Witam wszystkich.
Poniżej zamieszczam krótki opis modułu zasilającego do płytek stykowych na wyjściu, którego mamy do dyspozycji dwa poziomy napięć - 5VDC oraz 3,3VDC.
Moduł ten można spotkać na polskich portalach aukcyjnych pod nazwą "Moduł zasilana do płytek stykowych MB102" w cenie od ok. 6zł z przesyłką lub na chińskich portalach jako "Breadbord power supply module MB102" w cenie od ok. $0,50 wraz z przesyłką.

Na płycie PCB modułu możemy znaleźć gniazdo zasilające DC (w moim przypadku jest to gniazdo 5,5x2,1mm), gdzie należy podać zasilanie nieprzekraczające 15VDC, gniazdo USB, włącznik, dwa stabilizatory AMS1117, 1A diodę prostowniczą, diodę LED, kilka kondensatorów oraz kołki goldpin i dwie zworki.
Wedle noty katalogowej układów AMS1117 nasze stabilizatory potrafią dać nam do 1A.
Wymiary płytki to: 53x32x26mm
Jak to wszystko jest połączone ze sobą?
Zasilanie z gniazda DC trafia na jedną połówkę podwójnego włącznika bistabilnego. Dalej z włącznika idzie przez diodę prostowniczą na stabilizator 5V w obudowie SOT-223. Ze stabilizatora idzie na kołki goldpin, drugi stabilizator, tym razem 3,3V i wraca na drugą część włącznika. Gniazdo USB zasilane jest z 5V poprzez włącznik. Napięcie ze stabilizatora 3,3V trafia również na kołki goldpin.
Na płytce mamy dwie zworki - po lewej oraz po prawej. Lewa odpowiada za to, co pojawi się na lewej stronie płytki, prawa za to, co na prawej.
Kołki goldpin, gdzie mamy zworki opisane są jako 5V, OFF, 3.3V. Odpowiednie ustawienie zworki da nam na kołkach pod płytką wybrany poziom napięć lub brak napięcia, jeżeli zworkę założymy na kołki opisane jako OFF.
Na górze płytki mamy jeszcze dwurzędową, 4-pinową listwę goldpin, gdzie mamy niezależne od ustawień zworek źródło napięcia 5V oraz 3,3V.
Jak już wyżej napisałem - zastosowane tutaj stabilizatory mogą dać nam do 1A, ale trzeba zauważyć, że stabilizator 3,3V jest zasilany ze stabilizatora 5V, więc nie wyciągniemy po 1A z każdego z poziomu dostępnych napięć.
Jako że dropout wedle noty katalogowej to 1V i że w szeregu ze stabilizatorem na jego wejściu mamy diodę prostowniczą, to minimalne napięcie, jakim możemy zasilić nasz moduł to ok 7V.
Mnie maksymalnie udało się wyciągnąć za pomocą sztucznego obciążenia z tego modułu 350mA, gdy na wyjściu było jeszcze 5V, powyżej tego poboru dioda LED służąca do informowania, czy nasz układ jest włączony, zaczyna migać, a stabilizator 5V zaczyna się grzać.
Na początku myślałem, że jest to niepotrzebny do niczego gadżet, jednak zacząłem używać tej płytki i muszę przyznać, że jest ona przydatna - pasuje do płytek stykowych i ma dwa podstawowe poziomy napięć używane w elektronice. Nie muszę już teraz używać zasilacza laboratoryjnego do zasilania każdego modułu. Na szybko podpinam zasilacz sieciowy pod tą płytkę i mam już zasilanie, które mogę podpiąć przewodami pod kołki goldpin na innych modułach lub z którego mogę zasilić płytkę stykową. Co prawda dostępne jest tylko 350mA, ale bez problemu zasila małe moduły.
Poniżej zamieszczam krótki opis modułu zasilającego do płytek stykowych na wyjściu, którego mamy do dyspozycji dwa poziomy napięć - 5VDC oraz 3,3VDC.
Moduł ten można spotkać na polskich portalach aukcyjnych pod nazwą "Moduł zasilana do płytek stykowych MB102" w cenie od ok. 6zł z przesyłką lub na chińskich portalach jako "Breadbord power supply module MB102" w cenie od ok. $0,50 wraz z przesyłką.
Na płycie PCB modułu możemy znaleźć gniazdo zasilające DC (w moim przypadku jest to gniazdo 5,5x2,1mm), gdzie należy podać zasilanie nieprzekraczające 15VDC, gniazdo USB, włącznik, dwa stabilizatory AMS1117, 1A diodę prostowniczą, diodę LED, kilka kondensatorów oraz kołki goldpin i dwie zworki.
Wedle noty katalogowej układów AMS1117 nasze stabilizatory potrafią dać nam do 1A.
Wymiary płytki to: 53x32x26mm
Jak to wszystko jest połączone ze sobą?
Zasilanie z gniazda DC trafia na jedną połówkę podwójnego włącznika bistabilnego. Dalej z włącznika idzie przez diodę prostowniczą na stabilizator 5V w obudowie SOT-223. Ze stabilizatora idzie na kołki goldpin, drugi stabilizator, tym razem 3,3V i wraca na drugą część włącznika. Gniazdo USB zasilane jest z 5V poprzez włącznik. Napięcie ze stabilizatora 3,3V trafia również na kołki goldpin.
Na płytce mamy dwie zworki - po lewej oraz po prawej. Lewa odpowiada za to, co pojawi się na lewej stronie płytki, prawa za to, co na prawej.
Kołki goldpin, gdzie mamy zworki opisane są jako 5V, OFF, 3.3V. Odpowiednie ustawienie zworki da nam na kołkach pod płytką wybrany poziom napięć lub brak napięcia, jeżeli zworkę założymy na kołki opisane jako OFF.
Na górze płytki mamy jeszcze dwurzędową, 4-pinową listwę goldpin, gdzie mamy niezależne od ustawień zworek źródło napięcia 5V oraz 3,3V.
Jak już wyżej napisałem - zastosowane tutaj stabilizatory mogą dać nam do 1A, ale trzeba zauważyć, że stabilizator 3,3V jest zasilany ze stabilizatora 5V, więc nie wyciągniemy po 1A z każdego z poziomu dostępnych napięć.
Jako że dropout wedle noty katalogowej to 1V i że w szeregu ze stabilizatorem na jego wejściu mamy diodę prostowniczą, to minimalne napięcie, jakim możemy zasilić nasz moduł to ok 7V.
Mnie maksymalnie udało się wyciągnąć za pomocą sztucznego obciążenia z tego modułu 350mA, gdy na wyjściu było jeszcze 5V, powyżej tego poboru dioda LED służąca do informowania, czy nasz układ jest włączony, zaczyna migać, a stabilizator 5V zaczyna się grzać.
Na początku myślałem, że jest to niepotrzebny do niczego gadżet, jednak zacząłem używać tej płytki i muszę przyznać, że jest ona przydatna - pasuje do płytek stykowych i ma dwa podstawowe poziomy napięć używane w elektronice. Nie muszę już teraz używać zasilacza laboratoryjnego do zasilania każdego modułu. Na szybko podpinam zasilacz sieciowy pod tą płytkę i mam już zasilanie, które mogę podpiąć przewodami pod kołki goldpin na innych modułach lub z którego mogę zasilić płytkę stykową. Co prawda dostępne jest tylko 350mA, ale bez problemu zasila małe moduły.
Fajne? Ranking DIY
