Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zurty, Bomisy, Składnice Harcerskie.

TechEkspert 25 Dec 2017 21:31 8730 78
Renex
  • #31
    mieszaczwcz
    Level 31  
    Jak to "Składak" ze Składnicy nie działał!? Dla całej okolicy po szkole składałem te radyjka, 2 zakresy, DOG21, TG9 lub TG10 TG5 i TG50 płytka nawiercona ,samodzelne nitowanie łączówek lutowniczych, kawałek anteny ferrytowej, za kondensator zmienny robił wielki trymer ceramiczny, głośnik 40om , bat 3V i NIEBOTYCZNA cena w Składnicy Harcerskiej 400zł to ok 1/3 ówczesnych średnich zarobków (63r).
    W tamtych czasach pojawił się jeszcze inny KIT produkcji chyba OMIG był bez obudowy i ten rzeczywiście był uciążliwy w uruchomieniu, jako obudwa w której doskonale się miścił służyło plastikowe pudełko po perfumach "Być może..." przez to stały się one towarem deficytowym.
  • Renex
  • #32
    kaem
    Level 28  
    W Starogardzie Gd. w latach 80. trochę części RTV można było dostać w Domu Handlowym "Rolnik" tuż obok stoiska z telewizorami i radiami. Pamiętam, leżał blok kolektora do "Rubina" :)
  • #33
    Anonymous
    Anonymous  
  • #35
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Christophorus wrote:
    Czyżby chodziło o sygnalizator świetlny ASS-1
    Tak. To była moja pierwsza styczność z elektroniką. Po ciężkich bojach złożyłem ten układ i działał :) Miałem wtedy chyba z 8/9 lat.
  • #36
    e2e4
    Level 20  
    Tak, znakomita większość wrocławskich miejsc została wymieniona.
    A sklep, zakład na Traugutta?
    I tymczasowa lokalizacja niedzielnej giełdy elektronicznej na Sopockiej,
    Klub Studencki Katakumby, że wspomnę.

    Czasy liceum , wczesne lata dziewięćdziesiąte.
    U "Dziadka" w sklepie ELWRO na Ostrowskiego Paweł i ja, wspólnicy,
    kupujemy pudełko, chyba 250 szt. siedmiosegmentowych zielonych,
    wspólna katoda, wyświetlaczy LED za jakieś pół miliona złotych.
    Cel sprzedać na giełdzie z zyskiem znacznym.

    Kilka jesiennych niedziel na giełdzie w Katakumbach, skromne stoisko
    licealistów, prócz wyświetlaczy jakieś drobiazgi.
    W zakładanej cenie sprzedaliśmy kilkanaście sztuk.
    Potem zrobiło się zimno i sprzedaliśmy całość jakiemuś giełdowemu
    profesjonalnemu handlarzowi w cenie niewiele większej niż zakupu.

    Fajnie było.
    Pozdrowienia dla Pawła.

    Natenczas, e2e4,
  • #37
    Justyniunia
    Level 35  
    Tak poza tematem, rozumiem, że giełda elektroniczna we Wrocławiu istnieje, czy może ktoś potwierdzić i czy warto pojechać? Poszwendać się, kupić to i owo, części, jakieś płytki/moduły? Czy raczej jest to bazar zawalony tandetną chińszczyzną?
  • #38
    robig
    Level 21  
    wada wrote:

    Na Dworcowej są trzy sklepiki i ten trzeci w suterynie nie pamiętam nazwy przypomina Bomisy z PRLu

    To chyba Dart Elektronik i swą posępnością przypomina sklepy z poprzedniej epoki, ale na szybko można w nim sporo rzeczy kupić, jak się kurier "spóźnia".
  • #39
    cirrostrato
    Level 38  
    mieszaczwcz wrote:
    Jak to "Składak" ze Składnicy nie działał!? Dla całej okolicy po szkole składałem te radyjka, 2 zakresy, DOG21, TG9 lub TG10 TG5 i TG50 płytka nawiercona ,samodzelne nitowanie łączówek lutowniczych, kawałek anteny ferrytowej, za kondensator zmienny robił wielki trymer ceramiczny, głośnik 40om , bat 3V i NIEBOTYCZNA cena w Składnicy Harcerskiej 400zł to ok 1/3 ówczesnych średnich zarobków (63r).
    Miałem ochotę zostać budowniczym statków(ile ja wręg laubzegą ze sklejki nawycinałem do budowanych modeli.....) ale Ojciec kupił mi, na moja prośbę, to radyjko (pamiętam rok 1963), oczywiście nie zadziałało lutowane m.in. lutownicą 200W(!), popłakałem się ze złości, kumpel pomógł uruchomić......zacząłem czytać wszystko co mi wpadło w ręce o elektronice, lutowałem pierwsze układy na tranzystorach (rezystory po 2zł/szt, tranzystor TG1 12zł.....), dwa lata później zdałem do Technikum Kasprzaka. Szczęśliwego Nowego Roku. PS. Jednak pamięć Ci chyba nie dopisuje, to radyjko nie miało kondensatora ceramicznego zmiennego, stroiło się tylko na dwie stacje dł i śr na stałe, trzy trymery powietrzne garnuszkowe służyły do strojenia dł, śr i poziomu reakcji, dodatkowo było to radio refleksowe, pełny opis jest na triodzie, także schemat i zdjęcie płytki drukowanej.
  • #40
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Duży kondensator ceramiczny do strojenia to miała radziecka звездочка (gwiazdeczka). problem z uruchomieniem był dla tych co nie oglądali dokładnie rysunków, tam każdy tranzystor był inny i w innej kolejności miał wyprowadzenia (эмиттер, база, коллектор)
    W Składnicach harcerskich sporo było różnych Kitów radzieckich, co uczyły elektroniki, a co ciekawsze to na zachodzie takie kity elektroniczne nie były znane, rodzinka z zaksów sporo tego wywoziła na zachód :D
  • Renex
  • #41
    gumisie
    Level 43  
    Witam.
    Mnie Bomis kojarzy z kolejkami, przepychanką oraz nie miłą panią. Pewnego razu w tym zamieszaniu "udało" mi się kupić ½ kg rezystorów, żeby było zabawnie miały mieć wartość 2,2kΩ (tak było opisane na torebce) a w domu okazało się że mają 22Ω :D .
    Pozdrawia
  • #42
    Inkwizycja
    Level 29  
    Panowie, a sklep na ul.Tęczowej we Wrocławiu jeszcze działa ? Kiedyś ok.2000 r. można było dostać u nich lampy :D Jak z giełdą ? Z 10 lat temu to już nie było to: pirackie płyty, telefony paru gości z elektroniką dupy nie urywało :cry:
    Generalnie obserwuję powolny upadek targowisk, giełd itp. Nawet giełda w Lubinie (towar z wystawek z Niemiec) to już nie to samo.
  • #43
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Inkwizycja wrote:
    Panowie, a sklep na ul.Tęczowej we Wrocławiu jeszcze działa ? Kiedyś ok.2000 r. można było dostać u nich lampy :D .

    Na wystawie ma napisane "LAMPY ELEKTRON." Ale czy jeszcze ma ?
    https://www.google.pl/maps/@51.1072355,17.019765,3a,15.1y,127.8h,90.75t/data=!3m6!1e1!3m4!1sCu1SNyqxLVgXXZKRbmArmg!2e0!7i13312!8i6656
    Janusz G. lubował się w lampach - to kto wie?

    A co do Giełd elektronicznych to wszyscy handlarze z nich, leczą korzonki i bule stawów wygodnie w fotelach i sprzedają w internecie - Poltronik, Romanowski, Chojnów, Axel, CYBOR-TECH... wszyscy zaczynali na Sopockiej, potem dworcowa :D
  • #44
    Inkwizycja
    Level 29  
    Wada też w Google sprawdziłem tylko, że foty z 2014r. :D Pamiętam dużo fajnego "szmelcu" mieli np. modemy firmy Elwro o zawrotnej prędkości 300 bodów :D
  • #45
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Inkwizycja wrote:
    Wada też w Google sprawdziłem tylko, że foty z 2014r. :D Pamiętam dużo fajnego "szmelcu" mieli np. modemy firmy Elwro o zawrotnej prędkości 300 bodów :D

    popatrz na ich stronę http://elektronik.shop.pl/
    :D a też miał swoje stoisko na giełdach od Sopockiej włącznie.
    A starocie ma jeszcze z 1978 Roku
    Zurty, Bomisy, Składnice Harcerskie.
    A mieszka w poniemieckiej willi i piwnica ponad 100m² zawalona starociami
  • #46
    coldpeet
    Level 10  
    Tototamtotakieto wrote:
    Kraków - giełda pod Elbudem, potem na Wadowickiej . Bo jak przenieśli na Balicką....


    Trochę nie rozumiem... Elbud jest na ulicy Wadowickiej. Jednym słowem "giełda pod Elbudem, potem na Wadowickiej" to jest jedno i to samo miejsce. Chyba kolega jednak zbyt czesto tam nie bywał, jezeli popełnia takie błędy.
  • #47
    gumisie
    Level 43  
    Centralna Składnica Harcerska na Marszałkowskiej (lata siedemdziesiąte), mini wiertarka Piko (DDR), do dziś sprawna nawet po tym jak moje dzieci, około trzydzieści lat temu nią się bawiły.
  • #48
    olekt2002
    Level 30  
    Poznań, BOMIS na Krysiewicza. Sklepy z "drobiazgiem" na Wodnej, Chełmońskiego, Łąkowej.
  • #49
    music
    Level 28  
    Inkwizycja wrote:
    Wada też w Google sprawdziłem tylko, że foty z 2014r. :D Pamiętam dużo fajnego "szmelcu" mieli np. modemy firmy Elwro o zawrotnej prędkości 300 bodów :D

    Tęczowa działa. Lampy w gablotce po prawej stronie na dole. Przy samej ladzie. Ńiestety nie zwróciłem uwagi jakie😀
  • #50
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    wada wrote:
    a co ciekawsze to na zachodzie takie kity elektroniczne nie były znane,
    Nie tak do konca :D .....W tamtych siermiężnych latach dostałem z NRFu :D od Rodziny Radio-Kit, produkcji Philipsa. Był to odbiornik LW /MW, na o ile pamiętam 5 tranzystorach, o bezpośrednim wzmocnieniu. Spora obudowa, takie radio stołowe, ale najciekawszy w nim był sposób jego montażu. Otóż na dolnej ściance obudowy znajdowało się kilkadziesiąt ,,wysepek" z wkrętami i sporymi podkładkami. Na tym nadrukowany byl schemat. Wyprowadzenia elementów wsuwało się pod te podkładki i dokręcało wkręt. Zasilane z dwóch baterii płaskich 4,5 V. Lata całe działało jako odbiornik Warszawy I.
  • #51
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    te pierwsze zachodnie kity na śruby były pod koniec lat siedemdziesiątych.
    W tym czasie (około 1974) było już sporo rosyjskich "любимая электроника" gdzie elementy były umieszczone na jednym pulpicie i przy nich sprężynki pod które wciskało się kabelki, i do tego dość grube książeczki z przeróżnymi schematami, w gazecie "радио" ukazywało się sporo różnych schematów które były na te pulpity, a nawet to co ukazywało się w "Młodym Techniku" można było na tych rosyjskich zestawach testować

    Nie zapomnę min rodzinki jak mi przywieźli te zachodnie cudo, a ja im pokazałem to rosyjskie, szczęka im co nieco opadła.
  • #52
    GrandMasterT
    Level 25  
    Te rosyjskie kity z pulpitami na sprężynki, to pojawiały się jeszcze we wczesnych latach 90, kiedy rosjanie przyjeżdżali u nas na rynek handlować. Byłem wtedy licealistą i z czystej ciekawości kupiłem sobie kilka, były śmiesznie tanie. Mieli też dość często jakieś ichniejsze zestawy do samodzielnego montażu, typu zafoliowane elementy popakowane w pudełku + książeczka z przykładami, co można z tego zmontować. Tego akurat nakupowałem dość dużo, dla tych elementów, bo w niektórych zestawach były fajne rzeczy (z najbardziej przeze mnie cenionych, tranzystory średniej i dużej mocy), książeczki wyrzucałem do pieca przez nieznajomość języka.

    Ogólnie rosjan przyjeżdżających na handel to mi brakuje bardziej niż innych wymienionych tutaj rzeczy. Kupiłem u nich wiele narzędzi kompletując swój pierwszy "warsztat", część okazała się "ruskim badziewiem" ale wiele jednak jest porządnych i służą do dziś.

    W dzisiejszych czasach dla odmiany, zamiast latać po giełdach zawsze można odkorkować jakie piwko i siedząc w fotelu poprzeglądać aukcje i ogłoszenia, od czasu do czasu tak robię i zawsze się coś ciekawego po super okazyjnej cenie wypatrzy :D
  • #53
    eleklroda.pl
    Level 12  
    Też miałem w latach siedemdziesiątych różne rodzaje kitów, i te radzieckie ze Składnicy Harcerskiej były dużo ciekawsze i nowocześniejsze od tych co rodzinka przemycała od kapitalistów.
    Te z NRFu jako tako działały od razu, ale te od żabojadów to na wygląd były tragiczne, i nie działały - a jak zadziałały to na chwilę i wielki dym :cry:
  • #54
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Szukałem - szukałem i znalazłem na elektrodzie
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16576486#16576486
    jest w tym temacie trochę ciekawostek ze składnic harcerskich
    Wcześniej pomyliłem nazwę - to były zestawy юный электроник

    A ja miałem chyba taki Zurty, Bomisy, Składnice Harcerskie.
    http://www.rw6ase.narod.ru/00/rk/jn_el.html
  • #55
    sundayman
    Level 25  
    Quote:
    Sklep Bomisu przy ulicy Sosnowej przez wiele lat był atrakcyjnym miejscem zakupu:


    Tam robiłem pierwsze zakupy - mając chyba z 8 lat kupowałem jakieś biurowe interkomy - takie z 2 klawiszowymi włącznikami i głośniczkiem :)
    A przechodziłem koło tego sklepu codziennie, idąc do szkoły muzycznej na Sosnowej...

    No i warto chyba wspomnieć, że obecny gigant TME też startował na łóżku polowym na bazarze przy ul. Zjazdowej.
  • #56
    puchalak
    Level 15  
    Wzruszyłem się nieco czytając ten post. Od jakiegoś czasu noszę się z założeniem tematu dotyczącego istniejących kiedyś w Krakowie sklepów elektronicznych. Swoją pamięcią sięgam do wczesnych lat 80tych kiedy stawałem się pasjonatem elektroniki. Mało kto pamięta o "specjalizacji" jaką posiadały wtedy sklepy. Np. że w sporym bądź co bądź Krakowie, rezystory można było kupić jedynie w sklepie Telpodu na Zwierzynieckiej. Chyba że ktoś zadowoliłby się, (świetnymi z resztą) radzieckimi MŁT - te były jedynie na Demakowa (obecnie Mościckiego) - jednym z nielicznych sklepów, który przetrwał do dziś.
    Ale najciekawszy był Majsterek na Pstrowskiego (ob. Kalwaryjska), czy bomis na Królowej Jadwigi. Jako mroczne i magiczne miejsce wspominam prywatny komis z częściami elektronicznymi na Mikołajskiej z jego sympatycznym inaczej właścicielem. Pamiętam jak śliniłem się tam do scalaka będącego kompletnym instrumentem muzycznym emulującym różne dźwięki, którego opis umieszczono w jakiejś wydanej wówczas książce. Przełom lat 80/90 wydał na świat innego rodzaju sklepy. Likwidacja Zurtów i innych instytucji zajmujących się serwisowaniem różnych rodzajów urządzeń, spowodował wypływ ciekawych podzespołów i powstanie sklepów z nimi. Jeden z nich był na ul. Wiślisko, inny objawił się jako stoisko z elektroniką w pawilonie meblowym na ul. Centralnej.
  • #57
    eleklroda.pl
    Level 12  
    Radzieckie rezystory MŁT były metalizowane i bezszumne , w polskich wzmacniaczach Diory wywalało się szumiące węglowe i dawało MŁT.
    Jak sprzedawało się składaka z maneli Bomisowych i były MŁT, to cena była trzykrotnie wyższa niż sklepowa :D
    Początki Audiofildztwa.
  • #58
    Trabi
    Level 36  
    Poznań: Składnica Harcerska to była kopalnia części tych co były ;-) . Zawsze kolejki ludzi po zakupy, ale radość wielka gdy się kupiło np. nowe niebieskie kond. elektrolityczne. Po lewej stronie miła pani sprzedawała lampy. Trafiłem raz na gościa który kupował lampę:
    - Poproszę jedna lampę.
    - Jaką? - pyta pani
    - No taką do telewizora.
    - Ale jaką lampę??
    Na co facet odpowiada:
    - Taką - pokazując rozstawione palce kciuka i wskazującego.

    Składnica ryknęła śmiechem :D

    Drugi sklep był na ul.Engla (Łazarz) gdzie też była masa części. Na "Bomis" nie trafiłem; ponoć był gdzieś na Starołęce, ale nigdy go nie znalazłem.

    "Kopalnią" części była dla mnie też ul.Botaniczna (Ogrody) gdzie za płot ktoś co jakiś czas wywalał części i stare TV. Zawsze coś się wydłubało :-) . Poza tym, złomowisko na przeciw teraźniejszej "Panoramy" i czasami coś za płotem magazynów w Gądkach :)

    Ot, takie szukanie części w latach '70.
  • #59
    polmark2
    Level 18  
    jousto wrote:
    Pamiętam że w Lublinie jeden z Bomisów znajdował się na ul.Kunickiego gdzieś w okolicach browaru.

    Był, był... był też na H. Sawickiej (obecnie Świętoduska), CSH była na Lubartowskiej (kiedyś bodaj Rady Delegatów?) i na al. PKWN (obecnie Głęboka) - tam też był sklep ZURiTu i tam pierwszy TG2 kupiłem :)
    Były jeszcze sklepy Centrali Technicznej, w tym głównie sklep na Wojciechowskiej, do którego, z racji sąsiedztwa ze szkołą (Zespół Szkół Elektronicznych) zaglądałem niemal codziennie.
    Nie sposób pominąć BOMiSu w pobliskim Lubartowie, na tyłach ZRK - tam można było dostać "skarby" w postaci Finezji, Kondora, Kaprala i innych sprzętów lokalnej produkcji - z wypalonym piętnem "NIEPEŁNOWARTOŚCIOWY" :D
  • #60
    mikun
    Level 12  
    Jak już tak daleko pamięcią sięgacie, zajrzyjcie i rozbudowujcie stronę www.nostalgia.pl - zwłaszcza dział komputery :) Fajnie jakby pojawił się dział elektronika. Tylko uwaga bo wciąga, zwłaszcza dział bajki i gry planszowe hehe.