Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ariston - gwóźdź w bębnie

14 Sie 2005 13:08 2370 3
  • Poziom 14  
    Chociaż tytuł wątku brzmi podobnie do tytułu, ponoć kultowego, filmu sprawa wcale nie jest zabawna. Przed chwilą dostałem wiadomość od znajomych, że zespuli w ten sposób pralkę. Kiedyś w trakcie prania z rzeczy wypadł gwóźdź i wpadł do bębna. Przez pewien czas leżał tam sobie spokojnie, a pralka była używana, tylko nie korzystali z wirowania na 1000 obr/min. Niestety gwóźdź zaklinował się pechowo i przebił bęben. Nie widziałem tego na własne oczy, ale według relacji pewna jego część wystaje na zewnątrz, bęben jest rozszczelniony (kałuża pod pralką naprowadziła ich na ten trop).

    Moje pytanie jest następujące: czy jest jakaś możliwość załatania bębna. W sumie to jest ocynk i przylutować łaty zbytnio się nie da, ale może są na to jakieś sposoby. Nie mam zbyt wielkiego doświadczenia z pralkami i nie wiem, czy jest jakieś inne wyjście niż wymiana bębna. Jeśli to jedyne rozwiązanie, to jaki jest szacunkowy koszt nowego bębna? Nie wiem dokładnie co to za model, ale pralka ma około roku (ale gwarancja raczej nie obejmuje gwoździ :cry:), tak jak wspomniałem wcześniej 1000 obr/min, bęben na 6,5kg.
  • Poziom 11  
    nie beben przebiło tylko zbiornik a istnieje mozliwosc załatania tego wes palnik gazowy blaszke z mosiadzu i srebrem zalutuj szczelnie pod koniec mozesz posmarowac to 3 4 razy budaprenem zeby niezardzewiało i juz ale to wieczne niebedzie wytrzyma jakies amx 3 lata
  • Specjalista AGD
    Ale z pierdoły robisz problem. Bierzesz Poxilinę i kitujesz od zewnątrz. 5' roboty. Więcej roboty może być z bębnem, bo mogą być zadziory, które mogą niszczyć pranie. Najlepiej poprzebijać je punktakiem.
  • Poziom 14  
    Dostałem pezypominacza z elektrody i postanowiłem spełnić prośbę i zamknąć temat. Całkiem zapomniałem o tym wątku, więc teraz trochę spóźnione rozstrzygnięcie.

    Zrobiłem wszystko tak jak radził zayzayer i to definitywnie załatwiło sprawę, zagniotłem odrobinę poxiliny, wyciągnąłem gwoździa, tak żeby tylko jego łepek znajdował się w środku i dokładniej okleiłem poxiliną. Zalepiłem gwóźdź na całej długości, nie tylko w miejscu, w którym wystawał ze zbiornika. Faktycznie po godzinie spoina była twarda jak metal. Próbne pranie było robione następnego dnia, po uprzednim dokładnym wytarciu i osuszeniu podłogi wokół i pod pralką. Pralka działa do tej pory. Nie ma żadnych przecieków, nic nie zgrzyta więc wszystko jest w jak najlepszym porządku.

    Dziękuję wszystkim za pomoc.
    Zamykam temat.