Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Samochody elektryczne. Czy naprawdę są ekologiczne?

retrofood 01 Oct 2021 20:39 142608 4991
Metalwork
  • #4501
    tzok
    Moderator of Cars
    wnoto wrote:
    Mówiłem o baterii samochodowej - ona jest zupełnie inaczej traktowana.
    Bateria Tesli S składa się z dokładnie takich samych akumulatorów Li-Ion typ 18650, jak bateria Twojego laptopa... te akumulatory w baterii samochodu mają o wiele cięższy żywot niż w laptopie.
  • Metalwork
  • #4502
    wnoto
    Level 34  
    vodiczka wrote:
    wnoto wrote:
    Każdy diesel kopci ! Tylko jeden mniej a drugi więcej
    Ustalmy definicję słowa kopcić bo zgodnie z poniższą, większość diesli nie kopci.
    kopcić lub kopcić się - wydzielać kopeć, gęsty dym; dymić

    Ale przez cały czas czy równiez podczas uruchamiania ? :)

    Dodano po 5 [minuty]:

    vodiczka wrote:
    wnoto wrote:
    Dlaczego na kierowcę a nie na rodzinę ?
    Bo obecnie najtańszy nowy elektryk kosztuje prawie dwa razy tyle co nowy najtańszy spalinowy.
    Są rodziny, które mają dwa lub trzy samochody nie z nadmiaru pieniędzy a dla realizacji swoich potrzeb.
    Ci co mają nadmiar pieniędzy, przesiądą się na elektryczne bez większego problemu.


    Ale jak porównujesz ? Uwzględniasz moc auta, przyspieszenie , automat na tym samym poziomie ? Czy za te dodatki w aucie spalinowym nie dopłacasz ?
    Własnie to jest kierowane do rodzin co mają kilka samochodów dla nich taka dywersyfikacja to najlepsze rozwiązanie. elektryk jak najczęściej ... a spalinowe gdy już sie musi :) Cieszmy się z tych co kupują nowe elektryki ... one zaraz trafią na rynek wtórny i będzie z czego wybierać !!!
  • #4503
    Macosmail
    Level 34  
    vodiczka wrote:

    Ci co mają nadmiar pieniędzy, przesiądą się na elektryczne bez większego problemu.

    A ci co nie mają, dofinansują mu w podatkach zakup tego jakże ekologicznego ponad dwu i pół tonowego elektrycznego SUVa.

    wnoto wrote:
    Każdy diesel kopci ! Tylko jeden mniej a drugi więcej


    Problem to był w latach 70, 80 i 90-tych. Wystarczy przypomnieć sobie samochody gaźnikowe ( w większości przypadków rozregulowane) i ten charakterystyczny zapach i widoczne gryzące spaliny. Nie wspominając o jakości ołowiowego paliwa. Jak wtedy wyglądały korki, a jak teraz.
    W obecnych sprawnych samochodach benzynowych praktycznie nie czujesz spalin, a to co niekiedy widać to para wodna i wzniecony pył.
    Zamknięty w garażu już nie zatrujesz się spalinami tylko udusisz z braku tlenu.
    Dodatkowo od tamtego czasu większa część przemysłu energochłonnego w Polsce przestała istnieć.
    Nie wiem skąd pomysł ze w 2021r. nagle mamy katastrofalną jakość powietrza i musimy "coś" zrobić bez względu na koszty. Jakość powietrza prawdopodobnie jest najlepsza od 50 lat.
  • #4505
    wnoto
    Level 34  
    tzok wrote:
    wnoto wrote:
    Mówiłem o baterii samochodowej - ona jest zupełnie inaczej traktowana.
    Bateria Tesli S składa się z dokładnie takich samych akumulatorów Li-Ion typ 18650, jak bateria Twojego laptopa... te akumulatory w baterii samochodu mają o wiele cięższy żywot niż w laptopie.


    Hm ... 18650 to tylko standard rozmiaru. Są takie co wytrzymują 5C i 20C mają inna chemie. Ale ten sam rozmiar. I fiat 125p i fiat 500 to samochody miejskie ale ciut się różnią :)
    W aucie masz równoległą pracę wielu ogniw pod stałą kontrolą. Czasami z systemem chłodzenia lub podgrzewania. W aku laptopa nie.

    Dobra bateria z laptopa też długo pożyje szczególnie jak automatyka nie pozwoli na jej ciągłe doładowywanie - ale niewiele sprzętu tak potrafi. W aku samochodu to podstawa. Do tego dochodzi rekuperacja która odciąża baterię i pozwala jej czasami odpocząć.

    I baterie do aut są naprawdę dobrze selekcjonowane bo to podstawa ich działania.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Macosmail wrote:
    W obecnych sprawnych samochodach benzynowych praktycznie nie czujesz spalin, a to co niekiedy widać to para wodna i wzniecony pył.

    Oj jak stoję w korku to jednak czuję. Naprawdę nie czujesz ?

    Dodano po 3 [minuty]:

    Macosmail wrote:
    Nie wiem skąd pomysł ze w 2021r. nagle mamy katastrofalną jakość powietrza i musimy "coś" zrobić bez względu na koszty. Jakość powietrza prawdopodobnie jest najlepsza od 50 lat.


    To co robisz to "wyolbrzymienie" tematu.
    Ja nigdzie nie piszę, że mamy katastrofalne powietrze. Ja pisze i staram się to wykazać że samochody elektryczne sa bardziej ekologiczne niż spalinowe i fajnie byłoby jaby udało się ich pozbyć z naszych miast - ale zdaję sobie sprawę że to proces i nie da się od razu .... ale kazdy przekonany i każdy elektryk to już mniej spalin :) A liczę (nadzieja) że będzie to postępowało geometrycznie a przynajmniej lepiej niz liniowo.

    Dodano po 48 [sekundy]:

    Macosmail wrote:
    Zamknięty w garażu już nie zatrujesz się spalinami tylko udusisz z braku tlenu.


    W przypadku elektryka przeżyje :)

    Czyli jednak są lepsze ! :)
  • Metalwork
  • #4506
    tzok
    Moderator of Cars
    wnoto wrote:
    Naprawdę nie czujesz ?
    Nic a nic... ale to może być kwestia sprawnego systemu filtrów powietrza ;) Poza tym coraz więcej samochodów ma system Start-Stop i jak stoją w korku, to mają wyłączone silniki. Mam S-S w dwóch samochodach i uważam, ze jest to super sprawa, dająca realną oszczędność paliwa. Fakt, że w automacie trzeba się nauczyć z tym jeździć, ale w "manualu" system jest całkowicie transparentny. Wracając do tematu, to spaliny współczesnego (EURO-5, EURO-6), sprawnego samochodu są niewidoczne i bezwonne.
  • #4507
    wnoto
    Level 34  
    "Ograniczeniu negatywnego wpływu transportu na środowisko nie sprzyja rosnąca liczba pojazdów na drogach. Od przystąpienia Polski do UE liczba użytkowanych w Polsce samochodów wzrosła ponad dwukrotnie (zarejestrowano 13,3 mln używanych pojazdów pochodzących z importu), a brak polityki podatkowej zachęcającej do zakupu nowych samochodów lub spełniających wyższe normy ekologiczne skutkuje tym, że zarejestrowane w tym okresie pojazdy to w większości używane samochody importowane (obowiązujące od 1 stycznia 2020 r. zmiany - obniżka o 50 proc. wysokości stawki akcyzy na samochody dotyczą jedynie samochodów osobowych o napędzie hybrydowym, przy czym nadal stawka akcyzy nie jest uzależniona od poziomu emisji spalin (normy Euro), typu pojazdu oraz rodzaju paliwa). W efekcie średni wiek użytkowanych samochodów osobowych wynosi blisko 15 lat."

    Dodano po 2 [minuty]:

    Niestety S-S da się wyłączyć i ludzie to wyłączają głównie z uwagi na obawę o szybsze zużywanie się samochodu.

    Dodano po 1 [minuty]:

    "Specyfiką Polski jest duża, corocznie rosnąca liczba pojazdów na mieszkańców (580 pojazdów na 1000 mieszkańców), która dwukrotnie przekracza wskaźniki dla np. tak wysoko rozwiniętych państw jak Niemcy, czy Austria (ok. 300 pojazdów na 1000 mieszkańców). W dodatku Polska ma jeden z najwyższych odsetków samochodów powyżej 10 lat (ok. 73 proc) w Unii Europejskiej, a wiek 35 proc. aut przekracza aż 20 lat. Stąd tak istotna dla poprawy jakości powietrza jest skuteczność systemu badań pojazdów podczas ich dopuszczania do ruchu."

    https://www.motofakty.pl/artykul/smog-z-samochodowych-spalin-druzgocacy-raport-nik.html

    Pogrubienia są moje. Oczywiście CEPIK - bo pewnie z niego są dane - ma przekłamania ale i tak jest źle.
  • #4508
    tzok
    Moderator of Cars
    wnoto wrote:
    "Specyfiką Polski jest duża, corocznie rosnąca liczba pojazdów na mieszkańców (580 pojazdów na 1000 mieszkańców), która dwukrotnie przekracza wskaźniki dla np. tak wysoko rozwiniętych państw jak Niemcy, czy Austria (ok. 300 pojazdów na 1000 mieszkańców). W dodatku Polska ma jeden z najwyższych odsetków samochodów powyżej 10 lat (ok. 73 proc) w Unii Europejskiej, a wiek 35 proc. aut przekracza aż 20 lat. Stąd tak istotna dla poprawy jakości powietrza jest skuteczność systemu badań pojazdów podczas ich dopuszczania do ruchu."
    W rzeczywistości chyba nie jest aż tak źle. Po prostu jak masz 15-sto letniego złomka, to musisz mieć ze 2-3 takie żeby mieć czym jeździć. Jednym jeździsz, a pozostałe są w "naprawie" (czyt. uzdatnianiu do dalszej eksploatacji). To zawyża średnią, ale te auta równocześnie nie jeżdżą, a niektóre pewnie poszły na części i istnieje tylko na papierze.
  • #4509
    Macosmail
    Level 34  
    Przecież te wszystkie samochody nie jeżdżą na raz. To, że rodzina ma X samochodów nie oznacza, że robi X razy większe przebiegi.
    Część tych samochodów istnieje tylko wirtualnie, a w rzeczywistości już dawno została przerobiona na części.
    Niski średni wiek samochodów z drugiej strony oznacza skrajny konsumpcjonizm nie mający nic wspólnego z ekologią. Krótkie życie samochodu i konieczność jego utylizacji lub sprzedaż do mniej zamożnych regionów.
  • #4510
    wnoto
    Level 34  
    TAK, też liczę że sporo z nich już w częściach "żyje". Warto aby to oczyscili - bo w oparciu o takie dane podejmowane są potem decyzje i ......... co najwazniejsze :) .... wolniej rośnie odsetek aut BEV :)

    Dodano po 3 [minuty]:

    Macosmail wrote:
    Niski średni wiek samochodów z drugiej strony oznacza skrajny konsumpcjonizm nie mający nic wspólnego z ekologią. Krótkie życie samochodu i konieczność jego utylizacji lub sprzedaż do mniej zamożnych regionów.


    To nie do końca tak. Ja chciałbym tanio kupić używanego 2-latka elektryka. Dlatego lubię osoby co biorą krótki leasing lub wypożyczenie. Ktoś musi sie złożyć na (badania) nowinki techno w bateriach. I to sa właśnie ONI.
  • #4511
    Macosmail
    Level 34  
    wnoto wrote:


    Macosmail wrote:
    Niski średni wiek samochodów z drugiej strony oznacza skrajny konsumpcjonizm nie mający nic wspólnego z ekologią. Krótkie życie samochodu i konieczność jego utylizacji lub sprzedaż do mniej zamożnych regionów.


    To nie do końca tak. Ja chciałbym tanio kupić używanego 2-latka elektryka. Dlatego lubię osoby co biorą krótki leasing lub wypożyczenie. Ktoś musi sie złożyć na (badania) nowinki techno w bateriach. I to sa właśnie ONI.


    Każdy chciałby cały czas jeździć 2 letnim samochodem, ale to utopie bo czas płynie. Pomijając kwestie finansowe to takie podejście zdecydowanie bardziej obciążające środowisko niż eksploatacja jednego samochodu np. 15 lat.
  • #4512
    wnoto
    Level 34  
    To że ktoś używa auta 2 lata to nie zbrodnia. Takie auto jest w pełni funkcjonalne i jeszcze z 13 lat posłuzy :). A że nie u tego właściciela to tym lepiej bo ten drugi nie kupiłby nowego bo za drogi. To przecież normalne ... równiez i w spalinowych - to w czym problem ?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Przykład:
    "Imponującym przykładem identycznego podejścia, czyli powtórnego wykorzystania baterii, które choć zdolne do przechowywania energii nie mają już wydajności wystarczającej do silnika elektrycznego w aucie jest system energetyczny stadionu Ajax Amsterdam. Stadion ten wyposażono w stacjonarny magazyn energii o pojemności 4 MWh. Ma on rolę stabilizatora systemu energetycznego opartego o źródła odnawialne – stadion pozyskuje energię ze źródeł OZE (głównie fotowoltaika i turbiny wiatrowe), ale, jak wiadomo, OZE bywa kapryśne – Słońce nie zawsze świeci, wiatr nie zawsze wieje. Nadwyżki mocy zgromadzone są właśnie we wspomnianym magazynie energii. Co to ma wspólnego z motoryzacją? Otóż ten magazyn w całości jest oparty o zużyte akumulatory pochodzące z modelu Nissan Leaf."

    Dodano po 15 [minuty]:

    tzok wrote:
    wnoto wrote:
    Co znaczy krótką żywotność.
    400 do 800 cykli ładowania.


    "Praktycznie wszystkie samochody elektryczne, jakie dziś są oferowane przez producentów wyposażone są w ogniwa litowo-jonowe. To znana od dziesięcioleci technologia gromadzenia energii (pierwsze akumulatory Li-Ion w komercyjnym produkcie trafiły do kamery Sony CCD TR1 w 1991 roku – 30 lat temu). Technologia ta jest systematyczne rozwijana, wciąż ma potencjał na większą gęstość i wytrzymałość, ale skupmy się na dzisiejszych parametrach.
    ad

    Przyjmuje się, że każdy dziś dostępny samochód elektryczny powinien bez najmniejszych problemów wytrzymać 900 – 1000 cykli ładowania przy akceptowalnym poziomie całkowitej ich pojemności (co najmniej 80 proc. pojemności po 1000 cykli). Co prawda Samsung w testach laboratoryjnych swoich ogniw SDI uzyskał zachowanie 80 proc. pojemności po wykonaniu aż 4600 cykli ładowania/rozładowania, ale pozostańmy sceptykami i wybierzmy najniższą wartość: 900 cykli.

    Tutaj istotna uwaga: cykl ładowania to nie to samo co jednorazowe podłączenie auta do gniazdka/ładowarki. Cykl oznacza pełne rozładowanie/naładowanie auta. Najczęściej jednak użytkownicy samochodów elektrycznych doładowują kilkadziesiąt procent pojemności lub nawet mniej, w takim przypadku ilość takich doładowań przekładana na żywotność jest nawet kilkukrotnie większa od liczby cykli. Nikt też raczej nie rozładowuje samochodu elektrycznego do zera, tak samo jak nie wyjeżdżamy paliwa do ostatniej kropli, w obu przypadkach takie praktyki są szkodliwe, bądź to dla akumulatorów w autach elektrycznych, bądź też dla silnika spalinowego."

    https://automotyw.com/cykl-elektromobilnosc-3-zycie-akumulatorow-aut-elektrycznych/
  • #4513
    tzok
    Moderator of Cars
    wnoto wrote:
    Nikt też raczej nie rozładowuje samochodu elektrycznego do zera, tak samo jak nie wyjeżdżamy paliwa do ostatniej kropli, w obu przypadkach takie praktyki są szkodliwe, bądź to dla akumulatorów w autach elektrycznych, bądź też dla silnika spalinowego.
    Jeśli dziennie robię ok 150 km to jestem na granicy praktycznego zasięgu wielu elektryków (umówmy się, że cygaństwa na spalaniu samochodów benzynowych to "pikuś" w porównaniu z cygaństwami na zasięgu elektryków), czyli 1 dzień = 1 cykl. Paliwo w samochodzie spalinowym też zawsze wyjeżdzam do rezerwy i tankuję do pełna... mam ciekawsze miejsca do odwiedzania niż stacja benzynowa.

    wnoto wrote:
    Najczęściej jednak użytkownicy samochodów elektrycznych doładowują kilkadziesiąt procent pojemności lub nawet mniej, w takim przypadku ilość takich doładowań przekładana na żywotność jest nawet kilkukrotnie większa od liczby cykli.
    A jeszcze parę postów wyżej pisałeś, że baterie w laptopach mają gorzej bo są co chwilę doładowywane ;) Aha - baterie w laptopach, też mają balansery z monitorowaniem temperatury i "inteligentne" kontrolery ładowania (BMC/BMS).
  • #4514
    pawelr98
    Level 39  
    vodiczka wrote:
    pawelr98 wrote:
    A nie prościej jeden rozmiar, ale w aucie montowane są 1-4 baterie o jednakowych wymiarach ?
    Pomysł dyskusyjny. Masz ujednolicenie wymiarów baterii ale albo wydłużenie czasu wymiany albo rozbudowaną "łapę" która jednocześnie wyjmie 2, 3, 4 baterie i włoży naładowane.


    A cóż za problem ?

    Wcale nie musi być ramie obsługujące wszystko na raz, może być sekwencyjnie.
    W ten sposób jedno ustandaryzowane ramię robota obsłuży ci każdy model pojazdu, niezależnie od pojemności. Do tego same ramię przenosząc tylko jedną baterię może być słabsze i tańsze.A lżejsza pojedyncza bateria oznaczać też może, że da radę to wymienić człowiek, a nie tylko robot.

    A czy czas jest tak ważny ? W stanach płatność jest przy dystrybutorze, u nas jednak zazwyczaj mamy płatność przy kasie, raczej troszkę dłuższy czas obsługi tak nie boli, skoro nie skopiowaliśmy amerykańskiego modelu stacji benzynowych.


    Jeśli baterie będą montowane poprzecznie (tj. złącza będą tak jak progi w aucie), to może nawet i ramienia robota nie będzie trzeba.
    Ot można sobie wyobrazić, że z jednej strony mamy zawias, a z drugiej mechaniczny zatrzask.
    Podjeżdżamy, odbezpieczamy zatrzask, bateria z jednej strony nam opada aż do pozycji pionowej i starczy ją wsunąć prosto w gniazdo ładowania.
    Pomaga nam grawitacja.
    Po wsunięciu w szyny nowego akumulatora starczy już tylko podnieść to do góry i tak ewentualnie kilka razy.

    Opcja alternatywna, próg z jednej strony odskakuje i po prostu wyciągamy akumulator bokiem. Nie walczymy wtedy tak z grawitacją.
  • #4515
    zbich70
    Level 42  
    Tak się napalacie na te zautomatyzowane wymiany baterii. A co z ich trwałością?
    Podjadę na stację wymiany, oddam swoje nowe, zajefajne, ale rozładowane ogniwa a w zamian dostanę wyeksploatowane, kilkuletnie "skrzynki" nadając się tylko do utylizacji?
    Kto i jak miałby to kontrolować, żebym nie oddał nowego i sprawnego urządzenia i w zamian nie dostał złomu?
  • #4516
    pawelr98
    Level 39  
    W tym systemie zapewne będzie tak jak z pewnym elektrycznym Renault, bateria nigdy nie jest twoją własnością.
    Renault Twizy miał baterię tylko jako wynajem.

    Oczywiście potem właściciele sami sobie zrobili baterie i mieli to gdzieś.
  • #4517
    User removed account
    Level 1  
  • #4518
    vodiczka
    Level 43  
    wnoto wrote:
    Cieszmy się z tych co kupują nowe elektryki ... one zaraz trafią na rynek wtórny i będzie z czego wybierać !!!
    Trafią z dwóch powodów - albo właściciel szybko rozczarował się nowym nabytkiem i wraca do spalinowozu ale takie będą drogie na rynku wtórnym albo bateria jest już nieźle zużyta i po przejechaniu powiedzmy 30 000 km trzeba będzie ją wymienić . Te kupisz tanio ale bateria będzie wkrótce do wymiany.

    wnoto wrote:
    To nie do końca tak. Ja chciałbym tanio kupić używanego 2-latka elektryka.
    No to kup TANIO i pochwał się zakupem. Ja kupię taniej nowy spalinowóz niż tego EV z 2018 roku.
    https://www.otomoto.pl/oferta/bmw-i3-i3-94-ah...t-serwisowy-vat-2019-ID6E7tAM.html#a3bca18dee

    Nie musisz kupować dosłownie. Sprawdź oferty i daj link do takiej gdzie dwuletni elektryk o nomimalnym zasięgu minimum 200 km
    kosztuje mniej niż 60 000 zł.
  • #4520
    tzok
    Moderator of Cars
    pawelr98 wrote:
    A czy czas jest tak ważny ? W stanach płatność jest przy dystrybutorze, u nas jednak zazwyczaj mamy płatność przy kasie, raczej troszkę dłuższy czas obsługi tak nie boli, skoro nie skopiowaliśmy amerykańskiego modelu stacji benzynowych.
    Na Orlenie można płacić aplikacją - podjeżdżasz, tankujesz, skanujesz QR kod z dystrybutora w apce Orlenu i odjeżdżasz. W USA te płatności przy dystrybutorze, są płatnościami "z góry", czyli jak chcesz zatankować znaną Ci ilość paliwa.
  • #4521
    vodiczka
    Level 43  
    stomat wrote:
    Ekologia prima sort.
    Plastiki zapewne z odzysku czyli ekologiczny prima sort do kwadratu ;)
    Gdy nie jeździ może stać na trawniku zamiast krasnala.
  • #4522
    mychaj
    Level 33  
    stomat wrote:
    Oto przyszłość motoryzacji

    Bomba! Tylko czemu takie drogie?
    Wiecie jaki mam problem jadąc na ryby gdzie drogi dojazdiwe są leśne?
    Wsadził bym plastika na pakę vw t4 teścia ( 1.9 dyzel, nawet nie tdi :-) ) wyyładował na parkingu i luźniutko na miejsce jak człowiek kurturalny, a nie z buta z manelami jak plebs...:-) ;-)
  • #4523
    Marcin125
    Level 22  
    Często przy zakupie paliwa ważniejsze są relacje między ludzkie a nie jakieś tam "apki".

  • #4524
    Elektronik223
    Level 18  
    vodiczka wrote:
    https://www.otomoto.pl/oferta/bmw-i3-i3-94-ah...t-serwisowy-vat-2019-ID6E7tAM.html#a3bca18dee

    to po 2latach 80%zywotności baterii? :D

    "How long do BMW i3 batteries last?
    How long do BMW i3 batteries last? The i3 battery comes with a 8-year, 100,000 miles warranty which is par for the course for electric cars of this size. Beyond that there have been no horror stories of i3s losing all battery power – early 2013 cars are still around and command high prices on the used market."

    "BMW's pioneering i3 is officially discontinued, so if you want one, act quickly. ... BMW Blog first reported the i3's end of production last Friday and BMW confirmed the decision with Roadshow. The company said US production of the EV ends in July, with no mention of a direct replacement."

    Nissan Leaf, koszt nowej baterii w dolarach
    "Estimates range from a few thousand dollars to as much as $8,000 for a replacement battery"

    BMW i3, koszt nowej baterii w dolarach
    "For a BMW i3 a new battery will set about $16,000"
  • #4525
    stasiekb100
    Level 26  
    wnoto wrote:
    U nas (przy elektrowniach weglowych) na gwałt szuka się odbiorców nocy bo źródła są niesterowalne

    I wszystko robi żeby ich nie znaleźć.
  • #4526
    wnoto
    Level 34  
    vodiczka wrote:
    wnoto wrote:
    To nie do końca tak. Ja chciałbym tanio kupić używanego 2-latka elektryka.
    No to kup TANIO i pochwał się zakupem. Ja kupię taniej nowy spalinowóz niż tego EV z 2018 roku.
    https://www.otomoto.pl/oferta/...-2019-ID6E7tAM.html#a3bca18dee

    Nie musisz kupować dosłownie. Sprawdź oferty i daj link do takiej gdzie dwuletni elektryk o nomimalnym zasięgu minimum 200 km
    kosztuje mniej niż 60 000 zł.


    Sprytnie wybrałeś zasięg bo większość aut ma zasięg 120-150km. A na dojazdy do pracy 200km to chyba dla 10% społeczeństwa ....ciekawe ile wydają wtedy miesięcznie na paliwo.
    auta elektryczne po prostu lepiej trzymaja wartość i dwuletnie auto rzadko kto sprzedaje tanio ... chyba że awaryjnego spalinowca :)



    Dodano po 1 [minuty]:

    vodiczka wrote:
    wnoto wrote:
    Cieszmy się z tych co kupują nowe elektryki ... one zaraz trafią na rynek wtórny i będzie z czego wybierać !!!
    Trafią z dwóch powodów - albo właściciel szybko rozczarował się nowym nabytkiem i wraca do spalinowozu ale takie będą drogie na rynku wtórnym albo bateria jest już nieźle zużyta i po przejechaniu powiedzmy 30 000 km trzeba będzie ją wymienić . Te kupisz tanio ale bateria będzie wkrótce do wymiany.


    Co wy za legendy uprawiacie i nietrwałych akumulatorach ... 30kkm to pestka dla Aku w obecnych autach. Gwarancje sa nawet po 8 lat na aku i często 100-150 kkm

    Dodano po 11 [minuty]:

    tzok wrote:
    wnoto wrote:
    Najczęściej jednak użytkownicy samochodów elektrycznych doładowują kilkadziesiąt procent pojemności lub nawet mniej, w takim przypadku ilość takich doładowań przekładana na żywotność jest nawet kilkukrotnie większa od liczby cykli.
    A jeszcze parę postów wyżej pisałeś, że baterie w laptopach mają gorzej bo są co chwilę doładowywane Aha - baterie w laptopach, też mają balansery z monitorowaniem temperatury i "inteligentne" kontrolery ładowania (BMC/BMS).


    TAK i dalej to podtrzymuję. W laptopie bateria najczęściej ładowana jest do 100% to niedobre dla baterii. Czasami oprogramowanie pozwala zmienić tą wartość i drastycznie podnosi to trwałość baterii. Kazdy kto ma elektryka o tym wie i bardzo mało użytkowników laptopa. Jak go na chwilę wyłączysz z sieci i po 10 min znowu podłączysz to znowu meczysz baterię na 100%.

    Dodano po 4 [minuty]:

    tzok wrote:
    pawelr98 wrote:
    A czy czas jest tak ważny ? W stanach płatność jest przy dystrybutorze, u nas jednak zazwyczaj mamy płatność przy kasie, raczej troszkę dłuższy czas obsługi tak nie boli, skoro nie skopiowaliśmy amerykańskiego modelu stacji benzynowych.
    Na Orlenie można płacić aplikacją - podjeżdżasz, tankujesz, skanujesz QR kod z dystrybutora w apce Orlenu i odjeżdżasz. W USA te płatności przy dystrybutorze, są płatnościami "z góry", czyli jak chcesz zatankować znaną Ci ilość paliwa.


    Ci bardziej świadomi kierowcy unikają obecnie Orlen. Narzuca b.dużą marze i chce zdominować rynek. Wiadomo ma duże wydatki i musi kogoś złupić.
    Inne nawet zagraniczne stacje u nas są tańsze i mają lepsze promocje.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Elektronik223 wrote:
    vodiczka wrote:
    https://www.otomoto.pl/oferta/bmw-i3-i3-94-ah...t-serwisowy-vat-2019-ID6E7tAM.html#a3bca18dee

    to po 2latach 80%zywotności baterii? :D

    "How long do BMW i3 batteries last?
    How long do BMW i3 batteries last? The i3 battery comes with a 8-year, 100,000 miles warranty which is par for the course for electric cars of this size. Beyond that there have been no horror stories of i3s losing all battery power – early 2013 cars are still around and command high prices on the used market."

    "BMW's pioneering i3 is officially discontinued, so if you want one, act quickly. ... BMW Blog first reported the i3's end of production last Friday and BMW confirmed the decision with Roadshow. The company said US production of the EV ends in July, with no mention of a direct replacement."

    Nissan Leaf, koszt nowej baterii w dolarach
    "Estimates range from a few thousand dollars to as much as $8,000 for a replacement battery"

    BMW i3, koszt nowej baterii w dolarach
    "For a BMW i3 a new battery will set about $16,000"


    Skąd wniosek o 80% ?
    Co chciałeś przekazać informacją ze stanów ?
    Jaki jest koszt silnika spalinowego w salonie czyli najwazniejszej rzeczy w spalinowcu ?
  • #4527
    pawelr98
    Level 39  
    wnoto wrote:

    TAK i dalej to podtrzymuję. W laptopie bateria najczęściej ładowana jest do 100% to niedobre dla baterii. Czasami oprogramowanie pozwala zmienić tą wartość i drastycznie podnosi to trwałość baterii. Kazdy kto ma elektryka o tym wie i bardzo mało użytkowników laptopa. Jak go na chwilę wyłączysz z sieci i po 10 min znowu podłączysz to znowu meczysz baterię na 100%.


    Są dobrze opisane badania, jaki zakres pracy ogniw jest dla nich najłagodniejszy.
    O ile dobrze pamiętam, 20-80% poziomu dawało najlepsze rezultaty.

    W laptopach zwykle ogranicza się poziom maksymalnego naładowania do 80%, jeśli taka opcja jest dostępna.

    Czy można wydłużyć w ten sposób trwałość ? Jak najbardziej, odbywa się to jednak kosztem zasięgu. Tracimy bowiem 40% pojemności. Chyba że tylko nie do pełna, to wtedy 20%.
    Dla ogniwa zarówno pobyt w górnej partii jak i w dolnej partii zakresu napięcia jest szkodliwy. Najlepiej trzymać się środka.

    Obcinanie górnego zakresu ma też pewne dodatkowe konsekwencje, niższe napięcie zasilania, a w konsekwencji obniżona prędkość maksymalna. Choć zależy to też od rozwiązania napędu.
    Ogólnie im wyższa prędkość obrotowa napędu, tym większe napięcie trzeba, by trzymać moment obrotowy. Jeśli producent sztucznie ogranicza prędkość obrotową, to być może nie jest to problem.
  • #4528
    ^ToM^
    Level 39  
    wnoto wrote:

    Trudno dyskutować z przymiotnikami:
    ad.1. co znaczy nieakceptowanie długo ? Codziennie rano możesz wyjeżdzać z domu w 100% naładowaną baterią ?
    ad.2 co znaczy zasięg mizerny ? może trzeba zmienić auto elektryczne na inne auto elektryczne z większą baterią ... statystyka mówi że większość , zdecydowana (jakie fajne są przymiotniki) jeździ codziennie do pracy do 50km.
    ad. 3 Tesla Semi. Odbiorcy stoją w kolejce i tupaja nogami. są firmy co dokonuja konwersji spalinowych na elektryczne - pisałem o tym choćby w kontekscie DHL.
    ad.4 jak zwykle nic konkretnego tylko przymiotniki.


    ad 1. Chyba każdy wie co to znaczy. Po prostu trzeba czekać wiele godzin aby uzupełnić ładunek. Jak nagle muszę pojechać gdzieś dalej a mam tylko częściowy ładunek, to raczej nie będzie wolnej nocy na naładowanie. Można mnożyć takie przypadki, kiedy czas ładowania dłuższy niż 10 min jest nieakceptowalny.

    ad 2. Zasięg praktyczny (a nie teoretyczny) jest niski dla współczesnych elektryków. Odpowiedz sam sobie na pytanie: jak długo pojadę elektrykiem z prędkością 140 km/h z włączonym ogrzewaniem lub/i klimatyzacją.

    ad. 3. Tesla semi - jej cena jest dla przeciętnego kowalskiego nieakceptowalna. Co mnie to obchodzi, że przeciętny szejk z emiratów ma 3 szt a na 3 kolejne tupie nogami.

    ad. 4 To są konkrety.


    wnoto wrote:

    System niegłupi ale wymaga standaryzacji baterii i złączy. Trudno wyobrazić sobie stację obsługującą wymianę kilkunastu różnych akumulatorów.


    Toż właśnie o tym napisaliśmy, że trzeba standardu 3-4 typów baterii.

    wnoto wrote:

    ......
    Jeśli taki aku będzie uszkodzony , przeładowany itp. to czyja to będzie wina producenta auta, akumulatora, stacji ładowania ? Tu wchodzą tak duże prądy w grę że to musi być spasowane wewnątrz auta idealnie.


    Napisane zostało, że nie ma niczyjej winy. Jeżeli w baterii która jest w ładowarce, która ma też funkcję diagnostyki zostanie wykryty problem, zostanie powiadomiony serwis jej producenta i zostanie zabrana i wymieniona na nową. Koszt wliczony jest w koszt 1 kWh i ostatecznie za eksploatację baterii płaci klient.


    wnoto wrote:

    ^ToM^ wrote:
    Nie potrzeba wtedy tworzyć milionów stacji ładowania, bo po co. Na parkingach ustawiało by się duży paczkomat z bateriami, który ma solidne zasilanie i tyle.


    Owszem stacji trzeba - ale trzeba tworzyć miliony "paczkomatów"
    Ciekawe dlaczego nie wymienia się całych baków paliwa tylko sie je uzupełnia ?
    A pewnie chodzi o czas ładowania :) ... to też się zmienia i ładowarki 150kW i 300kW już się pojawiają.... a będzie lepiej.


    Naiwne są twoje pytania albo bawisz się w trola. Każdy wie, że baków z paliwem nie wymienia się bo czas uzupełniała ładunku w postaci zatankowania baku do pełna trwa około 2-3 minut w wygodnej formie w postaci płynu. Wymiana baku z paliwem jest kompletnie absurdalna w tej sytuacji.


    wnoto wrote:

    ^ToM^ wrote:
    Na stacji (jak w paczkomatach) masz kolorami oznakowane doki, do którego masz akurat swoim wozem podjechać a tam już automat w minutę wyjmie i założy oraz sprawdzi prawidłowość podłączenia baterii z pojazdem.


    O ile aku 12V jest mały i lekki o tyle ten do napędu to taki mały nie jest. Problemem czasami jest dobre ustawienie antografu a ty proponujesz kilkuset kg baterię wkładać jakimś automatem ? Auto stoi i się buja na oponach podczas całej operacji. Iskrzenie na styku połączeń biegunów już po kilku wymianach zmienia się i będą się nawarstwiać problemy z połączeniem a to już proszenie się o problemy .... nawet aku 12v z niedokręcona klemą to problem a ty chcesz się bawić z elektrownią 150kW która stale jest w ruchu i narażona na przeciążenia a nawet i kolizje ? Ciekawe ile takie auta miałaby w testach zderzeniowych ?


    To co napisałeś jest niepoważne. Ludzie latają w kosmos, a ty masz problem z rozwiązaniem prostego automatu do wymiany baterii.
    Pewnie nie słyszałeś dotąd o technice hot-plug albo hot-swap, gdzie można wymienić zestaw baterii lub zasilacz pod pełnym obciążeniem i nie ma tam na 100% żadnego nawet najmniejszego zaiskrzenia styków. To nie jest żadna nowość tylko dzisiejszość stosowana w technice od kilkudziesięciu lat! Poczytaj a nie opowiadaj naiwnych historii o iskrzeniu styków.
    Całość wymiany załatwi automat. Wyjmie baterię, założy nową, przetestuje poprawność założenia i włączy ją w stan ON i samochód będzie mógł podjechać. To są wszystko na dzisiejsze możliwości dość błahe problemy do rozwiązania. W większości, jak już wyżej napisałem są gotowe rozwiązania.
  • #4529
    vodiczka
    Level 43  
    wnoto wrote:
    Sprytnie wybrałeś zasięg bo większość aut ma zasięg 120-150km
    No nie bądź bezczelny. Skoro moja pepiczka za 44 000 zł ma zasięg minimum 500 km na jednym tankowaniu (rezerwa się nie sygnalizuje)
    to mam prawo oczekiwać 40% obecnego mojego zasięgu.
    A mniej niż 200km mnie nie urządza w sytuacji gdy nie stać mnie na posiadanie dwóch samochodów.
    Przy oczekiwanym zasięgu bez obaw dojadę do rodziny w Łowiczu i wrócę do Łodzi bez konieczności doładowania.
    wnoto wrote:
    Co wy za legendy uprawiacie i nietrwałych akumulatorach ... 30kkm to pestka dla Aku w obecnych autach.
    A zacznij czytać ze zrozumieniem. Piszę, że po zakupie taniej używki akumulator może być do wymiany po przejechaniu 30 000 km.
    Od nowości może to być 4-5 razy tyle.
  • #4530
    tzok
    Moderator of Cars
    wnoto wrote:
    TAK i dalej to podtrzymuję. W laptopie bateria najczęściej ładowana jest do 100% to niedobre dla baterii. Czasami oprogramowanie pozwala zmienić tą wartość i drastycznie podnosi to trwałość baterii. Kazdy kto ma elektryka o tym wie i bardzo mało użytkowników laptopa. Jak go na chwilę wyłączysz z sieci i po 10 min znowu podłączysz to znowu meczysz baterię na 100%.
    ...ale zasięg/pojemność baterii podawana w katalogach też jest dla baterii naładowanej na 100%... prosty rachunek - do pracy mam 70 km w jedną stronę, w pracy nie mam gdzie ładować samochodu, mieszkam na osiedlu, więc pod domem też nie naładuję (ale powiedzmy, że bym się "szarpnął" i na wynajmowanym nieopodal osiedla miejscu parkingowym postawił sobie ładowarkę) - jakie mam możliwości korzystania z elektryka? Mam 140 km tam i z powrotem, ale jak jest jakiś wypadek i zamkną drogę, czasem trzeba nadłożyć 15-20 km, albo stać 3-4 godziny w korku (miałbym tak stać w zimie bez ogrzewania, albo w lecie bez klimatyzacji?). Czasem po pracy trzeba też gdzieś podjechać. Więc te 150, czy nawet 200 km zasięgu to jest na granicy użyteczności, bez marginesu zimę czy objazd.