Niby Resource Hacker daje radę, niby edytuje stringi, niby je zapisuje ale Windows 10 na to nie reaguje.
Zmieniłem uprawnienia na dysku, wykasowałem oryginalny winlogon.exe.mui i wpakowałem w to miejsce przerobiony.
Gdy go otworzę to wszystko mam ok tak jak bym chciał lecz Windows i tak czyta tekst z innych plików bo nic sie nie zmienia. Zmianę widzę dopiero gdy ruchamiam sprzęt w trybie awaryjnym. Wtedy Windows zmiany w winlogon wczytuje.

Zmieniłem uprawnienia na dysku, wykasowałem oryginalny winlogon.exe.mui i wpakowałem w to miejsce przerobiony.
Gdy go otworzę to wszystko mam ok tak jak bym chciał lecz Windows i tak czyta tekst z innych plików bo nic sie nie zmienia. Zmianę widzę dopiero gdy ruchamiam sprzęt w trybie awaryjnym. Wtedy Windows zmiany w winlogon wczytuje.