Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Spalanie ekologiczne węgla - kocioł dolnego spalania

andrzej123456 04 Sty 2018 13:26 14301 169
  • #121 04 Sty 2018 13:26
    andrzej123456
    Poziom 12  

    k.zster

    ------Jaki kolega ma kocioł - zasypowy czy z podajnikiem ? To najważniejsza kwestia. Druga - kaloryczność opału----------------
    wszystko jest w artykule wyjasnione w detalach
    to kociołek dolniak ma 15 lat z Krzeczyna wielki

    Równiez z pomiarów wyszło ze najbardziej opłacalnym paliwem jest brykiet rekord

    szkoda ze moja metoda pomiarowa to tylko porównanie a nie konkretne jednostki kalorycznosci

    Dodam jeszce jedno naistotniejsze twierdzenie :
    w piecach mozna zmieniać bardzo duzo ale bez pomiaru uzyskanego ciepła to nic z tych zmian nie wiadomo co wyszło!!!!

    Na jakie zasadzie zrobiłes zabezpieczenie przed przegrzaniem
    czy masz turbine przy tych klapach

    Oczywiscie odpowiedz w miarę mozliwości,,,,,,,,,,,,,

    Dodano po 2 [minuty]:

    k.zster


    -----PS Kolega andrzej123456 napisał w pierwszym poście, że wyłożył palenisko szamotką i to poprawiło stałopalaność i spalanie i że jest to prezent dla producentów kotłów. Otóż producenci o tym wiedzą--------------------

    Jeśli wiedzą to podaj który piec może palić sie bez odbioru ciepła i czy to jest oficjalnie podane w jego dokumentackji urzytkowe

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Relpol
  • #122 04 Sty 2018 15:25
    pawelek_be
    Poziom 16  

    andrzej123456 napisał:
    sterownik agis m210 nie wymaga sondy

    Żaden sterownik 4 generacji nie wymaga podłączenia sondy lambda. Z prostej przyczyny, po wyregulowaniu instalacji, całością procesu spalania paliwa w silniku steruje ECU benzynowe. Sterownik LPG tylko odczytuje czas wtrysku PB i przelicza go na czas wtrysku LPG.

  • #123 04 Sty 2018 15:49
    szwagros
    Poziom 31  

    pawelek_be napisał:
    Żaden sterownik 4 generacji nie wymaga podłączenia sondy lambda.

    ...ale te, które mają możliwość jej podłączenia, korzystają z jej wskazań do obliczenia czasu otwarcia wtryskiwacza.

  • Relpol
  • #124 04 Sty 2018 15:50
    pawelek_be
    Poziom 16  

    szwagros napisał:
    ...ale te, które mają możliwość jej podłączenia, korzystają z jej wskazań do obliczenia czasu otwarcia wtryskiwacza.

    Poproszę o przykład takiego.

  • #125 04 Sty 2018 15:52
    szwagros
    Poziom 31  

    pawelek_be napisał:
    Poproszę o przykład takiego.

    Gas Tech 500S
    Fragment z manuala:
    Cytat:
    Sygnał czujnika tlenu
    Napięciowy sygnał czujnika tlenu (sondy lambda) O2_IN znajdującego się przed
    katalizatorem wraz z czasem otwarcia wtryskiwaczy benzynowych wykorzystywany jest do
    sterowania czasem otwarcia zaworów szyny gazowej. Sterownik zmieniając ten czas
    odpowiednio zubaża lub wzbogaca mieszankę tak, aby uzyskać skład zbliżony do
    stechiometrycznego. Wartości napięć czujników tlenu zmieniają się w zależności od ich typu
    w zakresie: 0 ÷ 1 V; 1 ÷ 0 V; 0 ÷ 5 V; 5 ÷ 0 V; 0,8 ÷ 1,6 V.

  • #126 04 Sty 2018 15:58
    pawelek_be
    Poziom 16  

    szwagros napisał:
    Gas Tech 500S

    No to nic dziwnego że firma nie osiągnęła sukcesu...
    szwagros napisał:
    Napięciowy sygnał czujnika tlenu (sondy lambda) O2_IN znajdującego się przed
    katalizatorem wraz z czasem otwarcia wtryskiwaczy benzynowych wykorzystywany jest do
    sterowania czasem otwarcia zaworów szyny gazowej. Sterownik zmieniając ten czas
    odpowiednio zubaża lub wzbogaca mieszankę tak, aby uzyskać skład zbliżony do
    stechiometrycznego.

    Ciekawe jak to działa w przypadku obciążenia silnika, kiedy ECU wzbogaca mieszankę.

  • #127 04 Sty 2018 16:25
    szwagros
    Poziom 31  

    pawelek_be napisał:
    Ciekawe jak to działa w przypadku obciążenia silnika, kiedy ECU wzbogaca mieszankę.

    Przecież to jest banalne do zaimplementowania w sterowniku, zwłaszcza gdy ma on jeszcze dostępny kąt otwarcia przepustnicy.

  • #128 04 Sty 2018 16:28
    pawelek_be
    Poziom 16  

    szwagros napisał:
    Przecież to jest banalne do zaimplementowania w sterowniku, zwłaszcza gdy ma on jeszcze dostępny kąt otwarcia przepustnicy.

    Ale po co? Przecież cała idea 4tej generacji polega na tym, że nie sterujemy niczym sami, tylko zdajemy się na ECU. Jedyne co to trzeba dopasować charakterystykę wtryskiwacza gazowego do benzynowego i ilości gazu do benzyny. A resztą zajmie się ECU.

  • #129 04 Sty 2018 17:04
    szwagros
    Poziom 31  

    pawelek_be napisał:
    Ale po co?

    Nie wiem. Prosiłeś o przykład i go dostałeś. Koniec OT.

  • #130 04 Sty 2018 20:02
    andrzej123456
    Poziom 12  

    k.pawelek_be

    napisał -andrzejj12345
    -----Najczęstszym objawem uszkodzonej jednej z tych sond jest zwiększone zużycie paliwa.----

    W większości aut możesz sondę za katalizatorem wyłączyć programowo -ona jest wyłącznie do kontroli sprawności katalizatora.- nie ma wpływu na spalanie!!!

    Najwiekszy wpływ pierwszej sondy lambda na zuzycie paliwa jest tylko na biegu jałowym(dlatego dawniej były osobne dysze biegu jałoweg- niskie obroty)
    jesli chodzi o odroty nominalne to sonda ma mały wpływ (przeciez napisałem że ma niewielki)

    Jeżdziłem kilka miesięcy z uszkodzona sonda 1 lambda i takie są stwierdzenia .

    ---
    Dla ciekawosci podam że żwiększajac czas wtrysku gazu sztycznie o 50 jednostek na skali uzyskałem przepał 2 l lpg na 100 km ale z pomiarów na stacji diagnostycznej dalej wynikało ze spaliny sa ok- bez regulacji mechanicznej w instalacji lpg!!
    przy uszko0dzonej sondzie lambda .
    Kolor swiec tez beżowy.


    Może k.pawelek_be jako znawca tematy ustosunkuje sie do tych wypocin

  • #131 04 Sty 2018 20:56
    czyt
    Poziom 14  

    andrzej123456 napisał:
    k.czyt

    ----Zawory na kaloryferach, to we własnym domu głupota----

    Jeśli masz jeden pokój to prawda, ale jeśli masz ich 8 i np. 15 kaloryferów - to nie są żarty, bo wywalasz własne pieniądze w komin.
    Jak wspomniałem wcześniej rytm standardowego zjadacza chleba to 24 h / tydzień,
    dlatego producenci głowic programowalnych mówią o oszczędnościach dochodzących do 30%,
    a jak wspomniałem wcześniej - tu zaczyna się zabawa dla prawdziwych misiaczków.
    Wstawiasz takie głowice:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=3414308&highlight=

    Spalanie ekologiczne węgla - kocioł dolnego spalania

    I co? Kupiony piec za 5k zł chce wyskoczyć z orbity, bo się do tego nie nadaje.
    Co robisz? Zaczynasz dokonywać prostych zmian i uzyskujesz następującą możliwość:
    1. Zmiana temperatury osobno w każdym pomieszczeniu
    2. Zmiana temperatury dzień noc (najważniejsza oszczędność)
    i naraz patrzysz, a twój piec może zaczekać na podtrzymaniu np 12h, bez grzania grzejników, a później sam się odpala (strata zmierzona 3kg / doba)
    Tego zjawiska nie uzyskasz standardowym piecem ze sklepu i kupowanym sterownikiem.

    O TYM JEST TEN ARTYKUŁ!


    A bezwładność cieplna pomieszczeń?
    Różnice w temperaturach ustawia się na projekcie: kubatura/powierzchnia grzewcza radiatora. Ewentualnie na listwie (piszę o sobie, bo zawory na grzejnikach mam otwarte).
    Po 3 latach, te super programatory przestaną działać z powodu szlamu i upływu czasu (urządzenia tego typu mają krótki żywot). Akurat

  • #132 04 Sty 2018 21:35
    andrzej123456
    Poziom 12  

    kol.czyt

    -----------Po 3 latach, te super programatory przestaną działać z powodu szlamu i upływu czasu (urządzenia tego typu mają krótki żywot). ---------------
    Używam już 5 lat i to zwykłe marketówki -na rynku sa profesjonalne np honeywell
    Nic nie padło .
    Pamiętaj że wstawiając taką nie demontujesz starego zaworu tylko wymieniasz głowicę konwencjonalną!!!!!!!!
    Nawet najtańsza głowica elektroniczna posiada dwie funkcje bardzo ważne nawet dla ciebie wiec skorzystaj z nich jak najszybciej
    1-funkcja przeciw zamarzaniu
    2-FUNKCJA ODKAMIENIANIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

    ---------A bezwładność cieplna pomieszczeń? -----------------
    te proste z pozoru urzadzonka korzystają z tego faktu -bezwładność pomieszczeń termiczna
    jak masz dużo pomieszczeń a zwłaszcza takich w których nie przebywa się stale to warto je kupi (sterowane blutoth)
    Mają one i wadę -zasilanie bateryjne-ale możesz poczyta pomoc

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=3414308&highlight=

    Powiem krótko
    OPISANY SYSTEM OGRZEWANIA W TY ATRYKÓLE NIE DZIAŁAŁBY BEZ TYCH GŁOWIC!!!!!!!!!!!!!!!
    Wczsniej miałem standardowe ale na nich duzo nie zaoszczędzisz!!!

  • #133 04 Sty 2018 22:40
    zster

    Poziom 28  

    andrzej123456 napisał:
    Jeśli faktycznie zrealizowałes sterowanie analogowe (nie 0-1) dwoma klapami to wielki szacun!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    No i jeszce nie zapomnij o proporcjach miedzy nimi i przebiegu w czasie .Dolna w/g mnie powinna zawsze byc bardziej otwarta i póżniej sie zamykać
    bynajmniej ja tak mam


    Tak, sterowanie klapami w pełni "analogowe", z dość dużą precyzją ( nie zamierzoną ). Pozycja klap odczytywana enkoderami na siłownikach. Sterowanie PID. Kąty otwarć klap nie są stałe - zależą głównie od tego, co mierzę na czopuchu - czyli od detekcji w jakiej fazie spalania aktualnie jest kocioł. Na początku miałem też sondę lambda na czopuchu ale ... oczywiście padła dość szybko a gdy pożyczyłem od kolegi analizator spalin, okazało się, że da się żyć bez niej ;)
    Zabezpieczeń przed zbyt wysoką temperaturą kotła jest kilka : awaryjne zamykanie klap, głośny sygnał akustyczny w kotłowni, powiadomienie na SMS a gdy elektronika zawiedzie, to jest czysto mechaniczne sprzęgiełko na siłowniku które powoduje opadnięcie dość ciężkiej klapy. Przez te wszystkie lata temperatura nawet nie zbliżyła się do 90 stopni...Ale wiadomo, różnie bywa.

    Co do reszty .. cóż, w wielu kwestiach mamy inne zdanie ale nie chodzi o to, by na siłę kogos przekonywać. Przy tworzeniu swojego systemu miałem naprawdę sporo wolnego czasu a także zaplecze techniczne i wiedzę - stąd moje obserwacje i działanie mojego systemu są takie a nie inne i jedyne co można tu chyba ulepszyć, to po prostu piec z podajnikiem by móc jeszcze kontrolować najważniejszy parametr - dawkę paliwa. Dodam, że swój system zaadoptowałem u wielu znajomych i ich znajomych i każdy pracuje według założeń i każdy jest zdziwiony ile można oszczędzić .. tak więc - twórz i poprawiaj nadal, bo warto :)

  • #134 04 Sty 2018 22:55
    czyt
    Poziom 14  

    /quote]

    Tak, sterowanie klapami w pełni "analogowe", :)[/quote]

    Nie jest to przerost formy nad treścią, nie wystarcza dmuchawa?

    Jakie spalanie/powierzchnia domu i będziemy wiedzieć, jakie oszczędności: ) Kolega uzyskał?


    Wzrost temperatury, to nie tragedia, sterownik wyłącza, lub wypycha paliwo, by zgasić - gorszy jest FUUUCHH. Nie zdarzył się?

  • #135 04 Sty 2018 23:13
    andrzej123456
    Poziom 12  

    kol.zster
    -----Tak, sterowanie klapami w pełni "analogowe", z dość dużą precyzją......----

    Jeszcze raz gratuluję.
    Swego czasu próbowałem symulację miarkownika to zrealizować na serwo modelarskim
    ale przerosło mnie czasowo i psychicznie

    Jak widzę z opisu to skomplikowany sterownik.
    Na czym go wykonałeś-czy na arduino?

    I wreszcie daj mi odpowiedż czy przy tak zaawansowanym sterowniku -jak twój piec zachowuje sie bez obciażenia w postaci grzejników-czy może po prostu być na stanby i czeka na pobór ciepła przez grzejniki???

    Ocen koszty swojego sterowania -moje podałem w opisie = b.tanie

    sor za tyle pytań ale pierwszy raz widzę że ktos tak daleko poszedł w tej dziedzinie !

  • #136 05 Sty 2018 00:13
    zster

    Poziom 28  

    czyt napisał:
    Nie jest to przerost formy nad treścią, nie wystarcza dmuchawa?

    Jakie spalanie/powierzchnia domu i będziemy wiedzieć, jakie oszczędności: ) Kolega uzyskał?


    Wzrost temperatury, to nie tragedia, sterownik wyłącza, lub wypycha paliwo, by zgasić - gorszy jest FUUUCHH. Nie zdarzył się?


    Dmuchawa? Mamy oszczędzać a nie pchać ciepło w komin ... Dmuchawa to prymitywne zamaskowanie problemów i sztuczne zwiększenie mocy kotła ( coś jak turbo w samochodzie ). Poza tym dmuchawa nie załatwi np. powietrza do dopalania ( tzw. wtórnego ) .
    Mój to kocioł zasypowy - żadnego podajnika który mógłby dawkować paliwo. Fuch się nie zdarza gdyż nigdy nie dochodzi do sytuacji braku powietrza komorze spalania ( od tego jest m.in powietrze wtórne ).
    Budynek z lat 70, powierzchnia ogrzewana ok. 130 m kw. Docieplony ( choć strop do poprawki .. ). Spalanie średnio ( liczone od 5 lat ) ok 1.7 tony "orzecha". Wcześniej było to ok 2.5 tony na tym samym kotle. Temperatury w domu nie spadają poniżej 21 stopni.
    andrzej123456 napisał:
    Swego czasu próbowałem symulację miarkownika to zrealizować na serwo modelarskim
    ale przerosło mnie czasowo i psychicznie

    U mnie pracują tanie siłowniki liniowe.

    andrzej123456 napisał:
    Jak widzę z opisu to skomplikowany sterownik.
    Na czym go wykonałeś-czy na arduino?


    Sterownik ten jest częścią większej całości na rozwiązaniu dedykowanym. Moduł obsługujący kotłownię ( CO + bufor + osprzęt ) oparty jest na ATMega2560 ( więc teoretycznie można spokojnie programować w Arduino ;) ). Starałem się wykorzystywać to, co mam pod ręką ( stąd taki spory uC w tak prostym sterowniku ). Cena ? Gdy robisz coś dla siebie i masz dostęp do podzespołów to liczysz wszystko inaczej. Co dzień projektuję i montuję elektronikę zarobkowo tak więc takie projekty są przyjemną odskocznią i relaksem. Jak sam napisałeś - hobby :)

    andrzej123456 napisał:
    wreszcie daj mi odpowiedż czy przy tak zaawansowanym sterowniku -jak twój piec zachowuje sie bez obciażenia w postaci grzejników-czy może po prostu być na stanby i czeka na pobór ciepła przez grzejniki???


    Spokojnie mogę go trzymać nawet na 35 stopni stabilnie ale nie robiłem tego by niepotrzebnie nie kisić opału ( dopalał się ładnie przez dozowanie powietrza wtórnego ). Temperatura zależy od temperatury zewnętrznej i wewnętrznej. Od tego roku mam bufor więc gdy dom już nie przyjmuje ciepła, resztę ładuję w bufor z jak największą temperaturą.

    Przerost formy nad treścią? Może :) Ale... koszt podzespołów już się dawno wrócił. A reszta to czysta frajda. Miny ludzi, którym pokazuję że przez internet mogę żonie zmienić temperaturę wody pod prysznicem, są bezcenne .. zwłaszcza jeśli wiedzą, że nie mieszkam w nowym domu, po którym można by sie spodziewać "inteligencji" ;)

  • #137 05 Sty 2018 08:11
    andrzej123456
    Poziom 12  

    k.zster

    -------Spokojnie mogę go trzymać nawet na 35 stopni stabilnie---------
    żle wyjasniłem , nie trzeba kisić , czy twój piec może pracować bez odbioru ciepła czyli sam piec ale przy tem 50-60?

    ------------Dmuchawa? Mamy oszczędzać a nie pchać ciepło w komin---------------
    czy widziałeś muj test co o nim sądzisz?

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=3414279&highlight=

    Nie umiejszaj swojego wkładu---prosty sterownik-- w oprogramowanie !!!.
    wbrew pozorom to skomplikowana sprawa jeśli chce się brac pod uwagę tyle czynników zewnetrznych i samemu chce sie wymyslić algorytmy zaleznosci między czynnikami in -out

    Niektóre sterowniki do pieców obecnie to powyzej 15kzł -nie liczac bajerów powiadomien i displei -to algorytmy nie dokońca sprawdzone.
    Mozna to obserwować po wielu problemach na forach o piecach

  • #138 05 Sty 2018 11:55
    zster

    Poziom 28  

    andrzej123456 napisał:
    żle wyjasniłem , nie trzeba kisić , czy twój piec może pracować bez odbioru ciepła czyli sam piec ale przy tem 50-60?


    Może. Choć oczywiście jeśli paliwa dużo w pierwszej ( gazowej ) fazie spalania, a odbioru zupełnie nie ma, to klapy trzeba zamknąć praktycznie na zero i wtedy właśnie opał się "kisi". Nie dopuszczam do takich sytuacji i stąd też zawitał bufor a w przyszłym roku drugi.

    andrzej123456 napisał:
    czy widziałeś muj test co o nim sądzisz?

    Poczytam :) Ale co do dmuchawy opracować było wiele i tu nie ma co dyskutować. Dmuchawa to maskowanie problemu bezsensowne pchanie ciepła w komin. Pół biedy, jeśli ktoś ma naprawdę dobry sterownik tej dmuchawy ale o taki ciężko w przystępnej cenie .
    andrzej123456 napisał:
    Nie umiejszaj swojego wkładu---prosty sterownik-- w oprogramowanie !!!.
    wbrew pozorom to skomplikowana sprawa jeśli chce się brac pod uwagę tyle czynników zewnetrznych i samemu chce sie wymyslić algorytmy zaleznosci między czynnikami in -out


    Nie mówię, że nie jest skomplikowane. Swego czasu miałem kolaborację w pewnym producentem kotłów orz producentem sterowników do CO i miałem tam dostęp do szerokiego zakresu badań i zaplecza technicznego. Później z powodu kontuzji miałem baaardzo dużo czasu do spędzenia w domu więc niejako z nudów chodziłem do kotłowni mierzyć, badać, sprawdzać, eksperymentować i tworzyć. Nie było problemem zdobycie dobrego analizatora spalin, przepływomierza itp więc "coś tam" udało mi się zaobserwować i odpowiednie wnioski wyciągnąć. Nie w ciągu tygodnia, nie w ciągu miesiąca... Program był praktycznie codziennie poprawiany i dopieszczany ...

    andrzej123456 napisał:
    Niektóre sterowniki do pieców obecnie to powyzej 15kzł -nie liczac bajerów powiadomien i displei -to algorytmy nie dokońca sprawdzone.
    Mozna to obserwować po wielu problemach na forach o piecach


    To prawda.

  • #139 05 Sty 2018 13:16
    andrzej123456
    Poziom 12  

    k.zster

    -------Poczytam :) Ale co do dmuchawy opracować było wiele i tu nie ma co dyskutować. Dmuchawa to maskowanie problemu bezsensowne pchanie ciepła w komin---

    I o tym mówię że jak dmuchasz to wywalasz ciepło w komin ale temperatura spalania jest dużo wyższa co w rezultacie może dać taka samą ilość kalorii popchniętych do grzejników.
    Podaj jak możesz jakieś żródło na ten temat bo ja znalazłem wyłacznie obliczenia teoretyczne ale nikt nie chciał ich sprawdzac w naturze.

  • #141 05 Sty 2018 18:58
    zster

    Poziom 28  

    andrzej123456 napisał:
    I o tym mówię że jak dmuchasz to wywalasz ciepło w komin ale temperatura spalania jest dużo wyższa co w rezultacie może dać taka samą ilość kalorii popchniętych do grzejników.


    Wtłaczasz zbyt dużą ilość zimnego powietrza co wychładza komorę spalania. Zwiększona prędkość i objętość powietrza wtłaczanego do komory spalania powoduje, że część palnych gazów nie zdąży się dopalić ( a to strata ). Bez detekcji w jakiej fazie spalania jest kocioł, wtłaczasz zawsze tyle samo powietrza bez względu na to, czy jest ono potrzebne czy nie. Ponadto zwiększasz prędkość przepływu gazów ( spalin ) przez wymiennik, który po prostu nie nadąża odebrać ciepło z tych gazów. Owszem, temperatura rośnie ale rosną też straty.
    Wygrzebię gdzieś materiały i linki ze starego komputera to podeślę.

    czyt napisał:
    To dmuchawę usunąć?


    Nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Są różne kotły, niektóre bez dmuchawy i modyfikacji nie będą pracować. Zmniejsza się także moc kotła więc gdy ktoś ma kocioł "na styk", to może być problem.

  • #142 06 Sty 2018 06:59
    andrzej123456
    Poziom 12  

    k.zster


    ---------- Owszem, temperatura rośnie ale rosną też straty.-----------------

    Oczywiście o tym samym mówię .
    Nie wiem czy przeglądałeś mój art. o pomiarze kaloryczności opały ciepłomierzem.

    Pomiar porównawczy opałów różnych wyszedł prawie jak w tabelach!!
    Więc dlaczego nie mam wierzyć wynikom pomiarowym z porównania uzysku ciepła z turbiną i bez niej dla tego samego pieca i z wykorzystaniem tego samego przyrzadu pomiarowego ( gdzie elektronika nie podlegała modyfikacji)?

    Przecież wynik wyszedł sprzeczny z moimi przekonaniami -ciepło w przypadku tyrbiny na max powinno byc mniejsze.

    A OKAZAŁO SIĘ RÓWNE!!!!!


    -------------Ponadto zwiększasz prędkość przepływu gazów ( spalin ) przez wymiennik, który po prostu nie nadąża odebrać ciepło----------------

    dlatego z założenia piece retortowe mają większą znacznie powierzchnie odbioru ciepła

    ---------
    Zwiększona prędkość i objętość powietrza wtłaczanego do komory spalania powoduje, że część palnych gazów nie zdąży się dopalić ------------------

    ż tym bym polemizował- w samochodzie silnik w takim przypadku ma wyższa temperaturę ale spaliny są ok

  • #143 06 Sty 2018 11:03
    zster

    Poziom 28  

    andrzej123456 napisał:
    ż tym bym polemizował- w samochodzie silnik w takim przypadku ma wyższa temperaturę ale spaliny są ok


    A czy w kotle jesteś w stanie tak precyzyjnie jak w samochodzie dawkować paliwo i tlen ? Czy tak, jak w samochodzie jesteś w stanie zapewnić warunki ciśnienia i temperatury niezbędne do dopalenia wszystkiego? Czy w kotle palisz oparami benzyny czy dość "trudnym" węglem ? Bardzo złe porównanie. Skombinuj analizator spalin i dmuchawę a sam się przekonasz o czym mówię ;)

    Dodano :

    Wystarczy nawet samochodowa sonda lambda ( sprawna ! ) , preferowana szerokopasmowa ale "zwykła" także w pewnym zakresie się nada. Choć jej pomiar w kotle, z użyciem woltomierza jest dość upierdliwy z racji na bardzo szybko zmieniające się wartości. Ale wystarczy, by zobaczyć na własne oczy o czym mówię.
    ( PS - pamiętać trzeba, że strata kominowa nie dotyczy tylko ciepła ale także palnych związków, które powinny zostać dopalone by odzyskać z nich energię za którą zapłaciliśmy ).

  • #144 06 Sty 2018 12:59
    andrzej123456
    Poziom 12  

    k.zster

    -------------Wystarczy nawet samochodowa sonda lambda ( sprawna ! ) ------------
    sonda lambda będzie żyła w czopuchu bardzo krótko-dojdzie b. szybko do zabrudzenia kanałów dolotowych do ogniwa.

    Cały czas piszesz o pomiarze analizatorem spalin(pomimo że artykuł jest o ekkkkko.) to ja mierzyłem ciepłomierzem efekty na wyjściu pieca.
    I jeszcze raz powtarzam że wyniki wyszły dziwne nie potwierdzające ogólnych poglądów na ten temat.

    Inaczej pomijajac sparawy eko. to tak naprawdę zalezy nam na max uzysku ciepła z tej samej ilości węgla przy róznych metodach spalania

  • #145 06 Sty 2018 14:47
    zster

    Poziom 28  

    andrzej123456 napisał:
    sonda lambda będzie żyła w czopuchu bardzo krótko-dojdzie b. szybko do zabrudzenia kanałów dolotowych do ogniwa.

    Owszem, u mnie żyła średnio 2-3 miesiące ale często ją przedmuchiwałem. Dlatego zarzuciłem ten pomysł. Ale do zobaczenia o czym mówię, czyli wsadzeniu jej w czopuch na 30 - 60 minut nadaje się idealnie, jeśli ktoś nie ma dostępu do analizatora spalin.
    andrzej123456 napisał:
    Cały czas piszesz o pomiarze analizatorem spalin(pomimo że artykuł jest o ekkkkko.) to ja mierzyłem ciepłomierzem efekty na wyjściu pieca.
    I jeszcze raz powtarzam że wyniki wyszły dziwne nie potwierdzające ogólnych poglądów na ten temat.

    Inaczej pomijajac sparawy eko. to tak naprawdę zalezy nam na max uzysku ciepła z tej samej ilości węgla przy róznych metodach spalania


    Ależ ja piszę o tym samym - pisałem o tym, że dmuchawa wprowadza straty, które można zaobserwować wspomnianym analizatorem czy sondą lambda. Oczywiście, że temperatura wzrośnie ale wzrosną też straty ( niewspółmiernie do przyrostu temperatury ). Ponadto uważam, że temperatura wody CO jest parametrem drugorzędnym i nie świadczy o ekonomicznym czy ekologicznym spalaniu.
    Ale pomiar "ilości" uzyskanego ciepła i porównanie z ilością zużytego opału jest metodą dobrą, choć do nie jedyną :)

  • #146 06 Sty 2018 16:05
    czyt
    Poziom 14  

    zster napisał:
    andrzej123456 napisał:
    I o tym mówię że jak dmuchasz to wywalasz ciepło w komin ale temperatura spalania jest dużo wyższa co w rezultacie może dać taka samą ilość kalorii popchniętych do grzejników.


    Wtłaczasz zbyt dużą ilość zimnego powietrza co wychładza komorę spalania. Zwiększona prędkość i objętość powietrza wtłaczanego do komory spalania powoduje, że część palnych gazów nie zdąży się dopalić ( a to strata ). Bez detekcji w jakiej fazie spalania jest kocioł, wtłaczasz zawsze tyle samo powietrza bez względu na to, czy jest ono potrzebne czy nie. Ponadto zwiększasz prędkość przepływu gazów ( spalin ) przez wymiennik, który po prostu nie nadąża odebrać ciepło z tych gazów. Owszem, temperatura rośnie ale rosną też straty.
    Wygrzebię gdzieś materiały i linki ze starego komputera to podeślę.

    czyt napisał:
    To dmuchawę usunąć?


    Nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Są różne kotły, niektóre bez dmuchawy i modyfikacji nie będą pracować. Zmniejsza się także moc kotła więc gdy ktoś ma kocioł "na styk", to może być problem.

    Dmuchawa, pozwala ustawić temperaturę spalania: utlenienie miejsca spalania (kolor płomieni o tym mówi - ukłon w stronę Kolegi, który pisał o palenisku kowalskim). Kto tego nie wie, a próbuje ustawiać, COŚ w CZYMŚ, to czaruje. A od czarów, to jest wróż Maciej : )

  • #147 06 Sty 2018 18:15
    andrzej123456
    Poziom 12  

    K.ZSTER

    -----Ponadto uważam, że temperatura wody CO jest parametrem drugorzędnym i nie świadczy o ekonomicznym czy ekologicznym spalaniu. ---------

    też tak wczesniej napisałem

    --------- że dmuchawa wprowadza straty, które można zaobserwować wspomnianym analizatorem-----------

    soooooooooor-nie chcę by złosliwy
    skąd wziąłeś pomysł żeby straty w ilości uzyskanego ciepło mierzy analizatorem
    ====NO PRZECIEŻ SĄ CIEPŁOMIERZE!!!!!
    NIE MÓWIĘ O EKOLOGII!!

  • #148 06 Sty 2018 20:16
    zster

    Poziom 28  

    czyt napisał:
    Dmuchawa, pozwala ustawić temperaturę spalania: utlenienie miejsca spalania (kolor płomieni o tym mówi - ukłon w stronę Kolegi, który pisał o palenisku kowalskim). Kto tego nie wie, a próbuje ustawiać, COŚ w CZYMŚ, to czaruje. A od czarów, to jest wróż Maciej : )


    A ja I nie tylko ja... ) dmuchawy nie mam i dość precyzyjnie trzymam temperaturę kotła. Mówisz o kolorze płomieni - czy w każdej fazie spalania masz płomienie? Czy Twój sterownik wie w jakiej fazie spalania jest kocioł? Czemu porównujesz kocioł wraz z instalacją CO do paleniska kowalskiego, w którym jedynym priorytetem jest uzyskanie jak największej temperatury w jak najszybszym czasie i praktycznie bez żadnego odbioru ciepła, zwłaszcza przez wychładzający komorę spalania płaszcz wodny ?

    andrzej123456 napisał:
    skąd wziąłeś pomysł żeby straty w ilości uzyskanego ciepło mierzy analizatorem
    ====NO PRZECIEŻ SĄ CIEPŁOMIERZE!!!!!
    NIE MÓWIĘ O EKOLOGII!!


    Ja także nie chcę być złośliwy ale naprawdę nie wiesz jednak o czym piszesz :) Wyraźnie wcześniej napisałem : strata kominowa to nie tylko strata ciepła. Że tak brzydko powiem , mam gdzieś ekologię. Chcę płacić jak najmniej za ogrzanie domu. Ale tak się składa, że spalając ekonomicznie, jesteś także ekologiczny.

    Przeczytałem Twój artykuł o pomiarze z ciepłomierzem. Koledzy w tamtym poście już wypunktowali błędy takiej metody pomiaru. I nie podlegają one dyskusji. Jedynie mogę poprzeć, że kalibracja tego ciepłomierza do niczego nie jest potrzebna gdyż wykonujesz pomiary porównawcze, bez znaczenia jednostek. Ale reszta - niestety dyskwalifikuje tą metodę. W ten sposób mógłbyś co najwyżej wyznaczyć średnią moc kotła, nic więcej. Ingerowałeś w układ zwiększając przepływ wody w jednym z pomiarów a to dyskwalifikuje wyniki. Od kiedy mierzyłeś czas? Czy za każdym razem paliwo było ułożone tak samo w kotle? Czy jego frakcja była taka sama? Czy temperatura kotła była taka sama? Czy temperatura w domu i na zewnątrz była taka sama? Czy rozpalało się cały czas ?

    Dmuchawą zwiększyłeś moc kotła ale kosztem strat. Sam piszesz o wzroście temperatury spalin. I zrozum w końcu - prawidłowy przebieg spalania ( i straty z tym związane ) zmierzysz JEDYNIE analizatorem spalin , sprawdzając kiedy w spalinach pojawia się CO. Im więcej CO w spalinach, tym większa strata. Zapłaciłeś za to CO a wydmuchujesz je w komin a nie spalasz - czy to nie jest strata ?
    Piszesz, że nie może być pomiaru analizatorem spalin, gdyż w domu nikt takiego nie ma... Co to za argument? Skoro nie masz, to nie próbuj dorabiać teorii do wymyślonej metody. Nie wierzysz mi? Pożycz taki analizator. Można to zrobić nawet przez neta. Sprawdź sam.

    PS - już w pierszym poście tutaj piszesz, że trzeba wybrać kompromis pomiędzy ekologią a ekonomią... I własnie tego nie rozumiesz - to jest ze sobą powiązane. Spalając ekonomicznie, spalasz czysto.
    Piszesz też, że brak możliwości palenia 24h bez przerwy jest powodem zanieczyszczeń... Oh, toż to totalna bzdura i brak jakiejkolwiek logiki.
    Nie ma informacji o których piszesz w sieci? Ależ są. Są na forach wątki mające po kilkaset stron, gdzie sporo użytkowników robiło pomiary o których piszę ja. Dochodzą do wniosków, które są sprzeczne z Twoimi. Poczytaj :)
    Aha! Korzystając z dmuchawy, żadnych innych dziur czy otwartych klap do komory spalania czy wymiennika nie może być. Chyba, że ktoś lubi ryzyko ;)

  • #149 07 Sty 2018 00:18
    andrzej123456
    Poziom 12  

    k. zster

    ---Ingerowałeś w układ zwiększając przepływ wody w jednym z pomiarów a to dyskwalifikuje wyniki-----
    spodlądnij na foto parametrów ciepłomierza on może pracowac tak jak kazdy inny w szerokich granicach przepływu!!

    no dobra załużmy że się zgadzam rypłem sprawę przepływem zwiekszonym
    ale kolorycznosci poszczegolnych gatunków opału w przedstawionej tabeli zgadzaja sie z ogulnie dostępnymi.
    To jak -raz miernik dobr a raz zły

    Dodano po 5 [minuty]:

    No myślę i nic nie mogę wymyślec żeby przekonac do takiego pomiaru.
    Ale jest prosta metoda .
    W miejsce przerobionego ciepłomierza włożyc nieruszany ciepłomierz
    Ale będzie cyrk jak wyjdzie to samo

  • #150 07 Sty 2018 00:26
    pikarel
    Poziom 31  

    Ekonomiczne spalanie nie musi oznaczać sztabu laborantów i dziesiątków instrumentów pomiarowych - zostawmy to akademickim konstrukcjom.

    W opisywanej sytuacji, czyli posiadania gotowego produktu, który po prostej ingerencji (szamotka, dziura, klapka) powoduje, że:
    -z komina nie kopci się (ekologicznie)
    -w domu cieplutko
    -czujnik CO2 milczy
    -w kieszeni pozostało trochę pieniędzy (ekonomicznie)
    wniosek płynie prosty: cele zostały osiągnięte bez tysiąca zbędnych pomiarów.
    Jeśli ktoś nie wierzy - trudno, jego problem; jeśli chce poznać kalorie i dżule - niech sobie pomierzy wynajętym za duże pieniądze sztabem.

    Porównywanie stopni bezpieczeństwa i ekologii, jakby to była ciepłownia lub inna bomba jądrowa - to też po prostu szukanie pretekstu do czepiania się.

    Dodam jeszcze, że przepisy "pisane" przez radnych i bijące po kieszeni ludzi (drogi gaz, droga energia elektryczna)- to zwykły zamordyzm oraz chamskie i cwaniackie wyszukanie w zapchanym rynku zbytu "zejścia" dla produktów "ekologicznych" i wszystkim towarzyszącym temu bzdetom.

    Co by było, jesliby wszystkim przymusowo kazano wymienić telefony na Ajfony, bo te to już staroć bez "tego i tamtego", bo czasy, nowoczesność, lanserzy i na koniec przepisy nakazują mieć dziś "to i tamto"?
    Uznanoby to za idiokrację w najczystszej postaci.
    I ten przykład powinien uruchomić inny sposób myślenia (niektórym).