Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Schemat wzmacniacza audio mosfet - sprawdzenie poprawności schematu

kosiner 08 Jan 2018 14:33 3915 62
Altium Designer Computer Controls
  • #31
    Freddy
    Level 43  
    To może jak nie chcesz tamtego, to są fajne kostki MAX13301 w klasie D.
     2 x 160W into 2Ω at 24V
     4 x 80W into 4Ω at 24V
  • Altium Designer Computer Controls
  • #32
    kosiner
    Level 8  
    @japycz321

    Tak, dostałem wiele propozycji i raczej użyje tego kitu którego mi poleciłeś. Tylko problem polega na tym, że trzeba będzie wykonać jakiś konkretny zasilacz to tego wzmacniacza. Teraz pytanie jak taki zasilacz poprawnie wykonać i jaki transformator byłby odpowiedni, aby uzyskać maksymalną moc tego kitu?
  • #33
    398216 Usunięty
    Level 43  
    kosiner wrote:
    Teraz pytanie jak taki zasilacz poprawnie wykonać i jaki transformator byłby odpowiedni, aby uzyskać maksymalną moc tego kitu?
    Rozumiem, że informacje podane w opisie AVT (link do którego się odwołujesz) są dla Ciebie niejasne? Co konkretnie?
  • #34
    kosiner
    Level 8  
    @398216 Usunięty
    https://sklep.avt.pl/avt2762.html --> dokumentacja

    Nic nie jest napisane o konstrukcji zasilacza, jaki transformator najlepiej użyć, jak poprawnie zbudować mostek itd. Dla takiego lajka jak ja bo się przydało.. Nie chce nic sobie ani innym zrobić, dlatego pytam prawdopodobnie osoby które nie jeden raz taki wzmacniacz budowali.
  • #35
    japycz321
    Level 26  
    Mostek prostowniczy to gotowy element(4 diody w jednej obudowie), oprócz niego dwa kondensatory, o pojemności zależnej od mocy wyjściowej całości i odpowiednim napięciu to najprostszy zasilacz. Odpowiedz mi proszę na jeszcze jedno pytanie. Ten wzmacniacz to wzmacniacz mono. Zamierzasz zbudować dwa kanały czy tylko jeden?
    Transformator 2x32-35 jałowo powinno być ok. Jego moc zależy od odpowiedzi na powyższe pytanie.
  • Altium Designer Computer Controls
  • #36
    kosiner
    Level 8  
    @japycz321

    Tak, jeżeli wyjdzie mi dobrze pierwszy kanał na pewno zbuduję wzmacniacz obsługujący dwa kanały, możliwe że nawet 4.. Ale na pewno w przyszłości będą dwa. Tylko w nocie katalogowej(?) jest napisane, że aby uzyskać maksymalną moc, potrzeba zasilania powiedzmy te +/- 60V
  • #37
    japycz321
    Level 26  
    Dla tych danych pasują te co podałem:
    moc wyjściowa ok. 100 W RMS (+/- 50 V, 4 om)

    2x35 po wyprostowaniu i odfiltrowaniu powinno dać niecałe 2x50V.

    Tu masz przykładowy zasilacz: https://sklep.avt.pl/avt1505-3.html
    raczej go nie kupuj bo jest drogi, ale możesz popatrzeć jak i z czego jest zbudowany.
    Jak chcesz robić na 60V to musisz mieć kondensatory na 63V, jak na 50 to 50V wystarczą. Przy dużych pojemnościach i napięciach ich ceny są już niemałe.
  • #38
    kosiner
    Level 8  
    Czyli jak dobrze rozumiem, jeżeli chce zrobić zasilacz na 60V, potrzebuję kondensatorów na 63V jak i transformator 2x32-35 pod obciążeniem(jałowy)?
  • #39
    japycz321
    Level 26  
    Kondensatory na 63V i transformator na jakieś 2x40-42V (jałowo) wtedy.
    uprzedzając dalsze pytania, tutaj masz ponad 20 stron o tym wzmacniaczu. Odpowiedz na wszystkie Twoje pytania jest tam zamieszczona, łącznie z wypowiedziami samego autora, wiec warto poświecić trochę czasu na przeczytanie tego:
    Spoiler:
    https://ssl.diyaudio.pl/showthread.php/4300-Wzmacniacz-N-Mosfet-by-IREK
  • #40
    398216 Usunięty
    Level 43  
    kosiner wrote:
    nie jest napisane o konstrukcji zasilacza
    Ale są podane napięcia. A resztę można obliczyć samodzielnie. Moc transformatora w zależności od mocy zakładanej wzmacniacza - w wypadku np. 2x100W wystarczy 250W a nawet 200W.
    "100W,200W
    a może...więcej
    W stopniu mocy zastosowano popularne tran-
    zystory N-MOS3ET typu IR3540 (100V,
    30A, 100W), wersja N ma większą moc wy-
    noszącą 130W. Może się wydawać, że ich
    maksymalny prąd jest nieco na wyrost, jednak
    zastosowanie tych tranzystorów wiąże się
    z ich bardzo dużą mocą strat. Tak dużą moc
    mimo małej obudowy (TO220) osiągnięto
    dzięki maksymalnej temperaturze struktury
    175*C
    . Przez to wzmacniacz dysponuje mocą
    wyjściową rzędu 100W RMS. A można ją
    uzyskać na 4Ω
    bądź 8Ω
    dzięki dopuszczalne-
    mu napięciu zasilania ±50V. Ograniczeniem
    jest tu maksymalne napięcie pracy tranzysto-
    rów IR3540, zastosowanie w ich miejsce
    IR3640 (200V,18A, 125W) pozwala na zasi-
    lanie układu do ±60V. Wzmacniacz modelo-
    wy przeszedł długotrwałe testy na zasilaczu,
    z którym uzyskiwał 140W/4Ω
    . Układ początkowo zaprojektowany był z myślą o mocy
    wyjściowej rzędu 200W/4Ω
    . Wiąże się to z napięciem zasilania bliskim
    ±60V, do którego jest przy-
    stosowany. Jako tranzystory
    mocy należy wtedy zastosować potężne IR3P240 lub
    IR3P250. Konieczna jest zmiana progu ogranicznika
    prądowego przez wymianę
    rezystorów R21-32, R35-37
    na wartość 0,15Ω. "
  • #42
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Teoretycznie tak, praktycznie będzie problem z odprowadzaniem ciepła. Lepiej zrobić wersję o mniejszej mocy niż modlić się, żeby tranzystory wytrzymały.
  • #43
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Chcesz budować byle jaki wzmacniacz z tranzystorami mosfet typu N? Tak się robiło 25-30 lat temu, bo nie było zbyt wielu tranzystorów z kanale P.
    To jak by teraz upierać się na końcówce mocy z układem quasi komplementarnym na 2N3055...
    Jak chcesz mieć te magiczne mosfert w nazwie to zbuduj coś nowocześniejszego i wysokosprawnego jak np. wzmacniacz Zbig'a dopracowany i udany:
    https://ssl.diyaudio.pl/showthread.php/21029-Zbig-MOSFET-3-0-SyMOS
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3015371.html#14590941
  • #44
    japycz321
    Level 26  
    kosiner wrote:
    2x42V 400VA Mógłby być?

    powiedz mi proszę jak chcesz uzyskać 2x200W na transformatorze który ma 400? gdzie sprawność samego wzmacniacza? Gdzie fakt że napięcie pod obciążeniem jeszcze spadnie? Oczywiście transformator można przeciążyć, tym bardziej że muzyka raczej nie przypomina sinusoidy, pod warunkiem że zapewni się mu odpowiednie chłodzenie i czas tego przeciążenia. Więc pytanie do Ciebie, czy używając swojego sprzętu będziesz myślał? Jeśli tak, możesz taki kupić. Jeśli nie bądź chcesz mieć zapas kup mocniejszy 450-500VA. Druga sprawa upewnij i się czy podane napięcie na toroidy.pl jest pod obciążeniem czy jałowo. Bo to różnica!

    Nie komplikujcie mu innymi wzmacniaczami, super cudownymi końcówkami w klasie D, bo patrząc na autora, ilość pytań i propozycji to za chwilę nic nie zrobi, a przykłady dobrych wzmacniaczy można pisać do jutra. Tu przynajmniej może bez problemu kupić gotową płytkę, elementy i to poskładać. Ma nawet dokładny opis w artykule co i jak działa.
  • #45
    Freddy
    Level 43  
    @japycz321 Nie wiem, czemu tak kpisz z klasy D?
    Tutaj też można kupić płytkę, lub gotowy kit, lub zmontowana płytę.
    Nawet AVT kiedyś handlowało i nadal handluje dobrymi końcówkami w klasie D.
  • #46
    japycz321
    Level 26  
    Nie kpie, wzmacniacz jak wzmacniacz. Tylko widząc niezdecydowanie autora przeczuwam że skończy się to tym że za chwile zmieni zdanie a zadane pytania na które uzyskał odpowiedź padną ponownie.
  • #47
    398216 Usunięty
    Level 43  
    japycz321 wrote:
    jak chcesz uzyskać 2x200W na transformatorze który ma 400?
    Nie zapominaj Kolego, ze wzmacniacz służy do wzmacniania sygnałów audio, a te sygnały mają charakter... zmienny. Znaczy, że maksimum mocy uzyskuje się jedynie w impulsach sygnału o największej amplitudzie. Ani czystego sinusa, ani tym bardziej prostokąta nie masz na wyjściu. A jeśli tak, to można z powodzeniem przyjąć, że moc transformatora może być równa mocy sumarycznej końcówek mocy. Zresztą większość wzmacniaczy jest dokładnie tak konstruowana od wielu wielu lat i jakoś nikt zastrzeżeń co do mocy nie miał.
    Oczywiście - istnieje szkoła (bardzo dawna szkoła), że moc transformatora musi być większa co najmniej o 50% w stosunku do sumy mocy końcówek. Ale - jak życie pokazuje, jest to czysta rozrzutność - nawet jeśli będziesz chciał uzyskiwać ciągłą moc bliska mocy maksymalnej co najwyżej nieco "siądzie" napięcie zasilania "kopresując" niejako sygnał nie dopuszczając do takiego traktowania wzmacniacza w sposób ciągły - ale kto wytrzyma w domowym zaciszu ciągłą moc bliską np. 400W??? Na dobrą sprawę grozi to uszkodzeniem (trwałym) słuchu - i to nawet na kolumnach o średniej skuteczności. W praktyce możesz zmierzyć sygnał swojego wzmacniacza - podaj na wejście dowolny sygnał muzyczny i sprawdz\ź co się dzieje z amplitudą sygnału na wyjściu głośnikowym - okaże się, ze miernik pokaże co najwyżej 50% wartości maksymalnej (zakładanej dla jego deklarowanej mocy). Uważaj tylko na uszy - w praktyce bowiem to co jest wystarczające do NORMALNEGO słuchania to moce rzędu kilkunastu W na kanał....
    Oczywiście - jeśłi ktoś lubi, ma za dużo pieniędzy (ceny transformatorów są wysokie - i to rośnie wraz z ich mocą dość znacznie), lub lubi - nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dawał transformator i 1000W - tyle, ze nawet w tym wypadku nie wykorzysta nawet jego połowy w wypadku wzmacniacza 2x 200W. Po co więc iść w takie koszty? Skoro dokładnie taki sam efekt i moc uzyskasz na transformatorze o ponad połowę mniejszej mocy (i ponad 2x tańszym przy okazji).
    Takie duże moce transformatorów były "modne" u nas - podczas gdy cały zachód stosował już inny "przelicznik" i ... oszczędzał na kosztach.
  • #48
    japycz321
    Level 26  
    398216 Usunięty wrote:
    Nie zapominaj Kolego, ze wzmacniacz służy do wzmacniania sygnałów audio, a te sygnały mają charakter... zmienny. Znaczy, że maksimum mocy uzyskuje się jedynie w impulsach sygnału o największej amplitudzie. Ani czystego sinusa, ani tym bardziej prostokąta nie masz na wyjściu.

    pisałem dokładnie o tym tutaj:
    japycz321 wrote:
    Oczywiście transformator można przeciążyć, tym bardziej że muzyka raczej nie przypomina sinusoidy, pod warunkiem że zapewni się mu odpowiednie chłodzenie i czas tego przeciążenia.

    Wiem doskonale że moc nawet 2x20W wystarczy normalnemu zjadaczowi chleba, ale autor przedstawił takie a nie inne założenia, może ma jakiś swój ukryty cel w tym. W każdym razie to jego fundusze i on musi podjąć decyzję. Transformator odrobinę mocniejszy(w granicach rozsądku, dla mnie byłoby to 450VA) zapewni większą stabilność zasilania, przez co mniej przysiądzie napięcie, będzie on zimniejszy. Nie wiemy w co autor zamierza to zapakować, jaką obudową planuje, może akurat się okaże że włoży to do szczelnego pojemnika albo schowa pod kołdrą :D

    398216 Usunięty wrote:
    Oczywiście - istnieje szkoła (bardzo dawna szkoła), że moc transformatora musi być większa co najmniej o 50% w stosunku do sumy mocy końcówek


    To akurat spore przegięcie, i całkowity brak sensu ekonomicznego takiego rozwiązania. Zysk minimalny, koszty ogromne. Zwłaszcza dla masowej produkcji.
  • #49
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Co do stabilności zasilania - owszem, ale co do temperatury - ilość wydzielonego cieła będzie porównywalna - czy to z transformatorem 450 czy 400W. I tak (co wspominałem wcześniej) najbardziej grzać się będą tranzystory mocy i to o nie martwiłbym się najbardziej. Wyciśnięcie 200W z JEDNEJ pary tranzystorów - zwłaszcza tych gabarytów.... Chińczycy mogą sobie na to jedynie pozwolić... I pozwalają sobie... z wiadomym skutkiem.
    Ukryte cele Autora - ja czytając posty widzę tylko chęć budowy wzmacniacza - ma być prosty i ma mieć dużo zer po pierwszej cyferce w parametrach mocy.
    Tak to już jest, gdy ktoś nie ma doświadczenia ani rozeznania co to jest 100W na przykład...

    Dodano po 5 [minuty]:

    A co do obudowy - większość projektów kończy albo w fazie złożonej i odstawionej w kąt płytki (bo coś strzeliło...) albo zapakowane jest w obudowę bez żadnego pomyślunku - widać to po wielu konstrukcjach nie tylko na TYM forum. Kłopoty zaczynają się właśnie w trakcie obudowywania wzmacniacza. I między innymi dlatego proponowałem raz - mniejszą moc, dwa - gotowy zestaw do montażu - mnie do zepsucia i większe prawdopodobieństwo sukcesu. :)
  • #50
    kosiner
    Level 8  
    @japycz321
    @398216 Usunięty

    Tak, wiem że moc transformatora powinna być ciut większa od faktycznej mocy wzmacniacza, tylko.. przeczuwam, że nikt z was nie wszedł w link podany przeze mnie wyżej - mianowicie, chodzi o to, że moc transformatora powinna być 450VA, przeczytałem pare projektów i tak praktycznie każdy miał, że moc transformatora jest większa a nie równa sumie mocy wzmacniacza. Lecz okazało się, że na stronie w/w nie ma mocy 450VA! Więc, postanowiłem zapytać się bardziej doświadczonych osób ode mnie(pewnie każdy tu taki jest:)), czy moc 400VA mogła by być? Dodatkowo pytałem ponieważ przy większych mocach, powinno się stosować "układu miękkiego startu ( soft start )", dlatego stąd moje pytanie.

    398216 Usunięty wrote:
    Ukryte cele Autora - ja czytając posty widzę tylko chęć budowy wzmacniacza - ma być prosty i ma mieć dużo zer po pierwszej cyferce w parametrach mocy.

    Tak, to prawda. Bo po co mi coś co będzie tylko oddawało 35W na kanał? Jeżeli faktycznie bym chciał coś o małej mocy, kupiłbym kostkę TDA i po sprawie. Bez bawienia się w jakieś Mosfety i inne pierdoły. Tylko, chce coś co naprawdę DA/ma moc, nie chce już stosować kina domowego(tak wiem, trochę niestosowne hehe) jako nagłośnienie "estradowe", po prostu nocne spędzanie czasu przy ognisku(oczywiści wzmacniacz w środku budynku, a raczej domku letniskowym, głośniki - na zewnątrz):)

    398216 Usunięty wrote:
    I między innymi dlatego proponowałem raz - mniejszą moc, dwa - gotowy zestaw do montażu - mnie do zepsucia i większe prawdopodobieństwo sukcesu.

    Tak tylko, po co mi coś, co jest już złożone, co już ktoś sam wymyślił i tylko kupić zasilacz i tyle. Po co tyle zachodu? Mógłbym już kupić gotowy wzmacniacz estradowy, byłoby dokładnie to samo, ale nie o to w tym chodzi.

    398216 Usunięty wrote:
    A co do obudowy - większość projektów kończy albo w fazie złożonej i odstawionej w kąt płytki (bo coś strzeliło...) albo zapakowane jest w obudowę bez żadnego pomyślunku - widać to po wielu konstrukcjach nie tylko na TYM forum. Kłopoty zaczynają się właśnie w trakcie obudowywania wzmacniacza.

    Nie u mnie! Akurat tutaj mam wysokie pole do popisu i założę się, że będziecie ze mnie dumni.. Wiem, że trzeba przyzwoitego chłodzenia, że potrzeba dużo miejsca, chłodzenie radiatorów itd. Wiem to, ponieważ sam szukam, czytam i przeglądam różne wzmacniacze jak są zrobione. Śpieszyć mi się nie śpieszy, byle do lata, bo wtedy się zacznie:)

    398216 Usunięty wrote:
    Tak to już jest, gdy ktoś nie ma doświadczenia ani rozeznania co to jest 100W na przykład...

    Jeżeli możesz, napisz mi proszę jak to wtedy z tymi mocami jest, bo sam już się pogubiłem. Pomijając fakt, że efektywność głośnika będzie dość niska i będzie potrzebna duża moc, aby osiągnąć ten sam efekt, prawda?

    Myślę, że odpowiedziałem na wasze przemyślenia, sprostowałem niektóre rzeczy i pomożecie mi osiągnąć cel:)
  • #51
    japycz321
    Level 26  
    kosiner wrote:
    Jeżeli możesz, napisz mi proszę jak to wtedy z tymi mocami jest, bo sam już się pogubiłem. Pomijając fakt, że efektywność głośnika będzie dość niska i będzie potrzebna duża moc, aby osiągnąć ten sam efekt, prawda?

    Myślę, że odpowiedziałem na wasze przemyślenia, sprostowałem niektóre rzeczy i pomożecie mi osiągnąć cel:)

    Jak widzisz staramy się Ci pomóc w miarę naszych możliwości. Napisałeś:
    kosiner wrote:
    Wiem, że trzeba przyzwoitego chłodzenia, że potrzeba dużo miejsca, chłodzenie radiatorów itd.

    Czyli można przypuszczać że zaczynasz rozumieć co chcesz zrobić, podałeś też sensowny powód dla czego chcesz taką a nie inną moc, nagłaśnianie otwartych przestrzeni może tej mocy wymagać.

    kosiner wrote:
    czy moc 400VA mogła by być?

    na to pytanie już Ci odpowiedziałem, ale napisze to ponownie, jeśli będziesz myślał i zrobisz to mądrze to tak. Ogólnie w Twoim projekcie proponuję pomyśleć o wentylatorach, i ich płynnym sterowaniu. Jak zapewnisz wystarczając ruch powietrza to ani dla radiatorów ani dla transformatora moc nie powinna być problemem. Przed jego zakupem dowiedz się czy podane napięcie jest pod obciążeniem czy jałowo. Z tego co pamietam na toroidach było kiedyś pod obciążeniem podawane a to troche co innego. Jak już to będziesz wiedział to pomnóż przez pierwiastek z 2 i masz to co wyjdzie po kondensatorach filtrujących. Pilnuj żeby nie przekroczyć wartości dopuszczalnych dla tranzystorów i kondensatorów. Lepiej zejść niżej i stracić kilka W, niż przekroczyć tą granicę.

    kosiner wrote:
    Jeżeli możesz, napisz mi proszę jak to wtedy z tymi mocami jest, bo sam już się pogubiłem.

    Tutaj chodzi o to że moc 100W we wzmacniaczu potrafi zrobić niezły "łomot" i w domu tego nie użyjesz. W zastosowaniu jak podałeś masz na to szanse. o ile sąsiedzi Cię nie ograniczą :D

    398216 Usunięty wrote:
    I między innymi dlatego proponowałem raz - mniejszą moc, dwa - gotowy zestaw do montażu - mnie do zepsucia i większe prawdopodobieństwo sukcesu

    Dokładnie tym samym kierowałem się proponując wzmacniacz o którym rozmawiamy, z wyjątkiem mocy, tutaj dopasowałem to do wymagań autora : - )
  • #52
    398216 Usunięty
    Level 43  
    japycz321 wrote:
    Przed jego zakupem dowiedz się czy podane napięcie jest pod obciążeniem czy jałowo.
    Zawsze napięcie podawane jest dla obciążenia ZNAMIONOWEGO. Podanie napięcia "na jałowo" byłoby bez sensu.
    kosiner wrote:
    jak to wtedy z tymi mocami

    Najprościej wytłumaczyć to tak:
    W domu, nawet w sporym salonie wystarcza z powodzeniem moc (realna, doprowadzona ze wzmacniacza) ok. 2x 30- no, może 40W, ale to już w wypadku jakichś wyjątkowych sytuacji.
    Kolumna (a raczej głośnik w kolumnie) ma jakąś sprawność i w wypadku głośników domowych sięga ona zaledwie ok. 1% - Czyli doprowadzając do głośnika 100W tylko 1W zostanie zamieniony na dźwięk, reszta to straty cieplne wytracane w cewce - stąd też konieczność uwzględnienia przy doborze kolumn do konkretnych warunków. Przykładowo głośniki estradowe sprawność mają nawet na poziomie 10%. Wynika z tego, ze mając do dyspozycji domowe nagłośnienie nie ma sensu pchać się z nim na estradę - po pierwsze dla tego, ze sprawność niska, a po drugie wzmacniacze domowe (jak ten z linka) nie są przystosowane do oddawania maksymalnych mocy przez długi okres czasu.
    Ponieważ w technice łatwiej operuje się jednostkami dB (decybel) w wypadku kolumn, czy głośników nie są podawane sprawności w % ale efektywność - Efektywność mierzona jest w komorze bez echowej doprowadzając do głośnika 1W mocy i mierząc głośność mikrofonem pomiarowym ustawionym w odległości 1 metra w osi głośnika. Dzięki takiemu pomiarowi łatwo i dokładnie można porównać różne głośniki. Natomiast moc znamionowa głośnika wynika z samej konstrukcji; z użytych materiałów, klei, itp. Pamiętać należy o tym, co pisałem wyżej - straty są nieuniknione, a tam gdzie straty tam i ciepło. Głośniki domowe operują z małymi stosunkowo mocami (przynajmniej z założenia) i ciepło łatwiej jest odprowadzić z cewki głośnika do otoczenia. W wypadku głośników dużej mocy - przeważnie estradowych stosuje się więc materiały odporne mechanicznie (bo aby "rozruszać" dużą i ciężką membranę cewka głośnika musi wytworzyć odpowiednie siły) i jednocześnie odporne na wysokie temperatury (nie jest niczym szczególnym gdy cewka głośnika niskotonowego na który przypada najwięcej mocy rozgrzewa się w czasie pracy do ponad 300*C.) klej musi to również wytrzymać - i to zarówno mechanicznie jak i temperaturowo. Przy tym głośniki estradowe muszą pracować w takich warunkach wiele godzin bez utraty parametrów a tym bardziej bez uszkodzeń.
    Wracając do efektywności - jak pisałem mierzy się ją w uniwersalny sposób a wynik podaje w dB - decybel jest jednostką logarytmiczną co znaczy, ze wzrost o 3 dB odpowiada dwukrotnemu zwiększeniu wartości mierzonej na przykład woltomierzem. Jeśłi więc masz dwa głośniki - oba 100W i oba o takiej samej oporności i oba podłączysz do jakiegoś konkretnego wzmacniacza i jeśłi jeden z nich (głośników) ma efektywność 88dB (średnia wartość popularnych/tanich głośników domowych niezłej jakości) a drugi ma efektywność 98dB to w przybliżeniu ten drugi zagra (mimo takiej samej mocy doprowadzonej ze wzmacniacza) około 6 razy głośniej!
    Czemu domowe głośniki mają niskie efektywności ? Bo mają lepszą jakość dźwięku, bo nie trzeba dużych efektywności w pokoju w domu (dźwięk "nie ucieka" - jest "zamknięty" w stosunkowo małym pomieszczeniu), bo taniej bo... Bo jest zaprojektowany do czego innego niż estrada, czy nagłaśnianie podwórka...
    Więc.
    Wzmacniacz domowy - nie musi mieć dużych (aż tak dużych) mocy. Kolumna domowa służy do nagłośnienia pokoju, salonu. Ma mieć możliwie płaską (wyrównaną) charakterystykę przenoszonych częstotliwości w szerokim zakresie.
    Widzisz więc jak ważne są podstawowe założenia - dotyczące zastosowań sprzętu.
    Najpierw więc zdecyduj do czego masz zamiar sprzęt wykorzystać, oceń przy tym swoje "siły na zamiary" i dopiero potem bierz się za robotę.
    Proponowałem zestaw stosunkowo tani i jednocześnie prosty konstrukcyjnie, abyś miał okazję się przekonać między innymi co to znaczy 100W (mniej więcej - różnica pomiędzy 60 a 100W jest stosunkowo niewielka - pamiętaj o dB ! Najmniejsza różnica poziomu mocy jaką rozpozna przeciętny człowiek to ok. 3 dB) a przy okazji "wprawił się" w trudnym zadaniu jakim jest obudowa, czy prawidłowe rozmieszczenia części składowych i ich wymagane wielkości (np. radiator). Dopiero po takim "przedszkolu" możesz ocenić swoje możliwości, przy okazji ucząc się przez własne doświadczenia w tym zagadnieniu.
    Porywanie się na duże moce może skończyć się zbędnymi wydatkami, czy wręcz zniechęceniem do elektroniki w ogóle - jak coś pójdzie nie tak i zamiast usłyszeć muzykę zobaczysz dym...
    "Liznąłem" jedynie wierzchołek góry lodowej - elektronika daje wiele satysfakcji, ale jest niezmiernie wymagająca - wymagająca poznania (nauki) wielu, naprawdę wielu zagadnień.
  • #53
    japycz321
    Level 26  
    398216 Usunięty wrote:
    Zawsze napięcie podawane jest dla obciążenia ZNAMIONOWEGO. Podanie napięcia "na jałowo" byłoby bez sensu.

    nie mogę się zgodzić, np firma Poltrafo podaje(lub podawała bo kupowałem kilka lat temu) napięcie bez obciążenia dla swoich transformatorów. Wiec nie można stwierdzić że zawsze.

    Jeśli to napięcie jest podane pod obciążenie to bezpieczniej wziąć transformator na niższe napięcie niż 2x42V bo możesz przekroczysz 60 po wyprostowaniu i odfiltrowaniu.
  • #54
    398216 Usunięty
    Level 43  
    japycz321 wrote:
    firma Poltrafo podaje(lub podawała bo kupowałem kilka lat temu) napięcie bez obciążenia dla swoich transformatorów

    Jeżeli faktyczni tak było, to świadczy to o firmie nie najlepiej. Co użytkownikowi po napięciu jałowym, skoro żaden transformator na jałowo nie pracuje? Poza tym spadek napięcia pod obciążeniem zależy od wielu czynników - w jaki sposób miałby taki ktoś kto stał się szczęśliwym posiadaczem takiego transformatora sprawdzić jakie napięcie będzie FAKTYCZNIE po obciążeniu go prądem nominalnym?
    Po to podawana jest moc transformatora - żeby wykorzystać go w pełni i mieć pewność co do napięcia pracy.
    A ponieważ praca wzmacniacza jest dość specyficznym obciążeniem dla transformatora należy to uwzględnić przy doborze transformatora właśnie... Jeden (np. w wykonaniu płaszczowym) o mocy 100W da powiedzmy jałowo 30V, ale pod obciążeniem napięcie spadnie do 25V. Inny, o takiej samej mocy, ale w wykonaniu zwijanym odda jałowo nie 30, a 28V przy takim samym napięciu na obciążeniu znamionowym, a toroidalny jałowo będzie mieć 26,5V (wartości przykładowe). A co z transformatorami o dużo większej mocy? Spadek napięcia będzie jeszcze mniejszy. Poza tym wystarczy inne wykonanie transformatora i różnica będzie inna - miałem taki przypadek kiedyś - zamawiałem serię toroidów 300W o konkretnych napięciach (2x30V dokładnie - oczywiście pod obciążeniem znamionowym) - pierwsza partia była OK - jałowe napięcie było w granicach tolerancji jakie uwzględniłem w projekcie. Po jakimś czasie zamówiłem kolejna partię (ten sam producent te same parametry wymagane) - okazało się, ze producent z jakiegoś powodu postanowił ułatwić sobie pracę i zmienił sposób czy rodzaj wykonania. w efekcie napięcie na obciążeniu było takie samo, moc identyczna, ale jałowo zasilacz dostawał kilka V więcej...

    Wracając do tematu - nie bez powodu w DS większości układów scalonych wzmacniaczy audio podawane są parametry maksymalne i robocze jako dwa różne. Można np. przeczytać że max napięcie to 30V ale nominalne (czyli dla nominalnego obciążenia końcówki) już tylko 20.
    Tak więc kolejną przyczynę wykorzystania mocy zasilacza równą mocy oddawanej we wzmacniaczu audio mamy wyjaśnioną - stosując trafo na takie samo napięcie nominalne , ale o większej mocy może się okazać, że napięcie podczas pracy będzie większe od oczekiwanego a to grozi przeciążeniem końcówki, podczas gdy przy mocy mniejszej napięcie spadnie uniemożliwiając częściowo uszkodzenie z przeciążenia. (co nie oznacza że impulsu będą w jakiś sposób zniekształcone - kondensatory w zasilaczu impuls obciążenia przyjmą bez większych problemów i napięcie w krótkim okresie czasu nie spowoduje obniżenia mocy max)
  • #55
    Freddy
    Level 43  
    398216 Usunięty wrote:
    Jeżeli faktyczni tak było, to świadczy to o firmie nie najlepiej.
    Jeszcze lepiej o nich świadczy to, że od bardzo dawna mają na swojej stronie

    Schemat wzmacniacza audio mosfet - sprawdzenie poprawności schematu
  • #56
    kosiner
    Level 8  
    Witam!

    Miej więcej w tym tygodniu będę kupował potrzebne części.

    https://sklep.avt.pl/avt2762.html

    Oczywiście tranzystory zostaną zamienione na IRFP250 oraz potrzebne elementy do nich. I napięcie jakie musi być to +-60V no i tutaj pojawia się mały problem z wyborem transformatorem.
    Aczkolwiek jaki poprawnie wybrać transformator:
    -> Transformatory Standard
    -> Transformatory AUDIO
    -> Transformatory AUDIO Supreme V2

    Jeżeli transformator standard to napięcie jakie wybrać to 1x 60V czy 2x60V?
    Dodatkowo czy moc ma być 500VA? (W pierwszej fazie stworzymy układ pod mono, dopiero po prawidłowych testach stworzymy układ stereo)

    Transformator będzie zamawiany na stronie toroidy.pl
    https://sklep.toroidy.pl/pl/p/TTS0500-Transformator-TS500VA230-napiecie-od-55-do-100-V/281

    Pojawiła się wyżej zagadnienie czy moc tam jest podawana na jałowo czy pod obciążeniem, otóż tego nie wiem i raczej jeżeli nikt z was nie będzie wiedział, napiszę do nich osobiście.

    Ktoś wyżej napisał, żeby uzyskać napięcie 60V +- trzeba:
    "Kondensatory na 63V i transformator na jakieś 2x40-42V (jałowo) wtedy."
    Jak to tak, że z 2x40V uzyskujemy napięcie 60V?
    Potrzebuje pomocy właśnie z zaprojektowaniem dobrego zasilacza:/
  • #57
    japycz321
    Level 26  
    kosiner wrote:
    Ktoś wyżej napisał, żeby uzyskać napięcie 60V +- trzeba:
    "Kondensatory na 63V i transformator na jakieś 2x40-42V (jałowo) wtedy."
    Jak to tak, że z 2x40V uzyskujemy napięcie 60V?

    Ano tak to już w fizyce jest. Wartość 2x40 dla transformatora to wartość skuteczna napięcia przemiennego. Jeśli zostanie ono wyprostowane i odfiltrowane to wzrośnie w przybliżeniu o 1.41(pierwiastek z 2) pomniejszone o spadek napięcia na diodach prostowniczych.
    Transformatora potrzebujesz z podwójnym uzwojeniem czyli 2x ileś tam. Wykonanie audio to najczęściej np zalane żywicą, nie powinny "buczeć" itd. W działaniu różnicy nie ma.
  • #59
    398216 Usunięty
    Level 43  
    kosiner wrote:
    Teraz pytanie jak stworzyć układ zasilający?
    ?? Ale w jakim sensie?
    Schematów zasilaczy symetrycznych do końcówek mocy KILKA w sieci znajdziesz... i dziwnym trafem będą do siebie bardzo podobne...
  • #60
    kosiner
    Level 8  
    @398216 Usunięty

    Chodzi mi bardziej o sam schemat zasilacza symetrycznego, taki o to zaprojektowany zasilacz, zdałby radę?
    Schemat wzmacniacza audio mosfet - sprawdzenie poprawności schematu