Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toyota - zwarcie kabli aku. Zwarcie kabli + i - przy odpalaniu akumulatora

25 Sty 2018 20:21 3234 27
  • Poziom 4  
    Dzień dobry.

    Dzisiaj odpalałem swój samochód od akumulatora innej osoby. Po poprawnym podłączeniu kabli do dwóch akumulatorów i odpaleniu samochodu, niestety osoba mnie zagadała i zamiast odpiąć najpierw minusy z obu aku a potem plusy z obu aku, to zdjalem minus i plus z aku samochodu tej osoby i "zwijając" już kable zwarłem je ze sobą co spowodowało, że samochód popracował a chwilę potem zgasł. Ponownie odpalilem samochod od samochodu tej osoby i za każdym razem gasł po 2-3 s, nawet jeżeli ciągle były oba samochody podłączone swoimi akumulatorami. Możliwe, że poczułem delikatny smród podczas tej próby "zwarcia". Potem próbowałem sprawdzić jak się zachowują kontrolki przy odpaleniu samochodu bez energii tj. tak jak normalnie się ma wyłączony akumulator - wszystkie kontrolki się święcą, tylko aku jest nienaładowany.

    Pytanie - czy tym zwarciem rozładowałem doszczętnie aku i po prostu potrzebuję go dłużej naładować? Czy mogłem rozwalić bezpieczniki (nie wydaje mi się, aby zwarcie na zasilaniu mogło coś dalej rozwalić)? Czy mogłem rozwalić alternator?

    Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Przy odrobinie szczęścia - załatwiony akumulator. Przy jego braku, mogłeś zepsuć wszystko po kolei. Wsadź dobry akumulator i zobacz...
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    na kablach nie powinien gasnąć nawet przy rozładowanym aku, coś się upaliło sprawdż najpierw bezpieczniki.
  • Poziom 4  
    Dziękuję Panowie. Niestety nie są to dobre wieści. Rutyna zawodzi. Oczywiście na początku sprawdzę bezpieczniki, potem aku, a potem na lawetę i do warsztatu. Dziękuję za szybką odpowiedź.
  • Poziom 4  
    @Strumien swiadomosci swia coś sugerujesz?
  • Poziom 43  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    nierealne raczej.

    Spalić auto może nie ale puścić z dymem coś z elektroniki jak najbardziej możliwe.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Kolega najpierw sprawdzi bezpieczniki, potem będziemy dywagować. Przypominam, żeby sprawdzać kontrolką, nie miernikiem. W pierwszej kolejności, bezpieczniki wysoko prądowe.
  • Poziom 4  
    @Pawel wawa Mógłbym prosić o info jak sprawdzać kontrolką? Wiem jak multimetrem, ale tego innego sposobu akurat nie znam
  • Poziom 4  
    Update: Aku jest dobre, bo kontrolki, swiatelko, swiatla krotkie I dlugie dzialaja. Napisze co z bezpiecznikami jak je sprawdze. Pozdrawiam
  • Poziom 25  
    Podejrzewam, że końcowym rezultatem będzie konieczność naprawy alternatora (diody lub regulator nap. - zwarcie do masy) - ale wszystko po kolei, najpierw bezpieczniki.
  • Poziom 6  
    Nie musi być uszkodzony alternator bo gasł nawet gdy był podłączony do drugiego auta. A może to immo, jak się zachowuje ta kontrolka
  • Poziom 4  
    Mam pytanie, na które proszę o nieszykanujące odpowiedzi, mianowicie dlaczego oszacowanie przepalenia bezpiecznika wzrokiem jest nieprawidłowe, o ile jest? Spotkałem się z tym, że tak nie powinno się robić. Pozdrawiam
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Metallica9 napisał:
    Mam pytanie, na które proszę o nieszykanujące odpowiedzi, mianowicie dlaczego oszacowanie przepalenia bezpiecznika wzrokiem jest nieprawidłowe, o ile jest?


    Oszacowanie przepalenia wzrokiem jest wystarczające jeśli przepalenie widać. Ale jeśli przepalenia nie widać to trudno wnioskować o nieprzepaleniu - bezpiecznik może być przepalony a wzrokiem tego nie dojrzysz.
  • Poziom 4  
    @jdubowski , @jenusz11 dziękuję za konstruktywne odpowiedzi. Dzisiaj zobaczę te bezpieczniki, może będzie widać od razu przepalenie, następnie po weekendzie przelece multimetrem/wskaźnikiem, a potem podładuję aku prostownikiem, może "coś" się uspokoiło, czytałem o takich przypadkach, chociaż wątpię.
  • Poziom 15  
    W momencie zwarcia kable rozruchowe przy Twoim akumulatorze były podpięte bezpośrednio na klemy czy gdzieś w inne miejsca, które też mają połączenie z plusem lub masą Toyoty? Są tam jakieś dużej mocy bezpieczniki w sąsiedztwie plusowej klemy? Jak długo trwało zwarcie? Czy po naładowaniu prostownikiem akumulator normalnie kręci rozrusznikiem czy wyraźnie słabiej niż podczas normalności tj. przed incydentem?
  • Poziom 17  
    robin161 napisał:
    Podejrzewam, że końcowym rezultatem będzie konieczność naprawy alternatora (diody lub regulator nap. - zwarcie do masy) -.
    mostek upaliło jak nic
  • Poziom 17  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Marek39 napisał:
    mostek upaliło jak nic


    Jaki mostek, widać fachowość piszących.
    co widać to widać mostek jest w alternatorze kolego bo ci prostuje prąd żeby krzywy nie był i żebyś prosto odpalał
  • Poziom 17  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Marek39 napisał:
    co widać to widać mostek jest w alternatorze kolego

    MOstek jest też w akumulatorze , może chcesz bana za głupoty czy coś podobnego?
    żądam przeprosin a kolega niech jedzie do elektryka
  • Poziom 4  
    Cześć. Po dłuższej przerwie mogę już opisać rozwiązanie problemu.

    Po zwarciu kabli w komputerze w samochodzie pojawiły się błędy i to one powodowały problemy z poprawnym odpaleniem samochodu. W warsztacie wykasowali błędy i samochód śmiga.

    Przed tym jak oddałem samochód do warsztatu (musiałem holować) sprawdziłem bezpieczniki wizualnie, następnie po podładowaniu akumulatora prostownikiem sprawdziłem ponownie, ale multimetrem - jednakże wychodziły mi dziwne wyniki (Nastawione w multimetrze na nastawe 20 V DC):

    * Bezpieczniki pod maską - wartości od 1-2 V
    * Bezpieczniki w kierownicy 0 V.

    Po podłączeniu akumulatora próbowałem odpalić samochód, ale nawet nie zaskoczył - samochód sie "krztusił" przy próbie odpalenia.

    Dziękuję za pomoc.