Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody elektryczne. Czy naprawdę są ekologiczne?

retrofood 12 Lip 2019 11:29 61458 2295
  • #2281
    sanfran
    Poziom 38  
    Wychodzi na to, że ten temat juz dawno przestał dotyczyć samochodów elektrycznych i zdryfował na inne wody.
    Z mojej strony jako uzytkownika: od prawie dwóch lat użytkuje taki pojazd. Samochód ma obecnie 4.5 roku, 40 tyś KM na liczniku, z czego 25 tys zrobione od kiedy go kupiłem. Bateria oscyluje w okolicy 89-90% sprawności, możliwe, że zasługą jest umiarkowany (chłodny, ale bez mrozów) klimat północno-wschodzniej Szkocji lub/i użytkowanie w 99% ładowarki 3.5 kW. Jak na nasze potrzeby pojemność baterii jest wystarczająca. Koszty użytkowania są bardziej niż zadowalające.

    Na jesień czeka mnie zakup nowych opon, mam jeszcze rok do rozważenia czy po leasing samochód zatrzymac czy wymienić.
  • Relpol przekaźniki
  • #2282
    retrofood
    Moderator
    sanfran napisał:
    Samochód ma obecnie 4.5 roku, 40 tyś KM

    40 tysięcy koni mechanicznych??????????????????????????????
  • #2283
    sanfran
    Poziom 38  
    Ech, bylem kiedys na statku typu "drilling ship", który mial 6 silników o mocy 7.3 MW (10 tys KM) kazdy. Czyli łącznie mial 60 tys qni; co prawda "na raz" szły tylko trzy z nich.
    Ale i tak razem żarły 10 ton ropy na godzinę gdy statek szedł przez morze.
    Siliki sprzęgniete z generatorami, wszystko na statku elektryczne.
    Nieekonomiczne podczas pływania, ale lepsze do utrzymywania pozycji podczas wiercenia dna morza.
  • #2284
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam
    Panowie weszli na bardzo ciekawy temat, na który jednak nie będę się wypowiadał, mimo, iż też mam wiele spostrzeżeń (mieszkałem w bloku wielorodzinnym). Własność nigdy nie ma charakteru absolutnego i zawsze podlega róznym ograniczeniom
    "Właściciel nie może ani korzystać z rzeczy, ani też nią rozporządzać w sposób sprzeczny z przepisami ustaw, zasadami współżycia społecznego czy społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa."
    Jednak nie bardzo kumam, co mają wspólnego wyżej wymienione problemy z autami elektrycznymi.

    Przepraszam - post dotyczył dyskusji która toczyła się przed południem.
    Wróciłem do biura i nie odświeżyłem strony :-(

    Pzdr
    -DAREK-
  • Relpol przekaźniki
  • #2285
    retrofood
    Moderator
    Cytat:
    12 mln złotych - tyle już kosztuje koncepcja polskiego samochodu elektrycznego - podaje spółka ElektroMobility Poland. Pieniędzy na realizację pomysłu premiera Morawieckiego nie zabraknie. Państwowe spółki energetyczne wyłożyły na ten cel 70 mln zł.

    Już prawie trzy lata trwa przekuwanie obietnicy Mateusza Morawieckiego w rzeczywistość. Brzmi ona tak: w 2025 roku milion samochodów elektrycznych, wyprodukowanych w Polsce, miałoby pojawić się na naszych drogach. Powołana do realizacji zadania spółka ElektroMobility Poland właśnie przedstawiła rachunek.
    Design samochodu kosztował 4,1 mln zł, a "zdobycie kluczowych kompetencji" 2,4 mln. Opracowanie "biznesowego planu wdrożenia" produkcji 2,1 mln zł, tyle samo kosztował też "techniczny plan wdrożenia".
    Razem z kilkoma drobniejszymi kwotami na narodowy samochód elektryczny wydano już 11 mln 964 tys. zł, wynika z raportu podsumowania prac, do którego dotarła Wirtualna Polska.

    Wdrażali plan. Reszta to tajemnica

    Twórcy polskiego samochodów elektrycznego w ciągu 2018 roku koncentrowali się na wdrażaniu biznesplanu. Udało się pozyskać partnera technologicznego - niemiecką firmę EDAG Engineering, która ma pomóc zbudować auto i wdrożyć jego produkcję. Policzyli też, że budowa fabryki pochłonie 2 mld zł, choć jeszcze nie wiadomo, gdzie ona powstanie. Myśleli nad nazwą marki, która spodoba się Polakom.
    Przypomnijmy jednak, że według pierwszych deklaracji, w pierwszej połowie 2019 roku spółka miała zaprezentować jeżdżący prototyp. Nie ma go.

    Bardziej konkretne efekty prac nad samochodem są nieznane. Wszystko owiane jest tajemnicą. W dokumentach czytamy, że spółka obawia się działań konkurentów, powstania branżowych monopoli, które zastrzegą sobie najlepsze technologie na wyłączność, a nawet "czarnego PR".

    Pieniędzy nie zabraknie

    Na tym etapie spółka niczego jeszcze nie sprzedaje. Dlatego przy pensjach wynoszących 2,6 mln zł i innych kosztach działalności, cały biznes zamyka się w ponad 5 mln zł strat (to więcej niż podawano rok temu). Strata ma zostać pokryta z przyszłych zysków, kiedy ruszy sprzedaż wyśnionego samochodu. Dodajmy, że działalność firmy finansują rządowe koncerny energetyczne. Firmy Tauron, Enea, Energa oraz PGE jesienią ubiegłego roku dorzuciły kolejne 40 mln zł.

    W oficjalnych wypowiedziach Piotr Zaremba, prezes ElectroMobility Poland nie spuszcza jednak z tonu. - Na przełomie 2022 i 2023 roku ruszymy z masową produkcją polskich samochodów elektrycznych. Początkowo z taśm zjedzie 100 tys. aut rocznie, ale wierzymy, że na tym poziomie się nie zatrzymamy i po kilku latach będziemy mogli wejść z naszym produktem na inne rynki - powiedział w rozmowie z Polską Agencja Prasową szef spółki.

    Trudno się dziwić, że coraz częściej twórcy polskiego samochodów elektrycznego nadziewają się na ostrze krytycznych komentarzy. - Szanse wdrożenia do produkcji polskiego samochodu elektrycznego są raczej niewielkie - orzekli eksperci konsorcjum Atmoterm i Forum Elektromobilności. Na 160 stronach raportu, opracowanego na zlecenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, dają rządowi znać, że właściwie żadnej ze złożonych obietnic nie uda się w pełni zrealizować.

    Link
  • #2286
    vodiczka
    Poziom 43  
    Na 160 stronach raportu, opracowanego na zlecenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, dają rządowi znać, że właściwie żadnej ze złożonych obietnic nie uda się w pełni zrealizować - będzie jak w skeczu Laskowika "tjaktor ma trzy koła" :)
  • #2288
    Macosmail
    Poziom 33  
    Nikt chyba nie miał złudzeń, że może być inaczej. Normalny skutek interwencjonizmu państwowego.
    Znane koncerny wydają ok 1mld euro na przygotowanie nowego modelu, a są już w posiadaniu środków produkcji, kilkudziesięcioletniego Know-how i renomy marki. A i tak nie zawsze się udaje.
    10 modeli aut, które przyniosły największe straty
    Dobrowolnie ludzie tego nie kupią i będzie kolejny interwencjonizm czyli ogromne dopłaty z kieszeni nas wszystkich, aby ukryć porażkę rządu.
    Samochody elektryczne. Czy naprawdę są ekologiczne?
  • #2289
    JESIOTR1
    Poziom 32  
    Będzie można tanio kupić od Niemca - z akumulatorem jeszcze na chodzie.
    Nic się nie zmieni bo Polak będzie się cieszył, a Niemiec będzie płakać.
  • #2290
    cuuube
    Poziom 18  
    gaz4 napisał:
    Czy przyszłością motoryzacji jest drogi samochód oparty na rzadkich metalach szlachetnych gdzie duży zbiornik pod ciśnieniem 200 atmosfer pozwala na przejechanie 200-300 km?
    czy przyszłością motorozycji jest drogi EV z baterią opartą na metalach szlachetnych , która nie jest wieczna , i pozwala na przejechanie 200-300km ?

    Obecnie tak , bo tak nam wmówiono.
  • #2291
    Erbit
    Poziom 34  
    cuuube napisał:
    ...

    Obecnie tak , bo tak nam wmówiono.


    W imię kolejnego biznesu czyli jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
  • #2292
    sanfran
    Poziom 38  
    Waski85 napisał:
    Może nie na temat ale mi w elektrykach najbardziej podoba się to, że nie zmienia się tam oleju.
    Mam nadzieję, że naukowcy coś wymyślą.


    Zmienia, zmienia.
    Co prawda raz na klika lat i male ilości.
    Dyfer na sucho pracować nie może.

    Poza tym powinno zmianiać się płyn w chłodnicy, płyn hamulcowy i jak ucieknie to czynnik w klimatyzacji bo bez tego ogrzewanie nie działa.
  • #2293
    amator2000
    Poziom 21  
    sanfran napisał:
    Poza tym powinno zmianiać się płyn w chłodnicy,

    a przepraszam - w której chłodnicy :?:


    sanfran napisał:
    Dyfer na sucho pracować nie może.

    to w Leafie zmienia się olej w dyferencjale :?:
  • #2294
    sanfran
    Poziom 38  
    amator2000 napisał:
    a przepraszam - w której chłodnicy :?:


    A w TEJ chlodnicy:
    Samochody elektryczne. Czy naprawdę są ekologiczne?

    Służy do chłodzenia silnika (80kW to nie w kij dmuchał) bo powietrzem być nie może - błoto, zanieczyszczenia z ulicy. Poza tym jeszcze jest chłodzony zasilacz - szcególnie, gdy ciągnie 50kW w trybie QuickCharge.
    W Tesli są jeszcze chłodzone baterie, Leaf ma ich mniej to i z tego zrezygnowali.
    Dlatego w cieplejszym klimacie baterie w Leafie szybciej padają.

    amator2000 napisał:
    to w Leafie zmienia się olej w dyferencjale :?:

    Zmienia. Tam tez jest zwalniacz, bo maksymalne obroty silnika to 11 tyś obr/min.
    Muszę rzucic okiem do instrukcji co ile się zmienia.