Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Prostownik radziecki do ładowania akumulatorów, chyba nie działa

BURMAR 13 Sty 2018 21:03 3147 54
  • #31
    BURMAR
    Poziom 23  
    Bardzo dziękuję za poświęcony czas na mój problem. Nie obędzie się więc bez szczegółowego sprawdzenia wszystkich ekementów i dodatkowo wymiany tego układu scalonego. Trochę roboty przede mną ale zależy mi na tym prostowniku.
    Druga sprawa, dopiero teraz zauważyłem skąd łączysz się z Elektroda. Czy to prawda, że jesteś tak daleko ?
  • IGE-XAO
  • Pomocny post
    #32
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
  • IGE-XAO
  • Pomocny post
    #33
    robokop
    Moderator Samochody
    BURMAR napisał:
    Trochę roboty przede mną ale zależy mi na tym prostowniku
    Idea tego prostownika jest prosta jak.... Przy spaleniu rezystora 51 omów, na pewno masz ubity tyrystor - zwykle umierąły obydwa na raz. To rzecz pierwsza. Rzecz druga - czasami uszkodzeniu ulegał układ timera - kłopotliwy do zdobycia. Kropelka cyny blokuje jego działanie, prostownik działa wtedy jak najzwyklejszy z regulacją prądu. Bez automatycznego wyłączania. I to tyle.
  • #34
    BURMAR
    Poziom 23  
    Tyrystory sprawdziłem. Są sprawne. Jakiś czas temu ktoś właśnie naprawiał ten prostownik i właśnie wymienił te tyrystory. Nie wymienił jednak tego spalonego rezystora. Co do timera, to które wyprowadzenia scalaka trzeba zewrzeć ?
    Do Krzysztofa, szczerze zazdroszczę tego ciepełka. Jeszcze raz dziękuję za pomoc i nie przeszkadzam w spędzaniu sobotniego wieczoru.
    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    #35
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Obowiązkowo sprawdź zdatność do użytku kondensatora elektrolitu С2 220(470) uF -, a lepiej zamień jego na współczesny .
  • #36
    BURMAR
    Poziom 23  
    Witam,
    kupiłem i wlutowałem kondensator C2 - 470/16 V. Dostałem tez tą didę Zenera VD3
    (D814W).
    Ale mam kolejny problem z wlutowaniem tej diody. Czytałem kiedyś gdzieś na forach, że radzieckie diody są inaczej oznakowywane. Na radzieckich kreska jest odwrotnie.
    U mnie ta dioda była wlutowana "kreską" do minusa. JAK WLUTOWAĆ TEN POLSKI ZAMIENNIK ?
  • Pomocny post
    #37
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
  • #39
    BURMAR
    Poziom 23  
    Witam,
    chciałbym poinformować wszystkich, którzy zabrali głos w mojej sprawie dotyczącej naprawy radzieckiego prostownika, że właśnie zakończyłem pracę nad nim i myślę, że z powodzeniem.
    Posprawdzałem wszystko i powymieniałem elementy zgodnie z Waszymi sugestiami. Dotychczas sprawdziłem tylko krótko jak zachowuje się prostownik z aku 6V.
    Wszystko działa. Wielkość napięcia podczas ładowania reaguje na ustawienia potencjometru. Nic się nie pali ani nawet nie grzeje. Jak będę miał aku 12 V to sprawdzę go dokładnie. Jedno co nie działa to zliczanie impulsów zegara do wyłączenia (myślę, że jednak padł ten scalak). Wiem to stąd, że podłączyłem tak jak mi radziliście diodę przez 500 Ohm między wyprowadzeniem 4 US a minusem. Powinna podobno co jakiś czas mignąć. U mnie świeci się stale a napięcie na niej jest 5,5 V.
    Gdyby to było tylko to to i tak jest OK.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim za pomoc. Szczególnie Krzysztofowi Kamienskiemu za szybkie i rzeczowe podpowiedzi.
    Pozdrawiam
  • #40
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    @BURMAR Proszę bardzo. Przy okazji proponuję (Kol. Aksakal pomoże) sprawdzić poszczególne stopnie dzielników skladających się na ten nieszczęsny scalak. Bo dioda na zworce może mignąc raz na pól godziny, a Szanowny Kolega nie zauważył. 10 godzin to 36.000 sekund / 25 Hz (dioda),daje podzial 1440. Tak wiec jest tam kilka stopni tego dzielenia. Coś mi sie wydaje, że łatwo go będzie zastąpić.
  • #41
    BURMAR
    Poziom 23  
    Witam,
    właśnie zakończyłem testowanie tego prostownika. ładowałem aku samochodowy 12 V /45 Ah. Przed ładowaniem aku miał 11 V. podłączyłem go do prostownika ustawiłem prąd ładowania na 1,5 A, napięcie było 14,2 V. Ładował się 12
    godzin do stanu 14,5 V. Automat go ie odłączył czyli układ jednak jest uszkodzony.
    Po 15 minutach napięcie było 12,4 V, po 1 godz i tak trzyma cały czas 12,2 V.
    Myślę, że prostownik poza automatem wyłączania (czasowym ) działa poprawnie.
    Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam
  • #42
    vodiczka
    Poziom 43  
    BURMAR napisał:
    Po 15 minutach napięcie było 12,4 V, po 1 godz i tak trzyma cały czas 12,2 V.
    Albo akumulator już wiekowy albo co bardziej prawdopodobne zbyt krótko go ładowałeś.
    1,5A x 12h = 18Ah a napięcie przed ładowaniem 11V oznacza, że akumulator był mocno rozładowany.
    Sprawny akumulator po ładowaniu do 14,2-14,4V powinien 12 godzin po ładowaniu mieć napiecie 12,5-12,6V.

    Ładuj go następne 12 godzin lub do napięcia 15,2V i podaj wynik.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Teraz doczytałem:
    BURMAR napisał:
    podłączyłem go do prostownika ustawiłem prąd ładowania na 1,5 A, napięcie było 14,2 V.
    Skoro przy ładowaniu prądem 1,5A, natychmiast przekroczył 14V to akumulator jest bardzo mocno zasiarczony i utracił znaczą część masy czynnej.
  • #44
    gimak
    Poziom 38  
    BURMAR napisał:
    właśnie zakończyłem testowanie tego prostownika. ładowałem aku samochodowy 12 V /45 Ah. Przed ładowaniem aku miał 11 V. podłączyłem go do prostownika ustawiłem prąd ładowania na 1,5 A, napięcie było 14,2 V. Ładował się 12
    godzin do stanu 14,5 V. Automat go ie odłączył czyli układ jednak jest uszkodzony.
    Po 15 minutach napięcie było 12,4 V, po 1 godz i tak trzyma cały czas 12,2 V.

    Na podstawie tych danych, w porównaniu z moimi obserwacjami poczynionymi podczas ładowania moich akumulatorów, twierdzę, że zachowanie się napięcia na zaciskach po przerwaniu ładowania (podkreślone) jest typowe dla akumulatora naładowanego tylko częściowo. Przy takim napięciu początkowym (11 V), przy ładowaniu go prądem 1.5 A przez 12 godzin, jest to fizycznie niemożliwe, aby on osiągnął stan już nie 100% naładowania, ale choćby poziom 70-80%.
  • #45
    vodiczka
    Poziom 43  
    gimak napisał:
    Przy takim napięciu początkowym (11 V), przy ładowaniu go prądem 1.5A...
    Bardziej niepokoi mnie (post #42) to, że natychmiast po rozpoczęciu ładowania tak niewielkim prądem, napięcie wzrosło do ponad 14V.
    BURMAR napisał:
    Przed ładowaniem aku miał 11 V. podłączyłem go do prostownika ustawiłem prąd ładowania na 1,5 A, napięcie było 14,2 V.
    W zdrowym akumulatorze o pojemności powyżej 30Ah powinno utrzymywać się przez dłuższy czas w okolicy 13V.
  • #46
    ^ToM^
    Poziom 35  
    Jeżeli prostownik i akumulator są sprawne to w trakcie ładowania napięcie się stopniowo podnosi a początkowy spory prąd płynący maleje.
    Zatem obserwacja prądu już dużo wnosi. Jak rozładowany akumulator jest zużyty to sytuacja wygląda w ten sposób, że od początku ładowania akumulator pobiera niewielki prąd a napięcie na akumulatorze szybko rośnie. Takie akumulatora nie da się naładować, choć po odłączeniu od prostownika ma jakieś sensowne napięcie spoczynkowe. Generalnie w przypadku rozładowanego ale sprawnego akumulatora początkowy prąd ładowania jest duży, np 4 do 6 A i prąd ten b. wolno spada (w praktyce przez kilka-kilkanaście godzin w zależności od stopnia rozładowania) w trakcie jak na zaciskach wzrasta SEM. Jak prąd spada szybko, to na 99% akumulator jest zasiarczony i nadaje się wyłącznie do huty.
    Dla testu, gdy prostownik nie ma amperomierza, można sobie w szereg z prostownikiem włączyć żarówkę samochodową 45 W i obserwować jej świecenie w trakcie ładowania. Jak szybko zaczyna przygasać to znaczy, że akumulator niechętnie pobiera prąd, ma dużą Rw, więc jest uszkodzony.

    Pozdrawiam!
  • #47
    gimak
    Poziom 38  
    vodiczka napisał:
    gimak napisał:
    Przy takim napięciu początkowym (11 V), przy ładowaniu go prądem 1.5A...
    Bardziej niepokoi mnie (post #42) to, że natychmiast po rozpoczęciu ładowania tak niewielkim prądem, napięcie wzrosło do ponad 14V.

    Nie wiem w jakich warunkach temperaturowych akumulatora rozpoczynało się ładowanie. Ja zauważyłem pewną prawidłowość podczas ładowania akumulatora w garażu gdy jest niska temperatura. Ładowanie akumulatora tym samym prostownikiem z układem kontroli napięcia (przerywanie ładowania przy napięciu 14.8V) i bez tego układu. Podczas ładowania w lecie prąd po włączeniu prostownika ustawia się na 4.5- 5.0 A, a napięcie lekko ponad 13V i ładowanie przebiega normalnie. Natomiast gdy temperatura akumulatora jest w bliska 0 st.C, to prąd pobierany po włączeniu prostownika ustawia się w zakresie 1-2 A i układ kontroli napięcia zaraz zaczyna przerywać ładowanie, czyli napięcie bardzo szybko wzrasta do 14.8V. Wcześniej gdy układ kontroli napięcia nie był podłączony, to prąd taki utrzymywał się, ale nie wiem jak długo, bo tego nie obserwowałem, ale po godzinie lub dwóch jak przyszedłem do garażu to był już w granicach 4-5 A. Parę dni temu ładowałem akumulator i ładowanie zacząłem w/w prostownikiem, ale po kilku sekundach następowało przerywanie ładowania, więc podłączyłem prostownik fabryczny z automatyką w którym przerywanie ładowania następuje przy napięciu ok.15.8V o którym pisałem wcześniej. Prostownik ten nie jest wyposażony w amperomierz i woltomierz, więc nie wiem jaki był prąd ładowania, ale napięcie po włączeniu zaraz podskoczyło na 15.2V i ładowanie przebiegało normalnie. Po ok. 3 godzinach jak przyszedłem do garażu napięcie było 14.8 V i na tym etapie ładowanie przerwałem (ładowanie agregatem prądotwórczym). Napięcie po przerwaniu ładowania spadło do 12.9V, a po mniej więcej dobie było 12.7V. Napięcie przez ładowaniem było 12.5V.
    Zamówiłem do tego prostownika moduł amperomierza i woltomierza, jak go zamontuję to będę miał pełną informację na jakim etapie jest ładowanie akumulatora.
    Autor tematu być może, też ładował akumulator w podobnych warunkach temperaturowych i stąd taki wynik.
  • #48
    ^ToM^
    Poziom 35  
    gimak napisał:
    Ja zauważyłem pewną prawidłowość podczas ładowania akumulatora w garażu gdy jest niska temperatura. Ładowanie akumulatora tym samym prostownikiem z układem kontroli napięcia (przerywanie ładowania przy napięciu 14.8V) i bez tego układu. Podczas ładowania w lecie prąd po włączeniu prostownika ustawia się na 4.5- 5.0 A, a napięcie lekko ponad 13V i ładowanie przebiega normalnie. Natomiast gdy temperatura akumulatora jest w bliska 0 st.C, to prąd pobierany po włączeniu prostownika ustawia się w zakresie 1-2 A i układ kontroli napięcia zaraz zaczyna przerywać ładowanie, czyli napięcie bardzo szybko wzrasta do 14.8V.
    Zamówiłem do tego prostownika moduł amperomierza i woltomierza, jak go zamontuję to będę miał pełną informację na jakim etapie jest ładowanie akumulatora.
    Autor tematu być może, też ładował akumulator w podobnych warunkach temperaturowych i stąd taki wynik.


    Słusznie zauważyłeś. Akumulatora w niskich temperaturach nie da się naładować w 100%. Wartość pojemności znamionowej da się uzyskać w temperaturze 20-22 °C(różnie źródła podają).
    Jak weźmiesz w 100% naładowany akumulator, to w miarę obniżania temperatury jego pojemność maleje. Przy temp. -25 °C akumulator ma gdzieś około 50% swojej znamionowej pojemności. Zatem zamiast np. 50 Ah ma 25 Ah. W temperaturze około 0°C będzie miał z 70%, a więc jak się go rozładuje to i szybciej się naładuje, ale tylko do tych 70% swojej pojemności znamionowej.
    Wniosek, akumulator należy sprawdzać, testować, ładować w temperaturze pokojowej. W niskich temperaturach można wyciągnąć zupełnie błędne wnioski co do jego stanu technicznego.
    Pozdrawiam!
  • #49
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Kolegi ! Po co przypuszczać i dopuszczać! Przedstawiam tablicę zależności pojemności samochodowego akumulatora od temperatury.Prostownik radziecki do ładowania akumulatorów, chyba nie działa
  • #50
    BURMAR
    Poziom 23  
    Witam ponownie po długim czasie.
    Znowu problem z tym prostownikiem. Otóż chciałem go dziś użyć (niestety zaczęła się zima) i podłączeniu klem do akumulatora i włączeniu prostownika do sieci coś zaiskrzyło w środku, strzeliło i zadymiło się.
    Sprawdziłem po chwili jeszcze raz i prostownik działa normalnie. To znaczy potencjometr regulacji prądu ładowania działa. Bezpiecznik jest OK, podczas regulacji potencjometrem (przy podłączonym akumulatorze) napięcie na klemach zmienia się. Po godzinie ładowania akumulator już odpalał.
    Niepokoi mnie jednak to co się stało przy pierwszym podłączeniu. Zdjąłem obudowę i sprawdziłem czy coś się nie spaliło. Wszystko jest OK. Czy przyczyną mogło być:
    1. podczas włączenia potencjometr ustawiony był na Max. ładowania
    2. Jeden z triaków był luźny w obudowie (radiatorze).
    Zmierzyłem traki wyszło mi tak. Między obudowami a wyprowadzeniami triaków jest "0".
    Między wyprowadzeniami w obie strony na obu triakach jest ok 360 Ohm.
    Czy tak może być, czy padły triaki ?
    W związku z zimą proszę o pomoc.

    Ps. Sa to traiaki: radzieckie KY (ta druga litera jest typowo po rosyjsku) 202 H 9109 oraz KY 202 E 9103
  • #51
    zybex
    Pomocny dla użytkowników
    Mała korekta. W tym prostowniku zastosowano tyrystory KY202 (KU202) a nie triaki. Cyfry 9103 to rok (1991) i miesiąc (03) produkcji. Te tyrystory są na prąd 10A. Dodatkowa litera oznacza napięcie na jakie jest dany tyrystor. Tych danych akurat nie znam dokładnie, ale w prostowniku mogą pracować zarówno te na 50 jak i te na 400V.
    Aby sprawdzić tyrystor, należy go odłączyć od układu. Tyrystor powinien mieć niedużą oporność między bramką a katodą (w obydwie strony). Natomiast między anodą i katoda nie może być żadnej oporności. Jeżeli tak będzie w tym podstawowym pomiarze, wtedy musisz sprawdzić go pod napięciem w sposób podawany nie raz tu na forum lub w necie.
    Plus zasilania np. 12V, żarówka 12V (np. 5W lub nawet słabsza), anoda tyrystora, katoda do minusa. W tym momencie żarówka jeszcze nie może świecić. Następnie należy na bramkę podać na chwilkę napięcie zasilania przez rezystor powiedzmy 270Ω. Żarówka musi się zaświecić. Świecenie ma pozostać, gdy już odłączymy z bramki ten krótki impuls. Wygaszenie żarówki jest możliwe dopiero po przerwaniu obwodu zasilania. Ponowne podłączenie zasilania nie może ponownie zaświecić żarówki. Dopiero kolejny krótki impuls na bramce powinien spowodować jej zaświecenie.

    Anoda w tym tyrystore to gwint M6, katoda to górne wyprowadzenie (większe), bramka to mniejsze wyprowadzenie.
  • #52
    BURMAR
    Poziom 23  
    Bardzo dziękuję za tak szybką i szczegółową odpowiedź. Będę sprawdzał i mam nadzieję, że czegoś nie uszkodzę i wszystko będzie OK.
    Jeszcze raz dzięki.
    Pozdrawiam.
    Ps. Ale skąd mógł być ten dymek ?
  • #53
    zybex
    Pomocny dla użytkowników
    BURMAR napisał:
    Ale skąd mógł być ten dymek ?

    Musiałbyś dokładnie się przyjrzeć poszczególnym elementom. Skoro był dymek, to raczej powinno być widać przegrzany element. Trudno tak w ciemno określić, co mogło się dymić.
    Na zdjęciu zaprezentowanym na początku tematu, widać jeden przegrzany rezystor. Poszukaj zatem innych wyglądających podobnie.
  • #54
    Adam-T
    Poziom 39  
    BURMAR napisał:
    Ale skąd mógł być ten dymek ?

    Nie ma dymu bez.... osmolenia, ;) popatrz dokładnie może coś znajdziesz. Ty masz sprzęt przed sobą, my nie i raczej trudno jest nam zgadywać.
  • #55
    BURMAR
    Poziom 23  
    Byłem u elektronika. Sprawdzaliśmy to ustrojstwo podczas pracy. Stwierdzono ze wszystko jest OK. Dzięki za okazaną pomoc.