Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prawo do naprawy. Uda się?

retrofood 06 Sty 2018 00:02 10887 300
  • #61
    mar_uda
    Poziom 22  
    elpapiotr napisał:
    Nie, kolego.
    Oni mieli swój zakres prac, ja jako podwykonawca polskiej firmy.
    Porównując tempo nasze i ich - Niemiaszki (wszyscy) byli ułomni - same lewe ręce do roboty.
    Ale zgodziliście się na takie zarobki. Może to Was zatrudnią następnym razem, a nie ich. Albo to Wy od następnego inwestora zażądacie więcej.
  • Relpol przekaźniki
  • #62
    elpapiotr
    Moderator Energetycy
    Nie w tym rzecz.
    Sam pisałeś o ciężkiej pracy.
    To Ci odpisałem, kto tak naprawdę ciężko pracuje. Na pewno nie Germańcy.
  • Relpol przekaźniki
  • #63
    mar_uda
    Poziom 22  
    "Work smart, not hard." Najlepiej zarabiają Ci, których praca jest najbardziej cenna. Oczywiście mowa o sektorze prywatnym.
  • #64
    Piotr2608

    Poziom 39  
    elpapiotr napisał:
    Sugerujesz, że sprzedawca wie, który egzemplarz towaru ma taka a nie inną żywotność ?


    Porównuję kilka lodówek pracujących w domu zakupionych na firmę i przez normalnego "kowalskiego". Lodówki kupione na fakturę stały w domu a nie w barze. Ktoś kupił je na firmę aby odliczyć tylko VAT.
  • #65
    tplewa
    Poziom 38  
    KOCUREK1970 napisał:

    Popatrz na prezesów firm - co to za porównanie z IT, porównaj ze sprzątaczką, co jej praca jest mnie ważna niż prezesa?


    Wiesz co jest takie powiedzenie - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Otwieraj firmę i pogadamy za parę lat o tym. Kto ci broni zostać prezesem...

    KOCUREK1970 napisał:

    Niemiec, Amerykanin, Francuz Windowsa sobie kupi za JEDEN dzień pracy, Polak musi na niego zasuwać TYDZIEŃ - czy ten Windows dla każdego z nasz jest inny (nie licząc innego języka obsługi) - nie, to ten sam produkt.


    Porównaj VAT oraz cały system podatkowy w tych krajach ;) porównaj kwoty wolne itd. Owszem jesteśmy społeczeństwem biedniejszym a VAT-u płacimy więcej niż Niemcy :) Do tego to wszystko się kumuluje (paliwo/transport itd.) wszystko nagle więcej kosztuje i trzeba to niestety wliczyć w cenę kolejnych towarów. Pamiętaj że jak prezes piekarni da sprzątaczce 5k zł - to wliczy to w koszt chleba ;)

    Z drugiej strony specjaliści w PL źle nie zarabiają, ja przynajmniej nie marudzę i nie ciągnie mnie jechać na zachód :) Tutaj nie chcę być zgryźliwy ale "Nie chciało się nosić teczki, trzeba dźwigać dziś woreczki".
  • #66
    akytam
    Poziom 16  
    Wracając do pytania początkowego. Oczywiście uda się wprowadzić nowe prawo. Urzędnicy przepracują pewnie dziesiątki tysięcy roboczogodzin. I przytulą za to kaskę. A w realu nic to nie zmieni. Tak jak z żarówką. Jak potrzeba to kupuję przemysłową do nagrzewania nie do zastosowań w gospodarstwie domowym. Gmeranie polityków - ustawodawców w biznesie (relacjii pomiędzy producentem a klientem) na dłuższą metę nie przynosi korzyści ani producentowi ani klientowi ani ustawodawcy. Ostatni przykład odkurzacze mniejszej mocy. Zamist w krótkim czasie odkurzyć dywan będę go "lizał" przez 10 min i w sumie zużyję więcej energii. Ale "Hurraa" wprowadziśmy nowy przepis. Wprowadzanie nowej ustawy to temat medialny ale realnie chyba nic nie zmieni.
  • #67
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    mar_uda napisał:
    Jak sprzęt kosztował 3 średnie pensje, to też i służył latami. I dzisiaj też tak jest!

    Nie - nie jest tak samo obecnie jak kiedyś.
    Postęp techniczny i technologiczny jest znacznie większy i szybszy i nie zawsze postęp wynika z konieczności udoskonalenia czegokolwiek.
    Dziś produkuje się nie dla potrzeb ludzkości, tylko dla samej produkcji i sprzedaży.
    Popatrz Apple, Intel co wywijają ostatnimi czasy - czy ich produkty są tanie by być takim badziewiem? To kto powoduje, że takim badziewiem się obecnie stają? Rynek to powoduje, a może klienci - nie, to producent tak zdecydował.
    Brak jakiejkolwiek kontroli nad tym wszystkim powoduje, że corpo nas wodzą za nos i zrobili sobie z nas dojne bydło, przy niemałym udziale władzy i rządzących, którzy to tylko ciągle włażą w tyłek korporacjom.
    Kupuj i konsumuj - nie myśl tylko kupuj.
    Daj zarobić człowieku - vat, cło, różne inne podatki i końca nie widać i ciągle za mało kasy spływa do budżetu.
    mar_uda napisał:
    Za wizytę w szpitalu trzeba zapłacić - choćby w podatkach. To niech sobie porówna kolega leczenie w szpitalu państwowym i w prywatnym. Jest różnica? Ciekawe dlaczego... Czyżby cena usług?

    W prywatnym szpitalu może być nawet taniej! - płacąc składkę na państwowe i tak nic za to nie dostaję a muszę jeszcze do danego zabiegu dopłacać z moich prywatnych pieniędzy.
    mar_uda napisał:
    To niech kolega zrobi badania rynku i (jeśli będzie zapotrzebowanie) wprowadzi taki produkt na rynek. Złoty interes. A jak badania będą przekonujące, to każdy producent chętnie przyjmie taki pomysł.

    Jakoś żaden producent takiego badanie nie zrobił, ale sam uznał, że ja potrzebuję tonę śmieci w tv.
    mar_uda napisał:
    A co do tego, że telewizor za 1 000 i 5 000 jest taki sam, to proszę nie płakać później, że ten za 1 000 po gwarancji się zepsuł. Dostaje się to, za co się zapłaciło.

    Ale gwarancja jest TAKA SAMA i wynosi w obydwu przypadkach 2 lata i obydwa tv się po tym okresie zepsuły.
    mar_uda napisał:
    Jaka odpowiedzialność prezesa, a jaka sprzątaczki? Niestety sprzątaczkę łatwiej zastąpić, dlatego jej praca zawsze będzie niżej płatna

    To, że ktoś jest prezesem, nie znaczy, że się zna na tym co robi i to wcale nie oznacza, że powinieneś zarabiać takie pieniądze.
    mar_uda napisał:
    Ja też uważam, że najmniej zarabiający dostają za mało, ale takie są prawa rynku. Jak podniosą kwalifikację, to będą zarabiać więcej.

    Jak podniesie kwalifikacje przestanie być sprzątaczką i zacznie zarabiać więcej?
    mar_uda napisał:
    Ciekawy jest przykład pewnego człowieka w CERN-ie, który pracuje przy wielkim zderzaczu hadronów. Nie pamiętam, czym się dokładnie zajmuje. Ma chyba tylko wykształcenie zawodowe, a zarabia całkiem nieźle, bo nikt oprócz niego nie potrafi tak dobrze robić tego, co on robi.

    Rozumiem Cię - czyli jesteś nikim zdychaj z głodu..., nie jesteś nikomu potrzebny - a może jednak jesteś bardziej potrzebny jak prezes i też masz prawo do godziwego zarobku?
    mar_uda napisał:
    Bogatsze społeczeństwo, to może sobie pozwolić na takie eksperymenty. A co z tego wyjdzie, to jeszcze nie wiadomo.

    Ale tu mowa o wysokości takiego wsparcia a nie sensowności jego otrzymywania.
    mar_uda napisał:
    Ciekawy jest przykład pewnego człowieka w CERN-ie, który pracuje przy wielkim zderzaczu hadronów. Nie pamiętam, czym się dokładnie zajmuje. Ma chyba tylko wykształcenie zawodowe, a zarabia całkiem nieźle, bo nikt oprócz niego nie potrafi tak dobrze robić tego, co on robi.

    Tylko, że nie wszyscy mają taką możliwość się kształcić - taki sukces osiągnie osoba zamożna już na starcie, bo musi być ją stać na takie koszty nauki.
    mar_uda napisał:
    Skoro kolegi na to nie stać, to niech kolega nie pisze, że się nie da. Da się - wystarczy upomnieć się u sprzedawcy. Cena wzrosłaby pewnie o 10-15 złotych.

    Pytałem - koszt 80 zł, taki koszt zabrania lodówki ode mnie z domu przez kuriera i dostarczenie do utylizacji.
    mar_uda napisał:
    Dzisiaj też można zbudować dom, który będzie stał 100 lat. Tylko to kosztuje

    To zależy od technologii budowy i materiałów i nie musi być wcale droższe.
    mar_uda napisał:
    Ja kupiłem pralkę za cenę około 25% wyższą niż inne ze średniej półki. Działa już 10 lat

    Zobaczymy co kupisz i powiesz kiedy ta się skończy.
    Sprzęt dziś a 10 lat temu to nie to samo (nawet przy nieco wyższej cenie) - oto jest batalia.
    mar_uda napisał:
    Jak się kupuje najtaniej, to nie można oczekiwać, że produkt będzie najlepszej jakości. Proste, jak budowa cepa.

    Czyli jednak telewizor za 4 tys zł był zbyt tani by był dobrej jakości... - hmmm
    mar_uda napisał:
    trzeba podnosić dochody. Ale nie ustawą, tylko ciężką pracą. A jeszcze lepiej - dobrym pomysłem.

    Dobrym pomysłem nie uruchomisz produkcji by być konkurencyjnym - nie dasz zarobić będziesz to robił sam, a wtedy twoja cena będzie wysoka a jakość twojego produktu nic nie wzrośnie.
    Bez ludzi będziesz tylko siedział na krześle i myślał jaki jesteś wspaniały i masz wspaniały pomysł.

    tplewa napisał:
    Pamiętaj że jak prezes piekarni da sprzątaczce 5k zł - to wliczy to w koszt chleba

    To obniżmy podatki tak jak tam - albo jeszcze jak w Rumunii.
    Pensji nie trzeba w takim stopniu aż podnosić a więcej kasy w kieszeni Kowalskiego na wydanie zostaje.
    Dlaczego mamy w Polsce takie złodziejskie podatki?
  • #68
    tplewa
    Poziom 38  
    @mar_uda

    Przepraszam robiłem wytnij/wklej "quote" i poszło nie to co powinno. Już zmienione.

    Dodano po 2 [minuty]:

    KOCUREK1970 napisał:

    tplewa napisał:
    Pamiętaj że jak prezes piekarni da sprzątaczce 5k zł - to wliczy to w koszt chleba

    To obniżmy podatki tak jak tam - albo jeszcze jak w Rumunii.
    Pensji nie trzeba w takim stopniu aż podnosić a więcej kasy w kieszeni Kowalskiego na wydanie zostaje.
    Dlaczego mamy w Polsce takie złodziejskie podatki?


    My to sobie możemy obniżyć ;) Zresztą jak ja to mówię jak sobie człowiek pościeli tak się wyśpi ;) ot ludzie sobie wybierają to tak mają...
    ...ja już na to położyłem nie powiem co. Szkoda nerwów trzeba sobie radzić samemu i się "dostosowywać" ;)

    Dodano po 9 [minuty]:

    KOCUREK1970 napisał:

    Dziś produkuje się nie dla potrzeb ludzkości, tylko dla samej produkcji i sprzedaży.
    Popatrz Apple, Intel co wywijają ostatnimi czasy - czy ich produkty są tanie by być takim badziewiem? To kto powoduje, że takim badziewiem się obecnie stają? Rynek to powoduje, a może klienci - nie, to producent tak zdecydował.


    Apple to inny stan świadomości - ludzie kupią nawet jak kupę zawiną w papierek i nazwą cukierkiem ;) Co by nie było piszę akurat z MacBook-a :)

    Zresztą luzie chcą postępu... ile osób zmienia TV/Smartfona itd. mimo że ten co mają spokojnie wystarcza. Ot ale trzeba pokazać że ma się nowość - kredyt nie kredyt ale jest. Taka trochę smutna prawda. Producent tylko nowe hasło reklamowe wymyśli to LED to QLED i ludzie łykają jak ten pelikan kluski ;)
  • #69
    mar_uda
    Poziom 22  
    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Jak sprzęt kosztował 3 średnie pensje, to też i służył latami. I dzisiaj też tak jest!

    Nie - nie jest tak samo obecnie jak kiedyś.
    Postęp techniczny i technologiczny jest znacznie większy i szybszy i nie zawsze postęp wynika z konieczności udoskonalenia czegokolwiek.
    Dziś produkuje się nie dla potrzeb ludzkości, tylko dla samej produkcji i sprzedaży.
    Popatrz Apple, Intel co wywijają ostatnimi czasy - czy ich produkty są tanie by być takim badziewiem? To kto powoduje, że takim badziewiem się obecnie stają? Rynek to powoduje, a może klienci - nie, to producent tak zdecydował.
    Brak jakiejkolwiek kontroli nad tym wszystkim powoduje, że corpo nas wodzą za nos i zrobili sobie z nas dojne bydło, przy niemałym udziale władzy i rządzących, którzy to tylko ciągle włażą w tyłek korporacjom.
    Kupuj i konsumuj - nie myśl tylko kupuj.
    Daj zarobić człowieku - vat, cło, różne inne podatki i końca nie widać i ciągle za mało kasy spływa do budżetu.
    O tak.... Wprowadźmy więcej kontroli! I więcej urzędników! Na pewno będzie lepiej! :)
    Jakby klienci nie kupowali produktów Intela, Apple i innych, to skąd mieliby pieniądze? Skoro produkują, to znaczy, że jest zbyt.
    Ja mam ten sam telefon od 6 lat. I nie potrzebuję nowszego. Jak ktoś się wpisuje w konsumpcjonistyczny tryb życia, to jego prawo. Mnie nic do tego. Tak jak jemu do mnie.

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Za wizytę w szpitalu trzeba zapłacić - choćby w podatkach. To niech sobie porówna kolega leczenie w szpitalu państwowym i w prywatnym. Jest różnica? Ciekawe dlaczego... Czyżby cena usług?
    W prywatnym szpitalu może być nawet taniej! - płacąc składkę na państwowe i tak nic za to nie dostaję a muszę jeszcze do danego zabiegu dopłacać z moich prywatnych pieniędzy.
    Witamy w systemie, w którym wszystko jest regulowane ustawami, a nie popytem i podażą. :)

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    To niech kolega zrobi badania rynku i (jeśli będzie zapotrzebowanie) wprowadzi taki produkt na rynek. Złoty interes. A jak badania będą przekonujące, to każdy producent chętnie przyjmie taki pomysł.
    Jakoś żaden producent takiego badanie nie zrobił, ale sam uznał, że ja potrzebuję tonę śmieci w tv.
    A skąd kolega wie, że nie zrobił? Jakieś dane kolega przytoczy? Zresztą skoro nikt nie zrobił, to tym lepiej - jak kolega zrobi wiarygodne badania i wyjdą pozytywnie, to na pewno każdy producent chętnie wykorzysta. Tak działa rynek. Albo sam rozpocznie kolega produkcję, skoro to będzie taki strzał w dziesiątkę, to na pewno się zwróci.

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    A co do tego, że telewizor za 1 000 i 5 000 jest taki sam, to proszę nie płakać później, że ten za 1 000 po gwarancji się zepsuł. Dostaje się to, za co się zapłaciło.
    Ale gwarancja jest TAKA SAMA i wynosi w obydwu przypadkach 2 lata i obydwa tv się po tym okresie zepsuły.
    Nie wiem co kolega kupuje, ale ja jakoś nie mam tego problemu. I wielu moich znajomych też nie. Skoro sprzęt popsuł się po 2 latach, to znaczy, że wybrał kolega nie ten model. Albo nie tego producenta.

    KOCUREK1970 napisał:

    mar_uda napisał:
    Jaka odpowiedzialność prezesa, a jaka sprzątaczki? Niestety sprzątaczkę łatwiej zastąpić, dlatego jej praca zawsze będzie niżej płatna
    To, że ktoś jest prezesem, nie znaczy, że się zna na tym co robi i to wcale nie oznacza, że powinieneś zarabiać takie pieniądze.
    Po pierwsze - nie jestem prezesem. :)
    Po drugie - zawsze można wyciągnąć jakiś marginalny przypadek "pociotka królika" (najlepiej ze spółek skarbu państwa, bo na wolnym rynku takich raczej mniej), ale to nie jest reguła.

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Ja też uważam, że najmniej zarabiający dostają za mało, ale takie są prawa rynku. Jak podniosą kwalifikację, to będą zarabiać więcej.
    Jak podniesie kwalifikacje przestanie być sprzątaczką i zacznie zarabiać więcej?
    Zależy jakie kwalifikacje będzie podnosić i na ile skutecznie. Ale co do zasady - tak.

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Ciekawy jest przykład pewnego człowieka w CERN-ie, który pracuje przy wielkim zderzaczu hadronów. Nie pamiętam, czym się dokładnie zajmuje. Ma chyba tylko wykształcenie zawodowe, a zarabia całkiem nieźle, bo nikt oprócz niego nie potrafi tak dobrze robić tego, co on robi.
    Rozumiem Cię - czyli jesteś nikim zdychaj z głodu..., nie jesteś nikomu potrzebny - a może jednak jesteś bardziej potrzebny jak prezes i też masz prawo do godziwego zarobku?
    Nie potrafisz nic przydatnego, to tak - zdychaj z głodu. Albo się czegoś naucz. Albo żyj z tego, co dadzą Ci inni. Tak działa ewolucja. To, co niepotrzebne - powinno z czasem zanikać.

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Bogatsze społeczeństwo, to może sobie pozwolić na takie eksperymenty. A co z tego wyjdzie, to jeszcze nie wiadomo.
    Ale tu mowa o wysokości takiego wsparcia a nie sensowności jego otrzymywania.
    To proponuję, żeby kolega zwrócił się do rządu z pomysłem "10 000 dla każdego +". Nie ważne czy to ma sens. Ważna wysokość wsparcia.

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Ciekawy jest przykład pewnego człowieka w CERN-ie, który pracuje przy wielkim zderzaczu hadronów. Nie pamiętam, czym się dokładnie zajmuje. Ma chyba tylko wykształcenie zawodowe, a zarabia całkiem nieźle, bo nikt oprócz niego nie potrafi tak dobrze robić tego, co on robi.
    Tylko, że nie wszyscy mają taką możliwość się kształcić - taki sukces osiągnie osoba zamożna już na starcie, bo musi być ją stać na takie koszty nauki.
    Proponuję to powiedzieć dzieciom z biedniejszych krajów, które pokonują czasami codziennie pieszo dziesiątki kilometrów, żeby jednak się kształcić. Biedniejsi mają trudniej - to fakt, ale jest wiele przypadków ludzi, którzy zaczynali od zera, a dziś są znacznie powyżej średniej.
    A jak chce kolega socjalizmu, gdzie wszyscy są równi (przynajmniej w teorii), to jest jeszcze kilka krajów, które praktykują ten system. Niestety bogactwem zwykli obywatele nie grzeszą...

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Skoro kolegi na to nie stać, to niech kolega nie pisze, że się nie da. Da się - wystarczy upomnieć się u sprzedawcy. Cena wzrosłaby pewnie o 10-15 złotych.

    Pytałem - koszt 80 zł, taki koszt zabrania lodówki ode mnie z domu przez kuriera i dostarczenie do utylizacji.
    Oczywiście w internecie jest tylko jeden sprzedawca. Ja jakoś nigdy nie miałem problemów, ale kupowałem w sklepach, które mają swoje siedziby nie tylko w internecie. I za odbiór sprzętu oficjalnie nic nie zapłaciłem (a ile doliczyli do ceny sprzętu, to się nie dowiem).

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Dzisiaj też można zbudować dom, który będzie stał 100 lat. Tylko to kosztuje
    To zależy od technologii budowy i materiałów i nie musi być wcale droższe.
    No to budować samemu, a nie od developera. Jaki problem? Ano tak... papiery, pozwolenia, własności, firmy budowlane, czas...

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Ja kupiłem pralkę za cenę około 25% wyższą niż inne ze średniej półki. Działa już 10 lat
    Zobaczymy co kupisz i powiesz kiedy ta się skończy.
    Sprzęt dziś a 10 lat temu to nie to samo (nawet przy nieco wyższej cenie) - oto jest batalia.
    Jak się "skończy", to znów wybiorę nie najnowszy model, w nie najtańszej cenie, nie z marketu i poprzedzony poszukiwaniami.

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Jak się kupuje najtaniej, to nie można oczekiwać, że produkt będzie najlepszej jakości. Proste, jak budowa cepa.

    Czyli jednak telewizor za 4 tys zł był zbyt tani by był dobrej jakości... - hmmm
    Może tak, może nie. Nie wiem co kolega kupuje i - sądząc po efektach - nie chcę wiedzieć.

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    trzeba podnosić dochody. Ale nie ustawą, tylko ciężką pracą. A jeszcze lepiej - dobrym pomysłem.
    Dobrym pomysłem nie uruchomisz produkcji by być konkurencyjnym - nie dasz zarobić będziesz to robił sam, a wtedy twoja cena będzie wysoka a jakość twojego produktu nic nie wzrośnie.
    Bez ludzi będziesz tylko siedział na krześle i myślał jaki jesteś wspaniały i masz wspaniały pomysł.
    Genialny pomysł zawsze się obroni. Z innymi różnie bywa, ale nie jest to niemożliwe. Jak już kolega może raczył zauważyć - kolejne regulacje raczej przeszkodzą niż pomogą w rozpoczęciu produkcji.

    @tplewa
    Zdarza się. :wink: Dziękuję za poprawienie.
  • #70
    tplewa
    Poziom 38  
    Panowie chyba trochę odlecieliście od tematu ;)

    Ale jak już odlecieliście to znowu napiszę to co już pisałem wiele razy:

    Powiedzmy jest sobie rodzina mająca dwójkę dzieci. W rodzinie pracuje jedna osoba i zarabia pensję minimalną. Dostają na dziecko 500zł...

    Aktualna pensja minimalna brutto to 2100zł, więc ta jedna osoba w rodzinie dostaje na rękę 1530zł (netto) + 500zł czyli mają na życie 2030zł. Jednak pracodawca faktycznie płaci 2532,81zł... niezły interes z tego wychodzi ;) (pomijam już tutaj ile do budżetu z tych 2030zł wraca w postaci VAT/Akcyzy itp.)

    Ot jak ja to mówię powodzenia ludziom życzę... ...bo co innego można powiedzieć.
  • #71
    mar_uda
    Poziom 22  
    @tplewa
    To niech teraz jakiś polityk powie, że obniży podatki, ale zabierze 500+. Na taczkach go wywiozą. :)

    "Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze" - Alexis de Tocqueville.
  • #72
    tplewa
    Poziom 38  
    Proszę o usunięcie posta - duplikat...
  • #73
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    Odpowiem Koledze tylko na to pytanie
    mar_uda napisał:
    Zależy jakie kwalifikacje będzie podnosić i na ile skutecznie. Ale co do zasady - tak.

    Widzę, że Kolega Korwinista - więc nie widzę sensu dalszej dyskusji.
    Wszystko pięknie dopóki jesteś młody, zdrowy i masz kasę - potem zobaczymy, jak Cię ten Twój wymarzony system potraktuje.

    Co do sensu - wprowadzić takie prawo, ale też zwiększyć kontrolę nad firmami - by nie było to co jest teraz.
    Wydajesz swoje niemałe pieniądze i w zamian nie otrzymujesz nic.
  • #74
    tplewa
    Poziom 38  
    mar_uda napisał:
    @tplewa
    To niech teraz jakiś polityk powie, że obniży podatki, ale zabierze 500+. Na taczkach go wywiozą. :)

    "Amerykańska demokracja przetrwa do czasu, kiedy Kongres odkryje, że można przekupić społeczeństwo za publiczne pieniądze" - Alexis de Tocqueville.


    Dlatego już pisałem mi się już nie chce nic nikomu tłumaczyć ;) Niech ludzie mają jak chcą. Na szczęście dla mnie politycy wymyślają tak durne prawo, że można żyć w miarę spokojnie korzystając z różnych "ciekawostek" ;) Dlatego po co mam sobie zawracać głowę takimi sprawami...

    Zresztą odezwałem się tutaj tylko dlatego bo z kilkoma kwestiami odnośnie napraw się nie zgadzam https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16939148#16939148

    Z drugiej strony jak dla ideału i dobra wspólnoty zgodził bym się prowadzić serwis do którego będę dopłacał lub zarabiał minimum (albo i mniej) - to może i by się to opłacało naprawiać :) Więc widać spore pole do popisu dla takich osób, ja niestety odpadam :)
  • #75
    mar_uda
    Poziom 22  
    KOCUREK1970 napisał:
    Odpowiem Koledze tylko na to pytanie
    mar_uda napisał:
    Zależy jakie kwalifikacje będzie podnosić i na ile skutecznie. Ale co do zasady - tak.

    Widzę, że Kolega Korwinista - więc nie widzę sensu dalszej dyskusji.
    Wszystko pięknie dopóki jesteś młody, zdrowy i masz kasę - potem zobaczymy, jak Cię ten Twój wymarzony system potraktuje.

    Co do sensu - wprowadzić takie prawo, ale też zwiększyć kontrolę nad firmami - by nie było to co jest teraz.
    Wydajesz swoje niemałe pieniądze i w zamian nie otrzymujesz nic.
    No tak - jak się nie ma żadnych merytorycznych argumentów, to najlepiej przypiąć adwersarzowi jakąś polityczną łatkę (zresztą zupełnie błędną).
    Też kiedyś byłem młody i takie populistyczno-socjalistyczne pomysły wydawały mi się ciekawe, ale życie szybko mnie nauczyło do czego one prowadzą.
    Wydawać pieniądze trzeba mądrze. A niektórzy kupują chłam i żądają jakości, jak w Ferrari i żywotności, jak w Kamazie. Ale to też chyba znak nowych czasów.
  • #76
    tplewa
    Poziom 38  
    KOCUREK1970 napisał:

    Co do sensu - wprowadzić takie prawo, ale też zwiększyć kontrolę nad firmami - by nie było to co jest teraz.


    Pytanie tylko kto będzie kontrolował tych co kontrolują. Niestety człowiek to taka wredna bestia że zawsze znajdzie się chętny na cudzą kasę, a nawet jak jest uczciwy to prędzej czy później się skusi. Problem jest taki że potrzebni by byli ludzie nieskazitelnie uczciwi, a takich po prostu nie ma...

    KOCUREK1970 napisał:

    Wszystko pięknie dopóki jesteś młody, zdrowy i masz kasę - potem zobaczymy, jak Cię ten Twój wymarzony system potraktuje.


    Teraz też to tak działa i nie dotyczy tylko Polski... wystarczy zerknąć na moją stopkę.
    Po prostu trzeba pomagać...
  • #77
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    mar_uda napisał:
    No tak - jak się nie ma żadnych merytorycznych argumentów, to najlepiej przypiąć adwersarzowi jakąś polityczną łatkę (zresztą zupełnie błędną).

    Argumentów przytoczyłem tu na hektary - po prostu nie widzę sensu dalej z Tobą tego tłuc.
    Ja swoje, Ty swoje, Ty na moje, ja na Twoje.
    I to nie polityczna łatka, tylko Twój sposób myślenia mnie utwierdził, że masz takie poglądy.
    mar_uda napisał:
    Też kiedyś byłem młody i takie populistyczno-socjalistyczne pomysły wydawały mi się ciekawe, ale życie szybko mnie nauczyło do czego one prowadzą.

    Widzisz i tym się różnimy - ja też byłem młody, tylko mnie już wtedy gadki i ściemnianie producentów nie przekonywało do niczego.
    To co się obecnie dzieje utwierdza mnie w przekonaniu, że jest potrzeba i konieczność wzięcia korpo krótko za mordę - nie podoba się zwijaj biznes z Europy.
    Nie lubię, kiedy się mnie okrada w białych rękawiczkach i po zabraniu mojej kasy wypina się jeszcze na mnie.
    Popatrz na FritzBoxa - niemiecka firma, niemiecki producent który chyba jako jedyny produkuje routery w EUROPIE i daje na nie 5 lat gwarancji.
    Więc można zrobić dobry sprzęt za rozsądne pieniądze.
    mar_uda napisał:
    Wydawać pieniądze trzeba mądrze. A niektórzy kupują chłam i żądają jakości, jak w Ferrari i żywotności, jak w Kamazie.

    Czyli ja moje 4 tys zł wydałem głupio i na sprzęt nędznej jakości...
    tplewa napisał:
    Pytanie tylko kto będzie kontrolował tych co kontrolują.

    Zmieniać ich rotacyjnie - burmistrz 2 lata na stołku, wójt to samo, więc i tam nikt niczego sobie nie załatwi.
    A oferowany sprzęt winien być dokładnie sprawdzony przed wydaniem zgody na produkcję - to i chłam się skończy (przykład FritzBoxa, za rozsądne pieniądze można produkować sprzęt dobrej jakości i nikt ich nie kontroluje, ot taka polityka firmy). Więc można to zrobić, tylko musi sama władza tego chcieć.
    Sądy można, prokuraturę można, człowieka można - korpo nie można ruszyć.
    To kto komu tu służy - władza i rząd mnie czy korpo.
    tplewa napisał:
    Problem jest taki że potrzebni by byli ludzie nieskazitelnie uczciwi, a takich po prostu nie ma...

    Jeśli będą nieuczciwi to zabrać im nawet koszulę z grzbietu i wywalić na bruk - złodzieja nie będzie mi żal (ale zabrać mu WSZYSTKO), zapanuje taki strach przed utratą majątku i głodem rodziny, że żaden łapy po nie swoje nie wyciągnie.

    Tu idzie o skończenie coraz większego dyktatu i hegemonii korporacji a nie blokowanie rozwoju - czy to co zrobił Intel, Apple to rozwój, czy tylko chciwość.
    Uczciwy zysk mogę zaakceptować - jeśli ktoś mnie w taki sposób okrada (bo dla mnie kupno towaru nic nie wartego za ciężkie pieniądze jest złodziejstwem), to jestem za każdym prawem, które się każdemu korpo tak działającemu dobierze do pleców.

    Nie widzę innej możliwości, jak korpo wziąć za mordę i przydusić do ściany, by wreszcie zrozumieli, kto tu jest dla kogo.
  • #78
    pawelr98
    Poziom 37  
    Sprzęt psuje się praktycznie niezależnie od ceny.

    Kupiłem sobie monitor do komputera za 1250zł.
    Po gwarancji zaczął się sypać. Jeden "wycinek" ekranu zaczyna wyświetlać lustrzane odbicie obrazu.
    Metodą prób i błędów ustaliłem iż jest to prawdopodobnie problem z nagrzewaniem się układu scalonego właśnie w okolicach tego wycinka.
    I tak sobie od paru miesięcy siedzę z wentylatorkiem dmuchającym na monitor gdzie wyciąłem plastik do gołego metalu w miejscu układu scalonego.

    Dokumentacji układu oczywiście brak.
    IIyama E2475-600zł, w trakcie gwarancji poleciał scalak warty prawie 100zł, skończyło się tym że wstawiłem cały nowy kontroler matrycy za 50zł bo nie miałem czasu na odsyłanie na długą procedurę gwarancyjną(monitor był potrzebny tu i teraz),potem zastąpił go owy monitor za 1250zł....
    Ostatnio po kilku latach wysypała się pralka u matki, co tam się skopało to dopiero zobaczę,na początku poprawiłem gumę ale okazało się że leje wodę dołem
    PS3 fat z okolic 2008- po 4/5 latach dostała YLOD, w tamtym roku to nie była tania rzecz, oczywiście należy tu podziękować Eurokołchozowi za ROHS,producentowi za to że nie usprawnił chłodzenia.
    Można wymieniać w nieskończoność.

    Byle tylko nie było "Chcieliśmy dobrze a wyszło jak zwykle". Eurokołchoz ma tendencje do udziwniania przepisów.Usunęli by prędzej ten nieszczęsny ROHS który zabija sprzęty stosujące BGA (zwłaszcza dużej mocy jak karty graficzne). Najpierw chcę zobaczyć jak to ma wyglądać.

    A co do konkurencji.
    Idea kapitalizmu zakłada że wszystko będzie fajnie bo konkurencja załatwia sprawę.
    Co jednak gdy konkurencja nie istnieje ? I nie mówię tu tylko o monopolu.Różnice między produktami różnych producentów są na tyle małe iż rynek dzieli się po równo a firmy nie konkurują między sobą.

    Najlepszym przykładem jest rynek telekomunikacyjny w USA. Jeden dostawca włada okolicą, doi grubą kasę za marne łącza a użytkownicy nic nie mogą zrobić. Tyczy się to głównie przedmieść i mniejszych miejscowości gdzie nie opłaca się inwestować.

    Jak kolega popatrzy to Rumunia czy Polska pod pewnym względem mają lepszy internet niż w USA. Tańszy,bez limitów transferu oraz większa procent populacji ma łącza powyżej 4Mbit/s.

    W USA średnia jest podbijana przez światłowody w dużych miastach. Ale sam fakt posiadania go nie znaczy że można z niego korzystać do woli. Polecam poczytać historię gościa który pobrał 7TB w miesiąc i dostał ostrzeżenie od dostawcy iż odłączą mu internet jeżeli nie ograniczy przepływu danych.
    Mi raz zdarzyło się przepchnąć ok.1.5TB w dwa dni(Vectra 150Mbit/s) i nikt mi nie wydzwaniał z pretensjami.
  • #79
    tplewa
    Poziom 38  
    KOCUREK1970 napisał:

    Jeśli będą nieuczciwi to zabrać im nawet koszulę z grzbietu i wywalić na bruk - złodzieja nie będzie mi żal (ale zabrać mu WSZYSTKO), zapanuje taki strach przed utratą majątku i głodem rodziny, że żaden łapy po nie swoje nie wyciągnie.


    Jak u Kima czy jak za Stalina ?

    A co zrobisz jak ktoś wykorzysta to przeciwko tobie mimo że nic nie ukradłeś (mało takich przypadków) ?

    KOCUREK1970 napisał:

    Tu idzie o skończenie coraz większego dyktatu i hegemonii korporacji a nie blokowanie rozwoju - czy to co zrobił Intel, Apple to rozwój, czy tylko chciwość.
    Uczciwy zysk mogę zaakceptować - jeśli ktoś mnie w taki sposób okrada (bo dla mnie kupno towaru nic nie wartego za ciężkie pieniądze jest złodziejstwem), to jestem za każdym prawem, które się każdemu korpo tak działającemu dobierze do pleców.


    A czy ktoś cię zmusza do kupowania ? Ja przykładowo od lat nie mam TV - nie muszę się martwić że się zepsuje :)

    Nie musisz mieć kompa... Kup sobie licencje od ARM na rdzeń - zrób sobie procka i na nim komputerek. Odpalisz pod Linuxem i do wielu zastosowań styknie ;)

    BTW co nazywasz uczciwym zyskiem ? Jak ty chcesz to oceniać co jest uczciwe, a co nie. Nie mając zapewne pojęcia ile niektóre sprawy zajmują czasu i pieniędzy bo trzeba opłacić specjalistów z najwyższej półki...

    pawelr98 napisał:

    Najlepszym przykładem jest rynek telekomunikacyjny w USA. Jeden dostawca włada okolicą, doi grubą kasę za marne łącza a użytkownicy nic nie mogą zrobić. Tyczy się to głównie przedmieść i mniejszych miejscowości gdzie nie opłaca się inwestować.


    Wyobraź sobie że w Polsce też tak było ;) był taki sobie operator TPSA (teraz to się Orange nazywa) :) i nie było to w realiach kapitalizmu tylko PRL-u :) Jak byś wiedział ile kosztowała zamiejscowa do BBS-a mając modem 300bps :) oj to byś płakał :)
    Nie wspominając o tym że telefon to był luksus :)

    BTW te 150Mbps to masz wiesz takie współdzielone. Zakładam że masz DOCSIS 3.0 - zobacz ile kanałów można połączyć i jakie one pasmo zapewniają w downstream i upstram. Pomyśl czy starczyło by to na wszystkich klientów którzy są podpięci do CMTS-a (jakiś Cisco UBR 10k) na którym ty siedzisz. Masz w sumie to szczęście że nie upchali ci na CMTS-e za dużo osób i tyle :)

    Tak co by nie było w Warszawie w wielu miejscach nie masz kanalizacji, a napowietrzna sieć energetyczna wygląda jak w bangladeszu ;) strach się bać. A ty o internecie mówisz :) W Warszawie na Ursusie w firmie mam podobnie z internetem (kiepska radiówka) :)

    Jak chcesz poznać realia to zadzwoń do jakiejś firmy mającej sieć szkieletowa w PL (np. Exatel) lub węzeł do takich sieci i zapytaj ile koszuje sytetryczne łącze 150Mbps - to się przewrócisz :) - a od takich firm bierze też Vectra ;)

    Jednym słowem kiepski przykład :)
  • #80
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    mar_uda napisał:
    To niech teraz jakiś polityk powie, że obniży podatki, ale zabierze 500+. Na taczkach go wywiozą.

    Niższe podatki to wyższe wpływy do budżetu, bo ludziom więcej kasy na wydawanie zostaje - będzie i na 500+ i na 1000+.
    tplewa napisał:
    Jak u Kima czy jak za Stalina ?

    Jak w cywilizowanym kraju.
    tplewa napisał:
    A co zrobisz jak ktoś wykorzysta to przeciwko tobie mimo że nic nie ukradłeś (mało takich przypadków) ?

    Powiem, że to nie była moja ręka.
    tplewa napisał:
    A czy ktoś cię zmusza do kupowania ?

    A co z tymi, którzy kupić muszą?
    tplewa napisał:
    Ja przykładowo od lat nie mam TV - nie muszę się martwić że się zepsuje

    Ale to innych sprzętów w domu też nie masz?
    tplewa napisał:
    Odpalisz pod Linuxem i do wielu zastosowań styknie

    Ale dlaczego mam wybrać Linuxa?
    Skoro coś kupuję, to JA i tylko JA będę decydował do czego, na czym i z czym to wykorzystam.
    tplewa napisał:
    co nazywasz uczciwym zyskiem ?

    Kiedy za wydane przeze mnie pieniądze otrzymam w końcu to za co zapłaciłem.
    tplewa napisał:
    Nie mając zapewne pojęcia ile niektóre sprawy zajmują czasu i pieniędzy bo trzeba opłacić specjalistów z najwyższej półki...

    A uświadom mnie, kto za to sumarycznie płaci?
  • #81
    tplewa
    Poziom 38  
    Masz rację sumarycznie płaci klient, niestety takie to brutalne. Każdy by chciał w cholerę zarabiać i za wszytko mało płacić - a to jak widać nie realne bo jedno z drugim powiązane.

    Natomiast co to znaczy musi mieć komputer ? Teraz w PL żyje wiele rodzin które nie mogą nawet pomyśleć o zakupie takiego sprzętu...

    Jak wspomniałem nikt nikogo nie zmusza do kupowania - to jest dobrowolny wybór czy coś kupujesz czy nie. Sorry bez TV/Komputera/Tabletu/Smartfona/Pralki/Samochodu można żyć - z braku czegoś takiego się nie umiera. To nie są przedmioty najwyższej potrzeby tylko raczej dobra luksusowe.

    Jak wspomniałem w tym kraju ludzie mają czasem gorsze problemy niż problem jaki komputer/samochód/tv kupić...

    Przykładowo ja nie mam TV (telewizja ogłupia do tego to strata czasu) z telefonów mam starego Samsunga Solida i Xiaomi Redmi Note 3. Najlepszy komputer jaki mam to i3... Mimo że komputera używam profesjonalnie do pracy. No ale jak chce się nowe gierki odpalać to płacz że tam intel zły bo trzeba coś nowego kupić :) Natomiast zakup Apple to zapewne do lansu... mimo że używam Apple gdzieś od 1999r to obecnego sprzętu nie kupię - zrobili z tego zabawki do lansowania się w knajpie przy kawce.

    No i nie jest to że mnie nie stać. Po ptostu nie potrzebuję lepszego. Nie powiem że nie kupuję bo przykładowo córka wiadomo jak to dzieci chce mieć coś fajniejszego to ma wypasionego gammingowego MSI GT72VR z I7/GTX-1060 itd. nowego iPhone, nowego Apple Watch itd.
    Ale to że tak robię to są tylko moje osobiste wybory. Nikt mnie do tego nie zmusza.
    To jest tylko moja decyzja - a nie to że coś muszę mieć.

    Nie podoba ci się Linux - napisz swój system. Albo zatrudnij osoby aby ci taki napisały. Nie podobają ci się procesory Intela zaprojektuj swój lub zleć komuś projekt. A jak już będziesz miał i system i procesor to sprzedaj to tanio innym :)
  • #82
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    tplewa napisał:
    Każdy by chciał w cholerę zarabiać i za wszytko mało płacić - a to jak widać nie realne bo jedno z drugim powiązane.

    Ale w drugą stronę działa - płacisz drogo za sprzęt, który nie jest tej ceny wart przy takich zarobkach - przecież mój tv kosztował 4 lata temu moje 2 miesięczne pobory i to w całości przeznaczone na tv - to mało?
    Przecież padały tu argumenty, że kup sprzęt za 2,3 krotność twojej pensji do dostaniesz jakość - wydałem, gdzie ta jakość jest?
    tplewa napisał:
    Teraz w PL żyje wiele rodzin które nie mogą nawet pomyśleć o zakupie takiego sprzętu...

    Ale na zakup smartfonów mają kilka tysięcy zł - no proszę Cię!
    Mogą kupić używany - w czym problem (jeden z Kolegów tu nawet taki sprzęt używany kupował - lodówka czy co to tam było).
    tplewa napisał:
    Jak wspomniałem nikt nikogo nie zmusza do kupowania

    Pod warunkiem, że sobie to sam wyprodukujesz,
    tplewa napisał:
    to jest dobrowolny wybór czy coś kupujesz czy nie.

    Wybór może i dobrowolny, tylko w czym wybierać, skoro u wszystkich jest taka sama jakość.
    tplewa napisał:
    To jest tylko moja decyzja - a nie to że coś muszę mieć.

    tplewa napisał:
    Nie powiem że nie kupuję bo przykładowo córka wiadomo jak to dzieci chce mieć coś fajniejszego to ma

    tplewa napisał:
    Nie podoba ci się Linux - napisz swój system. Albo zatrudnij osoby aby ci taki napisały. Nie podobają ci się procesory Intela zaprojektuj swój lub zleć komuś projekt. A jak już będziesz miał i system i procesor to sprzedaj to tanio innym

    Nie obraz się - ale to gadanie małego Jasia.
    Piekarnię też mam sobie postawić bo mam ochotę na bułkę?
  • #83
    tplewa
    Poziom 38  
    Nie nie gadasz do małego Jasia ;) Sam się zachowujesz trochę jak mały Jasiu który musi coś mieć.

    Podałem ci rozwiazanie Linux za darmo - źle... no dobra może FreeBSD ? Może inny system. Albo masz Windows 10 na niektóre ARM-y za free ? Ale nie musi być intel lub Apple...

    No więc jak się wszelkie alternatywy nie podobają lub z jakiś tam powodów uważa się że to za drogo lub robią je pomioty szatana ;) to pozostaje zrobić coś swojego...

    Co do telewizora no to już mówiłem nie potrzebuję osobiście i nie mam z tym sprzętem problemu. Jak bym potrzebował i by padł to bym sobie naprawił (akurat kupę lat prowadziłem serwis RTV)... A na obecną chwilę nawet 10zł bym za telewizor nie wydał, a co dopiero dwie pensje. No i przykro mi że się zepsuł, co ja na to poradzę. Zresztą cena nie zawsze = jakość ale to inna sprawa (dla mnie przy zakupach cena to tylko jeden z czynników) ;) Natomiast sprzęt jest za zwyczaj tyle warty ile jest ktoś w stanie za niego zapłacić ;)

    Wracając do komputerów i wstrętnego Intela oraz Apple ;)

    Dalej nie wiem co z tą jakością nie tak. Piszę teraz na MacBook Pro z 2007 roku - działa (C2D z 4GB RAM) bateria tylko padnięta:

    Prawo do naprawy. Uda się?

    Do tego nie wiem o jakich zarobkach mówisz - nie wiem ile zarabiasz i nie wnikam. Zapewne są osoby które mniej zarabiają lub więcej. Dla mnie zakup komputera to nie jest jakiś tam straszny wydatek... Natomiast co do wielokrotności mojej pensji to takiego komputera po prostu nie potrzebuję - nie wiem co bym z nim robił :) Jak wspomniałem kupiłem jakiś czas temu córce laptopa i też nie mam na co marudzić:

    Cytat:

    MSI GT72VR 7RD

    i7-7700HQ 2.8/3.8GHz
    16GB RAM DDR4 2400MHz
    NVIDIA GeForce GTX 1060 6GB GDDR5
    17.3" FullHD 120Hz (G-SYNC)
    SSD 240GB m. 2 PCIe x4 NVMe (Patriot HellFire MLC)
    HDD 1TB 7200rpm
    Nagrywarka Blu-Ray
    Klawiatura/Mysz SteelSeries


    Wyszło jakieś niecałe 8k zł z dodatkową gwarancją MSI i w tej kasie IMHO jest ok. Kumpel ma starszą wersję już trochę czasu i nic mu się nie psuje - dlatego akurat ten model kupiłem :)

    Prawo do naprawy. Uda się?

    Do tego uwierz mi mówiąc o biednych rodzinach nie mówię o takich co sobie smartfona kupują. Zapewne są takie też - ale to ich wybór jak wolą smartfona i tynk wpierniczać (takich jakoś też mi nie szkoda jak tobie złodziei).

    To że coś pada można w sporej mierze jak zostało wspomniane podziękować UE i wszelkiej maści ekologa i innym tego typu (cenzura) usiłującym zmienić coś na czym się nie znają. Natomiast co do cen/zarobków to też jak wspomniałem można podziękować wyborcą oraz partią ;) Zerknij ile VAT-u zapłaciłeś za ten TV i ile co miesiąc oddajesz w kosztach pracy (jak przy pensji minimalnej co miesiąc walony już jesteś na 1002,81zł) ;)
  • #84
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    tplewa napisał:
    Sam się zachowujesz trochę jak mały Jasiu który musi coś mieć.

    Ale to co mam nie jest za darmo!
    Zapłaciłem za to i to wcale nie mało.
    tplewa napisał:
    Natomiast sprzęt jest za zwyczaj tyle warty ile jest ktoś w stanie za niego zapłacić

    Sprzęt jest tyle wart, ile wynosi jego CENA podana przez producenta - gdyby to o czym piszesz miało działać ze strony klienta, nie dałbym za nowy tv więcej niż 200 zł - 200 zł jest dla mnie obecnie wart tv z 2017 r (cena adekwatna do jego jakości).

    Co do tego foto z faktury, to mam lepsze (przeczytaj dopisek gościa niżej), bo jest to idealne odniesienie do dzisiejszej jakości:

    Prawo do naprawy. Uda się?

    tplewa napisał:
    Dalej nie wiem co z tą jakością nie tak. Piszę teraz na MacBook Pro z 2007 roku - działa

    Co Ty porównujesz - okres 10 lat w jakości?
    Kiedyś to i może ona była, ale teraz...
    Też "jadę" na starym C2D, 8 GB ram i dysku 500 Gb bo nic innego do moich zastosowań nie potrzebuję.
    Jednak i na wszystko kiedyś przyjdzie kres i po prostu starym sprzętem już nic nie zrobisz, więc i tak będziesz musiał kiedyś kupić coś innego.
    Przecież mamy się rozwijać a nie zwijać, mamy kupować i konsumować, konsumować - Ty i ja nie konsumujemy, więc jesteśmy szkodnikami i nie przykładamy się do rozwoju naszej pięknej i bogatej ojczyzny, by nadal rosła w siłę i bogactwo :) .
    Tylko dlaczego na moim konsumowaniu zyskuje tylko korpo i państwo - kasę zabrali i nic w zamian.
  • #85
    tplewa
    Poziom 38  
    Ale już mówiłem cena nie jest zawsze wyznacznikiem jakości. Jak w Apple płacisz w cholerę za markę i tyle. To samo w Mercedesie - którego bym nigdy nie kupił :) Nie wiem co ludzie w tych Mercedesach widzą - chyba to samo co w Apple ;)

    Foto faktury dałem aby było wiadome o jakim modelu itd. konkretnie mówię - ja w tym wypadku nie marudzę że zły. Jak wspomniałem za tą kasę ok. Jest gruby i ma ogromne chłodzenie - więc praktycznie w grach jest zimy. Przełoży się to na większą żywotność itd. do tego karta graficzna (to co lubi padać) wymienna itd. Gwarancja na 3 lata - jak się skończy możliwe że poleci na Alledrogo ;)

    Tak samo wspomniałem że obecnych modeli Apple bym nie kupił, ale nie z tego względu co myślisz - tylko z tego że zrobili z tego zabawki do lansowania się w knajpie przeglądając FB (bo do niczego się nie nadają). Laptopa z toną przejściówek itd. to ja miałem w 1999r :) Nie mówiąc że w cenie Apple za 15k zł, można mieć takiego MSI wyjechanego w kosmos że zjada to Apple :)

    Do tego nie wiem dlaczego ciągle odnosisz coś do zarobków. Ludzie w PL różnie zarabiają i trudno to odnosić do czegokolwiek. Natomiast coś kupując trzeba się zastanawiać czy faktycznie przy danych zarobkach coś takiego kupować. Z drugiej strony jak się uważa że się mało zarabia to trzeba to zmienić. Ja dlatego zrezygnowałem z prowadzenia serwisu i nie mam mocnych związków emocjonalnych z firmami itp. Nie podoba mi się coś robię coś innego...
  • #86
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    tplewa napisał:
    Ale już mówiłem cena nie jest zawsze wyznacznikiem jakości.

    Więc co jest wyznacznikiem tej jakości - oświeć mnie?
    Zapewnienie producenta, reklama czy słowa sąsiada, który to kupił i jest zadowolony - komu wierzyć?
    Do kogo mieć pretensje kiedy się to zepsuje - do producenta, do reklamy czy sąsiada, że któregoś z nich posłuchałem?
    tplewa napisał:
    Do tego nie wiem dlaczego ciągle odnosisz coś do zarobków.

    A co powoduje, że mnie na coś stać lub nie - dochody-zarobki.
    tplewa napisał:
    Natomiast coś kupując trzeba się zastanawiać czy faktycznie przy danych zarobkach coś takiego kupować.

    Powtarzam - kupiłem droższe bo miało być lepsze - a było?
    Kupiłem drożej bo mnie nie stać na tanie rzeczy.
    Skoro sprzęt drogi ma taką samą jakość jak sprzęt tani - to wytłumacz mi dlaczego ludzie szczególnie w PL kupują sprzęt tańszy? Może dlatego, że ten droższy nie jest wart swojej ceny i zepsuje się jak ten tańszy?
    Więc gdzie tu teza, że ludzie wolą kupić sprzęt tańszy, więc taki jest produkowany.
    Kupują tańszy, bo droższy nie oferuje lepszej jakości - taka jest prawda.
    Niech producent wyprodukuje tv za 2500 zł z 5 lat gwarancją, którzy wytrzyma 10 lat - zrobi taki tv i konkurencja może się pakować.
    I proszę mi tu nie pisać, że za 2500 się nie da zrobić takiego tv.
    Tylko wtedy i ten producent tego tv też będzie się pakował - przez 10 lat nie zarobi kolejnej kasy z klienta.
    Kiedyś za podobne pieniądze robiło się sprzęt "pancerny", który dało się naprawić.
    Dziś firma żyje z tego ile sprzeda towaru, a nie jak dobry towar zrobi - zysk panie się dziś tylko liczy, zysk.
  • #87
    tplewa
    Poziom 38  
    Ale mówiac o zarobkach starasz się to uogólniać. Natomiast jak wspomniałem w PL są osoby które maja znacznie gorzej i są zapewne osoby które maja lepiej (i nie mówię tutaj o prezesach kolesiach królika). To jest bardzo względne.

    Zasada że biednych nie stać na tanie rzeczy jest bardzo dobra. Ja często tutaj o tym piszę w dziale "co kupić" odnośnie sprzętu lutowniczego/pomiarowego itd. - a ludzie mają to i tak w nosie ;)

    Jednak to co piszę cena nie zawsze jest wyznacznikiem jakości. Powiedz mi czy sprzedawane cudowne garnki na różnych prezentacjach są warte ceny ;) W innych płacisz za markę itd. Poza ceną trzeba brać jeszcze inne czynniki i tyle :)

    Z psuciem się sprzętu jest różnie raz się ma pecha innym razem kupisz bo ten model tak ma. Jak prowadziłem serwis i były kineskopowe TV też niektóre miały wady konstrukcyjne i jak przychodził dany model to wiadomo było co jest padnięte.

    Zresztą w przypadku TV płacąc więcej płacisz za przekątną, typ matrycy i jej rozdzielczość i resztę za dodatkowe bajery oraz ileś tam za logo. Natomiast im więcej tych bajerów w TV chcesz tym większa szansa że coś padnie i tyle :)

    Kolejna sprawa to co wspomniałem ludzie chcą sprzęt coraz mniejszy z większą ilością bajerów i jest co jest (to dotyczy też TV).

    Myślisz że jak bym olał nowe matryce zrobił tv bez bajerów typu smart tv itd. W dużej obudowie aby zapewnić odprowadzanie ciepła co by się to nie "gotowało".

    Ot otworzył produkcję na kineskopach z łatwa do naprawy elektroniką - to ktoś to kupi ?

    Nie nikt nie kupi bo każdy chce bajer no i ma te bajery niestety taki koszt tego ;) Kolejna sprawa nikt o zdrowych zmysłach przy stosowaniu lutowanie bezołowiowego nie da ci 5 lat gwarancji - ale za to mówione już było podziękujmy UE. Producent nie ma wyjścia musi takie lutowanie stosować...

    Jak coś to mam w piwnicy gdzieś Neptuna 505 z nówką kineskopem. Mogę go odrestaurować - spokojnie połazi po tym z 10 lat. Chcesz może kupić ?

    To jest to co ktoś tutaj napisał, ludzie przez swój chory konsumpcjonizm sami na siebie bicz kręcą - a potem wszędzie szukają winnych i spisków nie patrząc na siebie.

    -----
    Dobra mi się skończył soft kompilować... działać działa - pora spadać choć trochę pospać. Starczy tyle godzin pracy... zresztą to chyba już sześciu króli ;)
  • #88
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    tplewa napisał:
    Ale mówiac o zarobkach starasz się to uogólniać. Natomiast jak wspomniałem w PL są osoby które maja znacznie gorzej i są zapewne osoby które maja lepiej (i nie mówię tutaj o prezesach kolesiach królika). To jest bardzo względne.

    Uogólnia to GUS - im zawsze średnia 5 tys zl wychodzi i nie wspominają, że to wyniki względne.
    tplewa napisał:
    Zasada że biednych nie stać na tanie rzeczy jest bardzo dobra. Ja często tutaj o tym piszę w dziale "co kupić" odnośnie sprzętu lutowniczego/pomiarowego itd. - a ludzie mają to i tak w nosie

    Mądry skorzysta a głupiego i tak nie przekonasz.
    Tylko tu cały czas mowa o drogim sprzęcie który uległ awarii ledwo po gwarancji i zasadności zakupu takiego sprzętu!
    tplewa napisał:
    Jednak to co piszę cena nie zawsze jest wyznacznikiem jakości. Powiedz mi czy sprzedawane cudowne garnki na różnych prezentacjach są warte ceny W innych płacisz za markę itd. Poza ceną trzeba brać jeszcze inne czynniki i tyle

    Nie wiem co z tymi garnkami, mnie nigdy takiego nie sprzedali - może dlatego, że mi cudowny garnek nie jest potrzebny a taki zwykły metalowy :) .
    Ale jakie inne czynniki brać pod uwagę - jak u wszystkich producentów taka sama (najczęściej nędzna) jakość?
    tplewa napisał:
    Z psuciem się sprzętu jest różnie raz się ma pecha innym razem kupisz bo ten model tak ma.

    Co innego pech a co innego świadome i celowe robienie z klienta balona i frajera.
    tplewa napisał:
    Myślisz że jak bym olał nowe matryce z podświetleniami które padają bo taki ich urok... bez bajerów typu smart tv itd. Ot otworzył produkcję na kineskopach z łatwa do naprawy elektroniką - to ktoś to kupi ? Nie nikt nie kupi bo każdy chce bajer

    Po co mi bajer w zepsutym tv.
    Bajer mi zbędny, chcę działający tv!
    tplewa napisał:
    Jak coś to mam w piwnicy gdzieś Neptuna 505 z nówką kineskopem. Mogę go odrestaurować - spokojnie połazi po tym z 10 lat. Chcesz może kupić ?

    Nie, dziękuję - przeprosiłem naszego 15 letniego Philipsa CRT 25 cali, wytargałem go z garażu, ścierka, plak i działa jak nówka - też innego płaskiego tv już nie kupię, jak ten CRT zdechnie to zrezygnujemy całkowicie z telewizji (decyzja już zapadła).
    Wystarczy nam net i telefon.

    Ale może dość tego - bo się tylko słownie przepychamy :) .
    Nie neguję sensu produkcji każdego rodzaju sprzętu w różnych cenach dla danego "gatunku finansowego" klienta - neguję tylko co za dane pieniądze otrzymujemy, a właściwie co nam za te pieniądze zabrano.
    I zrobiono to celowo i świadomie.
    Kto powiedział, że dobry jakościowo sprzęt, towar musi kosztować krocie - powiedzieli to producenci i nikt tego nie zweryfikował.
    Państwo tego nie sprawdzi, bo samo łapy na 23% vat trzyma - im wyższa cena tym wyższy vat, ale czy ja za wyższy vat mam lepszy towar - NIE.
    Zarobiła korpo, zarobiło państwo - tylko dlaczego ja kupujący tylko na tym tracę.
  • #89
    mar_uda
    Poziom 22  
    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    No tak - jak się nie ma żadnych merytorycznych argumentów, to najlepiej przypiąć adwersarzowi jakąś polityczną łatkę (zresztą zupełnie błędną).
    Argumentów przytoczyłem tu na hektary - po prostu nie widzę sensu dalej z Tobą tego tłuc.
    Ja swoje, Ty swoje, Ty na moje, ja na Twoje.
    I to nie polityczna łatka, tylko Twój sposób myślenia mnie utwierdził, że masz takie poglądy.
    Ciekawe gdzie te hektary merytorycznych argumentów? Bo w jednym poście pisze kolega, że problem utylizacji zużytej lodówki spoczywa na konsumencie, kiedy wskazuje, że to nieprawda, okazuje się, że jednak można oddać zużyty sprzęt do sklepu, o ile nie kupiło się w internecie, a kiedy i tą tezę obalam, to twierdzi kolega, że jednak "do internetu" też można oddać, ale to kosztuje. No bardzo odkrywcze! I takie to są argumenty.
    A kiedy już i takich zabrakło, to pojawił się polityczny przytyk. I taka jest z kolegą dyskusja. Skoro popieram jakiś pogląd prezentowany przez Korwina, to jestem korwinistą. Popieram też wycinkę drzew bez durnych pozwoleń na prywatnym terenie, więc jestem też pisowcem. Co gorsza uważam, że 500+ powinno być zlikwidowane i zastąpione ulgą podatkową, więc jestem też za Nowoczesną. Chociaż tą samą tezę stawiał z mównicy sejmowej jeden z posłów Kukiza, więc jestem też za Kukizem jakby. Ojejku, ojejku, to na kogo ja zagłosuję? Może skreślę wszystkich, bo taki mam świetny wybór, że aż trudno zdecydować?

    KOCUREK1970 napisał:
    To co się obecnie dzieje utwierdza mnie w przekonaniu, że jest potrzeba i konieczność wzięcia korpo krótko za mordę - nie podoba się zwijaj biznes z Europy.
    Nie lubię, kiedy się mnie okrada w białych rękawiczkach i po zabraniu mojej kasy wypina się jeszcze na mnie.
    Tak, tak. Wielu jest takich, którzy czekają na to, że "przyjdzie Edek i weźmie za pysk". Zachciało nam się demokracji i wolnego rynku, ale nie potrafimy z niego korzystać (bo jest więcej produktów o różnej jakości do wyboru i trzeba - o zgrozo - wybierać), więc lepiej wróćmy do PRL, bo tam wszystko było prostsze, a towary lepszej jakości. To ja już wiem, czyim wyborcą jest kolega KOCUREK1970, ale podaruję sobie tego typu wycieczki.

    KOCUREK1970 napisał:
    Popatrz na FritzBoxa - niemiecka firma, niemiecki producent który chyba jako jedyny produkuje routery w EUROPIE i daje na nie 5 lat gwarancji.
    Więc można zrobić dobry sprzęt za rozsądne pieniądze.
    No to jednak można kupić dobry sprzęt za rozsądne pieniądze czy nie można? W jednym zdaniu pisze kolega o strasznych korporacjach, które nas ciągle oszukują, a już w drugim, że jednak są i takie firmy, które tego nie robią. I to na tym samym rynku. I bez dodatkowych regulacji. I te firmy też mają się całkiem dobrze. To jak to w końcu jest?

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Wydawać pieniądze trzeba mądrze. A niektórzy kupują chłam i żądają jakości, jak w Ferrari i żywotności, jak w Kamazie.
    Czyli ja moje 4 tys zł wydałem głupio i na sprzęt nędznej jakości...
    No przykro mi bardzo, ale na to wychodzi.
    Każdy popełnia błędy, ale obarczaniem winą za swoje błędy innych jest dziecinadą. Na rynku rządzi pieniądz. Można kupić dobry sprzęt, można też kupić chłam. Zależy ile pieniędzy się wyda i ile czasu poświęci na poszukiwania. Ostatnio zepsuła mi się lampa ledowa, którą kupiłem za grosze na znanym serwisie aukcyjnym, ale nie obarczam za to winą wszystkich dookoła. Kupiłem tanio i bez większego rozeznania, to moja wina. Mam nauczkę i już więcej nie kupię nic tego producenta bez należytego zastanowienia. I nie są mi potrzebne do tego regulacje, które podniosą tylko cenę, a i tak niczego nie poprawią. Wiedza kosztuje.

    Dzięki takim regulacjom tradycyjne żarówki miały odejść do lamusa. I nadal są dostępne jako "żarówki do zastosowań specjalnych". Droższe i jeszcze bardziej awaryjne, niż bywały wcześniej. I tyle są warte takie regulacje. Ludzi (przynajmniej tych mądrzejszych) można przekonać merytorycznymi argumentami, a nie bezsensownymi nakazami.

    Dodano po 15 [minuty]:

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    To niech teraz jakiś polityk powie, że obniży podatki, ale zabierze 500+. Na taczkach go wywiozą.
    Niższe podatki to wyższe wpływy do budżetu, bo ludziom więcej kasy na wydawanie zostaje - będzie i na 500+ i na 1000+.
    To dlaczego nie obniżają podatków? Najlepiej do zera - wtedy będą największe wpływy. :) Ale niektórzy najwyraźniej wolą oddawać dużo w podatkach, żeby państwo wszystkiego pilnowało za nich. Bo tak jest wygodniej. Tylko po dobierać do tego jakąś ideologię?
    P.S. Ściągalność podatków jest krzywą Gaussa (albo Laffera - w zależności od tego, co kto chce pokazać) i nie jest to nic odkrywczego, ale to też nie jest temat tego wątku.
  • #90
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    mar_uda napisał:
    Ciekawe gdzie te hektary merytorycznych argumentów? Bo w jednym poście pisze kolega, że problem utylizacji zużytej lodówki spoczywa na konsumencie, kiedy wskazuje, że to nieprawda, okazuje się, że jednak można oddać zużyty sprzęt do sklepu, o ile nie kupiło się w internecie, a kiedy i tą tezę obalam, to twierdzi kolega, że jednak "do internetu" też można oddać, ale to kosztuje. No bardzo odkrywcze! I takie to są argumenty.

    Argument mój był i jest taki, że mnie na taką ekologią nie stać - i nie pouczaj mnie co jest właściwe a co nie. Nie Ty za mnie płacisz!
    mar_uda napisał:
    Tak, tak. Wielu jest takich, którzy czekają na to, że "przyjdzie Edek i weźmie za pysk". Zachciało nam się demokracji i wolnego rynku, ale nie potrafimy z niego korzystać (bo jest więcej produktów o różnej jakości do wyboru i trzeba - o zgrozo - wybierać), więc lepiej wróćmy do PRL, bo tam wszystko było prostsze, a towary lepszej jakości.

    To ja płacę, to ja decyduję komu i na co wydam moje pieniądze - ale nie pozwolę się za to okradać jak frajer.
    Wolny rynek miał spowodować poprawienie jakości usług i towarów i poprawił - nie, rozpasał tylko bandytyzm w korporacjach.
    mar_uda napisał:
    To ja już wiem, czyim wyborcą jest kolega KOCUREK1970, ale podaruję sobie tego typu wycieczki.

    Ależ możesz to śmiało napisać - zobaczymy czy trafisz?
    mar_uda napisał:
    No to jednak można kupić dobry sprzęt za rozsądne pieniądze czy nie można? W jednym zdaniu pisze kolega o strasznych korporacjach, które nas ciągle oszukują, a już w drugim, że jednak są i takie firmy, które tego nie robią. I to na tym samym rynku. I bez dodatkowych regulacji. I te firmy też mają się całkiem dobrze. To jak to w końcu jest?

    Czy FritzBox ma choć jedną fabrykę w Polsce - a to co robią to jest ICH własny WYBÓR i nikt ich do tego PRZYMUSZAĆ nie musiał - rozumiesz różnicę miedzy nimi a np. Samsungiem, który ma fabryki w Polsce i nikt ich tutaj nie kontroluje.
    Pamiętasz Daewoo w Polsce - wydrenowali frajerów (przy udziale polskich władz) i poszli sobie w świat - bo nikt nie miał nad nimi kontroli.
    mar_uda napisał:
    Każdy popełnia błędy, ale obarczaniem winą za swoje błędy innych jest dziecinadą. Na rynku rządzi pieniądz. Można kupić dobry sprzęt, można też kupić chłam. Zależy ile pieniędzy się wyda i ile czasu poświęci na poszukiwania. Ostatnio zepsuła mi się lampa ledowa, którą kupiłem za grosze na znanym serwisie aukcyjnym, ale nie obarczam za to winą wszystkich dookoła. Kupiłem tanio i bez większego rozeznania, to moja wina. Mam nauczkę i już więcej nie kupię nic tego producenta bez należytego zastanowienia. I nie są mi potrzebne do tego regulacje, które podniosą tylko cenę, a i tak niczego nie poprawią. Wiedza kosztuje.

    Wydałem 4 tys zł na nowy tv, wydałem to świadomie i po poszukiwaniach, nie opowiadaj mi bzdur, tylko podaj konkretny przykład co jeszcze mogłem zrobić?
    Kupiłem drogo, gdzie jest w tym MOJA wina?
    Kupiłem drogo bo miało być trwalsze - czy 4 tys zł za 4 lata do mało? - nie plułbym się, gdyby ten tv wytrzymał mi 10 lat i dopiero po tym okresie się zepsuł.
    Ale 4 tys zł za 4 lata - dla mnie to bandytyzm, zwłaszcza przy takiej samej długości gwarancji jak w tv za tysiaka.
    Wyższa cena nie spowodowała lepszej jakości - bo nikt nad tym nie panuje i nie kontroluje tego, firma robi co i jak chce.
    mar_uda napisał:
    tyle są warte takie regulacje. Ludzi (przynajmniej tych mądrzejszych) można przekonać merytorycznymi argumentami, a nie bezsensownymi nakazami.

    Kiedy były regulacje i zasady, żarówka świeciła ponad 3 tys godzin - kto skrócił jej żywotność i dlaczego? Klienci, bo chcieli kupować żarówki co 3 mc?
    Nie ma żadnych zasad i reguł, nikt nikogo nie kontroluje i nie sprawdza i mamy to co jest. Kiedy były nakazy uznano, że one ograniczają rozwój - i do czego doprowadziło ich zniesienie, do rozwoju czy tylko dojenia frajerów?
    mar_uda napisał:
    To dlaczego nie obniżają podatków? Najlepiej do zera - wtedy będą największe wpływy.

    Rumunia obniżyła podatki i to znacznie - zbankrutowali?
    Kiedyś w Polsce obniżono 2 lata z rzędu ceny benzyny (vat i akcyzę) na wakacje i zamiast strat budżet zanotował rekordowe zyski - nie trzeba obniżać podatków do zera bo każdy rozumie sens i potrzebę ich istnienia.
    Tylko co innego niskie podatki i korzyści z tego płynące dla mnie, a co innego okradanie mnie na 50% miesięcznie w podatkach przez państwo i wmawianie mi, że mam sobie radzić sam.