Witajcie
Odgrzebałem stary dysk z czarnej serii Seagate tj Barracuda 7200.11 (500gb) ST3500320AS rzucony niegdyś w kąt.
Dysk podłączyłem do laptopa poprzez przejściówkę wymontowaną z obudowy dysku przenośnego (coś ala kieszeń do łatwiejszego podpinania dysku), ów przejściówka podpięta jest pod port USB 2.0. O dziwo dysk pięknie wystartował bez żadnego zacięcia, system Windows 7 wykrył go bez żadnego problemu ale żeby tak pięknie nie było nie da się dostać do plików... Podłączyłem go więc do komputera stacjonarnego standardowo pod SATA, za pierwszym razem komputer nie wystartował, za drugim już poszło gładko tj komputer wystartował, BIOS widzi dysk, dysk odpala bez zająknięcia, natomiast jest tak samo jak w przypadku połączenia przez przejściówkę. Dalsze testy i próby prowadziłem już na przejściówce gdyż straciłem możliwość korzystania z komputera stacjonarnego (stara zabrała mi dostęp ponieważ obiadu nie jadłem - taki żarcik oczywiście
), zatem do szczegółów, dysk za każdym razem startuje, system go wykrywa, w Moim Komputerze widać 2 dodatkowe partycje (jedna 400gb - całkowicie nieczytelna dla systemu; druga 50gb czytelna jedynie struktura katalogów bez widoku plików), w Menedżerze dysków widać drugi dysk fizyczny, oznaczenie się zgadza, widoczne obie partycje ale jednak pierwsza (400gb) pokazana jest jako pusta.
Zależy mi na odzyskaniu danych z tej drugiej partycji (50gb), na pierwszej były bodajże filmy i seriale czyli nic ważnego, na drugiej jednak ważniejsze dane.
Po oględzinach fizycznych dysku stwierdziłem iż elektronika od spodu wygląda jakby zaśniedziała od wilgoci np, nie demontowałem jej i nie wiem jak wygląda od strony wewnętrznej (od strony obudowy dysku) po czym nasunął się prostu wniosek że może być to przyczyna wadliwego działania dysku, pogrzebałem w tematach i doczytałem że istnieje możliwość przełożenia samej elektroniki ale z identycznego dysku, wiadomo że Serial Number nigdy nie będzie identyczny
ale wersja firmware musi i teraz kolejna przeszkoda gdyż z tego co pamiętam dysk kiedyś był reanimowany poprzez zmianę firmware w serwisie zajmującym się tego typu uszkodzeniami (niestety serwis już nie istnieje, a pozostałe widząc czarną serię dysków Seagate postawiły na nim krzyżyk, dodam tutaj iż żaden z nich nie dotykał dysku, po prostu rozmowa była krótka - tam są drzwi z tym dyskiem) i tu powstaje pytanie na jaką wersję został zmieniony? CrystalDisk nie widzi w ogóle dysku, a poprzez narzędzia systemowe Windowsa raczej nie da się tego sprawdzić (chyba że się mylę to poprawcie mnie
), jak sprawdzić aktualną wersję firmware na takim zepsutym dysku?
Od razu uprzedzam że jednak zaryzykuję podmiankę elektroniki i spróbuję odzyskać te dane, mam nadzieję że z Waszą pomocą się to uda
Screeny z błędami załączam pod postem (widok z Mój Komputer etc) oraz zdjęcie elektroniki z widocznymi miejscami, które są zaśniedziałe.
Liczę na Waszą pomoc !






Odgrzebałem stary dysk z czarnej serii Seagate tj Barracuda 7200.11 (500gb) ST3500320AS rzucony niegdyś w kąt.
Dysk podłączyłem do laptopa poprzez przejściówkę wymontowaną z obudowy dysku przenośnego (coś ala kieszeń do łatwiejszego podpinania dysku), ów przejściówka podpięta jest pod port USB 2.0. O dziwo dysk pięknie wystartował bez żadnego zacięcia, system Windows 7 wykrył go bez żadnego problemu ale żeby tak pięknie nie było nie da się dostać do plików... Podłączyłem go więc do komputera stacjonarnego standardowo pod SATA, za pierwszym razem komputer nie wystartował, za drugim już poszło gładko tj komputer wystartował, BIOS widzi dysk, dysk odpala bez zająknięcia, natomiast jest tak samo jak w przypadku połączenia przez przejściówkę. Dalsze testy i próby prowadziłem już na przejściówce gdyż straciłem możliwość korzystania z komputera stacjonarnego (stara zabrała mi dostęp ponieważ obiadu nie jadłem - taki żarcik oczywiście
Zależy mi na odzyskaniu danych z tej drugiej partycji (50gb), na pierwszej były bodajże filmy i seriale czyli nic ważnego, na drugiej jednak ważniejsze dane.
Po oględzinach fizycznych dysku stwierdziłem iż elektronika od spodu wygląda jakby zaśniedziała od wilgoci np, nie demontowałem jej i nie wiem jak wygląda od strony wewnętrznej (od strony obudowy dysku) po czym nasunął się prostu wniosek że może być to przyczyna wadliwego działania dysku, pogrzebałem w tematach i doczytałem że istnieje możliwość przełożenia samej elektroniki ale z identycznego dysku, wiadomo że Serial Number nigdy nie będzie identyczny
Od razu uprzedzam że jednak zaryzykuję podmiankę elektroniki i spróbuję odzyskać te dane, mam nadzieję że z Waszą pomocą się to uda
Screeny z błędami załączam pod postem (widok z Mój Komputer etc) oraz zdjęcie elektroniki z widocznymi miejscami, które są zaśniedziałe.
Liczę na Waszą pomoc !