Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Corsa B - Hamulec tył, głośno hamuje.

10 Sty 2018 13:13 3813 59
  • Poziom 19  
    Witam. Sam wszystko wymieniałem.Są. Nowe bębny, nowe szczęki, nowe sprężyny, nowe linki. Przy hamowaniu w prawym kole dźwięk jest taki jakby ocierały nity o bębny. Jednak w czasie jazdy jak próbnie zahamuje ręcznym to tył mocno hamuje, samochodu nie ściąga i co najważniejsze nie słychać wtedy żadnego ocierania. Bęben wyciągałem bo myślałem że źle coś złożyłem. Jednak tam wszystko jest dobrze. Złożyłem z powrotem i dźwięk jest taki sam.
  • Poziom 19  
    No na razie mam wszystko poskładane. Nie wiem kiedy będę miał czas to znowu rozebrać. Ale lewa strona jest identycznie złożona. Może uda się w sobote to rozebrać. Zapomniałem dodać że samoregulatory stare ale dokładnie wyczyszczone i rozruszane.
  • Poziom 19  
    No lekko się kręci. Jak zakręce kołem to zrobi obrót jeden czy dwa. Ów bęben też nie robi się nadmiernie ciepły, z drugiej strony jest mniej więcej tak samo ciepły. Wiadomo. Jak hamuje się to i hamulce się rozgrzewają.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Ile przejechałeś od wymiany ?, może po prostu szczęki i bębny nie zdążyły się jeszcze "ułożyć"
  • Poziom 19  
    No około 1000km.
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    PITERRR napisał:
    Może jakaś sprężynka ci się obciera o piastę?

    A od razu po zamontowaniu było ocieranie czy pojawiło się z czasem?
    Ja miałem taki objaw gdy zbyt słabo dokręciłem bębny do koła dzieki czemu bęben się krzywo układał.
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Witam.
    Nie wiem jak wygląda to w tym modelu. Ale przerabiałem podobny problem za długiej śruby mocującej koło. Dosłownie o około 1mm a haczyło o wnętrze. I dźwięki dochodziły podczas samego hamowania widocznie inaczej to się w środku układało.

    Pozdrawiam
  • Poziom 19  
    PITERRR napisał:
    No tak ale ciekawi mnie co ci tam się obciera?
    W sobote jak pogoda i zdrowie pozwolą zdejme bęben jeszcze raz. Przyglądne się bębnowi w środku.
    LENIWIEC_PL napisał:
    A od razu po zamontowaniu było ocieranie czy pojawiło się z czasem?
    Na początku było ciszej, ale jako że nowe to myślałem że się wszystko ułoży i ucichnie, a teraz jest głośniej albo mi się tylko zdaje że głośniej.
    Michał_74 napisał:
    Ale przerabiałem podobny problem za długiej śruby mocującej koło.
    Przyglądne się również i pod tym kątem.
  • Moderator Samochody
    Z tego co kojarzę tam do kół dochodzi "goła" tj bez pancerza linka ręcznego, jeśli tak, to zobacz na plastikowe ślizgi na belce, na których skręca. Lubi się tam przyblokować
  • Poziom 19  
    Ślizgi już na samym początku powyciągałem, przeczyściłem i nasmarowałem i założyłem z powrotem. Linka porusza się w nich z małym oporem.
  • Poziom 18  
    Ja miałem sytuację, że po wymianie hamulców z tyłu po kilkuset kilometrach zacząłem słyszeć metaliczny dźwięk. Takie tarcie jakby metal o metal. Rozebrałem hamulec i okazało się że samoregulator spadł i ocierał się. Był tak wytarty, że trzeba było nowy założyć.
  • Poziom 19  
    Dzisiaj powróciłem do tematu. Wszystko wygląda jak na zdjęciu. Na bębnie nie widać żadnych śladów wytarcia z wyjątkiem miejsca w którym mają hamować szczęki. Układ hamulcowy jest złożony jak widzicie. Moje wątpliwości wzbudziła lewa miseczka że jest krzywa, więc ją poprawiłem. W końcu zwątpiłem i zdemontowałem bęben z drugiej myśląc że jest może to po drugiej stronie coś jest nie tak. Zdjęć drugiej strony nie mam ale tam jest wszystko tak samo. Dźwięk przypomina takie jakby kła kła kła kła i jest najbardziej słyszalny kiedy samochód zwalnia prawie do zera. Może jakieś szczęki wadliwe albo bębny? No ale dlaczego ręczny hamuje jak w bajce, nie ma na ręcznym żadnych dźwięków. Opel Corsa B - Hamulec tył, głośno hamuje. Opel Corsa B - Hamulec tył, głośno hamuje. Opel Corsa B - Hamulec tył, głośno hamuje.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    Transit 2 napisał:
    Patrząc na demontaż to aż podziw i jak tak składałeś to wcale nie dziwne.
    Na zdjęciu widać, że raczej koła musiało ciężko chodzić i nie zostały zbytnio wyregulowane podczas montażu bębny hamulcowe.
    Zacznijmy tak. Podczas pierwszego montażu bęben oczywiście nie był przykręcony do koła. Wewnętrzna strona felgi stykająca się z bębnem została wyczyszczona. Nie sugeruj się dużą ilością pyłu. W nadziei że hamulce się może dotrą dawałem im mocno w kość. Jechałem kilkoma odcinkami wciskając gaz i jednocześnie hamulec. Samoregulatory były dobrze wyregulowane. Ręczny trzyma bardzo dobrze, a po jego zwolnieniu koła chodzą luźno.
    Transit 2 napisał:
    ale jakby zdjął najpierw koło z bębna i składał tak jak powinno to by zauważył że coś nie tak.
    A powiedz mi kolego co ja zobaczę ściągając najpierw koło z bębna? Zobaczę zewnętrzną stronę bębna i wnętrze felgi. Czy na zewnętrznej stronie bębna są jakieś mechanizmy? Od lat jeżeli jest potrzeba jakiś napraw hamulców a bębny zostają te same to nie widzę potrzeby robienia sobie dodatkowej roboty i ściągania koła z bębna. Robiłem tak w wielu samochodach i zawsze było wszystko w porządku. To chyba jest tak że pradziadek,dziadek i ojciec tak robili że najpierw ściągali koło to i ja muszę tak robić. Proszę mi nie zarzucać amatorszczyzny. Nie będę się licytować kto więcej w życiu zrobił hamulców ale moje początki zaczynały się w epoce dużych fiatów w skandalicznych nieraz warunkach. Wymieniało się nieraz zaciski i odpowietrzało przy -20 stopniach mrozu, nie wspomnę ile się człowiek wyleżał na twardych zimnych czy mokrych podłożach.
    PITERRR napisał:
    A tutaj nie ociera się czasem bęben bo takie zagięte jest na osłonie?
    Tam nie ociera. A jakby ocierało to cały czas a nie tylko podczas hamowania.
  • Poziom 19  
    No faktycznie jest jakby nie wciśnięty do końca. Chodź ciągnie go ta górna sprężyna więc jakby nie był wciśnięty to by całkiem z otworu wyleciał.
    PITERRR napisał:
    A nic nie widać po bębnie żeby coś ocierało podczas hamowania?
    Na bębnie nie ma żadnych innych śladów ocierania prócz powierzchni o które trą okładziny szczęk. No nic. Jutro ściągnę kolejny raz bęben i przyjże się temu pręcikowi.
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    A nie ociera osłona płyty kotwicznej o sam bęben?
  • Poziom 19  
    Michał_74 napisał:
    A nie ociera osłona płyty kotwicznej o sam bęben?
    Nie. ale jutro jeszcze się temu bardzo dokładnie przyjrze.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    W okładzinie pewnie po prostu jakieś "ciało obce" się trafiło.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 19  
    ociz napisał:
    W okładzinie pewnie po prostu jakieś "ciało obce" się trafiło.
    To by mi najbardziej pasowało.
    Transit 2 napisał:
    Tyle że w tym aucie coś nie wyszło z takim montażem.
    Pozostawie to bez odpowiedzi.
    Transit 2 napisał:
    a tylko podczas montażu bębna da się zauważyć jak zostały wyregulowane szczęki hamulcowe do bębna tak, aby nie było za ciasno ani za luźno.
    A z założonym kołem na bęben nie da się tego zauważyć? Ja nie mam z tym problemu. I powtarzam że pierwszy montaż robiłem z samym bębnem bez koła.
    Transit 2 napisał:
    I na ile jest luźno między bębny a szczęki hamulcowej?.
    A czy bęben jest przeźroczysty że da się zobaczyć luz? Przez otwory śrub koła nie da się tego tez zauważyć. Luz jest taki że słychać bardzo delikatne ocieranie szczęk.
    Transit 2 napisał:
    Ja podejrzewam że jest zbyt luźne między bębny a szczęki hamulcowej i stąd ten problem.
    Wątpie. Ręczny był by wtedy bardzo kiepski. A zresztą od czego są samoregulatory? Zostały one porządnie oczyszczone i delikatnie nasmarowany gwint, kręciły się bardzo lekko. Po co one były by potrzebne jakby trzeba by je było precyzyjnie ustawiać co do milimetra? Czasy hamulców mechanicznych gdzie trzeba było precyzyjnie ustawiać poszczególne cięgła mineły wiele dekad temu.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Autorze tematu niedawno zmieniałem u siebie w corsie B szczęki hamulcowe i patrząc na twoje zdjęcie jestem na 100% pewien, że albo masz zużyte w 80% szczęki hamulcowe albo caly czas delikatnie zaciśnięty hamulec ręczny. U mnie pomiędzy sprężynką(tą dociskającą szczękę do obudowy, trzymającą szczękę) jest jakieś 3-5mm luzu, u ciebie sądząc po zdjęciu jest to ponad centymetr co można zauważyć nawet po sprężynie od hamulca ręcznego która jest ściśnięta. No chyba, że rozbierałeś bębny na zaciśniętym hamulcu ręcznym co wydaje się być niemożliwe ;-)
    Odetnij całkowicie te linki od ręcznego bądź poluzuj tak by ręcznego nie było i sprawdź. Nawet nowe bębny nie są "idealnie" równe więc jak gdzieś podejdzie troszke rdzy to może obcierać.
    Wydaje mi się też, że za słabo dociskasz bęben i pod obciążeniem się przekrzywia ;-) Bęben musi być dokręcony tak aby bez zakładania koła ręką można było go obracać z delikatnym oporem. Koła ci równo łapią?
  • Poziom 19  
    Linka od ręcznego jest luźna. Większe jej poluzowanie powoduje zbyt słaby ręczny.

    Dodano po 5 [minuty]:

    LENIWIEC_PL napisał:
    że albo masz zużyte w 80% szczęki hamulcowe
    Nie przeczę że trochę się już przytarły ale 80% zużycia to by miały z 2 mm.
    LENIWIEC_PL napisał:
    U mnie pomiędzy sprężynką(tą dociskającą szczękę do obudowy, trzymającą szczękę) jest jakieś 3-5mm luzu, u ciebie sądząc po zdjęciu jest to ponad centymet
    Nie wiem dokładnie o którym miejscu piszesz.
    LENIWIEC_PL napisał:
    Wydaje mi się też, że za słabo dociskasz bęben i pod obciążeniem się przekrzywia
    Wiem jak się reguluje łożyska.
    LENIWIEC_PL napisał:
    Koła ci równo łapią?
    Na rolkach nie sprawdzałem ale samochodu nigdzie nie ściąga w czasie hamowania.
  • Poziom 39  
    Linka ma być tak ustawiona aby dźwignia (ta przyczepiona do szczęki) była oparta o szczękę. W dźwigni jest przetłoczenie którym się ona opiera o szczękę. Jeśli ręczny jest słaby to bębny nadmiernie wytarte albo szczęki za daleko od bębna.