Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kasprzak rm 222 - Słaba czułość ukf i strojenie

parsifal7 08 Lut 2018 12:22 4257 65
  • #31
    gumisie
    Poziom 40  
    parsifal7 napisał:
    Ależ moi drodzy... ja chce tylko poprawić czułość odbiornika
    Jak już tak na tym Tobie zależy, to możesz spróbować cewką L304 oraz trymerem C306 (wzmacniacz wejściowy w.cz "głowicy", można by również sprawdzić tranzystor T301).
    Moim zdaniem nie wiele to pomoże, przy braku wiedzy, może to się zakończyć "uśmierceniem" OR.
    To że masz kilka takich samych radiomagnetofonów, nie świadczy o tym, że konstrukcyjnie są "takie same".
    Pozdrawiam
  • IGE-XAO
  • #32
    Andrzej L.
    Poziom 27  
    "Podwójna stacja" to z dużym prawdopodobieństwem rozstrojone obwody demodulatora. Jeżeli założymy, że demodulator RM-222 jest identyczny jak RM-221 to problem głównie będzie w obowodach-cewkach F4 i F5.
    Nagminna to przypadłość w tych demodulatorach, że z czasem cewki się rozstroiły i max sygnału w bloku p.cz. nie wypada na środku krzywej demodulatora i potem masz dwa garby i dwa mutanty w odbiorze tej samej stacji.
    A do pełni szczęścia pasowałoby od nowa zestroić ciąg F1, F2, F3, F4, F5 dla jednej ustalonej z góry częstotliwości p.cz.
    Ale do tego trzeba sklecić sobie generator, mieć go czym zmierzyć abyśmy znali częstotliwość generowaną i przynajmniej mieć sondę w.cz. z FET-em na wejściu (podpięta do wskazówkowego miernika), żeby widzieć (a nie dosłuchiwać się) efekt naszego kręcenia. Ideałem oczywiście byłby oscyloskop, bez tego pozostaje nam tylko gdybanie i metoda prób i błędów, licząc na cud, że może przypadkiem jakoś się wstrzelimy w lepsze zestrojenie.
    Jeżeli nie podejmiesz żadnych kroków pod kątem doposażenia warsztatu (przy odrobinie chęci to są kwoty ~100zł) to pozostaje sobie wstawić jako demodulator i jednocześnie wzmacniacz p.cz. kostkę UL1219, tam będziesz miał tylko jedną cewkę do zestrojenia.
    Sama zaś głowica tego radia w wyniku siedzącego na wejściu BF314 nie zachwyca czułością, bez wymiany na BF240, dobrania punktu pracy tranzystora, cudów czułościowych bym się tutaj nie spodziewał.
    Oczywiście potem jeszcze kwestia zestrojenia. Nie pokazałeś jaki masz konwerter. Może się okazać, że jest on tak "wybitnej" jakości, że zamiast cokolwiek wzmocnić sygnał lub w najgorszym przypadku po przemianie puścić bez tłumienia może on wręcz tłumić sygnał i efekt opłakanej czułości masz gotowy. Zresztą konwerter miał sens w drugą stronę gdy odbiorniki z zachodniego ukf próbowano w ten sposób zmusić do odbioru stacji z dolnego ukf.
    W twoim wypadku odbierasz tylko wycinek, w najlepszym przypadku 8,5MHz pasma, którego cała szerokość to 20,5MHz, więc co ze słuchaniem pozostałych "wyciętych" 12MHz z górnego pasma?
    To jakiś przestrajany konwerter, którym "gonisz" za stacjami, które chcesz odbierać?
  • #33
    parsifal7
    Poziom 7  
    Do kolegi Andrzeja L. Super informacje. Dziękuję. A mam pytanie skąd jesteś i czy kogoś mógłbyś polecić do takiego zestrojenia posiadającego stosowne przyrządy ż Warszawy lub okolic? Tak... to właśnie chodzi o dwa garby czyli rodzaj podwójnej stacji :). Radio jest fabrycznie nowe tylko leżało 30 lat w firmowym styropianie w szafie. Dlatego tak mi zależy:)

    Dodano po 4 [minuty]:

    Co do konwertera to innectadia na nim działają super. Jest przelaczalny na 3 podzakresy wiec pokrywa cały zakres 88 -108 Mhz a nawet szerzej :)
  • #34
    Andrzej L.
    Poziom 27  
    Lokalizację masz podaną po lewej stronie wiadomości.
    To, że radio jest fabrycznie nowe nic kompletnie nie oznacza, w dodatku jeszcze tak niskiej klasy model. Już w historii było pełno sprzętów wyższej klasy z wszelakiej Unitry, łącznie z tunerami Diory z gatunku ASxxx, amplitunerami AWS, które były tak fabrycznie "zestrojone", że odbierały tylko to co lokalne. Po rzeczywistym zestrojeniu następował cud, bo nawet na kawałku przewodu w formie "anteny" wiszącej na oknie w bloku z widocznością na horyzont 50km można było nawet odebrać stacje mające nadajniki 120km dalej. Na fabrycznym "zestrojeniu" w niejednym modelu było to zjawisko nadprzyrodzone...
    Tylko naiwny myśli, że w procesie produkcji ktoś się tam na taśmie bawił w dopieszczanie odbiorników (oni na taśmie produkcyjnej tunerów nawet tak byle jak lutowali, że w produkcie finalnym nieraz mieli pozamieniane podkówki o różnych wartościach oporu miejscami na płycie, a co tu dopiero mówić o doktoryzowaniu się ze zestrojenia toru ukf), czas pras i zrobione, radio idzie na sprzedaż - jako tako gra.
    Konwerter zawsze będzie protezą. Z obeznanych warszawskich fachowców poszukaj na usenetowych grupach dyskusyjnych (w epoce wszelakich głupiutkich pejsbuków zjawisko lekkiego, szybkiego usenetu na wymarciu, młodym praktycznie nieznane, a szkoda) m.in. pl.misc.elektronika, pl.comp.os.ms-windows.winnt człowieka używającego nicka HF5BS, to warszawski radiowiec z zamiłowania od lat. Tylko pamiętaj, że za Bóg zapłać raczej ci nikt tego nie zrobi, bo za dużo nerwicy kosztuje człowieka dłubanie w takich prostych zabaweczkach, które są nieprzyjazne w demontażu i łatwości dostępu do elementów strojonych. Aby z takiej zabaweczki coś wyciągnąć, żeby to jako tako zaczęło grać i odbierać, to ze 2h przynajmniej trzeba poświęcić, na modyfikacje, dopieszczanie :)
    Więc osobiście zalecam zapoznać się bliżej z tematem i samemu popchnąć ten wózek do przodu, wskazówki dostaniesz w prezencie jak zapytasz od czego zaczynać, na co zwrócić uwagę i o czym warto wiedzieć, a potem już praktyka i doskonalenie się samemu jak poczujesz klimat.
  • IGE-XAO
  • #35
    gumisie
    Poziom 40  
    Andrzej L. napisał:
    Tylko pamiętaj, że za Bóg zapłać raczej ci nikt tego nie zrobi, bo za dużo nerwicy kosztuje człowieka dłubanie w takich prostych zabaweczkach, które są nieprzyjazne w demontażu i łatwości dostępu do elementów strojonych. Aby z takiej zabaweczki coś wyciągnąć, żeby to jako tako zaczęło grać i odbierać, to ze 2h przynajmniej trzeba poświęcić, na modyfikacje, dopieszczanie :)
    Co do tych 2h to Masz rację pod warunkiem, że tam nie grzebała jakaś "złota rączka", co ostatnio jest na "topie".
    Jak czytam posty typu: "lutownicę pożyczę od kumpla a miernik kupię na bazarze, taki za 10 zł może być ?". Szlag mnie trafia.
    Przecież w obecnych czasach jest dostęp do naprawdę FACHOWYCH PORAD w danym temacie. No tak, ale po co czytać takie długie porady i to jeszcze ze zrozumieniem, szkoda czasu. :cry:
    Pozdrawiam
  • #36
    parsifal7
    Poziom 7  
    Dziękuję koledze Andrzejowi L. Duża wiedza i szacunek :). Jak mówiłem radio nie było grzebane i jest dziewicze bo jeszcze ma oryginalną plombe i jest fabrycznie nowe. To rm 222 dla przypomnienia. Otóż... chodzi głównie o to że występuje tam zjawisko podwójnej stacji i kolego Andrzej wspominał że to kwestia zestrojenia demodulatora filtrem f 4 i f 5. Pytanie gdzie te filtry da na płycie i czy to są te w takim zbiorczy metalowym ekranie czy w innym miejscu. A jedli te w ekranie (Tam ich jest więcej niż 2) to które to są 4 i 5. Może faktycznie to wystarczy żeby zlikwidować te tzw podwójne garby... To by mi załatwial sprawę bo potem tylko bym dostroil trymerem wzmacniacz w głowicy i już. Jak mówiłem nie chce tego przestrajac a jedynie wyregulowac do optymalnych parametrów. Nie ukrywam że jakby ktoś doświadczony mi to zrobił i pewny fachowiec to oczywiście bym dobrze zapłacił bo zależy mi na radiu. Mam praktycznie wszystkie kasprzak i jakie były produkowane i niektóre nowe fabrycznie. Ale rm 222 to mój pierwszy nowy tego typu. Zatem jakby kolega Andrzej mógł podpowiedzieć które to filtry te od demodulatora i gdzie one są na płycie i co z tym należy uczynić to może bym spróbował. Wbrew pozorom nie jestem taki głupi technicznie i kiedyś nawet jako starsze dziecko zrobiłem od podstaw radio ukf heterodynowe ż młodego technika na ul 1244 jak dobrze pamiętam. I chodziło idealnie...
  • #38
    parsifal7
    Poziom 7  
    Dzięki wielkie. Zatem wydaje się że te filtry f 4 i f 5 to są właśnie w tej metalowej zbiorczej obudowie ekranowej. Może jakieś sugestie od którego zacząć i jak postępować przy strojeniu tego demodulatora? Na co zwrócić szczególną uwagę etc.
  • #39
    Andrzej L.
    Poziom 27  
    Tak na słuch tego dobrze nie ustawisz, chyba że jesteś czarodziej-mistrz i wstrzelisz się z prawdopodobieństwem 10% w optymalny punkt :)
    Ustawiasz zadaną przez producenta częstotliwość pośrednia dla ukf, czyli 10,7MHz.
    Jak ustawisz jak nie masz czym zmierzyć i zaczynają się schody... bo znowu lecimy na czuja, metodą na chybił trafił.
    Jak się ma czym mierzyć to po prostu wpinamy się zgodnie ze sztuką pomiarów p.cz. w.cz. miernikiem sygnałów zmiennych (oczywiście też nie masz, więc nie ma jak tłumaczyć, to tak jak mierzyć napięcie w gniazdku ~230V i ustalać ile wynosi nie mając miernika) na F4 i sprawdzamy gdzie dla naszego radia w obecnym stanie wypada największy sygnał i tą częstotliwość uznajemy za umownie przyjętą jako nasze p.cz.. Oczywiście dociekliwa osoba sprawdzi jak daleko ona odbiega od teoretycznych 10,7MHz - jak ma częstościomierz. Dla sprawnego działania nie ma w praktyce większego znaczenia dla takich prostych odbiorników, z samymi tylko obwodami LC szeroko strojonymi, czy nasza p.cz. wyniesie 10,4MHz czy 10,9MHz. Ważne aby do tej jedynej ustalonej były ustawione wszystkie filtry w łańcuchu wzmacniaczy i demodulatora.
    Gdy radio jest lepszej klasy i ma filtr ceramiczny p.cz. 10,7MHz, to nie ma potrzeby mierzyć częstotliwości, bo wyraźnie widać gdzie filtr ma swój środek pasma przepuszczania na mierniku wskazówkowym i to ten jeden (lub łańcuch filtrów ceramicznych) odgórnie nam narzuca częstotliwość p.cz.. Skoro widać wyraźnie środek puszczania to wymusza odgórnie (w zależności od egzemplarza niestrojonego filtru ceramicznego i jego fabrycznej częstotliwości środkowej) ustawienie takiej a nie innej częstotliwości pośredniej - wtedy jest łatwiej nie mając przyrządów.
    Pierwszy z rozpatrywanych filtrów (czyli F4) dostrajasz na środek zadanej częstotliwości p.cz. która stanowi teoretycznie najlepiej wzmacnianą częstotliwość w bloku p.cz. - czyli w praktyce trzeba odszukać max sygnału w bloku i do niego stroić - gdy założymy wspaniałomyślnie, w wyniku braku przyrządów pomiarowych, że wcześniejsze filtry nic nie ucięły i nie przesunęły lub bardzo nie rozmyły (w wyniku rozciągnięcia pasma przepustowego, gdy każdy rozstrojony od starości filtr, w najgorszym przypadku ciągnie w swoją stronę) z czym będzie się wiązać problem ustalenia gdzie to maksimum przypada - znane góry i doliny w sygnale, i zgaduj która góra to ta właściwa, a która to ta zła od rozstrojonego filtru.
    W warunkach gdy mamy czym mierzyć trzeba się wpiąć niskopojemnościowym układem pomiarowym (aby samym pomiarem nie rozstrajać obwodu i nie zafałszowywać pomiaru). Jak jest wtórne niskoimpedancyjne, parozwojowe uzwojenie to najlepiej tam mierzyć.
    Więc znów by się przydało sięgnąć do źródeł.
    Np. książką: Szpakowski Zbigniew - Pomiary w radiokomunikacji amatorskiej, wydanie 1978 (starsze mogą być uboższe)
    I poczytać trochę o pomiarach żeby czuć co mierzymy.
    Z braku oscyloskopu, albo będzie się trzeba posłużyć skleconym miernikiem poziomu sygnału na układzie UL1200 i miernikiem wychyłowym - cały układ poprzedzony regulowanym dzielnikiem, aby był w stanie pracować i pokazywać zmiany sygnału nie do 100mV ale do nawet 2Vp.p. Miernik poprzedzony wtórnikiem na fecie, żeby nie obciążać, nie rozstrajać mierzonych obwodów.
    Albo sklecasz na piechotę FET wtórnik +wzmacniacz na 1-2 tranzystorach, dwie diodki Schottky BAT85 jako prostownik-podwajacz i do miernika wychyłowego.
    A filtr F5 - nie mając wobuloskopu - dostraja się na max niezniekształconego sygnału audio.
    Mając generator fm zmodulowany sinusem 1kHz widać pięknie co się dzieje z sygnałem audio ( na oscyloskopie widać gdzie go zaczyna łamać, prasować) po demodulacji jak kręcisz filtrem F5. Przy dobrym słuchu też wyłapiesz gdzie wypada ustawienia rdzenia F5 na "środku" demodulatora przy 1kHz. Dla sygnału typowego przekazu audio, czyli radiowa audycja, rozmowa w studiu, muzyka ustawia się to ciężej niż dla jednostajnego, powtarzalnego, sinusoidalnego, ciągłego sygnału. Na sinusie szybciej na ucho wyłapiesz, że zaczyna giąć, ciąć (czyli słychać to "piłowanie" sinusa jako zniekształcenia), ściszać sinusa - w wyniku tego, że odstrajasz się od optymalnego punktu demodulacji.
    Gdy się ma oscyloskop na pokładzie, strojenie demodulatora to bajka ustawienie. Niewiele jest tu wtedy do dumania, bo wszystko widać gołym okiem co się dzieje z sygnałem po demodulatorze.
    Bez tego pozostaje sobie zdjąć metodą punktową charakterystykę stałoprądową demodulatora (znowu nie będziesz pewnie miał jak) i ustawiasz na środek zmian napięcia tej charakterystyki.
    Czyli kręcąc rdzeniem, korpusem plastikowym z zatopionym rdzeniem jak w przypadku filtrów 7x7 (przed kręceniem dobrze jest gwint zwilżyć olejkiem silikonowym, ewentualnie przeźroczystym smarem-pastą silikonową jak nie jest zbyt gęsta (nie polecam jak się przyjęło WD-40, bo WD-40 będący na bazie nafty czasami reaguje z niektórymi tworzywami, z których wykonane są korpusy filtrów-cewek, gwinty filtrów 7x7 i niektóre lubi rozpuszczać (robią się gumowate), a silikon jest bardziej neutralnym smarowidłem).
    Bez smarowidła jest ryzyko, że urwiesz, rozkalibrujesz wycięcie na stroik w tworzywie, którym masz kręcić, bo po latach jest to zastałe i ciężko się tym obraca. A potem w obiegu na grzebanych radiach pełno zmasakrowanych filtrów 7x7, bo się nie chciały kręcić więc po kowalsku je traktowano :)

    Samo strojenie żeby czuć dobrze wcześniej poczytać o tych muzealnych demodulatorach z diodkami. Choćby w książce: Tomasz Bogdan - Urządzenia radiowe. Nowsze wydanie z roku 1991 z czarną okładką (bardziej rozbudowane niż starsze ze zdjęciem radia-walkmana z słuchawkami na okładce).
    Tadeusz Masewicz - Radioelektronika dla praktyków. Wydanie 1986r.
    Książki po 8-9zł chodzą dziś, więc nie majątek.
    Nie ma nic gorszego jak się czymś kręci i nie wie się czemu to służy i czego mamy oczekiwać po tym kręceniu, jakie będą objawy, które jednoznacznie nam powiedzą: zestroiliśmy.
    Oczywiście skoro nie sprawdzasz zestrojenia wcześniejszych filtrów F1-F3 (a z czasem na pewno trochę uciekły), to będzie to tylko takie zaleczenie, a nie zestrojenie.
    A może się okazać, że te góry i doliny w demodulacji audio tworzą się właśnie z tego, że każdy z tych 5 filtrów ciągnie w swoją stronę. I sam nawet F5 może być ustawiony prawidłowo, a jednak ten jego środek tzw krzywej S demodulatora wypada w miejscu, które jest poza punktem optymalnego wzmocnienia jakie daje z siebie rozstrojony blok wzmacniaczy p.cz., którego charakterystykę kształtują wszystkie 4 poprzedzające demodulator filtry.
    I tak z rozstrojonych 4 filtrów wyjdzie, że wzmacniacz ma dwie góry np. jedną w okolicy 10,5MHz a drugą gdzieś w okolicy 10,9MHz, a demodulator masz ustawiony na jakiś tam teoretyczny zezowaty "środek" np. na 10,8 - tak źle i tak niedobrze.
    Albo że wzmacniacz ma jeden wierzchołek na 10,5MHz, a demodulator ustawiony na 10,9MHz i wszystko się wzajemnie wyklucza, psuje, degraduje.
    Punkt częstotliwości, w którym masz zestrojony demodulator, tam musi wypadać także maksimum sygnału, środek charakterystyki przenoszenia wzmacniacza p.cz.
    Bez tego radio zaczyna głuchnąć, bo demodulator nie dostaje max sygnału gdzie by go oczekiwał. Skoro sygnał nie trzyma normy to i demodulacja odbywa się w sposób upośledzony i masz potem te wkurzające góry i doliny słyszalne gołym uchem.
    Kolejną pułapką może być też to, że nie znamy stanu zestrojenia samej głowicy. Jak głowica daje zaniżony sygnał, to te demodulatory marnie sobie radzą z małymi sygnałami (spada sygnał, zdemodulowany sygnał się ścisza) i może być w ogóle trudno to zestroić (bo nic nie zobaczysz na swoich miernikach, które nie będą w stanie pokazać tak małych sygnałów) niż w przypadku nowszych rozwiązań typu scalony blok UL1219 mający dużo wyższe wzmocnienie i lepsze właściwości ogranicznika, który zdecydowanie sobie lepiej radzi nawet jak głowica jest przytępiona, niż te archiwalne bloki robione na piechotę, z mizernym wypadkowym wzmocnieniem jak w tutejszym bloku radia. Widać to było gdy w minionym wieku, w czasach gdy królował dolny ukf, a na nim praktycznie tylko 4 publiczne stacje, nadajniki głównie tylko po dużych miastach, na odludziach cisza w eterze na ukf dla prostych radyjek w odbiorze. Wyjeżdżając gdzieś na odludzia w las, odbiornik z blokiem p.cz. podobnym do RM222 milknął, odbiornik z blokiem UL1219, mający podobną głowicę, te same stacje, będące już na granicy zasięgu, jeszcze bez większych problemów odbierał.
  • #40
    parsifal7
    Poziom 7  
    Faktycznie trochę to skomplikowane z tym demodulatorem na filtrach lc. Czy byłby ktoś doświadczony z Warszawy lub okolic z sprzętem żeby pomoc? Oczywiscie komercyjnie...
  • #41
    parsifal7
    Poziom 7  
    I nikt nie podpowie?
  • #42
    gumisie
    Poziom 40  
    parsifal7 napisał:
    I nikt nie podpowie?
    W czym ?, z Warszawy czy jak to zrobić (masz opisane przez kol. Andrzej L.). Mało prawdo podobne aby ktoś zdecydował się wykonać tą usługę w przypadku tego RM, zbyt pracochłonne (roboczogodziny = koszt).
    Pozdrawiam
  • #43
    parsifal7
    Poziom 7  
    Tak... chodzi o kogoś bardzo dobrego z Warszawy, kto mógłby pomóc zestroic i posiada niezbędny sprzęt oraz zna tego typu radia. Generalnie chodzi mi o kogoś godnego polecenia. I nie chodzi tu o koszty. Zależy mi na radiu a koszty to kwestia zupełnie oboczna. Dla fana tego typu sprzętu koszty nie są elementem najważniejszym. Zatem ktoś się zgłasza...?
  • #45
    parsifal7
    Poziom 7  
    Myślałem że któryś z kolegów kogoś poleci sprawdzonego...
  • #46
    parsifal7
    Poziom 7  
    Kochani, trochę z innej beczki. Czy to możliwe aby tak sam z siebie mógł paść BF 314 w głowicy inf rm 222. Od razu mówię, chodzi o inny egzemplarz niż ten o którym była tak obszerna dyskusja i nikt tam w niczym nie grzebal. Dziwne to bo jak do anteny doprowadza się sygnał to odbiera bardzo słabo nawet silne stacje, ale gdy doprowadzi się ten sam sygnał do cewki L 304 (za tranzystorem T 301 czyli BR 314) to działa dobrze. Czyli niejako pomija się cały obwód tranzystor T 301. Zaznaczam że wcześniej radio grali dobrze, nikt tam nie grzebal i dług i leżało. W pewnym momencie włączyłem i odbiór był bardzo słaby nawet stacji które wcześniej były bardzo silne. A może tranzystor jest ok tylko padło jego zasilanie lub coś innego bo nie spotkałem się w mojej praktyce aby tranzystor tak sam z siebie padł. Czy ktoś ma jakieś doświadczenie w temacie?

    Dodano po 48 [minuty]:

    BF 314 oczywiście. Pisze z telefonu dlatego zmienia litery nieraz...
  • #47
    Andrzej L.
    Poziom 27  
    Stwierdzasz usterkę BF314 na podstawie pomiarów napięć stałych na bazie, emiterze, czy tylko na podstawie tego, ze słabiej gra? Z tego co napisano opierasz się tylko na sygnale, bo gdybasz, że może padło zasilanie. Sprawdzić spadek napięcia na rezystorze emiterowym, co będzie potwierdzeniem płynięcia prądu kolektora.
    Skoro ponoć padło to sprawdź, ja na odległość tego nie jestem w stanie zrobić i tylko pozostaje gdybać. A tranzystory, zwłaszcza polskie z cemi do jakiś wybitnie niezniszczalnych nie należały.
    Tranzystor równie dobrze może być sprawny tylko pękła ścieżka, zimny lut, przerwa w rezystorze polaryzacji bazy, rezystorze emiterowym i zaczyna tłumić sygnał.
  • #48
    parsifal7
    Poziom 7  
    Ścieżki sprawdzałem i wydają się być ok. Napięcia sprawdzę dziś wieczorem bo muszę do starego mieszkania po mierniki pojechać. A ten rezystor na którym może być przerwa to jaki jego numer? Faktycznie może gdzieś być przerwa na rezystorze lub tranzystor. Luty też poprawiłem i powinno być ok. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam... Bo rozumiem że jak doprowadzam sygnał do cewki na kolektorze bf 314 i Dział A to znaczy że heterodyna działa i coś jest w obrębie wzmacniacza. Taka diagnozę stawiam. Ale oczywiście zawsze słucham bardziej doświadczonych kolegow

    Dodano po 1 [minuty]:

    Bo samoistne padniecie tranzystora to mi się jeszcze nie zdarzyło...

    Dodano po 6 [godziny] 50 [minuty]:

    Kurczę... niesmowite. Na emiterze napięcie przy włączonym radio na ukf ma około 9,2 V. Podobnie jest na bazie. Też około 9 V. Oczywiście pomiar na zasadzie punkt tranzystora - masa. Coś chyba tu jest nie halo ż tymi napięciem i bo skąd się bierze 9 V na wzmacniaczu głowicy ukf (na BF 314). Może więc nie tyle tranzystor co gdzieś jest przebicie. Najśmieszniejsze jest to że wierzyłem opór rezystora R 301 (1,8 k) i opór ma na poziomie 1,5 k czyli teoretycznie tolerancja. Żeby jeszcze ciekawiej było to jak mierze na kolektorze to pokazuje mi się minus 9,2 V przy czym jak zamienię przewody i minus miernika daje do kolektora BF 314 a plus na masę to wtedy pokazuje + 9,2 V. Kochani, co tu "walnęło " bo zglupislem. Jeszcze z takim czymś się nie spotkałem. Może jakiś kondensator ale w głowicy nie ma ekektrolitow tylko ceramiki a te chyba się nie psują. Nie wiem co jest grane a nie chce grzebać na oslep. Pomocy....

    Dodano po 39 [minuty]:

    Pomierzylem w tych samych punktach na bliźniaczym działającym grundigu rr 220 i jest na kolektorze i bazie tranzystora wzmacniacza po około minus 6,5V. Nic już nie rozumiem...
  • #49
    Andrzej L.
    Poziom 27  
    Kłania się czytanie schematów. Na schemacie RM222 widać, że to odbiornik z plusem na masie - czyli z upierdliwą logiką ujemną, gdzie plus zrobiono masą, a to co w większości typowych układów na tranzystorach npn robi się masą stało się "wiszącym" minusem. Stąd też względem masy będą ujemne napięcia. Napięcia masz nie podawać "około" tylko konkretnie, np. emiter -6,5V baza -5,8V. Jak będziesz tak kołował, to diagnozy na odległość też będą skołowane. Tutaj w sprawnym układzie napięcie na bazie ma mieć wyższy potencjał od emitera o 0,6-0,7V. A u ciebie z tego "około" wynika, że tylko 0,2V co już jest wartością mocno podejrzaną.
    Zmierz jeszcze raz i podaj wyniki dokładne, z rozdzielczością do 10mV.
    Czyli napięcie na C303, napięcie na emiterze, na bazie.
    Żebyśmy mieli jaśniejsze odczyty, zrób dla miernika masę na linii do której podłączone są C303, R301, R304 i tam podłącz masowy przewód miernika. Wtedy odczyty w charakterystycznych punktach tranzystora E, B, C, będą miały już normalne dodatnie wartości i łatwiej będzie to analizować, bez potrzeby patrzenia "przez lustro" na odczytane wartości napięć.
  • #50
    parsifal7
    Poziom 7  
    Na spokojnie wszystko pomierzylem zgodnie z zaleceniem :). Wygląda to tak... napięcie na emiterze to minus 9,38 V, napięcie na bazie to minus 8,84 V, napięcie na C 303 to minus 10,01 V. Mierzyłem po 3 razy i tak wychodzi. Zgodnie z zaleceniami masę miernika podłączyłem do masy gdzie wlutiwany jest C 303. I dalej napięcie miernik podaje jako minus. Ale to rozumiem ma mniejsze znaczenie bo chodzi o wartości. Zastanawia mnie natomiast jedna rzecz, co się dzieje bo jak doprowadzam sygnał do anteny (oczywiście przez te wszystkie cewki i takie tam po drodze do emitera BF 314) lub nawet bezpośrednio do samego emitera tego tranzystora to jest cisza a jak do kolektora tego tranzystora to zaczyna działać. To tak jakby tranzystor nie puszczal sygnału. Bo przecież przed emiterem tam zasadniczo nic nie ma za wyjątkiem 2 kondensatorów, cewki na rezystorze i czegoś tam jeszcze co na schemacie oznaczone jest jako "garb w kwadraciku". Na mój rozum (może się myle) to albo coś blokuje tranzystor że nie wzmacnia i nie przepuszcza sygnału (a taka jest jego rola w tym ukladzie) albo sam tranzystor się sypnal. Zglupialem już prawdę mówiąc...
  • #51
    gumisie
    Poziom 40  
    parsifal7 napisał:
    Kochani, trochę z innej beczki. Czy to możliwe aby tak sam z siebie mógł paść BF 314 w głowicy inf rm 222.
    Ja może powrócę do poprzedniej beczki.
    Kolego, to jest ten sam RM pod który podłączałeś konwerter, czy może inny ( przestrojony) ?.
    Pozdrawiam
  • #52
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    398216 Usunięty napisał:
    parsifal7 napisał:
    Chodzi mi tylko jak zlikwidować opisane przeze mnie zjawisko i jaja jest tego przyczyną...
    Poczytaj o częstotliwościach lustrzanych.

    Na UKF??? Tam częstotliwości lustrzane odległe są o 21,4MHz. W praktyce oznacza to że przy nieco za szeroko strojącym się zakresie możemy odebrać w Warszawie Radio Zet (coś koło 108MHz) również i na początku skali, tuż poniżej 87,5MHz. Z odbiorem lustrzanym mamy też do czynienia w sprzęcie nieprzestrojonym z zakresu OIRT na CCIR. Początek zakresu CCIR (87,5MHz) wypada w trybie lustrzanym na częstotliwości 66,1MHz, leżącej niedaleko początku zakresu OIRT. Gdy skala odbiornika kończy się na 74MHz - możliwy jest odbiór stacji z zakresu CCIR o częstotliwości do 95,4MHz, oczywiście słaby z uwagi na duże odstrojenie obwodów w.cz. Częstym błędem radioamatorów jest wówczas próba dostrojenia samych tylko obwodów w.cz. bez uświadomienia sobie że obwód heterodyny wymaga uprzedniego przestrojenia o ponad 20MHz w górę, i potem zdziwienie że tak marny kawałek zakresu CCIR udaje się pokryć.
    To co opisuje Autor, to zapewne odbiór dwuzboczowy. Pojawia się on przy rozstrojeniu obwodu demodulatora FM, w wyniku czego demodulacja odbywa się na zboczach krzywej selektywności toru p.cz. Podobny efekt daje wyschnięcie kondensatora elektrolitycznego w niesymetrycznym detektorze stosunkowym, a taki zdaje się był użyty w tym modelu, wzorem prawzoru MK2500. Trzeba zatem w pierwszej kolejności sprawdzić ów kondensator, a gdyby okazał się sprawny - spóbować zestroić tor p.cz. z akcentem na detektor.

    Dodano po 9 [minuty]:

    parsifal7 napisał:
    No właśnie... dlatego bez sensu grzebać w głowicy bo nie zestroic się tego dobrze w warunkach domowych

    Bzdura, pokutująca od czasów "Elektroniki dla wszystkich" oraz "Nowoczesnych zabawek".

    Dodano po 19 [minuty]:

    Andrzej L. napisał:
    Sama zaś głowica tego radia w wyniku siedzącego na wejściu BF314 nie zachwyca czułością, bez wymiany na BF240, dobrania punktu pracy tranzystora, cudów czułościowych bym się tutaj nie spodziewał.

    Mylisz systemy walutowe. Właśnie BF314 jest odpowiednim tranzystorem do wzmacniacza w.cz. VHF w układzie wspólnej bazy. W przeciwieństwie do starszej generacji tranzystorów (BF214-215, BF194-195) ma on połączony z obszrem bazy ekran separujący od podłoża (stanowiącego zarazem kolektor) pole lutownicze emitera. Dzięki temu uzyskuje się kilkukrotne zmniejszenie pojemności zwrotnej w konfiguracji WB i tym samym możliwe staje się osiągnięcie dużego wzmocnienia przy zachowaniu stabilności.
    Analogiczny ekran ma też tranzystor BF240 (oraz BF241 będący w istocie egzemplarzem o niższej becie, tak jak BF195 jest gorszą pod tym względem wersją BF194). W tym przypadku jednak ekran oddziela od kolektora pole lutownicze bazy, i jest połączony z emiterem. Dlatego ten tranzystor, w przeciwieństwie do BF314 przeznaczony jest do pracy w układzie wspólnego emitera (w szczególności we wzmacniaczu p.cz. AM/FM), do pracy zaś w konfiguracji wspólnej bazy wręcz się nie nadaje, gdyż zastosowany tam ekran zwiększa pojemność między emiterem a kolektorem, w porównaniu choćby z BF195 gdzie żadnego ekranu nie zastosowano. Wyjątkiem jest mieszacz samodrgający w RM221, gdzie zastosowano BF241 w konfiguracji WB. Ale tam pojemność zwrotna nie przeszkadza, gdyż i tak istnieje kondensator sprzężenia zwrotnego, mający zapewnić wzbudzenie drgań heterodyny.
    Przeznaczenie tranzystorów znajduje odzwierciedlenie w kolejności wyprowadzeń: EBC dla BF314, BEC dla BF240 i BF241. Dzięki temu i na płytce drukowanej wejście jest ekranowane od wyjścia przez ścieżkę wspólnej elektrody.
    Tak więc jeżeli wymieniać tranzystor w stopniu w.cz. - to tylko BF195 na BF314.
    Wszystko co napisałem powyżej odnosi się także do tranzystorów BF414 i BF324 (odpowiadających BF314) oraz BF440 i BF441 (odpowiadających BF240 i BF241). Są to jednak tranzystory pnp, i chętnie stosuje się je we współpracy ze scalonymi wzmacniaczami p.cz. z uwagi na możliwość połączenia obwodów w.cz. z masą, którą dla wzmacniaczy scalonych jest "-" zasilania.
  • #53
    parsifal7
    Poziom 7  
    To drugie radio. Nie to którego dotyczy problem lustrzanych odbić. Działało elegancko i pewnego dnia po wyjęciu z pudełka gdzie jest przechowywane nie działało. Sytuacja wygląda jak opisałem i jak się doprowadzi sygnał na emiter lub antenę czyli de facto na emiter za pośrednictwem desek i kondensatorów to nie działa. A Dział A jak sygnał doprowadze na kolektora to cokolwiek dziala. Wygląda to tak jakby sygnał nie przechodził przez tranzystor.
  • #54
    gumisie
    Poziom 40  
    parsifal7 napisał:
    To drugie radio. Nie to którego dotyczy problem lustrzanych odbić
    Tak więc jeszcze jedno pytanie: również podłączasz konwerter ?.
  • #55
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    parsifal7 napisał:
    za pośrednictwem desek i kondensatorów
    ????
  • #56
    parsifal7
    Poziom 7  
    Słownik mi przeninacza... miało być cewek i kondensatorów...
  • #57
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    parsifal7 napisał:
    To drugie radio. Nie to którego dotyczy problem lustrzanych odbić..

    A jaką masz pewność że problem lustrzanego odbioru (nie żadnych odbić!) i to tego prawdziwego a nie wyimaginowanego, wynikłego z prawdopodobnej niesprawności toru p.cz. nie dotyczy konwertera? Tam dopiero są możliwości zbierania śmieci skąd popadnie. Gdy heterodyna konwertera pracuje w okolicach częstotliwości 27MHz (bo wygodnie było zastosować popularny kwarc od walkie-talkie) to oprócz przesunięcia w zakres OIRT fragmentu pasma CCIR z zakresu 92÷101MHz uzyska się także odbiór częstotliwości 38÷47MHz. Nawet jeśli nie pojawi się tu żaden silniejszy sygnał - zostaną szumy przeniesione stąd w zakres odbierany przez nieprzestrojone radio. Do tego dochodzi jeszcze odbiór na harmonicznych heterodyny: i tak za sprawą drugiej harmonicznej pojawiają się sygnały przeniesione z pasma 11÷20MHz (w tym sygnały stacji radiofonicznych KF) oraz 119-128MHz (tu znajdują się kanały TV kablowej które mogą promieniować z domowej sieci). Odbiorowi częstotliwości niepożądanych powinien zapobiec filtr wejściowy konwertera - ale częstokroć czyni to tylko symbolicznie ponieważ w przeciwieństwie do obwodu międzystopniowego głowicy UKF w odbiorniku jest nieprzestrajany, a musi przepuścić całe pasmo CCIR.
    Tak więc zwolennicy konwerterów: przyjemnego słuchania i mocnej wiary w zapewnienia oferentów tych gadżetów że "po zastosowaniu konwertera Twój odbiornik będzie miał takie parametry jakie zadeklarował producent" :twisted:
  • #58
    parsifal7
    Poziom 7  
    Co to pytania o konwerter to akurat w tym temacie nie ma to znaczenia bo tu chodzi o to że głowic a nie dziala. A w zasadzie nie przepuszcza sygnału bf 314. To nie o to chodzi czy Dział A lepiej czy gorzej ale nie dxiala wcale jak się doprowadza sygnał do anteny lub na emiter bf 314. A ja poza ten tranzystor czyli na kolektor to niby działa. Slabiej niż wcześniej było ale dxiala. To oznacza że coś jest nie tak na wejściu głowicy. Pytanie czy to tranzystor czy coś zwiera i nie dxiala wzmacniacz wcz na wejściu. Ot co...
  • #59
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    parsifal7 napisał:
    Co to pytania o konwerter to akurat w tym temacie nie ma to znaczenia bo tu chodzi o to że głowic a nie dziala. A w zasadzie nie przepuszcza sygnału bf 314. To nie o to chodzi czy Dział A lepiej czy gorzej ale nie dxiala wcale jak się doprowadza sygnał do anteny lub na emiter bf 314. A ja poza ten tranzystor czyli na kolektor to niby działa. Slabiej niż wcześniej było ale dxiala. To oznacza że coś jest nie tak na wejściu głowicy. Pytanie czy to tranzystor czy coś zwiera i nie dxiala wzmacniacz wcz na wejściu. Ot co...

    Nieuważnie czytałeś to co napisałem wcześniej. Masz nieprzestrojone radio, skoro jak piszesz nikt w nim nie grzebał, tak? Zatem możesz liczyć jedynie na lustrzany odbiór stacji CCIR. Warunkiem jest jednak że te sygnały przejdą przez strojony obwód międzystopniowy głowicy. Gdy dołączy się antenę tam gdzie należy, tj do emitera wzmacniacza w.cz. to obwód międzystopniowy pozostanie słabo tłumiony a jego selektywność okaże się dostatecznie duża aby stłumić sygnały z zakresu 87,5MHz÷95,4MHz (na tyle pozwala odbiór lustrzany). Gdy jednak dołączy się antenę do kolektora (a więc bezpośrednio do obwodu międzystopniowego - to jej niewielka rezystancja (gdy długość otwartego kawałka drutu stanowi znaczącą część długości fali to jego rezystancja jest mała za sprawą promieniowania) stłumi obwód na tyle silnie że mimo braku wzmocnienia przez pominięty tranzystor BF314 sygnały z fragmentu pasma CCIR dotrą do wejścia mieszacza i zostaną odebrane.
    Tak więc zamiast dalej wytrwale rzeźbić w klocku - przestrój wreszcie głowicę. Opisów na forum jest od pyty, a procedura w przypadku różnych typów różni się jedynie numeracją elementów.
  • #60
    parsifal7
    Poziom 7  
    Niekoniecznie... radio wcześniej było używane od czasu do czasu poprzez przyłączany konwerter do anteny. I wszystko było dobrze a radio dzialalo poprawnie. Pewnego dnia jak wydałem z pudełka i włączyłem to nie działało. Nikt w nim nie grzebal. Rozkrecilem żeby zbadać temat i po kolei przykładem sygnał od anteny dalej... do etapu emitera BF 314 sygnał nie dociera dalej bo blokuje dostęp sygnału tranzystor. Jak do kolektora się podłączy sygnał to działa ale nie zmienia to kwestii że nie przechodzi sygnał przez wzmacniacz w.cz. A to czy połączymy konwerter czy generator na stare pasmo to nie ma to znaczenia. Istotne w sprawie jest to że głowica nie działa a w zasadzie nie działa wzmacniacz w.cz.