Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz AM z demodulacją na jednej diodzie

02 Lut 2018 00:21 885 12
  • Poziom 38  
    Witam

    Mam taką zagwozdkę.
    Jakiś czas temu skleciłem sobie radio detektorowe.
    Dioda germanowa AA144,BC516 + LM386 dla wzmocnienia m.cz.
    Obwód rezonansowy na kondensatorze powietrznym nastawnym ~500pF i cewce ~1mH.

    Jednak wzmocnienie m.cz ma swoje ograniczenia.
    Dlatego chciałbym zastosować wzmacniacz "w.cz" który poprawiłby poziom sygnału przed demodulacją.
    Wzmacniacz AM z demodulacją na jednej diodzie
    Schemat nr8 zawiera prosty wzmacniacz na dwóch tranzystorach(T1 i T2).

    To co mnie zastanawia to możliwość demodulacji wzmocnionego sygnału na jednej diodzie zamiast "powielacza" który widać.
    Wzmacniacz AM z demodulacją na jednej diodzie
    Coś w ten deseń.

    W Bydgoszczy sygnał jest świetny bo nadajnik PR1 jest w Solcu Kujawskim czyli tuż obok.Ale wystarczy pojechać dalej a sygnał jest problemem.

    Mam także pytanie o selektywność. Czy da się coś zrobić z zakłóceniami generowanymi przez przetwornice impulsowe ?
    Na schematach fabrycznych radioodbiorników są dodatkowe obwody rezonansowe w torze wzmocnienia które robią za filtry środkowoprzepustowe. Jednak czy to coś da przy obecnym poziomie zakłóceń ?
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 32  
    pawelr98 napisał:
    To co mnie zastanawia to możliwość demodulacji wzmocnionego sygnału na jednej diodzie zamiast "powielacza" który widać.

    Ale w czym problem? Zamiast diody D1 trzeba wstawić rezystor jakieś kilkadziesiąt kOm.
    pawelr98 napisał:
    Ale wystarczy pojechać dalej a sygnał jest problemem.

    Mieszkam w środkowej Małopolsce (jakieś 400km od solca kujawskiego) kiedyś zrobiłem coś takiego (wiem, że schemat nieczytelny) i działało to zadziwiająco dobrze. Nie było żadnych problemów z odbiorem PR1 a i też stacji zagranicznych. Niestety takie rozwiązanie (bezpośrednia detekcja i szeroki filtr) nie jest najlepsze jeśli chodzi o selektywność.
    Wzmacniacz AM z demodulacją na jednej diodzie
    Użyta była antena ferrytowa z fabryczną cewką na fale LW (z tunera AS254) i kondensator powietrzny przestrajany. Tranzystor w.cz to darlington BC516, dalej jakiś BC54x, detektor na AAP153 i następnie był scalony wzmacniacz m.cz.
    Nie jestem pewien jaką miałem amplitudę po BC516 dla dostrojenia do PR1, ale coś mi się kojarzy że było to 2mV (nie mogę teraz sprawdzić).
    pawelr98 napisał:
    Czy da się coś zrobić z zakłóceniami generowanymi przez przetwornice impulsowe ?

    No niestety jest to problem. Przemiana częstotliwości i wąski filtr poprawił by sytuację.
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 38  
    W gdańsku stacja PR1 przebijała się "w tle" ale na pierwszym planie tylko jazgot z przetwornic impulsowych.

    Skoro taki demodulator jednodiodowy zadziała w tym układzie to zabieram się do roboty.

    Przy wzmocnieniu m.cz na poziomie powyżej 1mln już łapało stacje zagraniczne na falach średnich.
    Brak wzmocnienia w.cz a jednak odbierało.

    Mam gdzieś duży kondensator powietrzny nastawny z odbiornika lampowego.
    Pomierzę ile ma pojemności, jest dwusekcyjny więc może nada się na skonstruowanie w miarę dobrego filtra.
  • Specjalista elektronik
    Z mojego doświadczenia: antena ferrytowa + porządnie zrobiony wzmacniacz na jednym tranzystorze o sporym wzmocnieniu dają sygnał nieco mały do detekcji, ale coś tam się odbiera; dla dwóch tranzystorów o dużym wzmocnieniu sygnał jest za duży, jest przesterowanie, a na dodatek łatwo o wzbudzenie się układu - jeśli na wyjściu za drugim tranzystorem jest dławik, to trzeba dobrze wybrać sposób jego umieszczenia, inaczej sprzęga się on z anteną i następuje wzbudzenie. Więc jak dwa tranzystory we wzmacniaczu w.cz., to trzeba wybierać o mniejszym wzmocnieniu, albo zastosować automatyczną regulację wzmocnienia, a dławik musi być ekranowany.

    Oczywiście, z anteną zewnętrzną jest inaczej - z dużą anteną od razu sygnał jest dość silny, żeby dioda detekcyjna mogła działać, z małą spokojnie wystarcza wzmacniacz na jednym tranzystorze. Niestety moje doświadczenie pochodzi z czasów, gdy nie było przetwornic impulsowych (no, może jakieś bywały, ale daleko ode mnie), a nawet układy z tyrystorami były rzadkością. Dziś jest więcej źródeł zakłóceń, i potrzebna jest lepsza selektywność odbiornika, żeby eliminować zakłócenia szerokopasmowe.

    Z układów w #1 ciekawy jest (5) - drugi tranzystor wspomaga działanie diody detekcyjnej (musi być germanowa). A 5' chyba daje automatyczną regulację wzmocnienia, ale dopiero na drugim tranzystorze (tam jest chyba mylnie napisane T3, on chyba ma być zamiast T2 w układzie 5, niestety oporniki są do tranzystora germanowego).
  • Poziom 38  
    Podłubałem przy układzie #8.

    BC516 zamiast dwuczęściowego wzmacniacza AM.
    TDA2822M jako wzmacniacz audio (działa już od 1.8V więc lepiej pracuje przy zasilaniu jednym 18650 od LM386 który ledwo zipie).

    Robiłem różne eksperymenty.
    Aż podpiąłem oscyloskop z terminatorem 50R zamiast dolnej diody w powielaczu(jednak postanowiłem sprawdzić co dokładnie się zmieni).
    Nagle zakłócenia znikły. W miejsce diody dałem potem rezystor 56R i od razu spora poprawa.

    Drastyczne obniżenie impedancji detektora pozbyło się większości syfu.
    PR1 obiera głośno bez uziemienia czy zewnętrznej anteny.

    Także doświadczenia kolegi są w dużej mierze wciąż prawdziwe.

    W bydgoszczy mieszkam daleko od centrum więc nie ma aż takich zakłóceń + blisko nadajnika.
    Zawiozę najbliższym razem do Gdańska to zobaczymy jaki będzie odbiór.

    Jak dobrze pójdzie to radio pojedzie za granicę przy najbliższej okazji.
    Oby takie radyjko-samoróbka przeszło kontrolę lotniskową :wink: .
  • Specjalista elektronik
    Zrób je tak, żeby można było obejrzeć, co jest w środku. Wtedy łatwo sprawdzą, że to nie bomba.

    Oczywiście ktoś mógłby mieć układ do zakłócania elektroniki w samolocie, ale tego łatwo się nie rozpozna - i taki układ łatwiej byłoby ukryć w czymś innym.
  • Poziom 38  
    W gdańsku już nie odbiera. Kiedy miałem wersję odbiornika z samym wzmacniaczem m.cz to odbierało silnie jazgot + stacja w tle.

    Jeszcze zobaczę potem jak to się ma przy podłączeniu uziemienia i anteny (dłuższy kawał kabla).

    Sprawa wydaje się być prosta.
    W Bydgoszczy sygnał jest za mocny i następuje przesterowanie.
    W Gdańsku sygnał jest za słaby i jest problem z odbiorem.

    Słychać było niewielki spadek głośności przy dołączeniu rezystora o małej rezystancji zamiast tej diody. Na oscyloskopie widać było spadek amplitudy sygnału radiowego.Swoją drogą to fajnie wygląda taki sygnał z modulacją AM na oscyloskopie analogowym.

    Wynika z tego iż trzeba by było regulować impedancję wejściową demodulatora albo regulować poziom sygnału wejściowego.
    W pierwszym wypadku wystarczyłoby dać jakiś rezystor nastawny, w drugim wypadku dałbym potencjometr jako obciążenie dla BC516.

    To co mnie niepokoi to wprowadzenie potencjometru/rezystora nastawnego w obwód w.cz.
    Nie wiem czy nie wprowadzi on zbyt dużych dodatkowych pasożytniczych indukcyjności zdolnych nabroić coś w paśmie fal długich czy nawet średnich.

    Mowa tu o typowym potencjometrze osiowym sprzedawanym po 1zł.
    Drutowe to praktycznie cewka. Jak by to wyglądało z tanim węglowym ?
  • Specjalista elektronik
    BC516 jako tranzystor Darlingtona ma bardzo duże wzmocnienie prądowe, i dużą impedancję wejściową (kilkadziesiąt k), dobrą do podłączenia do obwodu rezonansowego (może nawet całej cewki, a nie odczepu), ale wzmocnienie napięciowe ma nieco mniejsze od zwykłego tranzystora.

    Indukcyjność pasożytnicza bardziej przeszkadza w zakresie fal średnich, niż długich. A wzmocnienie (a ściślej, nachylenie charakterystyki Ic(Ub) można regulować zmieniając prąd tranzystora - dla BC516 wzrostowi Ic o 10% odpowiada wzrost Ub o jakieś 5mV.
  • Poziom 32  
    W swoim prototypie właśnie dlatego użyłem BC516 żeby nie robić odczepu na cewce. Nie wiem na ile ten tranzystor tłumił obwód rezonansowy ale jego impedancję wejściową da się policzyć, ale gorzej z impedancją anteny ferrytowej.
    Bezpośrednia regulacja potencjometrem wydaje się dość prymitywna, ale można próbować zrobić regulowany dzielnik z wyjścia BC i sygnał pobierać z suwaka potencjometru (kondensator z kolektora i pot. do masy). Lepsze rozwiązanie to ARW, ale to wymaga conajmniej dodatkowego tranzystora.
  • Specjalista elektronik
    Możesz, jeśli znasz pojemność i częstotliwość, wyliczyć reaktancję pojemnościową kondensatora, i ona jest z grubsza równa impedancji charakterystycznej obwodu rezonansowego. A znając szerokość odbieranego pasma i częstotliwość środkową, możesz wyliczyć dobroć obwodu rezonansowego, a z niej i impedancji charakterystycznej - impedancję rezonansu równoległego.

    Powiedzmy, PR I, 225kHz, pojemność 500pF, szerokość pasma 5kHz, dobroć Q=f/Df=45, impedancja charakterystyczna = 1/(2π*f*C) = 1415Ω, impedancja rezonansu = 63662Ω. Ale pasmo 5kHz to mało, obcina co wyższe dźwięki mowy i utrudnia jej zrozumienie.
  • Poziom 32  
    No właśnie. Problemem jest natomiast wyznaczenie pasma bez choćby generatora sygnałowego.
  • Poziom 38  
    Generatora nie mam ale zbudować mogę spróbować.

    Oscyloskop mam więc pomiary nie będą problemem.

    Dla BC516 problemem jest wartość rezystancji w bazie.
    Obecnie siedzi tam 20MΩ. Ciężko znaleźć potencjometr o tak dużej rezystancji.
    W kolektorze siedzi jeśli dobrze pamiętam 150Ω.
    Są tylko dwa rezystory. Napięcie zasilania nie zmienia się zbytnio(ogniwo 18650) więc nie ma jakiejś dużej potrzeby stabilizacji punktu pracy tranzystora.

    Popatrzę za jakimś potencjometrem do regulacji sygnału wejściowego.