Cześć wszystkim, chciałem was poprosić o pomoc/radę.
Kupiłem VR na PS4, podłączyłęm i chciałem skonfigurować. Jednak system nie widzi KAMERKI.
Kamerka wchodzi w gniazdo aux do PS4, które wygląda tak:
Po namysle co nie gra zacząłem przyglądać się gniazdu aux (kamerka nowa, raczej nie jest trefna). Okazało się, że środkowe styki byly powyginane maksymalnei w dół. Probowalem sam je naprostowaego. Wygląda tak:
Stracilem nadzieję, że ta metoda się powiedzie.
Pytanie, czy istnieja alternatywa podłączenia tej kamery? Może jakieś przejściówki? Ale w necie nie znalazłem. Może wy wiecie, coś doradzicie?
Naprawa wchodzi w grę po nowym roku, tak mi powiedziano, ale ja temat muszę załatwić do świąt bo to prezent od rodziców i dziadków dla dziecka.
Ostateczna ostateczność to kupno nowej konsoli i naprawa i sprzedaż starej, ale baaaardzo chcialbym tego uniknąć.
Proszę o radę.
Odpowiem sam sobie bo problem rozwiązałęm.
1. Adapterów nie ma. Kamerka tylko w porcie AUX.
2. Styki z dużym pietyzmem prostowałem igłą trwało to trochę i miałem złe przeczucia ale o dziwo DZIAŁA.
Warto było spróbować.
Pozdrawiam i Wesołych Świąt
Kupiłem VR na PS4, podłączyłęm i chciałem skonfigurować. Jednak system nie widzi KAMERKI.
Kamerka wchodzi w gniazdo aux do PS4, które wygląda tak:
Po namysle co nie gra zacząłem przyglądać się gniazdu aux (kamerka nowa, raczej nie jest trefna). Okazało się, że środkowe styki byly powyginane maksymalnei w dół. Probowalem sam je naprostowaego. Wygląda tak:
Stracilem nadzieję, że ta metoda się powiedzie.
Pytanie, czy istnieja alternatywa podłączenia tej kamery? Może jakieś przejściówki? Ale w necie nie znalazłem. Może wy wiecie, coś doradzicie?
Naprawa wchodzi w grę po nowym roku, tak mi powiedziano, ale ja temat muszę załatwić do świąt bo to prezent od rodziców i dziadków dla dziecka.
Ostateczna ostateczność to kupno nowej konsoli i naprawa i sprzedaż starej, ale baaaardzo chcialbym tego uniknąć.
Proszę o radę.
Odpowiem sam sobie bo problem rozwiązałęm.
1. Adapterów nie ma. Kamerka tylko w porcie AUX.
2. Styki z dużym pietyzmem prostowałem igłą trwało to trochę i miałem złe przeczucia ale o dziwo DZIAŁA.
Warto było spróbować.
Pozdrawiam i Wesołych Świąt