Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ST3500320AS - uszkodzony dysk, odzysk danych potrzebny, przełożenie elektroniki

Fallouciarz 02 Sty 2018 17:05 312 13
  • #1 02 Sty 2018 17:05
    Fallouciarz
    Poziom 19  

    Witajcie :)

    Odgrzebałem stary dysk z czarnej serii Seagate tj Barracuda 7200.11 (500gb) ST3500320AS rzucony niegdyś w kąt.

    Dysk podłączyłem do laptopa poprzez przejściówkę wymontowaną z obudowy dysku przenośnego (coś ala kieszeń do łatwiejszego podpinania dysku), ów przejściówka podpięta jest pod port USB 2.0. O dziwo dysk pięknie wystartował bez żadnego zacięcia, system Windows 7 wykrył go bez żadnego problemu ale żeby tak pięknie nie było nie da się dostać do plików... Podłączyłem go więc do komputera stacjonarnego standardowo pod SATA, za pierwszym razem komputer nie wystartował, za drugim już poszło gładko tj komputer wystartował, BIOS widzi dysk, dysk odpala bez zająknięcia, natomiast jest tak samo jak w przypadku połączenia przez przejściówkę. Dalsze testy i próby prowadziłem już na przejściówce gdyż straciłem możliwość korzystania z komputera stacjonarnego (stara zabrała mi dostęp ponieważ obiadu nie jadłem - taki żarcik oczywiście ;) ), zatem do szczegółów, dysk za każdym razem startuje, system go wykrywa, w Moim Komputerze widać 2 dodatkowe partycje (jedna 400gb - całkowicie nieczytelna dla systemu; druga 50gb czytelna jedynie struktura katalogów bez widoku plików), w Menedżerze dysków widać drugi dysk fizyczny, oznaczenie się zgadza, widoczne obie partycje ale jednak pierwsza (400gb) pokazana jest jako pusta.

    Zależy mi na odzyskaniu danych z tej drugiej partycji (50gb), na pierwszej były bodajże filmy i seriale czyli nic ważnego, na drugiej jednak ważniejsze dane.

    Po oględzinach fizycznych dysku stwierdziłem iż elektronika od spodu wygląda jakby zaśniedziała od wilgoci np, nie demontowałem jej i nie wiem jak wygląda od strony wewnętrznej (od strony obudowy dysku) po czym nasunął się prostu wniosek że może być to przyczyna wadliwego działania dysku, pogrzebałem w tematach i doczytałem że istnieje możliwość przełożenia samej elektroniki ale z identycznego dysku, wiadomo że Serial Number nigdy nie będzie identyczny :D ale wersja firmware musi i teraz kolejna przeszkoda gdyż z tego co pamiętam dysk kiedyś był reanimowany poprzez zmianę firmware w serwisie zajmującym się tego typu uszkodzeniami (niestety serwis już nie istnieje, a pozostałe widząc czarną serię dysków Seagate postawiły na nim krzyżyk, dodam tutaj iż żaden z nich nie dotykał dysku, po prostu rozmowa była krótka - tam są drzwi z tym dyskiem) i tu powstaje pytanie na jaką wersję został zmieniony? CrystalDisk nie widzi w ogóle dysku, a poprzez narzędzia systemowe Windowsa raczej nie da się tego sprawdzić (chyba że się mylę to poprawcie mnie ;) ), jak sprawdzić aktualną wersję firmware na takim zepsutym dysku?





    Od razu uprzedzam że jednak zaryzykuję podmiankę elektroniki i spróbuję odzyskać te dane, mam nadzieję że z Waszą pomocą się to uda :)

    Screeny z błędami załączam pod postem (widok z Mój Komputer etc) oraz zdjęcie elektroniki z widocznymi miejscami, które są zaśniedziałe.

    Liczę na Waszą pomoc ! :)

    ST3500320AS - uszkodzony dysk, odzysk danych potrzebny, przełożenie elektronikiST3500320AS - uszkodzony dysk, odzysk danych potrzebny, przełożenie elektronikiST3500320AS - uszkodzony dysk, odzysk danych potrzebny, przełożenie elektronikiST3500320AS - uszkodzony dysk, odzysk danych potrzebny, przełożenie elektronikiST3500320AS - uszkodzony dysk, odzysk danych potrzebny, przełożenie elektronikiST3500320AS - uszkodzony dysk, odzysk danych potrzebny, przełożenie elektronikiST3500320AS - uszkodzony dysk, odzysk danych potrzebny, przełożenie elektroniki

    0 13
  • #2 02 Sty 2018 17:39
    KodIT

    Poziom 20  

    Ale opowiadanie napisałeś...

    Piszesz o dysku Seagate a wrzucasz SMARTa z Samsunga.
    Do czego Ci nasza pomoc skoro jesteś przekonany do podmiany elektroniki?

    Do poczytania: Czy można naprawić dysk przekładając "elektronikę"?

    Po za tym problem NIE jest po stronie elektroniki.

    Całą dalszą diagnozę prowadź na interfejsie SATA a nie USB.

    0
  • #3 02 Sty 2018 18:01
    RAMA
    Poziom 11  

    A próbowałeś jakimś programem do odzyskiwania danych przeskanować ten dysk? Np. Recuva?
    Najprawdopodobniej uszkodzona jest tablica partycji z powodu problemów z przejściówką.
    Elektronikę zostaw na koniec.
    I koniecznie tak jak pisał KodIT resztę działań prowadź po podłączeniu dysku bezpośrednio do kontrolera SATA na płycie.

    0
  • #5 02 Sty 2018 18:14
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Od razu proponuję na początek wykonanie kopii posektorowej na nowy dysk i dopiero próbowanie odzyskania danych, np. za pomocą DMDE. Ponadto i systemowy dysk zaczyna mieć problemy. SMART nie zaszkodzi pokazać, ale patrząc po objawach będą błędy w C5 na tym dysku.

    0
  • #6 03 Sty 2018 01:03
    RAMA
    Poziom 11  

    KodIT dlaczego nie próbować odzyskiwać? Dysk nie ma szans na pełne zmartwychwstanie a wartość mają tylko dane.
    Po odczytaniu SMART przecież mu się nie polepszy :) Nawet by zrobić posektorową kopie cały dysk będzie musiał być przejechany.

    No chyba że na dysku są Bitcoiny. Wtedy koszty przestaną grać rolę i można naprawdę zainwestować w zaawansowane działania.

    0
  • #8 03 Sty 2018 10:53
    KodIT

    Poziom 20  

    RAMA napisał:
    KodIT dlaczego nie próbować odzyskiwać? Dysk nie ma szans na pełne zmartwychwstanie a wartość mają tylko dane.
    Po odczytaniu SMART przecież mu się nie polepszy :) Nawet by zrobić posektorową kopie cały dysk będzie musiał być przejechany.


    SMART go oczywiście nie uzdrowi ale może coś powiedzieć o kondycji dysku.

    Program typu Recuva, o którym piszesz nadaje się do sprawnych mechanicznie dysków. Nie jest na tyle inteligentny, żeby odpowiednio szybko przerwać odczyt w razie problemów. Poza tym może on odczytywać ten sam sektor kilka razy. W ten sposób może dobić dysk.

    Kopia posektorowa to inna sprawa. Odpowiednio wykonana nie obciąża tak dysku.

    A najlepiej to zrobić kopię posektorową selektywną, żeby nie kopiować zbędnych sektorów.

    0
  • #9 03 Sty 2018 16:45
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    KodIT napisał:
    Program typu Recuva, o którym piszesz nadaje się do sprawnych mechanicznie dysków. Nie jest na tyle inteligentny, żeby odpowiednio szybko przerwać odczyt w razie problemów. Poza tym może on odczytywać ten sam sektor kilka razy. W ten sposób może dobić dysk.

    Zresztą nie wolno pracować z uszkodzonym mechanicznie/fizycznie dyskiem (jeśli chodzi o bezpośrednie odzyskiwanie przy użyciu programów do odzyskiwania). A co więcej na zaprzeczenie słów o sprawnych mechanicznie dyskach dodam, że też nie radzi sobie nawet z najczęstszymi i najprostszymi uszkodzeniami logicznymi - wystarczy spojrzeć chociażby tu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3387378.html
    Kopia posektorowa to podstawa w odzysku. Wtedy już bez obaw o utratę danych można próbować rekonstruować system plików lub też odzyskiwać dane (dane znajdują się na stabilnie pracującym dysku).

    0
  • #10 04 Sty 2018 13:50
    laptokowiec
    Poziom 26  

    RAMA napisał:
    KodIT dlaczego nie próbować odzyskiwać? Dysk nie ma szans na pełne zmartwychwstanie a wartość mają tylko dane.
    Po odczytaniu SMART przecież mu się nie polepszy :) Nawet by zrobić posektorową kopie cały dysk będzie musiał być przejechany.

    No chyba że na dysku są Bitcoiny. Wtedy koszty przestaną grać rolę i można naprawdę zainwestować w zaawansowane działania.


    Dlaczego najpierw kopia ? Bo kopiując pliki, głowice będą musiały latać po całym dysku (różne rozmieszczenie plików na powierzchni), w zwiazku z tym, jeśli dysk ma jakieś problemy, szybciej go dorżniesz. Robiąc kopię posektorową 'łagodnie' przemieszczasz sie po obszarze z danymi

    0
  • #11 04 Sty 2018 15:16
    KodIT

    Poziom 20  

    laptokowiec napisał:
    Dlaczego najpierw kopia ? Bo kopiując pliki, głowice będą musiały latać po całym dysku (różne rozmieszczenie plików na powierzchni), w zwiazku z tym, jeśli dysk ma jakieś problemy, szybciej go dorżniesz. Robiąc kopię posektorową 'łagodnie' przemieszczasz sie po obszarze z danymi


    To jedno, a drugie to, że zwykłe systemowe kopiowanie w przypadku problemów z odczytem będzie długo ponawiać (i męczyć dysk) zanim się podda. A to prosta droga to dojechania dysku.
    Ponadto Recuva (i wiele innych programów) wpierw skanuje dysk (1 odczyt) i prezentuje wynik. Później gdy chcesz odzyskać dany plik, to odczytuje ponownie te same sektory.

    0
  • #12 06 Sty 2018 02:36
    RAMA
    Poziom 11  

    Może i faktycznie jest mało finezyjny. Recuva to program dla laików ale do tej pory jeżeli spotkałem problemy z danymi to wyłącznie logiczne. I wtedy odzysk a potem naprawa struktury ze spokojniejszym duchem bo już przecież co trzeba to mam. :)
    Czasami jak odzyskiwałem swoje własne dane to szukałem głębiej i dłużej (np starym Ontrack EasyRecovery) ale to wciąż były problemy z logiką. Raz zdarzył mi się dysk w którym wymieniłem elektronikę ale ten był martwy i zimny już na starcie a więc całkiem inna sytuacja niż u autora. Reszta to wewnętrzne uszkodzenia mechaniczne więc odzysk był ekonomicznie nieopłacalny.

    DMDE odzyskuje tylko 4000 plików w wersji free, darmowy Ontrack EasyRecovery 1GB.
    Jakie znacie darmowe, bez większych ograniczeń, żeby dało radę z całym 500Gb dyskiem jak u autora? Czy po prostu najpierw kopia a potem orka po pliku?

    0
  • #13 06 Sty 2018 09:11
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Przecież nikt nie zabrania sprawdzić, czy wykonana kopia posektorowa nie otworzy się czasem w 7zip czy też OSFMount, a wtedy odzysk też jest bez ograniczeń. Kolega zerknie na temat przytoczony w moim poście o programie Recuva. Tam było prościutkie uszkodzenie logiczne w ważnym obszarze partycji a Recuva poległ. Przypominam, że nie ma czegoś takiego jak odzyskiwanie przez formatowanie, a dobry program do odzyskiwania nie powinien wymagać czytelności struktury partycji. Jak dla mnie 130zł za tak dobry program do odzyskiwania jak DMDE to nie jest jakoś dużo. Przypominam, że w taki sposób zachęca się też autora/ów programu do dalszego jego rozwijania i ulepszania. Ponadto DMDE oferuje bardzo dużo w wersji free, jedyne ograniczenie to właśnie tylko w zakresie odzyskiwania.

    0
  • #14 06 Sty 2018 10:02
    RAMA
    Poziom 11  

    Nie samą Recuvą człowiek żyje, jak mawiał klasyk ;-)
    Potwierdzam jednak że DMDE jest opłacalny jak na swoje możliwości i że fajnie by było gdyby autorzy rozwijali go uzyskując przy tym gratyfikacje od użytkowników.
    Potwierdzam też, że kopia jest ważna przy pracy. I najlepiej przed awarią, nie tylko przed odzyskiwaniem :)

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo