Przy uruchamianiu komputera pierwsze co się pojawia to komunikat:
SMART status BAD. Backup and replace.
Dysk jest raz widoczny w windowsie, po resecie nie. Muszę dysk odłączyć i podłączyć ponownie by znów się pokazał. Jest widoczna partycja na którą można wejść i po pewnym czasie odnajduje wszystkie katalogi z tego dysku. Wszystko jakby fajnie, ale jak sie wybierze już któryś z katalogów to po pewnym czasie wyskakuje komunikat:
Nie można wykonać żądania z powodu błęduurządzenia We/Wy.
W programie HDD scan opcja SMART jest niedostępna. Podczas skanowania dysku lecą bad sektory jeden po drugim :
W programie Victoria po wybraniu dysku i kliknięciu "Get SMART" wyskakuje na czerwono bardzo brzydkie BAD !
W DMDE chciałem zrobić kopię sektorów 1:1 ale po wyborze partycji zaczynając ją czytać wyskakuje komunikat o bad sektorach bodajże i czy chcę ignorować. Po wybraniu ignoruj wszystkie, wróciłem po 2 h i anulowałem, bo chyba nic dobrego by to nie przyniosło. "LBA xxxx nie można wykonać żądania z powodu błędu urządzenia We/Wy" i tak kolejno powoli wiele sektorów ( niby nie wszystkie, chociaż raz tu raz tam raz z powrotem na początek).
Dysk nie mój. Ma dopiero z rok i niewiele używany. Był jako dysk przenośny. Odłączany bez "bezpiecznego usuwania sprzętu". Pewnego razu po prostu nie odpalił. Nie był uszkodzony mechanicznie. Czy możliwe, że od tego "niebezpiecznego" odłączania poszedł firmware ?
SMART status BAD. Backup and replace.
Dysk jest raz widoczny w windowsie, po resecie nie. Muszę dysk odłączyć i podłączyć ponownie by znów się pokazał. Jest widoczna partycja na którą można wejść i po pewnym czasie odnajduje wszystkie katalogi z tego dysku. Wszystko jakby fajnie, ale jak sie wybierze już któryś z katalogów to po pewnym czasie wyskakuje komunikat:
Nie można wykonać żądania z powodu błęduurządzenia We/Wy.
W programie HDD scan opcja SMART jest niedostępna. Podczas skanowania dysku lecą bad sektory jeden po drugim :
W programie Victoria po wybraniu dysku i kliknięciu "Get SMART" wyskakuje na czerwono bardzo brzydkie BAD !
W DMDE chciałem zrobić kopię sektorów 1:1 ale po wyborze partycji zaczynając ją czytać wyskakuje komunikat o bad sektorach bodajże i czy chcę ignorować. Po wybraniu ignoruj wszystkie, wróciłem po 2 h i anulowałem, bo chyba nic dobrego by to nie przyniosło. "LBA xxxx nie można wykonać żądania z powodu błędu urządzenia We/Wy" i tak kolejno powoli wiele sektorów ( niby nie wszystkie, chociaż raz tu raz tam raz z powrotem na początek).
Dysk nie mój. Ma dopiero z rok i niewiele używany. Był jako dysk przenośny. Odłączany bez "bezpiecznego usuwania sprzętu". Pewnego razu po prostu nie odpalił. Nie był uszkodzony mechanicznie. Czy możliwe, że od tego "niebezpiecznego" odłączania poszedł firmware ?