Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zurty, Bomisy, Składnice Harcerskie.

TechEkspert 25 Dec 2017 21:31 8526 78
Altium Designer Computer Controls
  • Zurty, Bomisy, Składnice Harcerskie.
    Obecnie większość części elektronicznych i urządzeń RTV da się kupić w sklepie internetowym, a naprawa sprzętu po gwarancji często jest nieopłacalna. Dawno temu sprzęt można było zakupić i naprawiać w ZURiT (Zakład Usług Radiotechnicznych i Telewizyjnych). Przemieszczając się po Wrocławiu natrafiłem na stary szyld ZURT:
    Szyld ZURT prawdopodobnie ktoś z poczuciem humoru nazwał tak swoją firmę, ew. faktycznie szyld pozostał z czasów gdy funkcjonowały ZURiTy.

    Kolejnym zapomnianym zjawiskiem były BOMISy które sprzedawały nadmiary magazynowe oraz niepełnowartościowe elementy. To było źródło elementów (często na wagę) dla elektroników, można było kupić rozmaite części i moduły, obudowy, niektórzy składali telewizory i inny sprzęt RTV z części zakupionych w BOMISie. Dla amatora zakup za grosze modułu z telewizora pozwalał na uruchomienie np. wzmacniacza akustycznego, albo zaopatrzenie się w układy scalone, rezystory i tranzystory.

    Kolejnym miejscem umożliwiającym zaopatrzenie się w rozmaite elementy były składnice harcerskie, koledzy zainteresowani modelarstwem byli stałymi bywalcami tych sklepów. Składnice na wyposażeniu miały też silniki elektryczne małej mocy tańsze niż te sprzedawane jako części do magnetofonów. Składnice chyba jako jedyne pozostały do obecnych czasów z wymienionej trójki.

    Wolumenu i (podobnych miejsc) chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, ale i to miejsce dość mocno się zmieniło, podobnie jak jego otoczenie (kto przypuszczał że pojawi się tam np. stacja metra :) ).

    Czy mieliście w swoich miejscowościach Bomisy i Zurty, czy pamiętacie jakieś wykonane tam zakupy?


    Źródło:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:ZURiT.jpg
    https://pl.wikipedia.org/wiki/ZURiT
    https://www.google.pl/maps/@51.1016395,17.036...4!1sLHq9bXEwruPbOyKhblFs8g!2e0!7i13312!8i6656

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    TechEkspert
    Editor
    Offline 
    W moich materiałach znajdziecie testy i prezentacje sprzętu elektronicznego, modułów, sprzętu pomiarowego, eksperymenty. Interesuje mnie elektronika cyfrowa, cyfrowe przetwarzanie sygnałów, transmisje cyfrowe przewodowe i bezprzewodowe, kryptografia, IT a szczególnie LAN/WAN i systemy przechowywania i przetwarzania danych.
    Has specialization in: elektronika, mikrokontrolery, rozwiązania it
    TechEkspert wrote 4261 posts with rating 3530, helped 12 times. Been with us since 2014 year.
  • Altium Designer Computer Controls
  • #2
    karolark
    Level 42  
    Oczywiście że pamiętamy :-)
    Jakie kolejki zawsze były, jako młodzian bywało się tam prawie codziennie
  • #3
    Justyniunia
    Level 35  
    Składnica Harcerska, ul (jeszcze wtedy) Armii Czerwonej.
    Taki niegdysiejszy KIT do samodzielnego montażu - Radio AM, w zestawie nawet pręt ferrytowy i druty DNE, żeby wykonać antenę. Niestety nie działało. Od tej pory nie lubię cewek i ogólnie radiówki.

    Tyle w temacie elektroniki.

    Poza tym w Składnicy Harcerskiej, większość zakupów to kolejki elektryczne. Najpierw H0, potem TT. Pozdrawiam Panią Alinkę.
  • #4
    TechEkspert
    Editor
    To że radio AM nie działało za pierwszym razem to był standard, ale pomoc bardziej doświadczonego Kolegi pozwoliła na uruchomienie układu.
    Kiedyś zdarzyło mi się odwiedzić kilka starych miejsc i tak jak piszesz często ulica ma inną nazwę, sklepu brak natomiast sam budynek najczęściej jeszcze stoi. Targowiska też były fajne gdyż cena była mocno negocjowalna i co tydzień coś nowego mogło się pojawić.

    Cóż wszystko się zmienia, byle by na lepsze.
  • Altium Designer Computer Controls
  • #5
    Piottr242
    Level 23  
    W (lokalu po) dawnym Bomisie na Grażyny w Warszawie jest teraz jakaś hipsterska kawiarenka. Kiedyś pamiętam stało tam kilkanaście terminali ekranowych Mera, zbudowanych na całej płycie UCY74xx, do kupienia za jakieś śmieszne pieniądze.
    Sklep elektroniczny który był od zawsze (odkąd pamiętam) na Promenadzie, tego lata był i padł bez zapowiedzi...
  • #7
    UL7855
    Level 23  
    Pierwszy zakup w ZURT to była dioda detekcyjna.
    Pokazano mi że podłączając ją równolegle do słuchawki można odebrać lokalną stację MW.
    Najbardziej brak mi składnic harcerskich wraz z ich towarem CCCP DDR CSR.
    Budziki, samochody na sprężynę składało się i nikt nie przejmował się że dostanie odłamkiem mechanizmu w paszczę. Mnóstwo ciekawych rzeczy tam było.
  • #8
    Jacekser
    Level 22  
    Promenady,Grażyny,Sielecka,Dolna(mokotowsko-czerniakowskie "zagłębie bomisowe"),Okrzei(chyba jeszcze funkcjonuje jako Gomis przeniesione na Jagiellońską?).Powoli gasnący Wolumen choć kilka firm się ostało(Soltronik,Stępień,Zbyromex,Bajan).Ech,wychowałem się na tych miejscach pozysku/odzysku i sprzedaży części i podzespołów.Jako młody chłopak bywałem tam co tydzień,a nawet kiedyś pracowałem przez ok pół roku w jednej z nieobecnych już na Wolumenie firm.
    Aaa-warto wspomnieć o giełdzie komputerowej na tyłach klubu Stodoła(kiedyś na Grzybowskiej).Był też sklep z importowanym złomem komputerowym ,chyba zwał się Polkan czy Polcan(Białobrzeska).Kupione tam telefony (5zł)używam do dziś.
  • #9
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    Pamiętacie ze Składnicy Harcerskiej modele maszyn ? Wiertarka kolumnowa, tokarka pociągowa, dłutownica ? Made in DDR. Pamiętam też ciekawy radziecki omomierz-KIT. Ustrój pomiarowy elektromagnetyczny (!) i brak spreżyn zwrotnych. Tą rolę pelnily dwa magnesy. A BOMIS w Warszawie na Kopernika ? Też tam ciekawostki były....
  • #10
    music
    Level 28  
    wada wrote:
    We Wrocławiu najstarszy Bomis istnieje - dawniej Klary Zetkin -teraz Ignacego Daszyńskiego , no i te dość archaiczne na Dworcowej i na Polaka.
    A giełda elektroniczna też jakoś się trzyma na Robotniczej co niedziele.

    Był jeszcze na Skarbowców. Każda moja wizyta w tym Bomisie (jako młodego człowieka) to była przygoda! Czarnieckiego, Pomorska, Pl. Engelsa (nazwa za komuny), Obornicka, Braniborska, Tęczowa (jest do dziś), Sikorskiego, Ostrowskiego (ostatnie dwa Elwrowskie). Ehhh! Wzruszyłem się :D
  • #11
    Jacekser
    Level 22  
    Krzysztof Kamienski wrote:
    . ...A BOMIS w Warszawie na Kopernika...
    .Na Kopernika był sklep SPHW(bodajże).Znałem tam jedną z miłych(i ładnych)ekspedientek.Chyba przenieśli ten sklep na Pragę Płn. na ulicę Stalową(z tą ładną ekspedientką).
  • #12
    TechEkspert
    Editor
    @wadar muszę kiedyś zajrzeć do tych sklepów gdy będę we Wrocławiu, czy możesz podać dokładny adres na Daszyńskiego, ew. na Dworcowej i Polaka?

    Pamiętam, że prawdopodobnie na Daszyńskiego kilkanaście lat temu coś kupowałem (wejście do sklepu po schodkach na długiej ulicy, gdzieś w okolicach parku i ulicy Orzeszkowej), ale teraz bym nie trafił.

    @Jacekser no właśnie to jest ciekawe spostrzeżenie - gasnący Wolumen, ciekawe dlaczego tak się dzieje, brak zapotrzebowania na takie miejsce?

    Myślę że każdy mógłby podać wiele przykładów ciekawostek z tych miejsc, ja np. pamiętam w bomisie leżała walizka pomiarowa do kineskopów, wtedy coś dla mnie zupełnie nie zrozumiałego wręcz kosmicznego, a także wielka cewka (być może jakiś elektromagnes) której przeznaczenia nie znam do tej pory.
  • #13
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    Na Kopernika kupiłem (po długim żebraniu kasy u Ciotki :cry: ) radziecki szpulowy magnetofon wojskowy M64. To bylo COŚ :D, gdy nieśmialo kiełkował ZK 120. Taśmy, nagrane zaś dostałem w Polskim Radio na Myśliwieckiej od znakomej Rodziny dziennikarki...Dużo później dostalem juz od kogoś MAKa. Polski Kudelski :D
  • #14
    jousto
    Level 17  
    Pamiętam że w Lublinie jeden z Bomisów znajdował się na ul.Kunickiego gdzieś w okolicach browaru. Dla mnie taka jedna "wyprawa" po części i zobaczyć co nowego zajmowała cały dzień. Pamiętam, że kiedyś najpierw kupowało się co akurat było w sprzedaży a potem ze zgromadzonych części kombinowało się jaki układ można z tego zmontować.
  • #15
    Jacekser
    Level 22  
    TechEkspert wrote:
    ...no właśnie to jest ciekawe spostrzeżenie - gasnący Wolumen, ciekawe dlaczego tak się dzieje, brak zapotrzebowania na takie miejsce?

    Wolumen jako niedzielny bazar jeszcze "dycha", ale coraz mniej handlujących elektroniką. 2 tygodnie temu kupiłem tam m.in. antenę siatkową, bo mimo wszystko taniej tam niż w sklepach. Przyczynę tego stanu rzeczy nie trudno zrozumieć. Handel migruje do internetu, a wymiana przaśnych budek z dykty spowodowała duży wzrost cen najmu nowych, schludnych pawilonów. Obecnie to bazar szeroko rozumianych różności. W tygodniu jest tam targ produktów rolnych i taki zaczyna być jako niedzielnych. Wiele firm wyniosło się na tańsze najmy w okolicy Wolumenu, ale już nie chcą tradycyjnie handlować w niedzielę. Takie czasy.
  • #16
    Zbigniew 400
    Level 38  
    Mam jeszcze tranzystory polskie kupione w bomisie.
    Wczesnoranne wizyty na Wolumenie i zakupy z latarkami.
    Koledzy składali telewizory a ja gramofony.
    Jeszcze cos tam jest w szufladach.
  • #17
    goldi74
    Level 43  
    TechEkspert wrote:
    @wadar muszę kiedyś zajrzeć do tych sklepów gdy będę we Wrocławiu, czy możesz podać dokładny adres na Daszyńskiego, ew. na Dworcowej i Polaka?

    Pamiętam, że prawdopodobnie na Daszyńskiego kilkanaście lat temu coś kupowałem (wejście do sklepu po schodkach na długiej ulicy, gdzieś w okolicach parku i ulicy Orzeszkowej), ale teraz bym nie trafił.

    Dawny Bomis na Klary Zetkin to obecnie sklep elektroniczny Kram na Daszyńskiego 42. Faktycznie przed wejściem są 2 lub 3 schodki. Sklep jest prawie na rogu skrzyżowania z ulicą Wyszyńskiego. No i też są to niedalekie okolice Orzeszkowej i parku. Ja tam zawsze dojeżdżałem z pod Dworca Głównego tramwajem wysiadając koło dawnego browaru na Jedności Narodowej i idąc później kilka minut piechotą do sklepu.

    A na Dworcowej 28 to sklepy Axel. Najpierw był jeden Axel, później obok powstał Axel 2. W 89 roku gdy powstał Axel był to pierwszy sklep we Wrocławiu gdzie można było kupić naprawdę wszystko co związane z elektroniką (jak na tamte czasy).
  • #18
    Geronimo
    Level 2  
    Ech, po prostu łezka się w oku kręci. Z tymi miejscami wiąże się tyle pozytywnych emocji a nieraz i wzruszeń, że nawet teraz na samą myśl o nich robi mi się przyjemnie 😊.
    Myślę, że dla każdego, kto interesował się szeroko pojętą elektroniką (czy nawet ogólnie - techniką) były to miejsca niemal magiczne. Jako młodzian od czasu do czasu robiłem wyprawy po części elektroniczne do ościennych miast, gdyż w moim przeważnie nie mogłem kupić tego co bym chciał. Zresztą, często bywało tak, że będąc np. na okresowo organizowanych Giełdach Elektronicznych w Katowicach (budynek bodajże NOT-u) kupowało się wiele rzeczy, niekoniecznie akurat w danym momencie potrzebnych tylko dlatego, że cena była bardzo atrakcyjna 😄. Jakieś moduły, podzespoły do popularnego sprzętu RTV, obudowy, płytki, przełączniki, wskaźniki oraz wszelka "drobnica" - tranzystory, kondensatory, diody, rezystory - wszystko to mogło "się przydać" przy konstruowaniu jakiegoś urządzenia na podstawie schematów i opisów z Radioelektronika albo radzieckiego czasopisma "Radio" (do tej pory gdzieś na strychu leży sporo numerów obydwu tych periodyków). To była po prostu pasja, z której sporo zostało i do dzisiaj 😊
    Bywałem też często w Sosnowcu w sklepie Unitra-Unizet niedaleko dworca PKP, tam również można było kupić "fajne rzeczy", ale raczej w postaci gotowego sprzętu RTV, choć stoisko z częściami też było.
    Wspomnę również o Składnicy Harcerskiej, również w Katowicach, gdzie zdarzało mi się kupować zestawy do samodzielnego montażu, przeważnie na radzieckich częściach, ale też np. modele latające do sklejenia (Jaskółka, Dzięcioł), a nawet silniczki rakietowe na paliwo stałe (wraz z zapłonnikami ☺) do napędu modeli rakiet.
    W Zawierciu gdzie mieszkałem, na dawnej ul. Armii Czerwonej (dziś Paderewskiego) był sklep ZURiT-u, gdzie swego czasu, po odstaniu iluś tam godzin w kolejce, zakupiłem parę kolumn głośnikowych Altus 110 Tonsilu (pamiętam, że przywieźli tylko kilka "par" i że gościu, który chciał je dostać "bez kolejki" 😠 niemal mnie błagał, żebym pozwolił mu je kupić "dla syna"😆. Ale byłem twardy, nie "popuściłem" 😊), które mam do dzisiaj i które wciąż mi służą po małych usprawnieniach i niezbędnej wymianie membran i zawieszeń. W tym samym sklepie, również po perypetiach "kolejkowych", kupiłem (również służące mi do dzisiaj) wzmacniacz Foniki PW 9010, magnetofon ZRK M 9108 oraz tuner Eltry T 9010.
    Z kolei w innym sklepie ZURiT-u (na ul. Marszałkowskiej - dawniej Duracza) kupiłem dawno, dawno temu 26-calowy telewizor Elektron C-280 z programatorem na bodajże 8 stacji, a nie jak w naszych rodzimych, np. Heliosach - tylko na cztery. To było coś 😉.
    Ech wspomnienia, wspomnienia...
  • #19
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    W dobie internetu - czekanie na paczkę, co nie zawsze przyjdzie na czas, jak coś co zamówiłem na prezent dla kogoś w rodzinie i wielkie D...
    We Wrocławiu jest mnóstwo studentów, od politechniki do Robotronika na ul Polaka to niecałe 5 min spacerku, Do Axla to kolejką linową przez odrę i trzy przystanki tramwajem, Kramarz na Daszyńskiego tylko w starej części Wrocławia się zachował i jest troszkę dalej.
    Ale jak by nie patrzeć to bez czekania, w ciągu kilku minut można sporo drobiazgów pokupować.
    Na Dworcowej są trzy sklepiki i ten trzeci w suterynie nie pamiętam nazwy przypomina Bomisy z PRLu
  • #20
    diantus
    Level 32  
    Ja jednak tamtych czasów tak mile nie wspominam. Denerwującymi dla mnie były sklepy CEZAS. Na wystawach tych sklepów były rozstawione różnego rodzaju mili-mikroamperomierze i przyrządy uniwersalne, których w innych sklepach nie sposób było kupić.
    Jednak sprzedaż w tych sklepach była tylko dla szkół.
    Interesowałem się elektroniką więc z konieczności do "pomiarów" napięcia używało się słuchawek 2x2000Ω. Pyka w słuchawkach lub nie, słabiej pyka, mocniej - taki był wówczas pomiar napięcia. Jako omomierz - słuchawki w szereg z płaską baterią.
  • #21
    misiek1111
    Level 30  
    W Centralnej Składnicy Harcerskiej była duża makieta z kolejkami, które jeździły.
  • #22
    Jacekser
    Level 22  
    Mój pierwszy multimetr -UM4B kupiła mi (mimo wielu zastrzeżeń)mama w Centralnej Składnicy Harcerskiej na Marszałkowskiej jak miałem 14 lat.Po wielu latach podarowałem go teściowi bo zalał bateriami swoje LAVO.Ma go do dziś.
  • #23
    wieswas
    Level 33  
    W Łodzi bazar typu "mydło i powidło" czyli elektronika, hydraulika, motoryzacja, buty. ubrania, starocie itp. pamiętam od placu przy ulicy Rzgowskiej.
    Później tam rozpoczęła się budowa, więc wszystko przeniosło się na plac za miastem przy ulicy Zjazdowej. Tam handel bazarowy został wyparty przez warzywa i owoce.
    Stoiska z elektroniką przeniosły się na niedzielne handlowanie na terenie stadionu ŁKS, a później pod pawilonem przy ulicy Retkińskiej. Coraz mniej stoisk, coraz mniej regularny handel. Obecnie już chyba nigdzie nie ma sensu szukać.
    Były też czasem stoiska na kawałku filii rozłożonej na ziemi na Górniaku przy placu Niepodległości, ale i tam zagospodarowano teren.
    Sklep Bomisu przy ulicy Sosnowej przez wiele lat był atrakcyjnym miejscem zakupu:
    Oporniki, kondensatory, tranzystory i scalaki na wagę, ciekawe płytki rtv,lampy, radiatory,przełączniki. Atrakcyjne ceny.
    Sklepy ZURTu przy Tuwima, Snycerskiej, Włady Bytomskiej. Później pojawiły się 2 sklepy z częściami elektronicznymi w podziemnym przejściu przy Dworcu Fabrycznym. Zniknęły wraz z rozpoczęciem przebudowy dworca. Obecnie jest sklep GZZ przy ul.Północnej i Zgierskiej. Dwa sklepy przy Tuwima. Jeden przy Kilińskiego, Wschodniej i Rzgowskiej oraz Limanowskiego. Jakiś czas był sklep przy Radwańskiej/Kościuszki przeniesiony na Radwańskiej 55.Obecnie zniknął.
    Są podobno jeszcze hurtownie i sklepy stacjonarno-internetowe, ale to nie jest już ten klimat i te ceny. To samo można kupić w internecie. Wszystkie elementy nowe, współczesne a jak starsze to droższe od współczesnych.
    Zresztą radioamatorowi trudno obecnie konkurować z gotowymi wyrobami koncernów elektronicznych. Proste radyjko z UKF można było kupić w chińskim sklepie w Mędzyzdrojach za 5PLN. Badziewie, ale to wartość samej obudowy.
    Są więc plusy jak i minusy postępu elektroniki. Coraz trudniej znaleźć bodźce do konstruowania lub naprawy sprzętu, skoro taniej jest zamówić w internecie nowy.
  • #24
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Kiedyś na bazarach dużo starszych dziadków sprzedawało różne przydasie teraz nie wiem co oni porabiają, ci dzisiejsi Panowie w tym wieku.
    Nie ma ich po prostu.
  • #25
    marian1981.02
    Unitra equipment specialist
    Justyniunia wrote:
    Składnica Harcerska, ul (jeszcze wtedy) Armii Czerwonej.
    Taki niegdysiejszy KIT do samodzielnego montażu - Radio AM, w zestawie nawet pręt ferrytowy i druty DNE, żeby wykonać antenę. Niestety nie działało.
    Chodzi chyba o radio w pudełku od zapałek :) Też składałem i nie działało. Miałem jeszcze zestaw z TELPOD-u - Migacz. Niestety nie mogę dziś znaleźć tego w sieci, a chętnie bym sobie przypomniał jak to wyglądało. .
  • #26
    karolark
    Level 42  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Kiedyś na bazarach dużo starszych dziadków


    Tylko że kiedyś te dziadki to miały po 50 parę lat - sam wiem bo 30 latek to był mamut :-)
  • #27
    bertolbaleron
    Level 15  
    ZURT na Kołłątaja to ten sam serwis co kilkadziesiąt lat temu :) Funkcjonuje i ma się dobrze. W ogóle to chyba najlepszy zakład tego typu we Wrocławiu. https://www.google.pl/search?q=zurt+wroc%C5%8...me..69i57j0.2127j0j1&sourceid=chrome&ie=UTF-8


    Pozdrawiam, SM.
  • #28
    Tototamtotakieto
    Level 9  
    Kraków - giełda pod Elbudem, potem na Wadowickiej . Bo jak przenieśli na Balicką to już więcej skarpetek proszków gaci itp niż części - jeden tylko Sprzedawca się ostał co zawsze miał ( i chyba ma ) nie typowe scalaki . Sklep też był na Wadowickiej , teraz jedna z większych hurtowni elektronicznych w Krakowie - pozdrawiam panią siostrę właściciela....
  • #29
    Zbigniew 400
    Level 38  
    Może by zorganizować sprzedaż lub wymianę przydasi?
    Jakaś lista z odnośnikami bez wymaganych zdjęć przez moderatora.

    Dodano po 4 [minuty]:

    I z prostym tekstem, np
    Transformatory, moce 1-150W, cena 1-50 zł.
    Obudowy różne.
    Układy TTL
    Itp.
    Żeby nie trzeba było poświęcać czasu na konkretyzację oferty. Reszta do dogadania między zainteresowanymi.
  • #30
    necavi
    Level 18  
    @Geronimo zapewne pamiętasz, że w Katowicach były 2 sklepy z częściami na Wojewódzkiej. Jeden gdzieś na jej środku a drugi na rogu Kochanowskiego. Trochę grosza i czasu w kolejkach tam zostawiłem.
    W Dąbrowie Górniczej w latach 80-tych był sklep Bomis gdzieś na dzisiejszych Legionów Polskich.