Witam !
Zacznę od razu od swojego problemu bo ręce mi opadły, Pacjent Polówka 96r 1.4 60km model silnika AKV.
Silnik był u mechanika, uszczelka pod głowicą powiedziała amen. Powymieniane w tym nowy rozrząd, z głowicy została tylko głowica, reszta wymieniona.
Po docieraniu silnika i normalnej jeździe zauważyłem dość spore spalanie 10l/100km
Na pełnym zbiorniku robiłem po 800km z hakiem, teraz ledwo starcza na 500km.
Czytałem dużo for, sprawdziłem przepustnicę, podmieniłem na inną od kolegi, dla świętego spokoju wymieniłem czujnik temperatury ten podwójny. Po mimo ze Vag wskazywał dobre odczyty, sprawdzona sonda lambda. Przewody wn, kopułka, palec i świece wymienione.
Objawy były takie ze miał muła. Padło na źle ustawiony zapłon, no więc Vag wpięty rozgrzany silnik, tryb serwisowy, lampa na 6stopni i sprawdzamy, znak pływa.
Ostatnia deska ratunku, podmieniłem aparat zapłonowy, sukces ? Auto jak by odzyskało moc, lecz aparat zapłonowy patrząc od przodu jest prawie na maxa w dół, czyli dość mocno przyspieszony zapłon i na takim położeniu Polo targa jak głupie. Patrząc po innych polówkach z tym motorem aparat jest w połowie "fasolek". Rece mi opadają już. Co jeszcze sprawdzić?
Dodam ze po wymianie rozdzielacza, obroty mi falują. Ale podejrzewam ze to od przepustnicy od kolegi bo mówił ze czasami fiksuje.
Oczywiście adaptacja, czyszczenie przepustnicy, zerowania komputera z poziomu vaga było robione.
Co mu jeszcze sprawdzić i jak ? Proszę o pomoc bo już nie mam sił ogarnąć co się dzieje z autem.
Zacznę od razu od swojego problemu bo ręce mi opadły, Pacjent Polówka 96r 1.4 60km model silnika AKV.
Silnik był u mechanika, uszczelka pod głowicą powiedziała amen. Powymieniane w tym nowy rozrząd, z głowicy została tylko głowica, reszta wymieniona.
Po docieraniu silnika i normalnej jeździe zauważyłem dość spore spalanie 10l/100km
Na pełnym zbiorniku robiłem po 800km z hakiem, teraz ledwo starcza na 500km.
Czytałem dużo for, sprawdziłem przepustnicę, podmieniłem na inną od kolegi, dla świętego spokoju wymieniłem czujnik temperatury ten podwójny. Po mimo ze Vag wskazywał dobre odczyty, sprawdzona sonda lambda. Przewody wn, kopułka, palec i świece wymienione.
Objawy były takie ze miał muła. Padło na źle ustawiony zapłon, no więc Vag wpięty rozgrzany silnik, tryb serwisowy, lampa na 6stopni i sprawdzamy, znak pływa.
Ostatnia deska ratunku, podmieniłem aparat zapłonowy, sukces ? Auto jak by odzyskało moc, lecz aparat zapłonowy patrząc od przodu jest prawie na maxa w dół, czyli dość mocno przyspieszony zapłon i na takim położeniu Polo targa jak głupie. Patrząc po innych polówkach z tym motorem aparat jest w połowie "fasolek". Rece mi opadają już. Co jeszcze sprawdzić?
Dodam ze po wymianie rozdzielacza, obroty mi falują. Ale podejrzewam ze to od przepustnicy od kolegi bo mówił ze czasami fiksuje.
Oczywiście adaptacja, czyszczenie przepustnicy, zerowania komputera z poziomu vaga było robione.
Co mu jeszcze sprawdzić i jak ? Proszę o pomoc bo już nie mam sił ogarnąć co się dzieje z autem.