Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Budowa prostownika rozruchowego włączanego automatycznie

Majster1986 27 Dec 2017 04:36 1656 26
Tespol
  • #1
    Majster1986
    Level 10  
    Witajcie

    Zgromadziłem trzy transformatory toroidalne 12v do zasilania halogenów (2 szt 250 VA/21A i 300VA/25A).Chciałbym zrobić z nich prostownik wspomagający rozruch. Dodatkowo przyda mi się jako zasilacz do zasilania/ testowania różnych urządzeń (po dołożeniu kondensatorów i możliwości złączenia dwóch trafo w szereg).
    Wymyśliłem sobie, aby zamiast "pilota" na kablu zbudować układ włączający wspomaganie automatycznie.
    Mam kilka wątpliwości co do samej koncepcji i rozwiązań niektórych zagadnień.
    Przedstawiam moje wstępne założenia i zapraszam do dyskusji.

    Każdy z transformatorów można włączyć ręcznie lub przez układ kontrolujący napięcie . Po podłączeniu do samochodu włączam ręcznie jeden z transformatorów aby wstępnie podładować akumulator (tak, wiem że za duży prąd. Ale i tak lepsze to niż rozruch kablami i strzał 14,5 v z alternatora). Pozostałe trafo zostaną włączone przez układ elektroniczny, który wykryje spadek napięcia podczas rozruchu. Po uruchomieniu silnika napięcie na aku wzrasta i zasilanie transformatorów zostaje odcięte.
    Pozostaje pierwszy trafo włączony ręcznie. Aby nie komplikować jeszcze bardziej mógłby zostać włączony te kilka sekund po rozruchu, skompensuje to regulator napięcia w alternatorze. Ma ktoś lepszy pomysł?
    Druga kwestia to sam układ włączający zasilanie po wykryciu spadku napięcia do 11-12v, a wyłączający przy np.13v. Czy sprawdzi się tutaj komparator lm393? Wpadł mi w oko schemat kitu AVT990 (automatyczny włącznik świateł mijania), wydaje mi się że po kilku modyfikacjach zadziała.
    Trzeci problem to prąd rozruchowy transformatorów, zwłaszcza że będą startować z pełnym obciążeniem. Zastosowanie przekaźników po stronie 12v dla każdego trafo z osobna raczej nie będzie dobrą alternatywą. Czy rozruch przez rezystor (jaki?) zwierany przez przekaźnik po osiągnięciu (jakiegoś) napięcia na wtórnym będzie miał rację bytu? Przekaźnik oczywiście zasilany z osobnego mostka prostowniczego.
    Czwarta niewiadoma: Czy kwadratowe mostki prostownicze rzekomo 50A (oczywiście dla każdego trafo osobny) poradzą sobie?

    Z góry dziękuję za odpowiedzi i zapraszam do dyskusji. Będe również wdzięczny za uwagi dotyczące innych problemów które mogę napotkać.
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • Tespol
  • #2
    Zbigniew 400
    Level 38  
    Ja bym zastosował tyrystorowe bloki sterowane. Za jednym zamachem prostowanie i załączanie.
  • #3
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Wszystko już było, użyj wyszukiwarki, "prostownik ze wspomaganiem rozruchu".
  • #4
    Majster1986
    Level 10  
    Zbigniew 400 wrote:
    Ja bym zastosował tyrystorowe bloki sterowane. Za jednym zamachem prostowanie i załączanie.


    Nie miałem do czynienia z tyrystorami. Mógłbyś nieco rozwinąć temat? Mówisz o triaku? O tym nie pomyślałem
  • Tespol
  • #5
    Zbigniew 400
    Level 38  
    Wpisz
    Mostek tyrystorowy
  • #6
    Majster1986
    Level 10  
    Zorientowałem sie trochę w kwestii mostka tyrystorowego. Rozwiązanie kosztowne, a sterowanie nie będzie proste więc raczej odpada. Przeciążony transformator może dać ponad 30A, a takie tyrystory już konkretnie kosztują.
    Czy możliwy jest łagodny rozruch transformatorów za pomocą triaków?
  • #7
    Zbigniew 400
    Level 38  
    Mostek 180A 40 zł to duźo ?
  • #8
    Majster1986
    Level 10  
    W tym przypadku tak. Po prostu chcę wykorzystać to co mam w domu. a tych trafo nie połączę równolegle, więc nie mówimy o jednym mostku.
    Ale mam też trafo z mikrofalówki, tu już byłoby ciekawiej:) Zdradzisz coś więcej?
  • #9
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Majster1986 wrote:
    W tym przypadku tak. Po prostu chcę wykorzystać to co mam w domu.

    Kolego, podałem Ci drogę abyś poszukał tematów które taki przypadek omawiają, widzę jednak, że wolisz odkrywać Amerykę kolejny raz. Muszę Cię w takim razie uprzedzić, że jeśli zaczniesz powtarzać kwestie już omawiane, temat powędruje ad acta.
  • #10
    Majster1986
    Level 10  
    retrofood wrote:
    Majster1986 wrote:
    W tym przypadku tak. Po prostu chcę wykorzystać to co mam w domu.

    Kolego, podałem Ci drogę abyś poszukał tematów które taki przypadek omawiają, widzę jednak, że wolisz odkrywać Amerykę kolejny raz. Muszę Cię w takim razie uprzedzić, że jeśli zaczniesz powtarzać kwestie już omawiane, temat powędruje ad acta.

    Kolego, być może zauważyłeś że temat jest dość złożony. Oczywiście szukałem przed napisaniem mojego posta. Poszczególne zagadnienia rzeczywiście były opisane z osobna, ale mówimy o połączeniu tych rozwiązań, które mogą być od siebie zależne.
    Ponadto zawiązałem dyskusję będąc otwartym na propozycje innych rozwiązań, co jak widzisz również się dzieje.
    Czy nie po to istnieje to forum?

    Moderated By retrofood:

    Ciekawe... Forum, Kolego, służy pomocy wzajemnej! I jakoś zawsze tak się składa, że najwięcej żądań mają ci, którzy jeszcze nikomu nie pomogli. Ty masz 8 lat stażu, komu pomogłeś?

  • #11
    Majster1986
    Level 10  
    Kolego retrofood, dlaczego więc nie przelejesz swego żalu na tych, którzy czegoś tu żądają? Ja co najwyżej poprosiłem o pomoc i zaprosiłem do dyskusji, myślę że w zgodzie z cele funkcjonowania tego forum. Jeżeli chodzi o podliczanie ile razy ktoś kliknął "pomogłem" być może jeszcze nikt, ciągle się uczę. Natomiast na pewno brałem udział w dyskusjach.

    Czego ostatecznie dotyczy Twój osobisty żal do mojej osoby lub aktywności na tym forum? Jak do tej pory ta wymiana zdań nie wniosła nic zarówno do tematu mojego postu, jak i tematyki całego forum.
  • #12
    archanoid
    Level 26  
    ]Witam . Po co ci automatyczne załączanie prostownika podczas rozruchu . Lepiej i prościej wyprowadzić sobie z prostownika cienki dwu żyłowy przewód zakończony przyciskiem który to będzie poprzez stycznik załączał transformator . Wsiadasz do wozu kręcisz rozrusznikiem i wciskasz sobie przycisk . Ot i cała filozofia . Jeśli miałby to być automat to musiałby kontrolować napięcie akumulatora ale tylko w momentach gdy napięcie prostownika spada do zera , czyli 100 razy na sekundę. Gdy napięcie spada do zera pozostaje nam tylko napięcie akumulatora i to jest informacja do załączenia prostownika . Najlepszy jest najprostszy prostownik , na.przykład zbudowany z takich elementów .

    Budowa prostownika rozruchowego włączanego automatycznie
  • #13
    Majster1986
    Level 10  
    Na pewno byłoby prościej zrobić to na przycisk, ale właśnie chciałbym zrobić taki eksperymentalny układ żeby po prostu pobawić się elektroniką. Jeśli nie zadziała to po prostu wyprowadzę przewód w włącznikiem.
    Prostownik będzie się opierał na zwykłych mostkach prostowniczych. Pomiar napięcia przez komparator np lm393. Żeby pomiar był rzeczywisty moze poprowadzę cienkie przewody pomiarowe wzdłuż tych głównych, będzie pomiar bezpośrednio na akumulatorze z pominięciem spadków napięcia i tętnień. Komparator wystawi tylko sygnał włącz/wyłącz dla przekaźnika czy Mosfeta.

    Takie diody jak pokazałeś będą idealne, ale nie chcę tyle inwestować.
  • #14
    vodiczka
    Level 43  
    Majster1986 wrote:
    Takie diody jak pokazałeś będą idealne, ale nie chcę tyle inwestować.
    Wolisz inwestować w wymianę mostków? Jakiego prądu spodziewasz się przy rozruchu?
    Majster1986 wrote:
    Czy kwadratowe mostki prostownicze rzekomo 50A (oczywiście dla każdego trafo osobny) poradzą sobie?
    Raczej padną dość szybko, choć niekoniecznie przy pierwszym rozruchu. Gdybym decydował się na te mostki do dałbym po trzy na transformator plus odpowiednie oporniki wyrównawcze np. 0,05Ω, po jednym na mostek.
  • #15
    Majster1986
    Level 10  
    Mam trzy takie mostki i nie są drogie więc mogę dokupić. Chłodzenie będą miały bardzo dobre.
    Odnośnie prądów to dobre pytanie. Nominalny prąd transformatorów to 21 i 25A. Ile mogą z siebie dać przy chwilowym przeciążeniu?
    Opory wyrównawcze spowodują że mostki otworzą się równolegle?
  • #16
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Majster1986 wrote:
    Nominalny prąd transformatorów to 21 i 25A. Ile mogą z siebie dać przy chwilowym przeciążeniu?

    Nie da się okreslić tego, ot tak, z czapy - bo wszystko zależy od ich Rwew. To znaczy rezystancji samych uzwojeń i stopnia ich sprzężenia. Może się okazać że pod większym obciążeniem, napięcie lawinowo leci w dół - jak w spawarce. Ponadto jak dobrze pamiętam, są co najmniej 3 warunki pracy równoległej transformatorów - identyczne moce, przekładnie i napięcia?
  • #17
    Majster1986
    Level 10  
    Nawet nie myślę o łączeniu ich równolegle. Za każdym trafo osobny mostek. Stąd moje pytanie czy te kwadratowe mostki sobie poradzą. Niby są do 50A...
  • #18
    archanoid
    Level 26  
    Witam . 50A ale chyba przy chłodzeniu ciekłym azotem.
  • #19
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    archanoid wrote:
    Witam . 50A ale chyba przy chłodzeniu ciekłym azotem.
    Przy pracy ciągłej, to i owszem. Przy dorywczej - kilku, czy kilkunasto sekundowej zniosą.
  • #20
    vodiczka
    Level 43  
    Majster1986 wrote:
    Opory wyrównawcze spowodują że mostki otworzą się równolegle?
    Mostki są otwarte przez cały czas gdy napięcie zasilania przekracza ich napięcie przewodzenia.
    Opory wyrównawcze spowodują, że prądy płynące przez poszczególne mostki będą w miarę równe.
  • #21
    Majster1986
    Level 10  
    Ok, doczytałem i ogarniam. Do tej pory byłem przekonany że otworzy się i tak tylko jeden mostek i przez niego popłynie cały prąd.
    Dla jasności - rezystor ma być za każdym z mostków?
    Druga rzecz, co może pełnić funkcję takiego rezystora? Jakiś stalowy drut? Mam też bezpieczniki szklane 30mm o wartościach 15-30A. Sprawdzą się w tej roli?
  • #22
    vodiczka
    Level 43  
    Majster1986 wrote:
    Dla jasności - rezystor ma być za każdym z mostków?
    vodiczka wrote:
    odpowiednie oporniki wyrównawcze np. 0,05Ω, po jednym na mostek.
    Mogą być przed lub za mostkiem.
  • #23
    Majster1986
    Level 10  
    No ok, ale taką rezystancję trudno zmierzyć, tym bardziej że będzie się zmieniać pod wpływem prądu. Czego użyć? W innym poście ktoś sugerował użycie taśmy z testera akumulatorów.
    Jakieś pomysły na coś bardziej dostępnego? Czy drut stalowy między mostkami a szyną zbiorczą załatwi sprawę? Ewentualnie bezpieczniki o których wspomniałem- dwie pieczenie na jednym ogniu. Tu wracamy do pytania jakich prądów mogę sie spodziewać z przeciążonego trafo od halogenów? Ma ktoś jakieś doświadczenia?
  • #24
    danthe
    Level 30  
    Zamiast rezystorów wyrównawczych można użyć przewodów do klem, zamiast prowadzić od prostownika do zacisku 10mm2 dać np. 3 x 2,5 mm, połączyć je dopiero przy zacisku, a od strony prostownika wyjścia mostków do osobnej żyły każdy.
    Można by też użyć przewodu 4x2,5 i dodatkowe żyły zastosować do pomiaru napięcia, jednak uważam że pomiar napięcia w momencie przejścia przez zero jest dużo lepszym rozwiązaniem,
    i eliminuje również błąd pomiaru związany z rezystancją przewodów i zacisków prostownika.

    Budowa prostownika rozruchowego włączanego automatycznie
  • #25
    Majster1986
    Level 10  
    Danthe bingo! Mam ok 4 metry przewodu 5x4mm2 więc idealnie go wykorzystam. Dziękuję bardzo:)
    Możesz powiedzieć coś więcej jak realizować pomiar napięcia w miejscu przejścia przez zero? Nie bardzo rozumiem temat. Jak na mój prosty rozum mierząc napięcie przy zaciskach akumulatora prąd jest wyprostowany a tętnienia wytłumione przez akumulator. Nie jest tak prosto i kolorowo?
  • #26
    danthe
    Level 30  
    Nie do końca.
    Popełniłem niegdyś prostownik z rozruchem w oparciu o trafo od migomatu. W pierwszych wersjach próbowałem mierzyć napięcie średnie i odpowiednio włączać i wyłączać tyrystory, jednak duża wydajność prądowa trafa i różne wartości rezystancji klema - zacisk powodowały niestabilne zachowanie się prostownika.
    Rozwiązaniem okazało się mierzenie napięcia akumulatora przy przejściu sinusa przez zero - prąd w obwodzie = 0, i mierzymy "goły akumulator", lub akumulator obciążony rozrusznikiem, z pominięciem spadków napięcia na przewodach i zaciskach.
    Ustaliłem sobie progi:
    - Przy prostowniku - poniżej 6V - za duże rozładowanie lub zwarcie / odwrotnie zaciski.
    - Przy prostowniku - powyżej 6V do 14.2V - warunki do ładowania / tyrystory pracują w regulacji fazowej, stabilizacja prądu.
    - Powyżej 14,2V - naładowany, tyrystory wyłączone, czekamy na spadek napięcia do 13,2V i przechodzimy do ładowania.
    - W pozycji rozruch - napięcie w zakresie 4V do 12V - tyrystory otwarte na 100% - akumulator obciążony rozrusznikiem.
    - W pozycji rozruch - napięcie powyżej 12V - rozrusznik odłączony lub pracuje alternator.

    Prosto i kolorowo nie jest ze względu na różną rezystancję wewnętrzną akumulatorów, zależną od stopnia zużycia, stopnia naładowania, rezystancję przewodów i zacisków, wydajności prądowej transformatora ect.
  • #27
    Majster1986
    Level 10  
    Właśnie wyprułem z sufitu w toalecie czwarty transformator, 120VA czyli łącznie mam 920VA/77A. To chyba nie tak dużo żeby podbić napięcie na tyle by automat miał wpadać w oscylacje podczas rozruchu. Ciekawe jeszcze jak się zachowa podczas grzania świec żarowych. Pobór zacznie się od ok 80A i spadnie w kilka sekund do 30-40A. Spadek napięcia też będzie mocno zależny od akumulatora.
    Ten prostownik ma też służyć jako zasilacz więc w grę wchodzą tylko zwykłe mostki prostownicze (będzie też włączanie "ręczne" i dołączenie kondensatorów, jakiś uchwyt do bezpiecznego odłożenia zacisków).
    Jeśli po jednej żyle dla + i - zakończę osobnymi krokodylkami żeby podpinać do klemy osobno, niezależnie od zacisków prądowych to raczej mogę już liczyć na właściwy pomiar napięcia na aku?