Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
flexghzflexghz
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tranzystory germanowe - eksperymenty

07 Sty 2018 06:59 14232 119
  • Poziom 38  
    Tranzystory germanowe - eksperymenty

    Ostatnio takie kupiłem na potrzeby radioodbiornika detektorowego.
    10szt.

    Z ciekawości pytając.
    Te tranzystory mają dopuszczalną moc strat na poziomie 75mW przy chłodzeniu powietrzem.
    Czy testował ktoś może ile te tranzystory realnie znoszą przy chłodzeniu wymuszonym lub nawet po zamontowaniu na radiatorze ?

    W "Tamburynie" (Unitra z lat 70-tych) widziałem bodajże tranzystory(coś bardziej wymiarowo jak TG50) w okrągłych obudowach które były okręcone blachą i przykręcone do radiatora. Zastanawia mnie czy można w ten sposób jakoś znacząco podnieść moc dopuszczalną TG5.

    Moderowany przez Futrzaczek:

    Wydzielone stąd: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1395192.html

  • flexghzflexghz
  • Poziom 20  
    Czołem.

    pawelr98 napisał:

    Czy testował ktoś może ile te tranzystory realnie znoszą przy chłodzeniu wymuszonym lub nawet po zamontowaniu na radiatorze ?

    Realnie one "znoszą" co najwyżej tyle co w katalogu i ani dudu więcej... Nawet krótko przegrzane (nawet przy lutowaniu) tracą parametry - szczególnie mocno rosną prądy zerowe, a co za tym idzie wzrastają szumy.

    Zwróć uwagę, że 75 mW jest w temperaturze otoczenia 25 stopni. Gdy będą w zamkniętej obudowie, latem, czy na słońcu - ta moc jeszcze znacznie zmaleje. Temperatura złącza nie może przekroczyć 75 stopni, czyli przy ich oporności termicznej w realnej temperaturze otoczenia około 50 stopni da się wydzielić maksymalnie jakieś 30 mW.

    Radiator wiele tu nie pomoże - po prostu dopuszczalna temperatura złącza jest naprawdę niska. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by to policzyć, ale potrzebne są parametry termiczne konkretnego radiatora.

    Tranzystory stopowe w "ludowej opinii" są niby dosyć odporne na przeciążenia, ale nie jest to prawda. Po prostu przeciążone nie psują się natychmiast, ale stopniowo się degradują.

    Tu jest ich karta katalogowa z parametrami termicznymi:
    http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/jasiu/oldtr/kat/TG2_3A_3F_4_5_8.pdf

    Pozdrawiam,
    jasiu
  • Poziom 38  
    Z "ciężkich" germanowych mam tylko П4БЭ, prądy zerowe spore a beta mała.

    Zastanawiało mnie czy można na TG5 zrobić niskonapięciowy wzmacniacz przeciwsobny na potrzeby słuchawek.
    Bo w klasie A to moc będzie wynosić parę mW.

    Zastanawia mnie jak kiedyś to robiono.Dla TG72 widziałem jeden schemat że stopniem przeciwsobnym bez użycia transformatora czy NPN. Schemat gdzieś zgubiłem ale znajdę.
  • Poziom 27  
    pawelr98 napisał:
    astanawiało mnie czy można na TG5 zrobić niskonapięciowy wzmacniacz przeciwsobny na potrzeby słuchawek.
    Witam. Zobacz sobie schemat o/r Migo, Tramp. Wzmacniacz m.cz zbudowano na TG5.

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    pawelr98 napisał:

    Zastanawia mnie jak kiedyś to robiono.Dla TG72 widziałem jeden schemat że stopniem przeciwsobnym bez użycia transformatora czy NPN. Schemat gdzieś zgubiłem ale znajdę.

    schematy i na elektrodzie i w Google, chociażby magnetofon ZK240
    http://www.oldradio.pl/karta.php?numer=720&ZRK,ZK_240

    lub
    http://www.jeybi.republika.pl/a1rys1.jpg
  • Poziom 20  
    Czołem.

    TELEWIZOREK52 napisał:
    pawelr98 napisał:
    astanawiało mnie czy można na TG5 zrobić niskonapięciowy wzmacniacz przeciwsobny na potrzeby słuchawek.
    Witam. Zobacz sobie schemat o/r Migo, Tramp. Wzmacniacz m.cz zbudowano na TG5.

    One mają transformator :-(

    wada napisał:
    pawelr98 napisał:

    Zastanawia mnie jak kiedyś to robiono.Dla TG72 widziałem jeden schemat że stopniem przeciwsobnym bez użycia transformatora czy NPN. Schemat gdzieś zgubiłem ale znajdę.

    schematy i na elektrodzie i w Google, chociażby magnetofon ZK240
    http://www.oldradio.pl/karta.php?numer=720&ZRK,ZK_240
    lub
    http://www.jeybi.republika.pl/a1rys1.jpg

    Te zaś z kolei mają tranzystor NPN.

    pawelr98 napisał:
    Z "ciężkich" germanowych mam tylko П4БЭ, prądy zerowe spore a beta mała.
    Zastanawia mnie jak kiedyś to robiono.Dla TG72 widziałem jeden schemat że stopniem przeciwsobnym bez użycia transformatora czy NPN. Schemat gdzieś zgubiłem ale znajdę.


    П4БЭ to w sumie dosyć typowe germance mocy. Nie ma się czego czepiać.

    Wzmanciacz "OTL-All-TEWA-german-PNP" zbudował kiedyś Tomek Janiszewski, opisy i dyskusja są na forum Trioda. Propozycja układowa jest też w tak zwanym "szmacianym katalogu" TEWY (nazwa od płóciennej okładki :-) ). O ile dobrze pamiętam schemat jest też w powyższym wątku.

    Na samych TG5 bez transformatora da się rzeczywiście zrobić wzmacniacz o mocy kilku mW dla wysokopoprowych słuchawek. Nie chcesz ruskich NPN?

    Pozdrawiam,
    Jasiu
  • Poziom 32  
    pawelr98 napisał:
    Zastanawiało mnie czy można na TG5 zrobić niskonapięciowy wzmacniacz przeciwsobny na potrzeby słuchawek.

    Najracjonalniej jest wykorzystać je w koliberkowym układzie przeciwsobnym szeregowym z transformatorem sterującym (np. T-25, Td-48 a bez transformatora wyjściowego. Trzeba tylko pilnować aby nie przekroczyć szczytowego prądu kolektora 50mA; i tak przy impedancji słuchawki 64Ω (2 × 32Ω szeregowo) napięcie zasilania nie powinno przekraczać 6V. Stosując również i transformator wyjściowy uzyskuje się większą swobodę doboru obciążenia i zasilania.

    Dodano po 4 [minuty]:

    pawelr98 napisał:

    W "Tamburynie" (Unitra z lat 70-tych) widziałem bodajże tranzystory(coś bardziej wymiarowo jak TG50) w okrągłych obudowach które były okręcone blachą i przykręcone do radiatora.

    To była para komplementarna BC211/BC313. We wcześniejszych odbiornikach (Fagot, Jubilat) stosowano germanowe pary komplementarne z importu, np. GC510/520 (Tesla) lub AC180/181 (MISTRAL). To że niektóre z nich mogły gabarytowo przypominać TG5 absolutnie nie świadczy o tym że i TG5 można w podobny sposób zmusić do pracy przy dużej mocy.

    Dodano po 8 [minuty]:

    JasiuB napisał:
    Wzmanciacz "OTL-All-TEWA-german-PNP" zbudował kiedyś Tomek Janiszewski, opisy i dyskusja są na forum Trioda.

    To był ten wątek:
    http://www.trioda.com/forum/viewtopic.php?f=48&t=15635&hilit=otl+tewa
    Niestety nie uzyskuje się tu pełnej symetrii dla obydwu połówek, i dla redukcji zniekształceń do akceptowalnego poziomu silne sprzężenie zwrotne jest konieczne.
    Zaletą jest natomiast bardzo dobre wykorzystanie napięcia zasilającego, prawie rail-to-rail.
    Cytat:
    Propozycja układowa jest też w tak zwanym "szmacianym katalogu" TEWY (nazwa od płóciennej okładki :-) ).

    Nie w szmacianym (tam przytaczano tylko wzmacniacz na parze AD365 w koliberkowym układzie z transformatorem sterującym). Opis wzmacniacza beztransformatorowego znajdował się w starszym katalogu Tewy, w szaroniebieskich papierowych okładkach. Nie było w nim jeszcze tranzystorów AF426÷430 w zmniejszonych obudowach lecz TG37÷40 w nocnikach. Niestety w tamtym układzie zastosowano pojemnościowe sprzężenie dolnego tranzystora końcowego ze stopniem sterującym, w wyniku czego wykorzystanie napięcia zasilania było dużo gorsze.
  • flexghzflexghz
  • Poziom 38  
    Słuchawki 2x32Ω akurat mam,superlux hd681.
    Tylko gdzie ja znajdę transformator ?

    No chyba że sieciowy.
    Np.2x24V/230V
    Taki kosztuje ok.15-20zł(moc 2-4VA)

    Małe transformatory sieciowe już miałem okazję używać do separacji karty dźwiękowej komputera od reszty obwodu.Nagrywałem sobie dźwięk z mojego radia detektorowego.

    Jakość dźwięku była w porządku.

    TG5 nadadzą się do wzmacniania sygnału radiowego ?
    Chodzi mi o fale długie.
    Bo wiem że TG5 ma graniczną 800KHz.
    W radiach na fale średnie widzę używano importowanych tranzystorów.

    Te moje radyjko detektorowe potrafiło odbierać zagraniczne fale średnie tylko przy wzmacnianiu m.cz, ale za to m.cz miało wzmocnienie coś powyżej 1mln(bc516 +lm386)

    Jestem ciekaw ile by odebrało po dodaniu wzmacniacza sygnału.
  • Poziom 32  
    pawelr98 napisał:
    Słuchawki 2x32Ω akurat mam,superlux hd681.
    Tylko gdzie ja znajdę transformator ?

    Daj ogłoszenie na Retro Bazarze. Sam bym coś znalazł u siebie, ale jestem z Warszawy. Tymczasem nie tak dawno Twój ziomal pisał że posiada resztki Kolibra na części, a konkretnie chodziło o kondensator zmienny. Zadzwoń do niego, może transformator jeszcze się ostał?
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3400360.html
    Cytat:
    No chyba że sieciowy.
    Np.2x24V/230V
    Taki kosztuje ok.15-20zł(moc 2-4VA)

    Zapewne zadziała, choć będzie większy i cięższy. Jakość odtwarzania (w tym ograniczenie pasma z uwagi na słabe sprzężenie między uzwojeniami) nie będzie mieć znaczenia w przypadku odbiornika AM. Ale musi to być transformator z rozdzielonymi uzwojeniami wtórnymi bowiem stosując transformator sterujący z odczepem środkowym na uzwojeniu wtórnym będziesz potrzebował jeszcze transformatora wyjściowego.
    Cytat:
    TG5 nadadzą się do wzmacniania sygnału radiowego ?
    Chodzi mi o fale długie.
    Bo wiem że TG5 ma graniczną 800KHz.

    Niekiedy używano je do tego celu (zwłaszcza w układzie refleksowym) i to nawet na falach średnich. Ale z marnym raczej rezultatem. bowiem liczy się nie tylko fT ale i pojemność zwrotna, a ta jest znaczna jak to zwykle bywa w tranzystorach stopowych. Z tego też względu nie należy się wiele spodziewać po takich np. ASY37, mimo że te mają fT aż 10MHz.
    Cytat:
    W radiach na fale średnie widzę używano importowanych tranzystorów.

    Często używano w tym celu syfów SF.T317, SF.T319 w odbiornikach AM zaś w odbiornikach AM/FM (np. Izabella) - SF.T316 oraz SF.T357. Ale stosowano i polskie germańce TG37, TG39 i TG40, a w nowszych - AF426÷429. Zapytaj o nie przy okazji ogłoszeniodawcę z Retro Bazaru.
    Cytat:
    Te moje radyjko detektorowe potrafiło odbierać zagraniczne fale średnie tylko przy wzmacnianiu m.cz, ale za to m.cz miało wzmocnienie coś powyżej 1mln(bc516 +lm386)

    Z tranzystorami germanowymi należy spodziewać się większych szumów. Najlepiej użyć w stopniu wstępnym TG4 a zwłaszcza TG3F. Ale i spośród ASY34÷37 można wybrać egzemplarze o małych szumach.
  • Poziom 19  
    Albo dać na wejściu niskoszumne krzemowe a w końcówce germany. Mam w planach właśnie taki projekt: BC109, regulacja barwy, BC109, BC179 driver, AD161/AD162 końcówka mocy. Konkretnie chodzi o ten schemat.
  • Poziom 32  
    Użycie germanowej pary komplementarnej w końcówce mocy urządzeń zbudowanych na tranzystorach krzemowych ma sens, gdy istotne jest jak najlepsze wykorzystanie napięcia zasilającego i tym samym duża sprawność. Dzięki małemu napięciu przewodzenia złącz emiterowych traci się w końcówce ok. 0.5V podczas gdy z tranzystorami krzemowymi - dwa razy tyle. Można co prawda osiągnąć małe straty napięcia i z tranzystorami krzemowymi, jednak komplikuje to układ na tyle że stosuje się tego rodzaju rozwiązania praktycznie tylko w układach scalonych, np. UL1490 lub UL1481.
    Spośró niskoszumnych zagranicznych tranzystorów germanowych można polecić typ np. AC151r.
  • Poziom 38  
    Transformator udało mi się znaleźć.
    Moc 0.6VA, pierwotne 230V, wtórne 2x24V rozdzielne.

    Problem jedynie w tym że pierwotne ma rezystancję 10KΩ.
    Trochę dużo.

    Podziękowania należą się dla JasiuB za germanowe tranzystory NPN jak i inne ( w tym TG70).

    МП37Б i МП42Б nieco się różnią. Pytanie czy można zrobić na nich stopień przeciwsobny ? Diody germanowe do polaryzacji mam.
    Znalazłem taki schemat:
    Tranzystory germanowe - eksperymenty
  • Poziom 32  
    pawelr98 napisał:
    Transformator udało mi się znaleźć.
    Moc 0.6VA, pierwotne 230V, wtórne 2x24V rozdzielne. Problem jedynie w tym że pierwotne ma rezystancję 10KΩ.

    Dla TeGes 5 i to jeszcze na słuchawki powinno być O.K.
    Cytat:
    МП37Б i МП42Б nieco się różnią. Pytanie czy można zrobić na nich stopień przeciwsobny ?

    Od biedy ujdzie, problem tylko w tym że МП42Б będzie miał betę o wiele większą niż МП37Б. Sam ją zmierz, najlepiej włączając tranzystor do źródła o znanym napięciu (np. 5V) z rezystorem włączonym w emiterze (np. 100Ω). Jeżeli teraz włączysz mikroamperomierz między bazę a kolektor - zmierzysz prąd bazy przy prądzie kolektora ok. 50mA i napięciu UCB bliskim zeru. Tak określona beta jest szczególnie użyteczna przy pracy tranzystora w stopniu mocy, bo tam takie warunki są krytyczne. Być może uda się dobrać parę, choć większa szansa byłaby w przypadku petów z serii МП39÷41 zamiast МП42Б. Najdokładniejszym odpowiednikiem komplementarnym МП37Б jest МП40A. Ale jak go nie masz - możesz szukać komplementarnego tranzystora pnp także wśród serii МП25÷МП26.
    Cytat:
    Diody germanowe do polaryzacji mam.

    Tylko uważaj aby nie przedobrzyć, bo dołożenie choćby tylko jednej nadmiarowej diody (lub zastosowanie diody o zbyt dużym napięciu przewodzenia) spowoduje lawinowy wzrost prądu spoczynkowego, co może skończyć się zniszczeniem tranzystorów. Stosuj albo regulowany zasilacz napięciowy (poczynając od 0V) i powoli zwiększaj napięcie zasilania cały czas kontrolując prąd, a jeżeli nie masz takiego zasilacza - włącz w zasilanie rezystor taki aby w najgorszym przypadku prąd nie przekroczył dopuszczalnego prądu szczytowego (dla tych petów 150mA). I często macaj obudowy, aby nie dopuścić do przegrzania.
    Cytat:
    Znalazłem taki schemat:

    Jakoś to zadziała, ale stanowi kliniczny przykład jak koncertowo można spieprzyć coś co tym samym nakładem środków można było zrobić nieporównanie lepiej.
    Po pierwsze: rezystor USZ (R1) należało dołączyć do wyjścia (połączonych emiterów tranzystorów końcowych) a nie do kolektora w stopniu sterującym. Przyczyniłoby się to do redukcji zniekształceń skrośnych a nie do ich uwydatniania, jak to jest obecnie.
    Po drugie: brak układu bootstrap w obciążeniu stopnia sterującego nie pozwala na uzyskanie zadawalającej sprawności i mocy wyjściowej a także obniża wzmocnienie. Najprościej można go zrealizować włączając C3 bezpośrednio między zasilanie a masę, zamieniając miejscami C2 z głośnikiem oraz dołączając górny koniec R2 nie do zasilania lecz do punktu połączenia głośnika i C2. Niewielki prąd stały płynący przez głośnik nie zaszkodzi mu, a jeżeli mimo to chce się go wyeliminować (i przy okazji uzyskać możliwość dołączenia głośnika do masy zamiast zasilania) można rozdzielić R2 na dwa mniejsze (np. 330Ω+680Ω) i dodać jeszcze jeden elektrolit (10µF powinno wystarczyć) włączony między emitery tranzystorów końcowych a punkt połączenia rezystorów zastępujących R2).
    Dopiero w dalszej kolejności można pomyśleć o dalszej rozbudowie wzmacniacza, np. dołożeniu stopnia wejściowego z tranzystorem o przeciwnym typie przewodzenia niż stopień sterujący (potrzebny będzie jeszcze jeden pet z rodziny МП35÷МП38) oraz zastąpieniu diody polaryzującej stopień końcowy układem tranzystorowym, pozwalającym nie tylko na dokładny dobór prądu spoczynkowego, ale i zredukowaniu jego zależności od napięcia zasilania. Końcowym efektem może okazać się wzmacniacz jaki przedstawiłem na
    http://www.forum-trioda.pl/viewtopic.php?f=48&t=28340&start=45#p296852
    Wykonałem go w różnych wersjach, na germanowej parze komplementarnej AD161/162 oraz tranzystorach krzemowych w stopniu wstępnym i sterującym, (uzyskana moc 8W przy zasilaniu 16V i obciażeniu 4Ω), oraz wzmacniacz o mocy 2W przy 12V 8Ω germanowej parze AC180/181 i wszystkich pozostałych tranzystorach germanowych. Do stabilizacji w obu wypadkach użyłem germanowego tranzystora małej mocy AC125 (pewnie TG5 też by się nadawał). Jeszcze jedna konstrukcja oparta na tym schemacie - to wzmacniacz o mocy 1W przy zasilaniu 9V i obciążeniu 8Ω, wykonany na sowieckiej germanowej parze komplementarnej średniej mocy ΓT402/404 i petach z serii МП35÷МП38 (npn) oraz МП39÷МП41 (pnp). Oczywiście, nominały elementów biernych bardzo się we wszystkich tych trzech przypadkach różniły i należy dobrać je do konkretnego wykonania, nie należy zrzynać ich bezkrytycznie.
  • Poziom 20  
    Tomek Janiszewski napisał:

    Ale jak go nie masz - możesz szukać komplementarnego tranzystora pnp także wśród serii МП25÷МП26.

    W załączeniu tabelka, którą zacząłem kiedyś robić, może coś pomoże. Nie jest skończona, ale zasadnicze pety małej mocy są chyba wszystkie.

    Tomek Janiszewski napisał:

    Wykonałem go w różnych wersjach, na germanowej parze komplementarnej AC161/162 oraz tranzystorach krzemowych w stopniu wstępnym i sterującym, (uzyskana moc 8W przy zasilaniu 16V i obciażeniu 4Ω),

    Na tej parze w chyba najbardziej typowym układzie wejsciowym z parą npn i pnp udaje się na 8 omach przy stabilizowanym 21 V zasilania uzyskać jakieś 5 W przy zniekształceniach 1%. Czyli takie "prawie HiFi".

    Tomek Janiszewski napisał:

    Oczywiście, nominały elementów biernych bardzo się we wszystkich tych trzech przypadkach różniły i należy dobrać je do konkretnego wykonania, nie należy zrzynać ich bezkrytycznie.

    To się dosyć łatwo liczy, jak trzeba będzie - pomożemy.

    Pozdrawiam,
    Jasiu
  • Poziom 38  
    Z testowaniem tranzystorów nie będzie problemu.
    Mój zasilacz warsztatowy schodzi do 0V.
    Maksymalnie dostarcza 6.5A przy 30V stąd minimalny ogranicznik prądu jest na ~1.25A.
    uA723 + 2x2N3055 (trzy uzwojenia wtórne więc łatwo kontrolować moc strat).

    Z germanowych tranzystorów mam:
    10xTG5S
    10XTG70
    8xМП42Б
    6xМП37Б
    2x5NU72
    4xTG50
    4xASY36
    2x1T308A
    3xМП10Б
    1xTG39
    1xTG40
    1xП4БЭ

    Większość tego od JasiuB.

    Na TG70 skleciłem na szybko wzmacniacz w klasie A i grało w porządku.
    ok.0.6A spoczynkowy,10V zasilanie, rezystor 5.6Ω 20W (tylko to było pod ręką).

    Pomierzę te radzieckie germany i zobaczymy co da się dopasować.
    Akurat mam potencjometr 300Ω 25W więc można szaleć do woli.
    Może znajdzie się jakaś słaba sztuka МП42Б i do kompletu dobra МП37Б.

    Oscyloskop posiadam więc nie będzie trzeba pracować na ślepo przy tym wzmacniaczu przeciwsobnym.

    Z diód germanowych mam kilka sztuk AA144.
  • Poziom 20  
    Czołem.

    Jeżeli zabraknie Ci średniej mocy do sterowania tych TG70 (jakiegoś TG60 albo GT402) to wiesz gdzie szukać :-)

    Germanowe bida-HiFi stereo powinno Ci się udać skleić. Na przykład wstępny stopień NPN (emiter do wyjścia), driver PNP z bootstrapem i końcówka quasi-komplementarna z TG70. Zasilanie co najwyżej 30V przy obciążeniu 8 omów. Potrzebny dobry radiator, bo TG70 niestety dosyć cienkie są. Sporo takich układów niegdyś budowano. Ja też, choć mono - 1974, do ZK140 i kolumny na dwóch głośnikach GD31/21.

    Do tego coś AM o bespośrednim wzmocnieniu (nie wiem jak teraz, ale w latach 70 grało lepiej niż superheterodyna Kankan III, choć tylko na jednej stacji; kto pamięta audycję o 17 chyba? na długich?).

    Pozdrawiam,
    Jasiu
  • Poziom 38  
    Końcówka semestru,sesja a potem wakacje więc trochę zleciało czasu ale tranzystory pomierzone.

    Najpierw zmierzyłem metodą tradycyjną kilka tranzystorów a następnie sprawdziłem czy elektrodowy tester elementów powiela rezultaty.
    Potem wszystkie tranzystory przepuściłem przez tester i znalazłem w miarę podobną parę МП42Б/МП37Б.

    Dwa МП37Б o becie 47-48 i dwa МП42Б o becie 48.

    Jeden МП10Б też zdawał się pasować ale okazało się że ma po prostu trochę wysoki prąd zerowy. Po odjęciu prądu zerowego beta okazała się sporo niższa.

    Jak rozumiem w wersji bez układu bootstrap powinno to wyglądać tak ?
    Tranzystory germanowe - eksperymenty
    Ruscy akurat ten układ w wersji oryginalnej testowali.

    Link

    8minuta 48 sekunda
    Tylko NPN im się pomylił na schemacie.
    9m31s widać poprawny.

    Co do radia AM to podłubałem nieco.
    Obwód rezonansowy (antena ferrytowa + powietrzny kondensator nastawny), BC516 jako wzmacniacz sygnału, demodulator na jednej diodzie germanowej AA144 (+ potencjometr do zasilania przed diodą do regulacji czułości, w bydgoszczy skręcam bo za mocny sygnał(przester) a dalej od nadajnika nieco podbijam rezystancję), potencjometr do regulacji głośności i na koniec końcówka mocy TDA2822M w układzie mostkowym(układ zawiera dwa wzmacniacze co pozwala też na pracę w stereo).
    TDA2822M zastąpił LM386 bo pracuje już od 1.8V co umożliwia na bezproblemową pracę na jednym ogniwie 18650.

    W Warszawie odbiór PR1 był nieco cichy ale możliwy, dało radę bez problemu słuchać.
    Podpięcie wzmacniacza słuchawkowego rozwiązało ten problem i dało zadowalającą głośność.
    Dodanie pojedynczego tranzystora jako przedwzmacniacz m.cz przed TDA2822M powinno załatwić sprawę.
  • Poziom 20  
    Czołem.

    Nie wiem dlaczego koniecznie chcesz bez bootstrapu... Spróbuj tak:

    Tranzystory germanowe - eksperymentySCN_00..jpg Download (207.63 kB)

    Obrazek niewyraźny, ale nie mam jak zrobić teraz lepszego. Niestety, zauważyłem, że te pety NPN mają prąd 20 mA... nie masz jakiegoś czeskiego 101NU71 albo podobnego? Wtedy mogło by to napędzać mały głośniczek...

    Rezystor 16k trochę zależy od bety tranzystora i warto go dobrać tak, by napięcia zasilania podzieliło się równo między PNP i NPN.

    Pozdrawiam,
    Jasiu

    Dodano po 13 [minuty]:

    Tak będzie znacznie lepiej:

    Tranzystory germanowe - eksperymentySCN_000...jpg Download (211.22 kB)

    Możesz ustalić wzmocnienie, masz dużo lepszą stabilność. Rezystor 47k znowu warto dobrać w zależności od bety pierwszego tranzystora (albo zrobić dzielnik w bazie z mniejszych rezystorów).

    Taki układ to absolutna klasyka klasyk - jezeli zmienisz wyjściowe tranzystory na trochę większe (na przykład jakieś "acetki"), to otrzymasz układ masowo stosowany w popularnych odbiornikach radiowych.

    Jasiu
  • Poziom 32  
    pawelr98 napisał:
    Jeden МП10Б też zdawał się pasować ale okazało się że ma po prostu trochę wysoki prąd zerowy. Po odjęciu prądu zerowego beta okazała się sporo niższa

    Na potrzeby wzmacniaczy końcowych zdecydowanie stosuj metodę jaką opisałem, bowiem ona odzwierciedla krytyczne warunki: maksymalny prąd przy zerowym napięciu kolektor-baza.

    Dodano po 22 [minuty]:

    JasiuB napisał:
    Obrazek niewyraźny, ale nie mam jak zrobić teraz lepszego. Niestety, zauważyłem, że te pety NPN mają prąd 20 mA...

    W praktyce jednak nie jest tak źle. 20mA-to prąd średni, impulsowy wynosi 150mA. Jeśli ściśle trzymać się tych warunków - przy wzmacnianiu sygnału sinusoidalnego we wzmacniaczu klasy B szczytowy prąd kolektora wynieść może 20mA×Π = 62,8mA. Przy głośniku 15Ω dałoby to 1V napięcia na obciążeniu, oraz 30mW mocy wyjściowej. Istnieją jednak głośniki 40Ω, i takie pozwoliłyby uzyskać 2,5V na obciążeniu (co w praktyce odpowiadaloby zasilaniu z baterii 6V) oraz 80mW mocy wyjściowej.
    W praktyce jednak tranzystory te bywają używane w znacznie ostrzejszych warunkach. Słyszał kto o popaleniu końcowych petów w dziecięcym radyjku "Zwiezdoćka"? A przecież tam zastosowano głośnik o impedancji 10Ω oraz 9V zasilania! To już o bezpieczeństwo głośnika o mocy zaledwie 0,1W bym się obawiał, po obniżeniu napięcia zasilania do właściwej z jego punktu widzenia wartości 3÷3,6V (a nawet 4,5V przy głośniku 15Ω) nic złego stać się petom nie powinno, bowiem moc tracona wypadnie znacznie poniżej katalogowej.
    Cytat:
    nie masz jakiegoś czeskiego 101NU71 albo podobnego? Wtedy mogło by to napędzać mały głośniczek...

    A czemu by nie zastosować konfiguracji quasi-komplementarnej, na początek z końcowymi tranzystorami MΠ42 (te mają zdecydowanie większy dopuszczalny prąd kolektora, stały 150mA oraz impulsowy 200mA i do tego jeszcze większą dopuszczalną moc w porównaniu z MΠ37 czy MΠ40 mianowicie 200mW; jeszcze większy prąd oferują MΠ25÷26) a docelowo - z Π213÷217? Trzeba tylko szczególnie starannie dobrać napięcie polaryzacji, większe o jedno napięcie złączowe w porównaniu z najprostszym wzmacniaczem komplementarnym.
  • Poziom 20  
    Czołem.

    Oczywiście quasi-komplementarny się narzuca jeżeli miało by być coś choć trochę większego na germańcach. Jeżeli ma być prosto, można na przykład tak:
    Tranzystory germanowe - eksperymentyprostyT...png Download (11.08 kB)

    Tomek pewnie podniesie krzyk, że polaryzacja diodami jest do ... (i będzie miał rację), ale chciałem nawiązać do poprzednich układów. Czy CF i CF1 są potrzebne (i ewentualnie jakie) trzeba by zadecydować po obmierzeniu wzmacniacza. CF zresztą zawsze warto, bo poprawia przenoszenie na dużych częstotliwościach, a te będą tu słabym punktem. TG70 na 20 kHz ma wzmocnienie pradowe około 5 :-(

    Pozdrawiam,
    Jasiu
  • Poziom 32  
    JasiuB napisał:
    Czołem.
    Tomek pewnie podniesie krzyk, że polaryzacja diodami jest do ...

    Jak się ma bogaty asortyment diod aby dobrać najwłaściwsze, i zasilanie nie jest bateryjne a więc prąd spoczynkowy nie jest zanadto krytyczny i zarazem można sobie pozwolić na rezystory emiterowe - to czemu nie? Natomiast raziłoby mnie że ten ruski nocnikowy pet będzie żałośnie samotny pośród tewowskich Teges-teges. Mimo że BF504÷506 to marne tranzystory i do tego jeszcze krzemowe - właśnie je widziałbym (dosłownie, właśnie z uwagi na wygląd) w roli komplementarnych do Tegespięćdziesiątek. Tu mamy namacalny dowód że w tej roli właśnie je stosowano, chociaż TG50 wyglądają przy nim tak jakoś nie teges bowiem są to starsze wykonania:
    https://mlodytechnik.pl/files/hlo/69-nw-07-wzmacniacz_mocy.pdf
    Można też wykonać wzmacniacz w standardzie Premium - stosując parę komplementarną z BF504÷506 oraz Asa 35÷37. Konsekwentnie, z uwagi na wysoką częstotliwość graniczną tych ostatnich - w stopniu końcowym należałoby wówczas zastosować parę Butów nr 52 do 54. Rozwiąże to całkowicie problem z przenoszeniem wyższych częstotliwości, o którym dalej pisałeś. Jeżeli jednak problem sopranów nie jest gardłowy - intrygująco wyglądałby wzmacniacz pełnokomplementarny z Butem obok ADP670-972 (lub Tegessiedemdziesiątką w nowszym, złocistym wykonaniu) w stopniu końcowym. Wyglądem pasują do siebie idealnie! :D Podobnie zresztą jak i sowieckie germanowe pnp ΓT806 oraz krzemowe npn KT802, 803, 808, 809, z tą różnicą że w ich przypadku to nawet częstotliwości graniczne byłyby podobne lub nawet identyczne: 10MHz to istny szał w zastosowaniach audio!
  • Poziom 20  
    Tomek Janiszewski napisał:

    Natomiast raziłoby mnie że ten ruski nocnikowy pet będzie żałośnie samotny pośród tewowskich Teges-teges.

    Nie samotny, bo są dwa. Tg50 i TG70 też po dwa :-)

    Tomek Janiszewski napisał:

    Mimo że BF504÷506 to marne tranzystory i do tego jeszcze krzemowe - właśnie je widziałbym (dosłownie, właśnie z uwagi na wygląd) w roli komplementarnych do Tegespięćdziesiątek.

    Nie uważasz, że wazniejsze od wyglądu jest to, by parametry miały choś trochę podobne? Zresztą to wątek o tranzystorach germanowych...

    Tomek Janiszewski napisał:

    Można też wykonać wzmacniacz w standardzie Premium - stosując parę komplementarną z BF504÷506 oraz Asa 35÷37.

    Premium? :D

    Tomek Janiszewski napisał:

    Konsekwentnie, z uwagi na wysoką częstotliwość graniczną tych ostatnich - w stopniu końcowym należałoby wówczas zastosować parę Butów nr 52 do 54.

    Nie lubię BUtów. Tak szybko odchodzą :!: Zresztą obrzydliwie krzemowe.

    Tomek Janiszewski napisał:

    Jeżeli jednak problem sopranów nie jest gardłowy - intrygująco wyglądałby wzmacniacz pełnokomplementarny z Butem obok ADP670-972 (lub Tegessiedemdziesiątką w nowszym, złocistym wykonaniu) w stopniu końcowym. Wyglądem pasują do siebie idealnie!

    Za to od kilku kiloherców przenoszą tylko jedną połówkę sygnału. Może gitarzystom by się spodobało? :lol:

    Tomek Janiszewski napisał:

    Podobnie zresztą jak i sowieckie germanowe pnp ΓT806

    O ile dobrze pamiętam mają obrzydliwie wąski BOP i w zasadzie raczej się nie nadają. Masz z nimi jakieś doświadczenia?

    Został bym przy germanowych. All-Tewa już zrobiłeś, więcej chyba ciężko wykombinować. Może wspólna baza? Z transformatorem wiadomo jak, ale bez? Kaskoda?

    All-Demoludy - dochodzą wtedy różne pety i gety, NPN, Czesi i NRDowcy robili odpowiedniki kilku acetek, 3-7NU74, Węgrzy ASZ1017, Rumuni SFT213... Dużo da się ubudować. Wychodzi na to, że wszyscy dookoła robili germańce lepsze od naszych :-(.

    Pozdrawiam,
    Jasiu
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Zrealizuj ten schemat, będziesz przyjemnie zdziwiony jakością brzmienia.Tranzystory germanowe - eksperymenty
  • Poziom 20  
    aksakal napisał:
    Zrealizuj ten schemat, będziesz przyjemnie zdziwiony jakością brzmienia.

    Akskal, może zanim zamieścisz schemat kolejnego beznadziejnego gniota przeczytasz ten wątek, a zwłaszcza post #13 Tomka?
    Jasiu
  • Poziom 32  
    JasiuB napisał:

    Nie samotny, bo są dwa. Tg50 i TG70 też po dwa :-)

    Ale już logiczniej byłoby użyć wraz z nimi petów w rodzaju MΠ42 oraz choćby nawet i Π4 jakie Autor posiada, choć te ostatnie są akurat brzydkie.
    Cytat:
    Nie uważasz, że wazniejsze od wyglądu jest to, by parametry miały choś trochę podobne?

    BF504 są marne ale to w porównaniu z innymi krzemowymi. Tegespięćdziesiątki jakie są - każdy widzi. Więc wychodzi mniej więcej na to samo. ;)
    Cytat:
    Zresztą to wątek o tranzystorach germanowych...

    Ale są na Twojej stronie, i bardzo ładnie się tam prezentują :) One są krzemowe, ale Retro jak najbardziej. Aż mnie korci aby zbudować ów wzmacniacz z "MT", oczywiście z paroma ulepszeniami od bootstrapu poczynając, ale na razie chciałbym zapakować stereo tuner AM/FM (też Retro ale wyrażające się w becetkach, beefach i bedetkach w obudowach wyłącznie metalowych, oraz braku kości i filtrów ceramicznych) w szkielet obudowy aby mi się płytki po podłodze nie walały.
    Cytat:
    Premium? :D

    Z uwagi na bardzo dobre właściwości częstotliwościwe Asów (teoretycznie lepsze nie tylko od TG50 ale nawet BD238, podobnie i ów pogardzany BF504 jest pod tym względem lepszy od BD237); to samo można powiedzieć i o Butach w porównaniu z kultowymi dwuenkami.
    Cytat:
    Nie lubię BUtów. Tak szybko odchodzą :!:

    Jak ich nie katować - to dlaczego miałyby się zedrzeć? W RiK z końca 1970 roku opisywali wzmacniacz o mocy 30W z wykorzystaniem "pary komplementarnej" z Asa lub Tegespięćdziesiątki oraz BF519÷521 ale to ostatnie to już problematyczne Retro.
    Cytat:
    Zresztą obrzydliwie krzemowe.

    Krzemowe tak, ale może jeszcze nie obrzydliwie? ;)
    Cytat:
    Za to od kilku kiloherców przenoszą tylko jedną połówkę sygnału. Może gitarzystom by się spodobało? :lol:

    No i audiofilom: jedna połówka to wszak bogactwo harmonicznych parzystych. Ale jak zastosuje się mocny stopień sterujący (np. na AD365) oraz głębokie USZ to może uda się wymusić w miarę normalne działanie przynajmniej do tych radiowych 15kHz?
    Cytat:
    O ile dobrze pamiętam mają obrzydliwie wąski BOP i w zasadzie raczej się nie nadają. Masz z nimi jakieś doświadczenia?

    Katalogowo ( http://rudatasheet.ru/transistors/gt806/ ) mają Ucb powyżej 50V (w zależności od grupy), Icmax =15A(!) a moc na radiatorze - 30W. Mało? Przeznaczony jest do zastosowań impulsowych, w tym przetwornic. Czy może podejrzewasz że tak jak w przypadku BD354/355 moc drastycznie maleje przy wzroście Ucb tak że powyżej 10V wynosi już tylko pojedyncze waty? Doświadczeń z nimi nie mam, z powodów tych samych co wyżej, dobrałem tylko kilka "par komplementarnych" z myślą o nieokreślonej przyszłości :(
    Cytat:
    Został bym przy germanowych. All-Tewa już zrobiłeś, więcej chyba ciężko wykombinować.

    Nie szedłbym więcej w tym kierunku. Tamten wzmacniacz działał, i na pewno lepiej od wojciechowszczyźnianego "Mini-Maxa" z którym łączy go jedynie nadana przeze mnie ironiczna nazwa. Ale perspektyw na dostosowanie go do mniejszej impedancji a tym samym zwiększenia mocy ponad uzyskane 5W brak, a i symetria doskonała nie jest, prawdopodobnie wyraźnie gorsza niż przy zastosowaniu improwizowanych, krzemowo-germanowych par komplementarnych. Gdyby wpadły mi teraz w ręce gotowe transformatory głośnikowe, np. od "Stentora" (i gdybym miał na to czas) pewnie bez żalu bym rozebrał tamten wzmacniacz i odbudował w klasycznej wersji transformatorowej z wykorzystaniem radiatora wraz z zamontowanymi na nim dwoma TG72 oraz jednym AD365 (wszystkie w wersji żywicznej), zwłaszcza że transformatory sterujące ze szczeliną w rdzeniu (niestety z połączonymi uzwojeniami wtórnymi a tym samym nieprzydatne w koliberkowej konfiguracji) już mam.
    Cytat:
    Może wspólna baza? Z transformatorem wiadomo jak,

    Na przykład tak: https://mlodytechnik.pl/files/uws/68-nw-06-wzmacniacz_tranzytorowy.pdf Zwracam uwagę na konsekwencje w postaci zastosowanego tranzystora w stopniu sterującym, oraz rozmiaru transformatora sterującego. Natomiast transformator wejściowy zdecydowanie już bym sobie darował na rzecz np. dodatkowego wtórnika emiterowego, wtedy natomiast obowiązywała doktryna że im mniej tranzystorów tym lepiej.
    Cytat:
    ale bez? Kaskoda?

    WB bez transformatora - to jakaś abstrakcja i SF. Jaką straty napięcia miałaby kaskoda zastępująca tranzystor końcowy?
    Cytat:
    All-Demoludy - dochodzą wtedy różne pety i gety, NPN, Czesi i NRDowcy robili odpowiedniki kilku acetek,

    Ta filozofia mało mnie przekonuje. Czym miałbyby się różnić teslowskie GD607/617 od AD161/162 poza tym że te pierwsze miały brzydsze bo wysokie kapelusze? Acetki z enerdupka (to były chyba AC117/AC175) - czemu nie, ale tak sztucznego kryterium bym nie stawiał skoro w ich dobie równie o ile nie łatwiej dostępne były ich zachodnie pierwowzory.
    Cytat:
    3-7NU74,

    W serii NU występowały także tranzystory germanowe NPN małej mocy, choć byłaby to kompletna improwizacja gdyby zastosować je wraz z OC72 pamiętającymi jeszcze pierwsze Koliberki. Zrobiono tak zresztą zdaje się w jakimś "Sonecie", stosując je do sterowania popularnych u nich OC30. Ale te naklejki z nazwami typów - zaorane :oops:
    Cytat:
    Węgrzy ASZ1017, Rumuni SFT213...

    Przecież to wszystko pnp, czym miałoby się różnić od naszych Tegessiedemdziesiątek? Ale jak już sięgasz po elementy profesjonalne ("Z" na końcu) to zwrócę uwagę na serię ASY26÷27 oraz ASY28÷29. Są tranzystory komplementarne (te ostatnie to npn) a skoro trafiałem na nie - to pewnie dałoby się je jeszcze upolować. Oczywiście częstotliwościowo nie ustępują naszym Asom, a mocowo też są zbliżone. Można by je wykorzystać do sterowania AUY10 lub jakichś AL o wysokim jak na tranzystory mocy fT, także trafiających się na schaberplatzach.
    Cytat:
    Wychodzi na to, że wszyscy dookoła robili germańce lepsze od naszych :-(

    Co do tego nigdy wątpliwości nie miałem. Skoro więc próżno szukać w Tewie tranzystorów germanowych npn - może pora by odkurzyć wzgardzone BF504÷506?
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Kolego, JasiuB! 1) Nie ty autor tematu i na której podstawie krytykujesz schemat, którą nigdy nie zrealizowałeś. I nie należy rekomendować czytać cudze posty . Jeśli ty sam nie zdolny przeanalizować schemat, to to twój problem, wtedy korzystaj cudzymi myślami. Przedstawiony schemat wielokrotnie jest sprawdzony i funkcjonuje sprawnie . A skorystać się tym schematem czy nie skorystać się zależy nie od ciebie, a od autora tematu. Co najmniej ten schemat nie goreje za ta, którą wyłożyłeś w post#18 . To też, jak napisałeś, klasyka czasów przeszłych.
  • Poziom 32  
    Pewnie, samochód też można w konia zaprząc zamiast po prostu nalać benzyny i pojechać. Parę drobnych usprawnień od bootstrapu poczynając znakomicie polepszyłyby działanie a kosztowałyby tyle co nic: po co zatem powielać płody czyjegoś niedouczenia?
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Kolego, Tomek Janiszewski! Przedstawiam jeszcze 1 schemat wzmacniacza z użyciem germanów tranzystorów - płod czyjegoś niedouczenia. Na początku 80 lat ubiegłego stulecia byłem w Moskwie i na własne oczy widziałem jak ten płód czyjegos niedouczenia turyści z Polski, Wschodnich Niemiec, Węgier kupowali po 2 - 3 . To schemat gramofonu AKORD ( koncowka mocy ). Tych gramofonów zrobiono setki tysięcy . I od tego, że krytykujecie taki schemat od tego ona goreje nie będzie. No i nareszcie - na pewno poprawnie mówić nie wóz czy samochód zaprzęgają do konia, a przeciwnie. Przynajmniej kiedy żyłem we wsi u nas tak mówiły.Tranzystory germanowe - eksperymenty

    Dodano po 11 [minuty]:

    A to schemat z symetrycznym zasilaniem z użyciem tranzystorów ГТ( GT )-806. Tranzystory germanowe - eksperymentyTranzystory germanowe - eksperymenty806 .
  • Poziom 32  
    aksakal napisał:
    To schemat gramofonu AKORD ( koncowka mocy ). Tych gramofonów zrobiono setki tysięcy

    Ale mogli zrobić go lepiej: człon RC w emiterze T5 kradnie sporo napięcia zasilającego, i lepiej aby nie było go wcale. Podobnie i filtr R35 C20 lepiej było z tego samego powodu włączyć za kolektorem T6 a nie przed nim. No, chyba że większa moc niepotrzebna, np. dlatego że głośnik by nie wytrzymał. Ten pierwszy z baboli napotkałem także w radiu "Okiean" ale nie znaczy to że tak ma być już wszędzie.
    Cytat:
    No i nareszcie - na pewno poprawnie mówić nie wóz czy samochód zaprzęgają do konia, a przeciwnie. Przynajmniej kiedy żyłem we wsi u nas tak mówiły.

    To może u was na wsi. U nas w Polsce też można konia zaprząc do wozu ale można też kak raz obratno: zaprząc wóz w konia.
    Cytat:
    A to schemat z symetrycznym zasilaniem z użyciem tranzystorów ГТ( GT )-806.

    A więc jednak można, tak jak proponowałem, no i git. Proponowałem jednak dalsze rozwinięcie tej idei: zamiast jednego z ΓT806 - któryś z licznych kotów w identycznej obudowie jak ΓT806, mianowicie od KT802 po KT809. Skoro germanowy giet wytrzyma, to tym bardziej krzemowy kot. Trochę tylko rażą mnie pozostałe giety i pety: marnie wygląda ich ft na poziomie 1MHz przy 10MHz tranzystorów końcowych. Jako że nocnikowych par komplementarnych mniejszej mocy o tak wysokiej częstotliwości granicznej nie macie - prosiłoby się wypróbować elementarnie prosty wzmacniacz z jedną tylko parą komplementarną KT80X- ΓT806 sterowaną przez KT602 względnie KT801 (też w nocniku) a jako wejściowy tranzystor pnp zastosować pospolitego germanowego peta w.cz. w rodzaju Π416 czy ΓT308, ewentualnie dwa w układzie różnicowym. Wszystko w nocnikach, od razu będzie widać że ruskie, zwłaszcza że rezystory - oczywiście znakomite MŁT którymi do dziś zalany jest cały kraj! :)
  • Poziom 38  
    Schematy z postu #18 od Jasiu są proste więc to od nich zacznę budowanie.

    Zastanawia mnie tylko czy kombinować z parowaniem TG50 z МП37Б.
    W sumie TG50 jest podobny parametrami do МП42Б którego to sparować jako-tako się udało.

    Z retro części mam dwie płytki z jakiegoś NRD-owskiego wzmacniacza estradowego który był wyrzucony na śmietnik. Niestety złomiarze już byli i ogołocili. Zabrałem tylko płytki z elementami pasywnymi (mnóstwo rezystorów i kondensatorów).

    W przypadku tranzystorów krzemowych retro to mam wzmacniacz stereo KD502 SE w klasie A. 120W w powietrze (w spoczynku pobiera 4A przy 30V zasilania). Bardzo ładny piecyk.
    Wtórnik emiterowy sterowany przez wzmacniacz operacyjny.

    Jeżeli zaś o germanowe tranzystory chodzi to przeglądając dane katalogowe TESLA 5NU72 natknąłem się na tranzystory germanowe 50W o dopuszczalnej temperaturze złącza na poziomie 100°C(TESLA 2-7 NU74). Większość wytrzymuje 75°C a te więcej. Kwestia innego wykonania ?