Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przetwornica Sinus Pro 500 Volt Polska nie działa z aku

Mirek_Gab 21 Jan 2018 12:38 6573 61
Optex
  • Optex
  • #32
    Mirek_Gab
    Level 13  
    Sniezynka wrote:
    Widzę że nie czytałeś instrukcji obsługi:

    Już przeczytałem :)
    Sniezynka wrote:
    Co do uzupełniania wody to nie za dużo jej wlałeś ? Aż takie były suche cele?

    Wygląda na to, że tak. Teraz poczekam do jutra i spróbuje ładować.
  • #34
    Wlodek22
    Level 30  
    Mirek_Gab wrote:

    Wygląda na to, że tak. Teraz poczekam do jutra i spróbuje ładować.

    Ja bym nie czekał do jutra, bo tej wody tam wlałeś za dużo, a i w ogóle na tym etapie nie była ona tam potrzebna. Jutro rezystancja będzie jeszcze większa i naładować go będzie jeszcze trudniej.
  • #35
    Mirek_Gab
    Level 13  
    To co -odciągnąć tą wodę ?
  • #36
    aaanteka
    Level 40  
    Problem w tym, że to nie jest już woda. Miałeś podane ostrzeżenie o dolewaniu i procedurę postępowania. Teraz prawdopodobnie akumulator będzie do zezłomowania. Trzeba by z każdej celi odciągnąć roztwór elektrolitu i następnie w trakcie kolejnych ładowań go wlewać do każdej z cel. Kwestia ile dałeś na celę wody destylowanej i czy wcześniej akumulator wielokrotnie ładowałeś i wyładowywałeś małymi prądami ?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Mirek_Gab wrote:
    Do każdej celi dolałem po ok.100ml wody.


    Czyli na jedną celę wlałeś stanowczo za dużo. Nie czytasz rad tych co coś wiedzą i coś wykonywali.
  • #37
    Mirek_Gab
    Level 13  
    aaanteka wrote:
    Nie czytasz rad tych co coś wiedzą i coś wykonywali.

    Mea culpa. Tylko, że ten akumulator nie dał się w ogóle tym prostownikiem naładować. Efekt był taki, że po podłączeniu żarówki 21w napięcie na aku spadało do 6-7V a po około 40 sekundach wzrastało do 13,5V. Po rozłączeniu i ponownym podłączeniu sytuacja się powtarzała. Teraz jak zrobiłem próbę to po podłączeniu żarówki napięcie na akumulatora było 13,2V i nawet po ponownym rozłączeniu i podłączeniu napięcie w podobnej wartości.
  • Optex
  • Helpful post
    #38
    aaanteka
    Level 40  
    Miałeś wyraźnie napisane, aby nie stosować tego prostownika. Obecnie wraz ze wzrostem pojemności objętość elektrolitu- wodnego roztworu może znacznie wzrastać do tego stopnia, że może on wypływać-wypryskiwać z cel. Jedyne to co jest możliwe, to odciąganie z każdej celi osobno i osobne zlewanie do osobnych pojemników. W miarę kolejnych ładowań w miarę potrzeby( przy dużych prądach akumulator na pewno będzie się grzał -normalne) uzupełniać ten " zlany płyn"- można go nieco odparować pozostawiając otwarte naczynia, ale zabezpieczone przed kurzem i innymi zanieczyszczeniami. Generalnie regeneracja takiego akumulatora to zabawa na co najmniej tydzień. Jaką obciążasz żarówką ? Lepsze jest obciążenie rezystorem, silnikiem małej mocy ( przykładowo z wentylatorem).
  • #39
    Mirek_Gab
    Level 13  
    aaanteka wrote:
    Miałeś wyraźnie napisane, aby nie stosować tego prostownika.


    Niestety nie udało mi się załatwić innego a ten ma min. prąd ładowania 0,8A
    Do dyspozycji mam żarówki samochodowe 21 lub 55w
  • #40
    aaanteka
    Level 40  
    To obciążaj stosując połączenie szeregowe dwóch żarówek i ewentualnie jak się rozgrzeją zwieraj jedną. Pozwoli, to na łagodne obciążanie prądowe- żarówka zwykle ma o wiele mniejszą rezystancję od tej w trakcie pracy ( 10-14 razy większy prąd chwilowy).
  • #41
    Mirek_Gab
    Level 13  
    Reasumując:
    -odciągam z poszczególnych cel elektrolit do osobnych pojemników
    - odczekuję do jutra jak się nasiączy żel
    -ładuję małym prądem a następnie rozładowują za pomocą żarówek
    -dolewam nieznaczne ilości elektrolitu i powtarzam ładowanie ?

    W jaki sposób określić ilość elektrolitu do dolania i jak określić stan naładowania akumulatora (ilość cykli - ładowanie/rozładowanie)?
  • #42
    Mirek_Gab
    Level 13  
    Witam. Po całonocnym ładowaniu napięcie na zaciskach ~13,6v. Podłączyłem szeregowo dwie żarówki 55w i po ok.3 godz. napięcie spadło do 12,7v . Pobór prądu ok2,8A. Czy tak może być , czy robię coś nie tak?
  • #45
    aaanteka
    Level 40  
    Z doświadczenia wiem, że proces należy przeprowadzać kilkakrotnie dla różnych prądów co wpływa to na proces regeneracji( podobnie jak w procesie odsiarczania konwencjonalnych akumulatorów). Z resztą przypadłość dobrze znana dla akumulatorów ołowiowych:
    - w aucie eksploatowany akumulator pod różnymi obciążeniami i ładowaniami wytrzymuje nawet 5-6 lat z upływem czasu tracąc powoli pojemność, a ten akumulator zasilany buforowo, rozładowywany sporadycznie wytrzymuje 2-2,5 roku. rozładowywać należy do 11,8 V, a ładować do 14,4 V. Iloczyn pobranego prądu i czasu jego poboru określa pojemność. Twój wynik ,to w przybliżeniu 8,96 Ah, czyli jakieś niewiele mniej niż 0,1 pojemności akumulatora( 8,97%).
    Zwykle akumulatorowi powraca po pierwszym doładowaniu napięcie, ale gorzej jest z pojemnością. Jej przywróceniu na służyć żmudny proces regeneracji.
  • #46
    Mirek_Gab
    Level 13  
    Po prawie 6h napięcie spadło do 12,3v. Pobór prądu na poziomie 2,6-2,7A. Elektrolitu mam w sumie ok. 150-200 ml. Czy wlewać stopniowo po jakiejś określonej ilości czy wszystko? Rozumiem ,że dalej ładuję prądem 0,8A?
  • Helpful post
    #47
    aaanteka
    Level 40  
    aaanteka wrote:
    należy na początek kilka razy rozładować i naładować akumulator różnymi prądami( przykładowo 1/16 ( bezpieczniej obecnie 1/32 i 1/40(1/80) z pojemności). Następnie ostrożnie małymi porcjami uzupełnić wodą destylowaną cele. Na początek dodaj powiedzmy po 1 cc strzykawką i obserwuj co się będzie działo z napięciem na zaciskach. Potem (powiedzmy po dobie) spróbuj obciążyć , wyładować i naładować.

    Teoretycznie akumulator miał pojemność 100Ah:
    prąd wynikający:
    z 1/10 Q 10A,
    z 1/16 Q 6,25A
    z 1/32 Q 3,125A
    z 1/40 Q 2,5A
    z 1/80 Q 1,25A.
    Prąd 0,8A ( 1/125 Q ) jest trochę za mały na długoterminowe doładowanie takiego akumulatora. Zbyt niski prąd może źle wpływać na procesy chemiczne.
    Uzyskanie napięcia nominalnego dla ładowania przy tak niskim prądzie nie wygląda obiecująco dla regeneracji.
    Naprzemiennie należy obecnie stosować prąd większy i mniejszy z zakresu 1/16-1/40. Dobrze jest zastosować prąd naprzemiennie ładujący -rozładowujący na początek w proporcji 3 do 1 , następnie 5 do 1, oraz 16 do jeden ,tak jak przy odsiarczaniu. Podłączasz na stałe do akumulatora żarówkę -obciążenie z woltomierz i cyklicznie załączasz/ wyłączasz ładowanie ( można zastosować czasówkę elektroniczną 230 V , czasy odmierzania najlepiej ustalić jak najmniejsze 5 minut, 3 minuty, 1 minutę ).
  • #48
    Wlodek22
    Level 30  
    Mam pytanie. W jakim celu on obecnie ma rozładowywać akumulator? Co on tym zyska? Ma ładowarkę która najdalej po osiągnięciu 14,7V i 0,8A odrazu kończy ładowanie, więc o żadne nadmierne gazowaniem nie ma obawy.
  • #49
    aaanteka
    Level 40  
    Wlodek22 wrote:
    W jakim celu on obecnie ma rozładowywać akumulator? Co on tym zyska? Ma ładowarkę która najdalej po osiągnięciu 14,7V i 0,8A odrazu kończy ładowanie, więc o żadne nadmierne gazowaniem nie ma obawy.

    Bo akumulator rozładowany nadmiernie ma daleko idące zmiany chemiczne i nie rozchodzi się o gazowanie, a przywrócenie odpowiedniej równowagi jonowej w poszczególnych elementach akumulatora. Bo problem stanowią połączone szeregowo cele, w których proces degradacji z pewnością nie jest identyczny ( zawsze jedna ,dwie są bardziej uszkodzone).
    Wymieniona ładowarka nie nadaje się do tego akumulatora.
    Prąd rzędu 100-200Q nie jest w stanie dokonać odpowiedniej rekombinacji jonowej w akumulatorze - wynika to między innymi z właściwości chemicznych użytego komponentu ( szereg elektrochemiczny metali). Prądów takich używa się jako regenerujących-podtrzymujących w pełni sprawny naładowany akumulator o znamionowej rezystancji wewnętrznej. W przypadku regeneracji, ładowania właściwego taki prąd może co najwyżej uszkodzić akumulator( wywołuje coś w rodzaju efektu pamięciowego, stanu równowagi elektrochemicznej odpowiadającej znikomej pojemności akumulatora, brakuje mi obecnie polskiego słowa określającego ;)). Jest tu pewna analogia do elektrycznego galwanizowania, przy dość dużym prądzie powłoka staje się gruba i chropowata, przy za małym powłoka nie jest w stanie utrzymać się na galwanizowanej elektrodzie, czasem potrafi opaść w postaci nierozpuszczalnej soli na dno.
  • #50
    Mirek_Gab
    Level 13  
    Wlodek22 wrote:
    Ma ładowarkę która najdalej po osiągnięciu 14,7V i 0,8A odrazu kończy ładowanie, więc o żadne nadmierne gazowaniem nie ma obawy.

    Ładowarka ma jeszcze opcje ładowania 14,4V /3,8A i *14,7V/3,8A. Ile dolać elektrolitu?
  • #51
    Wlodek22
    Level 30  
    Czyli uważasz, że w tym akumulatorze jest 1-2 uszkodzone cele? Jaki wtedy byłby sens go reanimować?
    Równowaga jonowa - słaby jestem z chemii, ale ciśnienie i temperaturę cele mają jednakową, gęstości nie jesteśmy w stanie sprawdzić. Z tego co wiem ew wyrównanie i nasycenie elektrolitu, to końcowy etap ładowania z małym prądem i bez ograniczenia napięcia. Wtedy sprawne cele gazują, a słabsze podnoszą gęstość. Czy tu mamy taki przypadek, mam wątpliwości i nadal nie widzę związku z potrzebą jego naprzemiennego ładowania i rozładowania.
    Nie znam też przypadku, by od niskiego prądu ładowania akumulator się uszkodził, czy by coś w nim od tego opadło na dno. Natomiast prawdą jest, że przy dużych prądach ładowania powierzchnia masy czynnej jest bardzie porowata i rozwinięta, ale jak zawsze kosztem utraty (wymywania) części tej masy.
  • #52
    aaanteka
    Level 40  
    Wlodek22 wrote:
    ale ciśnienie i temperaturę cele mają jednakową, gęstości nie jesteśmy w stanie sprawdzić. Z tego co wiem ew wyrównanie i nasycenie elektrolitu, to końcowy etap ładowania z małym prądem i bez ograniczenia napięcia. Wtedy sprawne cele gazują, a słabsze podnoszą gęstość. Czy tu mamy taki przypadek, mam wątpliwości i nadal nie widzę związku z potrzebą jego naprzemiennego ładowania i rozładowania.

    Bo nie ma właśnie kolega podstaw z elektrochemii i dlatego. Powtórzę, może jeszcze bardziej dosadnie, rozchodzi się podobnie jak przy galwanizowaniu o równomierne rozłożenie jonów w odpowiednich elementach składowych akumulatora. Cóż cele są tylko podobne i z doświadczenia wiem, że zwykle jedna, dwie ulegają silniejszej degradacji niż pozostałe. Ot, obiekty rzeczywiste a nie teoretyczne.



    Może przemówi do kolegi poniższy tekst na temat akumulatorów ołowiowych:
  • #53
    aaanteka
    Level 40  
    Wlodek22 wrote:
    Nie znam też przypadku, by od niskiego prądu ładowania akumulator się uszkodził, czy by coś w nim od tego opadło na dno.

    Wystarczy przeprowadzić eksperyment z akumulatorem małej pojemności 2,2-10Ah i prądem ładowania poniżej 1/100Q. Wiedza,bezcenna,przydatna na resztę życia zawodowego.
  • #54
    Wlodek22
    Level 30  
    aaanteka wrote:
    Wlodek22 wrote:
    Nie znam też przypadku, by od niskiego prądu ładowania akumulator się uszkodził, czy by coś w nim od tego opadło na dno.

    Wystarczy przeprowadzić eksperyment z akumulatorem małej pojemności 2,2-10Ah i prądem ładowania poniżej 1/100Q. Wiedza,bezcenna,przydatna na resztę życia zawodowego.


    Nie mam takiego akumulatora, ani czasu na eksperymenty.
    Poproszę o linka na jakieś opracowanie w/w problemu.
    Coś, gdzie będzie opisane, czym to grozi ew jakie procesy tam zachodzą.
    Co z UPS i napięciem buforowym 13,8V oraz prądem kilkudziesięciu mA? Niszczy akumulatory?
  • #55
    aaanteka
    Level 40  
    Wlodek22 wrote:
    Co z UPS i napięciem buforowym 13,8V oraz prądem kilkudziesięciu mA? Niszczy akumulatory?

    Nie znam takowych rozwiązań , a znam powszechnie spotykane procedury używania prądu podtrzymującego 1/ 20-50Q, procedury testowego samoczynnego, konserwującego obciążania UPS w czasie rzeczywistym. Kiedyś w tanich,małych UPS domowych, to może się stosowało takowe rozwiązania i może dlatego pracowały one co najwyżej rok, dwa. Podobnie jak prostych systemach alarmowych.
    Przypomnę, że rozmowa tu toczy się na temat akumulatora wyładowanego maksymalnie, czyli zasiarczonego.

    Większość materiałów informacyjnych producentów akumulatorów akumulatorów VRLA/AGM podaje maksymalne parametry ładowania, ale i najmniejszy dopuszczalny( efektywny) prąd ładowania - przykład z brzegu Yuasa podaje 0,05 pojemności.

    Polecana lektura książkowa , to "Valve-Regulated Lead-Acid Batteries "opracowanie pod redakcją Patrick T. Moseley,Jürgen Garche,C.D. Parker,D.A.J. Rand.
  • #56
    Wlodek22
    Level 30  
    Widocznie jakaś strasznie tajemna ta wiedza jest, jak dostępna tylko w książce po niemiecku. Masz jakieś bardziej dostępne źródła co do prądów minimalnych dopuszczalnych?
    Tego my niestety jeszcze nie wiemy, czy on jest zasiarczony, ma zdegradowane cele, czy też cierpi na inną chorobę.
    Gdyby był zasiarczony, to dolewanie wody i jego okresowe rozładowanie jest przeciwskuteczne w procesie odsiarczania.
  • #57
    aaanteka
    Level 40  
    Wlodek22 wrote:
    Widocznie jakaś strasznie tajemna ta wiedza jest, jak dostępna tylko w książce po niemiecku. Masz jakieś bardziej dostępne źródła co do prądów minimalnych dopuszczalnych?
    aaanteka wrote:
    Większość materiałów informacyjnych producentów akumulatorów akumulatorów VRLA/AGM podaje maksymalne parametry ładowania, ale i najmniejszy dopuszczalny( efektywny) prąd ładowania - przykład z brzegu Yuasa podaje 0,05 pojemności.

    W MPiKu była dostępna wersja w języku angielskim. Można również, będąc zainteresowanym, zakupić wersję eobook'a .
  • #58
    Mirek_Gab
    Level 13  
    Witam w kolejnym dniu zmagań. Widzę, że wywiązała się poważna dyskusja na temat regeneracji akumulatorów a ja tylko chciałem się zapytać - co dalej z tym fantem? Czy w moim przypadku odsiarczanie prostownikiem jedno połówkowym jest wskazane czy stosuje się je tylko przy akumulatorach kwasowych. Dzisiaj po nocnym ładowaniu prądem 3,8A ponownie obciążyłem akumulator żarówkami . Wczoraj po prawie 10 godz. napięcie spadło do 12,1V .
  • #59
    aaanteka
    Level 40  
    Nie stosujesz się do przyjętych ogólnie zasad ładowania, a tym bardziej regeneracji. Używając mniejszego prądu ładowania należy mimo wszystko zachować proporcje czasu ładowania wynikającą z pojemności. Używasz prądu 3,8A, czyli 26 godzinnego, to należy proces ładowania kontynuować co najmniej 40- 45 godzin. A ty wszystko robisz na opak, w pośpiechu. Nie wróży " to nic dobrego w kwestii regeneracji. Miałeś prawdopodobnie wyeksploatowany nadmiernie akumulator poniżej 40% pojemności, długotrwale pozostający w stanie nie doładowania. Wymagał on szybkiego pełnego ładowania prądem mniejszym od nominalnego ( zalecanego ). A ty co robisz ? Eksperymentujesz z prostownikiem, pospiesznie uzupełniasz za dużą ilością wody destylowanej, ładujesz rozładowujesz dowolnie jak na to ci przyjdzie ochota. Podstawowa i kluczowa sprawa ,to do jakiego napięcia ładujesz akumulator i do jakiego rozładowujesz. A w twoim przypadku jest to jakoś pomijane. Sam czas trwania tej dyskusji, a poczynione próby regeneracji świadczą o nieprawidłowym postępowaniu. Zacząć należało od gruntownego przygotowania teoretycznego, bo teraz może być już za późno.
    Mirek_Gab wrote:
    Wczoraj po prawie 10 godz. napięcie spadło do 12,1V .


    Ale czego ładowania ,obciążenia, "odpoczywania" akumulatora?
  • #60
    Mirek_Gab
    Level 13  
    Ok. Masz rację - chyba będę musiał przerwać cały ten proces i zabrać się za niego od nowa - o ile ma to jeszcze jakiś sens. A zacząć muszę od kupna normalnego prostownika. Czy możesz mi zaproponować jakiś konkretny model?