logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Problem z gitarowym przedwzmacniaczem lampowym (2 x 6N2P-EW)

zbigniew18 12 Sie 2005 22:33 4165 13
REKLAMA
  • #1 1729651
    zbigniew18
    Poziom 12  
    Posty: 58
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    Od niedawna zająłem się elektroniką giterową, a że lampy są dominującym tutaj
    elementem wzmacniającym więc oto wynik mojej pracy.
    Wszystko jest spakowane w zipie, a mianowicie schemat przedwzmacniacza,
    strona w wordzie z lustrzanym odbiciem płytki drukowanej (do metody
    z folią TES200), rozmieszczenie elementów.(może się komuś przyda:))
    Teraz konkretnie w czym mam problem. Zmontowałem wszystko i wzmacniacz działa,
    w położeniu pierwszym przełącznika kanał czysty a w drugim przesterowany LEAD.
    Wszystko byłoby fajnie, ale wkradł się niemiłosierny przydźwięk :(. Doświadczenia nie mam
    z tego typu układami więc proszę o pomoc.
    W pliku preamp gif niebieskim kolorem zaznaczyłem prowadzenie masy w układzie, natomiast czerwonym zaciski
    dla napięcia żarzenia. Dodatkowo układ objechałem zamkniętą masą którą w każdej chwili można dołączyć do masy układu.
    Moje spostrzeżenia z tą masą są następujące:
    1) gdy masę wokół ścieżek połączymu w 1 punkcie z masą układu dźwięk jest pełny i czytelny, przydźwięk przebija jednak brzmienie gitary
    2) gdy obie te masy są rozłączone dźwięk staje się mniej czytelny, przymulony ale głośniejszy
    W obu przypadkach na maksymlnie odkręconym potencjometrze GAIN piszczy jak cholera.
    Jak dla mnie to czeski film.
    Pomóżcie bo już sam nie wiem co z tym fantem zrobić.
    Załączniki:
    • preamp.zip (155.33 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 1729794
    Piroman1024
    Poziom 17  
    Posty: 171
    Pomógł: 18
    Ocena: 17
    Widzisz z prowadzeniem masy to nigy niewiadomo.
    Metoda 'płytkowa' ma tą wade że ewentualne przeróbki wymagają przeprojektowania płytki i tak w koło dopóki się nie osiagnie sukcesu.
    Spróbuj zbudować swój układ w pająku.
    Zacznij od prowadzenia żarzenia skeconym przewodem.
    Następnie masa ,w prowadzeniu masy należy pamietać o :
    -Masa powinna być przyczepiona w jednym punkcie obudowy(metalowej) i prąd przez obudowę(chasis) nie powinien przepływać.
    -Należy prowadzić wszelkie przewody doprowadzające sygnał o małej amplitudzie w ekranie(ekran powinien być 'umasiany' tylko z jednej strony tak aby nie tworzyć pętli masy).
    -Jeżeli np.prowadzisz przewód w ekranie z siatki pierwszej triody do gniazda gitarowego(jack) to ekran powinien być umasiony najlepiej od strony siatki lampy ale z drugiej strony niepowinien byc przyłączony.
    -Przewody zarzenia powinny byc symetryzowane - włączasz potencjometr(o opornośco np.100Ohm) skrajnymi stykami włączony do obwodu żarzenia - środkowy styk przyłączasz do masy i kręcisz potencjometrem dla uzyskania minimalnego przydźwięku(jakiś tam zawsze będzie).
    -Jeżeli powyzsze nie pomoże 'podnosisz' potencjał żarzenia względem katody o kilka-kilkanascie wolt.
    Pamietaj że najbardzej newralgicznymi punktami układu są pierwsze triody(wejściowe) i tam powinno się stosować ekrany itd.
    -Transformator wyjsciowy powinien byc jak najdalej transformatora sieciowego i powinny być ustawione tak aby ich strumienie magnetyczne były ustawione do siebie prostopadle.
  • REKLAMA
  • #3 1730292
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 21595
    Pomógł: 2511
    Ocena: 2804
    zbigniew18 napisał:

    Wszystko byłoby fajnie, ale wkradł się niemiłosierny przydźwięk :(.
    W pliku preamp gif niebieskim kolorem zaznaczyłem prowadzenie masy w układzie, natomiast czerwonym zaciski
    dla napięcia żarzenia. Dodatkowo układ objechałem zamkniętą masą którą w każdej chwili można dołączyć do masy układu.
    Moje spostrzeżenia z tą masą są następujące:
    1) gdy masę wokół ścieżek połączymu w 1 punkcie z masą układu dźwięk jest pełny i czytelny, przydźwięk przebija jednak brzmienie gitary

    Pytania dodatkowe:
    - ta zewnętrzna masa łączy się przez śruby z obudową czy ten układ na razie testujesz na stole bez obudowy?
    - żarzenie prowadzisz skręconymi przewodami?
    - obwód żarzenia masz połączony z masą?
    - jak wygląda zasilacz?
    zbigniew18 napisał:

    2) gdy obie te masy są rozłączone dźwięk staje się mniej czytelny, przymulony ale głośniejszy
    W obu przypadkach na maksymlnie odkręconym potencjometrze GAIN piszczy jak cholera.

    Masz jakies sprzężenie w układzie.
    Pytania dodatkowe:
    - czy potencjometry są wlutowane w płytkę tak jak to jest na twoich rysunkach?
    - czy lampy są w kubkach ekranujących?
    zbigniew18 napisał:

    Jak dla mnie to czeski film.
    Pomóżcie bo już sam nie wiem co z tym fantem zrobić.

    Odpowiedz na pytania - może coś się da poradzić.
    Poza tym - dobrze ci radzą - robić w pająku. Źle zaprojektowanej płytki nie uratujesz...
  • REKLAMA
  • #4 1730819
    zbigniew18
    Poziom 12  
    Posty: 58
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    Jak na razie to układ testuję na stole. Potencjometry są przylutowane na przewodach długości 5 cm. Kabel do wejścia wzmacniacza jest ekranowany (gitarowy ze sklepu muzycznego). Jeszcze poskręcam przewody żarzenia i poprowadzę napięcie anodowe przewodem ekranowanym. Nawiasem mówiąc to obwodu żarzenia nie łączyłem z masą, a wogóle łączy się anodowy z żarzenia ?.
    Spóbuję jeszcze zaekranować lampy aluminiowymi kubkami.
    Jeszcze odnośnie obwodu anodowego to jest z nim tak:
    Na wyjściu transformatora napięcie AC=115 V~, natomiast za podwajaczem napięcia z kondensatorami 330uF i diodami 1N5408 napięcie wynosi ok. 306 V. Może to wina tego. Po za tym jeden transformator zasila obwód anod i żarzenia. Do żarzenia AC=9,8 V~ natomiast na wyjściu prostownika zastosowałem stabilizator LM317,który podaje na lampy 6,3 V. Czy napiecie żarzenia wpływa na wzbudzanie się i czułość układu na zakłócenia ?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #5 1730972
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 21595
    Pomógł: 2511
    Ocena: 2804
    zbigniew18 napisał:
    Potencjometry są przylutowane na przewodach długości 5 cm.

    No to widać że całe to projektowanie płytki psu na buty.
    A obudowy potencjometrów masz umasione?
    zbigniew18 napisał:
    Kabel do wejścia wzmacniacza jest ekranowany (gitarowy ze sklepu muzycznego).

    Zważ że tam gdzie kończy się ekran to dalej sygnał zasuwa jakimiś pokręconymi ścieżkami po płytce do tego przełącznika kanałów - po drodze może zebrać przysłowiowe "kilo brumu"...
    zbigniew18 napisał:
    Jeszcze poskręcam przewody żarzenia i poprowadzę napięcie anodowe przewodem ekranowanym. Nawiasem mówiąc to obwodu żarzenia nie łączyłem z masą, a wogóle łączy się anodowy z żarzenia ?

    Obwód żarzenia łaczy się z masą - w przeciwnym wypadku przez pojemności międzyuzwojeniowe w trafie możesz na tym obwodzie mieć potencjał np. 180V~, co na 100% usłyszysz w głośniku.
    zbigniew18 napisał:
    Spóbuję jeszcze zaekranować lampy aluminiowymi kubkami.

    To jest dobry pomysł.
    zbigniew18 napisał:
    Jeszcze odnośnie obwodu anodowego to jest z nim tak:
    Na wyjściu transformatora napięcie AC=115 V~, natomiast za podwajaczem napięcia z kondensatorami 330uF i diodami 1N5408 napięcie wynosi ok. 306 V. Może to wina tego.

    Tu tylko taka uwaga że tak "twardy" zasilacz do preampa może mieć wpływ na przydźwięk. Sugeruję po pierwsze "zmiękczyć" trafo przez włączenie w szereg z uzwojeniem anodowym oporka rzedu 100Ω oraz dołożenie między zasilaczem a preampem filtra RC np. z jednego oporka 1..10kΩ i kondensatora 47..100µF. Nie ma powodu by skręcać przewody prowadzące wyprostowane zasilanie anodowe, jest za to sens skręcać przewody między trafem a prostownikiem (również warto skręcać przewody po stronie sieci 230V).
    zbigniew18 napisał:
    Po za tym jeden transformator zasila obwód anod i żarzenia.

    To nie jest grzech ;)
    zbigniew18 napisał:
    Do żarzenia AC=9,8 V~ natomiast na wyjściu prostownika zastosowałem stabilizator LM317,który podaje na lampy 6,3 V. Czy napiecie żarzenia wpływa na wzbudzanie się i czułość układu na zakłócenia ?

    Wpływa - za małe da małe wzmocnienie i mulisty dźwięk. W każdym przypadku napięcie różniące się o więcej niż 5% od nominalnego wpłynie negatywnie na trwałość lamp.

    BTW - ten patent na wyjściu z potencjometrem 1kΩ zasilanym sygnałem przez oporek 22kΩ wygląda nieco dziwnie - jakie jest uzasadnienie dla jego istnienia? Nie masz problemu z niedostatkiem sygnału na wyjściu?
  • #6 1731727
    zbigniew18
    Poziom 12  
    Posty: 58
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    Już posprawdzałem wszystkie możliwości, trochę się poprawiło, ale dalej słychać brum. Coś mi się zdaje, że za szybko się wziąłem za robienie płytek drukowanych do lampek. Tak jest jak się chce zaoszczędzić trochę lampek przy projektowaniu. Chyba coś sknociłem, bo jak patrzę na schematy płytek firmy Peavey to mi się mózg lasuje. Nawet na wejściu wzmacniacza kondensatorek jest utworzony z mozaiki miedzi na laminacie.
    Dziękuję panowie za zainteresowanie i pomoc, napewno wasze rady mi pomogły zrozumieć skąd się biorą te brumy i wycia.
    Muszę jednak zacząć od klasyki. Zamieszczam poniżej niedawno znaleziony na necie schemat pająka Marshalla JTM45. (Może się komuś przyda).
    Pozdrawiam
    Załączniki:
    • Problem z gitarowym przedwzmacniaczem lampowym (2 x 6N2P-EW) jtm45lyt.png (17.97 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #7 1747999
    qulet
    Poziom 16  
    Posty: 264
    Pomógł: 3
    Ocena: 215
    Ja zrobiłem 3 kanałowy preamp cały na druku razem z lampami. (coprawda jeden z kanałów "tj. orange" działa jako generator sinusoidalny, ale reszta jest super, nawet w trybie led preamp nie brumi. Ale tak nie było od początku. Dokoła płytki biegnie masa (nie zamknięta) przylutowałem do niej przewód w różnych miejscach i stykałem z innymi punktami masy. Po krótkim czasie znalazłem takie dwa pkt. (po przeciwległych stronach płytki) że brumieni ucichło. (wsumie takich drutów mam 3, spróbuj może pomoże). Odnośnie podłączenia masy do obudowy to najlepiej (przeważnie) żeby to było w jednym. Pkt. i też to najlepiej zrobić metodą którą opisałem powyżej.
  • #8 1758848
    leszek65
    Poziom 16  
    Posty: 192
    Pomógł: 7
    Ocena: 2
    Witam !
    Niadawno zrobiłem wzmacniacz gitarowy z podobnym prampem z lampami 6N2P-EW. Aby zlikwidpwać przydzwięk, do zarzenia w preampie wykonałem zasilacz stabilizowany z LM317z osobnym transformatorem (to przypadkowo, za duży spadek na LM317, 6,3V zmiennego nie starczyło). Pomimo zastosowania obwodu drukowanego żarzenie połączyłem skręconymi kablami. Ale najważniejsze okazało sie połączenia minusa żarzenia z masą całego układu. Zdecydowanie pomogło.
    Pozdrawiam
  • #9 1759024
    tszczesn
    Specjalista - oldradio
    Posty: 2495
    Pomógł: 383
    Ocena: 184
    leszek65 napisał:
    Ale najważniejsze okazało się połączenia minusa żarzenia z masą całego układu. Zdecydowanie pomogło.
    Pozdrawiam


    Żarzenie musi być dla prądu stałego zwarte przez niewielką oporność do masy (nie koniecznie symetrycznie, aczkolwiek symetryzacja żarzenia pomaga likwidować przydźwięk), inaczej żarzenie ma losowy potencjał względem masy i różnego rodzaju upływy mogą dać w efekcie przydźwięk, 'pykanie' itp. nieprzyjemne efekty.
  • #10 1759304
    leszek65
    Poziom 16  
    Posty: 192
    Pomógł: 7
    Ocena: 2
    tak, było zwarte rezystorami ok. 150R, podobnie jak żarzenie pradem zmiennym lamp mocy, ale najlepsze efekty przyniosło w miom przypadku połącznie minusa z masą. Oczywiscie jezeli chodzi o przydzwięk ze strony żarzenia.
    Innym żródłem zakłóceń i wzbudzeń okazał sie układ odwracacza fazy. Tutaj eksperymentowałem z doborem rezystorów katodowych co przyniosło efekt. To mnie nawet trochę żdziwiło bo w pierwszym momencie podejrzewałem przedwzmacniacz...
  • #11 1760521
    Bielak_solid
    Poziom 14  
    Posty: 61
    Pomógł: 14
    Ocena: 4
    witam ja składam właśnie wzmacniacz marshalla jcm800 z końcówką mocy na dwóch el84 a dokładniej na odpowiednikach rosyjskich. Mam pytanko: aby miec idealnie ustawione napięcie żażenia chcę zasilać żażonko napięciem stałyym stabilizowanym. Czy wpłynie to negatywnie na trwałość lamp?? Czy moge zasilić lampy mocy rakżę napięciem stałym?? Pozdrawiam
  • #12 1760625
    Vault Dweller
    Poziom 29  
    Posty: 1399
    Pomógł: 53
    Ocena: 43
    Tolerancja napięcia żarzenia wynosi około +/-10%, więc może się mieścić w granicach 5,7- 6,9V. Lamp mocy raczej bym nie żarzył ze źródła stabilizowanego, bo ciągną dość duży prąd (wprawdzie to jeszcze nie EL34 ;) ale jednak...) i powodowałyby straty mocy na stabilizatorze. Brum od grzejnika sie do nich nie przedostanie w taki sposób, by powodować jakieś słyszalne zakłócenia (inna sprawa gdyby były bezposrednio żarzone). Co innego przedwzmacniacz- radzę żarzyć bańki napięciem stałym, jeśli nie stabilizowanym to chociaż dobrze filtrowanym- najlepiej symetrycznym względem masy. U Toma (www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom) masz w dziale Miscellanea opis takiego połączenia- myślę, że warto.
  • #13 1761275
    tszczesn
    Specjalista - oldradio
    Posty: 2495
    Pomógł: 383
    Ocena: 184
    Bielak_solid napisał:
    witam ja składam właśnie wzmacniacz marshalla jcm800 z końcówką mocy na dwóch el84 a dokładniej na odpowiednikach rosyjskich. Mam pytanko: aby miec idealnie ustawione napięcie żażenia chcę zasilać żażonko napięciem stałyym stabilizowanym. Czy wpłynie to negatywnie na trwałość lamp?? Czy moge zasilić lampy mocy rakżę napięciem stałym?? Pozdrawiam


    Żarzenie prądem stałym nie ma żadnego wpływu na trwałość w stosunku do prądu zmiennego. Nie ma też sensu żarzyć lamp końcowych prądem stałym, bo zysk żaden (i tak poziom ewentualnego brumu nest na tyle niewielki, że można go pominąć), a koszt (ciepło w stabilizatorze) duży. Natomiast dla lamp wejściowych zwłaszcza w stopniach wysokoczułych (np. mikrofonowe, gramofonowe) jak najbardziej ma to sens.
  • #14 1772911
    janek11389
    Poziom 42  
    Posty: 6695
    Pomógł: 780
    Ocena: 239
    zbigniew18 napisał:
    W obu przypadkach na maksymlnie odkręconym potencjometrze GAIN piszczy jak cholera.
    Jak dla mnie to czeski film.
    Pomóżcie bo już sam nie wiem co z tym fantem zrobić.


    Witam! Musiałbyś najpierw zacząć od ustawienia odpowiedniej czułości, bo jeżeli będzie to stanowczo za czułe, to będzie zbierać wszystko, co się da, a sam fakt, że nawet bez pierwszego stopnia piszczy, to już świadczy, że układ jest bardzo czuły. Przyczyna nie koniecznie musi leżeć w przedwzmacniaczu, tym bardziej, że ze schematu nie wynika żeby było aż tak tragicznie, ale to może być tak samo za czuła końcówka, co i tak, na jedno wychodzi. Żeby się tego pozbyć, to koniecznie musisz podejść do tego z generatorem i oscyloskopem, a minimum z generatorem i multimetrem. Podaj na wejście 20mV 1kHz i po rozkręcaj się na maxa czułością i wzmocnieniem i barwy tonu wszystkie w prawym skrajnym położeniu i dobierz tak opornik katodowy, żeby na wyjściu było 775mV, a następnie podaj na samą końcówkę z generatora 775mV i ustaw tak czułość żeby na wyjściu była maksymalna czysta sinusoida. Po takim ustawieniu wzmacniacz nie ma prawa się wzbudzić nawet na max, a dopiero potem, się okaże czy nadal będzie przydźwięk, a jeżeli będzie, to można szukać przyczyny.
    Pozdrawiam

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy problemu przydźwięku w gitarowym przedwzmacniaczu lampowym z lampami 6N2P-EW. Główne przyczyny zakłóceń to niewłaściwe prowadzenie masy i obwodu żarzenia. Zaleca się stosowanie skręconych przewodów do żarzenia, połączenie minusa żarzenia z masą układu oraz prowadzenie masy w jednym punkcie do obudowy metalowej, unikając przepływu prądu przez chassis. Zasilanie anodowe powinno być filtrowane i „zmiękczone” przez rezystory i filtry RC, aby ograniczyć brum. Symetryzacja obwodu żarzenia oraz ekranowanie przewodów sygnałowych minimalizuje zakłócenia. Wskazane jest testowanie układu w układzie „pająka” zamiast na płytce drukowanej, co ułatwia modyfikacje. Zasilanie żarzenia prądem stałym jest korzystne dla przedwzmacniaczy, ale niekonieczne dla lamp mocy ze względu na większy pobór prądu i straty na stabilizatorze. Dodatkowo, odpowiednie ustawienie czułości i wzmocnienia układu oraz dobór rezystorów katodowych może pomóc w eliminacji wzbudzeń. Przykłady schematów klasycznych wzmacniaczy, takich jak Marshall JTM45, mogą służyć jako wzór do poprawnego projektowania układów.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA