Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Re:Kondensatory Sanyo vintage - Czy ktoś kojarzy kondensatory Sanyo - lata 70-te

slavq 20 Dec 2017 13:45 1209 12
  • #1
    slavq
    Level 9  
    Czy ktoś kojarzy stare kondensatory Sanyo - z lat 70-tych? Wyglądają jak elektrolityczne, często są na bardzo niskie pojemności, opisywane np. jako 0,1uF .. i inne - stosowane w torach audio lepszych wzmacniaczy.
    Pytanie brzmi: co to są za kondensatory? Kiedyś myślałem, że to zwykłe elektrolity. Jednak rozbebeszyłem taki i w środku ukazało się coś innego: nie był to zwój, lecz coś jakby czarne tworzywo, w którym zatopiono okładziny.
    Jeszcze bardziej byłem zaskoczony, gdy kiedyś w jakiejś instrukcji serwisowej (być może sansui) właśnie te kondensatory nie były oznaczone jako elektrolityczne (są to kondensatory spolaryzowane).
    Możemy je spotkać w Pioneer są 8500, 8500II.
    Zastanawia mnie czy są to kondensatory, które ulegają starzeniu.
    W Pioneerze po przełączeniu włącznika direct następuje dość wyraźne przesunięcie sceny - rozumiem, że różnica brzmienia musi być, ponieważ przedwzmacniacz jest bardzo rozbudowany, jednak nie powinno następować tak wyraźne przesunięcie np. wokalu pomiędzy kanałami.
    W takim wypadku najczęściej podejrzewam kondensatory, a te niebieskie to jedyne, których nie wymieniłem. Czy warto?
    Czy zastępować je czymś jak elna silmic, czy też raczej przy tych zupełnie drobnych wartościach zakładać wimę?
    A może są to stałe, trwałe kondensatory i pozostawić je na miejscu?



    Dodano po 14 [minuty]:

    Kondensatory w jasno-niebieskiej koszulce, napis Sanyo.
  • #2
    goldi74
    Level 43  
    Jeżeli są polaryzowane to bardzo możliwe, że są to kondensatory tantalowe.
  • #3
    SERVICE-AV
    Level 39  
    Czy ciężko jest podać konkrety typu model sprzętu i numer komponentu ...
  • #4
    slavq
    Level 9  
    wcale nie jestem pewien czy to pomoże:
    W schemacie poneer sa 8500 -
    c1, c2 - electrolytic 0,33uf 25v (CSSA R33M 25)

    ale w schemacie akai am 2200 te same kondensatory:
    na płytce Main Amplifier:
    kondensatory C10 - ( tak samo wyglądają jak w pioneer, ten sam typ oznaczeń)
    EC557155 solid aluminum/C. 1uF(M) 10WV (vert. type)

    Po rozdłubaniu - nie jest to zwój, tylko ciało stałe , czarne tworzywo. czy to się może starzeć?
  • #5
    SERVICE-AV
    Level 39  
    Zatem pobierz serwisówkę SA-8500 i odczytaj typ :)
  • #6
    slavq
    Level 9  
    no własnie to odczyt z serwisówki
    - wyglądają jak elektrolity
    - w dwóch różnych serwisówkach opisane w różny sposób elektrolityczny / solid
    - po rozdłubaniu nie wyglądaja jak elektrolit
    Po przesledzeniu różnych wątków na audiokarmie widzę, że zastepują je elektrolitami- generalnie widzę, że je zastepują (więc raczej nie bez powodu)
  • #7
    SERVICE-AV
    Level 39  
    Czyli to nie nasz "ulubiony" elektrolityczny, aluminiowy, zwijany a kondensator polimerowy zawierający stały elektrolit.
  • #8
    slavq
    Level 9  
    jakie kondensatory w takim razie byłyby najlepszym zamiennikiem?
    Czy te kondensatory się starzeją?
  • #10
    398216 Usunięty
    Level 43  
    slavq wrote:
    jakie kondensatory w takim razie byłyby najlepszym zamiennikiem?

    Przy małych pojemnościach z powadzeniem (a nawet lepiej) stosuje się kondensatory masowe czy nawet foliowe (najlepsze to WIMA).
    slavq wrote:
    Czy te kondensatory się starzeją?
    Teoretycznie - nie, ale... miałem kilka przypadków gdzie ESR takich kondensatorów niebezpiecznie wysoki się zrobił. W wypadku masowych czy foliowych nie ma takiego niebezpieczeństwa (chyba, że ktoś przekroczy napięcie pracy).
  • #11
    slavq
    Level 9  
    dziękuję
    Właśnie tak postąpiłem - dla pojemnosci do 2,2uF dałem wimę.
    A w przypadku elekrolitów większej pojemności czy lepiej uzyć coś takiego jak elna silmic czy lepszy jest bipolarny nichicon?
  • #12
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Teoretycznie jeśłi kondensator jest w torze sygnału powinien być bi-polarny. Teoretycznie, bo przeważnie i tak pracuje ze składową stałą i tylko modulowana jest ona sygnałem, więc nie ma to większego znaczenia. Z praktyki powiem tylko, ze trzeba mieć ucho noworodka by wychwycić różnicę pomiędzy elektrolitem "markowym" a tym "popularnym" - oczywiście pod warunkiem, ze są one sprawne. Przyjęło się wśród audiofili że jeśłi wzmacniacz ma grać ... (tu szereg wymyślnych określeń na temat cudownej jakości) to wszsytkie kondensatory powinny być jak-najbardziej "markowe", rezystory metalizowane koniecznie z usuniętą powłoką farby (bo wtedy dźwięk nie jest przytłumiony), a kondensatory (te markowe oczywiście) pozbawione folii izolującej (bo dźwięk nie jest "ściśnięty"), ale w praktyce... jak wyżej. Jeśłi poprawi Ci to samopoczucie możesz dawać i takie z pozłacanymi końcówkami (bo różnicy i tak pewnie nie zauważysz - przynajmniej na miernikach). ;)
  • #13
    slavq
    Level 9  
    Dziękuję. Zamykamy temat