logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

PLAY pobiera opłaty za wniesienie do BOK reklamacji, sposób na wyłudzanie pieni?

biednyludzik 08 Sty 2018 19:47 6000 170
  • #1 16946121
    biednyludzik
    Poziom 8  
    Witam
    Nowy sposób na wyłudzenie pieniędzy za coś, co powinno być obowiązkiem dostawcy usług?
    Przekręt sieci PLAY (P4) na milionową skalę?
    Na fakturze pojawiła się dziwna, doliczona pozycja do zapłaty. Ponieważ abonament pakietowy (połączenia do wszystkich miały być bezpłatne), nienawidzę oszukiwania, nadużyć, oszustów itp, zainteresowałem się tematem. Postanowiłem reklamować fakturę. Zadzwoniłem na tzw: BOK (gwiazdka *502 z telefonu Play), Pani poinformowała mnie, że połączenia z BOK (*502), nawet w sprawach awaryjnych (reklamacje) są płatne.
    Pani w BOK, dodała, płatne: 0,29zł, za każdą minutę. Wiec, im dłużej rozmawiasz (czekasz na sprawdzenie, odszukanie itd) tym w ostateczności więcej płacisz. Składając reklamację nieprawidłowości (jakiejkolwiek) = płacisz! :shocked!: Dobre? :lol:
    No to teraz wyobraźcie sobie jaki to karkołomny sposób na wyłudzenie = "biznes" wielkich (potężnych) pieniędzy za coś co powinno być darmowym realizowanym obowiązkiem Firmy świadczącej usługi, sprzedawcy (profesjonalisty).
    Każdego dnia dzwoni do BOK dajmy na to 100 tys. klientów chcących zgłosić nieprawidłowości usług które kupili, które nie działają jak należy.
    Każdy połączył się i rozmawiał tylko nie więcej niż 1 minutę: 0,29zł x 100tys. klientów = 29 tys.zł/ dziennie. Ładnie? Niezły przychód, dniówka co? Teraz 29tys.zł x 21 dni (średnio pracujących) w miesiącu = 609 000zł/ miesięcznie! Ładnie co? A, za co...?
    A, rocznie..., a przez parę lat...? :lol:

    Teraz (z przymrużeniem oka) tylko patrzeć jak masowo będą powstawały firmy sprzedające jakiekolwiek bzdurne usługi za cokolwiek (np jedyne: 1 zł. miesięcznie - no tak tanio, nie zapłacisz?). A, jak klient będzie chciał zadzwonić i reklamować usługę lub wyjaśnić nieprawidłowości, "kosić" na zgłoszeniach za połączenie z BOK, za każdą minutę...
    Pytanie pomocnicze. Jak długo będą w BOK go zwodzić zanim cokolwiek załatwi... , albo nie... załatwi...?

    Moim zdaniem to ordynarne żerowanie na klientach. wyłudzanie pieniędzy, to typowe oszustwo (KK), tyle że na olbrzymią, ogólnokrajową skalę (potężne pieniądze).
    Moim zdaniem, to przekręt drenujący bezkarnie kieszenie Polaków.

    Co o tym myślicie?
    Pozdro
  • #2 16946167
    kranzio
    Poziom 26  
    Ja preferuję kontakt przez meila. W T-Mobile chyba też się płaci za kontakt z BOK ale nie jestem pewien. Dlatego pisemne pytanie pisemna odpowiedź i bez kosztów i straty czasu na połączenia.
  • #3 16946212
    osiniak75
    Poziom 35  
    Dlatego przeniosłem numer do Virgin. Teraz w każdej chwili jak coś nie halo to miesięczne wypowiedzenie umowy i adios amigos.
  • #4 16946260
    matek451
    Poziom 43  
    Obsługa w Play od dawna zeszła na psy. Najgorsze że w Play nikt nie widzi problemu. A kasa nie śmierdzi. Reklamację i tak najlepiej składać na Play24 lub mailowo zgodnie z zasadami UKE. Gadki z konsultantami u każdego z operatorów radzę sobie darować. Ich niekompetencja jest wprost porażająca.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #5 16946650
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    matek451 napisał:
    Gadki z konsultantami u każdego z operatorów radzę sobie darować. Ich niekompetencja jest wprost porażająca.

    To nie żaden konsultant z kompetencjami, tylko praktykant/stażysta, który papla tylko to co mu się na komputerze wyświetla.
    matek451 napisał:
    Reklamację i tak najlepiej składać na Play24 lub mailowo zgodnie z zasadami UKE

    Dokładnie - po tym ma być jakiś ślad, którego się operator nie wyprze.
    A i my w razie "W" mamy czarno na białym co było zgłaszane.

    Opłaty za infolinię, za połączenie z konsultantem - tu tylko o zarabianie kasy idzie (a pamiętam, że firmy się tłumaczyły, że to przez dowcipnisiów, którzy wydzwaniają na infolinie - ok, ale to kasujcie ich a nie własnych abonentów).
    Albo kuriozum - operator ma usługi pod psem, ale każe sobie płacić za konsultanta, który tam jest by mu pomóc - to się nóż w kieszeni otwiera...
  • #7 16947010
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #8 16947024
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    Erbit napisał:
    I nie ma się co oburzać.

    Bardziej tu chyba idzie o to (oprócz kasy), że przez telefon każdy oczekuje pomocy i rozwiązania problemu TERAZ, NOW - a przez mail czy formularz kontaktowy firma ma trochę więcej czasu na reakcję.
    Co nie zmienia faktu, że naliczanie sobie ileś tam gr za MINUTĘ rozmowy to bandytyzm, zwłaszcza, że nie rzadko firma likwiduje zwykły nr telefonu w cenie abo a zostawia tylko płatne za dodatkową opłatą niezależną od abo.

    Są tacy, co sobie wołają 1 zł za minutę rozmowy - połączenie 30 minut z czego 25 wisiałeś na melodyjce a połączenie odebrane więc kasa leci za każdą minutę - rozmowa 5 minut i co załatwiłeś, NIC!
  • #9 16947274
    yogi009
    Poziom 43  
    KOCUREK1970 napisał:
    Bardziej tu chyba idzie o to (oprócz kasy), że przez telefon każdy oczekuje pomocy i rozwiązania problemu TERAZ, NOW - a przez mail czy formularz kontaktowy firma ma trochę więcej czasu na reakcję.


    Co nie zmienia faktu, że w rozmowie można dokładnie określić problem, z jakim mamy do czynienia.
  • #10 16947565
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    yogi009 napisał:
    w rozmowie można dokładnie określić problem, z jakim mamy do czynienia.

    Owszem można, tylko "gościu" na słuchawce nie rzuci wszystkiego "w diabły" i nie pobiegnie do działu IT/księgowości załatwić naszą sprawę, jeśli to będzie wymagało wnikliwszej interwencji. I tak wtedy usłyszysz, że musisz problem opisać w mailu lub formularzu zgłoszeniowym i im to przesłać.
  • #11 16947784
    Rognor
    Poziom 23  
    Erbit napisał:
    Ja nie widzę w tym nic złego.
    Nie widzisz nic złego w KRADZIEŻY?

    Czy wyobrażasz sobie taką sytuację, że:
    -za oddanie TV do naprawy gwarancyjnej płacisz bezzwrotnie 100 zł?
    -za zwrot uszkodzonego towaru, np. żarówki za 10 zł płacisz 5 zł?
    Itd. Itp. To jest kryminał i na to są paragrafy.

    Erbit napisał:
    Pewno chcą "odstraszyć" klienta by napisał maila zamiast dzwonić
    No to wyobraź sobie:
    1. Złodzieje z Orange za dzwonienie biorą 1,5 zł
    2. Zgłosiłem więc problem przez internet
    3. Zgłoszenia zostały olane, zamknięte bez odpowiedzi / realizacji.
    4. Problem dotyczył karty 2 GB za 7 zł, najpierw nie było 2 GB transferu, a potem nie było LTE (sztuczne ograniczenie, złośliwe, bo na innej karcie Orange Yes było, w dodatku 2 GB to Orange Free - taryfa internetowa).
    5. W efekcie Orange ukradło mi 28 zł (miałem 4 takie karty).

    I o to w tym chodzi: by kraść bezkarnie. Większość osób nie składa reklamacji nawet jak im ukradną 100 zł. Chodzi by mniejszość też zniechęcić, makabryczna cena 1,5 zł odstrasza skutecznie.
  • #12 16947917
    matek451
    Poziom 43  
    Reklamację składa się wg. określonych reguł. Operator ma 14 dni na potwierdzenie jej przyjęcia i 30 dni na udzielenie odpowiedzi. Rozmowy czy korespondencja z operatorem bez zachowania zasad składana reklamacji jest bezsensowna. Zgłoszenia przez internet, telefon operator może olać. Zasady reklamacji wg. UKE http://www.cik.uke.gov.pl/reklamacje/reklamacje-abonenckie
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #13 16948009
    zwyklyludzik
    Poziom 11  
    I tu się mylisz Kolego!
    UKE nie jest ustawodawcą :!: , a Ustawa zasadnicza jest nadrzędną. Zapisy Ustawy o Prawach Konsumenta oraz obowiązkach Profesjonalisty, czyli Sprzedawcy nie określają rygoru ważności np: na tzw.piśmie, a pozostawia dowolność formy składania reklamacji, byle skutecznie i zrozumiale (więc także werbalnie). Jeżeli sprzedawca nie odpowie na złożoną reklamację (także więc telefonicznie, rejestrowaną) w razie rozprawy w sądzie ma na wstępie po prostu przegrane, na korzyść zgłaszającego problem/ Klienta. Uprzedzając możliwą Twoją ripostę dodam, że w rozmowie telefonicznej Klienta (np.osoby fizycznej, konsumenta) w sprawie o wyjaśnienie lub domaganie się wyjaśnień, naprawy itp. nie musi pytać o zgodę (Uwaga) Profesjonalisty (przedstawiciela firmy, sprzedawcy, podmiotu gospodarczego) o rejestrowaniu rozmowy w zabezpieczeniu własnego interesu, a w obawie o możliwe nadużycia. Dlaczego? Ponieważ osoba reprezentująca Sprzedawcę po drugiej stronie słuchawki (np BOK) jest w tym momencie nie osobą fizyczną (w/g Ustawy), a pracownikiem (reprezentantem) podmiotu komercyjnego /publiczną, nieuprzywilejowaną, obarczoną większymi obowiązkami. I żadem BOK czy przedstawiciel firmy nie może wyjąc z pod tego prawa (ot tak, bo się nie zgadza) bo jest z Urzędu (z mocy Ustawy) przynależna tylko osobie fizycznej = konsumentowi (Klientowi). Gadać sobie lub chcieć mogą ale nic to nie zmienia. Osoba fizyczna , a pracownik podmiotu gospodarczego mają inne prawa i obowiązki.
    Analogicznie dotyczy to np. firm windykacyjnych, które próbując narzucić stronie (rozmówcy) wyższość łamią przynależne mu (osobie fizycznej) prawa.
    Reklamacja złożona werbalnie, a przykładowo zarejestrowana przez stronę, ma rygor dokonany, pozostaje złożoną.
    Oczywiście wobec powyższego problemu z utrudnieniem skomunikowania się ze sprzedawcą w sposób przyjęty za normę ma swoje wady (i konsekwencje) więc się nie opłaca. Dlaczego? Reklamując nadużycie np na: 10zł, płacisz za przyjęcie zgłoszenia 15zł lub więcej nie wiedząc jeszcze jak będzie załatwiona. :lol:
    Przykładowe, hipotetycznie: "omyłkowe" dopisanie każdemu abonentowi jedynych 10zł do f-ry miesięcznie x 100tys abonentów = 1 000 000zł / mies. za friko (ładnie?)
    W takim wypadku pozostaje kontakt na piśmie (poczta) lub w fizycznym punkcie obsługi (sklepie, salonie).
    Swoją drogą ciekawe, że idąc tą pokraczną logiką operatorów, za zabieranie czasu pracownikowi salonu (punktu) jeszcze nie zaczęli pobierać opłat...? :roll: :lol: :idea:
    Pozdro

    ps.
    Uważam ten proceder za duże zagrożenie interesów społecznych, wewnątrz Państwa.
    Swoją drogą. Ciekawe czy Pan Minister lub Prokurator Generalny także zauważy takowe...?
  • #14 16948074
    yogi009
    Poziom 43  
    KOCUREK1970 napisał:
    Owszem można, tylko "gościu" na słuchawce nie rzuci wszystkiego "w diabły" i nie pobiegnie do działu IT/księgowości załatwić naszą sprawę, jeśli to będzie wymagało wnikliwszej interwencji. I tak wtedy usłyszysz, że musisz problem opisać w mailu lub formularzu zgłoszeniowym i im to przesłać.


    Za to jak babcia wysmaży mail'a, to BOK na pewno zrozumie, co nie działa.
  • #15 16948358
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    zwyklyludzik napisał:
    I tu się mylisz Kolego!

    Dla własnego bezpieczeństwa i własnego dobra - reklamacja tylko na piśmie.
    I należy tylko pamiętać na jakie zapisy i z czego się powołujemy w naszej reklamacji:
    - Ustawa Konsumencka,
    - Prawo Telekomunikacyjne.
    To, jaką formę prawną ma nasza umowa wynika ile mamy dni na odstąpienie od umowy i inne prawa:
    - Ustawa Konsumencka - 14 dni na odstąpienie od umowy,
    - Prawo Telekomunikacyjne - 10 dni na odstąpienie od umowy.

    Rozmowa, mail może "zaginąć" i nikomu nic nie udowodnisz bo to system teleinformatyczny i takie sprawy się "zdarzają" - z pismem za potwierdzeniem odbioru jesteś kryty, bo ty masz dowód, że coś do nich wysłałeś.
    yogi009 napisał:
    Za to jak babcia wysmaży mail'a, to BOK na pewno zrozumie, co nie działa.

    Może poprosić wnuka, lub Rzecznika Konsumentów o pomoc.
  • #16 16948414
    yogi009
    Poziom 43  
    KOCUREK1970 napisał:
    Rozmowa, mail może "zaginąć" i nikomu nic nie udowodnisz bo to system teleinformatyczny i takie sprawy się "zdarzają" - z pismem za potwierdzeniem odbioru jesteś kryty, bo ty masz dowód, że coś do nich wysłałeś.


    Zgoda, tylko że w ten sposób nie zgłaszasz prostych reklamacji. A temat dotyczy płatnych połączeń z BOK :-)
  • #17 16948422
    tplewa
    Poziom 39  
    A ja tak się zastanawiam co ciągnie akurat w Play ludzi do abonamentu i zazwyczaj cyrografu na długi okres :)

    Przykładowo "Stan Nielimitowany" - warianty "solo" z cyrografem na 24 miesiące

    Wariant 1 za 30zł miesiąc:
    rozmowy i SMS - 0,19 zł
    internet 5GB

    Wariant 2 za 50zł miesiąc:
    rozmowy i SMS bez limitu
    internet bez limitu, a faktycznie 10GB i potem limit taki że modem telefoniczny kiedyś był szybszy...

    ----

    Play na Kartę Formuła Unlimited za 25zł miesiąc:
    rozmowy i SMS bez limitu
    internet 6GB

    zaleta w każdej chwili można operatorowi powiedzieć "pa pa" i przenieść numer do kolejnej sieci oferującej lepsze warunki (olewając walkę z wiatrakami)...
  • #18 16948460
    matek451
    Poziom 43  
    A co to ma wspólnego z tematem? Poza tym 95% ludzi nie ma zielonego pojęcia o ofertach operatorów.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #19 16948490
    tplewa
    Poziom 39  
    matek451 napisał:
    A co to ma wspólnego z tematem? Poza tym 95% ludzi nie ma zielonego pojęcia o ofertach operatorów.


    A co można powiedzieć w tym temacie :)

    Jak się nie czyta ile co kosztuje https://www.play.pl/pomoc/kontakt/ oraz nie ma się pojęcia co się podpisuje (np. umowa)... Czy tam pojęcia o ofertach operatorów to trzeba mieć tylko pretensje do siebie.
  • #20 16948593
    matek451
    Poziom 43  
    A czy ktoś zabrania czytać https://www.play.pl/pomoc/dokumenty/ , podobnie u innych operatorów. Ludzie wolą słuchać gadki konsultantów w salonach i BOK i święcie wierzą że są wyjątkowi a konsultant to wyrocznia. Lenistwo umysłowe nie słuzy. potem płaczą i płacą. Nie wspomnę o tym ze w internecie na fachowych forach jest pełne info o ofertach na abonament i pre-paid u operatorów MNO i MVNO.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #21 16948616
    tplewa
    Poziom 39  
    matek451 napisał:

    Lenistwo umysłowe nie słuzy.


    Coś w tym jest ;)
  • #22 16948617
    yogi009
    Poziom 43  
    matek451 napisał:
    Ludzie wolą słuchać gadki konsultantów w salonach i BOK i święcie wierzą że są wyjątkowi a konsultant to wyrocznia.


    Jakby to napisać delikatnie... chcesz powiedzieć, że konsultanci kłamią i wciskają dziadkom i babciom wszystko za jak największą kasę?
  • #23 16948685
    tplewa
    Poziom 39  
    yogi009 napisał:
    matek451 napisał:
    Ludzie wolą słuchać gadki konsultantów w salonach i BOK i święcie wierzą że są wyjątkowi a konsultant to wyrocznia.


    Jakby to napisać delikatnie... chcesz powiedzieć, że konsultanci kłamią i wciskają dziadkom i babciom wszystko za jak największą kasę?


    Nie mówią wszystkiego i to wystarczy, do tego nie jest to ich obowiązkiem aby czytać każdemu cała tabelę opłat jak i regulamin oraz umowę.

    Jest takie powiedzenie nieznajomość prawa szkodzi i tutaj jest podobnie.

    Natomiast co do babci (bo kolega ten temat porusza) - to gdzie są ich synowie czy wnuki (mnie nauczono że starszym należy pomagać) ? Jakoś mam ustalone z mamą że jak coś chce załatwić to odzywa się do mnie i nic nie podpisuje bez konsultacji.
  • #24 16948701
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    yogi009 napisał:
    Zgoda, tylko że w ten sposób nie zgłaszasz prostych reklamacji.

    Każdą reklamację możesz zgłosić.
    yogi009 napisał:
    A temat dotyczy płatnych połączeń z BOK

    I dlatego trzeba ostrzegać - bo nie dość, że nic nie załatwisz to jeszcze ich karmisz!
    tplewa napisał:
    Play na Kartę Formuła Unlimited za 25zł miesiąc:
    rozmowy i SMS bez limitu
    internet 6GB

    zaleta w każdej chwili można operatorowi powiedzieć "pa pa" i przenieść numer do kolejnej sieci oferującej lepsze warunki

    Do tego ustawiasz sobie na koncie bankowym automatyczne doładowanie np. z 3 dni wcześniej jak wypada płatność co by zdążyli zaksięgować i tak jakbyś miał abonament (numer zawsze aktywny).
    yogi009 napisał:
    chcesz powiedzieć, że konsultanci kłamią i wciskają dziadkom i babciom wszystko za jak największą kasę?

    Nikt nikomu nic nie wciska a tym bardziej nie kłamie - ot po prostu przemilcza się pewne fakty i nic więcej, na zasadzie: "sam nie zapytał to sam mu gadał nie będę".
  • #25 16948724
    matek451
    Poziom 43  
    Konsultanci mają plany sprzedażowe do wyrobienia więc wciskają kit aż miło, starsi biorą w ciemno, przecież Pan w Play/Plusie/Orange/T-mobile to ich przyjaciel i on się zna jak nikt inny. Zasada kolegi z mamą to doskonały przykład. U mnie w rodzinie i wsród znajomych nikt nic nie podpisze ani nie zawrze umowy na cokolwiek bez konsultacji ze mną , dotyczy to nawet dzieci w wieku 30 lat. Razem czytamy regulaminy, umowy itp. Zawsze przed podpisaniem na maila konsultant przesyła ofertę, regulamin . Ja mam takie skrzywienie, jestem legalistą, czytam od a do z nawet ten drobny druk. No i z reguły staram się zrozumieć co czytam. Jak mam wątpliwości to zadaję szczegółowe pytania konsultantom, handlowcom. Takich jak ja oni szczerze nienawidzą.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #26 16948815
    yogi009
    Poziom 43  
    matek451 napisał:
    U mnie w rodzinie i wsród znajomych nikt nic nie podpisze ani nie zawrze umowy na cokolwiek bez konsultacji ze mną


    No to Kolega jest w tak zwanej mniejszości. Większość ludków nie czyta tych umów. Zresztą one są celowo tak napisane, żeby się nie chciało tego czytać.
  • #27 16948879
    tplewa
    Poziom 39  
    yogi009 napisał:
    matek451 napisał:
    U mnie w rodzinie i wsród znajomych nikt nic nie podpisze ani nie zawrze umowy na cokolwiek bez konsultacji ze mną


    No to Kolega jest w tak zwanej mniejszości. Większość ludków nie czyta tych umów. Zresztą one są celowo tak napisane, żeby się nie chciało tego czytać.


    Ale to jest problem tych co nie czytają. Jak się nie rozumie umowy to się nie podpisuje lub można z taką umową udać się do radcy prawnego (za zwyczaj w każdym większym mieście urzęduje jakiś udzielający darmowej pomocy prawnej).

    Przepraszam ale nie można każdego niańczyć jak dziecko... Nikt nikomu jakoś nie mówi aby nie próbować zatrzymywać rozpędzonego samochodu i normalne osoby raczej tego nie próbują robić. Natomiast z umowami zawsze jakiś wielki problem. Jak by czytać już w szkołach nie uczyli...
  • #28 16948981
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    tplewa napisał:
    Przepraszam ale nie można każdego niańczyć jak dziecko...

    Niańczyć może nie, ale wykorzystywać czyjąś niewiedzę i wiarę w to co ktoś ci mówi - to też do końca nie jest uczciwe i fair.
    Klient w DOBREJ wierze przychodzi do operatora podpisać umowę - dlaczego wszyscy i za wszelką cenę chcą go oszwabić?
    Wiadomo, cel jest tylko jeden - PROWIZJA dla salonu za podpisaną umowę (która też to prowizja trafia do samego sprzedawcy jako %), a jak ci jeszcze wcisną płatne pierdoły to i prowizja jeszcze większa i kółko się zamyka.
    Znam przypadek, że starszej osobie wciśnięto cały full pakiet C+ z Canal+, HBO i wszystkimi płatnymi dodatkami - powiedziano panu, że to będzie tylko 99 zł miesięcznie. Pan się zgodził, tylko "zapomnieli" mu powiedzieć, że to tylko przez pierwsze 3 mc a potem 249 zł (przez 21 miesięcy...). Czy owy pan zapytał ile będzie sumarycznie płacił: nie, zawierzył sprzedawcy, że to będzie 99 zł bo przecież sam tak POWIEDZIAŁ, wiec pan nie czytał umowy (po co ma czytać, jakie miałby ktoś interes by go oszukać...) i wrócił do domu - po 3 mc prawie zawał serca..., tylko czy to dało moralne prawo sprzedawcy go oszukać?
  • #29 16949030
    yogi009
    Poziom 43  
    KOCUREK1970 napisał:
    Niańczyć może nie, ale wykorzystywać czyjąś niewiedzę i wiarę w to co ktoś ci mówi - to też do końca nie jest uczciwe i fair.


    No właśnie to miałem na myśli, to się chyba dawno temu nazywała etyka. Dzisiaj słowo nieużywane...
  • #30 16949114
    tplewa
    Poziom 39  
    @KOCUREK1970

    To na początek pytanie.
    Dlaczego kiedyś ktoś wymyślił coś takiego jak zamek i stosujemy te zamki do tej pory np. w drzwiach do mieszkania ?

    Bo człowiek to istota bardzo nieidealna. Skora do pokus, często chciwa, zawistna itd. Dość często za pieniądze czy wolę przetrwania potrafiąca się dopuścić najgorszych niegodziwości i zbrodni. Takie osoby znajdziesz wszędzie, na każdym stanowisku niezależnie od wykształcenia/wychowania itd.

    Możemy ten problem rozwiązać - ot myślę że arsenały nuklearne są w stanie ten problem rozwiązać całkowicie ;)

    Jak nie chcemy tak drastycznych rozwiązań to zachowujmy się jak ludzie myślący i dokładnie analizujmy wszystko co się dzieje w około. To nie jest recepta na wszystko ale przynajmniej część problemów można uniknąć, tak samo starajmy się wyciągać wnioski z popełnionych już w życiu błędów. Jak widać skoro potrafimy założyć zamek w drzwiach to i tutaj jeszcze nic stracone. Jak tego nie zrobimy zgodnie z tym co pisał Darwin zginiemy od własnej głupoty.

    yogi009 napisał:
    KOCUREK1970 napisał:
    Niańczyć może nie, ale wykorzystywać czyjąś niewiedzę i wiarę w to co ktoś ci mówi - to też do końca nie jest uczciwe i fair.


    No właśnie to miałem na myśli, to się chyba dawno temu nazywała etyka. Dzisiaj słowo nieużywane...


    Kiedyś też np. za kradzież obcinano ręce i ten co obcinał jakoś nie narzekał na brak pracy (choć zapewne na część skorych na czyjąś własność działało to odstraszająco).
REKLAMA