Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Akumulator, obniżenie napiecia - Sztuczne oszukanie prostownika

Mlody9930 22 Jan 2018 08:56 3513 47
lampy.pl
  • #31
    Gerri
    Mercedes specialist
    Spróbujmy od innego końca - prostownik zostawmy w spokoju.
    Akumulator w danych warunkach ma jakąś tam oporność wewnętrzną. Czyli (jak wynika z prawa Ohma) przy danym prądzie który na akumulator zadamy na jego klemach wymusimy określone napięcie. Do czego zmierzam: wzrost prądu ładującego będzie powodować proporcjonalny wzrost napięcia na klemach. Jeżeli akumulator jest w stanie bliskim naładowania (napięcie na jego klemach jest w pobliżu napięcia powodującego gwałtowne gazowanie) to próba ładowania dużym prądem nieuchronnie doprowadzi do wzrostu napięcia na klemach i gwałtownego gazowania. Stąd do katastrofy już blisko.
    Pomijam fakt (wracając do prostownika), że przy dużym prądzie ładowania elektronika nie jest w stanie prawidłowo ocenić stanu naładowania baterii. Bo ten stan jest oceniany na podstawie końcowego napięcia ładowania (lub napięcia na klemach akumulatora w stanie odłączonym), a jak powyżej napisałem napięcie na klemach jest w dużym stopniu zależne od prądu ładowania. Czyli przy dużym prądzie ładowania akumulator będzie sprawiał wrażenie naładowanego, chociaż w rzeczywistości nie jest to prawdą.
  • lampy.pl
  • #32
    kkknc
    Level 43  
    Widzisz autorze, po to pytałem o szkołę podstawową (prawo Ohma) by wiedzieć na czym stoję. Prostownik jak najbardziej działa prawidłowo. To że prostownik pokazuje 30A wcale nie oznacza że tyle pobiera akumulator. Tylko że ma możliwość oddania w razie potrzeby tego. A tej potrzeby nie ma. Swoją drogą jak chcesz zmodyfikować pracę urządzenia przy permanentnym braku podstawowej wiedzy?
    W środku siedzi procesor, dane ma z dzielnika napięcia. I trzeba przyznać jest inteligentny. Nie chce zrobić krzywdy akumulatorowi i obsługujacemu. Jak również osobą postronnym.
  • lampy.pl
  • #33
    ^ToM^
    Level 40  
    Prostownik z Juli nie naładuje do końca akumulatora - co zresztą słusznie zauważył autor wątku. Skoro kończy ładowanie po wzroście napięcia do 14,2 V oznacza to że akumulator nie jest w pełni naładowany.
    Pełne naładowanie da prostownik, który ładuje do napięcia 2,65-2,75 V / celę, co w praktyce daje 16-16,5 V napięcia końcowego ładowania, mierzone na biegunach akumulatora.
    Żaden (albo prawie na pewno żaden) z automatycznych, mikroprocesorowych prostowników nie daje tak wysokiego napięcia końcowego.
    Aby ten problem rozwiązać, potrzebujesz zwykłego, nieautomatycznego prostownika dużej mocy.
    Taki prostownik składa się z transformatora o napięciu wyjściowym 12 V, odpowiedniej mocy układu prostowania prądu oraz obudowy i klem. Takim prostownikiem uzyskasz napięcie właśnie około 2,7 V na celę. Taki prostownik nie ma jednak żadnego zabezpieczenia przed przeładowaniem i trzeba go pilnować aby w dobrym momencie go wyłączyć. Można mu dodać taki zegar z marketu, który się nastawia na np. 15 godzin i już.
    Tak prostownik, najprostszy z najprostszych początkowo będzie ładował dużym prądem, ograniczanym jedynie przez rezystancję uzwojeń transformatora, który to prąd będzie sukcesywnie malał w miarę ładowania się akumulator i wzrostu siły elektromotorycznej na jego biegunach.
    Oczywiście odpowiednio duże trafo i prostownik należy zastosować do odpowiednio dużego akumulatora. Trudno bowiem, ładować akumulator 50 Ah prądem 30 A, gdyż grozi to jego zniszczeniem. Niemniej jednak, akumulator o pojemności 150 Ah można by próbować już nawet i 30 A, choć znamionowo powinien to być prąd o wielkości 1/10 pojemności. Jednak im większy akumulator tym bardzie można go przeciążać bez istotnych skutków ubocznych.
    Nie zatrybiłem jednak jakiej pojemności masz tam akumulator.

    Pozdrawiam!
  • #34
    miernik998
    Level 20  
    Skoro ten biedny akumulator ma się ładować do 16,5V to w takim razie w żadnym samochodzie na świecie nie jest naładowany do pełna akumulator. Co za chore myślenie. Nie wiem. Myślisz że danie mu większego napięcia pomoże doładować Ah z kosmosu? Nie, nie pozwoli, w samochodzie masz 14,4V - 14,6V i nigdy nie słyszałem o jakiejś światowej akcji doładowania akumulatorów do 16.5V, więc spokojnie te 14,4V wystarczy by go naładować w 100%
  • #35
    ^ToM^
    Level 40  
    miernik998 wrote:
    Skoro ten biedny akumulator ma się ładować do 16,5V to w takim razie w żadnym samochodzie na świecie nie jest naładowany do pełna akumulator. Co za chore myślenie. Nie wiem. Myślisz że danie mu większego napięcia pomoże doładować Ah z kosmosu? Nie, nie pozwoli, w samochodzie masz 14,4V - 14,6V i nigdy nie słyszałem o jakiejś światowej akcji doładowania akumulatorów do 16.5V, więc spokojnie te 14,4V wystarczy by go naładować w 100%


    Akumulator jest naładowany w 100% jeżeli końcowe napięcie ładowania wynosi średnio 2,7 V na celę. Z prostego rachunku wynika, że napięcie to musi przekraczać 16 V.
    Zatem gdy końcowe napięcie ładowania będzie 14,4 V (jak w samochodzie osobowym) to z podzielenia przez 6 cel otrzymasz 2,4 V na celę a to oznacza naładowanie akumulatora w 80%. Zatem w samochodzie, gdzie ładowanie jest na poziomie 14 V akumulator jest naładowany częściowo, niezależnie od tego jak długo będzie przebywał pod takim napięciem. Z chemicznego punktu widzenia, przy tak niskim napięciu siarka z płyt nigdy w całości nie przejdzie do elektrolitu i akumulator nie zgromadzi pełnego ładunku. To powszechnie znane zjawisko.
    To dlaczego tak wymyślono, to już inna historia. Głównie po to, aby zabezpieczyć akumulator przed nadmiernym przeładowaniem. Nie można utrzymywać akumulator przy 16 V zbyt długo, bo grozi to przeładowaniem i jego uszkodzeniem. Historycznie, kiedyś nie było możliwości innego rozwiązania tego problemu jak ustalenie stałej wartości napięcia ładowania i z punktu widzenia trwałości uznano, że 13,8-14,4 V jest wartością optymalną i akumulator nie będzie przeładowywany ale też nie osiągnie pełnej pojemności. Poza tym w grę jeszcze wchodzi zależność napięcia ładowania od temperatury akumulatora.
  • #36
    User removed account
    User removed account  
  • #37
    stasiekb100
    Level 26  
    Sprawny akumulator 150 ah to na dzień twoich zabaw ci starczy, a noc jest wystarczająco długa żeby go naładować. A takie ładowania trupa dużymi prądami to może skończyć się tym że polecisz w kosmos na pokrywie od akumulatora.
  • #38
    User removed account
    User removed account  
  • #39
    ^ToM^
    Level 40  
    Ej panowie o czym wy gadacie? W normalnych warunkach nawet przy dużym prądzie nic nie wyleci. W samochodzie też akumulator bywa ładowny potężnym prądem i jakoś się nic nie dzieje. Pokrywa ma specjalne zawory do wypuszczania nadmiaru gazu. Jednakowoż w każdym momencie, w dużej części akumulatorów można odkręcić korki. Nic nie wyleci. Pokrywa wylatuje w skutek zapłonu wodoru a nie w skutek dużego prądu ładowania. Mylicie skutki z przyczyną.
    W normalnych warunkach nic nie ma prawa się stać, ryzyko przy przestrzeganiu podstawowych przepisów BHP przy obsłudze akumulatorów kwasowych, z którymi każdy się może zapoznać jest niewielkie.
    Wasze porady są cokolwiek śmieszne. Rozumiem, że jak będzie ktoś sobie chciał wykuć nóż ze stali, to będziecie go odwodzić od tego pomysłu, bo może dostać przy kuciu młotkiem w czoło albo będziecie się martwić czy utnie sobie palec wykutym przed momentem nożem.
    Każdy eksperymentuje na własne ryzyko. Wodór wydziela się zawsze przy ładowaniu akumulatora i zawsze może dość do jego zapłonu, nawet jak zastosujesz fabryczną ładowarkę! Rozumiem, że uważacie, że przy używaniu fabrycznej ładowarki nie ma ryzyka? Eh... Tak samo zawsze możesz dostać elektrolitem po oczach - na tej samej zasadzie.
  • #40
    User removed account
    User removed account  
  • #41
    zworys
    Level 39  
    ToM - przy normalnym a nie forsownym ładowaniu ilość wydzielonego wodoru jest niewielka. Gdy zmusimy akumulator do gazowania ta ilość szybko rośnie i na dodatek akumulator zaczyna się grzać. Teoretycznie korki powinny wentylować cele ale widziałem parę akumulatorów z rozsadzonymi ( nie od wybuchu ) pokrywami właśnie na skutek forsownego ładowania, a wentylacja okazała się za mało skuteczna.
  • #42
    ^ToM^
    Level 40  
    mn997 wrote:
    ^ToM^ wrote:

    Ej panowie o czym wy gadacie? W normalnych warunkach nawet przy dużym prądzie nic nie wyleci.
    W normalnych ,ale nie stary gazujący aku . W jakim procencie obecnych aku , odkręcisz korki ? Szkoda czasu dalej pisać .


    Zapewne sporej części na rynku jednak odkręcisz korki. Kupiłem w ubiegłym roku akumulator Kozak i ma normalne korki. Powszechnie krajowej produkcji spora część ma korki.
    Statystycznie podejrzewam, że w połowie produkowanych są nadal normalne korki albo ściągane wieczko jak np. w Centra Standard. Poza tym jak wieczko nie ma korków to ma otwory upustowe gazu, co daje to samo w praktyce.
    Jak padnie Ci akumulator, dajmy na to Centra Futura, bez demontowalnych korków, w samochodzie i pożyczysz prąd od kolegi za pomocą kabli. To po rozruchu prąd ładowania będzie na poziomie kilkudziesięciu amperów. Czy też będziesz się martwić o to, czy nie rozerwie akumulatora za kilka minut? Raczej wątpię. W każdym razie, przypadków takich się powszechnie nie notuje.
    Nie ma sensu pisać o hipotetycznych przypadkach, które raczej nigdy nie wystąpią.
  • #43
    willyvmm
    Level 29  
    Akumulator można porównać do flaszki wódki.

    Akumulator, obniżenie napiecia - Sztuczne oszukanie prostownika

    Dlaczego nikt nie skarży się producentowi wódki że sprzedaje flaszki pełne tylko w 80%? (jak ta na załączonym obrazku)
    Z tego samego powodu dla którego akumulator o napięcie 14.4-14.6V uważany jest za w pełni naładowany.
  • #44
    ^ToM^
    Level 40  
    willyvmm wrote:
    Akumulator można porównać do flaszki wódki.

    Dlaczego nikt nie skarży się producentowi wódki że sprzedaje flaszki pełne tylko w 80%? (jak ta na załączonym obrazku)
    Z tego samego powodu dla którego akumulator o napięcie 14.4-14.6V uważany jest za w pełni naładowany.


    No właśnie! Po to się wsadza nieco większy niż obliczony, aby skompensować jego zmniejszoną pojemność w skutek ciągłego niedoładowania. Czyli producent samochodu wyliczył, że trzeba 44 Ah ale wsadza 52 Ah, wyliczył że trzeba 52 Ah a wsadza np 72 Ah, itd. Zatem specjalnie nie ma się tym co przejmować. W praktyce użytkownika nie ma to dużego znaczenia. To była tylko informacja ścisła, po to aby wiadomo było jak jest.
    Ja mam w swoich samochodach akumulatory, które mają po 9 lat i nadal, mimo zimy kręcą. Okresowo jedynie wymagają podładowania. Faktycznie jednak, mają już jedynie 70% swojej znamionowej pojemności (no tester tak twierdzi) co jednak w eksploatacji nie przeszkadza.
    Zatem jak autorowi nie zależy na 100% naładowaniu, to starczyć mu powinna ta ładowarka, którą już ma w swoim garażu.
    Pozdrawiam!
  • #45
    stasiekb100
    Level 26  
    ^ToM^ wrote:
    Jak padnie Ci akumulator, dajmy na to Centra Futura, bez demontowalnych korków, w samochodzie i pożyczysz prąd od kolegi za pomocą kabli. To po rozruchu prąd ładowania będzie na poziomie kilkudziesięciu amperów. Czy też będziesz się martwić o to, czy nie rozerwie akumulatora za kilka minut? Raczej wątpię. W każdym razie, przypadków takich się powszechnie nie notuje.

    Nie będziesz się martwić bo regulator napięcia pilnuje żeby napięcie nie było wyższe niż 14.5 V.
  • #46
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Do ładowanie akumulatorów PB kupuje się ładowarki akumulatorów PB a nie Chińskie gów..... prostowniki.
    Mam taką i wszystkie punkty ładowania można ustalić .
  • #47
    ^ToM^
    Level 40  
    stasiekb100 wrote:
    ^ToM^ wrote:
    Jak padnie Ci akumulator, dajmy na to Centra Futura, bez demontowalnych korków, w samochodzie i pożyczysz prąd od kolegi za pomocą kabli. To po rozruchu prąd ładowania będzie na poziomie kilkudziesięciu amperów. Czy też będziesz się martwić o to, czy nie rozerwie akumulatora za kilka minut? Raczej wątpię. W każdym razie, przypadków takich się powszechnie nie notuje.

    Nie będziesz się martwić bo regulator napięcia pilnuje żeby napięcie nie było wyższe niż 14.5 V.


    Mylisz napięcie z prądem. Oczywiście, napięcie będzie 14,5 V ale prąd przepływający przez mocno rozładowany akumulator będzie na poziomie 20-40 A a nawet więcej. Bo jest ograniczany głównie rezystancją alternatora i jego instalacją doprowadzającą.
    Przy takim prądzie akumulator silnie gazuje nawet przy 14 V. I co z gazem? Nic, ujdzie zaworami do otoczenia.
  • #48
    Pawel wawa
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Panowie, zamykam tę dyskusję, autor nie chce ingerować we wnętrze prostownika ze względu na plomby gwarancyjne. Jako, że nie ma możliwości fizycznych na zmianę parametrów prostownika, dalsza dyskusja staje się bezcelowa.