Boom na retro trwa. Wzmacniacze lampowe i płyty gramofonowe od paru lat znów cieszą się popularnością, a ostatnio do łask wracają także kasety magnetofonowe. Równolegle wróciła także moda na gry retro z starych konsol czy komputerów typu Amiga, Commodore, Atari. Nawet Nintendo wydało swoją retro konsolę. W przypadku konsoli retro - najlepiej zbudować ją sobie samemu za pomocą Raspberry i oprogramowania RetroPie.
Gdzieś z boku rozwija się również moda na stare wyświetlacze fluorescencyjne VFD, które są trochę prostsze w wykorzystaniu niż lampy Nixie, a gwarantują bardzo podobne, miłe dla oka doznania. Starsi użytkownicy być może pamiętają je w kalkulatorach, sprowadzanych z zachodniej granicy magnetowidach czy kasach fiskalnych. Wyświetlacze tego typu działają bardzo prosto, na zasadzie bombardowania luminoforu przez elektrony. Pomimo swoich wad, tj. wysokiego zużycia energii, delikatności czy napięcia pracy, mają w sobie coś, co dawno zostało zapomniane w wyświetlaczach LCD/LED: ogromną czytelność, samodzielne wytwarzanie światła i bardzo przyjemną barwę dla oka, można wręcz napisać relaksującą. Osobiście bardziej mi się podobają niż lampy Nixie, jest to coś pośredniego między całkowitym retro w postaci Nixie a nowoczesnością w postaci LCD/LED. Wbrew pozorom na wyświetlaczach VFD można wyświetlać praktycznie dowolne znaki dowolnego koloru.
Stare duże wyświetlacze w pięknych bańkach próżniowych, najczęściej produkcji radzieckiej, można znaleźć ciągle na aukcjach ebay i allegro. Ceny są dość zróżnicowane ze względu na wielkość - wahają się w granicach od 10zł do 100zł. Problemem tych wyświetlaczy jest sposób sterowania, ze względu na trochę wyższe napięcie zasilania - przez to odpada wykorzystanie wyświetlacza wprost z układu cyfrowego 5V. Najczęściej wymaga zastosowania bardziej wyspecjalizowanych układów, przykładowo MAX6934, który jest gotowym interfejsem między światem cyfrowym mikrokontrolera a światem wyświetlacza VFD.
Jeden z projektów dotyczących ożywiania starego wyświetlacza VFD:
https://imgur.com/a/XD4aW
Co ciekawe - produkcja małych wyświetlaczy VFD cały czas trwa i bez problemu w ofercie https://tme.eu lub aliexpress możecie dostać całkowicie nowe, nowoczesne, miniaturowe wyświetlacze VFD, które mają już wbudowane całe sterowanie.
Jeden z projektów wykorzystujących nowe wyświetlacze VFD:
http://www.theresistornetwork.com/2014/01/vacuum-fluorescent-display-alarm-clock.html
Temat ma za zadanie przypomnieć, że w swoich projektach możemy użyć wyświetlacza, który ma trochę więcej duszy w porównaniu do LCD...
Gdzieś z boku rozwija się również moda na stare wyświetlacze fluorescencyjne VFD, które są trochę prostsze w wykorzystaniu niż lampy Nixie, a gwarantują bardzo podobne, miłe dla oka doznania. Starsi użytkownicy być może pamiętają je w kalkulatorach, sprowadzanych z zachodniej granicy magnetowidach czy kasach fiskalnych. Wyświetlacze tego typu działają bardzo prosto, na zasadzie bombardowania luminoforu przez elektrony. Pomimo swoich wad, tj. wysokiego zużycia energii, delikatności czy napięcia pracy, mają w sobie coś, co dawno zostało zapomniane w wyświetlaczach LCD/LED: ogromną czytelność, samodzielne wytwarzanie światła i bardzo przyjemną barwę dla oka, można wręcz napisać relaksującą. Osobiście bardziej mi się podobają niż lampy Nixie, jest to coś pośredniego między całkowitym retro w postaci Nixie a nowoczesnością w postaci LCD/LED. Wbrew pozorom na wyświetlaczach VFD można wyświetlać praktycznie dowolne znaki dowolnego koloru.
Stare duże wyświetlacze w pięknych bańkach próżniowych, najczęściej produkcji radzieckiej, można znaleźć ciągle na aukcjach ebay i allegro. Ceny są dość zróżnicowane ze względu na wielkość - wahają się w granicach od 10zł do 100zł. Problemem tych wyświetlaczy jest sposób sterowania, ze względu na trochę wyższe napięcie zasilania - przez to odpada wykorzystanie wyświetlacza wprost z układu cyfrowego 5V. Najczęściej wymaga zastosowania bardziej wyspecjalizowanych układów, przykładowo MAX6934, który jest gotowym interfejsem między światem cyfrowym mikrokontrolera a światem wyświetlacza VFD.
Jeden z projektów dotyczących ożywiania starego wyświetlacza VFD:
https://imgur.com/a/XD4aW
Co ciekawe - produkcja małych wyświetlaczy VFD cały czas trwa i bez problemu w ofercie https://tme.eu lub aliexpress możecie dostać całkowicie nowe, nowoczesne, miniaturowe wyświetlacze VFD, które mają już wbudowane całe sterowanie.
Jeden z projektów wykorzystujących nowe wyświetlacze VFD:
http://www.theresistornetwork.com/2014/01/vacuum-fluorescent-display-alarm-clock.html
Temat ma za zadanie przypomnieć, że w swoich projektach możemy użyć wyświetlacza, który ma trochę więcej duszy w porównaniu do LCD...
Fajne? Ranking DIY