Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Oświetlenie rowerowe z podtrzymaniem

29 Dec 2017 23:14 5052 20
  • Level 4  
    Witam.
    Mój problem polega na tym iż chciałbym dorobić podtrzymanie lampek rowerowych. Posiadam 2 rowery.
    W pierwszym lampa tylnia Basta:

    Oświetlenie rowerowe z podtrzymaniem

    Lampa tył zasilana z przedniej:

    Oświetlenie rowerowe z podtrzymaniem

    A wszystko z prądnicy w piaście:

    Oświetlenie rowerowe z podtrzymaniem

    I tutaj moje pytanie czy wystarczy dołożyć kondesator np.
    -podtrzymujący napiecie (Kondensator podtrzymujący napięcie 1F 5.5V )
    -goldcapa (Kondensator elektrolityczny GOLD CAP 1.5F 5.5V)
    aby lampy świeciły przez np. 3 min ?
  • Level 33  
    Zacznij od zmierzenia prądu jaki pobierają te lampy.
  • Level 4  
    tomiok wrote:
    Zacznij od zmierzenia prądu jaki pobierają te lampy.



    Najlepiej chyba mruga przy 30mA.
    Wszytko zależy od szybkości obrotu koła.
    A w kole jest dynamo 6V 2.4W.
    Nie wiem ile pobiera przednia lampka, bo nie udało mi się jej zmierzyć.
    Zakładając że dioda pobiera 20-30 mA oznacza że jej moc to 20mA x 6V=120mW lub 30mA x 6V =180mW?
  • Level 36  
    Podtrzymanie światła, nawet jeżeli to będzie LED pobierająca mało prądu (kilka mA) tylko z wykorzystaniem baterii, np. popularnych "paluszków", albo akumulatorka. Przecież są typowe światełka do rowerów wykorzystujące baterie paluszkowe, i starczają one na długo, nawet jeżeli w rowerze "niema dynama".
  • Level 4  
    Skoro pobierają kilka mA to dlaczego nie może być kondensator. Paluszki komercyjnie odpadają. Chodzi o zasadę. Wsiadam na rower a światła same się zapalają. Kwestia tylko przejazdu przez przejścia dla pieszych czy przejazd na drugą stronę ulicy nocą. Tu właśnie powinny podtrzymywać się lampki. A po za tym jest to schemat bezobsługowy. Raz robię i zapominam, a paluszki pol roku później i znowu muszę kupić.
  • Computer PSUs specialist
    A czy myślałeś o zaprzęgnięciu jednego ogniwa Li-ion, które ładowałoby się podczas jazdy i przejęłoby rolę kondensatora magazynującego energię na czas krótkiego postoju np. przed przejściem dla pieszych.
    Oczywiście do tego prosty układ wykrywający bezczynność powyżej 4-5 minut wyłączający oświetlenie.

    Piszesz o bezobsługowości więc można dodać układ blokujący oświetlenie w dzień (fotoelement).
  • Level 4  
    W.P. wrote:

    Oczywiście do tego prosty układ wykrywający bezczynność powyżej 4-5 minut wyłączający oświetlenie.

    Piszesz o bezobsługowości więc można dodać układ blokujący oświetlenie w dzień (fotoelement).


    Jak byś mi naświetlił jakby taki układ miał wyglądać ? Albo z czego by miał się składać lub co by miało wykrywać bezczynność ?
  • Computer PSUs specialist
    W bardzo ogólnym zarysie mogłoby to wyglądać tak:Oświetlenie rowerowe z podtrzymaniem
    Co do wykrycia bezczynności/aktywności - ruszasz kołem i pojawia się napięcie na prądniczce. Wystarczy je wykryć by uruchomić oświetlenie.
  • Level 4  
    Dzięki bardzo za schemat. Niestety moja wiedza w elektronice dopiero raczkuje. O ile rozumiem w miarę cały schemat i czaje że coś będzie włączało prąd po wykryciu no np. 20 mA lub jakiegokolwiek innego napięcia. Nie bardzo mogę przypasować to coś co by wykrywało to napięcie, a następnie zamykało układ. To miałby być jakiś przekaźnik lub stycznik ?
  • Computer PSUs specialist
    majsterandrzej wrote:
    Niestety moja wiedza w elektronice dopiero raczkuje.
    No właśnie... trochę się tego obawiałem.
    Będzie Ci potrzebny miernik, lutownica, kilka drobnych narzędzi oraz dużo czasu. Każdy kiedyś zaczynał.
    No to na początek:Oświetlenie rowerowe z podtrzymaniem
  • Level 4  
    No dobra mamy schemat:) gdy pokazałem go dwóm elektronikom (jeden elektryk, drugi elektronik) to mnie wyśmiali. Jeden nie pamiętał symboli i stwierdził że to do elektronika, a drugi (elektronik)wytłumaczył mi symbole ale stwierdził że szkoda na to czasu i lepiej kupić coś gotowego. Dało mi to trochę do myślenia w sensie o ile układ jest skomplikowany i 100 % będzie działał tak jak go zrobię. Niewiem ile razy przedroży koszt gotowek lampki z jakimś tam "podtrzymaniem" ? Jeśli koszt samych elementów będzie 3x 4x droższy to niewiem czy ta nauka ma sens? Wracajac do schematu skąd mam wiedzieć jakie tranzystory dołożyć albo jakich kondensatorów użyć ?
  • Level 39  
    majsterandrzej wrote:
    Nie wiem ile pobiera przednia lampka, bo nie udało mi się jej zmierzyć.

    Też nie wiem ile pobiera, ale na pewno nie mało. Mam w rowerze takie dynamo, a w lampie przedniej miałem żarówkę halogenową 3W/6V, którą zamieniłem na diodę 3W na radiatorze, z tyłu też przeszedłem na 2 diody 1W połączone w szereg. Dioda z przodu zasilana jest z dynama za pośrednictwem źródła prądowego. Źródło prądowe na stole ustawiłem tak, że na diodę puszczało 700 mA, ograniczeniem była temperatura radiatora. Źródło na stole zasilane było prądem stałym. Przypuszczam, że w lampie przy zasilaniu wyprostowanym prądem z dynama na diodę nie idzie prąd 700 mA, tylko mniejszy i po sile światła jaką daje lampa sądzę, że będzie to rząd 500 mA.
    W tej sytuacji nie bardzo sobie wyobrażam, podtrzymywanie świecenia przy pomocy kondensatorów, szczególnie w przedniej lampie.
    majsterandrzej wrote:
    Najlepiej chyba mruga przy 30mA.
    Wszytko zależy od szybkości obrotu koła.

    Na to spostrzeżenie radzę zwrócić uwagę - na mruganie, a oznacza to tylko tyle, że nie ma nadmiaru energii, żeby utrzymywać kondensator w stanie stale naładowanym, bo gdyby tak było to nie byłoby mrugania.
    U mnie diody też mrugają jak rower prowadzę, ale już przy prędkości ok. 6 km/h diody zaczynają świecić światłem ciągłym z natężeniem niezależnym już od szybkości.
  • Computer PSUs specialist
    Dziękuję Koledze za otwarte podejście do tematu.
    majsterandrzej wrote:
    Dało mi to trochę do myślenia w sensie o ile układ jest skomplikowany
    Muszę Kolegę rozczarować... To dopiero wstępny zarys.

    W tej sytuacji myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie udanie się do sklepu z akcesoriami rowerowymi. Chińczyk już na pewno coś wymyślił a obsługa techniczna sklepu zajmie się fachowym montażem. Do początku sezonu rowerowego jest jeszcze trochę czasu.
    Można też przejrzeć oferty znanego portalu aukcyjnego.

    Elektroda jest dla ludzi pozytywnie zakręconych - pasjonatów, którzy nie zawahają się iść pod prąd komercji. Mierzą, liczą, lutują, szperają po katalogach, tworzą fora dyskusyjne wreszcie mogą pochwalić się czymś własnoręcznie stworzonym. Może brzydszym i droższym od fabrycznego ale jaka przy tym satysfakcja. Jej smak wieńczy wszystkie nakłady, poświęcenia i zarwane noce.
    Kto raz posmakuje...
  • Level 4  
    Ja też jestem przeciwnikiem komercji. Lubie stworzyć coś pod siebie. Niestety muszę liczyć siły na zamiary. I chyba najlepszym wyjściem będzie przerobienie kilku kursów elektroniki i wrócenie do tematu.
  • Computer PSUs specialist
    Sezon rowerowy w pełni...
    Na szczęście dzień wydłuża się i oświetlenie jest rzadko potrzebne.

    Czy to już kapitulacja? :) Nie wierzę.

    Razem z akumulatorkiem można się zmieścić w kwocie poniżej 20 zł.
  • Level 4  
    Jak by to ująć z braku czasu kapitulacja, bo kupiłem na przód AXA ECHO 30 a na tył AXA X-Ray stedy STANDLICHT . Idealnie pasowały na mocowania i dają rade, świecą około do 4 min na postoju. Natomiast poszerzyłem troszkę swoją wiedzę i myślę o e-bike-u. Tam już jest więcej elektroniki silnik w piaście, baterie, sterowanie i wtedy można pomyśleć o "zaawansowanym" oświetleniu :) Na tą chwilę działam na RPI 3 i testuje różne pomysły. Wiec chyba nie tak do końca kapitulacja :D Pozdr
  • Computer PSUs specialist
    majsterandrzej wrote:
    myślę o e-bike-u. Tam już jest więcej elektroniki silnik w piaście,
    Oby nie w przedniej. Słyszałem, że ponownie trzeba uczyć się jazdy na rowerze.
  • Level 39  
    W.P. wrote:
    Oby nie w przedniej. Słyszałem, że ponownie trzeba uczyć się jazdy na rowerze.

    Z 60 lat temu, jechałem parę razy, na rowerze ojca kolegi z napędem na przednie koło (silnik Gnom) i nie pamiętam, aby jakoś inaczej rower się prowadził.
  • Computer PSUs specialist
    No tak. Ale przypuszczam, że nie był to rower z silnikiem włączanym w momencie rozpoczęcia ruchu korby pedałów.
    Dopóki jedziemy prosto to jest bez różnicy czy przednie koło ciągnie, czy tylne pcha.

    Problem (oczywiście to kwestia treningu) zaczyna się w momencie gdy wsiadając mamy skręconą kierownicę z zamiarem jazdy w lewo bądź w prawo. Niewielki ruch korbą pedałów i przednie koło zaczyna ciągnąć rower zgodnie z kierunkiem skręcenia kierownicy. Siła odśrodkowa odrzuca nas w przeciwną stronę.

    Nie jest to aż taka wada ale trzeba o tym wiedzieć wcześniej. Przy rozpoczynaniu jazdy na wprost ten problem nie występuje.

    Przy napędzie na tylne koło ruszający silnik napędza rower w kierunku zgodnym z osią ramy roweru. Nie ma w/w problemu nawet gdy rozpoczynamy jazdę od skręcania.
  • Level 39  
    W.P. wrote:
    Ale przypuszczam, że nie był to rower z silnikiem włączanym w momencie rozpoczęcia ruchu korby pedałów.

    Uruchamianie silnika było w czasie jazdy, od koła roweru. Przy każdym zatrzymaniu roweru wcześniej trzeba było podnieść silnik z nad koła i zahaczyć (zawiesić) na zaczepie i wtedy (nie pamiętam szczegółów) chyba silnik gasł.