Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Spalanie ekologiczne węgla - kocioł dolnego spalania

andrzej123456 03 Sty 2018 20:56 18294 170
  • #91
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • OptexOptex
  • #92
    andrzej123456
    Poziom 12  
    k. xantix
    --Analizator spalin-
    no to dopiero bajki z mchu i paproci
    Popatrz na samochody gdzie dużo dawniej zastosowano sondy lambda tylko
    NIE PO TO ŻEBYŚ JEŻDZIŁ NA 1 L PALIWA A W CELU EKOLOGII KTÓRA ZOSTAŁ ZRZUCONA NA BARKI KLIENTÓW
    a jak samochody by mniej paliły to nie było by ekologii??????????
  • #93
    Xantix
    Poziom 40  
    kpp_jacek napisał:
    Właśnie o to chodzi aby nadążyć spalać niewielką ilość paliwa przy wystarczającym dostępie powietrza - wypisz wymaluj namiastka kotła z palnikiem retortowym. Ale to co Kolega opisuje ma miejsce w "dolniakach".

    No tak, ale nie jest to regulacja mocy za pomocą ilości podawanego powietrza tylko za pomocą regulacji mocy palnika. Przy czym i tak możliwości takiej modulacji są liche w porównaniu do retorty.

    @andrzej123456 Bez komentarza. :)
  • #94
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • OptexOptex
  • #95
    czyt
    Poziom 14  
    ad 1-komin wyrywa ale są takie warunki pogodowe o których wspomniałem
    wcześniej że ciąg jest słabszy.
    W przypadku pieca dolniaka jak nie ma rury oddymiającej i żar dość ściśle zamknie wylot palnika -to musi zadymić!!!
    ""

    Problemy z dymieniem przy dobrym kominie, to znany problem. Wynika z niedostrojenia pieca, do komina - ciekawostka taka. Można zastosować lewar, by to przezwyciężyć. A strojenie, przeprowadza się poprzez podnoszenie- opuszczanie kotła.
    Koza nie dymi, za 100zł, a kocioł za 10 tysi dymi - : )

    Zawory na kaloryferach, to we własnym domu głupota. Już szybciej bym zainwestował w regulator pokojowy ( akurat mam kocioł z taką możliwością, można sobie kupić sterownik, bez problemu).
    Temperaturę w pomieszczeniach ustawia się na zdławieniu w listwach. Kubatura i niska temperatura na instalacji pomaga.
    edit
    Popatrzyłem na instalację - nie ma się czym chwalić. Do kotła co , wystarczy miarkownik (zużywają się, trzeba smarować wymieniać), termometr na piecu i w domu. Do tego załącznik termiczny pompy obiegowej - zrobiłem kiedyś z układu do akwarium, działa już 15 lat.
    Temperatura na kotle. to wiadomo, powyżej punktu pary - 57 stopni. Osiąga się zaworem 4, lub zwykłym zdławieniem linii zasilających - na słuch. Dokładać tyle, by było w domu ciepło. Dobry piec , trzyma żar długo, ale musi być izolowany: zaizoluj swój, wełna szklana droga nie jest.
    Ekonomia spalania, to czysty piec, dopalony węgiel i brak mokrej sadzy, czy czarnego kożucha.

    Drugi kocioł, który mam w obecnym domu, to eko uni i po wymianie kondensatora w nawiewie (na stary, ze sprzętu RTV - a nie ze sklepu hydraulicznego, da się ustawić.
    Podobnie mam nie dostrojony piec do komina - dopiero teraz to wiem. Ale to kotłownia przecież.

    Zużywam ok 3-4 ton podłego ekogroszku na rok (CO+CWU) 200m2 podłogi użytkowej w domu.
  • #96
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #97
    Xantix
    Poziom 40  
    kpp_jacek napisał:
    Sonda lambda to bardzo "NAUKOWE" określenie termistora który informuje komputer o tym jaka jest temperatura spalin.

    Niestety, ale tutaj kolega mija się z prawdą. Sonda lambda to jest ogniwo elektryczne, które mierzy nie temperaturę tylko zawartość tlenu w spalinach. Dzięki temu w silnikach benzynowych można utrzymać w każdych warunkach mieszankę stechiometryczną co obniża zużycie paliwa i oczyszcza spaliny.
  • #98
    andrzej123456
    Poziom 12  
    kpp_jacek -

    --Sonda lambda to bardzo "NAUKOWE" określenie termistora--

    Sz p pomylił sondę lambda z czujnika mi cisnienia przed i za filtrem dpf

    sonda lambda obsługuje katalizator a czujniki ciśnienia filtr czastek stały -dpf

    Pomimo to jak pan ma np sfotografowany przebieg z sondy lambda z sterownika kotła to chętnie bym go obełrzał .
    dla ciekawosci podaje wykres zrobiony osobiści dla sondy lambda przed iza katem. ale w samochodzie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3413971.html

    Spalanie ekologiczne węgla - kocioł dolnego spalania
  • #99
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #100
    andrzej123456
    Poziom 12  
    k.xantix

    ---co obniża zużycie paliwa--

    poleca muj artykół o uszkodzeniu sondy lambda
    uszkodzona sonda lambda podczas normalnej jazdy praktycznie nie przynosi strat paliwowych
  • #101
    pikarel
    Poziom 32  
    kpp_jacek napisał:
    pikarel napisał:
    Do opisu autora poprawek w ogrzewaniu dodam kilka informacji:
    zmniejszenie objętości (wymiarów) komory zasypowej oraz wykonanie klapek dostarczających zmienną ilość powietrza powoduje to, ze podnosi się znacznie temperatura spalania przy znacznie mniejszym ognisku płomienia (żaru);
    efektem jest charakterystyczny szum (chuczenie) w trakcie spalania.
    Można od teraz "sobie" regulować (trymować), ile ma być żaru.
    Teraz nie pali się nam cały zasypany węgiel, lecz tylko mały fragment na dole paleniska, nic nie kopci, bo wszystkie gazy i dymy są spalane.

    Ktoś, kto tego nie robił lub nie widział - nie ma bladego pojęcia, o co w tym chodzi.
    Po prostu to nie jest "kiszenie" przez zmniejszenie dopływu powietrza - to jest czysta regulacja mocy paleniska dostarczanym powietrzem.



    Właśnie o to chodzi aby nadążyć spalać niewielką ilość paliwa przy wystarczającym dostępie powietrza - wypisz wymaluj namiastka kotła z palnikiem retortowym. Ale to co Kolega opisuje ma miejsce w "dolniakach". W kotłach górnego spalania zachodzi to nieco inaczej bo w pewnym momencie żarzy się cały wsyp, ale zanim to nastąpi, powolne rozpalanie się kotła "pod wiatr" skutkuje wypaleniem bez dymienia wszelkiej "smolistości" i potem pozostaje na palenisku już tylko żarzący się koks.


    Dodam jeszcze, że jeśli modernizuje się w ten sposób kocioł o dużej (większej, niż 20kW) mocy - to wewnątrz paleniska temperatury mogą przekroczyć 1000 stopni i należy umieścic tam płyty ceramiczne:
    https://www.domer.pl/plyta-ceramiczna-1260-345x620x30.html
    bo szamotka i zwykła stal nie podołają w takich warunkach.
    Wtedy najlepiej będzie zlecić taką modernizację komuś, kto wie, jak to w konkretnym piecu wykonać i - w przeciwieństwo do kol@Xantix - jest praktykiem, a nie trollem/paplaczem z forum.

    Aż przyjemnie popatrzeć, kiedy po rozpaleniu (kilka minut) i wyjściu na zewnątrz nad kominem widać tylko "nic".
  • #102
    Xantix
    Poziom 40  
    pikarel napisał:
    i - w przeciwieństwo do kol@Xantix - jest praktykiem, a nie trollem/paplaczem z forum.

    Jasne. Jestem kolego wieloletnim praktykiem w paleniu w piecach, ale nie znoszę jak ktoś bredzi bez żadnego ładu i skłądu jak np. Ty.
  • #103
    pikarel
    Poziom 32  
    Xantix napisał:
    pikarel napisał:
    i - w przeciwieństwo do kol@Xantix - jest praktykiem, a nie trollem/paplaczem z forum.

    Jasne. Jestem kolego wieloletnim praktykiem w paleniu w piecach, ale nie znoszę jak ktoś bredzi bez żadnego ładu i skłądu jak np. Ty.

    W którym miejscu moich wypowiedzi napisałem, że to ja robiłem i że to mój piec i komin?
    Napisz też, co jest "bez żadnego ładu i składu" w tym, co opisłem w działaniu tak zmodernizowanego pieca?

    Powodzenia w dalszym paplaniu, i to do każdego - bez wyjątku - posta w tym wątku.
  • #104
    Xantix
    Poziom 40  
    pikarel napisał:
    W którym miejscu moich wypowiedzi napisałem, że to ja robiłem i że to mój piec i komin?

    A jakie brednie napisałeś w swoim pierwszym poście w tym wątku na temat smogu? Czemu głosisz takie oczywiste brednie i jeszcze komuś zarzucasz trollowanie?

    pikarel napisał:
    Powodzenia w dalszym paplaniu, i to do każdego - bez wyjątku - posta w tym wątku.

    Dziękuje. :)
  • #105
    andrzej123456
    Poziom 12  
    k.czyt

    ----Zawory na kaloryferach, to we własnym domu głupota----

    Jeśli masz jeden pokój to prawda, ale jeśli masz ich 8 i np. 15 kaloryferów - to nie są żarty, bo wywalasz własne pieniądze w komin.
    Jak wspomniałem wcześniej rytm standardowego zjadacza chleba to 24 h / tydzień,
    dlatego producenci głowic programowalnych mówią o oszczędnościach dochodzących do 30%,
    a jak wspomniałem wcześniej - tu zaczyna się zabawa dla prawdziwych misiaczków.
    Wstawiasz takie głowice:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3414308.html

    Spalanie ekologiczne węgla - kocioł dolnego spalania

    I co? Kupiony piec za 5k zł chce wyskoczyć z orbity, bo się do tego nie nadaje.
    Co robisz? Zaczynasz dokonywać prostych zmian i uzyskujesz następującą możliwość:
    1. Zmiana temperatury osobno w każdym pomieszczeniu
    2. Zmiana temperatury dzień noc (najważniejsza oszczędność)
    i naraz patrzysz, a twój piec może zaczekać na podtrzymaniu np 12h, bez grzania grzejników, a później sam się odpala (strata zmierzona 3kg / doba)
    Tego zjawiska nie uzyskasz standardowym piecem ze sklepu i kupowanym sterownikiem.

    O TYM JEST TEN ARTYKUŁ!
  • #106
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #107
    bialy20
    Poziom 22  
    andrzej123456 napisał:
    I co kupiony piec za 5kzł chce wyskoczyć z orbity bo się do tego nie nadaje.
    Co robisz -zaczynasz dokonywać prostych zmian i uzyskujesz następującą możliwość
    1-zmiana temperatury osobno w każdym pomieszczeniu
    2-zmiana temperatury dzień noc (najważniejsza oszczędność)
    3-i naraz patrzysz a twój piec może zaczekać na podtrzymaniu np 12h bez grzania grzejników a później sam się odpala (strata zmierzona 3kg / doba)
    4-te zjawiska nie uzyskasz standardowym piecem ze sklepu i kupowanym sterownikiem

    Z tego wynika, że wolisz STRACIĆ 3 kg opału na dobę, niż podgrzać choćby nieużywany pokój?
    Pomijając koszty zakupu i montażu tych głowic, trochę to bez sensu! Nie uważasz? Ja lubię ciepło, i "puszczanie" w komin choćby małych jego ilości to rzecz nie do zaakceptowania...
  • #108
    livetevn
    Poziom 11  
    Kolego, a co powiesz o zaworze mieszkającym?? Do czego jest i po co go ludzie montują ??
  • #109
    zster

    Poziom 28  
    andrzej123456 napisał:
    uszkodzona sonda lambda podczas normalnej jazdy praktycznie nie przynosi strat paliwowych


    Z całym szacunkiem dla Ciebie Kolego ale podobnie jak z wiedzą o kotłach tak i tutaj niestety cienko... Sonda ( sondy ) lambda umiejscowione PRZED katalizatorem odpowiadają za prawidłowy skład mieszanki paliwo/powietrze - na podstawie pomiaru zawartości tlenu w spalinach, ECU określa niezbędny stosunek paliwo/powietrze. Najczęstszym objawem uszkodzonej jednej z tych sond jest zwiększone zużycie paliwa.
    Brawa dla Ciebie za chęć pracy nad kotłem, zmniejszeniem zużycia opału ale ... nie trzymaj się uparcie swoich racji gdy nie pokrywają się one z rzeczywistością ;)

    Stosowanie programowalnych głowic termostatycznych dla oszczędności niestety nie zawsze ma sens ( nie zawsze przyniosą one oszczędności ). I wcale nie tutaj jest największe źródło oszczędności paliwa. Czemu? Analogia do samochodu : czy prędkość samochodu regulujesz hamulcem czy pedałem gazu ? I który rodzaj regulacji prędkości jest najbardziej oszczędny ?
    Chcesz sporych oszczędności - nie kiś opału jeśli w domu temperatura jest ok. Palenie 24/h jest wygodne ale nieekonomiczne. Wywal miarkownik ciągu i zastąp przemyślanym siłownikiem ( można samemu zrobić ). Pojęcia nie masz ile mozna stracić czasu/opału tylko przez to, że miarkownik otwiera klapę powietrza głównego gdy kocioł już wygasa. Miarkownik działa też jak chce i nie trzyma dobrze zadanej temperatury ( nawet najlepszy ). Naucz się swojego kotła robiąc pomiary i nie kontroluj jego temperatury mierząc tylko temperaturę wody ale też ( zwłaszcza!) temperaturę spalin. Podawaj powietrze dodatkowe, dopalające palne,lotne związki które bez tego ulatują w komin...
    Kocioł to temat rzeka i nie jedną encyklopedię można by napisać... W swojej kotłowni spędziłem dłuuugie tygodnie w kilku sezonach, siedząc przed kotłem po kilkadziesiąt godzin z laptopem, pisząc program, robiąc pomiary i przerabiając ...
  • #110
    pikarel
    Poziom 32  
    Kol.@zster, w kotle, który ja opisywałem jest wkręt przy klapce (sterowanej elektronicznie), którym ustala się stałą szczelinę, czyli dawkę powietrza; ona nie dopuszcza do wygaśnięcia i niejako ustala minimalną moc paleniska, więc palenisko zgaśnie dopiero wtedy, kiedy braknie węgla/drewna (nowsze kotły SAS-a mają podobną klapkę z wkrętem, ale przy wentylatorze nadmuchu).
    Poza tym otwarcie klapki przez sterownik jest proporcjonalne do temperatury wody w obiegu.
    Należy ustawić histerezę temperatur otwarta/zamknięta oraz maksymalne otwarcie klapki (to ustala, jak szybko piec nadgoni braki w temperaturze).
    Praca przy pełnym otwarciu klapki to hałas, jak przy starcie samolotu :)
    dlatego bardzo ważne jest właśnie to ustawienie.



    Tak jak pisał wyżej kol.@zster - każda instalacja grzewcza jest inna i każdej z osobna trzeba się nauczyć, czyli poświęcić na właściwe ustawienia przynajmniej kilka dni.
    Kocioł, o którym piszę jest u mojego znajomego, inżyniera, który pomimo, że instaluje nowoczesne kotły pulsacyjne - sam używa takiego zwykłego, trochę podrasowanego płytami ceramicznymi kotła.
    Dlaczego? Bo oprócz drogiego węgla ma dostęp do brykietów drzewnych (jego koszty - to tylko transport).
  • #111
    Xantix
    Poziom 40  
    livetevn napisał:
    Kolego, a co powiesz o zaworze mieszkającym?? Do czego jest i po co go ludzie montują ??

    Żeby zabezpieczyć powrót kotła przed zbyt niską temperaturą - jest to ochrona przed tzw. korozją niskotemperaturową kotła.

    W wersji bardziej rozbudowanej ten zawór służyć może do utrzymywania wysokiej temperatury na kotle przy niższej na grzejnikach - dzięki temu unikamy kondensacji spalin w kotle, a jednocześnie na grzejnikach nie ma zbyt wysokiej temperatury wody co wzmacnia komfort cieplny w pomieszczeniach.
  • #112
    livetevn
    Poziom 11  
    Więc u kolegi z tematu dlaczego go nie ma?? Temperatura na piecu stała natomiast zawór sterowany sterownikiem ok więcej elektroniki ale chyba o to chodzi by iść z duchem czasu również dla środowiska. Pozdrawiam
  • #113
    Xantix
    Poziom 40  
    livetevn napisał:
    Więc u kolegi z tematu dlaczego go nie ma??

    Nie wiem - chyba lubi utrudniać sobie życie.

    livetevn napisał:
    Temperatura na piecu stała natomiast zawór sterowany sterownikiem ok więcej elektroniki ale chyba o to chodzi by iść z duchem czasu również dla środowiska.

    Do tego regulator pokojowy i mamy w miarę prosty sposób programowania wydajności kotła. Choć i tak ta cała elektronika regulacyjna słabo współpracuje z klasycznym kotłem zasypowym, ze względem na jego dużą bezwładność i kłopoty z modulacją mocy.
  • #114
    livetevn
    Poziom 11  
    Ogólnie kolega z tematu jest uparty przy swoich racjach. Udostępnia informacje jak przerobić piec tylko czy to jest bezpieczne?? Moim zdaniem ten temat jest ok do rozważań lecz tylko teoretycznych praktycznego już nie bardzo. Ktoś ma piec x, ktoś inny y, a ktoś jeszcze inny z. Komin i instalacje każdy też ma inną. Po za tym mało kto dzisiaj bawi się w takie analogi... Kto ma czas siedzieć i bawić się jeśli prosty sterownik z czujnikiem spalin, zawór, pompka sterownik pokojowy i kawałek ups'a (chodź to opcja nie potrzebna wszystkim). W wielu przypadkach ludzie mają wymuszone ogrzewanie.. Nie wszyscy mają piwnice a tym bardziej prymitywne podłączenie C.O
  • #115
    andrzej123456
    Poziom 12  
    -kol.
    zster

    ---Najczęstszym objawem uszkodzonej jednej z tych sond jest zwiększone zużycie paliwa.----

    W większości aut możesz sondę za katalizatorem wyłączyć programowo -ona jest wyłącznie do kontroli sprawności katalizatora.- nie ma wpływu na spalanie!!!

    Najwiekszy wpływ pierwszej sondy lambda na zuzycie paliwa jest tylko na biegu jałowym(dlatego dawniej były osobne dysze biegu jałoweg- niskie obroty)
    jesli chodzi o odroty nominalne to sonda ma mały wpływ (przeciez napisałem że ma niewielki)

    Dla poparcia tej tezy wklejam adres sterownika gazu do autka( agis m210) gdzie sondy lambda nie podłącza sie :

    https://www.google.pl/search?q=agis+m210&oq=a...0.69i59j0l5.3783j0j8&sourceid=chrome&ie=UTF-8

    Ale powróćmy do poczciwych kopciuchów.

    ----- Pojęcia nie masz ile mozna stracić czasu/opału tylko przez to, że miarkownik otwiera klapę powietrza głównego gdy kocioł już wygasa.------------

    Przecież wyrażnie napisałem że nie wygasa bo palę cały czas

    ------ Miarkownik działa też jak chce i nie trzyma dobrze zadanej temperatury ( nawet najlepszy )------
    W moim przypadku pływa 60 -50 st. Trzymanie precyzyjnej stałej histerezy temperatury wody nie ma sensu.-bo ogólnie na nic nie wpływa.

    ----nie kontroluj jego temperatury mierząc tylko temperaturę wody ale też ( zwłaszcza!) temperaturę spalin--------
    przecież mierzę -te czerwone cyferki-nie wpięte w układ chociaz sterownik do odczytu tem spalin art ma takie funkcje jak pid i wiele innych- przyirżj sie zdjęciom!

    ----Wywal miarkownik ciągu i zastąp przemyślanym siłownikiem----

    Na rynku nie znam sterowników siłownika do kotła, który może sterować tak elastycznie i o rożnych proporcjach dwie klapy nawiewowe jak zwykły miarkownik i to wszystko bez beckupa
    i z BANALNIE PROSTYM I TANIM ZABEZPIECZENIEM PRZED WZROSTEM TEMPERATURY jak w projekcie

    Dodano po 17 [minuty]:

    k. zster-
    Chcę zaznaczyć, że taki poziom dyskusji mnie satysfakcjonuje jak pański.
    Zaznaczam że nie jestem wrogiem elektroniki (to mój wyuczony zawód i w pokrewnym jego dziale pracuję).
    Natomiast takie doświadczenia z piecem co traktuje jako hobby i niezła łamigłówke do rozwiązania
    (którą rozwiazywało wielu i dalej próbują)

    Dodano po 11 [minuty]:

    k-livetevn


    -----Ogólnie kolega z tematu jest uparty przy swoich racjach----
    kolego stać mnie finansowo na drogi sterownik, ale te doświadczenia realizuje w ramach odkopania moich szarych komórek .- hobby

    Jak przeczytasz dokładnie artykuł to dojdziesz do wniosku że taki system prymitywny działa prawie jak piec gazowy (z pominięciem straty 3 kg węgla na dobę max).
    No to czego mam jeszcze oczekiwać od rozwiązania za przysłowiowe grosze.

    kol.kol.
    -info dla wszystkich głowice elktroniczne sa po 50 zł
    -nie kupujcie zwykłych
    -ale są one wymagajace w stosunku do systemu grzewczego
    -uważam że oprogramowanie tych głowic to jeden z najlepszych softów dla gospodarstwa domowego jaki sie ukazał w obecnym czasie .
    -nie wspomnę o głowicach bluetooth 70zł tam to dopiero jest jazda bez trzymanki
  • #116
    zster

    Poziom 28  
    andrzej123456 napisał:
    W większości aut możesz sondę za katalizatorem wyłączyć programowo -ona jest wyłącznie do kontroli sprawności katalizatora.- nie ma wpływu na spalanie!!!

    Najwiekszy wpływ sondy lambda na zuzycie paliwa jest tylko na biegu jałowym(dlatego dawniej były osobne dysze biegu jałoweg- niskie obroty)
    jesli chodzi o odroty nominalne to sonda ma mały wpływ (przeciez napisałem że ma niewielki)

    Dla poparcia tej tezy wklejam adres sterownika gazu do autka( agis m210) gdzie sondy lambda nie podłącza sie :

    https://www.google.pl/search?q=agis+m210&oq=a...0.69i59j0l5.3783j0j8&sourceid=chrome&ie=UTF-8


    To prawda, sonda za KATem jest jedynie diagnostyczna. Ale z resztą niestety nie masz racji. Dysze? Nie za daleko w przeszłość ? ;) Uszkodzona sonda lambda może powodować zwiększone spalanie w każdym zakresie obrotów silnika. A nawet tym większa może być róznica im obroty większe. To, że sterownik LPG nie korzysta z sondy lambda wynika z innego mechanizmu regulacji dawki gazu ( mechanicznie ) a regulacji powinno dokonywać się przy montażu przypomocy analizatora spalin .

    andrzej123456 napisał:
    Przecież wyrażnie napisałem że nie wygasa bo palę cały czas

    A to jest błąd. Widzisz, u mnie wygasło w kotle dziś ok 2 w nocy. temperatura w domu stała, 21 - 22 stopnie o góry, na dole 23. Słoneczko ładne, na zewnątrz 8 stopni na plusie więc rozpalę dopiero koło 21. Ty na dobę tracisz 3kg wegla a ja .. nic. Temperatura w domu może spać maksymalnie o 0,5 stopnia .
    Ale uwaga ! To dotyczy MOJEJ instalacji, MOJEGO kotła i MOJEGO domu. W każdym innym wypadku sytuacja oczywiście może być inna ale w każdym wypadku można powiedzieć jedno - palenie non stop zawsze wygeneruje straty. ( ps - nie mam kotła za 20k - mój kocioł jest kotłem zrobionym jeszcze przez mojego ojca, jakieś 20 lata temu... ale zmodyfikowany i oprogramowany przeze zemnie, dom także nie jest super nowoczesny choć dobrze izolowany termicznie ).

    andrzej123456 napisał:
    W moim przypadku pływa 60 -50 st. Trzymanie precyzyjnej stałej histerezy temperatury wody nie ma sensu.-bo ogólnie na nic nie wpływa.


    To bardzo dużo. U siebie trzymam temperaturę kotła CO w widełkach +/- 2 stopnie. I wydaje Ci się tylko, że na nic to nie wpływa. Widocznie za mało jeszcze czasu spędziłeś w kotłowni i nie wszędzie wetknąłeś termometr i nie wszystko policzyłeś ;)

    andrzej123456 napisał:
    przecież mierzę -te czerwone cyferki-nie wpięte w układ chociaz sterownik do odczytu tem spalin art ma takie funkcje jak pid i wiele innych- przyirżj sie zdjęciom!


    Owszem, mierzysz ale kocioł nic z tej temperaturą nie robi - tzn. nie sterujesz niczym. Ot, jeśli jesteś w kotłowni to widzisz jaka temperatura jest na czopuchu. Podpowiem, że znani producenci kotłów stosują jedynie pomiar spalin do prowadzenia kotła. Ale moim zdaniem najlepiej sprawdza się kombinacja woda CO + temp spalin na czopuchu. Mając te temperatury można precyzyjnie określić fazę spalania - jest ich kilka i każda wymaga innego prowadzenia i dawek powietrza. Proste otwarcie/zamknięcie powietrza w zależności od temperatury to tylko wierzchołek góry lodowej dobrego ( oszczędnego ) spalania węgla ( piszę węgla, gdyż z drewnem nie mam doświadczenia ).

    andrzej123456 napisał:
    Na rynku nie znam sterowników siłownika do pieca co który może sterowac tak elastycznie i o róznych proporcjach dwie klapy nawiewowe jak zwykły miarkownik i to wszystko bez beckapa
    i z BANALNIE PROSTYM I TANIM ZABEZPIECZENIEM PRZED WZROSTEM TEMPERATURY jak w projekcie


    Jest na rynku choćby UNISTER ale .. nie wiem co to warte gdyż nie miałem z tym doświadczenia. Projektuję elektronikę więc zrobiłem własne rozwiązanie i steruję dwoma klapami ( powietrze główne oraz wtórne, zaworami, pompką, zaworami przy kaloryferach itd ). Oczywiście wszystko z backupem w postaci akumulatora 12V 12Ah ( wszystko zasilane jest napięciem 12V DC ). Zabezpieczenie przed przegrzaniem jest także mechaniczne, choć tutaj już zapuściłem frezarkę CNC by stworzyć części. Całość pracuje bezawaryjnie od 5 lat, 24/7.
    I tak, też traktuję to jako hobby.. jednak oszczędności na opale czy po prostu wygoda użytkowania są bardzo miłym tego rezultatem.
  • #117
    bearq
    Poziom 37  
    zster napisał:

    A to jest błąd. Widzisz, u mnie wygasło w kotle dziś ok 2 w nocy. temperatura w domu stała, 21 - 22 stopnie o góry, na dole 23. Słoneczko ładne, na zewnątrz 8 stopni na plusie więc rozpalę dopiero koło 21. Ty na dobę tracisz 3kg wegla a ja .. nic. Temperatura w domu może spać maksymalnie o 0,5 stopnia .

    A u mnie od godziny 15 do 23 potrafi spalić 25kg groszku czyli tyle samo co by się paliło 24h.
  • #118
    andrzej123456
    Poziom 12  
    -zster

    ----- To, że sterownik LPG nie korzysta z sondy lambda wynika z innego mechanizmu regulacji dawki gazu-----

    sterownik agis m210 nie wymaga sondy
    a inne stery do lpg wymagaja
    nic to w spalaniu auta nie zmienia -bo nikt nie produkowałby sterowników które sa bez sondy (czyli wiecej spalajace)
    Dla ciekawosci podam że żwiększajac czas wtrysku gazu sztycznie o 50 jednostek na skali uzyskałem przepał 2 l lpg na 100 km ale z pomiarów na stacji diagnostycznej dalej wynikało ze spaliny sa ok- bez regulacji mechanicznej w instalacji lpg!!


    -----
    -----Ty na dobę tracisz 3kg wegla a ja----
    to jest max strata ale zastanów sie ile czasu piec podczas normalnych warunków pogodowych jest w stanie pracy tylko na siebie -może 4h (wiec strata 1kg na dobę =30 na miesiac to nic w porównaniu z funkcjonalnościa takiego systemu
    -nie zapalasz
    -nie potrzebujesz drzrewa i z tym całych korowodów
    - nie wstajesz rano przed praca zeby podkładac do pieca


    ------To bardzo dużo. U siebie trzymam temperaturę kotła CO w widełkach +/- 2 stopnie. I wydaje Ci się tylko, że na nic to nie wpływa.--------
    osobiście też w to niewierzyłem ale po pomiarach zaczynam twierdzic ze tak jest
    -https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3414279.html



    ------Owszem, mierzysz ale kocioł nic z tej temperaturą nie robi - tzn. nie sterujesz niczym----
    potwierdzam że tak jest a realizacje taka poparłem stwierdzeniem że spalanie w takim piecu jest fazowo -czasowe i przebiega bez straty kominowej w postaci gazów(cały czas na wylocie pieca w palniku jest zar)


    ---- Projektuję elektronikę więc zrobiłem własne rozwiązanie i steruję dwoma klapami----

    Jeśli faktycznie zrealizowałes sterowanie analogowe (nie 0-1) dwoma klapami to wielki szacun!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    No i jeszce nie zapomnij o proporcjach miedzy nimi i przebiegu w czasie .Dolna w/g mnie powinna zawsze byc bardziej otwarta i póżniej sie zamykać
    bynajmniej ja tak mam
  • #119
    zster

    Poziom 28  
    bearq napisał:
    A u mnie od godziny 15 do 23 potrafi spalić 25kg groszku czyli tyle samo co by się paliło 24h.


    Jaki kolega ma kocioł - zasypowy czy z podajnikiem ? To najważniejsza kwestia. Druga - kaloryczność opału. Reszta to rodzaj odbioru ciepła itp itd. Każda instalacja jest inna.

    PS Kolega andrzej123456 napisał w pierwszym poście, że wyłożył palenisko szamotką i to poprawiło stałopalaność i spalanie i że jest to prezent dla producentów kotłów. Otóż producenci o tym wiedzą . Występują tu dwa zjawiska - zły dobór mocy kotła ( miałeś przewymiarowany kocioł ) oraz wychładzanie komory spalania przez płaszcz wodny. Zainteresowani mogą porównać sobie jakie temperatury występują w piecach i jak czysto może przebiegać spalanie ( nadmieniam, że piec to nie to samo co kocioł ;) ) W komorze spalania należy zapewnić jak najwyższą temperaturę by w obecności wystarczającej ilości tlenu dopalić wszystkie produkty gazowania węgla. W tym kierunku idą kotły dolnego spalania.
  • #120
    bearq
    Poziom 37  
    zster napisał:
    aki kolega ma kocioł - zasypowy czy z podajnikiem ? To najważniejsza kwestia. Druga - kaloryczność opału. Reszta to rodzaj odbioru ciepła itp itd. Każda instalacja jest inna.

    Z podajnikiem, nawet początkowe rozpalenie drewnem i rozgrzanie do 60-70 stopni nie likwiduje tego defektu. W tym przypadku zapewne chodzi o wychłodzenie instalacji czy pieca, z resztą instalacja też dość dużych rozmiarów tak samo jak piec.