Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Modernizacja 20 letniego co w domu jednorodzinnym

29 Gru 2017 20:02 1713 33
  • Poziom 6  
    Witam,



    W domu jednorodzinnym ok. 180 m2 mam 20 letnią instalację co w pcv , grzejniki konwektorowe. Ostatnio zmieniłem piec z wysłużonego ZWE 24-2KP 23 na ZW 24-2 DV KEP 31. Bardzo poprawił się komfort korzystania z wody ciepłej. Niestety z ogrzewaniem jest po staremu tzn. słabo. Od nowości wszystko chodziło dobrze, nic nie było regulowane ale teraz niektóre kaloryfery są zimne przy nastawach głowic COMAP na 3 dopiero od 4 zaczyna się jakieś grzanie. W związku z tym mam kilka pytań

    Czy głowice termostatyczne mają jakąś żywotność i powinienem po 20 latach wszystkie wymienić ? Jeżeli tak to na jakie ? - wkładki termostatyczne zamontowane na wprost na górze grzejnika to 30mm x 15 mm

    Czy warto zakładać głowice - dostępne na allegro zasilane bateriami z opcją ustawienia temperatury ?

    http://allegro.pl/energooszczedna-glowica-termostatyczna-grzejnikowa-i6982855613.html
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 22  
    witajcie,kolego piszesz że wkładki termostatyczne są zamontowane na górze grzejnika na wprost ,czy to znaczy że w pozycji pionowej? najlepiej ja byś wstawił fotkę tego cudaka.Jeżeli faktycznie tak jest to głowica łapie temperaturę która jest nad grzejnikiem co nie w pełni odzwierciedla temperaturę panującą w pomieszczeniu,może być że przeloty w tych zaworach zarosły kamieniem i zmniejszył się ich przelot.
    pozdrawiam.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 6  
    Dodatkowo ta głowica na zdjęciach powyżej nie daje się sama odkręcić, gdy ją ruszę za ten metalowy pierścień to zaczyna lecieć woda - prawdopodobnie odkręca się z wkładką ? Czy można sobie z tym poradzić bez spuszczania wody ?
  • Poziom 36  
    duda01 napisał:
    Od nowości wszystko chodziło dobrze, nic nie było regulowane ale teraz niektóre kaloryfery są zimne przy nastawach głowic COMAP na 3 dopiero od 4 zaczyna się jakieś grzanie.

    Moje pierwsze głowice też były COMAP ale padły zawory termostatyczne, które się zblokowały i słabo przepuszczały wodę. Pomogła wymiana zaworów na nowe ale z racji innych wymiarów gwintu wiązało się to również z wymianą głowic.
    Raczej są małe szanse, że Twój problem z grzaniem to wina głowic.
    duda01 napisał:
    Czy głowice termostatyczne mają jakąś żywotność i powinienem po 20 latach wszystkie wymienić ? Jeżeli tak to na jakie ? - wkładki termostatyczne zamontowane na wprost na górze grzejnika to 30mm x 15 mm

    dla mnie tradycyjne głowice są bardzo trwałe, a najwyżej tracą swoją precyzję pomiaru temperatury.
    Odkręć je na maksa i zobacz, czy grzejniki będą grzały porządnie.

    Skoro masz wkładki zaworowe to wynika, że masz grzejniki z dolnym zasilaniem.
    Często wkładki mają opcję ustawień wstępnych, błędne ustawienie ma wpływ na ilość wody przepływającej przez grzejnik, a więc pośrednio na ich grzanie, a brak zachowania równowagi hydraulicznej może skutkować gorszym grzaniem wybranych grzejników. Choć jeśli od nowości było OK a problem pojawił się po latach to ten wariant może być mało realny.

    W instalacji chcąc nie chcąc będą odkładać się syfy, które wypadałoby co kilka lat usunąć.
    Dlatego mógłbyś zrobić czyszczenie/płukanie grzejników i całej instalacji z użyciem specjalnego środka chemicznego.
    Na początek możesz wykręcić wkładkę zaworową i zobaczyć, czy jest drożna.

    U Ciebie zamiast wymiany głowic to prędzej spodziewałbym się konieczności wymiany wkładek zaworowych albo grzejników jeśli płukanie ze specjalnym środkiem chemicznym nie pomoże.
  • Poziom 22  
    witajcie ,kolego to jest bardzo niedobre miejsce na głowice termostatyczne ,nie łapią właściwej temperatury,w tym zakątku bardzo szybko zrobi się ciepło i głowica zamyka dopływ ciepła do grzejnika .Rozwiązanie tego problemu widział bym na kilka sposobów. zdejmij głowicę celem sprawdzenia jaki będzie efekt,jeżeli zaczną grzać bez tych głowic to gdybyś chciał założyć je z powrotem dobrze by było wyciąć ten kawałek parapetu nad grzejnikiem,wtedy uzyskamy cyrkulację powietrza ,powinno pomódz. pozdrawiam. kolego,prawdopodobnie pod grzejnikiem masz zawory odcinające ,zamknij je i wtedy próbuj odkręcić głowicę.
  • Poziom 6  
    Czy takie płukanie nie grozi rozszczelnieniem 20 letniej instalacji ? Ile to może w przybliżeniu kosztować przy takiej instalacji jak moja - 8 grzejników w jednopiętrowym domu jednorodzinnym ?
  • Poziom 36  
    duda01 napisał:
    Dodatkowo ta głowica na zdjęciach powyżej nie daje się sama odkręcić, gdy ją ruszę za ten metalowy pierścień to zaczyna lecieć woda - prawdopodobnie odkręca się z wkładką ? Czy można sobie z tym poradzić bez spuszczania wody ?

    Na dole powinieneś mieć przyłącze z zaworami na śrubokręt. W tej sposób odcinasz grzejnik od instalacji. Wodę będziesz musiał spuścić, aby w grzejniku spadło ciśnienie i poziom wody był poniżej poziomu wkładki, więc stosunkowo niewiele.
    Parapet masz zbyt blisko grzejnika.
    Zaleca się, aby odległość między górą grzejnika a dołem parapetu wynosił min. 10 cm, najlepiej ok. 15cm. Wtedy ciepło spod parapetu łatwiej przedostaje się do pokoju. W takim układzie przy głowicy może być zbyt ciepło i głowica zamyka grzejnik, stąd efekt grzania dopiero przy 4.
    Niektóre parapety mają profile w kształcie litery L co tym bardziej ogranicza efekt swobodnego przepływu powietrza i kumuluje ciepło pod parapetem potęgując przekłamania w pracy głowicy.
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    Ta półka nad grzejnikiem i głowicą powoduje to, że ciepło jest uwięzione pomiędzy grzejnikiem i półką (ale na pokój też idzie) i powoduje nagrzanie się głowicy, przez co ona przekłamuje (wyczuwa, że jest znacznie cieplej, niż w rzeczywistości, gdyż sama jest podgrzewana przez grzejnik). Półka powinna być nad grzejnikiem, ale już nie nad głowicą. Może lepiej zastosować głowice ze zdalnym czujnikiem (takim z kapilarą), który można umieścić nawet do 2 m. od samego grzejnika. Wtedy regulacja temperatury będzie bardziej wiarygodna.
  • Poziom 6  
    BUCKS napisał:
    duda01 napisał:
    Dodatkowo ta głowica na zdjęciach powyżej nie daje się sama odkręcić, gdy ją ruszę za ten metalowy pierścień to zaczyna lecieć woda - prawdopodobnie odkręca się z wkładką ? Czy można sobie z tym poradzić bez spuszczania wody ?

    Na dole powinieneś mieć przyłącze z zaworami na śrubokręt. W tej sposób odcinasz grzejnik od instalacji. Wodę będziesz musiał spuścić, aby w grzejniku spadło ciśnienie i poziom wody był poniżej poziomu wkładki, więc stosunkowo niewiele.
    Parapet masz zbyt blisko grzejnika.
    Zaleca się, aby odległość między górą grzejnika a dołem parapetu wynosił min. 10 cm, najlepiej ok. 15cm. Wtedy ciepło spod parapetu łatwiej przedostaje się do pokoju. W takim układzie przy głowicy może być zbyt ciepło i głowica zamyka grzejnik, stąd efekt grzania dopiero przy 4.
    Niektóre parapety mają profile w kształcie litery L co tym bardziej ogranicza efekt swobodnego przepływu powietrza i kumuluje ciepło pod parapetem potęgując przekłamania w pracy głowicy.
    Modernizacja 20 letniego co w domu jednorodzinnymModernizacja 20 letniego co w domu jednorodzinnymModernizacja 20 letniego co w domu jednorodzinnym

    Na dole grzejnika mam tak

    Dodano po 9 [minuty]:

    Zbigniew Rusek napisał:
    Ta półka nad grzejnikiem i głowicą powoduje to, że ciepło jest uwięzione pomiędzy grzejnikiem i półką (ale na pokój też idzie) i powoduje nagrzanie się głowicy, przez co ona przekłamuje (wyczuwa, że jest znacznie cieplej, niż w rzeczywistości, gdyż sama jest podgrzewana przez grzejnik). Półka powinna być nad grzejnikiem, ale już nie nad głowicą. Może lepiej zastosować głowice ze zdalnym czujnikiem (takim z kapilarą), który można umieścić nawet do 2 m. od samego grzejnika. Wtedy regulacja temperatury będzie bardziej wiarygodna.


    Łatwiej było by zamontować głowice - dostępne na allegro zasilane bateriami z opcją ustawienia konkretnej temperatury - pytanie tylko czy taka głowica to nie jakaś lipa

    http://allegro.pl/energooszczedna-glowica-termostatyczna-grzejnikowa-i6982855613.html
  • Poziom 36  
    Zbigniew Rusek napisał:
    Półka powinna być nad grzejnikiem, ale już nie nad głowicą.

    Ja mam grzejnik typ 22 odstający na grubość ok. 15,5cm od ściany, z kolei parapet wystaje od ściany na odległość 13cm, czyli przykrywa niemal całą, górną powierzchnię grzejnika.
    Z kolei co do długości to parapet wystaje ok. 2cm poza krawędź głowicy ale nie jest w kącie jak u autora tylko mam dalej pustą przestrzeń z wiszącą zasłonką.
    Natomiast między górną krawędzią grzejnika, a dolną krawędzią parapetu mam luz 15cm i nie zauważam żadnych problemów z działaniem głowicy.
    Aktualnie głowicę mam ustawioną na 3,5, czyli odpowiednik 22 stopni przez co w pokoju mam ok. 21 - głowica działa tak samo jak w pokoju gdzie grzejnik, ani głowica nie są zakryte parapetem.
    Zbigniew Rusek napisał:
    Może lepiej zastosować głowice ze zdalnym czujnikiem (takim z kapilarą), który można umieścić nawet do 2 m. od samego grzejnika.

    Albo trzeba ustawiać głowicę na większą wartość i dopasować ją eksperymentalnie.
    Jak nie pomoże to kapilara jest chyba jedynym sensownym rozwiązaniem.

    duda01 napisał:
    Czy takie płukanie nie grozi rozszczelnieniem 20 letniej instalacji ? Ile to może w przybliżeniu kosztować przy takiej instalacji jak moja - 8 grzejników w jednopiętrowym domu jednorodzinnym ?

    Jeśli instalacja jest zrobiona prawidłowo bez żadnych wad to nie powinno być problemów z rozszczelnieniem ale zawsze jest takie ryzyko, że coś może się sączyć na łączeniach.
    Kupujesz środek w postaci stężonej, zwykle jest to 1l, który starcza na zład wody ok. 100l, czyli dla większości instalacji domowych.
    Odkręcasz głowice, aby był przepływ na maksa i włączasz ogrzewanie na kilka dni, czy nawet tygodni jeśli masz dużo syfu i jest to stara instalacja nigdy nie czyszczona. Potem syf wylewasz z instalacji i ze wszystkich grzejników i robisz płukanie ze świeżą wodą. Powinna być zauważalna różnica.
    Napełniasz instalację na nowo, dajesz inhibitor korozji i powinieneś mieć spokój na kilka lat.
    Przynajmniej ja tak robię, bo profesjonalne czyszczenie może być kosztowne, więc wolę wziąć sprawy w swoje ręce.
  • Poziom 6  
    roman 18 napisał:
    witajcie ,kolego widać że nadgryzł to już ząb czasu ,na twoim miejscu wygasił bym ogień wypuścił wodę i zrobił porządek z głowicami ,dopóki niema mrozu .pozdrawiam. Każda głowica zamontowana w takim miejscu nie spełni swojej roli.

    Witam, tak sobie pomyślałem że wymienię wszystkie głowice na nowe część w sypialniach chciałem zastąpić takimi z zasilaniem bateriami z możliwością programowania a resztę zwykłymi. Tutaj przeczytałem że dobrze było by po 20 latach wypłukać cała instalację i wymienić również wkładki/zawory a to już grubsza operacja i raczej do zrobienia na wiosnę - koszty wymiany głowic i zaworów mogę oszacować kłopot mam z kosztem tego płukania ??
  • Poziom 36  
    duda01 napisał:
    Łatwiej było by zamontować głowice - dostępne na allegro zasilane bateriami z opcją ustawienia konkretnej temperatury

    Ale taka głowica nic nie zmieni w kwestii błędnego odczytu temperatury, bo głowicę masz w kącie. Lepiej jakbyś miał ją po drugiej stronie grzejnika, czyli na lewo, a nie na prawo, tylko teraz to już pupa, bo musiałbyś zmienić przyłącze, czyli kuć podłogę, co odpada.
    Pozostaje Tobie ustawiać np. 4 na głowicy lub kupić nową z kapilarą, wtedy czujnik temperatury masz na "kablu" i montujesz go w zasięgu 1,5-2m od głowicy, wtedy samą głowicę możesz otulić nawet wełną mineralną i nie będziesz miał problemów z temperaturą ;)

    Na fotce widać, że nie masz przyłącza z zaworami do odcięcia grzejnika, więc dla mnie tandeta. Ja pierwotnie miałem instalację robioną też 20 lat temu ale z grzejnikami na podłączenie boczne i miałem zawory odcinające/kryzujące z imbusem na powrocie + zawory termostatyczne, więc w teorii mogłem odciąć dany grzejnik od instalacji bez spuszczania wody z całości.
    Teraz mam grzejniki z podłączeniem dolnym ale każdy ma przyłącze z dwoma zaworami odcinającymi, więc w razie prac serwisowych wymiana wkładki zaworowej to pikuś.
    U Ciebie wymaga to spuszczenie wody w zasadzie z całej instalacji. Albo Ty albo instalator chciał przyoszczędzić i teraz masz zonk.

    Jeśli przy próbie wykręcenia głowicy cieknie woda to tym bardziej zalatuje mi tandetą, więc spuszczaj wodę, sprawdź wkładki zaworowe, przeczyść je w razie potrzeby i dobrze przykręć ale z wyczuciem, aby gwintu nie przekręcić. Może być tak, że uszczelka się wyrobiła. Mnie wkładka zaworowa kosztowała jakieś 20zł więc na Twoim miejscu to bym kupił nową. Tyle tylko, że jak masz stare to kupienie nowej identycznej może graniczyć z cudem, więc uważaj. Z kolei zamiennik może wymagać wymiany głowicy. Z zamiennikami trzeba uważać, bo niedopasowana wkładka będzie przepuszczać wodę bokiem, więc w teorii taki grzejnik może przegrzewać pomieszczenie.
    Dodano po 11 [minuty]:
    duda01 napisał:
    koszty wymiany głowic i zaworów mogę oszacować kłopot mam z kosztem tego płukania ??

    Moim zdaniem elektroniczne sobie daruj, lepsza będzie z kapilarą przy takim parapecie i takim umiejscowieniu głowicy.
    Środek chemiczny do czyszczenia z osadów to ok. 180zł/l do tego inhibotor korozji trochę tańszy a reszta to Twoja robocizna i trochę większe spalanie z racji pełnych przepływów.
    Profesjonalne czyszczenie to nie wiem po ile ale z tysiaka lepiej sobie zarezerwuj, bo do kosztu środków dolicz koszt robocizny, VAT itp.

    duda01 napisał:
    Tutaj przeczytałem że dobrze było by po 20 latach wypłukać cała instalację i wymienić również wkładki/zawory a to już grubsza operacja i raczej do zrobienia na wiosnę

    czyszczenie instalacji we własnym zakresie najlepiej zrobić zimą, bo środek chemiczny musi być w ruchu i najlepiej czyści jak woda jest ciepła, a raczej szkoda palić wiosną jak będzie ciepło i otwierać okna.
    Co innego profesjonalne czyszczenie, jeśli ekipa będzie miała porządny sprzęt i umiejętności to może być latem.
    Czyszczenie to moja sugestia, bo sam czyściłem instalację i widziałem różnicę na plus, choć finalnie i tak wymieniłem grzejniki na nowe, bo robiłem zmianę na większe.

    duda01 napisał:
    ZW 24-2 DV KEP 31

    wg Google wyszło mi, że to kocioł z otwartą komorą spalania. Jak na modernizację to trochę słabo, bo aż prosiło się, aby zrobić modernizację na kocioł kondensacyjny.
    Chyba minimalizacja kosztów ma u Ciebie wysoki priorytet.
  • Poziom 6  
    BUCKS dziękuję za wyczerpujące komentarze. Co do tych zaworów na dole kaloryfera to gdybym miał 20 lat temu tą wiedzę to z pewnością kazał bym je zrobić bo to ma sens. W trakcie budowy zasuwałem w korporacji skupiając się na tłuczeniu kasy a budowę domu zleciłem firmie która miała zadbać o fachowe wykonanie prac. Teraz z perspektywy tych 20 lat wiem że wiele rzeczy można było zrobić lepiej ale ogólnie i tak jestem zadowolony bo od czasu budowy nie miałem żadnej awarii w instalacjach, żadnych przecieków czy pęknięć elewacji itp. Obecnie bardziej skupiam się na racjonalnym wydawaniu pieniędzy niż na ich zarabianiu. Proponowano mi piece kondensacyjne z przebudową komina. Miało to kosztować przynajmniej trzy razy tyle co mój nowy piec. Gdy pytałem o konkretne, przeliczalne na złote korzyści z takiego dużego wydatku otrzymywałem bardzo mętne odpowiedzi że generalnie będzie taniej ale nikt dokładnie nie wie czy na pewno bo ważny jest jeszcze stan instalacji, grzejników itp-itd. Stwierdziłem więc, że nawet jeżeli będę musiał dwa - trzy razy częściej - za każdym razem uzyskując nowy okres gwarancyjny - wymieniać prosty piec z otwartą komorą to będzie to tańsze rozwiązanie niż zakup znacznie droższego i kosztownego w naprawach pieca. Do mojego starego pieca wymiana grila na nowy miała kosztować 75% ceny nowego pieca. Nie chcę się wymądrzać na ten temat bo nie jestem ekspertem od ciepłownictwa ale wiem że w dzisiejszych czasach taniej jest wymieniać częściej sprzęty na nowe niż je naprawiać. Czas pokaże kto ma rację. Dla mnie to tak jak z tymi 150 KM samochodami o pojemności 1 l - niby mniej palą ale jak zaczynają się sypać to naprawy kosztują znacznie więcej niż spalanie 2 litrówki wolnossącej do której tylko leje się paliwo. Pozdrawiam.
  • Poziom 36  
    duda01
    staram się pisać wyczerpująco, bo zwykle sam oczekuję podobnych odpowiedzi, więc stosuję metodę dawaj innym to co sam chciałbyś otrzymać od innych.

    Człowiek na błędach się uczy, a nowa wiedza może przydać się przy kolejnej modernizacji i wymianie grzejników na nowe itp.
    Tani i moim zdaniem wartym uwagi kondensatem jest Termet Silver, koszt samego kotła to ok. 3200zł.

    Generalnie kondensat jest droższy niż atmosferyk (otwarta komora) oraz droższy jest też jego serwis ale daje dodatkowe korzyści.
    Zamknięta komora spalania jest bezpieczniejsza niż otwarta, bo spada ryzyko zaczadzenia. Nie trzeba tak intensywnie wentylować kotłowni, więc w kotłowni będzie cieplej, co oznacza mniejsze straty. W mieszkaniu będzie to bardziej istotne niż w domku, gdzie zwykle jest kotłownia odseparowana od pomieszczeń mieszkalnych, więc mniejsze straty ciepła w kotłowni nie muszą być istotne.
    Kondesnat ma większą sprawność, bo odzyskuje ciepło ze skraplającej się pary wodnej w spalinach.

    Twój kocioł ma moc minimalną wg danych technicznych 8,0kW ale nie wiem dla jakich parametrów.
    Termet Silver ma 3.0 kW dla 50/30 ale w praktyce ja przyjmuję ok. 3,5kW.
    Zakładam, że masz ocieploną chatę, więc minimalne 8,0kW będzie za dużo jak na Twoje realne potrzeby i kocioł musi taktować, kondensat z mniejszą mocą minimalną daję większy komfort cieplny.

    Co do zmiany kotła to nie ma gotowej odpowiedzi ile będzie taniej. Jeden z forumowych kolegów zwolennik kotłów ACV (akurat piję browara i zapomniałem nicka) uważa, że oszczędności sięgają 50% w zużyciu gazu. Ja nie mam wiedzy instalatora, bo jestem Kowalskim ale podchodzę sceptycznie i uważam, że jak będzie 20-30 % taniej to będzie dobrze.

    Kondensaty z założenia lubią niską temperaturę i pracują z największą sprawności, gdy woda na powrocie ma 30 stopni. Aby obniżyć temperaturę wody przy zachowaniu tej samej mocy to trzeba zwiększyć wielkość grzejników. Nie wiem jaką temperaturę wody masz obecnie na kotle, abyś mógł dogrzewać chatę. Ale skoro masz problem zimnych grzejników to instalacja nie działa optymalnie i obecne wartości i tak nie odzwierciedlają realnych parametrów jakich wymaga Twoja instalacja.

    Warto zwrócić uwagę, że jeśli dzięki zmianie kotła na nowy komuś uda się przejść z grupy taryfowej 3 na 2 to zyskuje kilkaset złotych rocznie na niższych opłatach abonamentowych dla gazowni, więc w pewnych sytuacjach dopłata za lepszy kocioł jest zdecydowanie warta tych kosztów i zachodu.

    Ja wiem, że jeśli w najbliższej przyszłości będę zmieniał kocioł to tylko na kondensat, na chwilę obecną co do marki to będzie to Termet, bo swoimi złotówkami też decyduję, czy wpływam na rozwój polskiej firmy, czy zagranicznej, a w tym pułapie cenowym uważam, że Termet nie ma czego się wstydzić na tle konkurencji.
    Póki co serwisuję swój kocioł i utrzymuję go przy życiu, bo mam dostęp do względnie tanich części i jest to nieoceniona kopalnia wiedzy na temat zasad działania ogrzewania c.o. i budowy kotła. Jednak jeśli padnie droga część to dam sobie spokój.
  • Poziom 32  
    BUCKS napisał:
    Człowiek na błędach się uczy, a nowa wiedza może przydać się przy kolejnej modernizacji i wymianie grzejników na nowe itp.


    Ten wątek myślę, że będzie czytać przez najbliższe kilka lat wielu użytkowników podobnych systemów. Tak więc WARTO się rozpisywać ... bo niestety wiele mitów pokutuje w tych tematach.

    Co do komina to czasami można wyprowadzić go przez ścianę - to często dużo taniej wychodzi. I wtedy kondensat jak przedmówca pisał ma b.duży sens. (mimo że jest trochę droższy)
  • Poziom 36  
    wnoto napisał:
    Co do komina to czasami można wyprowadzić go przez ścianę

    Tylko limit mocy kotła dla takiego rozwiązania to było jakieś 20-21kW, a pod kątem c.w.u. często kotły mają ok. 25kW, czyli powyżej tego limitu, więc formalnie odpada taka opcja.
    Z drugiej strony trzeba brać pod uwagę, że jeśli mamy w pobliżu okna to puszczenie spalin przez ścianę zamiast na dach może być mniej komfortowe. Budynki wolnostojące raczej do wysokich nie należą, więc oszczędności też nie są jakieś kolosalne.
    Przy kondensacie należy zapewnić dostęp do kanalizy, co wymaga prowadzenia specjalnej rury, a bez remontu to będzie ona na wierzchu. Dodatkowo jeśli nie ma obok kanalizy to trzeba będzie zastosować dłuższą rurę i specjalną pompę.
    Mimo swoich zalet kondensat ma też wady, które w pewnych sytuacjach mogą być upierdliwe i psujące estetykę pomieszczenia.
  • Poziom 6  
    Witam,
    Szczerze mówiąc pomysł wyprowadzenia komina bokiem aby zamontować "nowocześniejszy" piec taktownie przemilczałem. To już jest ten rodzaj oszczędności który z pewnością mi nie odpowiada o żonie już nie wspomnę. :not: Mnie jednak bardziej interesuje kwestia tytułowej modernizacji 20 letniej instalacji co - rury pcv, grzejniki konwektorowe typu PURMO, głowice COMAP i od niedawna nowy piec Junkersa z otwartą komorą. Gdy wszystkie głowice poodkręcam na maxa to wszystkie kaloryfery grzeją jak szalone. Gdy poprzykręcam je na 3 to część kaloryferów jest zimna, część letnia a reszta gorąca. Piec ustawiony na 4 w sześciostopniowej skali. Temperatura w pomieszczeniach ok. 20. Wycieków nie ma bo prawie nie uzupełniam wody. Są dwie kwestie dotyczące modernizacji.
    Pierwsza to żywotność wszystkich urządzeń
    - kaloryfery mają niewielkie naloty rdzy od spodu - wymieniać czy czekać aż zacznie cieknąć. Mogą być mocno zanieczyszczone o czym świadczy szaro-czarna śmierdząca woda jaka poleciała przy odpowietrzaniu
    - głowice i zawory - z pewnością nie działają precyzyjnie - wymieniać czy nie ma takiej potrzeby
    Druga kwestia to ekonomiczna regulacja tego co jest:
    - montować jakiś zewnętrzny regulator do pieca - firmowy za 700 czy typu Salus za 200 - obawiam się jednak że w tym wypadku trudno będzie ustawiać cała instalację pod ustawienie temperatury na czujniku znajdującym się w jednym pokoju
    - może lepiej przynajmniej na część newralgicznych kaloryferów założyć programowane głowice na baterie
  • Poziom 36  
    duda01 napisał:
    Gdy wszystkie głowice poodkręcam na maxa to wszystkie kaloryfery grzeją jak szalone.

    Czyli generalnie masz przepływ wody w instalacji i przez grzejniki, więc z grubsza jest OK.
    Najwyżej możesz mieć jakieś osady ograniczające przepływy, gdy zawory są częściowo przymknięte.

    duda01 napisał:
    Gdy poprzykręcam je na 3 to część kaloryferów jest zimna, część letnia a reszta gorąca. Piec ustawiony na 4 w sześciostopniowej skali. Temperatura w pomieszczeniach ok. 20

    3 na głowicy to zwykle odpowiednik ok. 20 stopni, więc skoro masz ok. 20 stopni w pokojach to wydaje się, że jest OK.
    4 to ok. 24 stopnie, czyli 3,5 to jest odpowiednik ok. 22 stopni.
    Głowicę ustawiasz na określoną temperaturę i w zależności od temperatury panującej w pobliżu głowicy to ta głowica otwiera albo przymyka zawór, aby uzyskać zadaną temperaturę.

    duda01 napisał:
    - głowice i zawory - z pewnością nie działają precyzyjnie - wymieniać czy nie ma takiej potrzeby

    Masz 3 i ok. 20 stopni w pokojach, więc chyba działają w miarę OK, także póki co nie widzę sensu wymiany.
    Warto wykręcić wkładki zaworowe i sprawdzić, czy są czyste itp.
    Ewentualne nowe wkładki zaworowe zakładałbym dopiero po czyszczeniu instalacji.

    duda01 napisał:
    Druga kwestia to ekonomiczna regulacja tego co jest:
    - montować jakiś zewnętrzny regulator do pieca - firmowy za 700 czy typu Salus za 200 - obawiam się jednak że w tym wypadku trudno będzie ustawiać cała instalację pod ustawienie temperatury na czujniku znajdującym się w jednym pokoju

    Dla mnie regulator pokojowy MUSI być ale to moje zdanie.
    Regulator montujesz w najzimniejszym pokoju. W tym pokoju grzejniki zostawiasz ustawione na maksa albo najlepiej bez głowic, aby przypadkiem nikt ich nie skręcił. Wtedy regulator zastępuje głowice i załącza i wyłącza kocioł, aby w tym pokoju uzyskać określoną temperaturę. Ważne jest miejsce i wysokość montażu regulatora, aby nie przekłamywał temperatury.
    Pozostałe grzejniki powinny mieć odpowiednią wielkość i odpowiedni przepływ wody, aby mniej więcej równomiernie nagrzać pozostałe pokoje. Inaczej mówiąc regulator steruje grzaniem jednego pokoju, a reszta nagrzewa się przy okazji, czyli reszta musi być dobrana proporcjonalnie.
    Możesz kupić regulator i sprawdzić jaki będzie efekt finalny.

    Na rynku są regulatory, które mają tylko zwykłą histerezę albo dodatkowo tryb "inteligentny" oznaczany jako np. PWM. Moim zdaniem warto kupić zamiennik inteligentny, bo ja wolę mieć więcej opcji do wyboru i większą szansę na trafienie optymalnych ustawień.
    Oryginały zawsze są droższe ale zwykle mają więcej bajerów, tylko np. mój oryginalny regulator nie ma ustawiania temperatury z dokładnością co 0,1 stopnia, więc warto sprawdzić jaki zakres ustawień ma dany regulator, bo nie zawsze to co wydaje się standardem musi nim być.
    duda01 napisał:
    - może lepiej przynajmniej na część newralgicznych kaloryferów założyć programowane głowice na baterie

    Nigdy nie miałem takiego cuda i nie widzę potrzeby ani sensu ale jak chcesz to kup sobie jeden na próbę i przetestuj.
    Ja mam nowe wkładki i tradycyjne głowice Oventrop ustawione na stałe na 22 stopnie (3,5).
    Co innego jeśli planujesz stosowanie różnych temperatur w pokojach o różnych porach dnia to takie elektroniczne głowice może miałyby sens, bo wpływałyby na pewnego rodzaju automatyzację tego procesu.
  • Poziom 6  
    Poczytałem na tym forum trochę o tych sterownikach i wniosek jest taki że strach to kupować. Skoncentrowałem się na tym który jest chyba najchętniej kupowany czyli Salus 091FLRF i z komentarzy wynika że jest to jedno wielkie pasmo problemów. Co prawda firma wypuściła nowy produkt tygodniowy o symbolu RT510RF ale czy wady i niedoskonałości zostały wyeliminowane tego nie wiem. Na razie kupie na próbę głowicę

    http://allegro.pl/elektroniczna-glowica-termostatyczna-eq-3-n-okazja-i7088577127.html

    i jeżeli się sprawdzi kupię kolejne. I tak muszę wymienić część głowic.
  • Pomocny post
    Poziom 22  
    witajcie ,kolego zanim założysz nowe głowice obojętnie jakie one by nie były to popraw umiejscowienie ty głowic aby łapały prawie rzeczywistą temperaturę pomieszczenia, nie tak ja to ma miejsce na foto.Założenie sterownika ma sens pod warunkiem że pozostałe pomieszczenia można samemu wyregulować na termostatach a u ciebie takiej możliwości niema .pozdrawiam.
  • Poziom 36  
    duda01 napisał:
    Poczytałem na tym forum trochę o tych sterownikach i wniosek jest taki że strach to kupować.

    Możesz sprecyzować co konkretnie Ciebie odstrasza, bo ja nie czytałem na forum o tych regulatorach.
    Miałem Salusa ale nie pamiętam dokładnego symbolu, może był identyczny ale po krótkiej zabawie nie przypadł mi do gustu. Tylko on działa na zasadzie zwykłej histerezy, nie ma trybu "inteligentnego".
    Przy tym Salusie analogowo wybierasz kanał pracy, więc obowiązkowo ustawiasz sobie inny, aby sąsiad nie sterował Twoim kotłem, reszta to względy użyteczne i nic strasznego nie widzę w żadnym regulatorze.

    roman 18 napisał:
    kolego zanim założysz nowe głowice obojętnie jakie one by nie były to popraw umiejscowienie ty głowic aby łapały prawie rzeczywistą temperaturę pomieszczenia

    he he, tylko jak on ma zrealizować Twoją radę.
    Fizycznie nie zmieni położenia głowic, więc pozostaje mu korekta ustawień temperatury na głowicy i ustawienie ciut większej temperatury w razie potrzeby albo głowica z kapilarą. Elektroniczne zapewne są też w opcji z czujnikiem temperatury zewnętrznym na kablu, czy bezprzewodowym tylko pytanie ile takie cuda będą kosztowały, bo może to być tzw. przerost formy nad treścią.
    Ale jak sam twierdzi ma ustawione 3 i w pokoju ma 20 stopni, czyli jest OK, więc póki co nie ma co panikować z umiejscowieniem tych głowic. Choć w teorii tej na zdjęciu brakuje do optymalnego położenia.
  • Poziom 6  
    Na tym forum wpisałem do wyszukiwarki Salus i wyskoczyło ponad 500 wątków z czego duża część dotyczyła 091FLRF Modernizacja 20 letniego co w domu jednorodzinnym - kłopoty z podłączeniem, zawiesza się , nie działa, nie wyłącza pieca itp-itd. Drugi który bralem pod uwagę to RT510RF Modernizacja 20 letniego co w domu jednorodzinnym. Mam od Salusa takie porównanie
    Modernizacja 20 letniego co w domu jednorodzinnym
    Ale trudno mi na tej podstawie ocenić czy ten nowy jest lepszy.

    Dodano po 7 [minuty]:

    roman 18 napisał:
    witajcie ,kolego zanim założysz nowe głowice obojętnie jakie one by nie były to popraw umiejscowienie ty głowic aby łapały prawie rzeczywistą temperaturę pomieszczenia, nie tak ja to ma miejsce na foto.Założenie sterownika ma sens pod warunkiem że pozostałe pomieszczenia można samemu wyregulować na termostatach a u ciebie takiej możliwości niema .pozdrawiam.

    Co do położenia głowic to ta na zdjęciu jest wyjątkowo żle zamontowana. Dałem ją na zdjęciu bo tylko z nią mam kłopot bo nie daje się sama zdjąć. Gdy odkręcam zaczyna lecieć woda więc podejrzewam że odkręca się razem z wkładką/zaworem z grzejnika. Większość ma w miarę dużo luzu wokół. Modernizacja 20 letniego co w domu jednorodzinnym
    Jest pod parapetem w otwartym otoczeniu lub tak jak na tym zdjęciu.
  • Poziom 22  
    witajcie,kolego jeżeli nie wymienisz wkładek zaworowych,to wymiana samych głowic nic nie zmieni na lepsze,takie jest moje zdanie w tym temacie.Skoro ta głowica którą pokazałeś na foto to odosobniony przypadek,to inna sprawa,tutaj może zakłócać działanie tej głowicy .W pozostałych jeżeli jest dalej problem to winę za to ponoszą zakamnienione wkładki. pozdrawiam . Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich biorących udział w dyskusji .
  • Poziom 36  
    duda01 napisał:
    z czego duża część dotyczyła 091FLRF

    Nie znam Salusa i nie wiem, czy są inne modele różniące się literką, bo ja miałem wizualnie ten model a nie pamiętam dokładnego symbolu literowego.
    Z podłączeniem nie miałem żadnego problemu. Zresztą jaki ma być problem z podłączeniem skoro jest to uniwersalny sposób podłączania, w zasadzie taki sam jak przy innych zamiennikach.
    Miałem go tylko przez 1 dzień, więc zawieszania nie doświadczyłem.
    Mój działał, więc też nie doświadczyłem problemu nie działania.
    U mnie zasięg był bardzo dobry, choć próbowałem celowo zakłócić transmisję radiową i za każdym razem odbiornik reagował na sygnał z nadajnika, więc nie było problemu z wyłączaniem kotła. Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, bo zasięg fal radiowych nie jest stały i gwarantowany.
    Osobiście jako zamiennik to bardziej do mnie przemawia Euroster z racji trybu "inteligentnego".

    roman 18 napisał:
    wymiana samych głowic nic nie zmieni na lepsze
    Głowice też mogą robić różnicę i u mnie "stary" Heimeier ustawiony na 3 grzeje ciut mocniej niż nowy Oventrop ustawiony też na 3, choć w teorii oba ustawienia to ok. 20 stopni. Ale różnica jest niewielka, więc traktowałbym ją jako mieszczący w zakresie tolerancji błędu.
    roman 18 napisał:
    Skoro ta głowica którą pokazałeś na foto to odosobniony przypadek,to inna sprawa,tutaj może zakłócać działanie tej głowicy

    Tylko jeśli głowica jest ustawiona na 3, a w pokoju jest ok. 20 stopni to gdzie widzisz problem? Grzejnik grzeje wtedy kiedy jest potrzeba, aby utrzymać zadaną temperaturę. Dlatego zimny grzejnik nie musi oznaczać błędnego działania głowicy, jeśli temperatura w pokoju jest zgodna z ustawioną na głowicy.

    Może niech duda01 sprecyzuje czego oczekuje od nowej głowicy to będzie łatwiej to ocenić, czy wymiana ma większy sens.
    Osobiście wolę markową tradycyjną głowicę niż elektroniczną, która może okazać się tandetą.
    Tam gdzie głowica wykręca się razem z wkładką zaworową to konieczny jest demontaż, sprawdzenie w czym tkwi problem, po sprawdzeniu wkładki w zależności o wyniku sprawdzenia ponownie montujemy starą albo zakładamy nową wkładkę. Potem można się bawić i porównywać jak będzie ze starą głowicą, a jak z potencjalnie nową.

    roman 18 napisał:
    Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich biorących udział w dyskusji .

    Również Szczęśliwego Nowego Roku 2018 dla wszystkich tj. piszących i tylko czytających :)
  • Poziom 35  
    BUCKS napisał:

    Z kolei co do długości to parapet wystaje ok. 2cm poza krawędź głowicy ale nie jest w kącie jak u autora tylko mam dalej pustą przestrzeń z wiszącą zasłonką.
    Natomiast między górną krawędzią grzejnika, a dolną krawędzią parapetu mam luz 15cm i nie zauważam żadnych problemów z działaniem głowicy.

    Zasłonka. Jeśli grzejnik jest zasłonięty zasłoną, to już nie jest najlepiej, tym bardziej, gdy głowica termostatyczna znajduje się za zasłoną. Ciepło z grzejnika jest bowiem "uwięzione" pomiędzy ścianą/oknem a zasłoną.
  • Poziom 6  
    Witam wszystkich w Nowym Roku !

    Cytat:
    Może niech duda01 sprecyzuje czego oczekuje od nowej głowicy to będzie łatwiej to ocenić, czy wymiana ma większy sens.


    Jeżeli pominąć tą część modernizacji dotyczącą naprawy /usprawnienia 20 letniej instalacji/urządzeń to chciałbym ją modernizować w kierunku bardziej ekonomicznej pracy tj, czasowego znaczącego obniżenia w nocy temperatury na parterze gdzie nikt nie śpi np. pomiędzy 24-6 i delikatnego obniżenia w nocy temperatury na górze. Pytanie czy samymi tradycyjnymi głowicami i sterownikiem pieca da się to uzyskać ?