Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Samochody elektryczne. Czy naprawdę są ekologiczne?

retrofood 10 Jan 2020 09:51 136260 4753
Tespol
  • Tespol
  • #2762
    BikeBarian
    Level 23  
    Każdy kij ma dwa końce. Dla mnie zakup elektryka to nie jest misja obniżania CO2 tylko cel bardziej samolubny w postaci oszczędności na paliwie. Jeśli mam swoja instalacje PV to za paliwo praktycznie nie muszę płacić, oprócz okresów zimowych gdzie i tak ładowałbym z sieci bo słońca ni ma. Tak czy siak nie kupuje bo mnie nie stać, jeszcze minie z minimum 10lat jak będzie to tańsze. Na razie wole moje PV wykorzystać do ograniczania opłat za prąd i ogrzewanie domu. Przy moim zużyciu prądu na cele bytowe i na ogrzewanie domu to mam oszczędności rzędu 8-10tyś rocznie. Na samochody elektryczne jeszcze przyjdzie czas.
  • Tespol
  • #2763
    sanfran
    Level 40  
    BikeBarian wrote:
    Dla mnie zakup elektryka to nie jest misja obniżania CO2 tylko cel bardziej samolubny w postaci oszczędności na paliwie.


    Poniekąd masz rację. Dla mnie to także prostota użytkowania takiego pojazdu dla nieobytego technicznie użytkownika (czytaj: mojej lepszej połowy), gdzie nie trzeba się martwić o takie pierdoły jak tankowanie, temperaturę silnika, katalizatory, DPFy, zmianę biegów w odpowiednim momencie.
    Nie mam PV, ale i tak koszty jazdy to 20% kosztów użytkowania spalinowca. A cena zakupu netto (ze wszystkimi upustami i grantami) była niższa niż bym zapłacił za podobnej klasy spalinowca (przy założeniu, że samochód NIE MOŻE mieć ręcznie obsługiwanej przekładni).
  • #2764
    Pi111
    Level 21  
    Rozporządzenie dotyczące dopłat do samochodów elektrycznych dla przedsiębiorców weszło w życie

    http://dziennikustaw.gov.pl/du/2019/2538/1

    Elektromobilność w segmencie samochodów użytkowych nabiera rozpędu
    Coraz więcej koncernów prezentuje nowe, zeroemisyjne modele służące do transportu towarów. - Dynamiczny rozwój rynku elektrycznych samochodów ciężarowych wymaga jednak pokonania kilku istotnych barier - ocenia PSPA. Na polskim gruncie, kluczowe jest uruchomienie dopłat z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Odpowiednie przepisy wykonawcze określające wysokość wsparcia z FNT dla pojazdów ciężarowych zostały niedawno opublikowane w Dzienniku Ustaw - czytamy w BiznesAlert.pl.

    https://www.cire.pl/item,191893,1.html?utm_so...campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179
  • #2765
    Spajder_PL
    Level 11  
    nasu wrote:


    Większych bredni nie widziałem. Kolejne "pseudo badania" sponsorowane przez przemysł naftowy. A wydobycie i przerób ropy naftowej są zero emisyjne? Dlaczego nikt tego nie uwzględnia podając emisję samochodów spalinowych?

    W artykule jest np.:
    Quote:
    Życiowy przebieg na tych akumulatorach to ok. 150 tys. km
    - nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Po pierwsze już teraz żywotność baterii w samochodach elektrycznych jest dużo większa od wartości podanych w tym artykule (a technologia ta jest bardzo młoda i szybko się rozwija), po drugie nawet "zużyte" baterie są zbyt cenne aby stanowiły odpad i wykorzystuje się je przez wiele lat np. w magazynach energii. Przykłady:
    Link
    Link

    Firma Geotab analizowała poziom degradacji baterii w 6 300 pojazdów elektrycznych, źródło: Link oraz artykuł w języku polskim nawiązujący do poprzedniego Link

    Quote:
    Średnia dla wszystkich badanych samochodów wynosi 89,9 procent pojemności pierwotnej po 5 latach eksploatacji. Czyli auto z zasięgiem 300 kilometrów na początku po pięciu latach straci około 30 kilometrów – i będzie oferować niemal 270 kilometrów na jednym ładowaniu.



    Ostatnio widziałem jeszcze lepsze "pseudo badanie" nie mam go niestety pod ręką. W badaniu tym dowodzono, że samochody elektryczne są większym źródłem smogu (pyłu zawieszonego w powietrzu) niż samochody spalinowe ze względu na swoją masę. Po pierwsze mają większe zużycie opon (większa masa samochodu=większe zużycie) więc więcej pyłu z tego zużycia opon, po drugie więcej pyłu leżącego na drogach unoszą w powietrze (też ze względu na swoją masę) :D
  • #2766
    sanfran
    Level 40  
    Spajder_PL wrote:
    Średnia dla wszystkich badanych samochodów wynosi 89,9 procent pojemności pierwotnej po 5 latach eksploatacji.


    Jak w pysk strzelił się u mnie zgadza. Przebieg 42tyś km.

    Samochody elektryczne. Czy naprawdę są ekologiczne?
  • #2767
    vodiczka
    Level 43  
    Spajder_PL wrote:
    A wydobycie i przerób ropy naftowej są zero emisyjne? Dlaczego nikt tego nie uwzględnia podając emisję samochodów spalinowych?
    A wydobycie węgla i przerabianie go na energię elektryczną? Można tak przepychać się w nieskończoność ale nie da się zaprzeczyć, że przy obecnej polityce energetyczne państwa, przynajmniej 60% z zapowiadanego miliona e-aut to będą elektryczne auta na węgiel ;)
  • #2768
    Spajder_PL
    Level 11  
    vodiczka wrote:
    A wydobycie węgla i przerabianie go na energię elektryczną? Można tak przepychać się w nieskończoność ale nie da się zaprzeczyć, że przy obecnej polityce energetyczne państwa, przynajmniej 60% z zapowiadanego miliona e-aut to będą elektryczne auta na węgiel


    Nie moje :)
  • #2769
    cuuube
    Level 29  
    Spajder_PL wrote:
    W artykule jest np.:
    Cytat:
    Życiowy przebieg na tych akumulatorach to ok. 150 tys. km
    - nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Po pierwsze już teraz żywotność baterii w samochodach elektrycznych jest dużo większa od wartości podanych w tym artykule
    można sie spierać . Ta Tesla miała wymienianą baterię w zasadzie dwa razy ,ale to nie wszystko silnik już 4 razy . Gdzie ta ekologia ?
  • #2770
    Spajder_PL
    Level 11  
    Spierać zawsze się można :)
    Quote:
    Według deklaracji von Gemmingena obecne akumulatory wytrzymały już 470 tysięcy kilometrów (według arytmetyki – 560 tysięcy kilometrów
    - cytat z powyższego linku. To jest znacznie więcej od 150 000 :) i spadek pojemności 14%

    Nie twierdzę, że samochody elektryczne są bezawaryjne. Stosunkowo młoda "technologia", na pewno dużo jeszcze do zrobienia, tym bardziej, że mowa o samochodzie z roku 2013 czyli początku produkcji Tesli.
    Po ostatniej wymianie silnika, przejechał już na nim 680 000. Chciałbym, żeby na silnikach spalinowych można było przejechać 680 000 :)

    Natomiast "pseudo badania", że samochody elektryczne są mniej ekologiczne od spalinowych to czyste herezje rozpowszechniane przez koncerny naftowe, podobnie jak przez dziesiątki lat były rozpowszechniane herezje przez koncerny tytoniowe, że palenie tytoniu nie jest szkodliwe :)
  • #2771
    vodiczka
    Level 43  
    Spajder_PL wrote:
    Natomiast "pseudo badania", że samochody elektryczne są mniej ekologiczne od spalinowych to czyste herezje rozpowszechniane przez koncerny naftowe,
    Czy jesteś w stanie udowodnić, że "badania" pokazujące, iż samochody elektryczne są zdecydowanie bardziej ekologiczne niż spalinowe są wiarygodne?
    Koncerny naftowe nie mają powodu do niepokoju bo wymiana przynajmniej 30% samochodów osobowych na elektryczne zajmie sporo czasu. Chodzi o pojazdy jeżdżące a nie sprzedawane przez producentów.
    Udział noworejestrowanych elektrycznych samochodów w rynku w Norwegii wyniósł 56,2 procent (I połowa 2018: 46,6 procent), w Holandii 8,9 procent (3,6 procent), w Chinach 5,1 procent (2,9 procent),
    Bardziej prawdopodobne jest "ciche" dyskredytowanie e-aut przez tych producentów samochodów, którzy nie palą się do ich produkcji.
  • #2773
    vodiczka
    Level 43  
    To kolejna cyniczna autoreklama, dyskredytująca nie tylko spalinowozy ale i elektrowozy o dużej pojemności akumulatora.
    Graniczną wielkością akumulatora, dla której samochód elektryczny klasy kompaktowej w Europie można rzeczywiście nazwać ekologicznym w całym ujęciu – od produkcji podzespołów do jego utylizacji – jest 35,8 kWh. Samochód kompaktowy z akumulatorem o większej pojemności przy istniejącym miksie energetycznym, wydajności rafinerii i warunkach eksploatacji samochodów w Europie jest mniej ekologiczny
    Tak się złożyło, że akumulator Mazdy MX-30 będzie miał pojemność tylko 35,5 kWh. :D :D :D
  • #2774
    Spajder_PL
    Level 11  
    Dokładnie :)
    To tak jak dla Toyoty jedynie słuszne ekologiczne samochody to hybrydy :)

    Dodano po 3 [minuty]:

    vodiczka wrote:
    Czy jesteś w stanie udowodnić, że "badania" pokazujące, iż samochody elektryczne są zdecydowanie bardziej ekologiczne niż spalinowe są wiarygodne?

    oczywiście :)
    że nie jestem w stanie udowodnić, podobnie jak nie jestem w stanie udowodnić, że ziemia jest okrągła :)
  • #2775
    pawelr98
    Level 39  
    Spajder_PL wrote:

    Po ostatniej wymianie silnika, przejechał już na nim 680 000. Chciałbym, żeby na silnikach spalinowych można było przejechać 680 000 :)


    A to jest coś niemożliwego ?

    Sprawdzi lepiej kolega jakie są faktyczne przebiegi aut sprowadzanych z Niemiec.
    Ostatnio bodajże też w związku z przepisami wyłapali ludzi co mieli grube przebiegi ale skręcone.

    Na grupach motoryzacyjnych też ludzie się chwalą przebiegami z 5 lub 6 z przodu i to nie w starych dieslach.
    Mam nawet gdzieś zrzut ekranu oferty sprzedaży Lexusa GS300 z 557k.

    Jeżeli silnik nie jest wysilony i dobrze zrobiony to pożyje bardzo długo.

    Warto też popatrzeć na przebiegi zachodnich aut za naszą wschodnią granicą.
    Tam się mniej boją dużych przebiegów (mniej kręcą) i wtedy widać jaki jest faktyczny stan tych aut. Oni wolą tam kupić używany z 400-500k niż nowe.

    Tylko jest jedno "ale". Charakter użytkowania.
    Link Można ? Można. I to w tak podłej jakości samochodzie.
    Autostrada to nie miasto.

    Amerykanie mają dobre autostrady gdzie ruch odbywa się płynnie bo mamy po 3-5 pasów a nie dwa. Nie trzeba wtedy walczyć z ciężarówkami z kagańcem.
    Jeździłem i to jest zupełnie inny komfort jazdy.
    Dla samochodu taka jazda jest łaskawa.
    I wtedy naprawdę mamy olbrzymie przebiegi w autach. Modele tam oferowane często mają wolnossące benzyny o dużej pojemności.

    A ta konkretna Tesla jeździła po autostradach w europie zachodniej.
    Tam panuje lepsza kultura jazdy niż w Polsce.
    I jeśli przy takim "łagodnym" traktowaniu trzeba było aż czterech silników to raczej świadczy to o dużej awaryjności.

    W przypadku auta spalinowego przy takim przebiegu zapewne byłby to drugi silnik albo po jednym/dwóch remontach.
  • #2776
    Spajder_PL
    Level 11  
    Przebieg ponad 500 000, 600 000 bez remontu silnika?
  • #2777
    vodiczka
    Level 43  
    Spajder_PL wrote:
    że nie jestem w stanie udowodnić, podobnie jak nie jestem w stanie udowodnić, że ziemia jest okrągła
    Po pierwsze nie jest okrągła tylko kulista i to w przybliżeniu. Przybliżoną kulistość Ziemi bardzo łatwo udowodnić w przeciwieństwie do wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy a taką dysputę przypomina zestawienie badań za i przeciw ekologicznej wyższości e -samochodów.
  • #2779
    pawelr98
    Level 39  
    Spajder_PL wrote:
    Przebieg ponad 500 000, 600 000 bez remontu silnika?


    Owszem.

    Nawet bez remontu turbiny czasem ale to rzadziej.
    Skoda Octavia
    Link
    VW Passat
    Link
    A to od mojego kolegi z Białorusi.
    Omega 3.2 V6, wujek był taksiarzem i on przejął.
    Spoiler:
    Samochody elektryczne. Czy naprawdę są ekologiczne?

    A tu jeszcze oferta, której mam zrzut.
    Spoiler:

    Samochody elektryczne. Czy naprawdę są ekologiczne?


    Jeżeli ma kolega jeszcze jakieś wątpliwości to zawsze można popatrzeć sobie w wyszukiwarkach.

    Wszystko sprowadza się do:
    -Wysilenie silnika
    -Konstrukcja silnika
    -charakter użytkowania (miasto/trasa)
    -dbanie

    I to dotyczy także samochodów elektrycznych.

    Miasto ma to do siebie, że mamy częste zatrzymywanie się i rozpędzanie.
    To powoduje udary w silniku i elementach przeniesienia napędu.
    W przypadku elektryków mamy także dodatkowe obciążenie udarowe elektroniki mocy i akumulatora.
    Dla samochodu jeżdżenie ze stałą prędkością jest najmniej uciążliwe i wtedy nawet kiepska konstrukcja zrobi duży przebieg.
    Dlatego właśnie uważam, że cztery silniki na taki przebieg to słaby wynik jeśli weźmiemy pod uwagę charakter eksploatacji. Gdyby to było po mieście to rozumiem wysoką awaryjność. Ale gość robi trasy po europie.

    Konstrukcja to nie musimy tłumaczyć. Jeśli było zrobione porządnie, bez oszczędzania i nie "na styk" to wytrzyma długo.
    Wysilenie oznacza czy próbujemy z małego silnika (spalinowego czy elektrycznego) wyciągać dużą moc. Tak samo jak z spalinowego 1.0 wyciąga się 100+KM tak samo mały silnik elektryczny może być srogo przeciążany.
    Przy czym ten drugi mniej sobie z tego robi, bardziej cierpią wtedy elementy mechaniczne w postaci łożysk, przekładni czy samego wirnika (dla asynchronicznych mogą pękać/kruszyć się pręty). Jak silnik jest przewymiarowany to nie odczuje tak mocno eksploatacji.

    W przypadku silników spalinowych dbanie to olej, filtry i ewentualnie regulacja luzów. Nie pałowanie na zimnym, rozsądne jeżdżenie.

    W przypadku samochodu elektrycznego również są pewne rzeczy, które zwiększają żywotność przede wszystkim akumulatora. Używanie "wolnej" ładowarki zamiast super szybkiej daje ulgę akumulatorom, nie ładowanie do pełna (więcej cykli wytrzyma), nie przegrzewanie akumulatora.
    To zauważono także w telefonach i laptopach. Można w niektórych modelach wyłączyć szybkie ładowanie i/lub ograniczyć poziom maksymalnego naładowania do 80%. Bez powodu tego tam nie umieszczono.
  • #2783
    vodiczka
    Level 43  
    Skoda dość długo zwlekała z uruchomieniem produkcji e-samochodu, mimo wcześniejszych zapowiedzi uruchomienia jego produkcji w 2016 roku. Co powiecie o Skodzie Citigo iV, dostępnej w Polsce od listopada ubiegłego roku? Można ją rozpędzić maksymalnie do 130 km/h (silnik o mocy 83 KM), "sprint" do setki zajmie 12,3 s, zasięg do 265 km. Pojemność akumulatorów 36,8 kWh, zasięg do 265 km.
  • #2784
    sanfran
    Level 40  
    Nie rozumiem "jarania się" szybkością maksymalną. Samochód ma służyć do bezpiecznego (także dla innych) porusznia się po drogach, a nie do bicia rekordów.
    Realny zasięg to 150km na trasie. W mieście większy.
  • #2785
    keseszel
    Level 26  
    Samochód nie służy do poruszania się w mieście tylk o do stania w korku lub szukania parkingu. Dopuszczalna prędkość w mieście 50 km na godzinę więc nie musi byc szybszy. Jak jeździsz poza to wtedy wypadałobyby jechał szybciej, ale generalnie prędkość powinna byc ograniczona do max dopuszczalnej w kraju. Każde powyżej to wykroczenie. Tak więc jak wcześniej napisano- nie jarajmy się prędkością.
    A jak ktoś chce czuc się ekologiczny to niech zasuwa rowerem lub komunikacja.
  • #2786
    vodiczka
    Level 43  
    sanfran wrote:
    Nie rozumiem "jarania się" szybkością maksymalną.
    keseszel wrote:
    Tak więc jak wcześniej napisano- nie jarajmy się prędkością.
    Gdzie tu widzicie "jaranie się"? Dla porównania - moja pepiczka z silnikiem benzynowym 1,2 HTP bez problemu rozpędza się do 145km/h.
    Podali jeden z parametrów pojazdu. Powinni dodać jaki jest zasięg przy jeździe z maksymalną prędkością bo owe 265 km nie dotyczy zasięgu przy takiej jeździe.
    Producent podaje zużycie energii w cyklu mieszanym WLTP od 135 do 164 Wh/km.
  • #2787
    sanfran
    Level 40  
    Mój Civic kombi podobno rozpędza się do 200 km/h. Podobno, bo nigdy nie sprawdzałem(*).

    Elektryczne pojazdy z założenia powinny służyć do poruszania się w mieście - tam są najbardziej ekologiczne, nie hałasują, nie smrodzą. Jak już kilkukrotnie tłumaczyłem samochód to narzędzie. Innego narzędzia będzie potrzebował taksówkarz jeżdżacy po mieście, innego przedstawiciel handlowy jażdżaący na pełnym gazie pomiędzy miastami a jeszcze innego człowiek dojeżdżający do roboty i do domu i do sklepu. I jak każde narzędzie musi być odpowiednio dobrane do zadania.

    Np masz problem z teściową? Widelec załatwi sprawę, ale się zmęczysz, lepsza do tego celu jest siekiera.

    I dlatego uważam, że parametr szybkości maksymalnej w samochodzie elektrycznym nie jest najważneijszy. Bo jazda 130 nie jest ekonomiczna. Byle by był zwinny w ruchu miejskim.

    *) - po prostu nie mam ochoty na nieprzyjemności związane z przekroczeniem szybkości. Gdy mnie złapią powyżej 160 km/h na dwupasmówce, to sąd i w zależności od humoru sędziego 3-6 miesięcy bana na prowadzenie. Do tego większe ubezpieczenie przez 5 lat.
  • #2788
    Brunoxp
    Level 15  
    keseszel wrote:
    Tak więc jak wcześniej napisano- nie jarajmy się prędkością.

    Jarajmy się dobrym przyspieszeniem i elastycznością(jak w Tesli) bo to akurat wpływa korzystnie na bezpieczeństwo
  • #2789
    piotrd76
    Automation specialist
    noja102 wrote:
    https://phys.org/news/2019-12-scientists-cheaper-hydrogen-energy.html?fbclid=IwAR2jUtPgqrxqcEm6nazRmSyECa-fUccroCk2PZ6UOghj6m09EbMJi8ycRx8 Jeśli się technologia rozwinie bardziej to elektryki nie będą potrzebne

    Ciekawi mnie, na ile technologia ogniw paliwowych jest rzeczywiście czysta. W teorii "odpadem" na wyjściu powinna być sama czysta woda, tylko rzadko który proces w realnym świecie przebiega idealnie. Węglowodory w silnikach spalinowych też niby w uproszczeniu powinny się spalać do w sumie nieszkodliwego CO2 i pary wodnej, a w rzeczywistości wiadomo jak jest.
  • #2790
    kkknc
    Level 43  
    Problem z ogniwami polega na tym że potrzebują czystego wodoru, a ten jest drogi w produkcji. Same ogniwa są drogie w produkcji i wymagają dość drogich metali. A ich czas życia nie jest za długi.