Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Poradnik - Czyszczenie i regeneracja selektorów zmotoryzowanych ALPS

01 Sty 2018 19:41 2841 33
  • Poziom 38  
    Selektor źródeł ALPS zmotoryzowany

    Element w celu regeneracji należy bezwzględnie wylutować z PCB

    Przed przystąpieniem do rozbierania należy oznaczyć kolejność segmentów selektora.

    Pierwszym krokiem do rozmontowania selektora jest wyprostowanie zagiętych zaczepów (1 na foto)

    Krok drugi to ściągnięcie pierwszego segmentu (2 na foto)

    Krok trzeci to demontaż elementu ślizgowego (3 na foto)

    Krok czwarty to demontaż tarczy ślizgowej (4 na foto)

    Czynności należy powtórzyć dla rozmontowania wszystkich segmentów

    Styki elementu ślizgowego należy delikatnie dogiąć na zewnątrz oraz wyczyścić najpierw kontaktem S lub innym o podobnych właściwościach

    Powierzchnie tarczy ślizgowej należy posmarować kontaktem s i pozostawić na kilka minut w celu rozpuszczenia brudu i siarczków, następnie wycierać i powtarzać tą czynność do momentu w którym tarcza nie będzie nosiła żadnych śladów zabrudzeń, (5 na foto)

    Należy bezwzględnie pamiętać o tym, aby pod żadnym pozorem nie zmienić położenia osi łączącej elementy ślizgowe w całość wraz z zębatką sprzężoną z silnikiem

    Kolejność składania jest odwrotna jak przy demontażu
    Poradnik - Czyszczenie i regeneracja selektorów zmotoryzowanych ALPS
    Poradnik - Czyszczenie i regeneracja selektorów zmotoryzowanych ALPSPoradnik - Czyszczenie i regeneracja selektorów zmotoryzowanych ALPS
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 17  
    Bardzo dobrze, jak zresztą w przypadku wszelkiego rodzaju "camswitchy".
    Równie dobrze można to myć IPA-ą czy choćby benzyną ekstrakcyjną.
    Tak czy siak jeśli to zostawisz takie całkowicie czyste i złożysz, to bardzo szybko znów przestanie łączyć. Z moich doświadczeń, po wyczyszczeniu każdego switcha trzeba przed złożeniem napsikać WD40 i to bez żałowania, może cieknąć (nie kontaktu bo kontakt szybko wysycha) i problem znika na baaaaaardzo długo.
    Zresztą do trzeszczących potencjometrów też najlepszy jest właśnie WD40 a nie kontakt, i wystarczy bez rozbierania napsikiwać przez szczelinę "na bogato" i pokręcać szybko kilkanaście razy min-max i też na bardzo długo pomaga
    Moderowany przez ANUBIS:


    WD 40 nie był i nie jest środkiem do czyszczenia i konserwacji potencjometrów.
    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • Poziom 27  
    Do głowy sobie nalej tego WD-40... może jak odrdzewiacz zadziała to zaczniesz myśleć.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 38  
    michal_rybka napisał:
    Bardzo dobrze, jak zresztą w przypadku wszelkiego rodzaju "camswitchy".
    Równie dobrze można to myć IPA-ą czy choćby benzyną ekstrakcyjną.
    Tak czy siak jeśli to zostawisz takie całkowicie czyste i złożysz, to bardzo szybko znów przestanie łączyć. Z moich doświadczeń, po wyczyszczeniu każdego switcha trzeba przed złożeniem napsikać WD40 i to bez żałowania, może cieknąć (nie kontaktu bo kontakt szybko wysycha) i problem znika na baaaaaardzo długo.
    Zresztą do trzeszczących potencjometrów też najlepszy jest właśnie WD40 a nie kontakt, i wystarczy bez rozbierania napsikiwać przez szczelinę "na bogato" i pokręcać szybko kilkanaście razy min-max i też na bardzo długo pomaga

    Niestety kolego ale to kompletna bzdura, żadne psikanie przez dziurkę nie naprawi przełącznika czy potencjometru, kilka przykładów jak wygląda przełącznik po psikaniu, druga sprawa te przełączniki i potencjometry mają pracować na sucho.

    Rozebranie, wyczyszczenie i złożenie to jedyna słuszna droga i tak powinien wyglądać profesjonalny serwis.Poradnik - Czyszczenie i regeneracja selektorów zmotoryzowanych ALPSPoradnik - Czyszczenie i regeneracja selektorów zmotoryzowanych ALPSPoradnik - Czyszczenie i regeneracja selektorów zmotoryzowanych ALPS
  • Poziom 17  
    Nie napisałem nigdzie, że to źle, że wyczyścił, bardzo dobrze, tyle tylko, że właśnie na sucho długo nie podziała, bo zaśniedzieje.
    Napsikiwanie bez rozbierania stosuje jedynie do potencjometrów i działa to niezawodnie

    do Anubis:
    ad psikania WD40: jesli coś jest głupie, ale działa - to znaczy, że nie jest głupie :)
    ja tylko pisze to co sam wypróbowałem i działa
  • Poziom 43  
    Uzytkowinik19 napisał:
    te przełączniki i potencjometry mają pracować na sucho.
    I po najdalej kilku miesiącach znów trzeba je rozbierać? Nie.
    Nie mogą pracować na sucho, styki są przeważnie pokrywane srebrem, które jak wszyscy wiemy z czasem i DOPŁYWEM POWIETRZA czernieje. Ten czarny nalot to najczęściej wynik działania na srebro siarki zawartej w powietrzu, i jest doskonałym izolatorem... Aby tego uniknąć, a w każdym razie opóźnić - stosuje się specyfiki n bazie olejów mineralnych lub sztucznych - najpopularniejszymi jest smar silikonowy i wazelina techniczna. Te "smarowidła" są czynnikiem smarującym w większości preparatów do KONSERWACJI (nie mycia) styków i potencjometrów (w potencjometrach przecież też jest styk ruchomy pokryty srebrem lub - w starszych wersjach - miedzią). Popularne środki to właśnie KONTAKT PR i KONTAKT 61. Można też użyć (zwłaszcza w przełącznikach) wazeliny technicznej występującej np. jako KONTAKT 701. Oczywiście środki te (smarująco-konserwujące) należy aplikować w niewielkich ilościach - nie ma sensu dużej ilości, bo i tak nadmiar wydostanie się i zapaskudzi wszystko dookoła.
    Przy okazji zmniejsza się też naturalne zużycie styków wynikające z szorowania metalu o metal.

    Tak więc o ile sam sposób rozebrania i czyszczenia podany w tym temacie jest moim zdaniem OK, to z cytowanym na początku tego postu zgodzić się nie mogę.
    Podobnie jak "porada" z WL40 - ten środek NIE NADAJE się do niczego innego, jak do pomocy przy odkręcaniu zapieczonych, zardzewiałych śrub.
  • Poziom 38  
    michal_rybka napisał:
    Napsikiwanie bez rozbierania stosuje jedynie do potencjometrów i działa to niezawodnie

    Gdyby tak było to nie miał bym co naprawiać :)
    398216 Usunięty napisał:
    I po najdalej kilku miesiącach znów trzeba je rozbierać? Nie.

    Osobiście posiadam sprzęty które regenerowałem 8 lat temu, działają idealnie do dziś.
  • Poziom 43  
    michal_rybka napisał:
    jesli coś jest głupie, ale działa - to znaczy, że nie jest głupie :)
    Albo miałeś fart... Nie będę pisać kto ma go zawsze...
    Uzytkowinik19 napisał:
    sobiście posiadam sprzęty które regenerowałem 8 lat temu, działają idealnie do dziś.
    Fart. Może akurt Tobie się tak trafiło, ja ze swojej blisko 40 letniej praktyki zawodowej muszę stwierdzić co innego. Kilka razy musiałem poprawiać klientom tak (na sucho) złożone przełączniki, dopiero gdy zrobiłem to zgodnie ze sztuką problem zniknął. Z potencjometrami podobnie. A zaś co do WD40 to miałem okazję oglądać taki sprzęt po tym jak klient postanowił wypróbować tę "metodę" na własnym sprzęcie.... naprawa była nieopłacalna niestety - zbyt wiele uszkodzeń powstało przez zwarcia i zeżarte ścieżki, które wywołał wyciekający z potencjometrów WD40.
    Jeśłi masz zamiar stosować te metody na własny użytek - nie mam nic naprzeciwko - Twoja wola. Natomiast wychodzenie z takimi "poradami" na publicznym forum mogę uznać jedynie jak nakłanianie do zniszczenia sprzętu - by nie powiedzieć sabotaż.
  • Poziom 17  
    zwarcia i zeżarte ścieżki? nie opowiadaj bajek, bo sam się ośmieszasz, wd40 to po prostu rzadki olej w spreju, niczego nie jest w stanie zeżreć, co najwyżej nie pomoże, bo nie zawsze pomoże (ale najczęściej tak), czasem trzeba rozebrać, podoginać ślizgi i przesunąć, żeby tarły nieco z boku, bo tam już jest przetarta warstwa napylona.

    jak miałeś ten "zeżarty" przypadek to pewnie jakiś zwierz (pewnie kot) nasikał i zeżarło ścieżki a nawet nogi elementów elektronicznych, i wtedy żadne psikanie nie pomoże choćby nie wiem jakimi "kontaktami", trzeba po prostu umyć pod wodą długo i porządnie i połatać co przeżarte, takie rzeczy też mi się zdarzały
  • Poziom 17  
    to, co ktoś wypisał w Twoim artykule, można napisać o dowolnym produkcie destylacji ropy naftowej, poza tym osobiście płytki czy szkło zdecydowanie szybciej i skuteczniej wyczyścić acetonem, a gumę do żucia z dywanu czy ślady kredek dużo lepiej zmyć benzyną ekstrakcyjną, niż zastanawiać się później czym zmyć tłuste plamy po zastosowanym wd40 ;) a klej po naklejkach najlepiej zmywa się terpentyną ;)

    znam rzetelniejsze źródło wiedzy od Twojego:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/WD-40
    http://www.oferta.mateus.pl/upload/artykuly/187_01-100%20aerozol%20wd-40%20%20_r10_.pdf

    a co zawiera Kontakt S?
    http://www.audiodesign.info.pl/Allegro_Szablo...reparat%20czyszcz%C4%85cy%20(Kontakt%20S).pdf

    czyli w zasadzie to co wd40 + IPA
  • Poziom 43  
    Nie bez celu przytoczyłem akurat ten link ( https://gadzetomania.pl/5127,nietypowe-zastosowania-wd-40 ) - chodziło mi bowiem o przeznaczenie WD40. Jak widzisz, nie ma tam ani słowa o używaniu w elektronice.
    michal_rybka napisał:
    znam rzetelniejsze źródło wiedzy od Twojego:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/WD-40

    Cytuję więc:
    "...Skład WD-40 stanowi tajemnicę handlową. Produkt nie został opatentowany, aby uniknąć ujawnienia jego dokładnych składników
    michal_rybka napisał:
    a co zawiera Kontakt S?
    http://www.audiodesign.info.pl...cz%C4%85cy%20(Kontakt%20S).pdf

    czyli w zasadzie to co wd40 + IPA
    ..." I to "w zasadzie" czyni właśnie różnicę.
    A z zamieszczonego przez Ciebie drugiego linka można dowiedzieć się co następuje:
    "Niniejsza karta charakterystyki została sporządzona na podstawie danych pochodzących od producenta oraz na podstawie ogólnej wiedzy o substancjach.
    Powyższe informacje zostały opracowane w oparciu o bieżący stan wiedzy i doświadczeń. Nie stanowią jednak gwarancji własności produktu ani specyfikacji jakościowej i nie mogą być
    podstawą do reklamacji. "

    Co z tego wynika? Tajemnica handlowa, brak gwarancji co do jakości i własności produktu... W zasadzie więc może zawierać co się chce i co producent ma akurat na podorędziu.
    Podobnie jak ze starym, znanym Denaturatem... Wprowadzono zakaz sprzedaży Denaturatu, bo ... był stosowany "niezgodnie z przeznaczeniem". Co wiec w zamian? Denatural, Denaturex i pewnie jeszcze z dziesięć innych nazw i ... żadnej pewności co tak naprawdę zawiera. A jak to wygląda w praktyce? Od zarania stosowałem Denaturat do mycia mechanik magnetofonowych, pasków napędowych itp. Czasem nawet się przydawała jako środek do zmywania plastikowych paneli sprzętu, pomalowanych przez latorośl klientów pisakami, itp markerami... do czasu gdy zużyłem ostatnie jego (oryginału) krople i zastosowałem (przecież to to samo co IPA...) jakiś wynalazek z przedrostkiem "DENATUR***" Okazało się że równie dobrze co ślady po mazakach usuwa on również i opisy wraz z farbą (srebrną) jaką pomalowany był (fabrycznie) panel czołowy i z którego wcześniej z powodzeniem (oczywiście nie w tym samym egzemplarzu sprzętu, ale w takim samym modelu) usuwałem podobne bazgroły denaturatem... Mało tego każda partia inaczej śmierdzi...
    W wypadku WD 40 nic nie stoi na przeszkodzie, żeby było podobnie - Ty akurat miałeś fart i trafiłeś na środek czysty od jakichś niesprecyzowanych domieszek, ja widocznie nie. I teraz pytanie: Skąd możesz mieć pewność, że kolejna partia WD40, czy preparat WD40, ale produkowany w innym zakładzie nie spowoduje takich uszkodzeń jak w moim wypadku? Zagwarantujesz to Kolegom, skuszonym Twoją poradą tu - na forum ? A w razie gdy jednak nie, gdy zamiast pomóc wywoła uszkodzenie sprzętu - oddasz pieniądze za uszkodzony sprzęt?
    Po to wymyślono serię preparatów DO ELEKTRONIKI, by je stosować zgodnie z przeznaczaniem - do elektroniki; do czyszczenia, mycia, konserwacji - Producent bierze odpowiedzialność za to co robi, i o ile będziesz stosował się do zaleceń (czyli np. PR do potencjometrów a nie do smarowania łożysk) to niczego nie uszkodzisz. A czy w wypadku WD 40 jest w opisie cokolwiek o stosowaniu w sprzęcie elektronicznym? Jak myślisz - dla czego?
    Bo producent WD40 nie bierze odpowiedzialności gdy zastosowany zostanie jako środek do regeneracji ścieżek potencjometrów, czy styków zrobi jakieś szkody. Najwidoczniej nie bez powodu...
    A Ty dalej się upierasz na WD 40 stosowany niezgodnie z przeznaczeniem.... Z przekory, czy z.... ???
  • Poziom 17  
    No jak kupujesz wd40 na targu to faktycznie może zawierać cokolwiek, jak by na targu sprzedawali Kontakt, to zapewne zawierał by również cokolwiek.

    Ja po prostu mówię z własnych doświadczeń, stosuję wd40 do wszystkich camswitchy, switchy w magnetowidach (po uprzednim ich wyczyszczeniu czym popadnie, byle nie czymś mocnym jak aceton, ksylen, nitro żeby plastiku nie rozpuściło), przełączników wielozakresowych i potencjometrów i jeszcze nigdy nic się z tego powodu nie pogorszyło, co najwyżej nie pomogło i wraz trzeba było rozbierać, ale to bardzo niewielki procent.

    A Ty jak chcesz zamiast wymyślić prosty sposób na naprawę to wolisz iść do sądu z producentem jakiegoś psikadła bo nie pomogło na potencjometr to może prawnikiem powinieneś zostać, a to że klient Ci powiedział że napsikał wd40 i mu zeżarło pół radia, to ja bym Ci radził mniej ufać temu, co mówią klienci, bo oni baaaaaardzo rzadko przyznają się do tego co faktycznie zrobili, a może tam nalał kwasu lutowniczego? no przecież pisze że do elektroniki!

    A co do Denaturatu, to ja od zarania stosowałem go do mycia pilotów, męcząc sie przeokropnie, bo ten syf ledwo schodził denaturatem, aż kiedyś nie miałem, i odkryłem, że najlepiej i najszybciej gumki pilotowe myje się... zwykłym mydłem pod kranem i szczoteczką, i co? na mydle też nie pisze ze nadaje się do pilotów, i co to ma za znaczenie?!

    Mogę specjalnie dla Ciebie "produkować" mydla do mycia pilotów, czyli w nowy papierek zawijać z napisem "do mycia pilotów" i sprzedawać po 40zł, no bo to specjalistyczny produkt przecież jest, nie ujawnie receptury :)

    Moderowany przez Mirek Z.:

    I po co kolega się wtrąca do tematu po raz kolejny zdradzając brak wiedzy (np. o stosowaniu WD40, za co wcześniej już miał ostrzeżenia) oraz naruszając p.3.1.9 regulaminu? Kolejne ostrzeżenie, a następnym razem będzie przynajmniej urlop od forum.

  • Poziom 43  
    michal_rybka napisał:
    A co do Denaturatu, to ja od zarania stosowałem go do mycia pilotów, męcząc sie przeokropnie, bo ten syf ledwo schodził denaturatem, aż kiedyś nie miałem, i odkryłem, że najlepiej i najszybciej gumki pilotowe myje się... zwykłym mydłem pod kranem i szczoteczką, i co? na mydle też nie pisze ze nadaje się do pilotów, i co to ma za znaczenie?!
    No masz rację... Nie pisze, ani NIE JEST NAPISANE. Tylko, że stosując zdrowy rozsądek - czym jest ten syf w pilocie? Ludzkim tłuszczem pomieszanym z potem, a do tego mydło (a jeszcze lepiej detergent - bo rozbija cząsteczki tłuszczu jeszcze skuteczniej) nadaje się z założenia.
    Tak więc przykład ... bez sensu - podobnie jak i cały wywód.
    A - i jeszcze jedno - mydło zawiera glicerynę, a akurat ta (jak każdy tłuszcz, czy zabrudzenie) w pilocie jest zbędny. Dlatego też radziłbym pomyśleć nad tym, by po umyciu w mydle/detergencie umyć jeszcze raz (gumki i pola stykowe pilota) w IPA - Uprzedzając kolejną złośliwą odpowiedź - na nim również nie jest napisane, że służy do mycia gumek pilotów.
    Nie masz racji w swoich próbach udowodnienia własnych racji pogrążasz się tylko coraz bardziej.
    WD40 do elektroniki się nie nadaje i koniec. Przyjmijże wreszcie to do wiadomości.
  • Poziom 38  
    Tak jeszcze apropo konserwowania styków, fabrycznie pracują na sucho i proces pokrywania ich siarczkami to jest kwestia kilkunastu-kilkudziesięciu lat. Więc po wyczyszczenie moim zdaniem nie jest wymagane konserwowanie styków jeśli nie są nadmiernie wyślizgane, bo następnych kilkanaście lat będą pracowały bez zarzutu. Co innego np styki w samochodzie gdzie elektronika narażona jest na niekorzystne warunki.
  • Poziom 43  
    Uzytkowinik19 napisał:
    proces pokrywania ich siarczkami to jest kwestia kilkunastu-kilkudziesięciu lat.
    A to już akurat zależy od miejsca. W mieście, gdzie ilość siarki w powietrzu jest dużo większa, na pewno znacznie szybciej. W wypadku mojego magnetofonu (a raczej przełącznika Z/O w nim) wystarczyły dwa tygodnie.
  • Poziom 38  
    Ktoś z was może próbował środka Valvoline Clean Tronic?
    W tym temacie jeden kolega go polecał do potencjometrów.
    Link
    Przeszukałem internet i znalazłem podobną opinie o tym środku na 2 forach. Teraz pytanie czy to nie reklama.

    Dla bardziej zaawansowanych elektroników polecam środek ELECTROLUBE SGB-35SL


    Ja natomiast szukam czegoś uniwersalnego co nada się do potencjometrów, styków, przełączników jak Valvoline Clean Tronic.


    Co do WD40 to sprawdzał się w telefonach z joystickiem 2 krople i działał rok czasu po roku kolejne 2 krople. Nie należy się ograniczać na jednym środku bo jest on dobry do czasu gdy nie spróbujemy lepszego. Szukam czegoś równie uniwersalnego jak WD40 w mechanice tyle, że do elektroniki. Główną wadą WD40 w potencjometrach jest to, że wypłukuje smar spowalniający, który spływa na warstwę przewodzącą.
  • Poziom 38  
    Właśnie będę testowałPoradnik - Czyszczenie i regeneracja selektorów zmotoryzowanych ALPS
  • Poziom 38  
    Widać, że kolega już kilka środków testował wiec czekamy na obiektywną opinię. Mogę spytać gdzie kolega dostał ten środek i w jakiej cenie (nie wiem czy szukać lokalnie czy zamówić wysyłkowo)?
  • Poziom 38  
    Wszystko wysyłkowo poprzez znany portal aukcyjny, zobaczymy jak wypadną w porównaniu do kontaktu 60/61 bo takich używam zwykle.
  • Poziom 43  
    E8600 napisał:
    Szukam czegoś równie uniwersalnego
    Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.
    E8600 napisał:
    Nie należy się ograniczać na jednym środku
    dalsza część tego zdania jest zbędna. Zapamiętaj tą i się tego trzymaj. Czy lutownicą odkręcisz śrubę? Czy wkrętakiem PH1 odkręcisz śrubę z łbem naciętym na płaski wkrętak? Dokładnie tak samo jest w wypadku specyfików do elektroniki - i gdybyś nie wiem jak się upierał szukał próbował - tego nie zmienisz.
    Pierwsze moje spotkanie z preparatem do czyszczenia styków miało miejsce jakieś 40 lat temu. Środek nazywał się "BLAST" i w kilka sekund rozpuszczał wszelkie siarczki, tlenki i inne świństwa ze srebrnych styków. Rozpuszczał... ale nie zabezpieczał i po kilku tygodniach problem powracał.
    Tak już niestety jest, że najpierw myjemy ręce, potem je suszymy i dopiero potem nakładamy krem - inna kolejność czy użycie mydła z gliceryną czy innym "natłuszczaczem" nie da NIGDY dobrego efektu.
  • Poziom 38  
    398216 Usunięty napisał:
    Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.

    Od każdej zasady są wyjątki. Preparat wart zainteresowania gdyż w obecnych samochodach jest tyle samo elektroniki co mechaniki. Kiedyś w samochodzie jedynym potencjometrem był ten w radiu obecnie są wszędzie. W opisie preparatu sam producent pisze:
    "Clean Tronic jest idealny nie tylko do sprzętu motoryzacyjnego, doskonale sprawdza się w gospodarstwie domowym i przy naprawach sprzętu muzycznego".
    Wiec chyba nie chodziło mu o konserwacje głośników.

    Mile widziane skład tego wynalazku (jakby ktoś znalazł).
  • Poziom 43  
    E8600 napisał:
    Preparat wart zainteresowania gdyż w obecnych samochodach jest tyle samo elektroniki co mechaniki.
    Próbowałeś lać olej do skrzyni biegów do spryskiwacza? Albo odwrotnie?
    Owszem - wielu producentów zachwala swoje wyroby jako "uniwersalne środki" do wszystkiego; "myje zęby,ziemniaki obiera i piwo schłodzi" - w praktyce wychodzi jednak to co napisałem wcześniej.Nie ma uniwersalnego środka, bo musiałby sam siebie likwidować w działaniu.Preparat myjący, usuwający zanieczyszczenia ma być rzadki i agresywny w działaniu, preparat zabezpieczający - w zależności od zastosowania - ma pokryć same powierzchnie styków cienką warstwą trudno usuwalną emulsji niedopuszczający dostępu powietrza do styków. A preparat zwalniający (oś potencjometru, czy ślizgi suwaków) nie dość, ze ma być lepki i gęsty to jeszcze nie powinien migrować (np. na styki ruchome encodera). Gdyby można było wynaleźć środek który by spełniał te wszystkie wymagania w jednym "psiknięciu" - wynalazca zostałby miliarderem.
  • Poziom 38  
    398216 Usunięty napisał:
    Rozpuszczał... ale nie zabezpieczał i po kilku tygodniach problem powracał.

    Fabrycznie te styki pracują na sucho, problem pojawia się po latach użytkowania, więc po wyczyszczeniu musi być spokój na lata bez żadnych konserwacji chyba, że chemia była tak silna że starła powłokę styku aż do gołego metalu...

    Dodano po 2 [minuty]:

    W każdym razie potestuję i będę mógł coś więcej powiedzieć o tej chemii

    Dodano po 8 [minuty]:

    Kompleksowe regeneracje wzmacniaczy to coś czym głównie się zajmuję, nigdy nie było reklamacji, każdy wyczyszczony potencjometr i przełącznik działa po dziś dzień i to w sprzęcie klasy Accuphase i wyżej.

    Swoją drogą prawie żaden serwis w Polsce nie świadczy takich usług, jak kiedyś wysłałem zapytanie do 10 największych serwisów to nikt nie chciał podjąć ryzyka.
    Ja robię takie regeneracje nawet w bardzo drogich sprzętach
    https://www.youtube.com/watch?v=zev6PkQfqXo
    https://www.youtube.com/watch?v=eWTuDViIC1c
    https://www.youtube.com/watch?v=GXJd9KMbTSI
    https://www.youtube.com/watch?v=ZwG5j56IT-A
    https://www.youtube.com/watch?v=8WZHLudGPBg
  • Poziom 43  
    Serwisy i serwisy... Jak szukają sposobu na pozyskanie klienta i naprawianie tego samego potencjometru co kilka miesięcy, to na sucho. A jak zależy im na Kliencie i jego zadowoleniu z RAZ, ale rzetelnie wykonanej naprawy - używają odpowiedniego specyfiku konserwującego w ODPOWIEDNIEJ ILOśCI - nie chodzi o to, by wykąpać taki potencjometr czy przełącznik, ale - jak pisałem - pokryć powierzchnię styków cieniutką warstwą zabezpieczającą. I nie mów że potencjometry czy przełączniki są składane fabrycznie na sucho, bo tak nie jest.
  • Poziom 38  
    398216 Usunięty napisał:
    I nie mów że potencjometry czy przełączniki są składane fabrycznie na sucho, bo tak nie jest.

    Tak właśnie jest, rozbierałem takie elementy w 3-4 letnich Denonach i Pioneerach, Yamachach

    Fakt powracania problemu jest spowodowany widocznie nie odpowiednią chemią i/lub starcia warstwy srebra / złota ze styków.

    Zresztą nawet fabrycznie nowe potencjometry również pracują na sucho.
  • Poziom 43  
    Dobrze, masz rację (a ja święty spokój).
  • Poziom 38  
    Uzytkowinik19 napisał:
    Wszystko wysyłkowo poprzez znany portal aukcyjny, zobaczymy jak wypadną w porównaniu do kontaktu 60/61 bo takich używam zwykle.

    Może poczynił już kolega jakieś testy/spostrzeżenia? Preparat Valvoline Clean Tronic jest coś wart?
  • Poziom 38  
    Wyczyściłem nim już kilkadziesiąt elementów i muszę przyznać, że jest zdecydowanie silniejszy niż Kontakt 60, jednak tak samo skuteczny jak R-11 firmy DUE-Ci w podobnej cenie dostajemy 200ml R-11 lub 400 ml Valvoline, Valvoline ma okropny zapach to jego jedyny minus.
  • Poziom 38  
    Uzytkowinik19 napisał:
    Wyczyściłem nim już kilkadziesiąt elementów i muszę przyznać

    Mogę spytać jakie to elementy? Do ścieżek potencjometrów także to stosowałeś czy tylko styki srebrne? Jest w zestawie słomka w do precyzyjnego dozowania?