Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Evasion 2,0 HDi '00 bez FAP - Szarpie na zimnym silniku i trochę dymi

29 Sty 2018 22:58 3207 37
  • Poziom 14  
    Auto kupione 2 tygodnie temu, od mechanika z serwisu Citroena po długich poszukiwaniach. Miałem nadzieję, że będzie trochę pewniejsze niż przypadkowy z Alledrogo czy komisu.

    Auto z roku 2000, turbodiesel HDi (109KM) bez FAP ale już z dwumasem, który nota bene jest ponoć OK.
    Przebieg na dziś 281tys i wszystko wskazuje na jego autentyczność, choć zegary były demontowane... ;-) no ale czasem padają żaróweczki podświetlenia, wiem bo mam jeszcze Zetę w której kilka razy w ciągu 12 lat to robiłem.

    Auto do wczoraj chodziło jak malina. Nawet na mrozie odpalał od strzału i nie kopcił, no jakiś tam lekki dymek z rury wychodził ale na mój gust to kondensat z tłumika... W każdym razie czarnego przy dodaniu gazu nie było.

    Wczoraj auto zrobiło pierwszą długą trasę Gdańsk - Szczyrk. Jazda autostradowa z prędkością 120 - 150km/h z godzinną przerwą na jedzenie.
    Zatankowany pod korek na stacji Auchan Gdańsk + dolany szwedzki zimowy dodatek do ropy w odpowiedniej ilości (chyba!?).
    Auto szło jak po sznurku, cicho, ładnie przyspieszał itd...
    Po zmroku zauważyłem że przy jeździe z prędkością ok 150 - 160km /h przy przyspieszaniu nieco dymił z tyłu - widać było w reflektorach samochodu jadącego z tyłu że dymi... ;-(
    Przy jeździe ze stałą prędkością nic nie dymi...
    W tym momencie wykonałem telefon do gościa od którego kupiłem auto i dowiedziałem się, że owszem może chmurkę puszczać bo ma zaślepiony EGR.

    Nie wiem, nie znam się - jest to pierwszy diesel w moim życiu.

    Opisany w temacie problem wystąpił jednak dopiero dziś rano. Po nocy z temperaturą na zewnątrz prazie + 4 C (!) odpaliłem auto i przez kilkanaście sekund pracował jakby na 3 gary, trochę się trząsł, przy lekkim wciśnięciu gazu, dmuchnął z rury białawym i czarnym dymem.
    Po chwili pracował już równo ale przy każdym przegazowaniu puszcza ten dym jak na poniższym filmiku (po około 4min pracy silnika temperatura ok 70*C) :


    Link


    Auto jedzie bez problemu, nie muli, przyspiesza ochoczo, turbo działa. Wjechałem nim ze Szczyrku na przełęcz Salmopol bez żadnego problemu. Po kilku godzinach postoju w temp +2*C (byłem na nartach) wsiadam, odpalam i znów top samo. Kilka sekund jakby na 3 garach i dymi z rury. Po chwili jednak praca wyrównana. Jedzie normalnie. Mocna przegazówka - przydymia.


    Ktoś coś z tego rozumie..??

    Aha i jeszcze jedno...

    Przed wyjazdem dałem wóz do wymiany oleju. Kupiłem właściwy Total Quartz 3W40 jak zalecają w Citroenie. Nowe filtry - oleju i powietrza.
    Było to w piątek. W niedzielę przed samym odjazdem jak zwykle pod maskę i sprawdzam poziomy płynów - olej czarny jak smoła a poziom jego był jak na poniższych obrazkach:

    Evasion 2,0 HDi '00 bez FAP - Szarpie na zimnym silniku i trochę dymi Evasion 2,0 HDi '00 bez FAP - Szarpie na zimnym silniku i trochę dymi

    Telefon do mechaniora - ponoć olej wysysał a nie wlewał, więc po mojemu istnieje prawdopodobieństwo, że nie zlał wszystkiego i dolał m i nowego oleju do starego, zwłaszcza, że w bańce 5L zostało jeszcze 1,5L !!! No ale gość mówi - jedź, to niczym nie grozi... z resztą co ja w niedzielę rano zrobię...
    Czy to mogło mieć wpływ..??

    I jeszcze jedno - gdzieś kiedyś słyszałem, że silniki z Turbo trzeba po zatrzymaniu chwile potrzymać na wolnych obrotach by się turbina wystudziła - tak robię !
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • Poziom 26  
    Kolego do sprawdzenia kompresja, wtryski jak i świece żarowe. Te dymienie na biało to wypadanie któregoś z cylindrów.
  • Poziom 26  
    To wszystko zależy co mu dokładnie dolega ale taka dokładna diagnoza to około 500-600 zł sprawdzenie wtrysków na przelewy i na maszynie , sprawdzenie kompresji , diagnostyka komputerowa .
  • Użytkownik usunął konto  
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • Poziom 26  
    A czy ja napisałem że remont silnika .
    Diagnoza może skończyć się na diagnostyce komputerowej a później tylko naprawa.
    A z tego co wiem to kolega kupił dwa tygodnie temu samochód i jak na przykład jest demontaż wtrysków to ja jako klient a ty jako fachowiec chciałbym wiedzieć w jakim stanie jest silnik w samochodzie i poprosiłbym o sprawdzenie w a cena wiele by się nie zmieniła ponieważ wtryski zostały zdemontowane w celu sprawdzenia na maszynie.
    Po co komu nowy wtrysk jak nie będzie kompresji
  • Poziom 14  
    Nie kłóćta się Panowie...

    Jestem nieco wystraszony bo to pierwszy Diesel w moim życiu. Nie mam zbytnio kasy, kupiłem go bo muszę mieć duże auto a takie samo w benzynie z LPG niedawno nam padło i koszt jego remontu znacznie przewyższał cenę tego egzemplarza.

    Ponadto jestem 600km od domu i choć znam Bielsko i okolice to nie wiem który warsztat tu dobry a który nie, kto zedrze skórę a kto się ulituje i pomoże...

    Rozmawiałem dziś telefonicznie z kolegą z Gdańska który ma warsztat i mówi, żeby się w ogóle tym nie stresować... że pewnie któryś wtryskiwacz się kończy albo już padł i że jak się zrobi cieplej to kopcić nie będzie a jeśli zużycie ropy wzrośnie to niezauważalnie...

    Dziś z rana auto odpaliło tak:


    Link



    Po chwili już śmigał. Spala teraz więcej (chyba?) no ale co chwilę jazda po serpentynach na Salmopol, do Wisły itd... No ciężko ma... ale idzie ochoczo!
    Jak mu depnę na ciepło w gaz to dmuchnie lekko na czarno... jak pod górę jechałem obciążony na 3 biegu i na prostym odcinku docisnąłem to też zostawił za sobą chmurkę ale chmurkę, nie zasłonę dymną.

    Na wymianę oleju jestem gotowy.

    Co do zdjęć to jest tak, że na górze pokazałem jak wygląda miarka. Czysta i wytarta.
    Na drugim zdjęciu pokazałem poziom oleju po postoju po nocy.
    Nie umiem powiedzieć ile było zaraz po wymianie. Mechanik zmienił, sprawdził powiedział że jest cacy i dał kluczyki. Mechanik znajomy teścia więc jakoś do głowy nie przyszło mi go sprawdzać i to w tak błahej sprawie.
    Poziom oleju sprawdziłem dopiero po 4 dniach od wymiany, de facto na chwilę przed odjazdem do Szczyrku. Nawet od razu dzwoniłem do innego kolegi mechanika ale powiedział, że spoko jedź.. nic nie będzie... No to pojechałem bo czas gonił, wczasy wykupione, dzieci w aucie, ryczą, zapakowane wszystko.. wiadomo. Z resztą i tak była niedziela i wszystko pozamykane. Na nieszczęście to jest jedyne auto które nie wchodzi mi do garażu bo mam za niski wjazd! Gdyby wjeżdżał, żaden mechanik by nie wymieniał ani tarcz ani oleju. Sam robię auta ale nie tak duże a na dworze, zimą i przy padającym deszczu to wiecie jak się robi... jeszcze z przeziębieniem.

    Tak czy inaczej dzis poziom też sprawdzałem i był taki sam jak przed wyjazdem. Pomarańczowa kulka jeszcze jest czarna ale nie więcej, więc myślę, że jednak oleju nie przybywa... ale to tylko moje "myślę".
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 31  
    Powiem Ci kolego, że miałem 806 1996r 1.9td - i silnik pracował ładniej - a mam porownanie także do 406 w 2.0 hdi.
    Jeżeli jak sam mówisz naprawiasz mniejsze auta w garażu to chyba wiesz lub zauważyłeś, że olej w dieslu po kilku km zaczyna robić się czarny- kto sprawdza 4dni po wymianie stan oleju?
    Stan ma być przed max lub na max- nie więcej.
    Napinacz, rolka lub pasek halasuje ci jak cholera- zima dzieci żona w trasę - dobrze że chociaż po Polsce bo pewnie zagranicą nikt by się nie zatrzymał podczas awarii.
    Nie wiem jak inni koledzy ale dla mnie jest zauważalny duży swist turbosprężarki lub dziury w dolocie.
    Auto jak na hdi klekocze Ci bardzo- nawet bardzo brzydko-kupiłeś go z taką charakterystyką pracy?
    P.s. min to pierwsze wycięcie - max to drugie nacięcie - po jaką cholerę Ci tyle oleju ponad max? Chyba że miezyles pod górkę.
    Jedna świeca może być padnieta.
  • Poziom 14  
    Tak! Takiego kupiłem.
    Od lat siedzę w autach ale zabytkowych. Zastavy 750, Fiat y 600, 500, Pandy itd...
    Wyżej SPI nie wychodzę. Elektronika to dla mnie terra incognita. Zajmuję się renowacją takich małych zabytków, głównie blacharki ale mechanika czy elektryka nie jest mi obca. Tylko, że nigdy nie robiłem i nie miałem diesla.
    Z dieslem miałem tyle do czynienia, że w latach 80 mój ojciec wstawił do Poloneza tzw Borewicza silnik 2,1D z Peugeota 504 by uniknąć kartek na wachę. Tyle w temacie. Potem miał jeszcze przez rok Poloneza Caro 1,9D i tyle. Oba klekotały tak bardzo, że ten mój wydawał mi się cichy.
    Kupiłem ten wóz od mechanika z Citroena z Gdańska. Wydawało mi się, że to dobry pomysł bo gość miał teczkę dokonanych napraw itd, wszystko udokumentowane. Sam go robił. Mechanik z Citroen Service - podejrzewalibyście coś..? W tym serwisie pracuje jeszcze jeden mój kolega - zajmuje się tam renowacją zabytkowych DSów itp i powiedział, że od tego łepka można spokojnie brać. Jasno mówił, że niedługo trzeba bezie rozrząd robić bo zostało mu 13tys do końca życia, że trzeba by zmienić olej, tarcze, klocki i sprzęgło bo nieco poszarpuje. Bardziej martwiłem się dwumasą niż głośnością silnika. Auto jak kupowałem nie kopciło nic a nic. I na ciepło i na zimno. Co prawda przy szybszej jeździe po wciśnięciu gazu puszczało małą chmurkę z tyłu ale gość powiedział, że tam ma być bo jest zaślepiony EGR.
    Dwa tygodnie wcześniej oglądałem pod Koninem Lancie Zeta 2,1TD z osławioną pompą Lucas Epic. Przepięknie chodziła, z rury nie leciało absolutnie nic... fabryczny udokumentowany przebieg 181tys.. Miodzio.. Po oględzinach jak już ją prawie kupiłem to nagle posypał się pasek wielorowkowy. Makarony wkręciły się w rozrząd w roku pompy itd i szlag ją trafił. Potem okazało się, że rozrząd się nie przestawił ale do naprawy była pompa wtryskowa bo nagle zaczęła lać. Po lekturze forów tematycznych w tym Elektrody wyszło na to że lepiej sobie ten system odpuścić bo koszta, koszta i jeszcze raz koszta...
    Kupiłem diesla z przekonaniem, że będzie taniej, bo mniej pali i ropa jest jednak tańsza...
    Trochę podłamała mnie ta opinia, że wszystko w nim gwiżdże, piszczy itd... cóż.. prawda boli...

    Aha co do miarki i oleju.

    Gość olej wymieniał.. ssakiem - nie spuszczał przez korek. Usługa była za friko wieć nie zaglądałem w zęby. Ot znajomy teścia, taki zwykły mechanior w blaszanym warsztacie. Odwoziłem teścia i spytałem czy by nie wymienił.. a ten, że spoko to zostaw i od ręki.. Jak wróciłem po godzinie to wycierał szmatą podłogę bo mu się nachlapało. Olej wlewał przy mnie, w każdym razie widziałem jak to robił. No ale czy ja mam zakładać, że mechanik prowadzący działalność u którego stoi kolejka samochodów do naprawy może nie umieć zmienić oleju w silniku..?? No teraz będę sprawdzał.. ale tym tropem idąc to chyba będzie trzeba też sprawdzać czy piekarz dał mąki do chleba.. Rynce łopadajo... Ja pierdziu... czy to aż tak jest źle z ludźmi w tym kraju..?? Ja bym tak nie mógł...
  • Poziom 26  
    Kolego nie ma się czym przejmować to tylko samochód który potrzebuje dobrej diagnozy i szybkiej naprawy ;) .
  • Poziom 14  
    ogólnie to nie ma tragedii miałem renaulta i było gorzej stawiał bym na wtryskiwacz albo lewe powietrze w układzie paliwowym ale dla mnie to raczej wtryskiwacz
  • Poziom 14  
    No niestety ja mam się czym przejmować... Kasa...
    nie mam jej za bardzo. Poza tym jestem 600km od domu, z dziecmi.. jest zima itd...

    Właśnie przed chwilką poszedłem do Cytryny i sprawdziłem stan oleju...

    Hmmm...

    Na bagnecie ubyło ponad 11mm. Od ostatniego pomiaru zrobił 870km.

    Evasion 2,0 HDi '00 bez FAP - Szarpie na zimnym silniku i trochę dymi image1

    Ponadto zajrzałem pod spód auta i zauważyłem ubryzgany olejem obszar za silnikiem ze wskazaniem na wyciek z simmeringu przy sprzęgle. Co ciekawe nic z niego aktualnie nie kapie - auto stoi jak widzicie na filmach na kostce przed kwaterami i nie ma ani kropeczki!


    Rozmawiałem też z kumplem który ma Partnera HDi i miał podobny przypadek z przelaniem oleju i zasugerował mi, że tak jak i u niego może i tu wywalało olej przez odmę do komory spalania i stąd te chmury...

    Możliwe to..?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 30  
    Olej może być rozcieńczony ON dlatego jest go za dużo, wymień ten olej lepiej dla spokojności nawet na jakiś mniej markowy tylko skontroluj stan po wymianie, filtr może zostać stary.
  • Poziom 31  
    Czekaj, jutro jest piątek przez sieć nie zawsze wszystko można potwierdzić - nikt nie jest alfa i omega - jedz do mechanika na miejscu zapytaj się szefa pensjonatu niech poleci Ci jakiegoś sprawdzonego i zaufanego, podjedz zgas auto niech olej splynie do miski - zapal papierosa czy tam zjedz loda- i zamelduj się opowiedz mu o swoich obawach - bo postępowanie na wariata plus nerwy - nie zawsze są dobrym doradzca.
  • Poziom 14  
    Słuchajcie... odkrywka sprzed chwili dosłownie. Musiałem pojechać po żarcie do sklepu...
    Odpalając zimne (od rana stało) auto zauważyłem, że w ogóle nie zaświeciła się kontrolka grzania świec żarowych. W tym momencie przypomniałem też sobie, że od początku jak mam ten wóz zwróciło moją uwagę to, że ta kontrolka świeciła się przez odpalaniem silnika ale najpierw była do sekunda i potem dosłownie ułamek sekundy... potem o tym zapomniałem - benzynowe przyzwyczajenia - i możliwe, że nie świeci się ona już od przyjazdu tutaj...

    Po mojemu oznacza to, że żarówy nie dostają prudnu... nie grzeją i silnik odpala bez podgrzania świec... Odpala.. ale przez kilka - kilkanaście sekund trochę telepie a potem działa już równiutko. Na ciepło odpala od kopa i od razu równo chodzi...
    Chmurki które puszcza na ciepło mogą być oznaką odciętego i zaślepionego EGR-a ??
    Podczas jazdy na rozgrzanym silniku przy ostrym dodaniu gazu też puszcza małe chmurki a o tych poprzedni właściciel (mechanik z Citroena) mówił, że są efektem odciętego EGR-a właśnie...
    Jak myślicie..??
  • Poziom 26  
    Dobrze myślisz jeśli nie działają świece żarowe lub ich układ sterowania nie jest sprawny to stary diesel ma utrudniony start na zimnym silniku . Podjedź do elektryka i niech sprawdzi czy dochodzi do nich prąd później sprawdzenie świeć jeśli prąd jest . Jeśli prądu niema to szukamy usterki w sterowaniu świec bezpiecznik , przekaźnik lub moduł .
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Nie chcę się wymądrzać ale obstawiam, że pacan który ten olej wymieniał nie odessał go całkowicie a co gorsza może nawet wcale...! Może ma padniętą tę ssawkę...?!? Potem wlewał olej patrząc na bańkę (ile wlazło) - pamiętam, ze się pytał ile wchodzi - ja mu że 4,2L a on że nie ma szansy bo wlazło tylko 3,5L !! Może kądzioł potraktował tę czerwoną kulkę na bagnecie jako max .. !??
    Jeśli tak to po prostu łapy opadają..
    Z drugiej strony idiota ze mnie, że nie sprawdziłem sam... no ale jak pisałem - wymiana oleju w silniku to jest tak podstawowa umiejętność i czynność warsztatowa, że do łba mi nie podeszło że można to spieprzyć...
    Poza tym to odsysanie... Nigdy dokładnie nie odessie.. Powinno się zawsze korek odkręcić i spuścić dołem.. Ja tak zawsze robię.. o ale to było wieczorem, ja się spieszyłem itd itp...
    Nic nie tłumaczy mojej niewiedzy i naiwności, wiem.. ale z drugiej strony to po co są warsztaty... ?
    A wszystko przez to, że brakuje dosłownie 5cm żeby to auto wjeżdżało do mojego garażu... Za niski wjazd...

    Dodano po 57 [minuty]:

    Trochę poryłem w temacie żąrów i ich przekaźnika i oto co znalazłem...:

    https://teamtotal.pl/artykul/jak-zdiagnozowac-uszkodzenie-przekaznika-swiec-zarowych

    a zwłaszcza opis objawów i jego ostatni punkt:
    Evasion 2,0 HDi '00 bez FAP - Szarpie na zimnym silniku i trochę dymi


    Na jakimś innym forum jeszcze taki tekst:

    Evasion 2,0 HDi '00 bez FAP - Szarpie na zimnym silniku i trochę dymi


    Na kolejnym też podobnie:

    Evasion 2,0 HDi '00 bez FAP - Szarpie na zimnym silniku i trochę dymi


    I co o tym myślicie...??
  • Poziom 14  
    czy posiadasz miernik uniwersalny jeśli tak to możesz sam sprawdzić
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    No OK ale aja to auto mam od 13 stycznia i mrozów nie było, Temperatury cały czas oscylują wokół zera a jednak kontrolka świec żarowych zapalała się na 1- 2 sekudny po przekręceniu kluczyka. Teraz jestem w górach, rano było - 7 i po przekręceniu klucza nic nawet nie mignie...
  • Poziom 31  
    Ciezkie odpalanie nawet gdy padly wszytkie swiece nic mu sie nie stanie potrzepie go chwile i sie uspokoii - kolego masz. Problem z wysokim stanem oleju powiedzmy litr wiecej w motorze z turbo plus jazda z wysokimi obrotami i prędkością 160km/h.
    Inaczej kupujac auto widziales je od spodu bylo tak zarzygane olejem? A może przed chwilą umyte?
    kupilem auto peugeot 406 2.0 hdi 90KM, rok 2000, co bylo trzeba zrobic wymienic zostalo przeprowadzone po 3 latach - jazda na autostradzie bardzo szybko- idzie do sprzedaży jak było sucho tak zostało.