Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Praca Inżynier Elektronik
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prawo do naprawy. Uda się?

retrofood 05 Sty 2018 17:02 8355 300
  • #1 05 Sty 2018 17:02
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    Jak poinformowały nas źródła w Komisji Europejskiej, trwają intensywne prace nad tzw. prawem do naprawy. Jego wprowadzenie może być kwestią najbliższych dwóch lat.
    W lipcu, w specjalnej rezolucji, do podjęcia działań w tej sprawie wezwał Komisję Parlament Europejski. Ale już wtedy w KE planowano regulacje, które nie spodobają się producentom.
    O co chodzi w prawie do naprawy?

    Każdy z nas nieraz zetknął się z sytuacją, gdy naprawa zepsutego sprzętu okazywała się mniej opłacalna niż zakup nowego. Konsumenci już dawno zorientowali się, że produkty są programowane, by zepsuć się po kilku latach. Nazywa się to planowanym postarzaniem produktu. Zatem paradoksalnie wraz z postępem technologicznym produkty psują się coraz częściej. Koncerny chcą, byśmy ciągle kupowali nowy sprzęt, bo tylko tak gwarantujemy im ciągłość zysków. Co więcej, na wszelkie możliwe sposoby utrudnia się naprawę zepsutych produktów.
    - Nie może być tak, że jesteśmy zmuszani do rezygnacji z użytkowania jakichś przedmiotów tylko dlatego, że zepsuła się ich drugorzędna część, a nie ma jak jej wymienić lub naprawić. To musi być wyeliminowane. Doskonałym przykładem są tutaj urządzenia elektryczne i elektroniczne, które coraz częściej są "nierozkładalne", więc nie można ich naprawić - mówi Interii europoseł PO Adam Szejnfeld, który zajmuje się tą sprawą w ramach Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów PE.

    Założeniem prawa do naprawy jest, byśmy mogli zepsuty telefon tanio naprawić u miejscowej złotej rączki, a nie jedynie w autoryzowanym serwisie (który koniec końców zasugeruje kupno nowej komórki).
    Producenci będą również musieli informować klientów o oczekiwanej żywotności produktu. Niewykluczone, że powstanie system umożliwiający wykrywanie planowanego postarzania.

    Jak nam przekazano, w ramach Eurodesignu powstaną regulacje dotyczące m.in. komputerów domowych, telewizorów, pralek i zmywarek.

    ...
    Możemy być pewni, że producenci będą próbowali storpedować te pomysły.
    Tak właśnie stało się w USA, w stanie Nebraska, gdzie Apple ostro i, póki co, skutecznie lobbował przeciwko ustawie "Fair Repair Act". Technologiczny gigant argumentował, że prawo do naprawy ujawni jego sekrety handlowe konkurencji, narazi sprzęt Apple na ataki hakerskie, a baterie będą wybuchać - ostrzeżono.

    Nie tak dawno koncern przyznał się do celowego spowalniania starszych modeli swoich telefonów. Firma zapewnia, że zrobiła to dla dobra klientów, ale na wszelki wypadek przeprosiła.

    Link

  • Praca InĹźynier Elektronik
  • #2 05 Sty 2018 17:28
    Piotr2608

    Poziom 36  

    Z moich informacji wynika iż to co podałeś najprawdopodobniej o kant d. potłuc.
    Producenci przygotowują "wyjście awaryjne" "Pan złota rączka" nic nie zrobi, nie naprawi.

    Już teraz można spotkać uszkodzenia typu Fatall Error. Wiąże się to z dokonaniem procedury serwisowej po dokonaniu naprawy. W nowych urządzeniach: pamięci Nand w TV będą parowane z procesorem, sprzęt AGD będzie wymagał podpięcia interfejsu diagnostycznego (serwisowego) aby móc dokonać procedury usunięcia błędu i przywrócić urządzenie do działania - tryb serwisowy jaki znamy przestanie istnieć. Na przykładzie zmywarki - kod błędu będzie zapisywany w pamięci procesora modułu mocy oraz w pamięci modułu obsługi.

    Za dużo jest tych "Złotych Rączek" psujących rynek.
    Kiedyś takiego problemu nie było. Był serwis autoryzowany oraz był serwis Pana Zdzisia. Nikt nikomu nie podkładał kłód pod nogi. Teraz prawie w każdym domu jest typowa "Złota Rączka".

    Nie istnieje pojęcie - POSTARZANIE PRODUKTU. Konsumenci sami zabijają własny sprzęt, nie przestrzegając instrukcji obsługi. Jak pralka ma działać min. 5-6 lat skoro po odczytaniu pamięci w ciągu 2.5 roku wykonała około 3000 prań? W odkurzaczach nikt nie wymienia filtrów a zmywarka czy pralka nie jest stosownie myta. Bajer zmywarka za 3 tyś. a najczęściej wykonywany program to ECO 30. W Żelazkach parowych stosowana jest woda kranowa zamiast demineralizowanej.

  • #3 05 Sty 2018 17:30
    CYRUS2
    Poziom 34  

    retrofood napisał:
    Założeniem prawa do naprawy jest, byśmy mogli zepsuty telefon tanio naprawić u miejscowej złotej rączki, a nie jedynie w autoryzowanym serwisie
    Myślę że bezmyślny "dziennikarzyna" zmanipulował tekst.
    A kolega to zamieszcza jako NEWS.

  • #4 05 Sty 2018 17:39
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    CYRUS2 napisał:

    A kolega to zamieszcza jako NEWS.

    To jest zabronione?

  • #5 05 Sty 2018 17:54
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Piotr2608 napisał:
    Nie istnieje pojęcie - POSTARZANIE PRODUKTU. Konsumenci sami zabijają własny sprzęt, nie przestrzegając instrukcji obsługi.

    Naprawdę ? Myslę, że bzdury kolega pisze.
    To dlaczego np. żarówki obecnie produkowane mają żywotność kilku miesięcy, podczas gdy stare "świecą" kilkadziesiąt lat ?

  • Praca InĹźynier Elektronik
  • #6 05 Sty 2018 18:08
    Tommy82
    Poziom 39  

    @retrofood
    Ale ta sama złota rączka nie będzie mogła uciąć przewodu zasilającego z czegoś tam i wymienić bo niema uprawnieni do zbierania przechowywania i rozbiórki elektro śmieci ;)

  • #7 05 Sty 2018 19:19
    mar_uda
    Poziom 16  

    To nie producenci są winni jakości sprzętu, tylko użytkownicy. Każdy chce kupować tanio, więc producenci produkują tanio. Gdyby użytkownikom zależało na sprzęcie, który można łatwo naprawić, albo który się nie psuje, to producenci nie mieliby wyjścia i właśnie taki by produkowali. Tak działa rynek.

    Dobrym przykładem jest pewna firma na "M" z branży AGD, której produkty są z nieco wyższej półki jakościowej, ale też ceny tego sprzętu nie są najniższe.

    Niestety niektóre pomysły UE wyglądają, jak zawracanie rzeki kijem. Zważywszy na aktualną sytuację w naszym kraju, równie "dobrym" pomysłem (z tej samej kategorii) byłoby przyjęcie ustawy zabraniającej ludziom chorować.

  • #8 05 Sty 2018 20:04
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    mar_uda napisał:
    Gdyby użytkownikom zależało na sprzęcie, który można łatwo naprawić, albo który się nie psuje, to producenci nie mieliby wyjścia i właśnie taki by produkowali. Tak działa rynek.

    Taaak? Argument nie z tej ziemi. Powiedz mi tylko dlaczego rury w blokach z lat pięćdziesiątych są jeszcze w całkiem niezłym stanie, a te z lat siedemdziesiątych dawno musiano wymienić. Użytkownicy zepsuli czy im nie zależało na rurach dobrej jakości?

  • #9 05 Sty 2018 20:12
    mar_uda
    Poziom 16  

    retrofood napisał:
    mar_uda napisał:
    napisał:
    Gdyby użytkownikom zależało na sprzęcie, który można łatwo naprawić, albo który się nie psuje, to producenci nie mieliby wyjścia i właśnie taki by produkowali. Tak działa rynek.
    Taaak? Argument nie z tej ziemi. Powiedz mi tylko dlaczego rury w blokach z lat pięćdziesiątych są jeszcze w całkiem niezłym stanie, a te z lat siedemdziesiątych dawno musiano wymienić. Użytkownicy zepsuli czy im nie zależało na rurach dobrej jakości?
    Argument chybiony. Po pierwsze UE, to nie gospodarka centralnie planowana, tylko (w miarę) wolny rynek, a po drugie mogę odpowiedzieć w bardzo prosty sposób - może ma to tą samą przyczynę, co fakt, że w latach 50-tych większość nowych instalacji była jeszcze miedziana, a w latach 70-tych już królowało aluminium.

  • #10 05 Sty 2018 20:21
    Pan.Kropa
    Poziom 11  

    mar_uda napisał:
    co fakt, że w latach 50-tych większość nowych instalacji była jeszcze miedziana, a w latach 70-tych już królowało aluminium.
    W latach 50-tych rury z miedzi? No No No. :shocked!:

  • #11 05 Sty 2018 20:46
    mar_uda
    Poziom 16  

    Pan.Kropa napisał:
    mar_uda napisał:
    co fakt, że w latach 50-tych większość nowych instalacji była jeszcze miedziana, a w latach 70-tych już królowało aluminium.
    W latach 50-tych rury z miedzi? No No No. :shocked!:
    Jesteśmy w dziale elektrycznym, więc w domyśle mojej wypowiedzi były oczywiście instalacje elektryczne.

  • #12 05 Sty 2018 20:48
    KOCUREK1970
    Poziom 43  

    mar_uda napisał:
    Gdyby użytkownikom zależało na sprzęcie, który można łatwo naprawić, albo który się nie psuje, to producenci nie mieliby wyjścia i właśnie taki by produkowali. Tak działa rynek.

    Nie do końca się z tym zgodzę - np. producent produkuje telefon za 1 tys zł i produkuje drugi o PODOBNYCH właściwościach, ale za 500 zł, który kupi większość ludzi?
    Kto z kupujących sprawdzi (jeśli w ogóle ma taką możliwość) czym się oba produkty różnią? Większość kupi produkt tańszy, więc producent już dostał "sygnał" jaką drogą podążać.
    Nie ma też co ukrywać, że takie postepowanie jest uzależnione od możliwości finansowych kupujących.
    mar_uda napisał:
    Niestety niektóre pomysły UE wyglądają, jak zawracanie rzeki kijem.

    Bardziej próbują naprawić to, co zniszczyli wprowadzając ROHS (chyba to się tak jakoś nazywało).

  • #13 05 Sty 2018 20:56
    Piotr2608

    Poziom 36  

    Brak adekwatnego przelicznika z dawnych lat ale...
    ... w latach 70-80 najtańszy zestaw SAT kosztował min. 2-3 pensje - dzisiaj byle tuner kupimy za 200 PLN czyli ok 1/6 minimalnego wynagrodzenia, byle TV kosztował fortunę.
    Ludzie napędzają się niepotrzebnymi gadżetami i tu pada pytanie po co? Bo sąsiad kupił to ja muszę mieć lepszy?
    Producenci utrzymując cenę na niskim poziomie doposażają wszelaki sprzęt gadżetami - efekt, ta sama cena = więcej gadżetów = niższa jakość.
    Koledzy a "cuprowane" kable stalowe czy skrętki sieciowe z aluminium? Ma to być tanie. Jak powiesz komuś 4 PLN za 1 metr - toż to za drogo, ło Panie drogo.

  • Praca InĹźynier Elektronik
  • #14 05 Sty 2018 21:02
    mar_uda
    Poziom 16  

    KOCUREK1970 napisał:
    Nie do końca się z tym zgodzę - np. producent produkuje telefon za 1 tys zł i produkuje drugi o PODOBNYCH właściwościach, ale za 500 zł, który kupi większość ludzi?
    Kto z kupujących sprawdzi (jeśli w ogóle ma taką możliwość) czym się oba produkty różnią? Większość kupi produkt tańszy, więc producent już dostał "sygnał" jaką drogą podążać.
    Nie ma też co ukrywać, że takie postepowanie jest uzależnione od możliwości finansowych kupujących.
    Ależ to dokładnie potwierdza to, co napisałem. Czy można kupić lepszy jakościowo sprzęt (np. pralkę z 10-letnią gwarancją)? Można. Tylko ona więcej kosztuje.
    Jeśli w odpowiedzi na to, że większość ludzi kupuje tańsze produkty, UE chce zabronić ich produkcji (albo sprzedaży), to ja szczerze dziękuję za taką regulację.

    Dodano po 4 [minuty]:

    KOCUREK1970 napisał:
    Bardziej próbują naprawić to, co zniszczyli wprowadzając ROHS (chyba to się tak jakoś nazywało).
    Bezsensowna regulacja zawsze rodzi konieczność tworzenia kolejnych bezsensownych regulacji. Nie wiem czy akurat ta dotycząca ROHS była bezsensowna. Przynajmniej w założeniach miała pewien sens.

  • #15 05 Sty 2018 21:06
    KOCUREK1970
    Poziom 43  

    mar_uda napisał:
    Czy można kupić lepszy jakościowo sprzęt (np. pralkę z 10-letnią gwarancją)? Można. Tylko ona więcej kosztuje.

    W takim wypadku sprzęt jakościowo jest taki sam - to ta gwarancja więcej kosztuje (sprzęt ani trochę nie jest jakościowo lepszy).
    mar_uda napisał:
    większość ludzi kupuje tańsze produkty, UE chce zabronić ich produkcji (albo sprzedaży), to ja szczerze dziękuję za taką regulację.

    To może tak - jeśli UE tego zabroni (produkcji taniochy) i sprzęt będzie lepszej jakości ale i wyższej cenie (bo to oczywiste, że to klient za to zapłaci a nie filantropijna firma), to taki towar też znajdzie klienta w myśl zasady "mnie nie stać na tanie rzeczy".
    mar_uda napisał:
    Bezsensowna regulacja zawsze rodzi konieczność tworzenia kolejnych bezsensownych regulacji. Nie wiem czy akurat ta dotycząca ROHS była bezsensowna. Przynajmniej w założeniach miała pewien sens.

    No cóż - w głowie urzędnika zawsze kiełkuje jakaś nowa myśl, a myśl najważniejsza "muszę coś wymyślić, bo wtedy jestem potrzebny" jest u takiego na pierwszym miejscu.
    Popatrz na np. NFZ - jesteś chory, ale najpierw cię sprawdzą w eWUŚ, potem tona wypełniania rubryczek a na końcu "słucham pana, co dolega".

  • #16 05 Sty 2018 21:08
    Piotr2608

    Poziom 36  

    mar_uda napisał:
    Akurat nie wiem czy ta dotycząca ROHS była bezsensowna. Przynajmniej w założeniach miała pewien sens.


    I tu się mylisz. Brak ołowiu w cynie dla przeciętnego Kowalskiego w sprzęcie elektronicznym, przyczynił się do większej awaryjności urządzeń. Dlatego np. wszelaki sprzęt: wojskowy, medyczny, lotniczy, nie jest objęty certyfikatem ROHS. Do lutowania wykorzystywane są stopy z domieszką ołowiu.
    Z tym ROHS jest tak samo jak z azbestem w eternicie. Azbest jest szkodliwy na etapie produkcji - pył jest zabójczy. Eternit leżący na dachu jest mniej szkodliwy niż smog za oknem.
    Każda dyrektywa, pozwala zarabiać zięciowi z teścia strony po wujku babci.

  • #17 05 Sty 2018 21:17
    mar_uda
    Poziom 16  

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Czy można kupić lepszy jakościowo sprzęt (np. pralkę z 10-letnią gwarancją)? Można. Tylko ona więcej kosztuje.
    W takim wypadku sprzęt jakościowo jest taki sam - to ta gwarancja więcej kosztuje (sprzęt ani trochę nie jest jakościowo lepszy).
    To akurat nie jest prawda (a przynajmniej nie zawsze).

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    większość ludzi kupuje tańsze produkty, UE chce zabronić ich produkcji (albo sprzedaży), to ja szczerze dziękuję za taką regulację.
    To może tak - jeśli UE tego zabroni (produkcji taniochy) i sprzęt będzie lepszej jakości ale i wyższej cenie (bo to oczywiste, że to klient za to zapłaci a nie filantropijna firma), to taki towar też znajdzie klienta w myśl zasady "mnie nie stać na tanie rzeczy".
    Efekt będzie taki, że większość Niemców lub Francuzów będzie stać na taki sprzęt, a większości Polaków nie.
    Dlaczego ktoś ma konsumentów uszczęśliwiać na siłę? Jak ktoś chce kupić lepszy jakościowo sprzęt, to teraz też ma taką możliwość. Jak ktoś chce kupić najtańszy sprzęt, który po 2 latach będzie się nadawał na złom, to dlaczego ma mu się tą możliwość odbierać?

    Dodano po 2 [minuty]:

    @Piotr2608
    Ja pisałem o tym, że założenie zmniejszenia obecności substancji szkodliwych dla środowiska miały pewien sens. A to, że szczegóły nie były do końca przemyślane, to już... "nihil novi".

  • #18 05 Sty 2018 21:19
    KOCUREK1970
    Poziom 43  

    Piotr2608 napisał:
    Każda dyrektywa, pozwala zarabiać zięciowi z teścia strony po wujku babci.

    Dokładnie - popatrzcie obowiązek posiadania gaśnicy w aucie słuszna sprawa (tylko co ty chcesz taką gaśnicą ugasić), popatrzcie jazda na światłach dziennych lub mijania przez całą dobę (uratowało to choć jedno życie - wątpię a dało zarobić elektrykom, producentom żarówek i całych lamp zespolonych, producentowi akumulatorów itd.).
    A teraz czujniki ciśnienia w oponach w nowych autach i pewnie obowiązek ich montowania nawet w 20 letnim Wartburgu - kto z nas przed jazdą sprawdza ciśnienie w kołach?, obchodzisz auto dookoła i patrzysz czy aby nie ma "kapcia" - jak nie ma to wiksa w drogę.
    Ktoś znowu na tym zarobi, a dla nas sumarycznie za to płacących oprócz wydawania większej gotówki nic się kompletnie nie zmieni.
    mar_uda napisał:
    Jak ktoś chce kupić najtańszy sprzęt, który po 2 latach będzie się nadawał na złom, to dlaczego ma mu się tą możliwość odbierać?

    Dlaczego - bo to tylko marnowanie zasobów tej planety i coraz więcej śmieci elektronicznych, które śmieciami zostały przez celowe działania producentów (bo tanie to musi się psuć).

  • #19 05 Sty 2018 21:24
    Piotr2608

    Poziom 36  

    KOCUREK1970 napisał:
    popatrzcie jazda na światłach dziennych lub mijania przez całą dobę

    A mandaty za jazdę bez...

  • #20 05 Sty 2018 21:31
    mar_uda
    Poziom 16  

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Jak ktoś chce kupić najtańszy sprzęt, który po 2 latach będzie się nadawał na złom, to dlaczego ma mu się tą możliwość odbierać?
    Dlaczego - bo to tylko marnowanie zasobów tej planety i coraz więcej śmieci elektronicznych, które śmieciami zostały przez celowe działania producentów (bo tanie to musi się psuć).
    Idąc tym tokiem rozumowania, to można spróbować zlikwidować ten gatunek, który najbardziej zasoby planety marnuje, czyli ludzi. I niektórzy próbowali. Tylko to chyba nie jest szczególnie optymistyczna perspektywa. :wink:
    Ja nie neguję kierunku - wymuszenia tworzenia coraz lepszych jakościowo produktów. Obnażam tylko, że robienie tego formą zakazów/nakazów nie ma żadnego sensu i nie spowoduje nic dobrego. Trzeba ludzi edukować, a oni wymuszą na producentach właściwą jakość produktów. Tylko to trudniejsze. I mniej pieniążków do "przytulenia" dla urzędników.

  • #21 05 Sty 2018 21:32
    KOCUREK1970
    Poziom 43  

    mar_uda napisał:
    Dlaczego ktoś ma konsumentów uszczęśliwiać na siłę?

    To może czas już zmienić myślenie, że Polak ma zapierniczać za 2 tys zł?
    Zacznijmy się domagać lepszych zarobków (ale lepszych realnie a nie tych podawanych przez GUS) i też będzie nas stać tak jak Niemców i Francuzów.
    Bo ceny życia w Polsce wcale nie są niskie względem naszych dochodów i jakoś znacząco w wielu wypadkach nie odbiegają (ceny) od cen w Niemczech/Francji.
    Piotr2608 napisał:
    A mandaty za jazdę bez...

    Temat rzeka - zarabia na tym do dziś budżet państwa i do niedawna budżety miast i gmin.

    mar_uda napisał:
    Ja nie neguję kierunku - wymuszenia tworzenia coraz lepszych jakościowo produktów. Obnażam tylko, że robienie tego formą zakazów/nakazów nie ma żadnego sensu i nie spowoduje nic dobrego. Trzeba ludzi edukować, a oni wymuszą na producentach właściwą jakość produktów. Tylko to trudniejsze. I mniej pieniążków do "przytulenia" dla urzędników.

    Nikt dla mnie niczego sam z siebie nie zrobi za frajer - to ja/Ty i ktoś inny wszyscy za to zapłacimy, jak nie bezpośrednio to pośrednio.
    Kupując taniochę wspierasz tylko producenta - reszta problemów, kiedy taki tani szrot się zepsuje spada tylko na kupującego - utylizacja (często i płatna), dowiezienie lodówki/pralki do punktu utylizacji też kosztuje (bo ja nie mam garażu i nie ma jej gdzie ustawić, kiedy za pól roku bezpłatnie mi te śmieci zabiorą).
    Często usterki tego taniego szrotu polegają na zepsucie się celowo tak a nie inaczej zaprojektowanego układu, pokrętła, przełącznika - i nie da się tego tanim kosztem naprawić.

    Ostatnio 23 grudnia 2017 r padła nam kompletnie lodówka - po 20 latach pracy. Nowa kosztowała 1100 zł (Amica pod zabudowę tak jak tamta Amica też pod zabudowę) - czy ta nowa wytrzyma mi 20 lat?
    Tamta 20 lat temu też kosztowała tysiaka, nowa też tysiąc - nowa wytrzyma tyle co stara? (pytanie retoryczne)

  • #22 05 Sty 2018 21:40
    mar_uda
    Poziom 16  

    KOCUREK1970 napisał:
    To może czas już zmienić myślenie, że Polak ma zapierniczać za 2 tys zł?
    Zacznijmy się domagać lepszych zarobków (ale lepszych realnie a nie tych podawanych przez GUS) i też będzie nas stać tak jak Niemców i Francuzów.
    Bo ceny życia w Polsce wcale nie są niskie względem naszych dochodów i jakoś znacząco w wielu wypadkach nie odbiegają (ceny) od cen w Niemczech/Francji.
    Słowo (a właściwie - zwrot) klucz w wypowiedzi kolegi pozwoliłem sobie wytłuścić. Zmieńmy myślenie, a nie podnieśmy płacę minimalną do 10 000 PLN. Zresztą rynek pracy powoli to wymusza, ale to też chyba temat na inną dyskusję.

    Dodano po 2 [minuty]:

    KOCUREK1970 napisał:
    Nikt dla mnie niczego sam z siebie nie zrobi za frajer - to ja/Ty i ktoś inny wszyscy za to zapłacimy, jak nie bezpośrednio to pośrednio.
    Kupując taniochę wspierasz tylko producenta - reszta problemów, kiedy taki tani szrot się zepsuje spada tylko na kupującego - utylizacja (często i płatna), dowiezienie lodówki/pralki do punktu utylizacji też kosztuje (bo ja nie mam garażu i nie ma jej gdzie ustawić, kiedy za pól roku bezpłatnie mi te śmieci zabiorą).
    Można nie kupować taniochy i przez to wspierać produkty lepsze jakościowo? Można! Więc w czym problem?
    A co do wyrzucania sprzętów, to przypominam, że kupując nową lodówkę sprzedawca ma obowiązek odebrać od Ciebie starą (jeśli oczywiście chcesz ją oddać). Nie jest więc tak, że obowiązek utylizacji zawsze spada na kupującego.

  • #23 05 Sty 2018 21:45
    KOCUREK1970
    Poziom 43  

    mar_uda napisał:
    Zmieńmy myślenie, a nie podnieśmy płacę minimalną

    Bez wyższych zarobków będziesz nadal tylko myślał nad tym na co było by cię stać, gdybyś te 10 tys zł zarabiał.
    I ja nigdzie nie mówię o płacy minimalnej! - wskazuje potrzebę wyższych zarobków, by i lepszy sprzęt był w naszym (Polaka) zasięgu.
    Niemiec/Francuz lepiej zarabia - i ma jakościowo taki sam sprzęt jak Polak - nie, jest lepszy bo konsument bogatszy.
    Popatrz niemiecki proszek do prania, niemiecka oryginalna kawa na J, płyn do płukania tkanin - i czy to kosztuje takie wielkie pieniądze - nie a jakoś jest lepsza niż to samo oferowane nam w POLSKICH sklepach.
    Przecież na tym powinno zależeć wszystkim - mam więcej pieniędzy, więcej ich wydaję, kasa wraca do firmy itd., itd.
    Podniesienie jakości towaru, nie musi automatycznie oznaczać wyższej ceny - może oznaczać większe zaufanie klienta do danej firmy/marki, a to da firmie więcej zarobić.
    mar_uda napisał:
    kupując nową lodówkę sprzedawca ma obowiązek odebrać od Ciebie starą (jeśli oczywiście chcesz ją oddać).

    Jak kupisz przez internet, to kurier od Ciebie zabierze stary produkt? - nie, dostarczy ci tylko nowo zakupiony o resztę i tak martwisz się sam.

    Większość rzeczy o których piszesz ma miejsce w idealnym rysunkowym świecie, ale nie w realnym życiu (zwłaszcza w PL).

  • #24 05 Sty 2018 21:53
    Piotr2608

    Poziom 36  

    Panowie, nie kłóćcie się. Co by UE nie wymyśliła i tak Polska będzie składowiskiem odpadów.
    Mamy dwa rodzaje produktów:
    - dla wielkich firm i dyskontów - towar ma być tanio wyprodukowany, a jakość = brak jakości
    - dla małych jednostek - towar wyprodukowany solidnie, niższa cena niż "marketowa", jakość na odpowiednim poziomie.
    Teraz spójrzcie gdzie ludzie robią zakupy. Kupują masówkę, rzekomo w promocji przepłacając za towar zamiast robić zakupy u Stasia za rogiem. Po drugie - wyciskaczami gotówki są pośrednicy, którym ciągle jest mało i ciągle mało. Nastały czasy gdzie każdy musi się dorobić w miesiąc kosztem innych. Nie tędy droga.
    Zacznijmy się szanować.

  • #25 05 Sty 2018 21:54
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    mar_uda napisał:
    retrofood napisał:
    mar_uda napisał:
    napisał:
    Gdyby użytkownikom zależało na sprzęcie, który można łatwo naprawić, albo który się nie psuje, to producenci nie mieliby wyjścia i właśnie taki by produkowali. Tak działa rynek.
    Taaak? Argument nie z tej ziemi. Powiedz mi tylko dlaczego rury w blokach z lat pięćdziesiątych są jeszcze w całkiem niezłym stanie, a te z lat siedemdziesiątych dawno musiano wymienić. Użytkownicy zepsuli czy im nie zależało na rurach dobrej jakości?
    Argument chybiony. Po pierwsze UE, to nie gospodarka centralnie planowana, tylko (w miarę) wolny rynek, a po drugie mogę odpowiedzieć w bardzo prosty sposób - może ma to tą samą przyczynę, co fakt, że w latach 50-tych większość nowych instalacji była jeszcze miedziana, a w latach 70-tych już królowało aluminium.

    Zarówno w latach pięćdziesiątych jak i siedemdziesiątych panował ten sam system gospodarczy. Tylko jakość towarów była różna. Więc nie opowiadaj bajek, że klienci mają na coś wpływ. To nie program reklamowy w Polsacie, tu można mówić prawdę.

  • #26 05 Sty 2018 21:56
    mar_uda
    Poziom 16  

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    Zmieńmy myślenie, a nie podnieśmy płacę minimalną

    Bez wyższych zarobków będziesz nadal tylko myślał nad tym na co było by cię stać, gdybyś te 10 tys zł zarabiał.
    I ja nigdzie nie mówię o płacy minimalnej! - wskazuje potrzebę wyższych zarobków, by i lepszy sprzęt był w naszym (Polaka) zasięgu.
    Płaca minimalna idealnie pasuje do nowego pomysłu UE - nakażmy/zakażmy czegoś. Rynek pracy wymusi wzrost wynagrodzeń, jeśli nie będzie mu się przeszkadzać.

    KOCUREK1970 napisał:
    mar_uda napisał:
    kupując nową lodówkę sprzedawca ma obowiązek odebrać od Ciebie starą (jeśli oczywiście chcesz ją oddać).

    Jak kupisz przez internet, to kurier od Ciebie zabierze stary produkt? - nie, dostarczy ci tylko nowo zakupiony o resztę i tak martwisz się sam.
    Ma obowiązek sprzęt przyjąć. Ale jak konsument tego nie dopilnuje, to oczywiście na pewno nie będzie się narzucać. :)

    Dodano po 1 [minuty]:

    retrofood napisał:
    mar_uda napisał:
    retrofood napisał:
    mar_uda napisał:
    napisał:
    Gdyby użytkownikom zależało na sprzęcie, który można łatwo naprawić, albo który się nie psuje, to producenci nie mieliby wyjścia i właśnie taki by produkowali. Tak działa rynek.
    Taaak? Argument nie z tej ziemi. Powiedz mi tylko dlaczego rury w blokach z lat pięćdziesiątych są jeszcze w całkiem niezłym stanie, a te z lat siedemdziesiątych dawno musiano wymienić. Użytkownicy zepsuli czy im nie zależało na rurach dobrej jakości?
    Argument chybiony. Po pierwsze UE, to nie gospodarka centralnie planowana, tylko (w miarę) wolny rynek, a po drugie mogę odpowiedzieć w bardzo prosty sposób - może ma to tą samą przyczynę, co fakt, że w latach 50-tych większość nowych instalacji była jeszcze miedziana, a w latach 70-tych już królowało aluminium.

    Zarówno w latach pięćdziesiątych jak i siedemdziesiątych panował ten sam system gospodarczy. Tylko jakość towarów była różna. Więc nie opowiadaj bajek, że klienci mają na coś wpływ. To nie program reklamowy w Polsacie, tu można mówić prawdę.
    W gospodarce centralnie planowanej rzeczywiście konsument miał niewielki wpływ na jakość towarów. Na wolnym rynku ma wpływ ogromny, co już pokazywałem. A jakość towarów w różnych okresach w PRL była spowodowana tym samym co obecnie - naciskiem na to, żeby było taniej i więcej.

  • #27 05 Sty 2018 21:59
    KOCUREK1970
    Poziom 43  

    Piotr2608 napisał:
    Panowie, nie kłucie się.

    Nie ma tu nigdzie kłótni - po prostu realne życie pokazuje nam (i to po raz kolejny), że prawo sobie a życie sobie.
    Piotr2608 napisał:
    towar ma być tanio wyprodukowany, a jakość = brak jakości

    To się nazywa zbilansowana cena - towar to gówno, ale tanie gówno...(przepraszam za słownictwo).
    Piotr2608 napisał:
    Zacznijmy się szanować.

    Jak szanować firmę, skoro mój tv za 4 tys zł zepsuł się po 4 latach a koszt naprawy wynosi 80% ceny nowego tv?
    Ja nie potrzebuję nowego tv SMART i Bóg wie co jeszcze, potrzebuję TELEWIZOR a nie tonę bajerów, gdzie producent się na mnie wypnie po 5 latach w ogóle - to mam kupować NOWY tv co 5 lat, bo sobie to ktoś tak wymyślił?
    Ja już uszanowałem firmę moimi pieniędzmi - nie dostałem nic w zamian.

  • #28 05 Sty 2018 22:06
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    mar_uda napisał:

    Ja nie neguję kierunku - wymuszenia tworzenia coraz lepszych jakościowo produktów. Obnażam tylko, że robienie tego formą zakazów/nakazów nie ma żadnego sensu i nie spowoduje nic dobrego. Trzeba ludzi edukować, a oni wymuszą na producentach właściwą jakość produktów. Tylko to trudniejsze. I mniej pieniążków do "przytulenia" dla urzędników.


    Bajki dla głodomorów. Kolego, jedynym systemem gospodarczym któremu naprawdę zależało na trwałości produktu był, o paradoksie(!), realny socjalizm, a i to jedynie chwilami. W gospodarce niedoboru powieszono by inżynierów (dzisiaj się ich nagradza wysokimi premiami), którzy sztucznie postarzaliby wyrób. U mojej mamy w domu jest ruska pralka automatyczna "Wiatka" kupiona w 1982 roku. I działa bez awarii i bez problemów! Lodówka była z 1964 roku, działała, ale była już tak paskudna, że wyniosłem ją do szopy. I to nie były żadne "specjalne" wykonania, nikt matki nie edukował, żeby wybierała (a może wymuszała) "lepszy" towar.
    Takie głodne kawałki sadzisz, że zgroza.

  • #29 05 Sty 2018 22:06
    Piotr2608

    Poziom 36  

    KOCUREK1970 napisał:
    to mam kupować NOWY tv co 5 lat, bo sobie to ktoś tak wymyślił?

    Tutaj nijak się ma Twoje narzekanie - przepraszam Cię ale chcę być obiektywny.
    Zobacz ile czasu i jaką ewolucję przeszły TV kineskopowe za nim osiągnęły min. 10 lat bezawaryjności. Nastała era LCD, gdzie temperatura wnętrza zabijała te słynne kondensatory elektrolityczne. Teraz mamy TV LED, kondensatory działają jak należy, mamy problemy z elektroniką - gdzie procesory "odklejają się" od PCB i drugi problem to podświetlanie LED.
    Niestety ale TV ma być cienki, a czym cieńszy tym lepszy.
    W tym całym łez padole, wszyscy zapomnieli o prawach fizyki.

  • #30 05 Sty 2018 22:12
    mar_uda
    Poziom 16  

    retrofood napisał:
    mar_uda napisał:

    Ja nie neguję kierunku - wymuszenia tworzenia coraz lepszych jakościowo produktów. Obnażam tylko, że robienie tego formą zakazów/nakazów nie ma żadnego sensu i nie spowoduje nic dobrego. Trzeba ludzi edukować, a oni wymuszą na producentach właściwą jakość produktów. Tylko to trudniejsze. I mniej pieniążków do "przytulenia" dla urzędników.


    Bajki dla głodomorów. Kolego, jedynym systemem gospodarczym któremu naprawdę zależało na trwałości produktu był, o paradoksie(!), realny socjalizm, a i to jedynie chwilami. W gospodarce niedoboru powieszono by inżynierów (dzisiaj się ich nagradza wysokimi premiami), którzy sztucznie postarzaliby wyrób. U mojej mamy w domu jest ruska pralka automatyczna "Wiatka" kupiona w 1982 roku. I działa bez awarii i bez problemów! Lodówka była z 1964 roku, działała, ale była już tak paskudna, że wyniosłem ją do szopy. I to nie były żadne "specjalne" wykonania, nikt matki nie edukował, żeby wybierała (a może wymuszała) "lepszy" towar.
    Takie głodne kawałki sadzisz, że zgroza.
    Jak chce kolega wracać do ery realnego socjalizmu (czy jakby tego dziadostwa inaczej nie nazwać), to trudno koledze zabronić. Tylko proszę innych nie ciągnąć za sobą. Prawdę napisał kolega Piotr2608 w poście nr 13:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16938674#16938674
    Jak sprzęt kosztował 3 średnie pensje, to też i służył latami. I dzisiaj też tak jest! :) A jak kupujemy coś taniego, to i jakość jest adekwatna do ceny. Różnica jest taka, że wtedy nic innego nie było, a dzisiaj wybór jest - i większość użytkowników wybiera najtańszy chłam. Takie ich prawo.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo