Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

7 dni na oddanie samochodu.

disel567 02 Sty 2018 10:28 1773 12
  • #1 02 Sty 2018 10:28
    disel567
    Poziom 3  

    Cześć zbytnio nie wiedziałem gdzie to dodać ale może ktoś mi tu udzieli informacji. Sprawa wyglada tak wymieniłem sie samochodami w tym którym ja brałem nie było możliwości nawet sie przejechania bo padnieta była skrzynia i sprzegło. Natomiast na moj samochod facet sie przejechał i na nic nie narzekał i dostał samochód ciepły po przejechaniu 100km wiec nie mial co narzekac. Wszystko mu sie spodobało obejrzał go i nie miał żadnych watpliwości. Jednak po 2 dniach zaczął mi wypisywać zmyślone rzeczy ze olej nagle gubi i plyn od wspomagania jakoś po przejechaniu tych 100km nic sie nie stało i nic nie gubił. Może mu coś sie stało i teraz chce oddać? Co wy o tym myślicie on moze go zwrócić czy jak? Dzieki z góry za odpowiedz.

    0 12
  • #3 02 Sty 2018 10:50
    disel567
    Poziom 3  

    Oczywiście ze mam umowe. Tylko myśle że ten facet coś może popsuł bo ja byłem i jestem pewny tego silnika

    0
  • #4 02 Sty 2018 10:52
    Doominus
    Poziom 34  

    Czy na umowie jest kwota taka jaka była zapłacona w rzeczywistości?

    Czasem jest tak że gość prosi o wpisanie większej bo coś tam.... a potem zwraca samochód i żąda zwrotu kasy

    0
  • #5 02 Sty 2018 10:56
    disel567
    Poziom 3  

    Cena jest przykladowa bo była to wymiana samochod za samochod.

    0
  • #6 02 Sty 2018 11:05
    Vytautas_YT
    Poziom 26  

    A cena jest adekwatna do wartości samochodu czy zaniżona?

    0
  • #7 02 Sty 2018 11:17
    disel567
    Poziom 3  

    Cena jest 900 zl uwazam ze jest adekwatna bo było kilka rzeczy do roboty ale nie było wyciakow

    0
  • #8 02 Sty 2018 11:28
    jacek0503
    Poziom 21  

    Przedstaw umowę zamiany - jak jest sformułowana. Jakie są zawarte w niej klauzule? Jeżeli masz w umowie zapis iż facet wie jaki jest stan samochodu i akceptuje wszelkie usterki oraz to iż nie ma możliwości zwrotu samochodu "bo nagle cos mu się stało", to nie rozumiem o co mu chodzi. Zaakceptował zapisy umowy, podpisał się to znaczy ze wszystko wiedział i akceptował. Nie jest dzieckiem i niech nie robi cyrku.

    0
  • #9 02 Sty 2018 11:45
    Vytautas_YT
    Poziom 26  

    Dokładnie, na większości umów tego typu jest klauzula mówiąca że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu. A sprzedający nie może odpowiadać za usterki powstałe po zawarciu umowy nawet jeżeli nie są to usterki spowodowane złym użytkowaniem a najzwyklejszym zużyciem jakiegoś elementu.

    0
  • #10 02 Sty 2018 16:38
    Kantylena
    Poziom 14  

    Niestety panowie, nie macie racji, taka klauzula ma takie samo znaczenie jak kolor tuszu długopisu którym podpisujemy umowę..Serio!

    Jak zacznie ubywać płynu chłodniczego, olej po 2 tyg zniknie bo ktoś akurat sobie zafundował trasę ostrą albo np. wysiądzie audio, to nie ma opcji żeby to udowodnić że u nas nic się nie działo.
    A taka umowa nie znaczy nic.
    W sądzie i tak przy dobrym rzeczoznawcy można sprawę wygrać.

    Ba! handlarze to nawet wprowadzają zapis o gwarancji która jest fikcją, bo nigdy i tak jej nie ma.
    Poczytajcie w necie sprawy sądowe gdzie ktoś kupił auto i się okazało że jest bite, albo że silnik do remontu po 2 tyg i co z tego że jest taki zapis?
    To są pewnego rodzaju wady ukryte, nawet jeśli sprzedający o nich nie wiedział to rzeczoznawca zawsze może stwierdzić że po 2 godzinach takie coś się nie zrobi tylko po pół roku np.

    Niestety taki zapis umowy to nie jest wydanie na siebie wyroku i często można dochodzić swego, bo znamy stan tylko taki jak jest w tym momencie a wycieki można umyć, olej dolać czy płyn, jakiś wyświetlacz np jak się rozgrzeje to świeci jak jest zimny to nie działa itd..

    Albo jak silnik zimny to telepie.

    Też kiedyś tak myślałem że taki zapis i już można spać spokojnie, niestety nie. Ponoć handlarze mają jakieś opcje na to, ale nikt nie chce ujawnić co oni takiego dodają do umowy, że wyjeżdża się za bramę i tyle, "bramę zamykamy i się nie znamy"

    Natomiast co do autora, sprawa dziwna, za taką sumę ktoś dziwi się bo lekko coś tam niedomaga :|
    To nie BMW za 200 tys, wg mnie chory człowiek.
    Jak chce niech odda sprawę do sądu i tyle. Bo co tu dużo robić?
    Albo odebrać auto i tyle. Kasy bym nie oddawał.

    Oczywiście trzeba sprawdzić to o czym mówi, bo może sobie buja itd.

    0
  • #11 02 Sty 2018 17:24
    jacek0503
    Poziom 21  

    Szanowna Pani? Panie? - zadziwiające jest to co Pani/Pan pisze. Proszę podać konkretny przepis w prawie cywilnym który mówi ze te klauzule są nieważne? Z tego co Pani/Pan pisze wychodzi na to ze praktycznie żadne zapisy w umowach cywilno- prawnych nie maja znaczenia i zastosowania, a to według mnie jest bardzo dziwne i niepokojące.
    "Ponoć handlarze mają jakieś opcje na to, ale nikt nie chce ujawnić co oni takiego dodają do umowy, że wyjeżdża się za bramę i tyle, "bramę zamykamy i się nie znamy". A na to stwierdzenie to nie wiem co mam odpowiedziec ???
    Wychodzi znowu na to iz "handlarze" maja swoje "sztuczki" a zwykły nabywca czegokolwiek (np. auto, komputer itp.) nie ma zadnych praw.
    A w tym przypadku prosze podac gdzie potencjalnie moze tkwic wada umowy cywilno-prawnej, jaka jest umowa sprzedazy czy tez umowa zamiany.Oczywiscie tak teoretycznie gdyz autor nie przedstawił nam umowy jaka zawarł z kontrahentem.

    0
  • #12 02 Sty 2018 23:15
    Kantylena
    Poziom 14  

    Tutaj nie chodzi o to że te klauzule są nieważne, tylko o to że nikt nie jest wstanie sprawdzić w całości w 100% auta.
    To jest tak jak wyjazd w daleką podróż. By trzeba pruć pół samochodu.
    Czasami coś lepiej działa jak jest silnik ciepły, coś ubywa stopniowo, nie działa/działa itd.

    Jak ktoś będzie mściwy oleje ten wpis i pójdzie od sądu, w sądzie nikt nie powie że przecież podpisał Pan umowę, bo rzeczoznawca zatrudniony orzeknie że wada narastała miesiącami i powinna być znana sprzedającemu/właścicielowi itd.

    Wg mnie szanse że przy takim punkcie w umowie cokolwiek się wygra są znikome.

    Tak, handlarze jakieś tricki stosują, dlatego jak sie kupi od nich auto to można dużo wojować, nie wiem może mają jakiś prawników i jakoś te punkty umieją w umowie inaczej układać.
    Bo tak to by nie wyżyli, ale podobno ich to nie dotyczy, bo to są zawodowcy ;)


    To jest tak jak gwarancja na akumulator, gwarancja jest ale i tak zawsze wada powstaje z winy użytkownika i tyle.
    Tak samo tutaj, jest ta klauzula, ale jak ktoś się uprze to w 90% ma sprawę wygraną, bo jednak mało jaka wada powstaje z dnia na dzień, z tym że my możemy nie być świadomi tego faktu jako właściciele.

    0
  • #13 03 Sty 2018 18:00
    conrad9210
    Poziom 18  

    Cześć.
    Z doświadczenia napiszę, że jeżeli sprzedajemy samochód posiadający wady/usterki i informujemy o tym kupującego a on świadom tego kupuje od nas auto to należy te wady wypisać w umowie sprzedaży. Jeżeli wtedy po zakupie coś się kupującemu "odwidzi" i będzie chciał oddać nam auto to nie może on żądać rękojmi z tytułu wpisanych w umowę usterek.
    Pozdrawiam

    0