Witam
Sposoby jak pozbyć się kuny z samochodu szeroko opisano w internecie, niestety na temat jak pozbyć się antykuny z samochodu nie udało mi się znaleźć niestety nic.
Jakiś czas temu jakieś bydlę wygryzło mi na szczęście tylko kawał wygłuszenia maski, więc nie wiele myśląc pobiegłem do sklepu i zakupiłem rzekomo odstraszający kuny i inne gryzonie środek w sprayu "K2 ANTI MARTEN" (oczywiście nie polecam, no chyba że chcemy zrobić komuś na złość). Zgodnie z instrukcją wypryskałem tym dziadostwem całe wygłuszenie maski, ściany grodziowej i pokrywy silnika, nadkola, trochę poleciało na plastikowe podszybie , całe szczęście że nie podkusiło mnie wypsikać całej komory silnika. Teoretycznie środek działa gdyż nie zauważyłem kolejnych oznak wizyty tego "kablożernego" stwora.
Niestety producent nie napisał na opakowaniu, jak to zazwyczaj bywa na różnych środkach "wypróbować na niewidocznym miejscu", zamiast tego jest "można stosować na elementach z tworzyw sztucznych.... nanosić na filtr powietrza, kable..itd". Najlepsze jest to: "Produkt przy nanoszeniu tworzy specjalną warstwę ochronną...." ...właśnie, "przy nanoszeniu" bo "po naniesieniu" owa warstwa zamienia się w lepiącą się do wszystkiego paskudną gęstą maź, która przy dotknięciu przenosi się wszystko: palce,włosy, ubranie itp.
I tu moje pytanie czy zna ktoś sposób na w miarę łatwe zmycie tego paskudztwa, nie mówię o wygłuszeniu bo z tym już chyba nic się nie zrobi ale z elementów plastikowych, lakieru itp. Próbowałem wodą z płynem i nic, choć w karcie charakterystyki pisze "rozpuszczalne w wodzie". Rozpuszczalnik to bierze ale się rozsmarowuje i dalej się lepi trzeba by kilka razy przemywać ale lakier zaczął się rozpuszczać.
Zanim wydam majątek na różne środki chciałem się poradzić czy ktoś z was już nie przerabiał tego tematu i oczywiście odradzam stosowanie tego typu środków, kostka do kibla wyrządzi mniej szkód a podobno działa najlepiej
Sposoby jak pozbyć się kuny z samochodu szeroko opisano w internecie, niestety na temat jak pozbyć się antykuny z samochodu nie udało mi się znaleźć niestety nic.
Jakiś czas temu jakieś bydlę wygryzło mi na szczęście tylko kawał wygłuszenia maski, więc nie wiele myśląc pobiegłem do sklepu i zakupiłem rzekomo odstraszający kuny i inne gryzonie środek w sprayu "K2 ANTI MARTEN" (oczywiście nie polecam, no chyba że chcemy zrobić komuś na złość). Zgodnie z instrukcją wypryskałem tym dziadostwem całe wygłuszenie maski, ściany grodziowej i pokrywy silnika, nadkola, trochę poleciało na plastikowe podszybie , całe szczęście że nie podkusiło mnie wypsikać całej komory silnika. Teoretycznie środek działa gdyż nie zauważyłem kolejnych oznak wizyty tego "kablożernego" stwora.
Niestety producent nie napisał na opakowaniu, jak to zazwyczaj bywa na różnych środkach "wypróbować na niewidocznym miejscu", zamiast tego jest "można stosować na elementach z tworzyw sztucznych.... nanosić na filtr powietrza, kable..itd". Najlepsze jest to: "Produkt przy nanoszeniu tworzy specjalną warstwę ochronną...." ...właśnie, "przy nanoszeniu" bo "po naniesieniu" owa warstwa zamienia się w lepiącą się do wszystkiego paskudną gęstą maź, która przy dotknięciu przenosi się wszystko: palce,włosy, ubranie itp.
I tu moje pytanie czy zna ktoś sposób na w miarę łatwe zmycie tego paskudztwa, nie mówię o wygłuszeniu bo z tym już chyba nic się nie zrobi ale z elementów plastikowych, lakieru itp. Próbowałem wodą z płynem i nic, choć w karcie charakterystyki pisze "rozpuszczalne w wodzie". Rozpuszczalnik to bierze ale się rozsmarowuje i dalej się lepi trzeba by kilka razy przemywać ale lakier zaczął się rozpuszczać.
Zanim wydam majątek na różne środki chciałem się poradzić czy ktoś z was już nie przerabiał tego tematu i oczywiście odradzam stosowanie tego typu środków, kostka do kibla wyrządzi mniej szkód a podobno działa najlepiej