Christophorus napisał: Tego rodzaju pozytywka była opisana w jednym z archiwalnych numerów "Młodego Technika" oraz książce Marii i Wojciecha Nowakowskich, "24 proste układy elektroniczne do samodzielnego wykonania - dla domu". Poniżej schematy tych pozytywek jakie się mi zachowały do dnia dzisiejszego.

Z tym lewym schematem to bym uważał, szczególnie w przypadku tego wzmacniacza końcowego gdzie głośnik może robić za słoneczko w zimny dzień, bo przez niego cały czas prąd stały płynie (rezystor 220 omów od +5V do bazy tego układu Darlingtona)

Tam powinno być raczej jakieś 180k zamiast tych 220 omów (ewentualnie to było 220k w zamyśle). W każdym razie ten dzielnik trzeba tak dobrać by normalnie te tranzystory nie przewodziły czyli napięcie spoczynkowe na bazie było poniżej 1V.
Uwaga praktyczna, w przypadku stosowania 74154 trzeba na każdym wyjściu do potencjometru dać diodę np. 1N4148 albo lepiej Schottky'ego, bo 74145 miał wyjścia typu otwarty kolektor, a 154 ma typowe wyjścia totem-pole zaś w tych układach, w danym momencie, prąd z układu generatora do masy musi płynąć tylko przez jedno wyjście demultipleksera.
W przypadku pozytywki MIK1004A, to częstotliwość generatora G1, dla podanych częstotliwości tonów muzycznych powinna wynosić 133888 Hz.
Jeżeli ktoś chce transponować te utwory do innych tonacji, to tę częstotliwość trzeba odpowiednią ilość razy pomnożyć lub podzielić przez pierwiastek dwunastego stopnia z dwóch = 1.059463094. Każde mnożenie lub dzielenie podwyższa lub obniża wszystkie odtwarzane dźwięki o pół tonu. (Pomnożenie lub podzielenie przez 2 daje przesunięcie w górę lub w dół o oktawę).
Sposób programowania melodii jest opisany w PDF-ie, a nuty są dostępne w Internecie, tak, że można sobie nawet odtworzyć ten oryginalny EPROM.
Dodano po 14 [minuty]:
Cytat: Teraz robi sie tak:
[url=https://obrazki.elektroda.pl/9187278000_1513794177.gif]

Jakoś nie uwierzę, że układ wg TEGO KONKRETNIE schematu zadziała, bo zawiera kilka pułapek dla początkujących
BS170 (T2), to jest MOSFET a nie bipolarny NPN.
Dioda D3 tak włączona służy do natychmiastowego zniszczenia bezpiecznika F1.
Włączenie rezystora R2 jest bez sensu i niepotrzebnie łączy część wysokonapięciową z układem zasilania pozytywki.
Wg schematu układ jest wyzwalany napięciem sieciowym (~ 230V) podawanym z obwodu przycisków dzwonkowych.
JP4 chyba powinien być podłączony do nóżki 2 transoptora jeżeli układ ma być wyzwalany stykiem zwiernym do masy. Wtedy istnienie R2 ma sens.
Podłączenie suwaka R5 chyba też jest coś nie tak, bo jak przypuszczam, ten dzielnik napięcia (R3/R7), to służy do pomiaru napięcia baterii a R5 pewnie do regulacji np. tempa odtwarzania albo tonacji utworów ?
To jakiś układ z AVT czy twórczość własna ???