Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

skoda felicja 1.3/ rozrusznik - odpalanie .rozrusznik kręci a nie odpala....

maczkowA 15 Sty 2018 20:46 402 6
  • #1 15 Sty 2018 20:46
    maczkowA
    Poziom 2  

    Witam wszystkich.
    Mam problem ze skodą felicją. rocznik 1997 . 1.3 benzyna+gaz

    Po przekręceniu kluczyka wszystkie kontrolki działają prawidłowo- świecą się :D , ale jak przekręcam kluczyk w pozycji rozruchu to rozrusznik tak jakby kręci.. kręci.. a auto nie zapala...

    Na początku myślałam, że to kłopot z akumulatorem, bowiem kilka razy się rozładował, choć ma jakiś rok dopiero... ale po przemyśleniach może jednak to coś z rozrusznikiem? I tutaj liczę na jakieś rady od Państwa. Bowiem miałam dziś sytuacje że rano, po nocce z temp. -10 odpaliła mi skoda normalnie, pojechałam do pracy i po 8 h stania miała kłopot odpalić: po przekręceniu kluczyka wszystkie kontrolki działają prawidłowo, ale jak juz przekręciłam kluczyk dalej do pozycji rozruchu to rozrusznik tak jakby kręci.. kręci.. ale skodzinka nie zapalała . Podłączyłam więc, ją z kolegą pod kable rozruchowe i po jakiejś chwili udało się ją odpalić. Dodam że już drugi raz miałam taką sytuację-że kontrolki zapalały się i zegar działał a skoda nie chciała mi odpalić, i dopiero pomoc z kablami pomagała....
    Może ktoś z Państwa miał podobnie lub potrafi doradzić co może szwankować? Akumulator> myślę że może coś na lewo kradnie prąd, a może winny jest rozrusznik, gdyż jakiś rok temu miałam go robionego tj. wymieniane szczotki w rozruszniku i myślę że może teraz już coś z nim... albo.... no właśnie, co? Liczę na pomoc gdyż za wiele się nie znam na samochodach! a zanim oddam auto do naprawy chciałabym trochę wiedzę tajemną zgłębić :) aby nie wyjść na głupiutką babę :D A dwa, moja skoda jest dla mnie jak kumpela, jeżdzię nią już 6rok!
    Pozdrawiam wszystkich!

    0 6
  • #2 15 Sty 2018 21:08
    lukasrsv
    Poziom 19  

    Rozrusznik jak nie chce odpalić kręci tak jak zwykle, czy tak jak by ledwo co? :)

    0
  • #3 15 Sty 2018 21:30
    maczkowA
    Poziom 2  

    kręci normalniee....właśnie......

    0
  • #4 15 Sty 2018 21:36
    Pawel wawa
    Admin grupy Samochody

    Bez podstawowych pomiarów, ciężko cokolwiek doradzić. Konieczny jest pomiar napięcia na akumulatorze i w instalacji, zarówno bez obciążenia jak i w czasie kręcenia rozrusznikiem. Druga sprawa to zerkniecie, czego brakuje jak nie chce odpalić. Iskry, paliwa? Pytań więcej niż by się wydawało. Mimo wszystko sugeruję warsztat i diagnostyka na początek. Wystarczy np zaśniedziały przewód masowy i będą takie efekty.

    0
  • #5 15 Sty 2018 21:55
    maczkowA
    Poziom 2  

    miałam spr napięcie i gościu powiedział że wszystko ok.
    A może to być czujnik temperatury???

    0
  • #6 15 Sty 2018 22:05
    lukasrsv
    Poziom 19  

    Tak jak napisał kolega Pawel wawa bez podstawowych pomiarów to jest jak wróżenie z szklanej kuli. Jedynie sprawdzenie podstawowych elementów w aucie może zaoszczędzić niepotrzebnych nerwów i wydanych pieniędzy (najlepiej przez kogoś kto ma pojęcie co i jak). Po za tym i tak masz u mnie mega plusa za chęci dowiedzenia się co jest nie tak, a nie załamania rąk że coś nie działa.

    0
  • #7 25 Lut 2018 14:15
    z.szmidt
    Poziom 1  

    Miałem podobny problem z Felicją 1,3 MPi, (1978) poprawka: 1998, benzyna. Po nagłym zatrzymaniu silnika (mało gazu przy ruszaniu) długo musiałem kręcić rozrusznikiem (kilkusekundowe włączanie), aby, z wielkimi zresztą oporami, silnik zastartował. Po którymś z kolei takim incydencie silnik w ogóle nie chciał zaskoczyć, aż do rozładowania akumulatora. Odpowiedzialne za rozruch bezpieczniki były w porządku. Po sprawdzeniu wyjścia z czujnika położenia i prędkości obrotowej silnika okazało się, iż styk na wyjściu z czujnika był nie do końca wpięty, trzymał się "na słowo". Po wciśnięciu końcówki konektora na styk wyjścia czujnika (i oczywiście naładowaniu akumulatora), silnik zagadał "z mety".
    Być może Pani, która zgłosiła problem, ten wpis na nic się nie przyda, lecz, być może, innym użytkownikom, którzy tak jak ja będą szukać rozwiązania swoich podobnych problemów, da jakieś wskazówki. W książce "Skoda Felicia" autorstwa Mario Rene Cedrycha (proszę nie traktować tego jako reklamę opracowania), znalazłem stwierdzenie: cyt. "Uwaga: bez czujnika położenia i prędkości obrotowej silnika nie można uruchomić" - koniec cytatu.
    Częste "grzebanie" w okolicach silnika może spowodować przypadkowe poluzowanie (rozsunięcie) styków czujnika j.w. , przez co mogą pojawiać się nieprzewidywalne trudności z uruchomieniem jednostki napędowej, przy całkowicie sprawnych pozostałych elementach układu.

    Pozdrawiam użytkowników tego skądinąd wspaniałego samochodu (i każdych innych).

    Zenon Szmidt

    0