logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Mercedes w221 s400 hybrid 2009 jakie mogą być wtopy po kupnie 3.5 benzyna

SZYMON BYDGOSZCZ 04 Sty 2018 22:17 9435 25
REKLAMA
  • #1 16936555
    SZYMON BYDGOSZCZ
    Poziom 38  
    Jak w temacie.

    Akumulatory mają 75 %.

    Przebieg 190.000 oryginał.

    100% bez wypadek , salon + serwis polska.
  • REKLAMA
  • #2 16937228
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #3 16937420
    lukashb
    Poziom 39  
    eurotips napisał:

    nikt przy zdrowych zmysłach nie sprzedaje bezwypadkowego auta.

    No to znalazłeś pierwszego który będzie sprzedawał. Ja. Mam Passata B5 i za jakieś pół roku będe wystawiał go, a zapewniam, że ani razu kolizji w życiu nie widział. Sprzedaję z racji wieku i tego, że mi się znudziło już wnętrze. Sprawny w 100%. Czyli nie jestem przy zdrowych zmysłach :D

    Moderowany przez CameR:

    Reg. 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #4 16937554
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #5 16937624
    lukashb
    Poziom 39  
    Szanowny kolego:) akurat ja niczego się nie boję w sprawie mojego auta. Ostatnio byłem na przeglądzie, przeszedł bez problemów. Zapewniam Cię, że nie jest to szrot, ani tym bardziej nie to że jest nie sprawny. Jedyne co się wymienia to rzeczy eksploatacyjne. Wahacze, klocki, tarcze, płyny ustrojowe, filtry. Ale nie będziemy dyskutować.
    Moderowany przez CameR:

    Reg. 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • REKLAMA
  • #6 16937797
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #7 16937841
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #8 16938214
    wichurewicz
    Poziom 25  
    eurotips napisał:
    nikt przy zdrowych zmysłach nie sprzedaje bezwypadkowego auta

    Sprzedałem już w życiu trzy takie, którymi wcześniej przejeździłem parę lat i kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Gdzie mogę się zgłosić po zaświadczenie o chorobie umysłowej?

    Moderowany przez CameR:

    Reg. 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #9 16938247
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #10 16938306
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Panowie, przecież to jest "soft" hybryda - silniczek elektryczny ma tam zaledwie 15kW - jedynym jego zadaniem miało być ograniczenie emisji CO2 - w żadnym razie nie da się tym prawie dwutonowym klocem jeździć tylko na napędzie elektrycznym.
  • #11 16938406
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #12 16938414
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    eurotips napisał:
    Nie znajdziesz bezwypadkowego auta premium przeznaczonego do sprzedaży, szczególnie tak młodego, tu musi być jakiś haczyk i pytanie w temacie jest bardzo mądrze postawione, człowiek bardzo ostrożnie podchodzi do zakupu.
    Utrzymanie auta segmentu premium, generuje koszty - tym większe, im auto starsze. Tym bardziej w przypadku hybrydy, gdzie schodzi już resurs baterii.
  • #13 16938536
    wichurewicz
    Poziom 25  
    Otóż to, przy czym dwucyfrowe spalanie to akurat najmniejszy problem w przypadku już nieco zużytego "premium".

    eurotips napisał:
    Tak, jeśli to były kilkuletnie BMW, Audi i Mercedesy możesz śmiało iść po zaświadczenie, bankowo dostaniesz.

    Dziewięcioletnie BMW, trzynastoletni Fiat i ośmioletnie Suzuki, oczywiście nie wszystkie naraz. Jakie formularze powinienem wypełnić i czy załączyć umowy kupna-sprzedaży?

    Moderowany przez CameR:

    Reg. 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #14 16938754
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #15 16938818
    bodziot
    Poziom 21  
    Nie wszyscy sprzedają zarżnięte złomy, mi się parę aut po prostu znudziło

    Moderowany przez CameR:

    Reg. 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #16 16938837
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    bodziot napisał:
    Nie wszyscy sprzedają zarżnięte złomy, mi się parę aut po prostu znudziło

    Nie tyle znudziło, co auto się zamortyzowało w kosztach formy, czy skończył się leasing. Przecież takich samochodów nie kupują raczej prywatne osoby, tylko firmy. I nikt, kogo stać na auto za 400 tysięcy, nię będzie jeździł nim aż stanie się warte tyle co samochodzik klasy robotniczej - bo tu o prestiż chodzi, nie jakieś kosmiczne walory użytkowe. W raichu raczej trudno spotkać samochody starsze niż 5-7 lat, jeżdżące jako flota "prezesów".
  • #17 16938868
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #18 16938873
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    eurotips napisał:
    Nikt bezwypadkowego auta takiej klasy nie puści w ludzi

    Nie rozumiesz. Po cholerę brać na własne utrzymanie auto, którego roczny koszt utrzymania kosztuje tyle, co zakup nowego auta klasy średniej-wyższej, z kilkuletnią gwarancją?
  • #19 16938913
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #20 16938921
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    No popatrz, a jakimś cudem nowe samochody schodzą i to zupełnie nie najgorzej? Chyba że o San Escobar właśnie piszesz?
  • #21 16939005
    wichurewicz
    Poziom 25  
    eurotips napisał:
    wichurewicz napisał:
    Jakie formularze powinienem wypełnić i czy załączyć umowy kupna-sprzedaży

    Faktura na miernik grubości lakieru, bez tego się wykpisz że nie wiedziałeś że twoje bezwypadki były z 4 ćwiartek każdy. Miałeś chociaż jeden od nowego czy po wszystkich niemiec płakał jak ci sprzedawał ?

    Niestety nie mam na miernik grubości lakieru, nigdy nie był mi potrzebny bo nie kupowałem ładnego lakieru, tylko dobry stan techniczny. Może znalazłbym gdzieś paragony na multimetry, te były mi potrzebne ze względów zawodowych.

    Mam od nowego obecny samochód, ale póki co nie jest na sprzedaż. Tamte oczywiście nie wiem, czy nie były rozwalone w mniejszym lub większym stopniu, ale co za różnica skoro nie zostawiały czterech śladów, płynów ustrojowych, a przeglądy przechodziły bez trudu? W moich przebiegach najpoważniejsze było szturchnięcie dzika, który radośnie wybiegł na drogę i spowodował, że zderzak w Fiacie uśmiechnął się w górę o centymetr. No i raz jakiś półmózg wyskoczył ze sznura samochodów na przeciwnym pasie, nie zdążyłem się całkiem schować i straciłem lusterko oraz szybę kierowcy.

    eurotips napisał:
    Z jaką gwarancją? na co ty dzisiaj dostajesz gwarancję ?? z San Eskobar wróciłeś że tyle lat odstajesz od rzeczywistości ? dziś bierzesz nowe auto w leasing, opłacasz OC, musisz wykupić obowiązkowe AC i myślisz że już wyjedziesz z salonu ? a wała! bez ubezpieczenia kosztów napraw nie wyjedziesz! tak nówka sztuka z gwarancją i musisz kupić ubezpieczenie od napraw! dobry sen miałeś chyba że tego nie zauważyłeś, dzisiaj praktycznie wszystko masz wyłączone w gwarancji: gumowe nie podlega, plastikowe nie podlega a to ruchome to nigdy nie podlegało a to przecież zużycie eksploatacyjne więc też płatna naprawa., lakier odskoczył na zderzaku bo to taka jego rola bo to przecież warstwa ochronna i nie podlega... Pierwsza była KIA która dawała gwarancję na 7 lat ale nikt nie wiedział co w zasadzie w ramach tej gwarancji można było naprawić, dziś tak robią wszyscy i koszt utrzymania samochodu kupionego w salonie jest dzisiaj wyższy niż tego kilkuletniego bo ten starszy to jakiś multiserwis naprawi a co zrobisz z rocznym gdzie tylko połączenie online z bazą producenta gwarantuje odczytanie czegokolwiek z komputera ??

    Wziąłem nowe auto za gotówkę, istotnie AC było obowiązkowe ale i tak bym je wziął, bo to jednak było trochę grosza i chciałem mieć jakieś zabezpieczenie na wypadek kradzieży albo grubszej stłuczki. Wyjechałem jak tylko dostarczyłem nowe tablice rejestracyjne, o żadnym ubezpieczeniu od napraw nic nie wiedziałem i nie wiem. Skąd bierzesz te opowieści? Godna podziwu fantazja.

    Kwestie gwarancyjne olałem, nie zamierzałem z tego korzystać wybierając konstrukcję prostą i bez udziwnień. I nie była to Dacia. Dali na dwa lata, pojechałem na w sumie trzy przeglądy do ASO (zerowy po 1000 km, pierwszy i drugi), obejmujące wymianę oleju i filtrów, koszt około 300 zł plus olej (przywiozłem swój, Millers 5W30). Reszta mi powiewa, od tamtej pory olej i filtry wymieniam sam.

    Powoli zaczynasz chyba nieświadomie zmierzać do odpowiedzi na pytanie co jest nie tak z super Mercedesem wysokiej klasy, że ktoś się go pozbywa. W takim samochodzie przegląd nie kosztuje 300 zł, niezależnie czy jest roczny czy piętnastoletni. Niewiele tam zrobisz bez autoryzowanego serwisu, może dolewkę płynu do spryskiwaczy. I dlatego takie oferty się pojawiają, z wiekiem każdy samochód ma coraz więcej kaprysów i usterek wynikających z zużycia i upływu czasu. Nie każdy ma czas i chęci, ani też nie każdy może sobie pozwolić na przestój auta, bo znów trzeba zawołać lawetę do kolorowego telewizorka piszczącego błędami.

    Moderowany przez CameR:

    Reg. 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #22 16939500
    paszczakq
    Poziom 26  
    eurotips napisał:
    Z jaką gwarancją? na co ty dzisiaj dostajesz gwarancję ?? z San Eskobar wróciłeś że tyle lat odstajesz od rzeczywistości ? dziś bierzesz nowe auto w leasing, opłacasz OC, musisz wykupić obowiązkowe AC i myślisz że już wyjedziesz z salonu ? a wała! bez ubezpieczenia kosztów napraw nie wyjedziesz! tak nówka sztuka z gwarancją i musisz kupić ubezpieczenie od napraw! dobry sen miałeś chyba że tego nie zauważyłeś, dzisiaj praktycznie wszystko masz wyłączone w gwarancji: gumowe nie podlega, plastikowe nie podlega a to ruchome to nigdy nie podlegało a to przecież zużycie eksploatacyjne więc też płatna naprawa., lakier odskoczył na zderzaku bo to taka jego rola bo to przecież warstwa ochronna i nie podlega... Pierwsza była KIA która dawała gwarancję na 7 lat ale nikt nie wiedział co w zasadzie w ramach tej gwarancji można było naprawić, dziś tak robią wszyscy i koszt utrzymania samochodu kupionego w salonie jest dzisiaj wyższy niż tego kilkuletniego bo ten starszy to jakiś multiserwis naprawi a co zrobisz z rocznym gdzie tylko połączenie online z bazą producenta gwarantuje odczytanie czegokolwiek z komputera ??


    Weź bo marudzisz . Niektórzy sprzedają bo kupili nowe albo się znudziło . Gwarancja działa . Dacia wymiana cewek WN i świec przy przebiegu 30 tyś , serwisowa akcja układu kierowniczego . BMW nawet w 17 letnich compactach do dziś poduszki wymienia , wadliwe rozrządy czy nawet silniki . Kia miała mi wymienić silnik w pikaczento ale sobie olałem przeglądy gwarancyjne . W ostatecznym rozrachunku wyszło na 0 po własnej wymianie silnika .

    Niebite 15 letnie bmw jest niepełnowartościowe :)

    Moderowany przez CameR:

    Reg. 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #23 16939993
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    eurotips napisał:
    nikt przy zdrowych zmysłach nie sprzedaje bezwypadkowego auta.

    SZYMON BYDGOSZCZ napisał:
    w221 s400 hybrid 2009

    No nie rozumiem, co tu jest nie normalnego? Sprzedaż 9-letniego auta?
    Jak zwykle schodzimy z tematu.
    Drogie auto luksusuowe było drogie w zakupie i bedzie drogie w utrzymaniu, tym bardziej , ze mercedes jak i wiele firm dokłada ciagle mnóstwo bajerów ( czasem nie mających związku z jazdą) i to bedzie generować ciągłe problemy. Poza wygodą i (pseudo) prestiżem niewliele pozostało z tej marki.
    Jak z hybryda ( prawdziwą) to radziłbym jednak lexusa, bo to oni maja palme pierszeństwa w tego typu napędach, a reszta próbuje czasem nieudolnie gonić, a co do niezawodności i kosztów utrzymania Niemcy mogą Japońcom najwyżej koła umyć...
    Możesz mieć szczęście i wyrobić sie w normalnych rocznych kosztach utrzymania rzędu np. 3-5 tys , albo pecha i wtedy i 30 może być mało. :cry:
  • #24 16940380
    paszczakq
    Poziom 26  
    Powiem z doświadczenia : 10 letni wypasiony mietek i to hybryda to najwyższa pora .. się pozbyć go . To już nie te czasy że mercedes jezdzi latami . Może kiedyś gdy jedyna elektronika to regulator napięcia w alternatorze był ale nie dziś .

    Dwa przykłady :
    1. W pracy nowy z salonu ML320 CDI . po 2 latach z radością sprzedany . Przez 2 lata nie było miesiąca żeby się coś nie wysypało . Wyjeżdżasz z dom wracasz ... lawetą .

    2. Kolegi R klassa 320 CDI . Pneumatyka i inne bajery . NIestety sypie się . I nie są to usterki typu : zmieniarka przerywa czy czujnik parkowania świruje . Najpierw skrzynia biegów wymyśliła że będziemy ruszać z 7 biegu ( regeneracja płyty i EZ pomogła ) , potem w czasie jazdy po autostradzie sobie zgasł .

    Zatem co z tej wygody i prestiżu skoro pojazd traci podstawową funkcjonalność ?

    Może teraz Mercedes się poprawił ale niestety elektroniki przybywa i poprzeczka jest podniesiona wysoko .
  • #26 17143728
    SZYMON BYDGOSZCZ
    Poziom 38  
    Samochód kupiony.

    Na razie zrobione ok 3000 km i wszystko ok.
REKLAMA