Witam,
Mam pytanie do znających się na elektromechanice. Znajomy podłączył komputer do moego samochodu (Octavia 3 1.4 TSI). Błędów żadnych nie zapisało. Pusty ekran.
Natomiast wszedł w opcje wypadania zapłonów i wygląda to tak:
Przy obrotach do 2 tys. nie ma wypadania zapłonów.
Przy obrotach od 3 do 4 tys. występuje pojedyncze (od 1 do max 5) wypadanie zapłonów. Najwięcej wypadło na 3 cylindrze.
Przy obrotach pow. 4 tys. zapłony wypadają częśćiej. Na drugi cylindrze wypadało ok 30-40 do samoistnego skasowania się.
Generalnie weszliśmy jeszcze na historyczne "przerwy z zapłonie" i zliczył tam, aż ok 19 tys. przerw ("wypadnięć"
) na 1 i 2 cylindrze. Na 3 ok. 16 tys. Na czwartym ok. 11 tys. Nie wiadomo co prawda od kiedy to liczy, ale podejrzewam, że to dane od początku istnienia samochodu, ale coś ich sporo i nie wiadomo, czy pojawiały się od początku istnienia auta ,czy dopiero ostatnio.
No i moje pytania brzmią:
1. Czy to normalne, aby wypadały zapłony przy obrotach 4-5 tys. Od kilku do kilkunastu w ciągu pół minuty?
2. Czy w innych autach te dane zliczające przerwy zapłonu (historyczne) też pokazują tak duże liczby (ok. 19 tys.), czy to raczej u mnie coś nie tak? Biorąc pod uwagę że auto ma 4 lata, czy na te liczby w tysiącach nie zwracać uwagi, czy szukać przyczyny?
3. Jakieś pomysły co z tym zrobić? Czy jeździć i zlekceważyć?
Z autem nic się nie dzieje, nie szarpie, dobrze odpala, nie świeci się kontrolka check engine. Świece zmienone na nowe.
Z góry dzięki za info
Mam pytanie do znających się na elektromechanice. Znajomy podłączył komputer do moego samochodu (Octavia 3 1.4 TSI). Błędów żadnych nie zapisało. Pusty ekran.
Natomiast wszedł w opcje wypadania zapłonów i wygląda to tak:
Przy obrotach do 2 tys. nie ma wypadania zapłonów.
Przy obrotach od 3 do 4 tys. występuje pojedyncze (od 1 do max 5) wypadanie zapłonów. Najwięcej wypadło na 3 cylindrze.
Przy obrotach pow. 4 tys. zapłony wypadają częśćiej. Na drugi cylindrze wypadało ok 30-40 do samoistnego skasowania się.
Generalnie weszliśmy jeszcze na historyczne "przerwy z zapłonie" i zliczył tam, aż ok 19 tys. przerw ("wypadnięć"
No i moje pytania brzmią:
1. Czy to normalne, aby wypadały zapłony przy obrotach 4-5 tys. Od kilku do kilkunastu w ciągu pół minuty?
2. Czy w innych autach te dane zliczające przerwy zapłonu (historyczne) też pokazują tak duże liczby (ok. 19 tys.), czy to raczej u mnie coś nie tak? Biorąc pod uwagę że auto ma 4 lata, czy na te liczby w tysiącach nie zwracać uwagi, czy szukać przyczyny?
3. Jakieś pomysły co z tym zrobić? Czy jeździć i zlekceważyć?
Z autem nic się nie dzieje, nie szarpie, dobrze odpala, nie świeci się kontrolka check engine. Świece zmienone na nowe.
Z góry dzięki za info