Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Arrow Multisolution Day
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektromobilność w Polsce.

TechEkspert 01 Sty 2018 07:09 3621 54
  • #31 01 Sty 2018 07:09
    pawelr98
    Poziom 35  

    Póki nie pojawią się tanie samochody elektryczne to nie ma o czym mówić.

    Pojazdy w okolicach 30tyś lub mniej.

    Ja budowałem rower elektryczny.
    Silnik DC szczotkowy, sterowanie PWM("pancernik" na 555 + mosfety) + akumulatory kwas-ołów 20AH 36V.
    Proste jak budowa cepa, naprawa to co najwyżej parę zł.
    Raz tylko posypał się mosfet, wrzuciłem podobny który wylutowałem z UPS-a, chula sobie do dzisiaj. Nie ma się co zepsuć poza mechaniką. Jedyne co szwankowało to łańcuch przenoszący napęd z silnika na korbę z wolnobiegiem. Krótki jest a łańcuchy z "odzysku" to są potem problemy. Raz nawet rozleciał się trzpień w ogniwie. Musiałem naprawiać kombinerkami na postoju.Dzięki bogu rozleciał się w drodze powrotnej z egzaminu maturalnego a nie w drodze na egzamin.Po tym incydencie wymieniłem na "świeższy" łańcuch i poprawiłem napinacz łańcucha. Teraz luzy nie stanowią takiego problemu.
    Podróż przyjemna zamiast kiszenia się w autobusie w garniaku.Do tego człowiek się nawet nie spoci.

    Najbardziej mnie szlag trafia jak widzę obecne "projekty" samochodów elektrycznych.
    Zamiast skupić się na istocie problemu czyli napędzie elektrycznym to ładują świecidełka.

    Jakby wyrzucić "nowoczesny design",autopiloty,sterowanie głosem itd. to można by uciąć sporo kosztów.

  • Arrow Multisolution Day
  • #32 01 Sty 2018 14:38
    KrisNext
    Poziom 11  

    MarekS6 napisał:
    akurat z tym brakiem skrzyni biegów w elektrykach, nie byłbym taki pewien czy to dobry pomysł.


    Skrzynia biegów w silniku spalinowym ma za zadanie lepsze wykorzystanie momentu obrotowego który jak wiadomo zmienia się wraz z obrotami. Silnik elektryczny ma stały moment obrotowy w całym zakresie obrotów więc skrzynia biegów nic nie zmieni i jest zbędna (patrz lokomotywy elektryczne nie mają skrzyni biegów inna sprawa że przy tak wielkich momentach obrotowych skrzynia biegów byłaby gigantycznie wielka) Największym czynnikiem wpływającym na zużycie energii w aucie elektrycznym (w zasadzie w każdym pojeździe) są opory toczenia a przede wszystkim opór aerodynamiczny przypominam że wzrasta on z kwadratem prędkości. Warto też wspomnieć o sprawności napędu elektrycznego, który między innymi dzięki braku skrzyni biegów sięga 90% najlepsze napędy spalinowe to nie więcej niż 40-50%. Kluczem do sukcesu samochodów elektrycznych są akumulatory Które powinny się szybko ładować, mieć odpowiednio duża pojemność i wytrzymywać wiele cykli ładowania. I w tym zakresie musi się coś zmienić bo nakłady na badania są ogromne. Podobnie dynamicznie rozwija się foto-voltaika a to w połączeniu z wydajnymi akumulatorami może wiele zmienić.

  • #33 01 Sty 2018 14:58
    zdzicho44
    Poziom 22  

    Joker. napisał:
    zdzicho44 napisał:
    i,,prund" zostanie dociążony stosownymi podatkami.Wzrośnie również jego cena ze względu na zwiększony popyt

    Wobec tego ruszą inwestycje w OZE

    OZE to mżonka ,lub raczej ciekawostka,drobne uzupełnienie.Zaledwie kilka procent zapotrzebowania jest w stanie pokryć.Poza tym najdroższe źródło energii bo mało sprawne.
    Fotowoltaika to w przypadku samochodu ok 500W ,pod warunkiem pełnego letniego nasłonecznienia.Jak pojedzie się do pracy to 4kWh napakuje.Na któtki powrót wystarczy.Czy jednak koszt instalacji się zwróci?Może na połudnu Europy ,bo u nas wątpię.

  • #34 01 Sty 2018 15:20
    Macosmail
    Poziom 33  

    Skrzynia biegów w samochodzie elektrycznym nie jest bez sensu. Moment obrotowy silnika elektrycznego może i jest stały już od bardzo niskich obrotów, ale nie moc bo ta jest funkcją momentu i obrotów. Bez skrzyni biegów moc w zakresie 0-80km/h będzie znacznie niższa niż w zakresie 80-160km/h, a w samochodzie spalinowym ze skrzynią biegów moc maksymalna silnika dostępna może być np. już przy 50km/h dla pierwszego biegu. Tak więc dwustopniowa wysoko sprawna skrzynia miałaby sens.
    Silnik elektryczny to oczywiście same zalety w porównaniu z silnikiem spalinowych jest praktycznie idealny. Jedynym problemem są baterie. Są bardzo drogie, długo się ładują i niestety po 10-15 latach będą nadawać się do wymiany, a to oznacza konieczność inwestycji rzędu 50 tyś. zł. w gorę w 15 letni samochód. Ja widzę całkowitą zmianę rynku samochodów używanych. To samochody będą dodatkiem do sprawnej baterii, a nie odwrotnie. W samochodzie wymienisz komplet gum w zawieszeniu, łożyska w kołach i to wszystko oczywiście pod warunkiem, że producenci nie zaprogramują całkowitej biodegradacji po 10 latach. ale interes na wyminie baterii w milionach samochodów będzie tak dobry, że nie będzie trzeba :-)

  • Arrow Multisolution Day
  • #35 01 Sty 2018 15:26
    Xantix
    Poziom 39  

    Macosmail napisał:
    Skrzynia biegów w samochodzie elektrycznym nie jest bez sensu. Moment obrotowy silnika elektrycznego może i jest stały już od bardzo niskich obrotów, ale nie moc bo ta jest funkcją momentu i obrotów

    Kolego, skrzynia biegów to nie perpetuum mobile. Ona transformuje moment obrotowy, a mocy nie podbije. Jak silnik elektryczny dostarczy 20 KM to skrzynia więcej nie wyczaruje. Nadal będzie 20 KM. Skrzynia nic tu nie poprawi. Zastanów się nad tym co wcześniej napisałeś.

  • #36 01 Sty 2018 15:39
    Macosmail
    Poziom 33  

    Ale silnik elektryczny po zmianie przełożenia dostarczy więcej mocy. Przecież skokowo zwiększą mu się obroty, a tym samym na kole pojawi się większy moment obrotowy. Elektronarzędzia typu wkrętarki też mają zwykle dwa mechaniczne przełożenia.

  • #37 01 Sty 2018 15:42
    zdzicho44
    Poziom 22  

    Nie poprawia ,ale może zredukować gabaryty silnika.Sądzę że docelowo będa stosowane silniki trakcyjne w kołach jak w elektrowozach,czy tramwajach.

  • #38 01 Sty 2018 15:44
    Zbigniew 400
    Poziom 35  

    P= 9,55M/n elektrotechnika się kłania.

  • #39 01 Sty 2018 15:48
    Macosmail
    Poziom 33  

    Silniki w kołach mają wadę w postaci wysokiej masy nieresorowanej.

  • #40 02 Sty 2018 11:22
    Martin94
    Poziom 13  

    W teorii można by silniki trakcyjne przenieść w miejsce gdzie teraz jest dyferencjał a napęd z nich przenieść zwykłymi półosiami tym samym problem masy nieresorowanej mamy rozwiązany. Ale skrzynia biegów w samochodzie elektrycznym to trochę krok w tył według mnie.

  • #41 02 Sty 2018 11:42
    michalko12
    Specjalista - Mikrokontrolery

    Samochody z napędem elektrycznym to i tak przyszłość której nie da się uniknąć. Jak dla mnie idealnym kierunkiem podąża Toyota ze swoim Mirai. I do tego energia zmagazynowania w postaci ciekłego wodoru pozyskiwana tylko z OZE i z atomu. Innej przyszłości na tą chwilę nie widzę w samochodach elektrycznych. Z reszto GM chyba też w akumulatorach tej przyszłości nie widzi bo już wycofali się z produkcji aut elektrycznych.

  • #42 02 Sty 2018 13:31
    sanfran
    Poziom 36  

    Kiedyś myślałem, że samochód elektryczny nie ma nic pod maską.
    O jak bardzo się myliłem:
    Elektromobilność w Polsce. Elektromobilność w Polsce.)

    A to jest przekrój autka:
    Elektromobilność w Polsce.

  • #43 03 Sty 2018 21:00
    Phaeton
    Poziom 14  

    Ja bym zwrócił uwagę na jeszcze jeden pomijany problem związany z autami elektrycznymi z akumulatorami, a mianowicie bezpieczeństwo. Zwiększając pojemności akumulatorów zwiększamy coraz bardziej gęstość energii, ale w odróżnieniu od zwykłego paliwa fizyczne ograniczenie możliwości wyzwolenia całej tej energii w krótkim czasie jest dużo słabsze. W efekcie jak widać na załączonym zdjęciu, mamy pod 4 literami w zasadzie bombę, a przecież gęstość energii nadal jest 2 rzędy wielkości niższa niż np. oleju napędowego. Smartfony już miały problemy z akumulatorami, a w samochodzie mają one trudniejszy reżim pracy, drgania i zmiany temperatury. Nie wiem czy producenci EV prezentują testy zderzeniowe z akumulatorami naładowanymi do pełna w trakcie których dochodzi do ich uszkodzenia. Dlatego - a także z innych powodów idealne auto elektryczne dla mnie to byłoby takie z ogniwami paliwowymi + akumulator czy superkondensator buforowy. Ogniwo najlepiej na płynne paliwo. Wodór to pomyłka, ciągle bomba z ciśnieniem kilkuset atmosfer, więcej problemów niż zalet. Żeby zapewnić tzw. bezemisyjność paliwo musiałoby być syntetyczne, produkowane z OZE albo z energii nuklearnej.

  • #44 04 Sty 2018 01:51
    KrisNext
    Poziom 11  

    Phaeton napisał:
    Ja bym zwrócił uwagę na jeszcze jeden pomijany problem związany z autami elektrycznymi z akumulatorami, a mianowicie bezpieczeństwo. Zwiększając pojemności akumulatorów zwiększamy coraz bardziej gęstość energii, ale w odróżnieniu od zwykłego paliwa fizyczne ograniczenie możliwości wyzwolenia całej tej energii w krótkim czasie jest dużo słabsze. W efekcie jak widać na załączonym zdjęciu, mamy pod 4 literami w zasadzie bombę, a przecież gęstość energii nadal jest 2 rzędy wielkości niższa niż np. oleju napędowego. Smartfony już miały problemy z akumulatorami, a w samochodzie mają one trudniejszy reżim pracy, drgania i zmiany temperatury. Nie wiem czy producenci EV prezentują testy zderzeniowe z akumulatorami naładowanymi do pełna w trakcie których dochodzi do ich uszkodzenia. Dlatego - a także z innych powodów idealne auto elektryczne dla mnie to byłoby takie z ogniwami paliwowymi + akumulator czy superkondensator buforowy. Ogniwo najlepiej na płynne paliwo. Wodór to pomyłka, ciągle bomba z ciśnieniem kilkuset atmosfer, więcej problemów niż zalet. Żeby zapewnić tzw. bezemisyjność paliwo musiałoby być syntetyczne, produkowane z OZE albo z energii nuklearnej.


    Dlatego właśnie prowadzone są prace nad akumulatorami z elektrolitem w postaci gazowej, który w przypadku uszkodzenia akumulatora po prostu się ulatnia nie powodując zwarć a co za tym idzie wzrostu temperatury i eksplozji. Jeśli chodzi o ogniwa wodorowe to wodór nie jest w nich przechowywany w postaci sprężonego gazu. Jest on "rozpuszczany" w odpowiednim nośniku jak dwutlenek węgla w wodzie gazowanej lub "umieszczany" w wysoce porowatym materiale z którego może się uwalniać stopniowo. Oczywiście takie rozwiązania z jednej strony zwiększają bezpieczeństwo ale z drugiej wprowadzają ograniczenia np takie że nie da się tak po prostu zatankować wodoru jak paliwo płynne ponieważ proces rozpuszczania czy też blokowania w porach zajmuje trochę czasu. Puki co cała dyskusja bazuje na obecnym stanie technologi akumulatorów a to moim zdaniem bardzo szybko się zmieni i nie będzie technicznego problemu by auto miało zasięg 800km i ładowało się do 50% w czasie potrzebnym na wypicie kawy. Problemem jest to na ilu wersjach pośrednich postanowią zarobić fachowcy od marketingu. Oczywiście w naszym pięknym kraju energetyka Musi być oparta o węgiel bo inaczej górnicy nie mieli by trzynastki czternastki deputatów węglowych i innych przywilejów a jak wiadomo zły górnik pali opony w stolicy:). Tak więc będzie tak że Polskie samochody elektryczne nie powstaną bo ważniejsze jest finansowanie pewnego radia niż prac badawczych a auta zagraniczne będą obciążone odpowiednio wysokim podatkiem jako towar luksusowy pozostaną nam meleksy i powrót do napędu parowego.

  • #45 04 Sty 2018 04:19
    tomek122
    Poziom 21  

    Jeśli chodzi o akumulatory, to można by zrobić je wymienne jak butle z gazem. To znaczy podjeżdżasz na stacje, wyjmują rozładowany, zakładają naładowany i jedziesz dalej. W tedy odpada długi czas ładowania.

  • #46 04 Sty 2018 08:03
    szwagros
    Poziom 30  

    tomek122 napisał:
    Jeśli chodzi o akumulatory, to można by zrobić je wymienne jak butle z gazem. To znaczy podjeżdżasz na stacje, wyjmują rozładowany, zakładają naładowany i jedziesz dalej. W tedy odpada długi czas ładowania.

    Butle się nie zużywają, akumulatory - tak. Oddasz na stacji swoje prawie nowe a dostaniesz ledwo działające 5-letnie. No i kwestia kompatybilności, ustalenie standardu nie byłoby łatwe. Fakt zamontowania baterii zazwyczaj pod podłogą również nie ułatwiałby wymiany.

  • #47 04 Sty 2018 08:45
    Phaeton
    Poziom 14  

    KrisNext napisał:
    Jeśli chodzi o ogniwa wodorowe to wodór nie jest w nich przechowywany w postaci sprężonego gazu. Jest on "rozpuszczany" w odpowiednim nośniku jak dwutlenek węgla w wodzie gazowanej lub "umieszczany" w wysoce porowatym materiale z którego może się uwalniać stopniowo.

    Wspomniana Toyota Mirai jako samochód już sprzedawany na rynku ma zbiornik ciśnieniowy 70MPa czyli 700 atm. Rozpuszczanie pewnie zmniejsza potrzebne ciśnienie, ale z kolei zwiększa wagę zbiornika - nic za darmo.

  • #48 04 Sty 2018 09:13
    szwagros
    Poziom 30  

    michalko12 napisał:
    I do tego energia zmagazynowania w postaci ciekłego wodoru

    Osiągnięcie takich temperatur by utrzymać wodór w stanie ciekłym jest raczej niemożliwe na pokładzie samochodu. Poza tym wodór, również gazowy, ucieka z każdego naczynia. Samochód na wodór zużywa paliwo nawet stojąc w garażu :)

  • #49 04 Sty 2018 13:42
    Pawel1812
    Poziom 26  

    Kiedyś w Polsce wprowadzono tanie i ekologiczne paliwo CNG. Hucznie otwierano stacje, pleban błogosławił, zachęcano do zakupu aut na CNG, gaz był tani, więc było to opłacalne mimo znikomej ilości stacji.
    Dziś nałożono akcyzę, podniesiono cenę, pozamykano stacje i ograniczono ich godziny pracy, ustalono cenę na 3.29 zł/m3, wprowadzono przepisy zakazujące samodzielnego tankowania CNG (w Niemczech samodzielne tankowanie CNG jest czymś normalnym), utrudniono dozór, zakazano montażu używanych butli, wymyślono coś niespotykanego w Europie, czyli obowiązkową próbę hydrauliczną butli po 10 latach. Obecnie PGNiG uważa, że 20 stacji CNG w Polsce jest wystarczające, z czego połowa z nich nie jest całodobowa.
    Ciekawe, czy z autami elektrycznymi nie stanie się tak samo, gdy ludzie już je kupią. CNG od biedy da się na LPG przerobić, a jak przerobić auto elektryczne na konwencjonalne paliwo?
    Interesująca może się wydawać jazda takim autem na drugi koniec Polski. Prąd będzie pewnie dwa razy droższy przy autostradzie niż na normalnej stacji, kolejka do dystrybutora plus droższe jedzenie w restauracji, przecież ładowanie auta trwa i coś klient musi w tym czasie robić.

  • #50 04 Sty 2018 14:13
    sanfran
    Poziom 36  

    Pawel1812 napisał:
    Interesująca może się wydawać jazda takim autem na drugi koniec Polski. Prąd będzie pewnie dwa razy droższy przy autostradzie niż na normalnej stacji, kolejka do dystrybutora plus droższe jedzenie w restauracji, przecież ładowanie auta trwa i coś klient musi w tym czasie robić.


    Nie będzie. Samochód elektryczny jest do kręcenia się w kółko dookoła domu, co się czyni w większości jazd. I ktoś, kto na siłę będzie chciał wyjeżdżać takim samochodem na wakacje, jest jak gość usiłujący zabić teściową widelcem, namęczy się a efektu żadnego; lepiej wziąć siekierę, bo do wszystkiego jest odpowiednie narzędzie. Tak samo - wybór odpowiedniego narzędzia: do dalszych jazd będzie potrzebne auto z silnikiem spalinowym. Po prostu samochód to narzędzie i trzeba wiedzieć jakie wybrać do wykonania określonego zadania. I wtedy pomyślisz jak często potrzebujesz wyjeżdżać w dalsze trasy i podejmiesz decyzję jakie auto kupić lub czy lepiej je np wynająć.

    I pamiętajmy, dzięki wszelakim nowinkom oraz obostrzeniom technicznym każde nowe auto w salonie jest obliczone, aby 10 lat nie dożyć. Obojętnie czy to elektryk, spalinowiec czy hybryda. I tyle będzie.

    Następna sprawa, nie masz domku jednorodzinnego to zapomnij o elektryku.
    http://moto.onet.pl/aktualnosci/ciezkie-zycie-kierowcy-auta-elektrycznego/x3kv5h

  • #51 04 Sty 2018 21:24
    Pawel1812
    Poziom 26  

    Unia każe produkować samochody na 10 lat i śmieją je nazywać ekologicznymi?
    CNG też można tankować w domu jednorodzinnym... Tylko uwzględniając koszt zakupu sprężarki, prądu oraz jej eksploatacji trzeba by chyba zdemontować gazomierz, aby była jakakolwiek oszczędność w porównaniu do LPG.
    Po tym, co państwo zrobiło z CNG oraz widząc trwałość oraz ceny części zamiennych do AGD nie uwierzę w żadną ekologię - to tylko przykrywka aby w imię "ekologii" zmuszać ludzi do wymiany sprzętu. Tylko ta "ekologia" jest bardzo dziwnie rozumiana.

    Jeżdżę autem z CNG i wiem, co to znaczy tak mała ilość stacji, wbrew zdaniu PGNiG jest ich bardzo mało. Niemcy mają ich tysiąc i dobudowują kolejne. Kręcę się w kółko takim autem i na codzień nadłożenie nawet 6 km do stacji, aby zatankować po 3.29zł/m3 dwa albo trzy razy w tygodniu jest uciążliwe widząc co kawałek stację LPG i jego cenę.

  • #52 05 Sty 2018 09:35
    coolrob
    Poziom 14  

    Myślę, że auta elektryczne to przyszłość. Warto przytoczyć ciekawe zestawienie zdjęć z Nowego Jorku: pierwsze jest z 1900 a drugie z 1913 roku. Na pierwszym jest jeden samochód. Na drugim jest jeden koń.
    Elektromobilność w Polsce.
    Tylko problem jest taki, że auta elektryczne nadają się do jeżdzenia po miastach ale do ładowania w garażu / przy domu.

    A co myślicie o tym, żeby mocno rozszerzyć usługi wypożyczenia samochodów tego typu? Coś jak Traficar. Młodych ludzi nie bardzo interesuje kupowanie samochodu, przeglądy, mycie, tankowanie, opłaty, naprawianie itd itd. Szkoda na to czasu. Oni chcą się przemieścić z A do B. I czekać na transport nie dułużej, niż na transport publiczny. Szczerze mówiąc, gdybym miał możliwość korzystania z takiej opcji, gdzie czekam max 10min na samochód to sądzę, że w większości przypadków w mieście to byłoby lepsze rozwiązanie. Utworzyć np pakiety kilometrów, abonamenty itd. Mogłoby się okazać, że przykładowy abonament z limitem kilometrów / czasu kosztowałby np 500zł miesięcznie, co jest kwotą dużo niższą od tego, ile kosztuje zakup i utrzymanie samochodu. Poza tym większość osób podróżuje w pojedynkę, więc większość samochodów mogłaby być małych rozmiarów.

  • #53 05 Sty 2018 16:13
    szwagros
    Poziom 30  

    coolrob napisał:
    Myślę, że auta elektryczne to przyszłość. Warto przytoczyć ciekawe zestawienie zdjęć z Nowego Jorku: pierwsze jest z 1900 a drugie z 1913 roku.

    Może, ale na pewno nie w ciągu 13 lat. Premier czy tam ktoś inny z rządu powinien dostać taki samochód i pojeździć nim przynajmniej pół roku, może wtedy uświadomiłby sobie ile jest rzeczy do zrobienia zanim każdy będzie mógł (i chciał) mieć EV.
    coolrob napisał:
    A co myślicie o tym, żeby mocno rozszerzyć usługi wypożyczenia samochodów tego typu?

    Jak na razie prawo jest takie, że ten kto jeździ wypożyczonym samochodem, robi to nielegalnie. Lobby zależy na tym, by ludzie samochody kupowali, nie wypożyczali.

  • #54 05 Sty 2018 23:20
    Magic44
    Poziom 11  

    Joker. napisał:
    Alternatywa dla akumulatorów to superkondensatory, tu obliczenia
    http://infoair.pl/upload_module//F_pozostałe_...ndensatory%20-%20przykłady%20obliczeniowe.pdf

    Te wyliczenia mają sens. Przy dodatkowej krótkodystansowej trakcji i 30 - sekundowych postojach, moc pobierana podczas ładowania (teoretycznie pomijając straty) to 120kW. W przypadku komunikacji autobusowej to bardzo rozsądna alternatywa dla akumulatorów litowych biorąc pod uwagę "żywotność" i cenę zakupu,