Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Reaktywacja firmy DIORA i wprowadzenie pierwszego produktu

Slawek_Kas 28 Mar 2007 19:13 176637 909
  • #241
    toonsil
    Poziom 15  
    Witam wszystkich! Tak na początek chciałem powiedzieć, że ma dopiero 13lat i chyba jestem tu najmłodszy. Chciałbym zobaczyć w sklepach produkty firmy Diory, ale to chyba tylko marzenia... Cała moja sympatia do sprzętu Diory i innych polskich firm, które już nie istnieją zaczęła sie w wieku około 9lat. Wtedy dostałem jakąś chińską wieże od wujka. W pokoju moich rodziców stał amator 2 i kolumny tonsil 15w, które dostał mój straszy brat. Strasznie mu tego zazdrościłem, nie wiem dlaczego. W końcu tata załatwił mi od znajomego elektronika czarnego radmora 5102 i to od niego zaczęło sie to wszystko. Potem były inne klocki, między innymi Diory. Do tej pory zbieram wyroby polskich firm, które produkowały sprzęt audio i mam zamiar zbierać nadal. Urodziłem się kiedy już praktycznie upadła większość polskich firm produkujących sprzęt audio.
    Głosowałem na TAK. Podoba mi się pomysł ze sprzedażą nowych paneli przednich itp. do wzmacniaczy Diory.

    Serdecznie pozdrawiam
  • PCBway
  • #242
    Marcinek750
    Użytkownik obserwowany
    Jak to sie mówi PRZYSZLOSC W MLODZIEZY jak wiecej bedzie takich chlopakow widze jasnosc panowie widze jasnosc.
    Praktycznie od urodzenia wie co dobre.
  • PCBway
  • #243
    adamkaktus
    Poziom 16  
    kbujak napisał:
    Bardzo piękna i szczytna idea ale... Pracując dla dużego koncernu mogę powiedzieć, że w krajach zachodnich (tak, tak Polska to tez po woli zachód) nikt juz nie produkuje. Jesli chcecie coś produkować i byc w stanie konkurować na światowych rynkach to produkcja musi się odbywac po kosztach jakie placą światowe korporacje - czyli w strefach taniej sily roboczej.

    Jesli ta idea mialaby odniesc sukces to tylko i wylacznie jesli uda wam sie skompletowac zastep doskonalych inzynierow/konstruktorow a gotowe projekty bylyby montowane gdzies w Azji. Dodatkowo odpowienia kasa na marketing i sukces w kieszeni:)

    Tylko zaawansowaniem technologicznymi, wiedzą i kreatywnością możemy konkurować z niezliczonymi zastępami ryzojadow.

    Niestety z calym szacunkiem ale technikum wspomniane w poprzednich postach (ktore sam konczylem) wypada gdzies w srodku, czyli za madry zeby lutowac R243 przez 8 godzin/180dni/40lat, a za glupi zeby modelowac signal integrity na high-speed linkach.


    Pzdr,
    Kriz Izzy

    ]
    więc ja uważam troszkę inaczej.studiuję na Poltechnice Warszawskiej inżynierię produkcji, więc minimalnie wiem co mówię.otóż wszystkie większe zakłady, które cieszą sie w tej chwili renomą, niepodważalnie wysoką jakością darowały sobie Chiny i Koreę. Wbrew pozorom jednym z powodów były warunki finansowe, szczególnie jeżeli mówimy o produkcji podzespołów i doktrynie JIT(just in time-na czas-bez magazynowania i bez opóźnień). A więc: mimo że siła robocza w Chinach jest znacznie tańsza to mamy pewne wady takich rozwiązań: trzeba taki sprzęt wozić, są opóźnienia, zużycie materiałó i ilość braków często sięga 300 % normy w przypadku restrykcyjnych norm jakości, no i oczywiście polityczno społeczne aspekty plus renoma. Każdy Polak, Niemic itd jeżeli ma odrobinkę oleju w głowie to jeśli przeczyta na obudowie czegokolwiek z obieraczką do kartofli włacznie napis "made in China" to się dwa razy zastanowi czy warto marnować kasiutkę. Więc krótko mówiąc Diora (oczywiście nie w takim stanie jak była) powinna była na czas zrobić gigantyczny krok do przodu i zająć się marketingiem.Bo fakt, niekt nie pomagał, raczej utrudniano po 89 roku...jednak trzeba stwierdzić że firma nie była gotowa by wziąć udział w krwiożerczej, wczesnokapitalistycznej i nierównej z powodów gospodarczych i technologicznych walce. Wobec powyższego wizja reaktywacji zakładów Diory jest możliwa do spełnienia tylko przy pewnych założeniach: 1) szeroko zakrojone działania marketingowe, przy jednoczesnym dużym zastrzyku finansowym, 2) stosowanie tych samych chamskich reguł określiania parametrów co zagraniczni producenci równolegle ze starymi żeby było jasne co i jak, a także 3)zatrudnienie możliwie tych samych, doświadczonych pracowników i duże inwestycje w dział konstrukcji oraz kooperacja z producentami i dostawcami podzespołów. trzeba zauważyć że największym problemem diory była nieumiejętność radzenia sobie w nowych warunkach. Za komuny nawet jak nawalił 50% bubli i dodatkowo 30% poza normą to poszło wszystko bo nie było. Był popyt. Przyszły zmiany, kosmicznie wyglądający sprzęciorek z panelem rodem z wtryskarki do tworzyw i ta moc na pudełku...2x100W-P.M.P.O , no co, przecież stara wysłużona diorka ma tylko 2 x 25 góra 40W. Od razu przypomina mi się obrazek z początku lat '90 jak to można było kupić na bazarze takie przenośne sprzęty z świecącymi diodkami na głośnikach(bo kolumnami tego nie można nazwać).Krótko mówiąc Diorka miała by szanse zaistnieć od nowa.Oczywiście musiałaby być wypromowana, głównie przez wyższe modele ale i także przez wersje dla zjadaczy chleba, obecnie Tonsil z tym miał (moim zdaniem) problemy. Parametry jedynie znośne. A cena że hoho jak stąd do Łomianek. Obecnie jak padł Tonsil i podjęto działania by jeszcze ratował go profesionalny brat protonsil to wyszło na wierzch...może reklamy nie walą na jedynce i polsacie o tonsilach ale każdy kto wejdzie na stronkę protonsila zauważy że ceny zostały nieco opuszczone. Napewno to nie jest byle jaki wniosek tylko czysta kalkulacja. Na uboczu serio polecam odwiedzić stronkę Protonsila bo zestawy kina domowego z zapasów są droższe na allegro niż w sklepie internetowym nówki sztuki z Wrześni. A co do Diorki to dobrze by było żeby coś jednak ktoś zakombinował, szczególnie że ostatnie modele były bardzo ambitne i przedstawiały się bardzo dobrze na tle innych, podobnych i często słabszych konstrukcji, a póki załogi elektroakustyków jeszcze jakoś dychają warto dać im pracę i możliwość zrobienia czegoś naprawdę fajnego co można wnukowi swojemu sprezentować...
  • #244
    maszakow
    Poziom 12  
    Poza Unitra-Diora mieliśmy jeszcze zakłady Kacprzaka (Poznań ??) oraz RADMOR w Gdyni.
    nie wiem jak ten pierwszy - ale ten drugi przetrwał, przebudował się, istnieje i produkuje, a ludzie, którzy tworzyli te wszystkie rewelacyjne sprzęty, są (chyba...)jeszcze osiągalni. Z tego co pamiętam chyba 10 lat temu w ramach prywatyzacji powstała wewnętrzna spółka Audio-Radmor która przejęła całą schedę sprzętu powszechnego użytku (notabene zauważcie że to była produkcja marginalna - główny profil firmy był zupełnie inny :D) po firmie matce. Projektowali nowy sprzęt audio (nie wiem czy wyszedł na rynek), ale główny profil to były kolumny i zestawy kina domowego HQ. w tej chwili niestety nie wiem czy jeszcze funkcjonują.
    Jesteście chętni do pomocy ? Być może nie jest za późno by pomóc również im.
    Ostatnio pod wpływem tego wątku sprawdziłem ceny "Radmorów" na allegro - i trochę mnie zatkało.

    Pozdrawiam,
    maszakow[/quote]
  • #245
    adamkaktus
    Poziom 16  
    zakłady Kasprzaka o ile sie nie mylę to w Warszawie.. dokładnie ZRK. ZRK to było dokładnie to co diorka. Z resztą mam kontakt z osobami z Kasprzaka...jeden z moich wyjkładowców był kierownikiem od tworzyw sztucznych...ponoć marnotrawstwo się szerzyło...kupili rzekomo wtryskarkę która chodziła parę godzin tygodniowo...resztę robiła obudowy do telewizorów w jego kanciapie ...znów niepotrzebny upadek związany ze złym zarządzaniem i marketingiem. Kasprzak miał to do siebie że wszystko było to samo co Diorka, tyle że bardziej dbano o jakość...możńa by powiedzieć że wyższa kultura produkcji...bardzo dobre zaplecze naukowe, świetne biuro konstrukcyjne, naprawdę nieźli byli. Jak ten mój wykładowca wspomniał(zajmuje się gospodarką przedsiębiorstw) gwoździem do grobowej dechy było podjęcie produkcji magnetowidów. Kosztu gigantyczne, produkcja małoseryjna, jakość niska i zbyt silna konkurencaj z dorobkiem 10 lat pracy w tej dziedzinie kontra zalążek...no i tak upadło...bardzo drogi sprzęt pomiarowy rozkradziono bądź sprzedano w cenie złomu stalowego...
  • #247
    mariusz.s
    Warunkowo odblokowany
    co do kasprzaka to produkowal takze spzret wojskowy,a dokladniej do lacznosci ,bodajze m.in. Tuberoza byly jej produkcja
    ale jak sie konczyl socjalizm konczyl sie UW i musielismy brac sprzet od kolejnego wielkiego brata...a co do sprzetu audio to kasprzak naprawde byl super
    :)
    a tak w nawiasie jestem absolwentem EMZN.pozdrowienia dla knkurencyjnego "zajaczka"
  • #249
    mariusz.s
    Warunkowo odblokowany
    Zwracam honor kol. maszakow ,i przepraszam za pomylke ale i tak nie zmienia to faktu ze ZRK produkowal osprzet wojskowy,pozdrawiam
  • #250
    maszakow
    Poziom 12  
    nie przepraszaj nie gniewam się przecież :)
    No oczywiście że produkował (ciekawy jestem co dokładnie...). Bo to było jego GŁÓWNE ZADANIE... Odgórnym przykazaniem komunistycznych ministrów wszystkie fabryki produkujące sprzęt wojskowy miały również uruchomić produkcję czegoś "dla ludu"! Po pierwsze by jednak ludzie coś mieli a po drugie by zakamuflować co nieco charakter danych zakładów.
    I w ten sposób producent wojskowych radiostacji stworzył słynne "radmoryny", Bum na telewizory Unimoru zawdzięczamy temu że produkcja centrów łącznościowych na podwoziach Stara troszeczkę spadła ... z pozostałych podwórek masz maszyny do szycia od producenta broni, sprzęt rolniczy od producenta czołgów ... przykłady można mnożyć. :D

    maszakow
  • #251
    adamkaktus
    Poziom 16  
    Hehe teraz o Łuczniku mówisz....gdzieździ się tam obecnie Jadar...robią tam maszyny do produkcji kostki brukowej...ponoć łatwiej wejść do więzienia na Rakowieckiej niż tam...a to tylko produkcja obrabiarek do betono-czegoś-podobnego...to tak na uboczu.Łucznik to miał wogóle dwie hale...jedna maszyny robiła a druga broń:) a za komuny to każdy wie jak to było... wszystko musiało być gotowe na ewentualną produkcję dla wojska w razie wojny...takie już położenie geograficzne i polityczne mieliśmy...Warszawy(samochody) też miały być takie same jak ruskie żeby nie było problemów z zamianą...a jednak się wyrwaliśmy...:) pozdrawiam Maniaków!
  • #252
    konrad_rk1
    Poziom 10  
    Myślę ze wskrzeszenie firmy DIORA to jest bardzo dobry pomysł, tylko żeby była tak dobra jak wcześniej.
  • #253
    Marcinek750
    Użytkownik obserwowany
    adamkaktus napisał:
    :) a za komuny to każdy wie jak to było... wszystko musiało być gotowe na ewentualną produkcję dla wojska w razie wojny...takie już położenie geograficzne i polityczne mieliśmy...Warszawy(samochody) też miały być takie same jak ruskie żeby nie było problemów z zamianą...a jednak się wyrwaliśmy...:) pozdrawiam Maniaków!


    Dodano po 5 [minuty]:

    Ale durnote napisales warszawa dostalismy od Rosjan w ramach pomocy jesli nie dostalibysmy Pobiedy To polacy jezdziliby jakims malenkim fiacikiem 500 czy cos takiego. Pobieda miala wielki wplyw na rozwoj polskiej motoryzacji I co wyszlo nam na dobre zrywajac przyjazne stosunki z Rosja?
    Ciekawe do czego przydalyby sie Warszawy na wojnie chociarz Polacy latali na drzwiach do stodoly to pewnie zrobiliby czolg z Warszawy.
  • #254
    music
    Poziom 27  
    Marcinek750 napisał:
    adamkaktus napisał:
    :) a za komuny to każdy wie jak to było... wszystko musiało być gotowe na ewentualną produkcję dla wojska w razie wojny...takie już położenie geograficzne i polityczne mieliśmy...Warszawy(samochody) też miały być takie same jak ruskie żeby nie było problemów z zamianą...a jednak się wyrwaliśmy...:) pozdrawiam Maniaków!


    Dodano po 5 [minuty]:

    Ale durnote napisales warszawa dostalismy od Rosjan w ramach pomocy jesli nie dostalibysmy Pobiedy To polacy jezdziliby jakims malenkim fiacikiem 500 czy cos takiego. Pobieda miala wielki wplyw na rozwoj polskiej motoryzacji I co wyszlo nam na dobre zrywajac przyjazne stosunki z Rosja?
    Ciekawe do czego przydalyby sie Warszawy na wojnie chociarz Polacy latali na drzwiach do stodoly to pewnie zrobiliby czolg z Warszawy.


    Kapitalna pomoc! Gdybyśmy dostali kiedyś możliwość skorzystania z pomocy w ramach planu Marshall'a i funkcjonowania na arenie międzynarodowej w sposób niepodległy to co by było? Aż miło pomarzyć.
  • #255
    Marcinek750
    Użytkownik obserwowany
    Gdyby nie rosjanie to polska bylaby 2 razy mniejsza albo by jej wogole nie bylo brytyjczycy nam nie pomogli troche wdziecznosci i trzeba uczyc sie historii napisanej przez kogos innego niz fanatyka LPR-u

    Dodano po 1 [minuty]:

    Teraz mamy wolnosc i co z tego czy zyje sie lepiej ?
    Dlaczego tylu wyjechalo przeciez Polska jest wolna
  • #256
    music
    Poziom 27  
    Marcinek750 napisał:
    Gdyby nie rosjanie to polska bylaby 2 razy mniejsza albo by jej wogole nie bylo brytyjczycy nam nie pomogli troche wdziecznosci i trzeba uczyc sie historii napisanej przez kogos innego niz fanatyka LPR-u

    Dodano po 1 [minuty]:

    Teraz mamy wolnosc i co z tego czy zyje sie lepiej ?
    Dlaczego tylu wyjechalo przeciez Polska jest wolna


    Dzięki związkowi radzieckiemu rzeczywiścię jest dwa razy mniejsza... To Ty powinieneś zmienić jak najszybciej książkę do historii, bo już ją mocna naruszył ząb czasu.
  • #257
    PZ IX
    Poziom 33  
    Panowie. Prawda jest taka, że nikt nas nie lubi z powodu naszego zachowania głównie wynikającego z wojen i okupacji, jakie przetaczały się przez nasz kraj.
    DIORA, CEMI, FONICA i wiele innych spółek zostały zniszczone po to, aby koncerny zachodnie i dalekowschodnie nie miały konkurencji. To jeden z wielu przykładów ukazujący,jak nas cenią za granicą. :(
  • #258
    music
    Poziom 27  
    PZ IX napisał:
    Panowie. Prawda jest taka, że nikt nas nie lubi głównie z powodu naszego zachowania wynikającego z wojen, jakie przetaczały się przez nasz kraj.
    DIORA, CEMI, FONICA i wiele innych spółek zostały zniszczone po to, aby koncerny zachodnie nie miały konkurencji. To jeden z wielu przykładów ukazujący,jak nas cenią za granicą. :(


    Kolego. Zniszczyliśmy się sami!!! Jak się skończył poprzedni ustrój to wszyscy pobiegli do sklepów po Sony, Sanyo i inne technicsy. Po chińskie ciuchy i sprzęt. Przez tyle lat była tylko unitra więc każdy chciał "spożyć" czegoś nowego. Dokładając do tego poziom ówczesnej techniki, sytuację ekonomiczną kraju (wysoka inflacja) rynek z naszymi firmami obszedł się brutalnie. Takie prawo rynku.
  • #259
    PZ IX
    Poziom 33  
    Jednak ci, co mieli trochę pieniędzy na hi-fi, a zarazem mądrzejsi poszli do sklepu firmowego DIORA i zakupili sobie piękne zestawy SSL.
    A ubodzy i pragnący mieć coś grającego, których w Polsce była i jest większość, pomyśleli: nowy tani japoniec z gwarancją - dlaczego nie. Teraz już im rzednie mina, kiedy uszkodzi się STK czy jakieś inne dziadostwo. Z nietypowym głośnikiem to mniejszy problem - wstawią alfreda, dudni im to jak diabli ale gra. :)
    Japońskie telewizory całkiem niedawno były ok, lecz ryżojady produkują już nawet śmiecie, czego dowodem są wielkie kupy płyt od współczesnych TV, stojące nawet na małych złomach.
  • #260
    music
    Poziom 27  
    Wtedy nikt nie myślał w takich kategoriach. Polskie było bee... A jak ktoś miał trochę więcej kasy na dobry sprzęt to kupił Copland'a, NAD'a czy inne Musical Fidelity.
    Pisząc takie rzeczy pamiętaj, że w Diorowskiej serii 500 i 700 miałeś też hybrydy STK. A CD502 to była tylko obudowa i płytka wyświwtlacza i monokit niewiadomego pochodzenia.
  • #261
    PZ IX
    Poziom 33  
    Z tymi STK to bolesna prawda. Już wtedy DIORA kombinowała, aby było taniej. Mimo to, od 12 lat japońce jeszcze bardziej knocili w celu zminimalizowania własnego wkładu finansowego m.in. kosztem przeciętnych Kowalskich, wkładając miernej jakości podzespoły.
  • #262
    adamkaktus
    Poziom 16  
    akurat tak się składa że REuskienam tyle dali że hoho...mieli do nas pretensje że zaczeliśmy modernizować warszawę...ale to pikuś..zamknęli nam syrenę sport, zamknęli junaka (SFM), załatwili mikrusa (zamówienie od ręki 10 000 egz na zachód), dlaczego bo konkurencja w ZSRR była niedopuszczalna...jedna parafa pod dyrektrywą z Moskwy i tyle...nie ma gadania...a to że zakłady na rynku se nie poradziły to wina tego że wiecznie wszystko rozkradano, wieczne problemy z dostawami, ograniczenia w handlu i sterowanie centralne gospodarką mające na celu ustawianie ceny, ilości i jakości sprzętu...nie miało to nic wspólnego z wolnym rynkiem...to doprowadziło do tego że te zakłądy nie potrafiły poradzić sobie z krwiożerczą, często nieuczciwą konkurencją szczególnie jeśli chodzi o chwyty z wykupowaniem itd. a pozwolę sobie nadmienić że wzmacniacze na STK od SANYO czyli japońskie hybrydy- w polskim wykonaniu wychodziły najlepiej...lepiej niż japońce...a co ważniejsze wkładano nawet japońskie części do Polskich wzmacniaczy po to by uważano że są dzięki temu dobre (export) chodzi tutaj głównie o kondensatory i tranzystory. Sam mam troszkę japońskich z demontażu po wymianie z Elizabetki...scalak i kondziory od ryżojadów...tranzystory te ważniejsze od TFK. i co Wam powiem szanowni koledzy...jak przyszło powymieniać te kondziory to okazało się że wymiękły te japońskie...a elwusie jeszcze jako tako wytrzymały...także nie mów mnie Pan Panie music że ruscy to nam dali....bo Lwów modli się dziś w wynajętych od miasta kościołach...a to przydzielono nam od Niemców to jest nic w porównaniu do tego co na wschodzi nam zabrali...także Ruskie zabrały se to co se Mołotow jeszcze upatrzył i ssalinas przez ponad 40 lat ...a potencjał w momencie startu mieliśmy 10 razy lepszy niż Japonia...tylko oni skorzystali z Amerykańskiej pomocy(ściśle oczywiście wyrachowanej) a nie od Towarzyszy...którzy tylko postkomunie dopłacali żeby swój kraj motali...kuniec polityki, nie o to chodzi teraz by się kłócić...fakty historyczne należy interpretować a nie przeinaczać i o to apeluję...mądrość w przeciwieństwie do inteligencji można zdobywać więc radzę zacząć już dziś...pozdrawiam fanów Diorki.
  • #263
    music
    Poziom 27  
    adamkaktus napisał:
    akurat tak się składa że REuskienam tyle dali że hoho...mieli do nas pretensje że zaczeliśmy modernizować warszawę...ale to pikuś..zamknęli nam syrenę sport, zamknęli junaka (SFM), załatwili mikrusa (zamówienie od ręki 10 000 egz na zachód), dlaczego bo konkurencja w ZSRR była niedopuszczalna...jedna parafa pod dyrektrywą z Moskwy i tyle...nie ma gadania...a to że zakłady na rynku se nie poradziły to wina tego że wiecznie wszystko rozkradano, wieczne problemy z dostawami, ograniczenia w handlu i sterowanie centralne gospodarką mające na celu ustawianie ceny, ilości i jakości sprzętu...nie miało to nic wspólnego z wolnym rynkiem...to doprowadziło do tego że te zakłądy nie potrafiły poradzić sobie z krwiożerczą, często nieuczciwą konkurencją szczególnie jeśli chodzi o chwyty z wykupowaniem itd. a pozwolę sobie nadmienić że wzmacniacze na STK od SANYO czyli japońskie hybrydy- w polskim wykonaniu wychodziły najlepiej...lepiej niż japońce...a co ważniejsze wkładano nawet japońskie części do Polskich wzmacniaczy po to by uważano że są dzięki temu dobre (export) chodzi tutaj głównie o kondensatory i tranzystory. Sam mam troszkę japońskich z demontażu po wymianie z Elizabetki...scalak i kondensator od ryżojadów...tranzystory te ważniejsze od TFK. i co Wam powiem szanowni koledzy...jak przyszło powymieniać te kondensator to okazało się że wymiękły te japońskie...a elwusie jeszcze jako tako wytrzymały...także nie mów mnie Pan Panie music że ruscy to nam dali...bo Lwów modli się dziś w wynajętych od miasta kościołach...a to przydzielono nam od Niemców to jest nic w porównaniu do tego co na wschodzi nam zabrali...także Ruskie zabrały se to co se Mołotow jeszcze upatrzył i ssalinas przez ponad 40 lat ...a potencjał w momencie startu mieliśmy 10 razy lepszy niż Japonia...tylko oni skorzystali z Amerykańskiej pomocy(ściśle oczywiście wyrachowanej) a nie od Towarzyszy...którzy tylko postkomunie dopłacali żeby swój kraj motali...kuniec polityki, nie o to chodzi teraz by się kłócić...fakty historyczne należy interpretować a nie przeinaczać i o to apeluję...mądrość w przeciwieństwie do inteligencji można zdobywać więc radzę zacząć już dziś...pozdrawiam fanów Diorki.

    Mam wrażenie, że kolega niedoczytał i kieruje swoje słowa do nieodpowiedniej osoby, ale nie gniewam się...
  • #264
    adamkaktus
    Poziom 16  
    Oj sorry Music...masz rację, poprostu zacytowałeś a już późna pora i jak pisałem posta to Ciebie wpisałem...szacuneczek...,dobrze że się nie gniewasz:) to dotyczyło marcinka...nie podoba mi się to jak pisze...może korzenie rosyjskie albo co...a do PZ IX: gdyby nas nie cenili to by tak do Polski nie znosili w zębach tych zakładów produkcyjnych...utrzymujemy bardzo wysoką "kulturę pracy" i jakość w naszych zakładach, cieszymy się opinią niezawodnych, rzetelnych i w miarę myślących pracowników...gdyby zachód nie cenił naszego sprzętu Audio to Angole nie poszukiwali by na gwałt tak naszych RADMORków Quasi...a obecnie w wersji odrestaurowanej ciężkie pieniędze można wziąć za nie bo są w stylu retro i były bardzo lubiane...a jeszcze tak na uboczu to zakłady produkujące Warszawkę miały na początku nie odbiegać od oryginału z dwóch powodów: części zamienne do pobiedy i dwa że miały mieć identyczny stan parku maszynowego i możliwości produkcyjne jak te ruskie żeby w razie co mogli se produkować co tylko im potrzebne...z resztą Junaka sprzątneli za to że zagroził ruskiej "Kaśce" i przyszła dyrektywa z uzasadnieniem że w RWPG jest już produkcja ciężkich motocykli i produkcja Junaka ma być natychmiast zakończona (próbowano zmniejszać koszty, bronbić się ale bezskutecznie), chodziło o zabicie konkurencji szczególnie że motory szy jak gorące bułeczki a już dopracowywany był Junak 500 który jeźdizł już łądnie ponad 140 km/h a przy tym miał znacznie lepsze właściwości jezdne,nadawał się do wojska i znacznie wyprzedzał swoje czasy pomimo trudności materiałowych...

    Dodano po 3 [minuty]:

    no to skończmy już temat motoryzacyjny, bo o diorce się zapomniało...mam takie pytanko, może ktoś wie jak się nazywało takie fajne radyjko do motocykla własnie, zdaje się polskie, miało taki głośnik wysokotonowy zaczepiany koło baku..mój ojciec o takim coś wspominał i ciekaw jestm co to i ile tego było...
  • #265
    Marcinek750
    Użytkownik obserwowany
    Syrene sport to sam Gomulka kazal zlikwidowac bo byla stylizowana na wzor zachodni pozatym model ten nie mial przyszlosci kiedy w kraju brakowalo uzytkowych aut. Junaka tez zlikwidowal rzad polski poniewaz byl to niezwykle drogi i awaryjny zlom a w fabyce zaczeto produkowac przekladnie kierownicze do wszystkich samochodow produkowanych w kraju.
    Z Warszawa bylo podobnie jak z Syrena sport potrzebny byl nam pojazd dla mas anie dla elity. Jaka konkurencja bylismy dla GAZ albo AvtoVaz rzadna wiec nie mow ze Rosjanie nie tolerowali konkurencji przeciez nie przeszkadzali przy kupnie licencji na Fiata 125 i 126.

    Co do opini o nas na zachodzie to slyszalem o pijakach i bialych murzynach.
  • #266
    z_L_y
    Poziom 2  
    witam
    co do reaktywacji firmy unitra diora to mysle ze to super pomysl, napewno nie bedzie latwo, nie wiem co trzeba i jak, w szkole nie ucza mnie marketingu tylko lutowania :p jestem uczniem 4 klasy kasprzaka w warszawie, caly moj sprzet grajacy sklada sie z tonsilow wzmacniaczy unitry itp, jakbym poszedl do jakiegos sklepu np jakis supermarket i zobaczyl w sprzedazy amplituner unitry to nie dosc ze sam bym go kupil to jeszcze w calej rodzinie itp robil reklame ze kupilem zajebisty sprzet wart kazdych pieniedzy produkcji POLSKIEJ w 100% :D
  • #267
    music
    Poziom 27  
    Ostatnio w jednym z marketów z elektroniką widziałem odtwarzacz DVD firmy Elemis. Pomimo dosyć dokładnego obejżenia pudła nie udało mi się znaleść w jakim kraju był wyprodukowany. Myśle, że w Chinach. Gdyby ktoś rzeczywiście chciał otworzyć produkcję sprzętu grającego pod szyldem Diora to miałby dwa wyjścia. Produkować tanią masówkę w Chinach i utrzymac się na rynku, albo bardzo dobry sprzęt i bardzo drogi, bo przecierz Polak pracujący w jego firmie z pewnością za groszę nie będzie tam pracował.
    Tak jak napisałem kilknaście postów powyżej po Diorze został już pusty plac (a może juz nie pusty). Diora to w tej chwili tylko nazwa i wspomnienia. Gdyby to rzeczywiście był dobry pomysł z reaktywacją to już dawno by ktoś w to zainwestował.
    Tak mniej poważnie to proponuję rozważyć reaktywacje zakładów im. Róży Luxemburg. Mielibyśmy polskie, tanie EL34:)

    Pozdrawiam
  • #268
    adamkaktus
    Poziom 16  
    Oj music...:P po róży luksemburg to wiele kobiet potem w ciążę nie mogło zajść...paskudnie isę tam kobietki truły jak pracowały...kolego Marcinek...idź sobie do księgarni WKŁ, znajdź książkę o Junaku i przeczytaj wstęp...jak skończysz to wróć, i przestań gadać że junak to był złom..był jedynym czterosuwem budowanym w tym okreie w Polsce, to się Ruskim nie spodobało...a Ty ich tak kochasz...zawsze można przecież jeździć na MZ, Jawie albo na innym śmierdzącym i zacierającym się badziewiu...Junaki były awaryjne ponieważ materiały nie były dobrze opracowane i rozwiązania techniczne zanadto wybiegały w przód jak na ówczesne czasy... co do sprzętu audio to też mieliśmy kilka takich perełek..
    np odbiornik radiowy w pełnym standardzie Quadro..przecież obecnie to jest to co można by porównać do Dolby (r) ...bardzo fajna kostrukcja...tyle że nikomu się nie chciało takiego radia robić...natomiast dla zapisu audio dźwięku przestrzennego nie miliśmy nośników...i co? powiesz mi że nie umieliśmy nic sami zrobić?
  • #269
    eroll
    Poziom 12  
    witam jestem na forum nowy co do reaktywacji jestem na duze TAK posiadam diore ws504b as506 dsp502 i fs502 i nigdy mnie nie zawodła a mam ja bardzo dłogo mysle ze diora jest na tyle słyna i powazaną firma ze by sobie napewno poradziła na naszym rynku i nie tylko!!!! (poszokuje panela przedniego do diory ws704 ewentualnie kupie uszkodzony wzmacniacz informacje prosze kierowac na gg nr 6593031 lub eryk.84(malpa)poczta.onet.pl)
  • #270
    Marcinek750
    Użytkownik obserwowany
    [quote="adamkaktus"]Oj music...:P po róży luksemburg to wiele kobiet potem w ciążę nie mogło zajść...paskudnie isę tam kobietki truły jak pracowały...kolego Marcinek...idź sobie do księgarni WKŁ, znajdź książkę o Junaku i przeczytaj wstęp...jak skończysz to wróć, i przestań gadać że junak to był złom..był jedynym czterosuwem budowanym w tym okreie w Polsce, to się Ruskim nie spodobało...a Ty ich tak kochasz...zawsze można przecież jeździć na MZ, Jawie albo na innym śmierdzącym i zacierającym się badziewiu...Junaki były awaryjne ponieważ materiały nie były dobrze opracowane i rozwiązania techniczne zanadto wybiegały w przód jak na ówczesne czasy... quote]

    Dodano po 2 [minuty]:

    Junak byl zywcem zerzniety z Angielskiego motocykla za co Anglicy mieli do nas pretensje z motocykli ktore wymieniles to Junak najszybciej by sie zatarl bo olej ciekl z niego juz jak wyjezdzal z fabryki mowie tu o okolicach pradnicy.Ciekawe jakie rozwiazania byly takie wychodzace w przyszlosc?