Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Samochody elektryczne. Czy naprawdę są ekologiczne?

retrofood 16 May 2019 20:26 148521 5093
Optex
  • #2161
    vodiczka
    Level 43  
    thogalw wrote:
    Jak nie znasz żadnego przykładu to szkoda Tobie opowiadać. Mieszkańcowi szałasu w Afryce jakbym opowiadał...
    Gdy się nie zna żadnego przykładu to nie opowiada się bajek lub opowiada informując na wstępie: "Kochani forumowicze, opowiem wam bajkę na dobranoc" :)
    Mieszkańcy szałasów w Afryce (może nie wszyscy) wiedzą o locie na Księżyc więcej niż ty o blokowanych i niszczonych wynalazkach.
    A propos lotu na Księżyc przeczytaj post #2155.

    Możliwe, że koncerny samochodowe nie spieszyły się z wynalezieniem współczesnego samochodu elektrycznego ale twórca Tesli wyrwał ich z błogostanu i zmusił do naśladownictwa.
  • Optex
  • #2162
    kkknc
    Level 43  
    @thogalw tu nie dyszel, i masa kolegów po 3 browarach.
    Co na wszystko potakują głowa jak im tylko 4 postawisz.
    Kolega @vodiczka bardzo dobrze prawi.
    A możesz mi uwierzyć na słowo że nawet jak by ktoś gdzieś kiedyś schował coś do szafy. To taki przeciętniaczek jak ty nigdy o tym nie usłyszy i nawet nie będzie o tym wiedział.
  • #2163
    thogalw
    Level 14  
    Kkknc to że my o czymś niewiemy nie świadczy że tego nie ma. Tak jak mówisz korporacje napewno nie ujawnią wynalazków, które są dobre a im szkodzą finansowo. Dołączę na początku wieku producenci żarówek zamówili się na co są dowody żeby produkować żarówki z któtką żywotnościa? Dlaczego dzisiaj h7 tak szybko przepala się? Dlaczego niemiecki biznesmen który opracował żarówkę na którą dawał gwarancję 50tys. godzin zginął po tym jak chciał seryjna produkcję otworzyć? Są setki naukowców którzy są wysmiewani za rewolucyjne teorie czy wynalazki. Są przykłady gdy prawa do takich wynalazków są wykupowane przez korporacje i wyrzucanie do śmietnika.
    Niemiecki biznesmen budujący domy z drewna został wymiany jak chciał zdobyć normę przeciwpożarową. Zrobił je na własny koszt i ku zdziwieniu wytrzymał taki dom dużo większą temperaturę niż murowany. Zanim osiągnął sukces miał same problemy bo każdy atest normę jaka musiał zdobyć to każdy z drwina patrzył i mówił jak Vodniczka opowiadasz bajki. Vodniczka dzisiaj kasa rządzi na świecie i cała produkcja jest sterowana przez ekonomistów a nie przez inżyniera. Wielkie korporacje jest stać kupić badania naukowców opublikować je w gazetach i naglosnic w tv a tacy jak Ty lykaja to jak pelikan rybę.
  • #2164
    vodiczka
    Level 43  
    thogalw wrote:
    Vodniczka dzisiaj kasa rządzi na świecie i cała produkcja jest sterowana przez ekonomistów a nie przez inżyniera. Wielkie korporacje jest stać kupić badania naukowców opublikować je w gazetach i naglosnic w tv a tacy jak Ty lykaja to jak pelikan rybę.
    Pisałem o tym, że nie da się wynalazku schować do szuflady na wieki wieków.
    Tak jak pisałeś celem korporacji (sterowanej przez ekonomistów) jest zysk a dobry wynalazek schowany do szuflady zysku nie przyniesie.
    Jeżeli nawet korporacja A stłamsi taki wynalazek bo zaszkodziłby jej interesom to korporacja B wynajdzie go kilka lat później.
    Jeżeli korporacja A zastosuje dobry wynalazek, który opatentuje to korporacja B stworzy wynalazek dający podobny efekt ekonomiczny ale obchodzący patent.

    Kolega kknc dobrze i dowcipnie cię podsumował, Pelikanie :)
  • Optex
  • #2165
    tantalos1
    Level 17  
    vodiczka wrote:
    Pisałem o tym, że nie da się wynalazku schować do szuflady na wieki wieków.
    Tak jak pisałeś celem korporacji (sterowanej przez ekonomistów) jest zysk a dobry wynalazek schowany do szuflady zysku nie przyniesie.
    Jeżeli nawet korporacja A stłamsi taki wynalazek bo zaszkodziłby jej interesom to korporacja B wynajdzie go kilka lat później.
    Jeżeli korporacja A zastosuje dobry wynalazek, który opatentuje to korporacja B stworzy wynalazek dający podobny efekt ekonomiczny ale obchodzący patent.

    Wynalazki, które zmniejszają koszt produktu są oczywiście wdrażane do produkcji, ale wynalazki, które nie zmniejszają kosztu produktu a np. wydłużają jego trwałość czyli zmniejszają zysk są chowane do szuflad.
  • #2166
    kkknc
    Level 43  
    A jaki to wynalazek zwiększający trwałość był schowany do szuflady?
    Bo widzę że zupełnie nie zdajesz sobie sprawy z ekonomiki produkcji i powiązanej z tym prawa popytu i podaży.
  • #2167
    thogalw
    Level 14  
    vodiczka wrote:
    thogalw wrote:
    Vodniczka dzisiaj kasa rządzi na świecie i cała produkcja jest sterowana przez ekonomistów a nie przez inżyniera. Wielkie korporacje jest stać kupić badania naukowców opublikować je w gazetach i naglosnic w tv a tacy jak Ty lykaja to jak pelikan rybę.
    Pisałem o tym, że nie da się wynalazku schować do szuflady na wieki wieków.
    Tak jak pisałeś celem korporacji (sterowanej przez ekonomistów) jest zysk a dobry wynalazek schowany do szuflady zysku nie przyniesie.
    Jeżeli nawet korporacja A stłamsi taki wynalazek bo zaszkodziłby jej interesom to korporacja B wynajdzie go kilka lat później.
    Jeżeli korporacja A zastosuje dobry wynalazek, który opatentuje to korporacja B stworzy wynalazek dający podobny efekt ekonomiczny ale obchodzący patent.

    Kolega kknc dobrze i dowcipnie cię podsumował, Pelikanie :)


    Bez urazy ale myślałem, że jesteś mądrzejszy i da się z Tobą dyskutować ale to tylko złudzenie.
    Wynalazek, który np. sprawi, że żarówka będzie świecić 100tys. a koszt takiej żarówki nie wiele wzrośnie to czy dany producent wprowadzi taki wynalazek?
    Czy jeśli firma farmaceutyczna wynajdzie lek na raka który załóżmy będzie kosztować 5tys. zł czy zarobi na nim tak jak na leczeniu chorego? Ile trzeba wydać na chemioterapie na leki osłonowe na jakieś inne ? Leczenie jednego rzutu to 150tys zł. Chemia operacja leki do tego potrzebne znieczulenia itp to kosztuje a kto to produkuje ? Firmy farmaceutyczne, które maja swoje laboratoria itp i oni lobbują naukowców i oni dyktują na co maja iść pieniądze .
    Może wypowiesz się o takim temacie jak celowe postarzanie produktów ? Co nagle producenci zapomnieli jak produkuje się trwałe produkty?
  • #2169
    kkknc
    Level 43  
    thogalw wrote:


    Bez urazy ale myślałem, że jesteś mądrzejszy i da się z Tobą dyskutować ale to tylko złudzenie.
    Co nagle producenci zapomnieli jak produkuje się trwałe produkty?

    Zacznij podawać przykłady. Jasne zwięźle i konkretne. To wtedy będziesz traktowany poważnie. A tak wiem bo wiem. A skoro wiem to mam rację.
    Producent to nie idiota jak co niektórzy na tym forum. Produkuje to co sprzeda. Ludzie chcą, wręcz domagają się tandety. I to dostają.
    Gdybyś jednak dalej uparcie twierdził jak to producenci sztuczne postarzają rzeczy to powiedz mi dlaczego ludzie tłumnie i hurtowo nie odwiedzają salonów Audi kupując że 500tyś Q8 którego zawieszenie wytrzymuje bez interwencji mechanika 200tyś. Czy wnętrzu które po 500tyś w dalszym ciągu wygląda jak nowe. Tylko kupują Skodę za 50tyś która wytrzymuje zawieszeniowo 60tyś. A auto po 500tyś już w zasadzie nie istnieje.
  • #2170
    thogalw
    Level 14  
    Ty chcesz przykładów takich jak Tobie pasuje. Te co podaje nie traktujesz poważnie bo ci nie pasują. Wytłumacz dlaczego h7 najczęściej używane tak szybko pala się? Wytłumacz umowę producentów żarówek na skrócenie trwałości żarówek która przed 2 wojna była.
    Podajesz przykłady dwóch samochód innej klasy i uważasz się za mądrego. Jakbyś powiedzial taki przykład inżynierom, którzy się zajmują produkcja tych samochodów to ci od Audi i skody by Ciebie wysmieli. Porównaj do skody za 50tys inne samochody z tej klasy i tej kwoty a do q8 porównaj z tej klasy. Porównaj to q8 dzisiejsze i do tego z przez kilku lat i powiedz czy tak samo trwałe jest. Porównania z dupy wysuneles i cwaniakujesz.
    Ja mówiąc o postarzaniu produktów biorę pod uwagę produkt ten sam. Tej samel klasy i tej samej ceny a Twoje porównanie jest typu porównania kaszanki do szynki.
    Przykład podam ci na A4. A4 miało silniki 1.9tdi nie zniszczalne robiące bez problemu po 500tys. Miało silniki 1.8, 1.8t robiąc po 500tys bez problemu. Dzisiaj są modele 2.0 źrące olej i awaryjne. Mają specjalnie projektowane defekty czyli słabe punkty które powodować mogą awarię pojazdu. Typu klin na pompie cieczy który ledwo wytrzymuje do końca żywota pompy. Źrące olej silniki Audi są przyczyną złych pierścieni które nie wytrzymują stąd silnik bierze okej 1litr na 1tys. Są nawet warsztaty które za 4tys usuwają te usterkę. Każdy mechanik potwierdzi że dzisiejsze samochody są gorsze. Silniki której wytrzymują. Każdy elektronik mający styczność z tv stwierdzi że tv są produkowane żeby się zepsuły i nie dały naprawić. Ludzie zajmujący się naprawą np pralek tak samo potwierdzą, że w pralce dzisiaj to problem z wymianą łożyska na bebnie czy szczotek na silniku.
    Dzisiaj produkty są tak zrobione, że ma się zepsuć coś drobnego i produkt był nie opłacalny do naprawy i żeby kupić nowy i to jest jedno z metod postarzania produktu.
    Co nagle producenci zapomnieli jak produkować trwałe produkty? Które buty zimowe dzisiaj nie przemiekają? Trochę mokrego śniegu i wodę ciągną a producent mówi to nie gumowiec. Taki but wytrzymuje dwa sezony i niszczy się. Kiedyś but skórzany nie przemiekal. Dzisiaj stosują membrany z tworzyw sztucznych aby woda nie dotarła do palców. Kiedyś dało się dzisiaj nie da. Zaraz powiesz to kup sobie drogi but. Kiedyś kupowałem za 100zl i skóra była wodoodporna a dzisiaj kupuje za 500zl i przemięka.
    Żarówki h4 dało się wyprodukować z dwoma włóknami i nie paliły się po miesiącu a dzisiaj h7 nie da się wyprodukować trwałej?
    Jeżdżę w pracy Corsa. Corsa c nic do niej się nie zaglądało. Klocki wytrzymały około 100tys.nie było żadnego problemu zrobił 500tys.sprzedsny dlatego że trzeba było nowszy kupić. Corsa D zrobione 200tys. Zero problemu oprócz tego że sprzęgło padło dużo w żeś iej nic w C i padł przepustnica przy 180tys.Corsa D polift. Do 30tys przebiegu z 5 wizyt w serwisie. Padła przepustnica po 10tys. Awaria układu kierowniczego i inne drobne sprawy. Klocki kończyły się po 20tys. Po wymianie tarcz i klocków na ATE klocki wytrzymały 50tys i jeszcze były. Corsa E do 30tys 5 wizyt w serwisie. 3wizyty związane z awaria i instalacji oryginalnej serwisowej. Kilki innych drobnych awarii. Problem z wspomaganiem,.ktore po prostu się wyłącza. Co będzie jak te samochody będą miały 300tys? Skoro tyle awarii jak 100tys nie przekroczyły. A no i tradycyjnie pałace się żarówki h7 i nie tylko przez 30tys km wymieniłem 5 różnych żarówek w tym dwie h7 . W poprzednim modelu przez 80tys około 10 w tym 4 sztuki h7 . W modelu D przed liftem wymieniłem przez 100tys 1 sztukę h7. Żarówki h7 kupowałem marki philips czy nie ma mowy że wzielem chińskie. Takie kupowałem bo nie było innej znanej marki na tym cpn co tankowalem.
    Jeśli nie widzisz ani jednego przykładu z życia to albo nie znasz się na niczym a próbujesz zaistnieć tutaj pisząc albo jesteś idealnym konsumentem cieszący się że często coś zmieniasz i kupujesz nowe co dwa lata. Nowy tv pralkę lodówkę a samochód zmieniasz co pół roku w strachu żeby coś się nie popsulo.
  • #2171
    kkknc
    Level 43  
    Przykład nie z dupy tylko z życia. Otrzymujesz to za co płacisz. I nic więcej. Chcesz mieć trwały i dobry produkt to za niego zapłacić. To w samochodach też widać. Widzisz szansę na sprzedanie dobrego trwałego samochodu segmentu B za 250tys. To otwieraj fabrykę i produkuj. Zachwalając że ty nie oszczędzasz. Chcesz mieć dobrą i trwała pralkę. Nie ma sprawy kup Miele za 25tyś. Gwarantuję ci że że da się wszystko w niej naprawić. Tylko za cenę jednej naprawy w niej kupisz inna i to nową. Która z czystym sumieniem wyrzucisz po nawet 3 latach kupując kolejna.
    A silnik 2.0 był przed 1.8T geniuszu. Kolejna sprawa to czego nie ma to się nie zepsuje. Więc porównanie aut kolejnych generacji wyposażanych w znacznie więcej rzeczy i pisanie że w Corsie B, to nigdy mi się elektryczne wspomaganie nie zepsuło ( bo nie ma) jest genialne. I płacz geniusza że żarówka w Corsie B to mi na 100tys starczała a w D to co 30tyś muszę wymienić. Jest naprawdę uwłaczające wiedzy i to że szkoły podstawowej. Bo po co wsiąść miernik ( a trzeba się nie mieć posługiwać) i samemu zobaczyć że w B żarnik był zasilany nominalnym napięciem 13,6V a w D żarówka jest mocno przewoltażowana bo dostaje 14,5V co mocno skraca jej żywot.
    A jako że ja naprawiałem auta w latach 70 to nie potwierdzam by teraz były gorsze. Są lepsze, trwalsze, lepiej wyposażone, bezpieczniejsze. A przede wszystkim wygodniejsze.
    Ta że wracaj do kolegów spod dyszla. A i tak jak mniemam nie wiesz o co z tym chodzi . To nie twoje czasy.
  • #2172
    vodiczka
    Level 43  
    thogalw wrote:
    Bez urazy ale myślałem, że jesteś mądrzejszy i da się z Tobą dyskutować ale to tylko złudzenie.
    Bez urazy ale nie myślałem że potrafisz logicznie myśleć:
    thogalw wrote:
    Czy jeśli firma farmaceutyczna wynajdzie lek na raka który załóżmy będzie kosztować 5tys. zł czy zarobi na nim tak jak na leczeniu chorego? Ile trzeba wydać na chemioterapie na leki osłonowe na jakieś inne ? Leczenie jednego rzutu to 150tys zł.
    Dlaczego skuteczny lek na raka ma kosztować tylko 5 tys PLN czy nawet USD :?: :D
    Gdyby taki lek wynaleziono, to firma która by go produkowała, sprzedała by go za wielokrotnie większą cenę, pod warunkiem że koszty terapii by zmalały a przynajmniej nie wzrosły. Gdyby, nawet ten lek musiał być podawany pod kontrolą w szpitalu a nie łykany przez chorego jak przysłowiowa aspiryna i koszty terapii bez kosztów samego leku wyniosły np. 40 000 zł to przy cenie leku 80 000 zł producent ma szesnastokrotnie przebicie, podczas gdy inni producenci mają przebicie 5-8 krotne a NFOZ oszczędza na każdej chemioterapii 30 000zł. Czy twoim zdaniem producent uruchomi produkcję takiego leku czy schowa wynalazek do szuflady? NFOZ podpisze dofinansowanie jego leku czy konkurentów gdy skuteczność terapii będzie na tym samym poziomie?
  • #2173
    thogalw
    Level 14  
    Porównanie skody do q8 to jest z dupy wzięte. Nikt nie porównuję dwóch różnych produktów tym bardziej gdzie cena 10 razy większa. Takie porównanie to wykonuje człowiek bez jakiejkolwiek wiedzy. Porównaj q8 kupione dzisiaj i to kupione 5 lat wcześniej i 10 lat wcześniej z tym samym silnikiem po tym samym przebiegu i podobnej eksploatacji. Wtedy porównanie jest wiarygodne.
    Skode porównaj tak samo.
    Co inne przykłady które podałem nadal o nich milczysz bo nie znasz się i nie wiesz co mówić?
    Lek na raka jakby kosztówal nawet 40tys.i objęty był patentem i wszelkimi ochronnym prawawi i tak by pojawił się taki sam tylko inny skład lub wytworzony w innym procesie technologicznym przez konkurencję i kosztowałby 5tys a kolejna firma by taniej zrobiła i za 2 tys sprzedała. Tak są robione tak zwane tanie odpowiedniki leków. Dlatego firma która znajdzie lek najpierw liczy zyski które może mieć z niego a jak nie opłaci się mimo że życie ratuje wrzuca go do szuflady. Znam dużo przykładów leków skutecznych wycofanych bo się nie opłaci. Kuracja lekiem skutecznym kosztowała 100zl na miesiąc. Lekarze zadowoleni bo chwalili, że skuteczny. Gdy dużo ludzi zaczęło go kupować nagle z rynku został wycofany. Lekarze zbulwersowani i musieli przepisywać lek, którego miesięczny koszt to 500zl. Lek który był mocno promowany żeby się sprzedawał. Lek który został wycofany to lek z firm córek danej korporacji.
    W każdej dużej firmie ekonomista rządzi produkcja.
  • #2174
    vodiczka
    Level 43  
    thogalw wrote:
    Znam dużo przykładów leków skutecznych wycofanych bo się nie opłaci. Kuracja lekiem skutecznym kosztowała 100zl na miesiąc.
    Wymień nazwę tego leku i producenta.
    thogalw wrote:
    Lek na raka jakby kosztówal nawet 40tys.i objęty był patentem i wszelkimi ochronnym prawawi i tak by pojawił się taki sam tylko inny skład lub wytworzony w innym procesie technologicznym przez konkurencję i kosztowałby 5tys
    Czyli dokładnie piszesz to co ja wcześniej, że nieważne czy wynalazek zostanie schowany do szuflady czy nie i tak będzie produkowany, może w nieco zmienionej formie.
    Wniosek - trzymanie wynalazku w szufladzie nie ma sensu.
  • #2175
    ART74
    Level 12  
    Ja posiadam dwa samochody hybrydowe , jestem super zadowolony , jak dla mnie same zalety , teraz zastanawiam się nad zakupem elektryka, ładował bym sobie za darmo mam nadwyżki prądu z paneli . Myślę że wszyscy będziemy niedługo jeździć autami elektrycznymi .
  • #2176
    ^ToM^
    Level 39  
    thogalw wrote:

    Żarówki h4 dało się wyprodukować z dwoma włóknami i nie paliły się po miesiącu a dzisiaj h7 nie da się wyprodukować trwałej?


    Da się, da się. Kup Hella Long Life - wytrzymują zwykle 2-3 lata.
    Pozdrawiam!
  • #2177
    cuuube
    Level 29  
    Było już o ładowaniu EV w budynkach wielorodzinnych ...rząd wychodzi na przeciw problemom. Niestety niektórym , ba większości odbije się to chyba czkawką( jak zwykle)
    Quote:
    W nowych budynkach i domach wielorodzinnych łatwiej będzie o ładowanie samochodów elektrycznych oraz hybryd plug-in. Opracowano już bowiem nowe przepisy, które mogą szybko wejść w życie. Nie wszyscy jednak będą zadowoleni. Czeka nas bowiem… wzrost cen mieszkań i biur.

    https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualno...a-parkingach-w-domach-i-przy-urzedach/jt1pe9r
  • #2178
    vodiczka
    Level 43  
    Autor artykułu przesadza. Ustawa nakłada obowiązek zapewnienia odpowiedniej mocy przyłączeniowej ale nie budowy pełnej infrastruktury do ładowania elektryków. Koszty mieszkań oczywiście wzrosną ale bez przesady.

    Przy planowanych 40 miejscach parkingowych w miejscu zamieszkania, potrzeba zgodnie z ustawą dodatkowo 148 kW.
    Ciekawe co w sytuacji gdy ZE odmówi wymaganej ustawą mocy przyłączeniowej. Inwestor nie dostanie pozwolenia na budowę czy dostanie, zainstaluje bezpieczniki główne na mniejszą moc a ZE je zaplombuje :?: :)
    Czy w takiej sytuacji ZE będzie miał obowiązek w wyznaczonym okresie czasu, np. w ciągu 6 lat, dostosować swoją sieć do wymaganych mocy przyłączeniowych?
  • #2180
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    vodiczka wrote:

    Ciekawe co w sytuacji gdy ZE odmówi wymaganej ustawą mocy przyłączeniowej.
    A niby dlaczego ma odmawiać? ZE na to jak na lato. Nawet w blokach chętnie wymieni licznik jednofazowy na trójfazowy. Aby tylko więcej energii zużywać...
  • #2181
    vodiczka
    Level 43  
    retrofood wrote:
    A niby dlaczego ma odmawiać? ZE na to jak na lato
    A dlatego, że moc, którą dysponuje ZE w tym rejonie, może okazać się niewystarczająca aby obsłużyć budowane domy zgodnie z nową ustawą.
    Wprawdzie to dawne czasy ale pamiętam jak ZE odmówił koledze zgody na przyłączenie do sieci nn (mały zakład wtryskarek, moc przyłączeniowa ok. 100kW ) natomiast udostępnił sieć SN pod warunkiem, że kolega pokryje koszty wymiany istniejącego transformatora i doprowadzenia linii nn od transformatora do jego posesji (ok 150m)
  • #2182
    cuuube
    Level 29  
    A do innych przyłączy to mało razy ludzie się dokładali ? Chcesz mieć gaz to sfinansuj na ulicy i posesji , to samo kanalizacja , co prawda w tym przypadku dostałem 1000m³ zrzutu w ' gratisie' . Jak 'se' nie sfinansujesz z sąsiadami to guzik zobaczysz( nawet jak im przyrośnie liczba użytkowników) bo powiedzą , że teraz mają ważniejsze inwestycje - wychodzą z założenia , że lepiej nic nie robić , a kasa i tak się należy za pierdzenie w stołek.
  • #2183
    Erbit
    Level 42  
    cuuube wrote:
    A do innych przyłączy to mało razy ludzie się dokładali ? Chcesz mieć gaz to sfinansuj na ulicy i posesji , to samo kanalizacja , co prawda w tym przypadku dostałem 1000m³ zrzutu w ' gratisie' . Jak 'se' nie sfinansujesz z sąsiadami to guzik zobaczysz( nawet jak im przyrośnie liczba użytkowników) bo powiedzą , że teraz mają ważniejsze inwestycje - wychodzą z założenia , że lepiej nic nie robić , a kasa i tak się należy za pierdzenie w stołek.


    ZE jest lepsze. Każe stawiać trafo (pojedynczemu "inwestorowi") , ciągnąć linię NN a później by oni mogli to użytkować trzeba się bezpłatnie zrzec na ich rzecz.

    To dopiero gratka (nie dla inwestora oczywiście).
  • #2184
    nasu
    Level 22  
    W ten sposób została zbudowana sieć telefoniczna ze środków własnych mieszkańców i pozyskanych. Warunkiem podłączenia do sieci krajowej było zrzeczenie się na rzecz telekomunikacji, a teraz mamy orange które nas kroi.
    Gdyby nie subwencje, ulgi, ułatwienia i wysokie podatki na spalinowców samochody elektryczne nie miały by prawa bytu w większej skali do czasu zbudowania taniej efektywnej baterii.
    Całkiem niedawno można było nabyć nowy ciągnik SDF bez udziwnień pseudoekologicznych o wiele taniej, ale bez prawa rejestracji w PL.
  • #2185
    vodiczka
    Level 43  
    Erbit wrote:
    ZE jest lepsze. Każe stawiać trafo (pojedynczemu "inwestorowi") , ciągnąć linię NN
    Uściślę (post #2181) że linia do domu kolegi i okolicznych domów istniała ale nie przeniosłaby dodatkowego obciążenia.
    Podobnie może być w nowo budowanych domach.
    vodiczka wrote:
    Przy planowanych 40 miejscach parkingowych w miejscu zamieszkania, potrzeba zgodnie z ustawą dodatkowo 148 kW.
    Oczywiście prawdopodobieństwo, że bezpośrednio po zasiedleniu domu na parkingu pojawi się przynajmniej 30 samochodów elektrycznych, jest mniejsze niż trafienie szóstki w totka ale człowiek jest zwierzęciem stadnym. Niektórzy uznają, że nobilituje zamieszkanie na strzeżonym osiedlu, inni że posiadanie samochodu elektrycznego. Wystarczy połączyć obie opcje w jednym obywatelu RP :D
  • #2186
    stasiekb100
    Level 26  
    vodiczka wrote:
    natomiast udostępnił sieć SN pod warunkiem, że kolega pokryje koszty wymiany istniejącego transformatora i doprowadzenia linii nn od transformatora do jego posesji (ok 150m)

    Czyli jest na to jak na lato. Kolega mógłbym postawić agregat na gaz, a ciepłem odpadowym ogrzewać halę do produkcji.
  • #2187
    vodiczka
    Level 43  
    stasiekb100 wrote:
    Kolega mógłbym postawić agregat na gaz, a ciepłem odpadowym ogrzewać halę do produkcji.
    Gaz przywozić w butlach czy wybudować biogazownię :?: To historia z lat osiemdziesiątych ub.w.
    Wtryskarki dostarczają dużo ciepła odpadowego choć w silne mrozy halę trzeba dogrzewać.
  • #2189
    rapak345
    Level 11  
    Po lekturze tego wątku, wnioski mam następujące:
    1. Wybór elektryka jako jedynego auta w rodzinie nie ma sensu
    2, Wybór elektryka na drugie auto w modelu: jeden pojazd na wypady weekendowo-wakacyjne itp., drugi na dojazdy do pracy - ma sens pod warunkiem, że kupimy go okazyjnie na jakiejś aukcji np. w USA; jeśli ktoś nie ma takiej możliwości to w polskich warunkach, ekonomicznie wybór elektryka nie ma sensu - patrz oferty sprzedaży np. Leaf-ów na otomoto.
    3. Nie wiadomo kiedy nastąpi sensowne zbliżenie cenowe elektryków do klasyków. Mówienie że cena obniży się wraz ze zwiększeniem produkcji jest co najmniej dyskusyjne.
    4. Nie znalazłem (może niedokładnie przejrzałem) żadnego opracowania dotyczącego porównania rachunku ciągnionego elektryka vs klasyka, uwzględniającego koszty ekologiczne od produkcji (również wydobycia surowców) przez użytkowanie do utylizacji; może takowe nie istnieją, może są zbyt skomplikowane.

    Dodatkowo taka dygresja.
    Bardzo chciałbym zrezygnować z dojazdów do pracy samochodem, przynajmniej w okresie wiosenno-letnio-jesiennym. Mam do przebycia w jedną stronę 15 km. Teoretycznie rozwiązaniem jest rower, rower elektryczny, skuter elektryczny itp. Problemem jest to, że 6 km drogi to przejazd drogą krajową nr 11, która na tym odcinku nie ma nawet pobocza. Zdarzają się oczywiście "samobójcy" którzy jeżdżą rowerami ale widok tirów wyprzedzających ich na styk czasami przeraża. To jest miasto powiatowe, dojazd z mniejszych miejscowości tylko samochodem; komunikacja zbiorowa akurat w tym miejscu nie istnieje.
  • #2190
    ^ToM^
    Level 39  
    rapak345 wrote:

    Dodatkowo taka dygresja.
    Bardzo chciałbym zrezygnować z dojazdów do pracy samochodem, przynajmniej w okresie wiosenno-letnio-jesiennym. Mam do przebycia w jedną stronę 15 km.


    Najtańszym i wygodnym rozwiązaniem jest skuter z silnikiem spalinowym. Zużycie paliwa około 2 l/100 km, prędkość około 50 km/h. Ma porządne światła zabezpiecza częściowo przed wodą z ulicy. Wygodnie i przyjemnie się prowadzi. Myślę, że nic lepszego póki co nie wymyślono. Rzecz jasna skuter elektryczny jest też dobry, ale zasięg niewielki i trzeba mieć go gdzie ładować.