Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

TOP HiFi - wpływ kabli na dźwięk

tunek 25 Dec 2017 13:38 5958 65
Tespol
  • #31
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    tunek wrote:
    Jeżeli naskórkowość miałaby mieć jakikolwiek słyszalny wpływ, nie przesyłalibyśmy sygnału telewizji kablowych, nie przekazywalibyśmy sygnału z konwertera TV sat, bo tłumienie byłoby za duże.

    CHłopie jesteś na prawdę niedouczony, po pierwsze zobacz jakie tłuminie ma przewód satelitarny a jakie sygnałowy audio w tej samej częstotliwości . Jakieś 100000x.
    Moderated By telecaster1951:


    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • Tespol
  • #32
    karolark
    Level 42  
    tunek wrote:
    Jeżeli naskórkowość miałaby mieć jakikolwiek słyszalny wpływ, nie przesyłalibyśmy sygnału telewizji kablowych, nie przekazywalibyśmy sygnału z konwertera TV sat, bo tłumienie byłoby za duże. jednocześnie jeśli mielibyśmy takie bardzo specjalne kable do tych celów. dlaczego nie mielibyśmy stosować ICH jako interconektory ( ok 1,5 zł za metr bieżący). Argumentu o naskórkowośći NIE AKCEPTUJĘ.


    Więc ty szukasz argumentu za czy przeciw?
    Od pewnej ceny i jakości to już jest ałdiofilizm.
  • Tespol
  • #33
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    POwiem ci tam że mam charakterystykę przewodów satelitarnych róznica pomiędzy tłumieniem najlepszego który ma 0,4db/100m i najgorszego 136db/100m sama mówi za siebie.
    Jest to odpowiednik tłumienia 80m jednego i 13cm drugiego przewodu .

    Ludzie w temacie sobie to wyobrażą pozostali niech przemilczą.

    A zobaczyłem tak dla porównania jeden to ok 27zł/m, drugi 20-30gr/m w hurtowni.
  • #34
    tunek
    Level 12  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    tunek wrote:
    Bez porównania parametrów fizycznych NIE UWIERZĘ

    Tak też sądzę więc pożycz sobie miliomomierz i zmierz rezystancję kilku rodzai przewodów głośnikowych w sklepie czy kupionych już i wtedy dopiero zobczysz różnicę.

    Po drugie hehe muzyka to nie sygnał sinusoidalny coby częstotliwość podstawowa tylko była.
    Szybkość narastanie napięcia są rzędu 50V/ys a to już częstotliwości 300kHz.

    Ale widzę że piszę z totalnym analfabetą elektrycznym , więc ja o niebie Ty o chlebie.
    Żeby tylko grało a jakośc to odległy temat, podobnie jak podstawy elektrotechniki.

    Topowe HIFI kosztuje podobnie jak Topowe modele samochodów i topowe mieszkania.

    Nie potrzebnie mnie obrażasz. Wiem dobrze że przebieg prostokątny opisuje się szeregiem Fouriera i że bez maksymalnych częstotliwosci nie osiagniemy prostokąta. Ale przecież wzmacniacz akustyczny nie przenosi 300kHz, więc o czym tu mówimy. Jednocześnie też jeżeli zwykły koncentryk antenowy przenosi 500MHz, to dla akustyki jest kablem IDEALNYM. Swoją drogą... co to za jednostki V/ys ? tego nie wiem... Pewnie chodziło Ci o V/μs...
  • #35
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    tunek wrote:
    Ale przecież wzmacniacz akustyczny nie przenosi 300kHz

    Właśnie że tak, kiepskie przenoszą do 50kHz a topowe dużo dużo więcej.
    Ma to bezpośredni wpływ na Slew Rate podstawowy parametr mówiący o jakości .
  • #36
    kotuniunia
    Level 29  
    I tak tego nie usłyszycie. A tak z ciekawosci przetestujcie sobie na generatorku dla różnych przebiegów ,jak wasz słuch się do tego odnosi. Najlepiej na słuchawkach. Napiszcie o odczuciach. Jak macie do 20 lat i nie zepsuty słuch to będzie lepiej. Dorze jest iść do pracowni badania słuchu i wszystko będzie wiadome . Wówczas możecie się bić, o to który lepsze narastanie sygnału odbiera. Póżniej można kompletować klocki lego, bo te nowe, to mamma mia!
  • #37
    telecaster1951
    Moderator of Acoustics
    ganitu wrote:
    Wszyscy audiofile których znam mają słuch ABSOLUTNY i od tego wypadało by zacząć całą bajkę.
    Och, jak ja kocham to stwierdzenie. Słuch absolutny... Wiesz w ogóle czym jest słuch absolutny? To jest zdolność do rozróżniania konkretnych dźwięków, bez dźwięku odniesienia. Ja np. rozpoznaję dźwięk E oraz d i a. Inny kolega rozpoznaje całą gamę, ale tylko w skali H. Znam dziewczynę która ma pełny słuch absolutny. Nie ma to jednak żadnego związku ze słyszeniem nikłych różnic w brzmieniu!
    @Strumien swiadomosci swia Ehhh. Kolego, tyle pomiarów było przeprowadzonych. W Poznaniu nie jedna praca na ten temat powstała. Co z tego że masz harmoniczne powyżej 50 kiloherców, jak słyszysz do 16?
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Po prosu zmniejszają szybkość narastania napięcia, co sprawia że sygnał traci pasmno i dynamikę.
    Jasne, masz rację. Ale nie kable zasilające czy wysokopoziomowe! Słabej jakości kabel sygnałowy może tak zadziałać, ale mówimy tu o kablu w stylu dwie żyłki i centymetr izolacji. Dobre kable, po 10zł z metra załatwiają sprawę. Nie widać różnicy pomiędzy pomiarami z użyciem kabli za 10zł a takimi za 10 tysięcy, a uwierz mi że w robocie mierzę dużo niższe sygnały niż stosowane w audio. http://www.jyebao.com.tw/products-14.html Polecam. Lepszych kabli w tych cenach nie znalazłem.
    tunek wrote:
    i stosowanie złotych styków, jeżeli wczśniej wewnątrz obudowy zastosowane są wielowtyki takie jak w pralce- jest bzdurą.
    Otóż uwaga uwaga, odkryję teraz prawdę. Złoto jest gorszym przewodnikiem od miedzi. Mało tego, na połączeniu miedź/złoto tworzy się złącze bimetaliczne. Złoto nakłada się na wtyki nie po to aby poprawić przewodnictwo! Nakłada się dlatego, że srebro i miedź korodują! Złoto zwiększa trwałość złącz! Nic więcej.
  • #38
    karolark
    Level 42  
    telecaster1951 wrote:
    ganitu napisał:
    Wszyscy audiofile których znam mają słuch ABSOLUTNY i od tego wypadało by zacząć całą bajkę.
    Och, jak ja kocham to stwierdzenie. Słuch absolutny


    Ma kolega racje, nie wiem czy słusznie ale ja tu wyczułem letką nutkę ironii :-)
  • #39
    thereminator
    Conditionally unlocked
    tunek wrote:
    Swoją drogą... co to za jednostki V/ys ? tego nie wiem...


    V/0,000 000 000 000 000 000 000 001 s
  • #40
    E8600
    Level 39  
    tunek wrote:
    Bez porównania parametrów fizycznych NIE UWIERZĘ w to, że naskórkowość ma jakiekolwiek znaczenie w zakresie 20Hz-40kHz. Również marketingowo gdyby była to wymierna róznica producenci wykorzystywaliby ten parametr jako mierzalny. Jeśli nie jest mierzalny- to go NIE MA.

    O ile mi wiadomo naskórkowość występuje dużo niżej. Oczywiście jest to mierzalne ale nie jest to na rękę producentom, gdyż musieli by spełniać kolejny certyfikat jakości co wiąże się z kosztami. Mogło by się, nawet okazać, że ich drogie kable są średnio dobre do audio lub wyższych częstotliwości.

    Tutaj masz głębokość wnikania w przewodnik dla poszczególnych częstotliwości.
    20 Hz - 14,77mm
    100 Hz - 6,61 mm
    1kHz - 2,09 mm
    5kHz - 0,93 mm
    10kHz - 0,66 mm
    20kHz - 0,46 mm

    Tutaj masz wzór jak to policzyć.
  • #41
    Jlab
    Level 15  
    Koleżanki i koledzy. W każdej historii, bajce czy kłamstwie jest ziarnko prawdy. Duże i mniejsze firmy to wiedzą i nie zawahają się tego wykorzystać. Wiadome jest, że kable łączące wyjście np. CD z wejściem wzmacniacza muszą ten sygnał "przenieść" z jak największą "starannością", a nie jest to sprawa prosta. Tutaj jest największe pole do popisu tak dla wykonawcy kabla, jak i dla działu marketingu. Dlaczego? Ano dlatego bo, po pierwsze takie wyjście zazwyczaj ma wysoką impedancję rzędu kilkudziesięciu kiloomów, po drugie, sygnał to przedział między "nic", a powiedzmy 2V, no i na koniec cała zgraja zakłóceń z zewnątrz, która łatwo dostaje się do takiego kabla, nawet ekranowanego. Tak jak napisali poprzednicy, w takich kablach kluczowa jest ich pojemność, rezystancja przewodnika i rezystancja izolacji, a nawet gęstość ekranu (ilość drucików oplatających kabelek w środku). Tutaj bezwzględnie to słychać i jest to do udowodnienia bez większych problemów w ślepym teście, ale... No właśnie, nie każdy sprzęt jest w równi podatny na zmianę kabelków, choćby dlatego, że jego wyjście może być o skrajnie niskiej impedancji.
    Druga rzecz to kable głośnikowe i tutaj też mogą pojawić się różnice związane z możliwością przewodzenia przez taki kabel prądu o odpowiednio dużym natężeniu. Pojawi się również problem przewodzenia naskórkowego. Już te dwie rzeczy mogą przyczynić się do różnic w odbiorze dźwięku. Jeśli kabel jest zbyt cienki lub ma zbyt dużą rezystancję to pojawi się problem niskimi, szybkimi rejestrami. Stracą na mocy i kontroli (wbrew pozorom z niepozornego wzmacniacza o mocy około 30W może"wyskoczyć" impuls o natężeniu kilkunastu amperów, czemu dodatkowo może sprzyjać nierówna impedancja zespołów głośnikowych). Dodatkowo jeśli kabel głośnikowy będzie miał "skłonności" do przewodzenia naskórkowego to pojawi się problem z najwyższymi częstotliwościami. Oczywiście niewielu to usłyszy ale ci nieliczni wystarczą, żeby kabel spadł w notowaniach. To są rzeczy, które wielu słuchaczom unikają, ale wystarczy, że część z nich ma na tyle dobry słuch i sprzęt żeby to wyłapać, a reszta zrobi się sama, czyli firmowe audiovoodoo o wyższości niebieskiej gumy użytej do izolacji zamiast beżowej bawełny itp. :).
    Na koniec kwestia kabli zasilających. Tutaj nie ma za bardzo możliwości wciśnięcia ciemnoty popartej fizyką, ale też można coś tam ugrać. Wiadomo, że kabel dodany do sprzętu przez producenta nie będzie zbyt solidny, bo ma jedynie dostarczyć zasilanie do sprzętu i nie ulec przy tym uszkodzeniu, więc odpowiedni program policzy co do setnej milimetra przekrój i podsunie ile można miedzi oszczędzić żeby jeszcze działało. Im lepiej "policzone" gratisowe kable tym więcej można "poprawić" wymieniając je na "lepsze". Myślę, że tutaj mit przewodu zasilającego jako antidotum na kiepski dźwięk bierze się z tego, że mamy coraz lepiej wykonane instalacje w domach i coraz gorsze gratisowe kable, które zwyczajnie nie dają rady. Oczywiście jak dla mnie ma to sens tylko przy urządzeniach takich jak wzmacniacze i to te "mocniejsze" choćby ze względu na nierówny pobór energii z sieci. Reszta komponentów jak tunery, CD, DAC itp. gdzie po włączeniu ich pobór mocy jest stały i niewielki (powiedzmy kilkanaście watów) nie ma to poparcia w logice i fizyce (chociaż to tylko moje zdanie).
    Wpływ na dźwięk złotych bezpieczników, magnetyzerów płyt winylowych i podstawek pod kable, raczej należy do tych skrajnie "nieudowadnialnych" jednak wspaniale działających na wyobraźnię.
    Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze kwestie "niewiadome" czyli takie, które być może istnieją i mają wpływ na postrzeganie dźwięku (jego jakości), ale jeszcze nikt tego nie odkrył lub nie policzył. Choćby fakt, czy oby na pewno nie czujemy w jakiś sposób częstotliwości powyżej 20kHz bo skoro poniżej 20Hz nie słyszymy, to też nie powinny nas interesować niższe częstotliwości, ale jednak je odczuwamy jako wstrząsy i jest to całkiem fajne.
  • #42
    kotuniunia
    Level 29  
    E8600 wrote:
    20kHz - 0,46 mm

    Czyli prawie kabel o Φ 1mm przenosi lekko 20kHz. A twoje ucho?
  • #44
    Magic_moon

    Level 28  
    Jlab wrote:
    Koleżanki i koledzy. W każdej historii, bajce czy kłamstwie jest ziarnko prawdy


    Tylko kolega tak uważa.
  • #46
    Magic_moon

    Level 28  
    Nie. Uważam że to co kolega napisał to bzdura do kwadratu. Chodzi mi o tekst który cytowałem, tak dla jasności.
  • #47
    E8600
    Level 39  
    kotuniunia wrote:
    Czyli prawie kabel o Φ 1mm przenosi lekko 20kHz. A twoje ucho?

    Słuch tylko nielicznych osób w młodym wieku może wyłapać wysokie zakresy lub nasz pies. Wraz z wiekiem tracimy słuch na wysokie tony. Większość głośników gdzie sam producent deklaruje nawet 22kHz nie jest w stanie oddać wysokich częstotliwości odtwarzając utwór muzyczny - wynika to z bezwładności membrany. Dlatego lepsze sprzęty mają podział na głośniki nisko, średnio i wysokotonowe wraz z odpowiednimi filtrami częstotliwości.
    Jedynym głośnikiem, który może zagrać wyżej niż pasmo słyszalne jest taki bez membrany np. przetwornik piezo, głośnik magnetostrykcyjny (zjawisko znane z piszczących cewek na rdzeniach ferrytowych) lub głośnik plazmowy. Dźwięk przy 20-25 kHz jest bardziej wyczuwalny niż słyszalny (może objawiać się niepokojem a w długofalowym odcinku czasu objawiać się bólami głowy u wrażliwych jednostek).
    Taka dygresja jeśli nawet podasz na tradycyjny głośnik membranowy wysoką częstotliwość 20-25kHz z generatora to zagra on z niższą częstotliwością (jeśli cokolwiek usłyszymy). Głośniki plazmowe były dawniej popularne a obecnie są do spotkania tylko w sprzętach audiofilskich lub w monitorach odsłuchowych.
    Sorry za offtop.

    TOP HiFi - wpływ kabli na dźwięk

    Typ: 2,5 drożny, bass reflex
    Głośnik wysokotonowy: 1 szt., 8 mm (0.3″) plazma
    Głośnik średniotonowy:1 szt., membrana papierowa 200 mm (8 cali)
    Głośnik niskotonowy: 1 szt., membrana powlekana poliestyrenem 220 mm (9 cali)
    Pasmo przenoszenia: 30 Hz – 150 kHz przy ±3dB (wysokie tony chyba tylko dla naszego psa)
    Impedancja: 8 Ohmów
    Skuteczność: 92 dB/1 W/1 m
    Podział częstotliwości zwrotnicy: 80 Hz/2.5 kHz
    Wymiary (wys. x szer. x głęb.): 98 x 24 x 39 cm
    Waga: 51 kg
    Cena: ok. 18.500 Euro/szt. - 1 kolumna

    Jest to jedna z biedniejszych/podstawowych wersji kolumn głośnikowych dla snobów.
    Źródło
  • #48
    tunek
    Level 12  
    thereminator wrote:
    tunek wrote:
    Swoją drogą... co to za jednostki V/ys ? tego nie wiem...


    V/0,000 000 000 000 000 000 000 001 s


    eeeeee.... Chyba, a nawet NA PEWNO NIE... 1 mikrosekunda - 1 μs = 10-6 s = 1/1 000 000 s. Domyślam się, ze kolega Strumień... chciał podać parametr w V/μs, ale mu nie wyszło.... wychodzi mu za to obrażanie innych.

    Dodano po 23 [minuty]:

    E8600 wrote:
    tunek wrote:
    Bez porównania parametrów fizycznych NIE UWIERZĘ w to, że naskórkowość ma jakiekolwiek znaczenie w zakresie 20Hz-40kHz. Również marketingowo gdyby była to wymierna róznica producenci wykorzystywaliby ten parametr jako mierzalny. Jeśli nie jest mierzalny- to go NIE MA.

    O ile mi wiadomo naskórkowość występuje dużo niżej. Oczywiście jest to mierzalne ale nie jest to na rękę producentom, gdyż musieli by spełniać kolejny certyfikat jakości co wiąże się z kosztami. Mogło by się, nawet okazać, że ich drogie kable są średnio dobre do audio lub wyższych częstotliwości.

    Tutaj masz głębokość wnikania w przewodnik dla poszczególnych częstotliwości.
    20 Hz - 14,77mm
    100 Hz - 6,61 mm
    1kHz - 2,09 mm
    5kHz - 0,93 mm
    10kHz - 0,66 mm
    20kHz - 0,46 mm

    Tutaj masz wzór jak to policzyć.

    Dziękuję Ci za link i za rzeczową opinię. Mimo że artykuł na pewno rzetelnie traktuje o NASKÓRKOWOŚCI, nie mówi ani słowa o NIELINIOWOŚCI CHARAKTERYSTYKI dla częstotliwości akustycznych lub bliskich. Jednocześnie potrafimy przenosić kablami koncentrycznymi naprawdę wysokie częstotliwości rzędu GHz, które oczywiście są filtrami dolnoprzepustowymi, ale jeśli dają sobie radę w miliardach Herców, spadek w zakresie pasma akustycznego na pewno nie może być zauważalny. Cena takiego idealnego kabla to 1,50zł za metr!!! i jest dostępny w każdej małej miejscowości. Nie mówmy zatem o przyczynach-"naskórkowość", ale o efektach- "nierównomierność charakterystyki". Gdyby wyjątkowo liniowa charakterystyka częstotliwościowa była wyróżnikiem danych kabli interconect, zapewniam Cię, że marketingowcy by to wykorzystywali.
  • #49
    E8600
    Level 39  
    Kolega się nie pomylił - 1 joktosekunda [ys] wynosi ona tyle co podał.

    tunek wrote:
    Jednocześnie potrafimy przenosić kablami koncentrycznymi naprawdę wysokie częstotliwości rzędu GHz

    Tylko tam dane są pakietowane i przekazywane w formie cyfrowej. Mimo tego dużo pakietów jest traconych dlatego też mamy opóźnienia w przesyle potocznie zwane Ping.
    Definicja:
    "Ping – polecenie używane w sieciach komputerowych TCP/IP (jak Internet) i służący do diagnozowania połączeń sieciowych. Pozwala na sprawdzenie, czy istnieje połączenie pomiędzy hostami testującym i testowanym. Umożliwia on zmierzenie liczby zgubionych pakietów oraz opóźnień w ich transmisji, zwanych lagami.". Źródło
    Wiec widzisz, że takie połączenie może daje radę pomimo swych wad w internecie natomiast w analogowej transmisji audio by się nie sprawdziło.
  • #50
    tunek
    Level 12  
    E8600 wrote:
    Kolega się nie pomylił - 1 joktosekunda [ys] wynosi ona tyle co podał.

    tunek wrote:
    Jednocześnie potrafimy przenosić kablami koncentrycznymi naprawdę wysokie częstotliwości rzędu GHz

    Tylko tam dane są pakietowane i przekazywane w formie cyfrowej. Mimo tego dużo pakietów jest traconych dlatego też mamy opóźnienia w przesyle potocznie zwane Ping.
    Definicja:
    "Ping – polecenie używane w sieciach komputerowych TCP/IP (jak Internet) i służący do diagnozowania połączeń sieciowych. Pozwala na sprawdzenie, czy istnieje połączenie pomiędzy hostami testującym i testowanym. Umożliwia on zmierzenie liczby zgubionych pakietów oraz opóźnień w ich transmisji, zwanych lagami.". Źródło
    Wiec widzisz, że takie połączenie może daje radę pomimo swych wad w internecie natomiast w analogowej transmisji audio by się nie sprawdziło.
    .
    OK, dzięki za informację, o tej podwielokrotności nie wiedziałem. Tym nie mniej do osiągnięcia bardzo dobrych efektów toru akustycznego wystarcza prędkość slew rate ≥ 10 V/μs. Więc zostawmy skrajnie wysokie częstotliwości. Nie bardzo chce mi się przeliczać 10 yoktosekund na częstotliwość. Dla mnie to była już razy 10 do minus 24. Ale dzięki za info. W dalszym ciągu jednak myślę, że jeśli linia przenosi kilkaset MHz, to w zakresie 20Hz- 20kHz będzie praktycznie liniowa.
  • #51
    andrzej123456
    Level 14  
    Panowie nie jestem audiofilem .
    Ale pomiary lubię z samej istoty ich istnienia.
    W minionej epoce jak istniały giełdy elektroniczne i bomisy przywiozłem jako zdobycz wojenną z wyprawy na giełdę w wrocławiu kabel który w/g sprzedających rosjan był wykorzystywany
    w radarach na pasmo 10 ghz.
    Budowa kabla:
    -ok 5mm średnicy
    -zewnętrzna powłoka teflon
    -ekran - oplot posrebrzany
    -izolacja teflon
    -wewnętrzny przewód linka posrebrzana

    I przyszedł mi wtedy pomysł na porównanie takiego przewodu do posiadanego mikrofonowego kabla (jak na tamte czasy - też niezłej klasy)

    Przebieg doświadczenia;
    -źródło sygnału radio samochodowe pioneer lub generator kz1406
    -przedstawione wyżej kable pomiarowe w odcinkach ok 5m
    -tester -oscyl ruski c-99
    -kable były obciążone tylko oscyloskopem


    Wynik pomiarów:
    - w przypadku podania sinus do 30 khz brak różnic
    -natomiast w przypadku podania rzeczywistego sygnału audio nawet dziecko może zaobserwować różnice
    -dolne częstotliwości są przenoszone wręcz identycznie
    -natomiast częstotliwości wysokie są przez kabel mikrofonowy wręcz tłumione i wygładzane
    -porównując oba przebiegi odniosłem wrażenie jakby kabel mikrofonowy był swoisty filtrem dolnoprzepustowym (na kablu teflonowym wykres audio był niewiarygodnie bogaty we wszystkie szczegóły i zawierał o dużo więcej informacji

    Dlatego tez twierdze że subiektywne odczucia odsłuchowe w przypadku kabli nie są wiarygodne i powinny być poparte pomiarem porównującym z kablami uznawanymi za wzorce w dziedzinach audio
  • #52
    tunek
    Level 12  
    andrzej123456 wrote:
    Panowie nie jestem audiofilem .
    Ale pomiary lubię z samej istoty ich istnienia.
    W minionej epoce jak istniały giełdy elektroniczne i bomisy przywiozłem jako zdobycz wojenną z wyprawy na giełdę w wrocławiu kabel który w/g sprzedających rosjan był wykorzystywany
    w radarach na pasmo 10 ghz.
    Budowa kabla:
    -ok 5mm średnicy
    -zewnętrzna powłoka teflon
    -ekran - oplot posrebrzany
    -izolacja teflon
    -wewnętrzny przewód linka posrebrzana

    I przyszedł mi wtedy pomysł na porównanie takiego przewodu do posiadanego mikrofonowego kabla (jak na tamte czasy - też niezłej klasy)

    Przebieg doświadczenia;
    -źródło sygnału radio samochodowe pioneer lub generator kz1406
    -przedstawione wyżej kable pomiarowe w odcinkach ok 5m
    -tester -oscyl ruski c-99
    -kable były obciążone tylko oscyloskopem


    Wynik pomiarów:
    - w przypadku podania sinus do 30 khz brak różnic
    -natomiast w przypadku podania rzeczywistego sygnału audio nawet dziecko może zaobserwować różnice
    -dolne częstotliwości są przenoszone wręcz identycznie
    -natomiast częstotliwości wysokie są przez kabel mikrofonowy wręcz tłumione i wygładzane
    -porównując oba przebiegi odniosłem wrażenie jakby kabel mikrofonowy był swoisty filtrem dolnoprzepustowym (na kablu teflonowym wykres audio był niewiarygodnie bogaty we wszystkie szczegóły i zawierał o dużo więcej informacji

    Dlatego tez twierdze że subiektywne odczucia odsłuchowe w przypadku kabli nie są wiarygodne i powinny być poparte pomiarem porównującym z kablami uznawanymi za wzorce w dziedzinach audio

    Dziękuję Andrzej. Bardzo ciekawe doświadczenie. Czyli Twój eksperyment sugeruje że kabel przeznaczony do bardzo wysokich częstotliwości powinien spełniać wyrafinowane potrzeby audiofili? A może ktoś zdejmie charakterystykę dla dwóch różnych kabli? Takiego średniej jakości i bardzo dobrego? Dla f od 10Hz do ... 300kHz wystarczy pewnie... i obciążeniu 47 kiloomów. Pamiętajmy, że oprócz nierównomierności charakterystyki mogą tez występować przesunięcia fazowe dla różnych cżęstotliwości, co powinno "rozmywać" scenę akustyczną. Ale to też będzie mierzalne. czyli... wracam do mojego pytania w temacie.
  • #53
    andrzej123456
    Level 14  
    Nie chcę niczego sugerować .
    Ale jeśli po takim prostym pomiarze twoje ucho będzie słyszeć to wyższe pasmo w postaci przyjemnie brzmiącej przestrzeni akustycznej i detalizacji źródeł dźwięku
    to warto dać po ok 20zł za taki kabel(w cz) a nie jakieś 1kzł /za 1m super audio.
    Oczywiście nie pragnę nikogo przekonywać do takich eksperymentów ale jak zapłacisz kilka stówek za kabel i nie słyszysz różnicy w dźwięku to poco ta cała zabawa .
    Oczywiście taki prosty pomiar nie kończył moich doświadczeń z pomiarami audio.
    Następne pomiary realizowałem przy pomocy zwykłego kompa i mikrofonu elektretowego studyjnego z byłego prl i programu spektralab
    Wyniki a zwłaszcza w trybie 3d były fascynujące .Wiele z tych wyników były zbyt trudne do interpretacji.
    Niekiedy zwinięcie kabla w cewkę powodowało zupełnie inne wyniki.
    Pozwoliło to w tamtych czasach na odkrycie źródła bardzo dobrych głośników wysokotonowych występujących w systemach bose audio w samochodach bmw
    które można było dostać na szrotach za niskie kwoty.
  • #54
    tunek
    Level 12  
    bbobii wrote:
    Zapraszam do mnie mam sporo różnych interconectów, więc na własne uszy będziesz mógł posłuchać czy jest różnica. Różnica jest na pewno, a ważnym parametrem jest pojemność. Co do przewodów zasilających uważam że przerost formy nad treścią. Ważniejsze są filtry które usuwają zakłócenia z sieci zasilającej.

    Dziękuję serdecznie za zaproszenie. Chętnie odwiedziłbym Cię na odsłuch, ale niestety od paru miesięcy mieszkam trochę bardziej na południe i nie uda mi się. A szkoda. Wesołych i szczęśliwego 2018. Wojtek
  • #55
    andrzej123456
    Level 14  
    Dla kol e8600-
    Zastosowanie głośników o wysokim paśmie ma sens pomimo że bezpośredni tego człowiek nie słyszy.
    Wyobraźmy sobie dwa identyczne głośniki pracujące na f= 50khz
    Człowiek nic nie słyszy !
    Ale wystarczy że któryś z generatorów będziemy odstrajać o niewielka wartość a usłyszymy zupełnie nisko brzmiące dźwięki (na tej zasadzie były budowane w minionej epoce instrumenty muzyczne i wykrywacze metalu).
    Myślę że wiedza w tej dziedzinie akustyki jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa .
    Możliwe że właśnie te harmoniczne decydują o przestrzeni akustycznej jak i o różnicy między głosem kobieta mężczyzna (do tej pory problematyczna analiza przez maszyny.

    Dodano po 5 [minuty]:

    bbobii-potwierdzam pana sugestie
    w/g moich skromnych doświadczeń na pasmo wysokie decydujące znaczenie ma pojemność kabla ( dla sygnału)
    Dla kolumn większe znaczenie będzie miała indukcyjność kabla(już nie wspomne o dopałach klasy D)
  • #56
    Jamie
    Level 20  
    Tak sobie czytam tutaj kolejną edycję dyskusji o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia i jako były poniekąd muzyk na emeryturze mam nieodparte wrażenie, że w omawianej dziedzinie Top-HiFi Audio Voodoo najpotrzebniejszy jest egzorcysta...
  • #57
    Rasel
    Level 22  
    Panowie, dyskutując o wpływie kabli na dźwięk nie należy zapomnieć o bardzo istotnej sprawie, której jeszcze nikt z Was nie poruszył w tym wątku. Otóż wprawne ucho potrafi odróżnić nie tylko rodzaj kabla jakim są połączone poszczególne elementy zestawu HI-END, ale także jego kierunek!
  • #58
    zworys
    Level 39  
    Kolega E8600 napisał "Tylko tam dane są pakietowane i przekazywane w formie cyfrowej " Otóż kolego w paśmie GHz pracowały także radiolinie ANALOGOWE! Np. polska typu KORAB, rosyjska R-404. Fider był w nich gruby - ale chodziło przede wszystkim o moc doprowadzoną do anteny.
  • #59
    chudybyk
    Level 31  
    E8600 wrote:
    Tylko tam dane są pakietowane i przekazywane w formie cyfrowej. Mimo tego dużo pakietów jest traconych dlatego też mamy opóźnienia w przesyle potocznie zwane Ping.
    Definicja:
    "Ping – polecenie... [ ciach - definicja ] ...lagami.". Źródło
    Wiec widzisz, że takie połączenie może daje radę pomimo swych wad w internecie natomiast w analogowej transmisji audio by się nie sprawdziło.

    Jezu, co za pomieszanie z poplątaniem. Ping nie ma nic wspólnego z kablem. Kabel należy do warstwy fizycznej (model OSI), a ping do warstwy sieci - na jego jakość wpływają bardziej routery i host docelowy niż jakiś kabel.
    A co do kabla Ethernet (dla uproszczenia - koncentrycznego 10MB/s), transmisja odbywa się z nominalnymi prędkościami z tego powodu, że polega się na zjawisku linii długiej. Urządzenia posiadają wejścia/wyjścia dopasowane do impedancji falowej kabla (50 Ohm), a maksymalna długość kabla jest kompromisem między tłumieniem (wynikającym z impedancji) a szybkością transmisji w kablu (o ile pamiętam jakieś 60% szybkości światła).
    Ja się nie zajmuję zbytnio audio, ale uwagi, że nowoczesne przyrządy pomiarowe nie są w stanie wychwycić różnicy pomiędzy kabelkami to jakaś kpina. Barwy dźwięku, tłumienie pasm, obniżenie wzmocnienia - to nic czego nie dałoby się zmierzyć. To tylko kwestia doboru warunków i techniki pomiaru.
  • #60
    tunek
    Level 12  
    Rasel wrote:
    Panowie, dyskutując o wpływie kabli na dźwięk nie należy zapomnieć o bardzo istotnej sprawie, której jeszcze nikt z Was nie poruszył w tym wątku. Otóż wprawne ucho potrafi odróżnić nie tylko rodzaj kabla jakim są połączone poszczególne elementy zestawu HI-END, ale także jego kierunek!

    OK, to jest stara zasada budowy wzmacniaczy i jest uzasadniona. Jeżeli masy urządzeń są połączone zewnętrznym połączeniem, nie powinno się łączyć mas wejścia z wyjściem za pomocą interconectora, bo tworzy się pętlę i mogą wystąpić prądy błądzące. Stąd ekran przewodów powinien być połączony tylko od strony sygnału. Krócej mówiąc- masa w jednym punkcie.

    Dodano po 15 [minuty]:

    andrzej123456 wrote:
    Dla kol e8600-
    Zastosowanie głośników o wysokim paśmie ma sens pomimo że bezpośredni tego człowiek nie słyszy.
    Wyobraźmy sobie dwa identyczne głośniki pracujące na f= 50khz
    Człowiek nic nie słyszy !
    Ale wystarczy że któryś z generatorów będziemy odstrajać o niewielka wartość a usłyszymy zupełnie nisko brzmiące dźwięki (na tej zasadzie były budowane w minionej epoce instrumenty muzyczne i wykrywacze metalu).
    Myślę że wiedza w tej dziedzinie akustyki jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa .
    Możliwe że właśnie te harmoniczne decydują o przestrzeni akustycznej jak i o różnicy między głosem kobieta mężczyzna (do tej pory problematyczna analiza przez maszyny.

    Dodano po 5 [minuty]:

    bbobii-potwierdzam pana sugestie
    w/g moich skromnych doświadczeń na pasmo wysokie decydujące znaczenie ma pojemność kabla ( dla sygnału)
    Dla kolumn większe znaczenie będzie miała indukcyjność kabla(już nie wspomne o dopałach klasy D)

    jasne że masz rację. To nazywa się zniekształcenia TIM i raczej dotyczy konstrukcji wzmacniaczy przy silnym ujemnym sprzężeniu zwrotnym... Zniekształcenia TIM zdaje się generuje też głośnik. stad BARDZO istotna rola bardzo dobrego kabla głośnikowego- przenosi sporo mocy, jest długi i jego oporność jest porównywalna z impedancją głośników. To musi generować problemy.