Witam. posiadam taki oto komputerek.
Intel Q6600 G0 + SilentiumPc Fera 3 v2
Asus P5Q SE2
Gigabyte HD7790 z radiatorem przykrywającym pamięci (trochę się zdziwiłem bo na zdjęciach tego nie widać, widać tylko radiator między złączami dvi a głównym radiatorem na gpu)
Kingston 8GB 4x2GB 800mhz bez radiatorków
Antec VP 500W
Robię OC od paru dni, póki co udało mi się uzyskać stabilne 3ghz na 1.3v, oraz 3.1ghz na 1.31875v. Gdy podchodzę do 3.15ghz komputer uruchamia się ponownie po 15 minutach stressu linxem. gdy dam mu 1.325v komputer się wyłącza po 8 minutach, ale nie uruchamia się ponownie. Komputer czasem się resetuje, a czasem wyłącza w różnych minutach stresstestow gdy mieszam mu w napięciach FSB i mostka północnego przy napięciu cpu 1.31875v. temperatury dochodzą do 53*C na rdzeniu 3 i 4 oraz do 57*C na rdzeniu 1 i 2. pamięci ustawione na 829mhz 1.8v 6-6-6-18. Grafika wymaxowana w MSI Afterburner. Póki co wiedzmin 3 chodzi między 25-35fps w Full HD na średnich. Zejdę na niskie to nawet mam >30fps. Gorzej jak wejdę do miasta gdzie potrzeba dobrego procesora wtedy klatki spadają. wydaje mi się że te 3.5ghz wystarczyłoby na płynne granie w mieście, ale za nic w świecie nie mogę go wkręcić na powyżej 3.15ghz. Teraz pytanie czy to przez słabą sekcje zasilania na płycie, czy po prostu to ta sztuka z nowszej produkcji i trafiłem na ścianę fsb?
ps. w OCCT wytrzymuje godzine testu i zastanawiam się czy jechać dalej? olać tego linxa? może w grach będzie wszystko ok. boję się tylko żeby cpu nie zdegradował po paru miesiącach.
Intel Q6600 G0 + SilentiumPc Fera 3 v2
Asus P5Q SE2
Gigabyte HD7790 z radiatorem przykrywającym pamięci (trochę się zdziwiłem bo na zdjęciach tego nie widać, widać tylko radiator między złączami dvi a głównym radiatorem na gpu)
Kingston 8GB 4x2GB 800mhz bez radiatorków
Antec VP 500W
Robię OC od paru dni, póki co udało mi się uzyskać stabilne 3ghz na 1.3v, oraz 3.1ghz na 1.31875v. Gdy podchodzę do 3.15ghz komputer uruchamia się ponownie po 15 minutach stressu linxem. gdy dam mu 1.325v komputer się wyłącza po 8 minutach, ale nie uruchamia się ponownie. Komputer czasem się resetuje, a czasem wyłącza w różnych minutach stresstestow gdy mieszam mu w napięciach FSB i mostka północnego przy napięciu cpu 1.31875v. temperatury dochodzą do 53*C na rdzeniu 3 i 4 oraz do 57*C na rdzeniu 1 i 2. pamięci ustawione na 829mhz 1.8v 6-6-6-18. Grafika wymaxowana w MSI Afterburner. Póki co wiedzmin 3 chodzi między 25-35fps w Full HD na średnich. Zejdę na niskie to nawet mam >30fps. Gorzej jak wejdę do miasta gdzie potrzeba dobrego procesora wtedy klatki spadają. wydaje mi się że te 3.5ghz wystarczyłoby na płynne granie w mieście, ale za nic w świecie nie mogę go wkręcić na powyżej 3.15ghz. Teraz pytanie czy to przez słabą sekcje zasilania na płycie, czy po prostu to ta sztuka z nowszej produkcji i trafiłem na ścianę fsb?
ps. w OCCT wytrzymuje godzine testu i zastanawiam się czy jechać dalej? olać tego linxa? może w grach będzie wszystko ok. boję się tylko żeby cpu nie zdegradował po paru miesiącach.