Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Instalacja elektryczna w rurkach pex (alupex)

MES Mariusz 28 Dec 2017 22:10 5721 34
Optex
  • #1
    MES Mariusz
    Level 36  
    Cześć.

    Temat teoretyczny (głośno myślę, zastanawiając się nad tym, jakbym zrealizował instalację elektryczną dla własnego jednorodzinnego domu, gdybym robił od początku). Brat w przyszłym roku buduje dom, więc rozważania jak najbardziej na miejscu.

    Na chwilę obecną (u mnie w domu) wszystkie przewody zbierają się w jednym miejscu (ściana z bezpiecznikami, sterownikami, szeroko pojętą automatyką - instalacja z systemem inteligentnym). Teraz wiem, że gdybym robił to od początku w każdym pokoju, za drzwiami każdego z pomieszczeń znajdowałaby się biała metalowa szafka na bezpieczniki i automatykę, i cała elektryka w obrębie pomieszczenia wiodłaby do tej szafki. Do każdej z szafek doprowadzony byłaby główny kabel zasilający, instalacja niskonapięciowa, magistrala automatyki i alarmowa, sieć LAN, telefony itp. Czyli wszystko prosto. Do każdej z szafek kilka kabelków, reszta elektryki w obrębie każdego pokoju oddzielnie.

    Ale teraz mam kolejną ciekawą koncepcję, która pozwoli na dołożenie ewentualnych kabli / magistral pomiędzy szafkami! Zakładając, że człowiek, nigdy nie przewidzi wszystkiego od razu, a za kilka lat zajdzie choćby konieczność położenia instalacji światłowodowej, pomyślałem, że między szafkami warto położyć 63 mm rury PEX (alu pex). Rurki oczywiście pod tynkiem. Wygina się je dosyć łatwo (są w miarę plastyczne) więc przeciśnięcie przez nie przewodów zapowiada się wygodnie. Każdy odcinek to jedna powyginana całość, żadnych łączeń, uskoków, wyłącznie łagodne zakręty. W każdej chwili będzie można w budynku wymienić np. skrętkę kat. 5 na skrętkę kat. 6. itp. Albo dołożyć kable do sterowania CO, obwody alarmowe i sterujące itp. Cokolwiek. Bez prucia i kucia, ciągnięcia dodatkowych korytek i innych cudów.

    Koszty generalnie niewielkie, a zalety olbrzymie, jakby się uprzeć alupexy to warstwa aluminium między 2 warstwami plastiku. Gdyby podłączyć warstwę aluminium do uziemienia, można by mieć całą instalację elektryczną w ekranie, niwelując promieniowanie elektromagnetyczne do minimum.

    Co myślicie o wykorzystaniu alupeksów w roli plastycznych kanałów do prowadzenia wiązek kablowych, elektrycznych, teleinformatycznych itd. ? Poleje się "hejt" czy pomysł spotka się z życzliwym przyjęciem? A może ktoś stosuje od lat? Mówimy o własnym mieszkaniu / domku, a nie działalności "seryjnej". Tu bardziej niż normy / atesty / cuda i wianki, rolę niech gra zdrowy rozsądek (myślmy o bezpieczeństwie przede wszystkim, ale nie popadajmy w absurdy zgodności z każdym najmniejszym postanowieniem każdej istniejącej normy).
  • Optex
  • #2
    maurycy123
    Conditionally unlocked
    Twój pomysł nie jest zły. Tylko w jakim kierunku podąży "świat"? Może się okazać, że za pięć lat transmisja bezprzewodowa będzie szybsza od kablowej.
  • #3
    MES Mariusz
    Level 36  
    Wtedy nic nie stracimy. Kanały w ścianach na pewno przeszkadzać nie będą, a przydać zawsze się mogą.
  • Optex
  • #4
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Nie da się przewidzieć technologii, która cały czas idzie do przodu.
    Jedynie szachty, podłogowe kanały kablowe i wszechobecne orurowanie do każdego punktu, co w np. mieszkaniu jest mało realne do wykonania. Prędzej w domu jednorodzinnym projektowanym pod konkretnego klienta ale też nie do końca.
    Za lat 10/15, punkty zostaną i tak przeniesione i przeprojektowany układ pomieszczeń.
    Reasumując, nie zrobisz instalacji na zaś w zabudowie mieszkaniowej.
    Każdy remont lub zmiana technologii wiąże się z przebudową.
  • #5
    MES Mariusz
    Level 36  
    Ja miałem na myśli raczej połączenia między szafkami sterującymi. To co w obrębie pokoju (odcinek szafka pokojowa - urządzenia w obrębie pokoju) realizował bym w sposób bardzo zwyczajny (jak zostało napisane - wszystkiego nie przewidzimy).
  • #6
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    MES Mariusz wrote:

    Co myślicie o wykorzystaniu alupeksów w roli plastycznych kanałów do prowadzenia wiązek kablowych, elektrycznych, teleinformatycznych itd. ? Poleje się "hejt" czy pomysł spotka się z życzliwym przyjęciem?

    Ode mnie życzliwości nie oczekuj. Dlaczego? Bo to pomysł człowieka, który nigdy nie wymieniał przewodów w rurkach, a tym bardziej nie dokładał. Kolego, na całym świecie peszle sprzedawane były (nie wiem jak teraz, od 20 lat nie mam już kontaktu) zawsze z pilotem, czyli drutem wewnętrznym, dzięki któremu przewody w peszla się wciągało, a nie wpychało. Kiedy w latach 90-tych pierwszy raz udałem się w Polsce do sklepu elektrycznego, pani z wielkimi, rozszerzonymi oczami wyznała, że 30 lat pracuje w branży, ale peszla z drutem wewnątrz jeszcze nie widziała. Ot, tym się wyróżniamy na świecie. Ale wracajmy do rzeczy.
    Już wciąganie przewodów w peszla luźnego, który można wyprostować jest uciążliwe, a wpychanie? Koszmar. Teraz wyobraź sobie wpychanie przewodu (miękkiego, typu skrętka) w pozaginaną rurkę... ja rezygnuję. Wolę odkuć tynk, wymienić przewód, potem zaszpachlować i zamalować.
    Ale wybór należy do Ciebie.
  • #7
    JohnySpZOO
    Electric installations specialist
    MES Mariusz wrote:
    Teraz wiem, że gdybym robił to od początku w każdym pokoju, za drzwiami każdego z pomieszczeń znajdowałaby się biała metalowa szafka na bezpieczniki i automatykę, i ...
    I miałbyś problem z selektywnością zabezpieczeń a w przypadku awarii latanie od rozdzielnicy do szafki obiektowej.

    MES Mariusz wrote:
    pomyślałem, że między szafkami warto położyć 63 mm rury PEX (alu pex). Rurki oczywiście pod tynkiem. Wygina się je dosyć łatwo ...
    Z doświadczenia Ci powiem że to ingerencja w cienkie ściany działowe murowane - w efekcie po jakimś czasie pęknięcia.

    Jedyne sensowne rozwiązanie jakie ostatnimi czasy projektuję (proponuję) pod rozbudowę to przewymiarowane trasy korytek kablowych poziomych/pionowych w ciągach głównych z odgałęzieniami do poszczególnych pomieszczeń zabudowane w przestrzeni sufitu podwieszanego wraz z 'drzwiczkami' rewizyjnymi, umożliwiającymi dołożenie przewodu/rozbudowę instalacji.
    Inna sprawa że robiłem już takie rozwiązanie i w zależności od uwarunkowań technicznych nie ma większych problemów. Płytę g-k łatwo odtworzyć.

    Ostatni projekt jaki wyszedł (budynek ok. 320m2) miał rozwiązanie że do każdego gniazdka doprowadzony był z podsufitu (korytka) peszel - temat robiony pod inwestora świadomego który instalacje na etapie realizacji chciał mieć standardową + możliwość modyfikacji w oparciu o jakiś system przewodowy. Ilość obwodów na dzień dzisiejszy inst. 230/400V AC: 146 skromnie ale sensownie. Ilości wyprowadzonych przewodów nie liczyłem - oświetlenie. Wszystko sprowadzone do szafy. Szafa pod instalację z przewidzianą rezerwą na blok rozdzielczy dla układów sterowania i przekaźników 2x 1,8x1,2m + przedział kablowy.

    Jedyny mankament to cena ale z tym trzeba się liczyć.
  • #8
    gkwiatkowski
    CCTV and Stationary Alarms specialist
    MES Mariusz wrote:
    Rurki oczywiście pod tynkiem. Wygina się je dosyć łatwo (są w miarę plastyczne) więc przeciśnięcie przez nie przewodów zapowiada się wygodnie. Każdy odcinek to jedna powyginana całość, żadnych łączeń, uskoków, wyłącznie łagodne zakręty. W każdej chwili będzie można w budynku wymienić np. skrętkę kat. 5 na skrętkę kat. 6. itp. Albo dołożyć kable do sterowania CO, obwody alarmowe i sterujące itp. Cokolwiek. Bez prucia i kucia, ciągnięcia dodatkowych korytek i innych cudów.


    Pomysł bardzo dobry, bo sam kiedyś na niego wpadłem. :)
    Jeden z mojej praktyki wynika, że wciągnięcie kabla w peszel przy pomocy pilota przy dwóch łagodnych zakrętach po 90° jest trudne. Powyżej dwóch zakrętów jest bardzo trudne lub niemożliwe. Trzeba smarować kable mydłem, wodą lub olejem, szarpać, wycofywać i próbować ponownie.
    Zeby to miało sens, to trasy peszla powinny być proste, najwyżej z jednym łukiem. Przy zmianach kierunku powinny być skrzynki rewizyjne. Wtedy będzie to praktyczne rozwiązanie.

    Dodano po 10 [minuty]:

    retrofood wrote:
    Kolego, na całym świecie peszle sprzedawane były (nie wiem jak teraz, od 20 lat nie mam już kontaktu) zawsze z pilotem, czyli drutem wewnętrznym, dzięki któremu przewody w peszla się wciągało, a nie wpychało. Kiedy w latach 90-tych pierwszy raz udałem się w Polsce do sklepu elektrycznego, pani z wielkimi, rozszerzonymi oczami wyznała, że 30 lat pracuje w branży, ale peszla z drutem wewnątrz jeszcze nie widziała. Ot, tym się wyróżniamy na świecie. Ale wracajmy do rzeczy.
    Już wciąganie przewodów w peszla luźnego, który można wyprostować jest uciążliwe, a wpychanie? Koszmar. Teraz wyobraź sobie wpychanie przewodu (miękkiego, typu skrętka) w pozaginaną rurkę... ja rezygnuję. Wolę odkuć tynk, wymienić przewód, potem zaszpachlować i zamalować.


    W Polsce dostępne są teraz peszle do wybory, z pilotem lub bez pilota.
    Do wciągania kabli w peszel bez pilota stosuje się specjalne grube żyłki lub giętkie włókna szklane. Gdy peszel nie jest zbyt poskręcany to jest szansa na sukces.
  • #9
    kortyleski
    Level 43  
    Jaka by ta rurka nie była to DOŁOŻENIE przewodu do kilku istniejących będzie praktycznie niemożliwe. Nawet na prostym odcinku kilku metrów.
  • #10
    MES Mariusz
    Level 36  
    Ale peszle są przecież paskudne, do niczego się to to nie nadaje. Karbowane (co powoduje blokowanie się kabla) i cienkie (drze się to jak papier gazetowy) przynajmniej te z Castoramy. Raz kupiłem i wiem, że więcej już nigdy żadnego peszla kupić nie planuję. PEX, to rury gładkie (generalnie do CO). Masywne, z otoczką z aluminium. Jak wsadzisz w ściany rurki o średnicy 68 mm to pozostaje całkiem niezłe pole do popisu. Wiadomo, że pierwsze co bym pchał to kabel 1,5 mm jako prowadzący, a później albo zabawa ze sznurkiem albo podpięte do niego przewody giętkie lub bardziej sztywne (3x1,5 wydaje się w sam raz do przepchnięcia). Zakręty mają być delikatne (ale z tym nie będzie problemu, bo przecież PEX-a nie zagniesz pod kątem 90 stopni).
  • #11
    gkwiatkowski
    CCTV and Stationary Alarms specialist
    kortyleski wrote:
    Jaka by ta rurka nie była to DOŁOŻENIE przewodu do kilku istniejących będzie praktycznie niemożliwe. Nawet na prostym odcinku kilku metrów.


    Muszę się nie zgodzić, jeśli jest wolne miejsce w rurce, to jak najbardziej można dołożyć nowe kable. Sam czasem tak robię.

    Inna sprawa, że dokładane kable w takiej rurce nie układają się równolegle do poprzednich tylko się z nimi przeplatają jak w warkoczu. Czasem jest zdziwienie, bo kable zajmują niby tylko połowę przekroju rury, ale sploty warkocza zajmują cały przekrój i nic się nie da dołożyć.
  • #12
    Justyniunia
    Level 35  
    Pomysł zacny, rury tanie i bardziej przyjazne od peszla, ale z mojego (może i małego) doświadczenia wiem, że będzie ciężko dołożyć kolejny przewód, kabel, żyłę...
    gkwiatkowski wrote:
    dokładane kable w takiej rurce nie układają się równolegle do poprzednich tylko się z nimi przeplatają

    No właśnie.
    Już chyba wyjęcie wszystkiego, dołączenie nowego i przepchanie ponownie całości poszło by szybciej.
  • #13
    gkwiatkowski
    CCTV and Stationary Alarms specialist
    MES Mariusz wrote:
    Ale peszle są przecież paskudne, do niczego się to to nie nadaje. Karbowane (co powoduje blokowanie się kabla) i cienkie (drze się to jak papier gazetowy) przynajmniej te z Castoramy. Raz kupiłem i wiem, że więcej już nigdy żadnego peszla kupić nie planuję. PEX, to rury gładkie (generalnie do CO). Masywne, z otoczką z aluminium. Jak wsadzisz w ściany rurki o średnicy 68 mm to pozostaje całkiem niezłe pole do popisu. Wiadomo, że pierwsze co bym pchał to kabel 1,5 mm jako prowadzący, a później albo zabawa ze sznurkiem albo podpięte do niego przewody giętkie lub bardziej sztywne (3x1,5 wydaje się w sam raz do przepchnięcia). Zakręty mają być delikatne (ale z tym nie będzie problemu, bo przecież PEX-a nie zagniesz pod kątem 90 stopni).


    Zapewne kupiłeś ten przezroczysty peszel. Ja czasem kupuję czarny, który jest bardziej wytrzymały i odporny na UV.
    Można próbować przepychania z kabel elektrycznym, ale praktyczniejsze jest włókno szklane.

    Przykładowy wygląd:
    Instalacja elektryczna w rurkach pex (alupex)
  • #14
    pol102
    VIP Meritorious for electroda.pl
    W tej technologii miałem przyjemność przeciągnąć 30km światłowodów po mieszkaniach. To działa, ale stalka musi być. do 3 łuków wystarcza DY6mm. Alternatywnie niebieska rura wodna.
  • #15
    elpapiotr
    Electrician specialist
    Z braku pilota w rurach można ten pilot wciągnąć ... odkurzaczem.
  • #16
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    MES Mariusz wrote:
    Jak wsadzisz w ściany rurki o średnicy 68 mm to pozostaje całkiem niezłe pole do popisu.
    Ciekawe jak. Wiesz jaki wymiar ma przestrzeń pomiędzy dwoma arkuszami ścianki g/k? 50 mm. Włóż tam rurkę fi 68...

    Dodano po 3 [minuty]:

    elpapiotr wrote:
    Z braku pilota w rurach można ten pilot wciągnąć ... odkurzaczem.

    Jestem wyznawcą filozofii, że życie trzeba sobie ułatwiać, a nie utrudniać.
  • #17
    MES Mariusz
    Level 36  
    elpapiotr wrote:
    Z braku pilota w rurach można ten pilot wciągnąć ... odkurzaczem.

    Bardzo dobry pomysł i fajna metoda. PEX + sznurek + odkurzacz = PEX z pilotem. Super sprawa :-)

    A peszle to ja nie wiem do czego się nadają. Zna ktoś jakieś rozsądne zastosowanie? (bo ja nie) ;-)
  • #18
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    MES Mariusz wrote:


    A peszle to ja nie wiem do czego się nadają. Zna ktoś jakieś rozsądne zastosowanie? (bo ja nie) ;-)

    Nie znasz, bo Cię tego w szkole nie uczono. A jak człowiek nie wie to się tylko denerwuje - oczywiście na peszel, no bo przecież nie na siebie.
    Są różne peszle, zwykłe, wzmocnione, z pilotem, bez pilota, są też aroty.


    Jeśli peszel zamocowany jest "na sztywno" na całej swojej długości (np. zatynkowany) i prawidłowo prowadzony z zachowaniem puszek rewizyjnych co ok 7mb i max. dwoma łukami, nie ma z nim żadnego problemu.
  • #19
    zworys
    Level 39  
    Koledzy autor NIE PISAŁ o peszlu tylko o gładkiej rurze PEX. Na dokładanie kabli jest prosty sposób - z kablami zaciąga się pilota, jak dokładam kabel ciągnę go z pilotem. W ten sposób zawsze mam w rurze pilota. Problem jest z "warkoczami" i to już trudno przeskoczyć. Natomiast nie polecam włókna szklanego. Miałem okazję zobaczyć kable po takiej operacji. Włókno zachowuje się jak tarnik. Poza tym instalacje niskonapięciowe i sygnalizacyjne z energetycznymi?
  • #20
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Ja u siebie w mieszkaniu, zaraz przed wylewkami porozkładałem sobie szerokie koryta elektryczne biegnące w liniach prostych pomiędzy przyszłościowymi dużymi puszkami teletechnicznymi.
    Po odbiorze mieszkania tylko dokuwałem pionowe odcinki koryt do "podziemnych kanałów" i obsadzałem duże puszki teletechniczne.
    Dzięki temu w każdej chwili mogę sobie przeciągnąć przewód teletechniczny w każdą część mieszkania, łącznie z główną skrzynka teletechniczną.
    Wielokrotnie sprawdziło się to rozwiązanie. Ostatnio wciągałem 15-sto metrowy przewód od monitora razem z wtyczkami :D
    Zasada jest tylko jedna (o której wspomniał kolega zworys), zawsze podczas wciągania nowego przewodu jednocześnie wciągamy nowego pilota. U mnie są to odcinki Lg 2,5mm².

    zworys wrote:
    Poza tym instalacje niskonapięciowe i sygnalizacyjne z energetycznymi?

    Bardzo ważna uwaga! Nikt wcześniej o tym nie wspomniał.
  • #21
    elpapiotr
    Electrician specialist
    Nie było potrzeby.
    Autor na wstępie o tym wspomniał.
  • #22
    masonry
    Level 30  
    Nie znam przepisu zabraniającego użycie pexa do prowadzenia w nim przewodów, jedyna niedogodność jak może wystąpić to aluminiowa powłoka pexa może zadziałać jak ekran i uniemożliwić lokalizację przewodów detektorem.
    Niestety u nas nie istnieje żaden system rurek do instalacji elektrycznych układanych w rurkach. Z tego powodu każdy orze jak może, każdy radzi sobie jak umie i tym co ma.
    Osobiście uważam że wszelkie peszle nie nadają się do instalacji rurkowych, są karbowane w środku i przepychanie przez nie przewodów nie jest przyjemne.
    Ogólnie nie znalazłem w hurtowniach żadnego systemu rurkowego ani osprzętu do niego wartego polecenia.
    Sam od jakiegoś czasu wykonuje nawet sporo instalacji w rurkach, w domkach na konstrukcji drewnianej. Stosuję system rurek z pełnym osprzętem który sprowadzam z Holandii.
    Jestem tym systemem po prostu zauroczony i gdy patrzę na to co można dostać u nas w sklepach to płakać mi się chce.
    Dopiero teraz potrafię zrozumieć to co piszą koledzy np. kaas12 i Maciek15kV na temat instalacji w rurkach na wyspach.
    Wracając do pexa wkucie rury 68mm wymaga głębokiej bruzdy, tu należy zastanowić się czy zbytnio nie obniżymy wytrzymałości ściany.
    Jeżeli już to polecam ułożenie kilku rur ale o mniejszych średnicach. Bruzda szersza ale płytsza nie osłabi tak ściany.
    Łatwiej dokładać przewody jak jest ich mniej w rurze.
    Można, a właściwie należy oddzielić przewody niskonapięciowe od zasilających i puścić je osobnymi rurkami.
    Na koniec, nie ma sensu pchać do rurek przewodów zasilających wielożyłowych, do rurek wkłada się pojedyncze żyły.
  • #23
    Pan.Kropa
    Level 28  
    Słyszeliście i wpychaniu przewodów do rurek za pomocą sprężonego powietrza? Na początku przewodu nakładamy grzybek, wpychamy przewód i tłoczymy tam powietrze. Grzybek ciągnie przewód tam gdzie pcha go powietrze.
  • #24
    maurycy123
    Conditionally unlocked
    Pan.Kropa wrote:
    Słyszeliście i wpychaniu przewodów do rurek za pomocą sprężonego powietrza? Na początku przewodu nakładamy grzybek, wpychamy przewód i tłoczymy tam powietrze. Grzybek ciągnie przewód tam gdzie pcha go powietrze.
    To spróbuj tak "przepchnąć" drugi, trzeci, czwarty przewód. Zapomnij o tym. Rozmawiałem kiedyś z gościem co kładł światłowody dla Orange. Kładą taką maszyną co "orze" na odpowiedniej głębokości kładąc jednocześnie rurę i folie sygnalizacyjną i na końcu wszystko "przysypując". Za pomocą grzybka (parasolki) przepychał światłowód na maksymalną odległość 1500m. Ale w mieszkaniu zapomnij nawet o 5m przy większej ilości przewodów.
  • #25
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    masonry wrote:
    Stosuję system rurek z pełnym osprzętem który sprowadzam z Holandii.
    Jestem tym systemem po prostu zauroczony i gdy patrzę na to co można dostać u nas w sklepach to płakać mi się chce.

    Powiedz lepiej jak to cenowo wychodzi w porównaniu do orurowania krajowego.
    Zastanawiam się co zrobisz jak zabraknie Ci nagle kształtek, a robotę trzeba zrobić na wczoraj. Często podczas roboty są zmiany koncepcji, co wtedy?
  • #26
    eleklroda.pl
    Level 12  
    Alupex jest bardzo gładki i śliski - bardzo łatwo wciąga się w niego przewody, nawet zasysając odkurzaczem, i to przy sporej ilości zakrętów. Dzięki tej gładkości rzadko robią się warkocze. Ekranowanie też można wykorzystać. Lepiej dać kilka cienkich niż takiego grubasa.
  • #27
    Wojte1199
    Level 19  
    Witam dołożę swoje 3 grosze. U mnie w trakcie budowy zostało trochę rury pex i właśnie wykorzystałem go w taki sposób. Co więcej z mojego Centrum dowodzenia na strych prowadzi pod tynkiem rura PE 32 sztuk 2 do przewodów anten krótkofalarskich. Nigdy nie było żadnego problemu z przeciągnięciem żadnego przewodu. Oczywiście rury z łagodnymi łukami. Przez odcinki poziome przeciągam sznurek pilotujący z gładkim kawałkiem stali magnesem neodymowym. Pionowe ze strychu same opadają.
  • #28
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Wojte1199 wrote:
    Witam dołożę swoje 3 grosze. U mnie w trakcie budowy zostało trochę rury pex i właśnie wykorzystałem go w taki sposób. Co więcej z mojego Centrum dowodzenia na strych prowadzi pod tynkiem rura PE 32 sztuk 2 do przewodów anten krótkofalarskich. Nigdy nie było żadnego problemu z przeciągnięciem żadnego przewodu. Oczywiście rury z łagodnymi łukami. Przez odcinki poziome przeciągam sznurek pilotujący z gładkim kawałkiem stali magnesem neodymowym. Pionowe ze strychu same opadają.


    Wszystko fajnie, ale ludzie! Nie mylcie jakiegoś odcinka ułatwiającego życie w określonej dziedzinie z całą instalacją elektryczną! To są różne rzeczy i różne trasy przewodów.
  • #29
    masonry
    Level 30  
    Łukasz-O wrote:
    Powiedz lepiej jak to cenowo wychodzi w porównaniu do orurowania krajowego.

    Niestety wychodzi sporo drożej. Tak jakbym kupował materiał w zwykłym sklepie i bez żadnych zniżek, ale nieraz lepiej kupić coś dobrego niż coś taniego.
    Zyskuję za to na czasie, bo robi się szybciej, ładniej i przyjemniej. Tam nawet giętkie rurki (coś ala nasz peszle) mają gładkie w środku aby przewody się nie haczyły.
    Łukasz-O wrote:

    Zastanawiam się co zrobisz jak zabraknie Ci nagle kształtek, a robotę trzeba zrobić na wczoraj. Często podczas roboty są zmiany koncepcji, co wtedy?

    Jak zabraknie to rzeźbię coś z naszych rurek.
  • #30
    bresland
    Level 10  
    eleklroda.pl wrote:
    Alupex jest bardzo gładki i śliski - bardzo łatwo wciąga się w niego przewody, nawet zasysając odkurzaczem, i to przy sporej ilości zakrętów. Dzięki tej gładkości rzadko robią się warkocze. Ekranowanie też można wykorzystać. Lepiej dać kilka cienkich niż takiego grubasa.


    Z praktyki wiem, że nie zawsze gładkość pozytywnie wpływa ne proces przeciągania (zwiększa się powierzchnia styku, a tym samym tarcie). Najwygodniej dotychczas przeciągało mi się kable/przewody przez rury PEHD "światłowodowe" - z podłużnym karbowaniem/rowkowaniem.

    Co do warkoczy, to kwestia odpowiedniego wyprostowania przewodów, oraz ich rozczesania, zdecydowanie pomaga to w dokładaniu (chociaż nie zawsze da się to zrobić). Aby dokładać przewody do już częściowo wypełnionej rury osłonowej najlepiej mieć wprowadzonego pilota, który nie jest skręcony/przepleciony z istniejącymi żyłami.