Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prawo do naprawy. Uda się?

retrofood 07 Sty 2018 19:08 10845 300
  • #211
    tplewa
    Poziom 38  
    retrofood napisał:
    tplewa napisał:

    W takich firmach pracują ludzie - dość często też nie do końca zadowoleni z danej pracy, jak by w jakiejś firmie był prikaz projektowania tak aby się psuło itp. - to dawno by była afera.

    Nie, Kolego. Afery nie będzie, gdyż projektant za zepsucie produktu dostaje pieniądze. Dlatego trzyma gębę na kłódkę. A w razie gdyby ją otworzył to zatrudnienia nie znajdzie. Nigdzie.


    Kolejna bzdura :) Myśli kolega że ludzie kochają pracę w korpo i że korpo da kasę ?
    Wystarczy że korpo znudzi się taki pracownik i ten w zamian odwdzięczy się pracodawcy :) Zresztą taki Samsung ma dział R&D w Warszawie, znam tam osoby które pracowały... powiem że jak by było coś nie tak to dawno bym o tym wiedział.
    To dotyczy większości firm - takich tajemnic nie da się długo w tak dużych koncernach utrzymać. Wierzyć owszem można jak i w kosmitów czy inne teorie spiskowe ;)

    Dobra, a teraz z trochę innej beczki - czyli tzw. czasy gdy "Pan Kaziu" mógł coś naprawić.

    W czasach gdy np. nie było jeszcze telewizorów LCD itp. tylko zwykłe kineskopy, pojawiały się tam jakieś telewizory 100Hz. Też nie było tak pięknie :)
    Części się miało albo używane (wylut z innych TV których się nie opłacało naprawiać).
    Czasem ktoś znał jakiegoś serwisanta z serwisu autoryzowanego i taki czasem potrafił załatwić niemal wszystko (w super cenach). Jak to robił ? Nie wiem domyślam się że były dopisywane do napraw gwarancyjnych innego sprzętu itd.

    Kolega miał natomiast serwis samochodowy i znał Polaków pracujących w fabryce Skody w Mlada Boleslav (czechy). Też potrafił załatwić niektóre części dużo taniej.

    Teraz mówiąc to normalnym językiem. Te "załatwiane" części były tanie bo były nie owijając w bawełnę po prostu kradzione. No ale klient się cieszył że ma naprawione taniej...

    kpp_jacek napisał:

    Przy okazji, inną sprawą jest świadomość, ze jak naprodukujemy świetnych wyrobów które będą chodziły latami to w pewnym momencie staniemy przed faktem, że nikt nie chce kupować naszych nowych wyrobów bo te stare jeszcze chodzą i nikt nie ma ochoty wymieniać a magazyny są pełne.


    Niech kolega w takim razie zdradzi mi pewną tajemnicę. Dlaczego wiele osób zmienia flagowe telefony komórkowe co rok (jak wychodzi kolejny flagowiec - czy to od Samsunga/Apple czy innej firmy). Wszak zeszłoroczny model najczęściej jest używalny, a wręcz niczego mu nie brakuje.

    Zresztą ktoś tutaj sam napisał że coś zmienił bo mu się stary sprzęt znudził (mimo że był sprawny).
  • PCBway
  • #212
    retrofood
    Moderator
    tplewa napisał:

    Kolejna bzdura :) Myśli kolega że ludzie kochają pracę w korpo i że korpo da kasę ?

    A co ma do tego korpo? Ja mówię o projektantach, ludziach na szczycie zakładów macierzystych, a nie szaraczkach z jakiejś filii, którzy pojęcia nie mają o posunięciach centrali. Wg Twojej teorii za oprogramowanie do Volkswagena odpowiadają szaraczki, a ja twierdzę, że jego opracowanie zleciły najwyższe władze i poleciły wdrożyć je na całym świecie. I patrz, latami nic nie wyciekło. Więc pudło, szanowny Kolego, więcej nawet nie będę pisał, bo to się staje nudne. Nie masz żadnych argumentów i piszesz jedynie by pisać.

    Dodano po 1 [minuty]:

    tplewa napisał:
    Zresztą ktoś tutaj sam napisał że coś zmienił bo mu się stary sprzęt znudził (mimo że był sprawny).

    Nie znudził, ale stał się brzydki. Stracił estetykę mimo technicznej sprawności.
  • #213
    tplewa
    Poziom 38  
    retrofood napisał:

    A co ma do tego korpo? Ja mówię o projektantach, ludziach na szczycie zakładów macierzystych, a nie szaraczkach z jakiejś filii, którzy pojęcia nie mają o posunięciach centrali.


    Jak nie wyciekło jak wyciekło - wszak kolega o tym pisze :) Prędzej czy później taka praktyka wycieknie w taki czy inny sposób. Z tym że akurat odnośnie VW to oni omijali durne przepisy nawiedzonych ekologów (tym co można podziękować za psujący się sprzęt elektroniczny) i tyle :) Zresztą sam problem zapewne nie dotyczy tylko VW - prawdopodobne że i innych marek...

    Do tego projektanci to wcale nie jest szczyt :) zdziwił by się kolega że w PL dla wielu koncernów się projektuje niektóre podzespoły :) Owszem idzie na takich stanowiskach w PL zarobić z 10-15 tysięcy miesięcznie na rękę, ale to nie jest szczyt firmy :)
  • #214
    retrofood
    Moderator
    tplewa napisał:
    Owszem idzie na takich stanowiskach w PL zarobić z 10-15 tysięcy miesięcznie na rękę, ale to nie jest szczyt firmy :)

    Na szczytach podejmuje się decyzje, projektant jest od jej wykonania.
  • #215
    tplewa
    Poziom 38  
    retrofood napisał:
    tplewa napisał:
    Owszem idzie na takich stanowiskach w PL zarobić z 10-15 tysięcy miesięcznie na rękę, ale to nie jest szczyt firmy :)

    Na szczytach podejmuje się decyzje, projektant jest od jej wykonania.


    Dokładnie ale jak piszę takie coś prędzej czy później wyjdzie. Nie ma szans by przez długie lata coś takiego ukrywać.

    Tutaj jeszcze było to trudne do wykrycia bo dopisać po cichu przez jakąś osobę parę linijek kodu jest łatwo i ktoś może to przeoczyć. Ale prędzej czy później ktoś inny to znajdzie... ...jak to się stało z VW czy tam Apple...

    retrofood napisał:

    Nie znudził, ale stał się brzydki. Stracił estetykę mimo technicznej sprawności.


    To tutaj należy złożyć do UE wniosek o wprowadzenie przepisów które będą zmuszać producentów aby sprzęt powiedzmy w przeciągu 10 lat nie stał się brzydki ;)
  • PCBway
  • #216
    mychaj
    Poziom 31  
    To wszystko to jest samo nakręcająca się sprężyna: tańsza produkcja - krótsza żywotność -większa produkcja- więcej pracy - więcej kasy zarabiamy -częstsza wymiana.
    Jak produkcja dzięki postępowi technologicznemu cały czas się zwiększa to każdy grosik daje wymierne zyski. Kiedyś 100 kobitek na zmianę lutowało 100 płytek, teraz robi to automat w godzinę..
    Moja mama też miała pralkę 20 lat ale nie z powodu że się nie psuła tylko że innej nie dała rady kupić a technologia też była taka że te łożyska czy inne bzdety dało się wymienić i to też nie bez problemów bo ich dostępność była problematyczna a na pewno mój śp. ojciec nie miał ochoty na remonty ale musiał...ale to był inny system i się nie sprawdził.
    To jest forum techniczne i poniekąd jesteśmy wrażliwi i wyczuleni na takie rozwiązania ale jest jeszcze masa ludzi których takie rzeczy nie interesują -nawali -wymieniam i nie obchodzi go czy można to naprawić.
    Takie regulacje bardziej mi pasują do ścierania się instytucje typu KE z korporacjami czy koncernami aby te drugie za bardzo nie rosły w piórka.
    Bo wiadomo nie od dziś : kasa rządzi.
  • #217
    tplewa
    Poziom 38  
    mychaj napisał:

    To jest forum techniczne i poniekąd jesteśmy wrażliwi i wyczuleni na takie rozwiązania ale jest jeszcze masa ludzi których takie rzeczy nie interesują -nawali -wymieniam i nie obchodzi go czy można to naprawić.


    Ale to nie dotyczy tylko takich ludzi. Osobiście też czasem mogę coś naprawić, ale mi się nie che - bo cenię swój czas i jest to dla mnie nieopłacalne. Czasem coś naprawię dla hobby, ale czasem jak mam wolne wolę się walnąć i odpocząć. Natomiast w godzinach pracy też tego nie zrobię bo w czasie poświęconym na naprawę zarobię na nowe i tyle... Przykładowo nie tak dawno córka rozwaliła wyświetlacz w S7 Edge... w serwisie wymiana jakieś 1200zł, mogłem kupić jakiś używany i samemu wymienić itd. Ale mi się po prostu nie chciało i ot leży rozwalony w szafce, a córce poszedłem i kupiłem kolejny telefon... No i nie zwalam winy na Samsunga że wyświetlacz drogi, byłem świadomy przy zakupie ceny wymiany jak i tego że może się coś takiego stać - ot tyle mój wybór...


    mychaj napisał:

    Takie regulacje bardziej mi pasują do ścierania się instytucje typu KE z korporacjami czy koncernami aby te drugie za bardzo nie rosły w piórka.


    A na czyją korzyść wychodzą pomysły z żarówkami, krzywizną bananów, ślimak to ryba, marchewka to owoc itd. (czasu by brakło aby to wymieniać)

    Przecież to nie są pro konsumenckie przepisy na 100% :) Na to że są tam deb... też raczej nie można zwalić. Ot ktoś musi na takich przepisach zarobić i tyle, a czy to korpo czy ktoś inny jaka to różnica... ...ot durny obywatel za to zapłaci...
  • #218
    mychaj
    Poziom 31  
    Tak i tu masz rację - no bo w końcu poco jeśli masz możliwości zakupu nowego, ale ktoś kto żyje z napraw telefonów będzie psioczył pod niebiosa bo przez koszt wymiany uciekł mu zarobek bo cena jest absurdalnie wysoka, a ktoś tego smartfona np. dostał w promocji za zeta (upraszczam), i dziwi się dlaczego to tyle kosztuje - normalny lep na muchy (czyt. klienta).
    Z tym że jak sobie sam rozwalę to nie jest błąd czy awaria spowodowane niską jakością wykonania.
    Na temat marketingu i łowienia klienta napisano już parę ton książek a nawet Noble przyznają...
  • #219
    tplewa
    Poziom 38  
    @mychaj

    Dokładnie marketing czyni cuda ;) Trochę wiem z tej dziedziny bo tworzyłem rozwiązania software i hardware dla czołowych firm zajmujących się tzw. Neuromarketingiem. Generalnie rozwiązania w stylu połączenie EEG, GSR, EyeTracking + analiza danych.

    Natomiast że serwisy płaczą i płakać będą coraz mocniej bo będzie coraz trudniej. Po prostu trzeba wiedzieć kiedy się pora z rynku wycofać i zmienić rodzaj działalności.
  • #220
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    To co wycieka (te wszystkie babole w sprzętach) w moim odczuciu tylko w niewielkim % są udziałem ludzi ich szukających (tych baboli) - całkiem znaczny % to po prostu zemsta kogoś, kogo zwolnili a nad tym właśnie pracował, ot zwykła zemsta za zwolnienie.
    Popatrzcie na USA - tam CEO Intela sprzedał akcje Intela PRZED wybuchem tej afery z ich procesorami i już mu się przyglądają, już to sprawdzają.
    A popatrzcie co się robi w Europie, kiedy podobne działania (nieuczciwość firmy, w firmie) wychodzi na światło dzienne - praktycznie nic się nie dzieje (no chyba, że ludzie, obywatele zaczynają "buziować" w tej sprawie to coś rusza).
    Amerykańską firmę Amerykanin może wziąć za mordę i zatargać do sądu - a co ja mogę tu w Europie albo Polsce im zrobić, gu...zik mogę a wcale ich nie mało jak i w UE tak i w PL.
  • #221
    tplewa
    Poziom 38  
    KOCUREK1970 napisał:

    Amerykańską firmę Amerykanin może wziąć za mordę i zatargać do sądu - a co ja mogę tu w Europie albo Polsce im zrobić, gu...zik mogę a wcale ich nie mało jak i w UE tak i w PL.


    Nie możesz i nigdy nie będziesz mógł. Wprowadzając dobry system prawny (łatwy i zrozumiały) oraz likwidując wile barier prawnych - wielu środowiskom nadepnął byś na odcisk ;) Do tego lepiej już nie mówić co by się mogło stać jak byś jeszcze miał szanse pozwać i wygrać w sądzie z kimś kogo nie powinieneś pozywać ;)
  • #222
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    tplewa napisał:
    Nie możesz i nigdy nie będziesz mógł. Wprowadzając dobry system prawny (łatwy i zrozumiały) oraz likwidując wile barier prawnych - wielu środowiskom nadepnął byś na odcisk

    TAM można - TU się nie da...
    Ale UE próbuje im trochę te paluchy przydepnąć i oby jej działania w tej materii były skuteczne.
    Nierzetelny producent produkujący buble powinien zniknąć z rynku.
    tplewa napisał:
    Do tego lepiej już nie mówić co by się mogło stać jak byś jeszcze miał szanse pozwać i wygrać w sądzie z kimś kogo nie powinieneś pozywać

    Sugerujesz betonowe buciki :) .
  • #223
    mychaj
    Poziom 31  
    Cytat:
    Natomiast że serwisy płaczą i płakać będą coraz mocniej bo będzie coraz trudniej.

    To jest cena postępu - nie po to inwestuje się linie produkcyjne, miniaturyzację i nowe technologie aby dało się to naprawić na biurku w domu, sprzętem dostępnym na aukcji internetowej.
    Mnie bardziej interesuje abym jako obywatel tego kraju nie był traktowany jak klient drugiej kategorii i baran do golenia.
  • #224
    tplewa
    Poziom 38  
    @KOCUREK1970

    Jakoś tej UE nie wierzę... Obserwuję te durnoty zarówno z UE jak i naszego sejmu i w nic nie wierzę że się poprawi. To co mnie najbardziej boli to to że prowadząc firmy muszę to obserwować, czytać te brednie i się fqurfiac ;)

    mychaj napisał:

    Mnie bardziej interesuje abym jako obywatel tego kraju nie był traktowany jak klient drugiej kategorii i baran do golenia.


    Jak sam o siebie nie zadbasz to nikt tego nie zrobi. Przynajmniej ja mam takie wnioski z własnego życia...
  • #226
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    tplewa napisał:
    Natomiast że serwisy płaczą i płakać będą coraz mocniej bo będzie coraz trudniej. Po prostu trzeba wiedzieć kiedy się pora z rynku wycofać i zmienić rodzaj działalności.

    Ale każdy producent dziś zarabia tylko na serwisowaniu czegokolwiek w ASO (inna sprawa, że biedni Polacy z nich nie korzystają).
    Słyszałem takie zdanie - producent samochodu już nie zarabia na aucie a właśnie na serwisowaniu ich w ASO - przykład tych piast kół zintegrowanych z hamulcami itd. - żarówka za 20 zł ci się przepali, ale musisz kupić całą lampę za 700 (ale powinieneś kupić 2 lampy bo żarówki wymienia się parami...) bo bez tego komputer pokładowy nie pozwoli uruchomić auta i nigdzie nie pojedziesz.
    20 zł żarówka -700 zł cała lampa - ktoś tu jest zdrowy na umyśle?
    Przepaliła się ŻARÓWKA, a mam wymieniać całe lampy - krew się w człowieku gotuje...

    To co piszesz to prawda (polski Sejm i wiele europejskich durnot), należy mieć nadzieję, że to kolejną durnotą spapraną przez urzędników unijnych (w tym i naszych a i o polskim Sejmie nie wspominając) nie będzie!
  • #227
    tplewa
    Poziom 38  
    @mychaj

    Tak jeszcze odnośnie miniaturyzacji w elektronice itd. to np. taką maszynkę:


    Link


    ...można mieć w domu za 22tyś. zł - i nie jest to najtańszy model :) Ot Chinole dają radę :) Więc o czym tutaj mówić jak mówimy o dużych firmach.

    Z drugiej strony (taki znowu temat bliski forum elektrycznego) ostatnio zastanawiałem się nad maszynką do etykietowania przewodów itd. ot konkretnie Brother PT-E550WVP https://www.brother.pl/labelling-machines/pt-e550wvp

    No i w sumie spoko - cena też akceptowalna, ale jak zobaczyłem że cena kasetki z koszulką termokurczliwą (taśma HSE) to okolice 70zł za 1.5m rurki termokurczliwej - to mi przeszło. Widać jednak ktoś to kupuje bo i w sklepach i na Alledrogo sporo ;)
    Nie mówiąc o tym że inne firmy mają jeszcze droższe materiały eksploatacyjne do tego typu drukarek...
  • #228
    mychaj
    Poziom 31  
    No właśnie - masz trochę kasy , pomysł i nic tylko robić: ale nieeeeeee w unii - najpierw musisz zdobyć pozwolenia i certyfikaty że nie zaszkodzisz ślimakom na Madagaskarze (za ten czas chińczyk wyklepie już milion sztuk i sprzeda po 2 dolce).
    Jak sobie posklejam fakty to dochodzę do wniosku że chyba mamy źle zdefiniowane nazwy systemów- to Chiny są kapitalistyczne, a Europa socjalistyczna.
    Możesz robić cokolwiek aby zarobić - odstrzelą cię tylko za przekręty na swoich i za politykę.
    W Europie chronią wszystkich tylko nie swoich (cokolwiek to znaczy).
  • #229
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #230
    tplewa
    Poziom 38  
    kpp_jacek napisał:

    To akurat kiepski przykład bowiem 95% przydatności nowego telefonu co rok opiera się na snobiźmie, modzie, trendach i "co ludzie powiedzą".


    No i kolega trafił w 10tkę ;) "co ludzie powiedzą" i to nie dotyczy tylko telefonów ale wielu innych sprzętów niestety, dlatego producent nie musi wiele kombinować. Nawet w PL samochody brane np. w leasing zmienia się średnio co trzy lata, tzn. nie wykupuje tylko bierze następny.

    Tak to jest... Bo jak można mieć brzydką odrapaną pralkę/lodówkę... czy TV jakieś bidne HD Ready (720p). Przyjdzie sąsiad zobaczy i powie że jakaś patologiczna rodzina ;)

    Co do Apple to nie tak do końca. Zawsze się mówiło że Apple daje długie wsparcie oprogramowani i nawet stare modele dostają i dobrze działają.

    Często właśnie przez to ludzie mniej majętni kupowali takie aby mieć magiczne "jabłuszko". Niestety fanboy Apple i tak zmieni co rok aby mieć do lansowania nowy model ;)

    Tutaj Apple robiło tak aby maskować starzenie się akumulatora (może i kiepskiej jakości), ale nadmiar mocy procesora maskował to wszystko i nikt tego nie zauważał. Wyszło jak porównało się benchmarki. Tak dalej była by opinia jaki ten sprzęt super i jak długo można używać w stosunku do szajsu na Androidzie ;)
  • #231
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    tplewa napisał:
    No i kolega trafił w 10tkę "co ludzie powiedzą"

    Ale są i ludzie, którzy na to totalnie nie zwracają uwagi - ja potrzebuję TELOFONU a nie żyroskopu, TELOFONU a nie wysłanie czegokolwiek do FB itd.
    Dlaczego ktoś uznał (i gdzie te badania rynku), że JA takiego fona potrzebuję, kto za mnie uznał, że muszę kupić (bo kiedyś normalne fony też się skończą) jakiegoś tam smarkfona, gdzie go strach wziąć do ręki...(i strach nie wynika z nieznajomości obsługi, tylko możliwości jego fizycznego uszkodzenia przez upadek, wypadnięcie z kieszeni itd.)
    A Noka ASHA jak ktoś pisał, jak spadnie, podniesiesz, podmuchasz i chowasz do kieszeni, bo obudowa kosztuje 30 zł i ją sobie sam wymienisz.
    A w tych współczesnych to ani obudowy sam nie wymieniasz a bateria na stałe to już kuriozum.
  • #232
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #233
    tplewa
    Poziom 38  
    KOCUREK1970 napisał:

    Ale są i ludzie, którzy na to totalnie nie zwracają uwagi - ja potrzebuję TELOFONU a nie żyroskopu, TELOFONU a nie wysłanie czegokolwiek do FB itd.


    Owszem są i o tym wspominałem wcześniej, ja też sobie nie kupuję bo wyrosłem z tego i nie potrzebuję. Teraz córka ma ten etap że chce gadżety z jabłuszkiem itp. ;) Zapewne za jakiś czas też przejdzie jak mi przeszło.

    Niestety smutna prawda jest taka że wielu moich znajomych tak nie podchodzi do tematu. Nie patrzą na nic, zadłużą się w każdym banku itd. byle się pokazać.
    Potem jak się pogorszy to jest płacz z czego te kredyty spłacać itd.

    Czasem gdzieś tam słucham sobie że jakiś pracownik żali się że tak mało zarabia i jeździ starym autem, a szef ma jakieś super. No i tutaj się zastanawiam jak taką osobę stać na utrzymanie samochodu i po co ten samochód... no ale właśnie jak to teraz nie mieć samochodu :) Osobiście ze względu na to jak wygląda Warszawa od dawna poruszam się komunikacją bo nie mam nerwów do stania w korkach (ot dojazd w szczycie do firmy samochodem około 2h, komunikacją około 45min). Jak potrzebuję już samochód to idę do wypożyczalni - sumarycznie wychodzi to taniej niż utrzymywanie własnego... Mimo że stać by mnie było na coś średniej klasy - tylko po co jak można lepiej pieniądze zainwestować.

    Tak samo jakieś TV 4K - na kij to komu (piksele pod lupą ktoś lubi oglądać) ? Czekam aż do tych TV zaczną sobie kupować kamery pokroju Red One aby takimi kręcić imieniny u cioci....

    To jest to co było wspominane wcześniej czyli konsumpcjonizm robi swoje...
    ...kiedyś ludzie chodzili na spacery, teraz gonią do galerii handlowej...
    Producentowi zostaje tylko dobrą reklamę stworzyć i tyle...
  • #234
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #235
    retrofood
    Moderator
    Dobrze by jednak było by ktoś przeczytał tytuł tematu i wrócił do kwestii zasadniczych. Znajdzie się taki ktoś?
  • #236
    mychaj
    Poziom 31  
    Ale posty są ogólne jak sposób przedstawienia pomysłu tych regulacji - co oznacza drugorzędna część?
    Jak urządzenie będzie działać bez tego elementu tzn. że w danym sprzęcie jest to niepotrzebna część i księgowy dawno by ją wykosił ze specyfikacji.
    Co oznacza możliwość naprawy?
    Przekaźniki w sterownikach pralek /zmywarek w podstawkach?
    Dostępność do specyfikacji producentów nt. zastosowanych komponentów i softu?
    Odgórny nakaz produkcji rozbieralnych wanien?
    Najpierw walczą z piractwem, o prawa autorskie, wartości intelektualne itd. a ci nagle mają udostępnić wszystko i wszystkim?
    Większość części jest dostępna i jest możliwość naprawy -problemem często jest cena danego elementu bo nie opłaca się go wymieniać.
    Termin przydatności jest podawany pośrednio - jest nim czas gwarancji,
    Pan Szejnfeld jest politykiem i mówi jak polityk -bez ładu składu i często sensu, bez znajomości dogłębnej problemu .
    Takie wypowiedzi powinny być kasowane jak szkodliwe czy niebezpieczne posty na elektrodzie :-)
  • #237
    tplewa
    Poziom 38  
    Może się uda, a może i się nie uda. Nie ma to większego znaczenia...

    retrofood napisał:

    Doskonałym przykładem są tutaj urządzenia elektryczne i elektroniczne, które coraz częściej są "nierozkładalne", więc nie można ich naprawić - mówi Interii europoseł PO Adam Szejnfeld, który zajmuje się tą sprawą w ramach Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów PE.


    No to ponownie ;) Pan Adam jak zwykle odleciał ;)

    Ale tak to rozwijając i pomijając że serwisy sobie jednak radzą z tymi nierozbieralnymi ;) Problemem jest czasem dostępność części, ale nawet jak by były to ich wymiana też staje się coraz bardziej problematyczna i będzie wymagać aby złote rączki coraz więcej inwestowały (a jak widać i teraz to jest problemem bo kupuje się do serwisu to co tanie na Alledrogo). Reasumując dojdzie do tego że może będzie trochę taniej, ale i tak średnio opłacalne.

    Przykładowo wspomniany wyświetlacz w S7 Edge (serwis autoryzowany 1200zł, serwis nie autoryzowany 900zł nowy wyświetlacz, 700zł pokancerowany stary ale działający). Zakładając że nie jest to nowy model i nowy można kupić już poniżej 2000zł pakowanie niemal 50% ceny w naprawę jest średnio opłacalne.

    Aby wydłużyć cyk życia trzeba by między innymi zrezygnować z stosowania dyrektywy RoHS - i znowu co zrobić biedne ślimaki na Madagaskarze ;) o królu Julianie już nie będę wspominał ;) Bo z bajerów i upakowania raczej nikt nie zrezygnuje bo konsumenci nie kupią czegoś co wygląda jak sprzęt z przed 10 lat.

    Owszem mogą zacząć jeszcze używać elementów produkowanych do celów militarnych ;) można spokojnie kupić i w detalu ;) tylko kogo będzie wtedy stać na taki sprzęt :)

    Sprawy mechaniczne łożyska itp. pomijam - bo nie wierzę że nawet obecnie nie da się za pomocą frezarki usunąć stare, zrobić pod nowe miejsce i wprasować coś co podejdzie (a wybór łożysk jest dość spory). Jak się pomyśli to na obrabiarkach da się zrobić. Problem taki że trzeba te obrabiarki kupić (więc zainwestować i to nie małe kwoty) i trochę jeszcze skasować aby nie robić za 1500zł bo jaki to ma sens ;)

    Swojego czasu do Nissana 200sx zamiast oryginalnych uszczelek pod turbo, używałem tanich z Lublina Turbo (oba mają turbiny Garret z taką samą flanszą) i takich patentów było sporo.

    Jakaś elektronika w AGD - no i tutaj znowu dochodzimy do tego że ze względu na postęp już do naprawy nie wystarczy "Pan Kaziu" - tylko potrzeba elektronika.

    Zresztą w samochodach jest to samo, a wielu mechaników nie potrafi zrozumieć że nie wystarczy już do naprawy (uniwersalna trzynastka - tzn. młotek i przecinak).
    Obecnie jest tyle elektroniki że tak samo sprzęt kosztuje spore pieniądze i wymaga sporej wiedzy.

    Natomiast to co gdzieś wspominałem o zakupach do serwisu i co można zobaczyć tutaj na elektrodzie . Jak się mówi co kupić - to jest odpowiedź nie kupię do serwisu tego bo się nie zwróci. Wystarczy poczytać wspomniany dział "Warsztat - Co kupić".

    Tutaj mam pomysł w sumie takich serwisów w PL aż tak wiele nie potrzeba, może Pan Adam i jemu podobni zaczną z swoich niemałych pensji dotować takie serwisy :) Takie założenie może już wyglądać sensownie ;)

    Reasumując postęp obecnie zapewnia możliwość kupna maszyn CNC, drukarek 3D itd. O sprzęcie do napraw elektroniki nie wspomnę. Praktycznie mając taki park maszynowy można naprawić niemal wszystko :) Tylko kto to kupi... nikt - bo jak ma być tanio naprawiane nigdy się nie zwróci...

    retrofood napisał:

    Producenci będą również musieli informować klientów o oczekiwanej żywotności produktu.


    Też zostało powiedziane :) To obrazuje gwarancja - gdzie w danym okresie nawet jak się zepsuje to naprawi ;), a dalej już producent nie gwarantuje że będzie działać :) Jak widać i tutaj czasem się myli i musi naprawić na gwarancji (choć czasem zapiera się jakiś serwis nogami i rękami aby tego nie robić) :)

    Dokładniejsze szacowanie (nawet u producenta), to już chyba tylko zatrudnić wróżbitę Macieja ;) Nie da się zbyt wiele czynników choć by warunki w jakich sprzęt pracuje...


    no i co więcej można tutaj napisać....

    Powiem tak równie dobrze można wprowadzić ustawę znoszącą ubóstwo. Skutek będzie identyczny.
  • #238
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    mychaj napisał:
    Większość części jest dostępna i jest możliwość naprawy -problemem często jest cena danego elementu bo nie opłaca się go wymieniać.

    A któż to te części produkuje (bo tylko oryginały działają, bo tak sobie "wymyślił" producent) i ową zaporową cenę ustalił?
  • #239
    tplewa
    Poziom 38  
    KOCUREK1970 napisał:
    mychaj napisał:
    Większość części jest dostępna i jest możliwość naprawy -problemem często jest cena danego elementu bo nie opłaca się go wymieniać.

    A któż to te części produkuje (bo tylko oryginały działają, bo tak sobie "wymyślił" producent) i ową zaporową cenę ustalił?


    Dobra ale nawet jak będzie część dostępna powiedzmy do programatora pralki procesor i pamięć w obudowach BGA (bo to teraz standard, nawet w hobby trzeba się z tym pogodzić). Który serwisant sprzętu AGD to wymieni ? Jak zainwestuje w naukę i sprzęt to wracamy do punktu wyjścia, bo ta inwestycja mu się nie opłaci. Natomiast jak będzie chciał skasować tak aby się opłacała to komuś nie opłaci się znowu za tyle naprawiać...
  • #240
    mychaj
    Poziom 31  
    Generalnie miałem na myśli sprzęt AGD - nie wiem kto je produkuje (bo w 90% procentach operują kodami numerycznymi - zobacz sobie w north), ale programator do pralki za 600 jak pralka kosztuje 900 to chyba przesada?
    W przypadku sprzętu gastro to dopiero jest sajgon.
    Zonie pękł kielich blendera - jest dostępny za 112 zł, blender nowy 148. Marka zacna.