Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa bardzo prostej wersji magnetofonu.

Łukaszelektronik 06 Lut 2018 15:38 5118 84
  • #61
    Łukaszelektronik
    Poziom 5  
    To zabieram się do pracy.

    Dodano po 25 [minuty]:

    A tylko jak wykonać elektronikę do głowicy podkładu i czy podkład musi być?

    Dodano po 5 [godziny] 1 [minuty]:

    I czym się różni głowica mono od stereo?
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #63
    Łukaszelektronik
    Poziom 5  
    A która głowica jest lepsza?
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #65
    adam_es
    Poziom 28  
    W zależności od budowy mechanizmu ułożenie rdzeni w głowicy (i w związku z tym rozmieszczenie śladów zapisu na taśmie) może być różne:
    Budowa bardzo prostej wersji magnetofonu.
    Typowe "kaseciaki" monofoniczne mają zapis na połowie taśmy, stereofoniczne - dwa ślady na jednej połówce taśmy.
    Głowice, w zależności od rodzaju magnetofonu, mogą zawierać w jednej obudowie: sekcję odtwarzającą (pojedynczą), nagrywającą (też pojedynczą), uniwersalną (nagrywająco - odtwarzającą, pojedynczą ) lub dwa zestawy rdzeni - sekcje nagrywającą i odtwarzającą jako osobne elementy w jednej obudowie. Rzadziej spotykane są głowice kombo, z dodatkową sekcją kasującą. Wraz ze zwiększaniem się ilości funkcji w głowicy rośnie ilość problemów z separacją od siebie pól magnetycznych, dlatego proste i tanie magnetofony miały osobną głowicę kasującą (rdzeń ferrytowy, obejmujący wszystkie kasowane ścieżki, bywały też w postaci magnesu stałego) oraz uniwersalną głowicę zapisująco - odtwarzającą.
    Wspomniany prąd podkładu służy do utrzymania średniego natężenia prądu zapisu na poziomie zerowym (pozbywanie się magnesowania rdzenia głowicy stałym polem magnetycznym), a także do "wzbudzenia" domen magnetycznych na taśmie, aby słabe sygnały były w stanie magnesować taśmę.
    Jeśli chcesz zabrać się za samodzielne wykonanie głowicy, to może uda Ci się udać, ale efekty będą dalekie od oczekiwanych. Obwód magnetyczny musi mieć szczelinę i odpowiedni kształt - w typowych warunkach warsztatowych nie do zrobienia prawidłowo.
    Także wykonanie mechanizmu przesuwu taśmy wymaga wysokiej dokładności, ale tu można się wykazać umiejętnościami z zakresu mechaniki precyzyjnej.
    Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z postawionego wyzwania i nie będzie to przyczyną zniechęcenia się do urządzeń elektronicznych. Powodzenia!
  • #67
    zworys
    Poziom 39  
    Dopełniając to co napisał kol. adam_es - ponadto głowica ma na czole szczelinę ustawioną pod odpowiednim kątem i wypełnioną materiałem niemagnetycznym. Szerokość szczeliny jest bardzo istotna wręcz krytyczna. Sam materiał na głowicę ma dużą przenikalność magnetyczną - to nie jest zwykłe żelazo, sprawdź w necie hasło "permalloy". Na koniec czoło głowicy jest polerowane. Według mnie amatorskie wykonanie głowicy ( w miarę sprawnej ) jest mało prawdopodobne...
  • #68
    kris8888
    Poziom 32  
    Łukaszelektronik napisał:

    A tylko jak wykonać elektronikę do głowicy podkładu i czy podkład musi być?

    Jeśli chcesz coś nagrać na akceptowalnym poziomie to prąd podkładu powinien być doprowadzony do głowicy zapisująca-odczytującej razem z sygnałem, który chcesz zapisać. W najgorszym i bardzo uproszczonym przypadku może to być prąd stały, zniekształcenia nadal będą i dość spore szumy, ale coś się przynajmniej zapisze na taśmie.
    Standardowo nie stosuje się czegoś takiego oddzielna głowica podkładu, chociaż istniały też takie magnetofony zapisujące tzw. sposobem pól skrzyżowanych, gdzie faktycznie taka głowica była stosowana.
    Standardowo prąd podkładu to prąd o częstotliwości większej niż największa częstotliwość sygnału, który chcesz zapisać. Wytwarza go specjalny generator LC w układzie elektrycznym magnetofonu. Myślę, że na tym etapie na razie odpuść sobie projekt i budowę układu takiego generatora.
  • #69
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Żeby zrobić głowicę, trzeba wiedzieć dużo więcej, dlatego odsyłam do literatury - pewnie autor nie będzie sam robił (bo i trudne, i trzeba mieć do tego odpowiednie narzędzia i materiały, których pewnie długo trzeba by było szukać), ale może przyda mu się wiedza, o co chodzi.

    A jak prąd podkładu ma być prądem stałym, to może pole tego prądu w głowicy zapisującej powinno być w przeciwną stronę, niż w kasującej? Kasowanie prądem stałym zastosowano w MK-121. I po kasowaniu prądem stałym nie da się zapisać w tę samą stronę, w którą było kasowanie...
  • #70
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Podkłąd przy zapisie (czy to polem magnesu stałego, czy generatora podkładu) służy temu, żeby "rozruszać" elementarne magnesiki" (cząsteczki ferromagnetyka na taśmie magnetycznej) - można to porównać do wprowadzeniu Offsetu we wzmacniaczu mocy - Po prostu aby przemagnesować taśmę trzeba by doprowadzić spory sygnał, a to z kolei powoduje kiepską jakość nagrania i brak dynamiki. Podkład napięciem stałym wprowadza więc jakieś wstępne pole magnetyczne które jest modulowane sygnałem audio. Należy przy tym pamiętać o konieczności wprowadzenia kształtowania charakterystyki częstotliwościowej w torze zapisu i odczytu - o różnych nachyleniach dla dolnych i górnych zakresach częstotliwości. Tu również analogia - do płyty gramofonowej tym razem - wkładka magnetyczna w gramofonie też wymaga korekcji :raz - bo w procesie zapisu płyty (tłoczenia matrycy-"MATKI") najniższe częstotliwości są celowo osłabiane, a dwa że sama wkładka daje inne poziomy sygnału w zależności od częstotliwości drgań igły. W magnetofonie korekcja jest wprowadzana z tego samego powodu - zbyt duże pole magnetyczne z głowicy która dostaje sygnał niskich częstotliwosci może "przesterować" (nasycić) taśmę magnetyczną, z kolei zapis wysokich częstotliwosci jest zależny od przesuwu taśmy i szerokości szczeliny magnetycznej, która też nie może być zbyt wąska - bo wówczas spada strumień magnetyczny wychodzący z głowicy i magnesujący taśmę.
    Tak więc - sprawę prądu podkładu mamy już wyjaśnioną, teraz co do różnic w stosunku do podkładu prądem stałym i zmiennym o dużej częstotliwości (częstotliwość prądu podkładu powinna być ok. 5x wyższa od najwyższej częstotliwości Z/O magnetofonu).
    Otóż; Pole stałe ustawia wszystkie elementarne magnesiki w tę samą stronę - co prawda pole sygnału audio większą ich część "poprzestawia" w rytm sygnału, ale część nie przestawionych pozostaje i w odczycie to słychać w postaci jednostajnego szumu w tle.
    Z kolei prąd zmienny prądu podkładu powoduje, że te magnesiki po opuszczeniu pola głowicy zapisującej pozostają (znów - w większości) ustawione chaotycznie (mówię o tych najbardziej oddalonych od czoła - większość jest oczywiście ustawiona jak wyżej - w rytmie muzyki). W efekcie prąd podkładu o dużej częstotliwosci wpływa na wyraźne zmniejszenie szumu.
    To co wyżej napisałem jest rzecz jasna w dużym uproszczeniu i bez poruszania wielu istotnych szczegółów jakie muszą być uwzględnione , ale dla ogólnego zrozumienia w czym rzecz - wystarczy.
    _jta_ napisał:
    A jak prąd podkładu ma być prądem stałym, to może pole tego prądu w głowicy zapisującej powinno być w przeciwną stronę, niż w kasującej?
    Po części masz rację - ale i tak głowica zapisu prócz prądu podkładu ma sygnał audio. Uwzględniając to co pisałem wyżej - jakaś część tego sygnału się jednak zapisze.
    _jta_ napisał:
    I po kasowaniu prądem stałym nie da się zapisać w tę samą stronę, w którą było kasowanie...
    Rozpatrując magnetofon jako taki; zespół głowic i ich podłączenie pozostaje stały. Nic się nie zmienia w polaryzacji i zwrocie pola.

    Dodano po 4 [minuty]:

    P.S.
    zworys napisał:
    Dopełniając to co napisał kol. adam_es - ponadto głowica ma na czole szczelinę ustawioną pod odpowiednim kątem

    Były próby wprowadzenia skosu (ok45° ) w głowicach stereo, by jeszcze bardziej odseparować sygnały ze ścieżek względem siebie. Jednak wprowadzenie tej zmiany wprowadziło więcej kłopotów niż korzyści. W efekcie (w zasadzie od zarania ery zapisu magnetycznego) szczelina jest prostopadła względem ruchu taśmy.
  • #71
    Łukaszelektronik
    Poziom 5  
    A czy gdyby głowica dotykała dolnej części taśmy to też by działało?
  • #72
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Rozpatrując magnetofon jako taki; zespół głowic i ich podłączenie pozostaje stały. Nic się nie zmienia w polaryzacji i zwrocie pola.

    Jest jeszcze kwestia, jaki prąd poda się na którą głowicę. Raczej nie ma podłączenia żadnego końca uzwojenia głowicy do masy (to by znacznie zwiększało podatność na zakłócenia), więc można wybrać, który koniec uzwojenia podłącza się do plusa, który do minusa.

    Myślę, że przy kasowaniu prądem stałym pole głowicy kasującej jest na tyle silne, że magnesuje taśmę na maximum możliwości; a prąd podkładu głowicy zapisującej jest większy, niż prąd sygnału audio - jeśli było już maximum i pole jest w tę samą stronę (i to przez cały czas, zmienia się tylko jego wielkość, ale nie znak), to już powyżej maximum nie namagnesuje, natomiast pole w przeciwną stronę może rozmagnesować i w ten sposób zrobić zapis.

    Pytanie: czy mając głowice można łatwo ustalić, jaka biegunowość podłączeń odpowiada któremu znakowi pola? Bo jeśli nie, to wypadnie puszczać prąd głowicy kasującej raz w jedną stronę, raz w drugą, i sprawdzać, kiedy jest lepszy zapis (bo przy niewłaściwej też może jakiś szczątkowy będzie).

    A czy gdyby głowica dotykała dolnej części taśmy to też by działało?

    Głowica ma prowadnicę do taśmy - jak taśma ma na niej równo leżeć, to tylko w jeden sposób da się ją tak puścić - no, można do tyłu, ale nie będzie dobrze iść.
  • #73
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    Raczej nie ma podłączenia żadnego końca uzwojenia głowicy do masy

    A jak wyglądają schematy elektryczne magnetofonów? Zamiast RACZEj si9ę domyślać wystarczy spojrzeć i porównać.
    _jta_ napisał:
    Myślę, że przy kasowaniu prądem stałym pole głowicy kasującej jest na tyle silne, że magnesuje taśmę na maximum możliwości; a prąd podkładu głowicy zapisującej jest większy, niż prąd sygnału audio - jeśli było już maximum i pole jest w tę samą stronę (i to przez cały czas, zmienia się tylko jego wielkość, ale nie znak), to już powyżej maximum nie namagnesuje, natomiast pole w przeciwną stronę może rozmagnesować i w ten sposób zrobić zapis.
    ...
    Po pierwsze - co innego kasowanie taśmy, a co innego prąd podkładu na głowicy zapisującej!
    Dziwie się, że specjalista elektronik tego nie wiedział...;)
    Po drugie - prąd podkładu (niezależnie stały czy zmienny) być musi, bo bez niego nie uda się zapisać prawidłowo sygnału. Po trzecie nie ważne jest jak jest ustawiony zwrot pola magnetycznego - i tak przecież zapisujesz SYGNAŁ AUDIO, a on z natury rzecz jest zmienny.
    _jta_ napisał:
    Pytanie: czy mając głowice można łatwo ustalić, jaka biegunowość podłączeń odpowiada któremu znakowi pola? Bo jeśli nie, to wypadnie puszczać prąd głowicy kasującej raz w jedną stronę, raz w drugą, i sprawdzać, kiedy jest lepszy zapis (bo przy niewłaściwej też może jakiś szczątkowy będzie).
    Czy to Twoje pytanie do mnie, czy do Autora?
    Łukaszelektronik napisał:
    A czy gdyby głowica dotykała dolnej części taśmy to też by działało?
    Co działało? Głowica ma coś takiego co się nazywa CZOŁO GŁOWICY - czyli fragment powierzchni przedniej uformowanej podczas produkcji lekko owalnie, tak, żeby przesuwająca się taśma najlepiej dociskana była w miejscu gdzie jest szczelina. Trzeba pamiętać, że pole magnetyczne "wyciśnięte" z głowicy na szczelinie (która jest z z diamagnetyka) ma bardzo niewielką wartość i każda szczelina powietrzna wpływa na silne jego osłabienie - taśma jest pokryta mieszaniną proszku magnetycznego i spoiwa - więc znacznie lepiej wnika w ferromagnetyczny pył magnetyczny na taśmie - zresztą to on jest tu nośnikiem sygnału.
    Wracając do czoła głowicy. Szerokość taśmy jest ustalona "odgórnie" (poprzez międzynarodową normę) - w wypadku taśm magnetofonów szpulowych wynosi krotność cala - od 2 calowej taśmy do wielościanów studyjnych poprzez 1 calowe, pół calowe (używane w byłych magnetowidach VHS) do 1/4 cala dla magnetofonów szpulowych domowych i (również ) studyjnych, aż do ok. 3.81mm dla CC (Compact Casette). Czoło głowicy jest więc przeznaczone do konkretnej szerokości taśmy i nie bardzo wiem co chciałeś powiedzieć pisząc o dotykaniu dolnej części głowicy.
    W każdym razie - taśma ma przylegać do czoła w taki sposób by górna krawędź taśmy była minimalnie powyżej górnej szczeliny magnetycznej - inaczej nie będzie odpowiedniego marginesu i lewy kanał , lub strona "A" taśmy (szpuli z taśmą, kasety) będzie nagrywana ciszej lub ścieżki prawego kanału lub stron szpuli /kasety będą nachodzić na siebie i będzie słychać prócz nagrania strony/ścieżki A przesłuch z wsteczne odtwarzanej ścieżki ze strony B.
    Zarówno szerokość taśmy, jak i przerwy pomiędzy ścieżkami czy prędkość przesuwu taśmy jest ustalone normą - dzięki temu kaseta kupiona np. w USA po włożeniu w japoński magnetofon w Polsce ma szansę zagrać tak samo w każdym innym zakątku świata.
    Naprawdę - mimo, ze temat dość obszerny i dotyka wielu dziedzin - informacje o nim można znaleźć bez większych problemów w sieci...
  • #74
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Dziwie się, że specjalista elektronik tego nie wiedział...;)

    Oczywiście wiem, a że kolega zapewne mylnie odczytał moją wypowiedź (i niestety nie wiem, jak, bo nie napisał), to już sprawa kolegi.

    nie ważne jest jak jest ustawiony zwrot pola magnetycznego - i tak przecież zapisujesz SYGNAŁ AUDIO, a on z natury rzecz jest zmienny.

    Właśnie w tym rzecz, że to jest ważne.

    szczelinie (która jest z z diamagnetyka)

    Może nie tyle szczelina, co wkładka w niej umieszczona - akurat jest to (chyba) diamagnetyk (pewności nie mam, to jest stop o dużej zawartości miedzi, sama miedź jest diamagnetykiem, ale są i ferromagnetyczne stopy miedzi, robiło się z nich magnesy trwałe, ale wyszły z mody), ale to nie ma większego znaczenia, podatność magnetyczna diamagnetyków i paramagnetyków jest zbyt mała, żeby miało to wpływ na działanie głowicy, istotne jest przewodzenie prądu i powstające prądy wirowe.

    Hm... ale jak ma działać kasowanie i podkład prądem stałym, to on musi być spory, na pole prądu stałego nie działa "wypychanie" przez wkładkę umieszczoną w szczelinie - a do poprawnego zapisu składowa pola pochodząca z sygnału musi być znacznie mniejsza, niż składowa z prądu podkładu, z prądem o dużej częstotliwości jest o to łatwiej.
  • #75
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    Może nie tyle szczelina, co wkładka w niej umieszczona
    Zwyczajowo mówi się o szczelinie. A co do wkładki - piałem, ze ma być z diamagnetyka.
    _jta_ napisał:
    Hm... ale jak ma działać kasowanie i podkład prądem stałym, to on musi być spory, na pole prądu stałego nie działa "wypychanie" przez wkładkę umieszczoną w szczelinie - a do poprawnego zapisu składowa pola pochodząca z sygnału musi być znacznie mniejsza, niż składowa z prądu podkładu, z prądem o dużej częstotliwości jest o to łatwiej.
    Wcale nie koniecznie. Poza tym co innego kasowanie starego nagrania a co innego zapis nowego. W tego typu magnetofonach kasowanie odbywa się nawet za pomocą zwykłego magnesu stałego odsuwanego przy odczycie, a dosuwanego do taśmy przy zapisie. Podkład występuje wyłącznie w głowicy zapisującej.
    _jta_ napisał:
    podatność magnetyczna diamagnetyków i paramagnetyków jest zbyt mała, żeby miało to wpływ na działanie głowicy, istotne jest przewodzenie prądu i powstające prądy wirowe.
    Ależ ma znaczenie. Gdyby diamagnetyk w szczelinie nie był istotny to nikt by go tam nie wsadzał - tak na zdrowy chłopski rozum - bo po co? Wystarczyłoby wstawić cokolwiek, albo po prostu zalać szczeliną zalewą żywiczną którą i tak jest zalewana. A prądy wirowe powstają gdzie ? Mnie się wydaje, że w rdzeniu - tu chodzi o to by zmusić pole magnetyczne do wniknięcia w taśmę - więc nie prądy wirowe, a linie pola magnetycznego (chociaż jak wiemy linii tam nie ma, ale też się zwykło tak mawiać).
    _jta_ napisał:
    a do poprawnego zapisu składowa pola pochodząca z sygnału musi być znacznie mniejsza, niż składowa z prądu podkładu
    I jest. W głowicy zapisującej. W kasującej (bo cały czas odnoszę wrażenie - jeśłi niesłusznie, to przepraszam) - że nie odróżniasz tych głowic i zasady działania podkładu.
    _jta_ napisał:
    z prądem o dużej częstotliwości jest o to łatwiej.
    Jest łatwiej zapisać wysokie częstotliwosci, bo są mniej zaszumione stałym polem z kasowanej prądem ( i oczywiście prądem stałym podkładu) stałym taśmy.
  • #76
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Gdyby diamagnetyk w szczelinie nie był istotny to nikt by go tam nie wsadzał

    Napisałem istotne jest przewodzenie prądu i powstające prądy wirowe - akurat tak się składa, że miedź, która jest jednym z najlepszych przewodników, jest diamagnetykiem, srebro też (i to parę razy lepszym - zobacz w Wikipedii). Ale podatność magnetyczna diamagnetyków jest dużo (tysiące razy) za mała, żeby odgrywać tu istotną rolę - inaczej zamiast miedzi byłby stosowany np. bizmut (17x lepsza od miedzi), albo grafit (do 5x lepsza od bizmutu). Może jeszcze spróbują zrobić głowice magnetyczne z grafenem - nie dlatego, że jest diamagnetykiem, tylko dlatego, że przewodzi prąd wielokrotnie lepiej od miedzi. Sprawa konstrukcji głowicy jest nieźle opisana w książce, którą wskazałem - poczytaj, i przestań wypisywać bzdury. O działaniu prądu podkładu też tam napisano, podobnie jak o działaniu głowicy kasującej, i uniwersalnej w roli zapisującej.

    Nie widzę sensu tego, żeby próbować to wszystko wytłumaczyć - po pierwsze, mało co rozumiesz; po drugie, znalazłbym się w takiej sytuacji, jak Trurl i Klapaucjusz wobec zbójcy Gębona - poczytaj sobie to opowiadanie Lema, to może załapiesz, o co chodzi.

    Z użyciem magnesu stałego to jest jakiś pomysł (w MK-121 była głowica kasująca - widać ją na zdjęciu, 6 to uniwersalna, 7 kasująca) - może autorowi tematu tak będzie łatwiej zrobić?
  • #77
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    Nie widzę sensu tego, żeby próbować to wszystko wytłumaczyć
    I ja również. Dlatego też starałem się uprościć pewne zagadnienia, co Ty zrozumiałeś zapewne jako bzdury i brak wiedzy.
    A to ile wiem na ten temat nie jest istotą tematu Autora.
  • #78
    _jta_
    Specjalista elektronik
    W każdym razie, żeby opisać istotne zagadnienia tak, by taki opis był wystarczający, trzeba by na to przeznaczyć setki godzin - dlatego wskazałem książkę. Jak autor ją przeczyta i z czymś będzie miał problem, to można mu podpowiedzieć, ale to nie może być zamiast przeczytania książki, bo to byłoby dużo za dużo pisania.
  • #79
    GrandMasterT
    Poziom 23  
    Wracając na chwilę do tematu wykonania głowicy, za młodu czytałem dużo książek związanych z elektroniką i pamiętam, że w którejś były "plany" budowy monofonicznej głowicy do szpulowca i nawet jakaś fotka wykonanego egzemplarza, więc o ile to nie były jakieś teoretyczne bujdy, może jednak jakoś da się zrobić głowicę, która w jakimś stopniu zadziała. Tym bardziej że głowica tego typu wcale taka mała nie jest.

    W roli głowicy kasującej natomiast spotkałem nawet kawałek dość mocnego magnesu oprawionego w plastik - w dyktafonie który nagrywał na normalnej kasecie. O ile pamiętam to kasowanie w tym sprzęcie nie było najwyższych lotów, w tle nowego nagrania było słychać jakieś ciche resztki starego, jakby zza grubej ściany.
  • #80
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Dzisiaj są magnesy neodymowe, dają dużo silniejsze pole, niż te sprzed lat, więc kasowanie powinno być skuteczne - pytanie tylko, jak skutecznie chronić taśmę i sam magnetofon przed działaniem takiego magnesu. Do głowicy uniwersalnej nie należy zbliżać nawet słabych magnesów, przykręca się ją śrubokrętem z materiału niemagnetycznego.
  • #81
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    W większości popularnych boomboxów nawet do niedawna produkowanych, mających "na pokładzie" magnetofon kasetowy są głowice kasujące z magnesu ferrytowego. Poco, skoro (jak piszesz) można wstawić neodymowy? Bo wystarczał w zupełności. Wbrew pozorom nie musi być to silny magnes, do kasowania zapisu (skutecznego kasowania) wystarcza z powodzeniem niewielka (3x5x6 mm mniej więcej) cegiełka magnes ferrytowego. Taśma (jak każdy ferromagnetyk) ma dość niską wartość nasycenia magnetycznego i używanie silnych magnesów nic nie daje. Mało tego może szkodzić - na co zresztą zwróciłeś uwagę.
    _jta_ napisał:
    .....przykręca się ją śrubokrętem z materiału niemagnetycznego.
    Nieprawda - zresztą nie było nigdy takich wkrętaków nawet na linii produkcyjnej.
    A co do możliwości namagnesowania głowicy uniwersalnej - oczywiście istnieje taka możliwość, z tym, że w każdym serwisie/fabryce (i nie tylko) zajmującym się naprawą sprzętu audio musi być na wyposażeniu demagnetyzer, lub w ostateczności kaseta rozmagnesowująca. No i namagnesowanie głowicy (nie tylko zresztą samej głowicy - (dotyczy to również całego toru prowadzenia taśmy) może nastąpić samoistnie. Dlatego też taką czynność jak rozmagnesowanie toru prowadzenia taśmy powinno się stosować co jakiś czas - zależny od (między innymi) ilości odtworzonych/zapisanych kaset/taśm. Zresztą trwale namagnesować głowicę jest stosunkowo łatwo - mierząc jej oporność omomierzem. Nawet przepływ tak niewielkiego prądu powoduje częściowe namagnesowani rdzeni i słyszalny (w magnetofonach lepszej klasy) wyższy poziom szumów przy odtwarzaniu.
  • #82
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Magnesy ferrytowe bywają różne - u nas robili magnesy do mebli takie, że prawie nie trzymają, a gdzie indziej (chyba w USA) takie, że ręką ciężko oderwać.

    Kaseta rozmagnesowująca? Co to by miało być? Nie da się, demagnetyzer ma rozmiary jak żelazko, albo trochę mniejsze, dużo mniejszy jest mało skuteczny.
  • #83
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    Kaseta rozmagnesowująca? Co to by miało być?
    No to się Kolego znów popisałeś...
    Google nie działa?
    Budowa bardzo prostej wersji magnetofonu.
    Oczywiście nie rozmagnesujesz tym całego toru - to akurat oczywiste, ale głowicę - jak najbardziej.

    Dodano po 2 [minuty]:

    _jta_ napisał:
    demagnetyzer ma rozmiary jak żelazko
    Raczej jak mazak... I wierz mi - wystarcza w zupełności do rozmagnesowania nawet sporych blach stalowych mostka z głowicami (czyli - toru prowadzenia taśmy).
    Budowa bardzo prostej wersji magnetofonu.
  • #85
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    Taka kaseta? Blaszki permalloyowe w głowicy pewnie może rozmagnesować, ale wątpię, czy cokolwiek więcej.
    Usiłujesz za wszelką cenę ratować swój honor, czy nie czytałeś postu wyżej?
    398216 Usunięty napisał:
    Oczywiście nie rozmagnesujesz tym całego toru - to akurat oczywiste, ale głowicę - jak najbardziej.
    398216 Usunięty napisał:
    _jta_ napisał:
    demagnetyzer ma rozmiary jak żelazko
    Raczej jak mazak... I wierz mi - wystarcza w zupełności do rozmagnesowania nawet sporych blach stalowych mostka z głowicami (czyli - toru prowadzenia taśmy).