Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

painlust 17 Sty 2018 21:31 7065 16
  • Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

    Kolega przytargał mi grata, którego niegdyś zakupił chyba okazyjnie, a którego przedstawiają poniższe zdjęcia.

    Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

    Jest to urządzenie zbudowane w czasach PRL przez jakiegoś szalonego „handmade’owca” próbującego wyciągnąć 200W z 4 sztuk EL34. Ktoś zapewne powie, że niemożliwe. A jednak. Napięcie anodowe ponad 900V, napięcie siatki drugiej ponad 450V przy parametrze Raa=6k3 dla 4 Ohm transformatora wyjściowego. Kondensatory elektrolityczne z wspomnianymi 450V na obudowach bez żadnych zabezpieczeń (przynajmniej w początkowym rozwiązaniu fizycznym tego ustrojstwa, bo kolega ratował się montując współczesne elektrolity, które widać na zdjęciu, a które już nie stwarzały takiego zagrożenia porażeniem). Dławik o dziwnych parametrach był przyklejony klejem do chassis. Lampy mocy siedziały w plastikowych podstawkach przekaźnikowych. Całość okablowania zrobiona drutem po części takim z instalacji elektrycznej. Ktoś od razu zapyta, jak to możliwe, że lampy przetrwały? Cokoły i podstawki to wiem – żarzenie wisiało w tzw. „powietrzu”. Tylko tak udawało się przeżyć tym elementom. Co do systemów elektrod lamp to nie wiem, choć może dlatego, że to były lampy RFT to dały radę. Kolega twierdził, że lampy potrafiły się zapalić jak żarówki, a i tak dały radę przeżyć. Transformatory były ustawione w pozycjach, w których przenikanie pola z trafa zasilającego do głośnikowego było nieuniknione, więc zapewne wszystko brumiało. Zapewne, bo ja nie odważyłem się tego włączać. Nie chciałem tego naprawiać. Dla mnie był to złom nadający się do wysypania i złożenia czegoś o przyzwoitszym wyglądzie i sensowniejszego od strony technicznej, a i dużo bezpieczniejszego dla użytkownika i samych lamp mocy. Trafo zasilające mogło bez problemu być użyte w konstrukcji 100W z napięciem anodowym lekko ponad 450V. Zaszła potrzeba wymiany transformatora głośnikowego na taki o optymalniejszych parametrach, bo Raa=6k3 to raczej do wspomnianych 200W na 4xEL34 czy do 50W na 2xEL34. Do 100W potrzebny transformator o Raa=1k5 do 3k. Na allegro znaleźliśmy transformator jak na zdjęciach poniżej od Amps4you zapewniający Raa=1k7 dla głośników 8 i 16R za 200PLN. Nic tańszego nie było na rynku, więc zakupiliśmy.





    Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

    Od razu u tego samego sprzedawcy zakupiliśmy podstawki pod lampy mocy. Podobno z micalexu, ale materiał ten w dotyku różni się od micalexowych podstawek Beltona. Za to były tańsze o jakieś 30% od Beltonów.

    Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

    Transformator okazał się prymitywnym transformatorem dwusekcyjnym (to nawet radiowy polski TG2,5 czy telewizyjny TG5 były transformatorami trzysekcyjnymi), w którym na kupę położono najpierw uzwojenie anodowe, a na nim głośnikowe. A i sam radzeń do okazałych nie należy. Teraz wiadomo, skąd tak niska cena. Ktoś kiedyś powiedział, że czym gorszy transformator wyjściowy w gitarowcu, tym lepiej. Producent widać sobie wziął to do serca. Przydałoby się nowe chassis, bo stare jak widać pordzewiałe, pogięte i podziurawione, ale nie mieliśmy sposobności wykonać nowego, a przynajmniej nie w krótkim czasie. Stare chassis pasowało do obudowy, więc postanowiłem go połatać i pomalować.

    Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

    Pozakrywałem niepotrzebne otwory blachami aluminiowymi i laminatem szklanym. Wyszło chyba nie najgorzej, a i tak tego nie będzie widać. Sam wzmacniacz uszyłem pod posiadane transformatory. Zasilacz anodowy pochodzi topologicznie z Mesy DR (tylko część krzemowa) tylko układ biasu jest tzw. bezpieczny, który stosuję od dawna.

    Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

    Sama końcówka to klasyka marshallowska (ECC83+4xEL34), ale bez sprzężenia zwrotnego i presence w tymże sprzężeniu. Jest presence pomiędzy inwerterem a lampami mocy znany m.in. z Laneya VC15.

    Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

    Koledze zależało tylko na końcówce, ale z doświadczenia wiem, że czułość takiej końcówki jest niewielka i nie współpracuje dobrze z podłogowymi multiefektami, wiec dobudowałem dwustopniowy fenderowski preamp na sowieckiej 6N1P-EV z Volume pomiędzy stopniami, ale bez korekcji.

    Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

    Wyszła zatem końcówka mocy z preampem lub wzmacniacz mocy bez korekcji. Jak zwał tak zwał. Co wykorzystałem ze starego wzmacniacza?
    1. Obudowa (przybiłem tylko stalową blachę nad lampami mocy, bo obudowa nie ma wentylacji nad lampami, a tylko z przodu i z tyłu).
    2. Chassis, które oczyściłem, poprostowałem i połatałem oraz dorobiłem nowe drewniane boczki.
    3. Panele z blachy nierdzewnej (tylny musiałem połatać).
    4. Gniazda (Jack wejściowe i wyjściowe; zasilające; bezpiecznikowe; kontrolki z żarówką).
    5. Elektrolity (6 współczesnych i 2 z epoki).
    6. Diody prostownicze SY 210.
    7. Dwie płytki z oczkami lutowniczymi.
    8. Nakrętki włączników bo były szersze i zakrywały nierówno „wyszarpane” otwory pod włączniki. Same włączniki wymieniłem.
    9. Kołnierze na ekrany lamp preampu.
    10. Dwie gałki bakelitowe na potencjometry.
    11. Lampy EL34 RFT (już trochę zjechane około 70% stanu wyjściowego) i ECC83 od JJ.
    Całą resztę znalazłem na warsztacie (choćby dławik o normalnych parametrach czy podstawki lamp preampu) lub zakupiłem nowe (potencjometry, rezystory dużej mocy). Całość kosztów to jakieś 250PLN za nowy transformator wyjściowy i podstawki + jakieś 50PLN za resztę drobnicy.

    Poniżej zdjęcia z różnych etapów budowy:

    Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34 Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

    I na koniec dwa filmiki z YT, jak to gra z Triaxisem wpiętym w samą końcówkę:
    https://www.youtube.com/watch?v=XZnIeAdGCSM&feature=youtu.be
    oraz przesterem (klon Kranka Maximusa) w preamp:
    https://www.youtube.com/watch?v=5_3LhpqUOoo&feature=youtu.be


    Fajne!
  • #2 18 Sty 2018 15:38
    yogi009
    Poziom 42  
  • #3 18 Sty 2018 23:00
    popiol667
    Poziom 15  

    Do pełni szczęścia to tylko wymienić te dwa stare elektrolity na nowe (kwestia niezawodności wzmacniacza).

    Najbardziej paskudny element został - obudowa chassis - w sensie to aluminowe coś z elipsą na środku.

    Poza tym - solidny, inżynierski junk art - fani od razu poznają robotę Painlusta :)

    Dobra robota!

  • #4 19 Sty 2018 05:56
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Te stare elektrolity maja lepsze parametry od nowych. Na pałe ich tam nie wstawiałem. Zostały uformowane i pomierzone. Co do obudowy... Nie moja robota. Jak wyglad nie przeszkadza klientowi to mi tym bardziej.

    Klient był nawet zdziwiony, że połatałem chassis. Jakbym zostawił te dziury to by mu też nie przeszkadzało. Ja jednak uważam, że wzmacniacz nie powinien mieć otworów przez które mogą przejść myszy do środka. Już jeden wzmacniacz gryzonie mi kiedyś pogryzły.

  • #5 19 Sty 2018 10:32
    yogi009
    Poziom 42  

    painlust napisał:
    Te stare elektrolity maja lepsze parametry od nowych.


    Często tak właśnie jest, kiedyś inaczej traktowano jakość wykonania podzespołów.

  • #6 19 Sty 2018 10:38
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    To też nie jest tak. Te dwa były zdrowe. Reszta poszła do śmieci. Zobacz ile ich siedziało pierwotnie. Zawsze sprawdzam kondycje elektrolitów "z epoki". Jeśli elektrolit formuje się wolno idzie do śmieci. Po formowaniu sprawdzam ESR i jeśli jest OK to dla czego go nie wykorzystać.

  • #7 20 Sty 2018 03:25
    pawelr98
    Poziom 35  

    Przykład z życia:
    Radio lampowe, lata 50-te.
    Parametry trzymały jedynie kondensatory "rurkowe" i może jeden "szklano-smołowy".
    Jeszcze dwa nowsze kondensatory ELWA trzymały parametry.
    Oryginały RFT miały rozrzuty nawet po kilkaset % i w całości poleciały do kosza.
    Rekord to 33uF->1nF
    Radio odbierało a końcówka mocy(EL84 SE) grała sobie w najlepsze.
    Przynajmniej dopóki nie doszło do przebicia jednego z rezystorów(awaryjne modele od RFT) i radio poszło na części.

    Świetna robota przy przebudowie tego wzmacniacza.
    Aż miło patrzeć na dobrze zrobione point-to-point.

  • #8 20 Sty 2018 10:09
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Styl P-T-P jest najlepszy jeśli budujemy jednostkowy wzmacniacz z elementów posiadanych. Mówię tu o transformatorach których wpływu na brzmienie nie przewidzisz i styl PTP daje możliwość łatwej wymiany elementów elektronicznych aby trochę skorygować brzmienie. Nie inaczej było w tym wypadku. Na zdjęciach widać wielkie pomarańczowe kondensatory pomiędzy inwerterem a lampami mocy o wartości 68n. Ostatecznie ze względu na sporą ekspozycję basu przez ten wzmacniacz (nie spodziewałem się tego po tak "mizernym" trafie wyjściowym) zostały w łatwy sposób wymienione na 22n co przycięło trochę te niskie tony. Czy skutecznie? to się zobaczy. Wzmacniacz ma być testowany dopiero z docelowym gitarzystą i docelowym multiefektem, a to dopiero za jakieś 2 tygodnie.

  • #9 21 Sty 2018 20:51
    anowy53
    Poziom 2  

    yogi009 napisał:
    painlust napisał:
    Te stare elektrolity maja lepsze parametry od nowych.


    Często tak właśnie jest, kiedyś inaczej traktowano jakość wykonania podzespołów.


    Ojciec zrobił w latach 60-tych wzmacniacz. Kondensatory elektrolityczna zasilacza umieścił wewnątrz chassis poziomo. Była podwójna podkładka izolacyjna a na zewnątrz owinięte ceratką olejową wystającą poza wymiar kondensatorów. Ceratka została zaciśnięta kawałkiem izolowanego przewodu. Wyglądały jak "kiełbasy". Ojciec wyjaśnił mi, że to dla bezpieczeństwa.

  • #10 21 Sty 2018 21:12
    yogi009
    Poziom 42  

    W ogóle kiedyś uczono praktycznych metod montażu i wykonywania niektórych podzespołów. Spróbuj dzisiaj poprosić absolwenta elektronika o nawinięcie cewki koszykowej.

  • #11 21 Sty 2018 22:22
    2821606
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 22 Sty 2018 09:24
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Dopiero teraz zauważyłem, że nie wrzuciłem zdjęcia "flaczków" wersji prawie ostatecznej.

    Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

    Prawie bo ta wersja nie posiada jeszcze potencjometru presence a Master znajduje się w pozycji presence, ale nie działało to dobrze, wiec przeniosłem Master na wejście końcówki a w miejsce master wstawiłem presence (na zdjęciu jeszcze z kondensatorem 1n którego ostatecznie zmieniłem na 2n2

    Nowe życie lampowej końcówki DIY 200W na 4XEL34

  • #13 22 Sty 2018 18:02
    2821606
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 22 Sty 2018 20:54
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Te nitowane płytki robię sam. Nie odnawiam radioodbiorników. Zajmuję się właściwie tylko wzmacniaczami gitarowymi. Na koncie mam tylko 2 wzmacniacze do słuchania muzyki z czego jeden mi wyszedł a drugi nie bardzo. Wolę jednak wzmacniacze typowo gitarowe.

  • #15 27 Sty 2018 14:45
    KaW
    Poziom 34  

    Tutaj brak jest przekażnika zwłocznego przy zasilaniu wzmacniacza napięciem /prądem/ wyprostowanym. Katody lamp EL34 długo nie popracują.A te lampy są znacznie droższe dzisiaj niż kiedyś .To jest błąd.

  • #16 28 Sty 2018 10:09
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
  • #17 28 Sty 2018 14:57
    pawelr98
    Poziom 35  

    Chyba wiem skąd te 200W na 4xEL34.

    Cytat:
    One application of this type was in "Australian Sound" public address amplifiers commonly used in government schools in Australia in the 1950s, using four EL34s for ≈200 watts.

    Link

    Taką moc da się uzyskać ale w radiowęzłach gdzie jakość dźwięku może być znacznie niższa.