Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Grzyb, pleśń na ścianie - jak wyeliminować?

09 Jan 2018 16:07 7014 37
Wago
  • #1
    User removed account
    Level 1  
  • Wago
  • Helpful post
    #2
    płetwa
    Level 31  
    hm147 wrote:
    Hej,
    Mam grzyba, pleśń na ścianie. Jaki preparat proponujecie?


    Proponuję znaleźć przyczynę występowania pleśni, a dopiero po jej usunięciu dokładne suszenie pomieszczeń i preparat do usunięcia tego co pozostało.
  • Helpful post
    #3
    marqqv
    Level 32  
    hm147 wrote:
    mam grzyba, pleśń na ścianie

    Był czy teraz wystąpił ? w jakim pomieszczeniu (łazienka,kuchnia,itp.)?
  • #4
    User removed account
    Level 1  
  • Helpful post
    #5
    marqqv
    Level 32  
    Są ogólnie dostępne środki które po popsikaniu grzyb na jakiś czas likwidują na oko :D Nie wspomnę o smrodzie który wytwarzają . Jeżeli chcesz dogłębnie się zająć sprawą musisz odkuć tynk tam gdzie jest grzyb użyć preparatu zatynkować ,a co najważniejsze zrobić/udrożnić wentylację . Bo przy wilgoci w pomieszczeniach o likwidacji grzyba nie ma mowy .
  • Helpful post
    #6
    mychaj
    Level 33  
    Jak masz zaduch (to i pewnie wilgotność wysoka - kup sobie jakiś higrometr) najpierw sprawdź wentylację, potem grzyba (tynki usunąć) wysuszyć i zaimpregnować mur, potem nowy tynk.
    Jeżeli masz to przy oknach trzeba rozkuwać i sprawdzić osadzenie - źle zamontowane to może gdzieś przeciekać.
    Nie da się takiego czegoś tylko zamalować -pleśń nadal będzie niebezpieczna i szkodliwa więc może wywołać bardzo niebezpieczne choroby - pisze to ojciec alergika.
  • #7
    User removed account
    Level 1  
  • Wago
  • Helpful post
    #8
    marqqv
    Level 32  
    Sklep budowlany, jest ich wiele. Każdy pomoże na tę chwilę, doraźnie bez głębszej ingerencji.
  • Helpful post
    #9
    karolark
    Level 42  
    Jak jest grzyb to przebywanie w pomieszczeniu jest delikatnie mówiąc szkodliwe
    Jak są dzieci lub osoby z astmą to już lekko zabójcze.
  • #10
    User removed account
    Level 1  
  • Helpful post
    #11
    mychaj
    Level 33  
    Po pierwsze wysusz, możesz zdrapać tylko farbę, dowolny preparat jak to ma być doraźnie, pomalować - może jakaś farba na łazienki/kuchnie?
    Rozwodnione szkło wodne też jest dobre - ale trzeba dobrze dobrać proporcje bo można sobie kuku zrobić i będzie ciężko to pomalować (ja chlapałem na działce: 1 szkło na 5 wody, ale miałem chłonne podłoże (stary piaskowy tynk) i nie zależało mi na estetyce.
    Są też różnego rodzaju grunty głęboko penetrujące.
  • #12
    marqqv
    Level 32  
    hm147 wrote:
    Czy są moze jakieś specjalne środki typu zapachowe

    Może lepiej okno częściej uchylać.
    hm147 wrote:
    Czyli bez róznicy jaki preparat kupie?

    Jeżeli to doraźne stosowanie to tak, sugeruj się ceną, zapachem, ilością w opakowaniu. :D
  • #13
    User removed account
    Level 1  
  • Helpful post
    #14
    Justyniunia
    Level 35  
    Może to mało profesjonalne, ale sprawdza się tak samo jak wszystkie dedykowane specyfiki.
    Czasami jak się pokazuje to go zmywam zwykłym wybielaczem.
  • Helpful post
    #16
    pawel1148
    Level 23  
    @marqqv Co do zapachu który wytwarzają środki pleśniobójcze jesteś w dużym błędzie. Ten zapach to jest głównie zapach niszczonej pleśni.Też myślałem że to zapach środków chlorowanych.
    Postanowiłem kiedyś kabinę prysznicową potraktować środkiem, który jest grzybo/bakterio/wirusobójczy. I który po wylaniu na jakąkolwiek powierzchnie ma silny zapach izopropanolu i etanolu. Po wylaniu na pleśń też tak jest, ale tylko na początku. Gdy przyszedłem zmyć ten środek, okazało się, że zapachu alkoholu już nie ma, jest tylko silny odór pleśni.

    Co do środków chlorowych polecam dobrze przewietrzyć i ściśle stosować się do instrukcji stosowania. Bo tak czy inaczej chlor to jeden z gazów bojowych. Chociaż te opary z pleśni też pewnie do najzdrowszych nie należą. Jestem prawie pewny, że nie będziesz tam siedział, ze względu jak to pachnie... no ale warto wspomnieć.

    Co do przyczyny występowania pleśni jest 2, kurz+wilgoć na ścianie. Woda na ścianie bierze się z powietrza, na skutek zbyt dużej wilgotności(problem z wentylacją/zbyt rzadkie wietrzenie) lub zbyt zimnej powierzchni ściany-brak ocieplenia itp. U Ciebie po opisie okien prawdopodobnie ta 1wsza opcja(to są nowe z szybą zespoloną czy stare??). Więc jakbyś chciał usunąć tą pleśń na dobre, trzeba też zadbać o lepsza wentylację lub izolację termiczną ścian w pomieszczeniu.
  • Helpful post
    #17
    pawlik118
    Level 30  
    Moje rady:
    1) Ocieplić dom/mieszkanie - to by dało najlepszy efekt, ale to duża inwestycja
    2) Nie suszyć ubrań na grzejniku i nie wprowadzać dodatkowej wilgoci która osadzi się na zimnej ścianie w postaci wody
    3) Przewietrzać pokój 2x na dzień
    4) Zdrapać starą farbę i gips i pomalować wapnem
  • Helpful post
    #18
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #19
    bodziot
    Level 20  
    A czym ogrzewasz mieszkanie, wszelkie piecyki gazowe bez odprowadzenia spalin tylko powodują dodatkowe zawilgocenie, w procesie spalania powstaje woda.
  • Helpful post
    #20
    headshot
    Level 20  
    Poszukaj w Obi preparatu Dragon na pleśń i grzyby
  • Helpful post
    #22
    folkien
    Level 12  
    hm147 wrote:
    Tak wietrze pomieszczenia raz dziennie tak na 10 minut.

    Dzięki wszystkim za porady.


    Moim zdaniem to jest niewystarczające wietrzenie. Aby sprawnie wentylować mieszkanie trzeba zadać kilka pytań :
    - Czy masz kratkę wentylacyjną w kuchni oraz łazience o poprawnym przekroju?
    - Czy kratki nie są zatkane/zaklejone? Jeżeli mają siatkę przeciw owadom to czy siatka była czysczona?
    - Czy masz odpowiedni otwór wentylacyjny w drzwiach łazienkowych i kuchennych? Mam na myśli otwór o odpowiednim przekroju, a nie teraz popularnie stosowane 4x kółka w drzwiach łazienkowych. Ew. czy masz podcięcie drzwi.
    - Czy masz nawiewniki okienne lub ścienne nawietrzaki lub czy otwierasz okna na mikroszczelinę w ciągu dnia?

    Powyższe pytania pomogą ci obniżyć wilgotność powietrza w mieszkaniu. Warto również zmierzyć aktualną wilgotność. Grzyb potrafi robić się nawet przy 50-60%. Warto spojrzeć na okna, jeżeli skrapla ci się na nich woda to znak, że możesz mieć zbyt wysoką wilgotność w mieszkaniu.

    Inną drogą pozbycia się przyczyny grzyba może być ocieplenie mieszkania/budynku. W ten sposób mniej wody będzie się skraplać na scianacgh bo bedą cieplesze.
  • #24
    pikarel
    Level 35  
    Może być sto różnych powodów takiego stanu, ale - czytając to, co napisałeś - jako główny podejrzewam niedogrzanie pomieszczenia (głównie ścian) z powodu doraźnego ogrzewania, a także suszenie całego prania na grzejnikach. Być może jeszcze coś gotujesz w domu, co wydziela dużo pary.
    To razem daje wilgotność tak dużą, że nawet godzinne wietrzenie nie będzie w stanie usunąć nawet części tej wilgoci, usuniesz tylko dwutlenek i zapachy, większość wilgoci pozostanie.
    Z Twojego opisu wynika, że jeśli masz skroploną parę na szybach - możesz mieć nawet wilgotność bliską 100% (całkowite nasycenie wilgocią).
    Poza tym wilgotność względna powietrza rośnie wraz ze spadkiem temperatury i to bez zmiany czynników wpływających na tą wilgotność.
    Z polskiego na nasze: samo podniesienie temperatury zmniejszy wilgotność względną powietrza.

    Moja rada na Twoje problemy; mocne, ciągłe grzanie pomieszczenia wraz z niewielkim, ale stałym wietrzeniem (nawiew i wywiew, nie wiem, co masz w pokojach), a dwa razy dziennie mocne wietrzenie (okno na oścież).
    Dodatkowo zrób to, co koledzy radzili na grzyba - umycie zagrzybionej ściany dobrym wybielaczem do prania.

    Na grzanie z wietrzeniem stracisz trochę budżetu, ale nie ma innego wyjścia (remontu przecież nie bierzesz pod uwagę, lecz zmianę tego mieszkania na inne).
  • #25
    1repcaK
    Level 21  
    Z tym dogrzewaniem to bym polemizował.
    Sprawa u mnie wygląda tak: dom 7-mio letni, ściany zewnętrzne " porotherm ", ocieplenie 15 cm styropian, okna plastiki. Temperatura wewnątrz 25-27 stopni. I co ? Ano zrobił się termos. Gotowanie, suszenie na grzejnikach i w rogach pokoi czyli w miejscach o utrudnionej cyrkulacji powietrza pojawia się okresowo grzyb.
    Sytuacja ma miejsce zimą. to jest w okresie, kiedy z natury rzadziej otwieramy okna. Traktuję grzyba ACE i do następnej zimy spokój.
    Wietrzenie, wietrzenie i jeszcze raz wietrzenie.
  • #26
    brofran
    Level 39  
    1repcaK wrote:
    suszenie na grzejnikach

    To w mieszkaniach z tendencją do grzyba trzeba koniecznie wyeliminować. Rozwiązania są 2: albo pralkosuszarka, albo suszenie na balkonie lub strychu. Jeżeli nie ma możliwości suszenia poza mieszkaniem to suszyć przy uchylonym oknie i włączonych na maxa grzejnikach.
  • #27
    arekb81
    Level 27  
    Też miałem problem z grzybem w łazience (blok z cegły).
    Wszystkie "specjalistyczne" środki z marketów to się nadają na śmietnik.
    Pierwsze malowanie i po miesiącu już zaczynał znowu pojawiać się grzyb (pojedyncze kropki).
    Przy drugim malowaniu, zlałem całą łazienkę, każdy zakamarek wodą z dużą ilością domestosu + oczywiście szorowanie ścian, gdzie pojawiał się grzyb.
    A całą łazienkę dlatego, że w rożnych zakamarkach są zarodniki grzyba.
    Do tego trochę domestosa do farby i drugi rok nie wiem, co to grzyb.

    Pralko-suszarka, to nie jest dobry pomysł, bo zwykła potrafi podnieść wilgotność w całym pomieszczeniu. Chyba, że z agregatem chłodniczym (zapomniałem nazwy), gdzie woda jest skraplana do pojemnika.
  • #28
    zbigniewsk
    Level 16  
    Dzień dobry.
    Moja porada jest krótka, o ile możliwe to pomalować wapnem z dodatkiem farbki do bielizny (0,5 łyżeczki na wiadro) i garść soli kamiennej na wiadro. Jeśli nie ma możliwości to środek na bazie chloru na przykład PUFAS Spray pleśniobójczy.
    Kolega mychaj pisze "Jak masz zaduch (to i pewnie wilgotność wysoka - kup sobie jakiś higrometr) najpierw sprawdź wentylację, potem grzyba (tynki usunąć) wysuszyć i zaimpregnować mur, potem nowy tynk." a ja teraz krótko opiszę swój przypadek. Budynek poniemiecki z 1924 roku ze stolarką okienną oryginalną. Pomieszczenie kuchenne w którym oprócz posiłków było gotowane dwa razy w tygodniu kocioł ziemniaków (ok 30 kg) dla świń dopóki wolno było trzymać w mieście. Ściany i sufit pomalowane wapnem. Tynki wapienne. Na początku lat 2000 brat wykonał kompleksowy remont w kuchni zbity tynk w całej kuchni do muru i położone płyty regipsowe, z podłogi zerwane deski i położone płytki. Ściany i sufit wyrównane gładzią i pomalowane farbą emulsyjną. Wyglądało to pięknie. I teraz jedyne co gotowane w kuchni to herbata i posiłek dla dwóch starszych osób (rodzice po 80). I teraz najlepsze, mija pół roku i w kuchni pod sufitem jest piękny grzybek który potraktowany nawet chlorem po dwóch trzech miesiącach się odradza jak Feniks z popiołów. Po prostu stare środki typu wapno były bakteriobójcze z natury i grzyb nie występował natomiast nowe środki już tych własności nie mają i tzw. experci czy też profesjonaliści dorabiają sobie niezliczone teorie a to za duża wilgotność a to za mało wietrzone. Następny dowód dlaczego w rolnictwie żaden rolnik nie wymaluje obory farbą emulsyjną - bo on chce mieć zdrowe zwierzęta i dlatego maluje tylko wapnem a wilgotność tam jest bardzo wysoka. Ja w swoim mieszkaniu w bloku też miałem podobnie, dopóki sufity w pokojach a kuchnia w całości była malowana wapnem nie miałem najmniejszych problemów z grzybem ale w pewnym momencie małżonka wymogła położenie gładzi na tynkach i malowanie nowymi farbami bo to tak ładnie wygląda no i dostałem nowego lokatora z którym muszę jakość żyć.
  • #29
    SKM 1964
    Level 33  
    Kiedyś jak się malowało wapnem, to problem nie występował. Gorzej jak pomieszczenie nie było malowane w ogóle. Była duża wilgotność przez kilka lat i wdarł się grzyb. Takie ściany to już nawet dzisiaj przy dostępie różnych środków chemicznych trudno doprowadzić do kultury. Zawsze po jakimś czasie wyjdzie na ścianie. :|
  • #30
    viayner
    Level 42  
    Witam.
    Tak naprawdę już się tego "grzyba" nie pozbędziesz, preparatami grzybobójczymi możesz go zaleczyć, ale nie wyleczyć. Zarodniki masz w całym pomieszczeniu w różnych miejscach i jak znajda dogodne warunki znowu zakwitną.
    Masz za dużą wilgotność i nieodpowiednie temperatury, i to musisz wyeliminować w pierwszej kolejności aby uniemożliwić ponowny rozwój (no raczej spowolnić w obecnej sytuacji).
    Pozdrawiam